Forum

Asystent AI
Runy w okresie żało...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w okresie żałoby - czy mogą wspierać proces przeżywania straty

Strona 1 / 5

Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Straciłam niedawno mamę i próbuję jakoś przez to przejść. Ktoś mi powiedział, że runy mogą pomóc w procesie żałoby, ale szczerze mówiąc nie wiem nawet od czego zacząć. Czy to w ogóle ma sens, żeby sięgać po runy w takim momencie? Czy ktoś z was miał doświadczenie z tym tematem?


Odpowiedz
225 odpowiedzi
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Runy w żałobie to temat, który pojawia się częściej niż myślisz. Zanim cokolwiek powiem, chciałem zapytać - masz już jakieś doświadczenie z runami w ogóle, czy to byłoby pierwsze zetknięcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Czarek bardzo dziękuję za odpowiedź! Mam zestaw run kamieniowych, który dostałam rok temu, ale nigdy za bardzo nie wiedziałam jak z nimi pracować. Poczytałam trochę o ich znaczeniach, ale to wszystko. Nie robiłam żadnych wróżb ani nic takiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Współczuję straty. To trudny czas i rozumiem, że szukasz czegoś, co może pomóc. Z mojego doświadczenia powiem tyle - runy mogą działać jako pewnego rodzaju lustro, które pomaga zobaczyć, co się dzieje w środku. Ale mam jedno pytanie do Ciebie: czego konkretnie szukasz? Jakiegoś kontaktu, ukojenia, czy może po prostu potrzebujesz struktury, żeby przez to przejść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Gebda dziękuję za to pytanie, dużo mi dało do myślenia. Chyba szukam przede wszystkim jakiegoś ukojenia i może jakiegoś sensu w tym wszystkim. Nie wiem czy to w ogóle jest coś, co runy mogą dać, ale chciałabym spróbować. Boję się tylko, że wyciągnę coś 'złego' i jeszcze bardziej się przestraszę.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie znam się za bardzo na runach, ale byłam w podobnej sytuacji po stracie taty i sięgnęłam wtedy po inne rzeczy. Zastanawiam się - czy runy mogą w ogóle powiedzieć coś o osobie, której już nie ma? Czy raczej chodzi o to, żeby pomóc osobie żyjącej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Pola dobre pytanie i ważne rozróżnienie. Runy nie są medium, więc nie są sposóbm do kontaktu ze zmarłymi. To raczej praca z własną psychiką, z emocjami, z tym co czujesz. Hagalaz, Nauthiz, Isa - te runy często pojawiają się kiedy ktoś jest w trudnym, zamrożonym miejscu. Nie dlatego, że to 'zły znak', ale dlatego że opisują to, co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Dodam, że do pracy z żałobą polecałbym dołożyć jakiś kamień, na przykład obsydian albo onyks. Sam miałem sytuację, że wróżba runami nie dawała pełnego obrazu dopóki nie miałem przy sobie odpowiedniego minerału. Runy same w sobie to trochę za mało w tak intensywnym emocjonalnie momencie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Symeon75 skąd ta teoria o kamieniach przy runach? Tradycyjnie runy działają niezależnie od minerałów. Nie chcę nic przekreślać, ale mieszanie tych systemów może zaciemnić obraz zamiast pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

to jest bardzo częsty lęk przy pracy z runami, szczególnie w trudnych momentach. Powiem Ci jedno - nie ma run 'złych'. Są runy trudne, są runy wyzwań, ale każda z nich ma w sobie jakiś kierunek, jakąś wskazówkę. Hagalaz na przykład wielu ludzi odbiera jako złowróżbną, a to jest runa transformacji przez burzę. Bardzo pasuje do żałoby, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i też mam podobne obawy, bo ja zaczynam swoją przygodę z numerologią i też bałam się na początku 'złych' liczb. Chyba to jest ogólnie ludzki lęk przed symbolami, które nam się kojarzą z czymś negatywnym. Czy przy runach można jakoś to przełamać zanim się zacznie pracować?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zastanawia jedno - czy w żałobie w ogóle powinno się wróżyć? Słyszałam, że w bardzo intensywnych emocjonalnie momentach interpretacje mogą być przekłamane, bo rzutujemy na nie swój stan. Jak to jest z runami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Arktura96 to jest sensowna obawa. Faktycznie, kiedy jesteśmy w silnych emocjach, interpretacja może być bardziej życzeniowa albo odwrotnie - bardziej katastroficzna niż to, co runa faktycznie niesie. Dlatego w żałobie polecam nie wróżbę jako przepowiednie, ale raczej medytację z runą. Bierzesz jedną, patrzysz na nią, siedzisz z nią. Bez pytania 'co będzie', raczej 'co czuję'.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy jest jakaś konkretna runa, którą poleca się do pracy z żałobą? Pytam bo nigdy nie pracowałam z runami, ale ta rozmowa mnie bardzo interesuje. Szczególnie to co powiedział Czarek o Hagalaz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Novella93 Hagalaz to jedna z nich, owszem. Ale też Isa - runa zatrzymania, zimna, czekania. W żałobie bardzo często jest taki moment kiedy człowiek jest jakby zamrożony i Isa to opisuje. Oraz Tiwaz, który mówi o ofierze i honorowym przejściu przez coś trudnego. Nie wyciągałbym jednej 'magicznej' runy żałoby, bo każda strata jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mi bardzo pomaga - ta perspektywa, że runa opisuje stan a nie przepowiada. Nie wiem dlaczego nigdzie wcześniej tego nie czytałam, a tu od razu kilka osób to mówi. Czy to jest jakaś konkretna szkoła pracy z runami, czy bardziej ogólne podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy z dużym zainteresowaniem, bo staram się porównywać różne systemy. W astrologii jest podobnie - tranzyt Saturna przez Księżyc to nie wyrok, to opis tego, przez co przechodzisz. Ciekawe, że runy działają na tej samej zasadzie. Czarek, czy to jest podejście bardziej psychologiczne, czy też tradycyjnie tak rozumiano runy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wiciokrzew77 uczciwa odpowiedź jest taka, że w historycznych źródłach runy były używane i jako przepowiednia i jako opisowa praca ze stanem rzeczy. To nie jest albo-albo. Współczesne podejście psychologiczne, mocno spopularyzowane przez Gunnar Gunnarssona i kilku innych, kładzie nacisk właśnie na ten aspekt lustrzany. Ale nie chcę powiedzieć, że to jedyne słuszne. Sam używam obu.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do Leokadii, bo chyba trochę odeszliśmy od jej sytuacji. Leokadia, czy czujesz się gotowa do tej pracy teraz, czy może potrzebujesz jeszcze trochę czasu zanim zaczniesz sięgać po runy? Bo to wydaje mi się ważniejsze niż wybór konkretnej runy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Baska84 bardzo dziękuję za to pytanie, bo naprawdę mnie zatrzymało. Szczerze? Nie wiem. Czasem wydaje mi się, że jestem gotowa, a czasem wszystko mnie przytłacza. Chyba właśnie dlatego szukam czegoś, co da mi jakieś oparcie. Może to dobry moment żeby zacząć powoli, tak jak Czarek mówił - jedna runa, medytacja, bez wróżenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Leokadia, myślę, że dobrze to wyczułaś. Jedna runa dziennie, bez pytania o przyszłość, tylko siedzenie z tym co przynosi - to jest moim zdaniem najlepsze co możesz teraz zrobić. I nie oceniaj siebie za to, co przy niej poczujesz. Czasem przyjdzie płacz, czasem złość, czasem nic. Wszystko jest w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Gebda napisała o nieocenianiu siebie brzmi bardzo mądrze. Ale mam pytanie do Czarka, bo wspomniał wcześniej o Tiwaz - jak ona się ma do żałoby konkretnie? Bo ofiarę rozumiem, ale co to znaczy 'honorowe przejście' w kontekście straty bliskiej osoby?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Novella93 Tiwaz to runa Tyra, który oddał rękę żeby związać Fenrira - czyli świadomie przyjął ból dla wyższego celu. W żałobie to może oznaczać taki moment, kiedy człowiek uświadamia sobie, że ból jest częścią miłości. Nie da się kochać kogoś głęboko i nie cierpieć po stracie. Tiwaz nie mówi, że będzie łatwo. Mówi, że da się przez to przejść z godnością.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Czarek a właśnie, bo w astrologii jak mam trudny tranzyt to interpretacja jest bardzo zależna od całego układu. Czy przy runach wyciągnięta runa 'działa inaczej' zależnie od tego, w jakim stanie jest osoba? Czy każdemu Tiwaz mówi to samo?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wiciokrzew77 nie, nie mówi tego samego. I tu masz dobry trop. Kontekst jest wszystkim. Tej samej runie Tiwaz ktoś w żałobie nada inne znaczenie niż ktoś, kto szuka pracy. Runa nie żyje w próżni, ona wchodzi w dialog z sytuacją osoby. Dlatego właśnie zapis pytania przed rzutem jest taki ważny.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to zdanie o miłości i bólu... siedzi mi teraz w głowie. Czarek, czy to znaczy, że runa może coś takiego pokazać konkretnej osobie, która ją wyciągnie? Czy to jest bardziej ogólna interpretacja?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Leokadia, słucham cię od dłuższego czasu w tym wątku i mam wrażenie, że te rozmowy już coś ci dają, nawet zanim wzięłaś runy do ręki. Pytanie jest czy masz w ogóle zestaw, czy dopiero myślisz o zakupie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Baska84 mam! Dostałam kamienne w prezencie parę lat temu, ale nigdy poważnie z nimi nie siadałam. Leżą w pudełku. Czytałam raz czy dwa jakieś podstawowe opisy, ale to było takie... powierzchowne. Teraz mam wrażenie, że jest czas żeby naprawdę to otworzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Kamienne runy to dobry wybór do pracy z żałobą, bo kamień ma ciężar i temperaturę, czujesz je w dłoni inaczej niż drewniane. Ja bym do tego dorzucił jeszcze jakiś agat, najlepiej niebieski - on uspokaja układ nerwowy i przy takich intensywnych emocjach pomaga utrzymać skupienie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Symeon75 serio, skąd bierzesz te zestawienia? Agat niebieski do run to nie jest żadna tradycja, to jest Twój własny pomysł albo coś z internetu o nieustalonej podstawie. Leokadia pyta o runy, nie o litoterapię. Nie mieszajmy jej bardziej niż potrzeba.


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Symeon75 ale mam szczere pytanie, bo interesuję się kamieniami - czy kiedykolwiek sprawdziłeś empirycznie, że agat coś zmienia przy runach? Czy to bardziej intuicja?


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 338

@Novella93 sprawdziłem na sobie i to mi działało. Nie twierdzę, że każdemu musi, ale u mnie różnica była wyraźna. Kamień przy rzucie dawał mi większe skupienie. Może Czarek ma rację, że to nie tradycja, ale w praktyce przynajmniej dla mnie to miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@arktura96)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania, które zadałam wcześniej, bo trochę uciekło - Czarek mówił, że w silnych emocjach interpretacja może być przekłamana. Ale jak w ogóle rozpoznać, że jesteś zbyt emocjonalnie, żeby czytać runy? Bo żałoba nie mija z dnia na dzień, to może trwać miesiącami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Arktura96 to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ja bym powiedziała tak - jeśli zanim jeszcze wyciągniesz runę, już wiesz jaka odpowiedź cię 'uspokoi', to prawdopodobnie nie jesteś gotowa na uczciwe czytanie. To jest ten moment kiedy rzut staje się szukaniem potwierdzenia, a nie pytaniem.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Gebda to mnie zatrzymało. Bo trochę tak mam. Chyba chcę żeby runa powiedziała mi, że wszystko będzie dobrze. To znaczy, że powinnam poczekać?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie czekać, ale może zmienić pytanie. Zamiast pytać 'czy będzie dobrze' - usiąść z runą i zapytać 'czego teraz potrzebuję'. To jest pytanie, które nie ma złej odpowiedzi. I to jest pytanie, na które jesteś gotowa nawet teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zapisuję to w notatkach bo to jest naprawdę ważna różnica. Czarek, czy zgadzasz się z tym podejściem? Bo to co Gebda mówi brzmi jak zamiana wróżby na coś bardziej medytacyjnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Wiciokrzew77 zgadzam się i nawet bym to mocniej nazwał. To nie jest 'zamiana' - to jest jeden z historycznie uzasadnionych sposobów pracy z runami. Galdrowie nie zawsze przepowiadali, czasem runa służyła do skupienia się na tym, co już jest, żeby podjąć lepszą decyzję. Przepowiednia to tylko jedna z funkcji.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam takie naiwne może pytanie, ale zastanawiam się - jak w praktyce wygląda to 'siedzenie z runą'? Bo jak ktoś mówi 'weź jedną runę dziennie' to wyobrażam sobie, że siadam, wyciągam i... co właściwie robię? Czy po prostu patrzę na nią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Pola to wcale nie jest naiwne pytanie, to jest bardzo konkretne i ważne. Trzymasz runę w dłoni, patrzysz na znak, pozwalasz żeby coś się pojawiło - skojarzenie, obraz, emocja, wspomnienie. Nie analizujesz od razu. Siedzisz z tym kilka minut. Potem możesz zapisać co przyszło, bez oceniania czy to 'dobrze' czy 'źle'.


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tego właśnie szukałam. Dziękuję wam wszystkim, naprawdę. I Gebdzie szczególnie za to ostatnie - że pytanie 'czego teraz potrzebuję' nie ma złej odpowiedzi. Chyba od tego zacznę. Boję się trochę jeszcze, ale chyba dobry strach, nie ten paraliżujący.


Odpowiedz
Wpisy: 91
 Pola
(@pola)
Połączone: 1 rok temu

Leokadia, to co powiedziałaś o 'dobrym strachu' - rozumiem to. Mam podobnie kiedy siadam z czymś nowym. Ale mam do ciebie pytanie, bo sama jestem ciekawa jak to wygląda w praktyce - te kamienne runy leżały w pudełku lata, czy będziesz je jakoś przygotowywać przed pierwszym sesjowaniem, czy po prostu wyciągasz i siadasz?


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Nie miałam pojęcia, że jest coś do przygotowania. Myślałam, że się po prostu bierze i zaczyna. Gebda, czy to ważne? Czy po tylu latach w pudełku powinnam coś z nimi zrobić najpierw?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Leokadia, to zależy od ciebie, nie od żadnej sztywnej reguły. Niektórzy oczyszczają przedmioty przed pracą, inni uważają, że kamień jest kamieniem i nie trzeba rytuału. Pytanie praktyczne: czy jak trzymasz je w dłoni, to czujesz do nich coś - obojętność, dystans, ciepło? To już jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Oczyszczanie jest ważne, szczególnie jeśli kamienie leżały długo w zamknięciu albo dotykało ich wiele osób. Ja bym dał je na noc na parapecie przy pełni, albo opłukał pod bieżącą wodą. Agat niebieski też dobrze przy tym połączyć, bo...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Symeon75 zostaw agat. Leokadia pyta o własne runy, nie o twój zestaw. I nie, noc przy oknie nie jest wymogiem historycznym przy skandynawskich runach. To syncretyzm z zupełnie innej tradycji.


Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Czarek ale mam pytanie, bo to ważna kwestia - czy ty mówisz, że rytuały oczyszczania w ogóle nie mają sensu w kontekście run, czy że konkretne metody Symeona nie mają podstaw? Bo to trochę inna rozmowa.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Novella93 mówię, że mieszanie tradycji kryształowych z nordyckimi runami to nie jest jedna spójna praktyka, tylko patchwork z różnych źródeł. Czy oczyszczanie ma sens? Jako rytuał przygotowania psychicznego - może tak. Jako twierdzenie, że kamień ma jakiś ładunek, który trzeba usunąć - tu już bym się zatrzymał i zapytał o podstawy.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe rozróżnienie - rytuał jako przygotowanie psychiczne kontra rytuał jako coś, co 'działa' obiektywnie. W astrologii mam podobną dyskusję z innymi - czy obserwuję planety, czy planety mnie obserwują. Gebda, jak ty na to patrzysz? Bo wydaje mi się, że twoje podejście jest bardziej 'psychologiczne' niż dosłowne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Wiciokrzew77 i tak, i nie. Nie rozdzielam tych warstw tak ostro jak Czarek. Uważam, że skupienie się przed pracą ma wartość niezależnie od tego, czy wyjaśniamy ją psychologicznie czy energetycznie. Leokadia ma kamienie, które dostała w prezencie - samo ich wzięcie do rąk i zatrzymanie się na chwilę przed pierwszym rzutem wystarczy. Bez parapetów.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: