Forum

Asystent AI
Runy a humor - czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a humor - czy można je czytać żartobliwie czy to niedoważne

Strona 2 / 3

Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobra, ale powiem wam szczerze - nawet jeśli ta powaga jest 'wynalazkiem' nowożytnym, to dla mnie osobiście zmienia podejście do odczytu. Jak traktuję to poważnie, to inaczej siedzę, inaczej oddycham, inaczej patrzę na runy które wyszły. I wyciągam więcej. To nie jest kwestia tradycji tylko mojej głowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Granacik93 To bardzo uczciwa obserwacja i chyba klucz do tej dyskusji. Pytanie brzmi - czy to jest efekt powagi jako takiej, czy efekt skupienia? Bo te dwie rzeczy idą razem, ale niekoniecznie muszą. Można być skupionym i lekkim jednocześnie.


Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Kaja Może masz rację. Może to skupienie, nie powaga. Chociaż u mnie jedno ciągnie za sobą drugie. Ale rozumiem, że u kogoś innego śmiech z koleżanką może paradoksalnie obniżać barierę i pozwalać bardziej szczerze patrzeć na to co wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie! Ja tak to widzę. Jak byłam poważna przy runach to miałam tendencję do szukania tego co chcę zobaczyć. A jak śmiałam się z koleżanką, to paradoksalnie powiedziałyśmy sobie rzeczy bardziej na wprost. Może za dużo powagi blokuje?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale zaraz - to jak w ogóle mam wiedzieć, które podejście jest dla mnie lepsze, jeśli dopiero zaczynam? Czy to jest coś co się wypracowuje przez lata, czy można od razu sprawdzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Wiedunka Myślę że najszybciej sprawdzisz to robiąc odczyty dla siebie i porównując. Prowadź chociażby krótkie notatki - jakie miałaś nastawienie przed odczytem i czy coś z tego wynikło. Po kilku tygodniach zobaczysz jakiś wzorzec. Ale szczerze, na początku polecam jednak próbować różnych podejść.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam inne pytanie do wszystkich - a czy runy można w ogóle czytać dla kogoś innego w luźnej atmosferze? Bo jedno to dla siebie żartobliwie, a drugie to siedzieć i czytać dla koleżanki przy winie na przykład. Czy to jest jeszcze bardziej ryzykowne jeśli chodzi o tę 'niedoważność'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Hilek Ciekawe że o tym mówisz, bo czytanie dla innych jest właśnie chyba trudniejsze - nie dlatego że wymaga powagi, ale dlatego że możesz powiedzieć coś co ta osoba weźmie do siebie bardziej niż się spodziewasz. Nawet w żarcie. I to może być jedyny argument za lekką ostrożnością.


Odpowiedz
(@pelciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 37

@Kaja Ojej, to właśnie mnie zastanawia! To znaczy że przy czytaniu dla siebie można sobie bardziej żartować, ale przy czytaniu dla innych trzeba uważać? Bo jak ktoś jest wrażliwy, to nawet żartobliwy odczyt może zrobić wrażenie?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Ale to dotyczy chyba każdego wróżenia, nie tylko run? Tarot też może kogoś trafić mocno nawet przy najlżejszej atmosferze. To nie jest specyfika run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra_f)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Irminka Dobra uwaga. Czyli to nie jest pytanie o runy, tylko o etykę wróżenia w ogóle. Co Erazm o tym myśli? Bo wraca mi pytanie czy jest coś specyficznego dla run w tej całej dyskusji o humorze, czy rozmawiamy już o czymś szerszym.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

Myślę że runy mają jedną specyfikę której nie ma tarot - ta symbolika jest bardziej abstrakcyjna i przez to zostawia więcej miejsca na projekcję. Przy tarocie masz obrazek który coś sugeruje. Przy runach masz kilka kresek i znaczenie które musisz sam przyłożyć do sytuacji. I może właśnie dlatego nastrój podczas odczytu ma większe znaczenie - bo ty jesteś większą częścią tego procesu interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

To co Erazm mówi o projekcji i abstrakcji - to by tłumaczyło dlaczego śmiech z koleżanką przy Gebo dał Madzialenie inny wynik niż samotny poważny odczyt. Nastrój wpływał na to jak interpretowała symbol, nie na to jaki symbol wyszedł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 323

@Strzaska96 No tak, dokładnie tak to widzę teraz kiedy o tym mówisz. Runa ta sama, interpretacja inna. Więc może to nie chodzi o to czy żartować czy nie, tylko żeby być świadoma w jakim jesteś nastroju i jak to może zabarwiać odczyt?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ale to co Madzialena mówi o świadomości nastroju - to jest praktyczne, tylko jak ja mam na początku w ogóle ocenić swój nastrój przed odczytem? Znaczy, wiem że jestem rozbita albo spokojna, ale czy to wystarcza żeby wiedzieć jak to wpłynie na to co zobaczę w runach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Wiedunka Właśnie o to chodzi, że na początku raczej nie wiesz jak to wpłynie, bo nie masz jeszcze punktu odniesienia. Dlatego pisałam wcześniej o notatkach - żeby ten wzorzec wyłapać. Ale mam pytanie do Madzialeny - czy ta świadomość nastroju jakoś ci zmieniła to jak podchodzisz do samego układania run? Czy tylko do interpretacji?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 323

@Bernadetka93 O, dobre pytanie bo nie myślałam o tym tak. Chyba... głównie do interpretacji? Ale może przy układaniu też coś się zmienia, tylko nie zwracałam na to uwagi. A ty prowadzisz te notatki przy runach tak samo jak przy innych praktykach?


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wtrącę się, bo ta kwestia nastroju a interpretacja - mnie to bardzo uderzyło. Tzn. przez długi czas byłam przekonana, że przy runach nastrój 'przeszkadza' i trzeba go wyciszyć zanim zaczniesz. A teraz myślę, że może to jest zupełnie błędne założenie.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie i to jest clou tego wątku - wróćmy na chwilę do tytułu, bo nam trochę uciekł. Pytanie było o humor, ale chyba doszliśmy do czegoś ciekawszego: czy każdy nastrój wpływa jednakowo? Bo humor to jeden nastrój, smutek to drugi, podniecenie kolejny. Czy runy 'reagują' inaczej na różne stany?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Hm, ale to zakłada że runy w ogóle 'reagują', a nie że to my interpretujemy inaczej. Czy nie mieszamy tu dwóch różnych rzecz? Bo jedno to: mój nastrój zmienia moją interpretację. A drugie to: mój nastrój wpływa na to co energetycznie zachodzi podczas odczytu. To są chyba dość różne twierdzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mantra_f)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 105

@Strzaska96 O, to jest ostre rozróżnienie i doceniam je. Ale z perspektywy praktycznej - czy to ma znaczenie? Tzn. jeśli wynik jest inny, to czy obchodzi mnie mechanizm?


Odpowiedz
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Mantra_F Mnie obchodzi, bo jak to jest tylko moja projekcja, to mogę to uwzględnić i skorygować. A jak to jest energia, to nie wiem co z tym zrobić poza tym żeby się 'oczyścić' albo coś.


Odpowiedz
Wpisy: 188
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ta dyskusja między Strzaską a Mantrą jest według mnie najciekawsza w tym wątku. Bo to dotyka tego po co w ogóle robimy odczyt. Jeśli szukamy odzwierciedlenia swojego stanu - to nastrój jest informacją. Jeśli szukamy czegoś zewnętrznego - to nastrój jest zakłóceniem. I chyba to jest kluczowe pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Ja to słucham i mam wrażenie że wy wszyscy macie już w głowie jakiś model tego jak runy działają, i rozmawianie o humorze to jest dyskusja na tle tego modelu. A jak ktoś w ogóle nie ma modelu, to gdzie zacząć? Pytam serio, bo dla mnie to jest jeszcze czarna skrzynka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 219

@Hilek A jaki ty intuicyjnie masz model? Bo podejrzewam że jednak jakiś masz, skoro jesteś tu i pytasz. Może warto to nazwać zanim ktoś ci powie co powinieneś myśleć.


Odpowiedz
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Teodozja No dobra, to powiem - myślę że to jest coś jak test Rorschacha. Patrzysz na kształt i twój mózg wyciąga skojarzenia. I te skojarzenia są o tobie. Nie wiem czy to jest 'poprawna' interpretacja ale tak mi to wygląda z boku.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Hilek mówi o Rorschachu - nie jest takie złe, ale jest trochę za płytkie. Runa to nie jest dowolny kształt, ma konkretną tradycję znaczeń. Więc to bardziej jakbyś patrzył na słowo w obcym języku, którego trochę się nauczyłeś - widzisz kształt, ale przez to też warstwę znaczeń, i twój nastrój filtruje którą z tych warstw wyciągasz.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@pelciaa)
Połączone: 1 rok temu

Ale to jest super, to znaczy że im więcej znasz znaczeń run tym bardziej nastrój może błądzić po tych znaczeniach? Czyli dla początkującej osoby nastrój ma mniejszy wpływ bo ma mniej warstw do przefiltrowania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Pelciaa O, to jest bardzo ciekawe pytanie. Chociaż mam wątpliwości - może dla osoby z mniejszą wiedzą nastrój ma większy wpływ, bo nie ma kotwicy w tradycyjnym znaczeniu i bardziej dryfuje w stronę tego co chce zobaczyć?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 323

@Bernadetka93 Ja się z tobą zgadzam. Jak zaczynałam, to te kilka znaczeń które znałam były mniej konkretne, więc tym łatwiej było mi je 'wygiąć' pod nastrój. Teraz jak znam więcej kontekstu, to jest coś co mnie trzyma przy interpretacji nawet jak mi się nie podoba.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, czy to nie znaczy że nauka większej liczby znaczeń run jest rodzajem ochrony przed własnym nastrojem? To trochę paradoksalne przy tym co wcześniej mówiliście o żartobliwym podejściu jako otwierającym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Irminka Niekoniecznie paradoks - może to jest po prostu inna funkcja. Nastrój otwiera kanał, wiedza go precyzuje. Jedno bez drugiego jest niekompletne - bez nastroju jesteś chłodną maszyną, bez wiedzy jesteś chaotycznym odbiorcą.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, ale wracając do humoru konkretnie - humor obniża barierę do nastroju, powiedzmy. Ale czy jednocześnie obniża dostęp do wiedzy? Tzn. czy jak się śmieję z koleżanką, to mniej mi przychodzą do głowy tradycyjne znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i szczerze - nie wiem. Myślę że zależy od etapu znajomości run. Jak znaczenia masz głęboko, to humor ich nie wypłukuje. Ale jak je dopiero przyswajasz z kartek, to pewnie humor rzeczywiście może utrudniać dostęp. Może dlatego na początku warto trochę serio, a potem można sobie pozwolić na luz?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

To co Erazm mówi o etapach nauki - wydaje mi się logiczne, ale mam pytanie praktyczne: jak to sprawdzić? Tzn. skąd wiem że znaczenia mam 'głęboko' a nie tylko na pamięć? Bo można znać definicje z kartek i nie mieć tego w głowie naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Strzaska96 Ja to poznałam po tym, że zaczęłam widzieć połączenia między runami zanim zdążyłam pomyśleć. Tzn. kładziesz Hagalaz i zanim sięgniesz po notatki, już wiesz że to nie jest 'po prostu zniszczenie', tylko że coś musi się rozpaść żeby cokolwiek nowego mogło wejść. Jak to pojawia się samo, to chyba znaczy że jest głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@hilek)
Połączone: 1 rok temu

Ale to brzmi jak intuicja, nie jak wiedza. Czy to nie jest ten sam problem co z nastrojem? Tzn. intuicja też może cię prowadzić tam gdzie chcesz iść, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Hilek No tak, ale intuicja budowana na dłuższej praktyce to nie to samo co czyste życzeniowe myślenie. Chociaż... właściwie skąd wiem? Może masz rację i to jest ta sama pułapka tylko lepiej ukryta.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest sedno - i wracam do tytułu tematu, bo to jest dokładnie to o co mi chodziło z tym humorem. Śmiech może być rodzajem intuicji. Nie planujesz że teraz będziesz śmieszny, po prostu coś cię uderza jako absurdalne albo celne. Czy to nie jest dokładnie ten sam mechanizm co ta intuicja Granacika?


Odpowiedz
Wpisy: 188
 Kaja
(@kaja)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale humor ma jeszcze jedną właściwość o której nie mówiliśmy - on natychmiast obniża stawkę. Jak interpretujesz runę poważnie, to jest presja że musisz mieć rację, że to ważne, że coś znaczy. Jak się śmiejesz, to tej presji nie ma. Czy ktoś sprawdzał czy bez tej presji wychodzi coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 37

@Kaja O, to mnie bardzo uderzyło. Bo ja jak robię odczyt sama sobie to zawsze jestem spięta że 'może źle interpretuje' i potem to przeze mnie nie leci płynnie. Może właśnie ta presja mi przeszkadza bardziej niż myślałam. Ale jak miałabym celowo wywołać ten luz z humoru?


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja próbowałam raz zrobić odczyt dla koleżanki i ona sama puszczała żarty przez całe układanie i jakoś to nie przeszkadzało - wręcz przeciwnie, mówiłam jej rzeczy które normalnie bym przemilczała bo się bałam że ją urażę. Humor jakby zdejmował ze mnie odpowiedzialność za słowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Madzialena Ale czy to jest dobre że zdejmuje odpowiedzialność? Bo jak interpretujesz runę komuś i dajesz jej znaczenie pod wpływem humoru, to czy ta osoba może na tym polegać? Trochę mi to brzmi jak - wyszło śmiesznie, to nie bierzemy tego na serio, a potem okazuje się że to było trafne i co wtedy?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 323

@Irminka Właśnie! To jest dokładnie to co się stało. Powiedziałam coś jakby żartem, obie się zaśmiałyśmy, a potem ona do mnie napisała że to jednak było w punkt. I wtedy zaczęłam się zastanawiać czy to był odczyt czy nie był.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Madzialena opisuje - to się chyba nazywa coś w rodzaju 'przypadkowej trafności' i wydaje mi się że ważne jest co z tym robisz. Czy wracasz do tego poważnie, czy zostaje jako żart? Bo jeśli każdy żart który trafi staje się dowodem na działanie run, a każdy który nie trafi po prostu zostaje żartem - to mamy problem z metodą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Bernadetka93 Dokładnie to chciałam powiedzieć ale lepiej. To się chyba nazywa bias potwierdzenia? Pamiętamy trafienia, zapominamy pudła?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie może z innej beczki - czy ktoś z was ma wrażenie że humor podczas odczytu bardziej pasuje do pewnych run niż do innych? Bo mnie wydaje się że Jera albo Wunjo jakoś naturalnie do śmiechu pasują, ale Hagalaz albo Nauthiz już nie za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest ciekawe spostrzeżenie i chyba coś w tym jest. Chociaż z drugiej strony - może właśnie Nauthiz i Hagalaz najbardziej potrzebują tego luzu, bo jak podchodzisz do nich z powagą i lękiem, to widzisz tylko najciemniejszą interpretację?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@teodozja)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to nie jest trochę odwracanie sensu run? Tzn. jeśli Nauthiz pojawia się żeby coś powiedzieć trudnego, to może powaga jest właśnie odpowiednia? Nie wiem, pytam bo nie jestem pewna.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: