Forum

Asystent AI
Runy a decyzja czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a decyzja czy wróżyć komuś czy powiedzieć co czujesz w zwykły sposób

Strona 2 / 2

Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, ale ja przecież nie jestem lekarzem i nie robię zabiegów 😛 Ta pani to moja znajoma, nie klientka. Rozmawiamy po ludzku, nie w gabinecie. Mnie chodzi o to czy w ogóle warto wchodzić w runy jeśli ona tego nie zna, czy lepiej po prostu powiedzieć jej co ja o jej sytuacji myślę, tak normalnie. Bo morze właśnie to byłoby uczciwsze? Ale z drugiej strony jakbym widziała że runa MOGŁABY coś otworzyć...


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Zdzislawo, powiedziałaś coś ważnego i trochę mi umknęło wcześniej - ty też masz intuicję co do tej sytuacji i może właśnie o to chodzi. Nie musisz wybierać albo runy albo rozmowa. Możesz powiedzieć co czujesz I zaproponować że możecie razem wyciągnąć runę jeśli ma ochotę. To nie jest manipulacja, to zaproszenie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

a ja mam pytanie bo chyba czegoś nie rozumiem - ta pani z restauracji to jest twoja przyjaciółka czy bardzieej znajoma? bo chyba to zmienia trochę sytuację? przy przyjaciółce powiedziałabym wprost co myślę, a przy bardziej luźnej znajomej może runy dają jakiś neutralny grunt do rozmowy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Agnisia oj, to dobre pytanie! Powiem tak - to jest znajoma z którą się powoli zaprzyjaźniamy, taka troche pomiędzy. Chodzimy razem na kawę od jakichś kilku miesięcy, rozmawiamy o życiu, ale jeszcze nie na zasadzie że mówię jej wszystko. Więc właśnie to jest trudne bo nie wiem jaki mam mandat żeby mówić wprost


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

ten wątek "mandat do mówienia wprost" jest ciekawy. Bo czy runy w ogóle dają ci ten mandat? Czyja to właściwie jest "prawda" którą przekazujesz przez runę - twoja, czy symbolu? I czy za runę możesz się schować żeby uniknąć odpowiedzialności za słowa?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Pelargonia80 Tylko że to jest właśnie SENS pośrednictwa symbolu, nie? Że zdejmujesz z siebie ciężar bycia wyrocznią i mówisz - patrz, coś sie tu pokazało, porozmawiajmy o tym. to nie jest ucieczka od odpowiedzialności, to jest inna formma obecności w rozmowie


Odpowiedz
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Tymek i to właśnie jest ta ściema którą trudno odróżnić od prawdziwego działania symbolu. "Coś się tu pokazało" to ty zdecydowałeś co znaczy to co wyciągnęłaś. I ty zdecydowałeś jaką runę wyciągnąć, kiedy, dla kogo. Cały czas to ty. Symbol jest wygodnym alibi. Przepraszam, poniosło mnie trochę.


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Brygida.pl jak dla mnie to zarzut który można postawic kazdej metodzie interpretacyjnej, lacznie z psychoanaliza albo coachingiem. Terapeuta tez interpretuje, też nakierowuje. Roznica jest w tym czy ma do tego przygotowanie i czy robi to świadomie. Nie w tym czy symbol istnieje "naprawdę"


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Edmund boże, ale terapeuta ma dyplom i może odpowiadać prawnie za błędy. Ktoś kto robi odczyty run znajomej przy kawie - nie. To jest trochę różnica nie?


Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Jasiek owszem, i dlategoo zakres jest inny. Nikt nie mowi ze odczyt run zastepuje terapie. Zdzislawa nie leczy swojej znajomej, rozmawia z nia. Pytanie bylo o to czy uzyc run jako pomostu do rozmowy czy mowic wprost. I to jest pytanie o komunikacje, nie o licencje


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

dobra bo mam wrażenie że my tutaj rozmawiamy coraz bardziej filozoficznie a Zdzisława dalej nie wie co zrobić z tą panią 😀 Zdzisiu, może poprostu: następnym razem jak ona wspomni o runach, powiedz "mogę ci pokazać jak to działa, to pociągniemy razem jedną runę i zobaczysz". Jeden znak, nie cały odczyt. I zobaczysz jak ona reaguje 😀


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

to co mówi Cytrynka ma sens, jedna runa to taki... próbny balon. Nie angażujesz całego zestawu, nie robisz rytuału, po prostu wyciągasz jeden kamień i mówisz co widzisz. Mnie tak ktoś kiedyś zaciągnął do run i właśnie ta prostota mnie przekonała że to nie jest coś strasznego albo zobowiązującego


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

o, i tu mam pytanie do Witchling - bo mnie to też interesuje - jak ona to konkretnie zrobiła? wyciągnęłaś runę i co, ta osoba zaczęła od razu pytać co znaczy? Czy ty mówiłaś a ona słuchała? Bo to brzmi jak coś co ja też chciałabym umieć robić z nowym człowiekiem a nie zawsze wiem jak zacząć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Petronelka62 ojjj, no to było tak że ona po prostu powiedziała "dobra, wyciągnij jedną i powiedz mi co to jest". I ja wzięłam woreczek, dałam jej zeby wsadziła rękę i wyciągnęła sama, i powiedziałam co to za runa i jakie ma znaczenie w ogóle, bez żadnej interpretacji dla jej sytuacji. Potem ona sama zaczęła mówić "o, to ciekawe bo wlasnie mam..." i to poszło samo


Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Witchling77 Według mnie to DOKŁADNIE to co chciałam usłyszeć! Że ona sama wyciągnęła i sama zaczęła mówić. Bo właśnie o to mi chodzi - nie chcę jej interpretować, chcę żeby ona sama zaczęła myśleć. I może to jest różnica między wróżeniem a tym co chcę zrobić? Nie wiem jak to nazwać ale czuję że to jest coś innego 😉


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, zdzisiu, ale wlasnie uderzyłaś w coś ważnego i ja to sobie nawet zapisałam, bo mam taki nawyk z kartami. Różnica między wróżeniem a tym co opisujesz to jest chyba różnica między TY mi powiedz a JA sama to widzę. I teraz mam pytanie, bo mnie to autentycznie interesuje, czy ona wyciągnęła tę runę i zaczęła mówić sama z siebie czy ty ją nakierowałaś? Bo to chyba jest sedno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Petronelka62 no ale, ona sama zaczęła, naprawdę. Powiedziałam tylko jaką to runę wyciągnęła i że ogólnie kojarzy się z... nie pamiętam dokładnie co to było, ale coś związanego z podróżą albo zmianą. I ona od razu zaczęła mówić "o, wlasnie zastanawiam się czy zmienić dostawcę" albo coś w tym stylu. Ja nic nie sugerowałam. znaczy, sama byłam zaskoczona że tak to poszło


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale to jest klasyczny efekt potwierdzenia. wyciagasz rune ktora "kojarzy sie ze zmiana" i kazdy czlowiek ktory ma jakis temat w glowie od razu to do czegos przypisze. rownie dobrze moglabys powiedziec "wyobraz sobie drzwi" i dostalabys to samo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Telesfor62 no może,ale ona wyszła z tej rozmowy zadowolona i powiedziała że "jakoś się poukładało w głowie". więc jeśli efekt jest ten sam co po dobrej rozmowie to czy to ważne jak do niego doszłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

tak, jest wazne, bo ona mysli ze runa jej powiedziala prawde, a nie ze sama sobie cos powiedziala przez przypadkowy bodziec. to jest roznica w tym skad bierze autorytet dla swoich mysli


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Telesfor62 Tyle że to co opisujesz to jest właściwie argument ZA runami, nie przeciw. Skoro dzialaja jako projekcja i dają dostęp do wlasnych myśli, to maja wartość bez wzgledu na to czy ktoś w nie wierzy metafizycznie. Projekcja to nie jest brudne slowo w psychologii


Odpowiedz
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Edmund no tak, tylko problem jest wtedy kiedy ta "projekcja" zaczyna zastępować realną decyzję. kucharka pyta sie runy czy zmienić dostawcę i nagle runa jest ważniejsza niż rachunek ekonomiczny. i to jest moment kiedy to przestaje być pomocne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

ojej, Brygida, ale chyba nikt nie mówi że runa ma zastępować rachunek ekonomiczny? Moja znajoma to jest kobieta z głową na karku, PROWADZI ten biznes od lat, nie jest osobą która by gdzieś zadzwoniła żeby zapytać planety czy ma zapłacić fakturę 🙂 Mnie chodzi tylko o jeden konkretny dylemat który ona ma, i to bardziej o relacje niż o finanse


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

właśnie, bo mi się wydaje że cały czas mieszamy dwie różne rzeczy. jedno to czy runy mogą pomóc w ogóle w decyzjach biznesowych, drugie to czy Zdzisława powinna użyć run żeby porozmawiać z konkretną znajomą o konkretnym problemie. to są zupełnie inne pytania


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Lobelka00 Masz rację, ale te dwa pytania się trochę zazębiają nie? bo odpowiedź na drugie zależy od tego co myślisz o pierwszym. jeśli uważasz że runy w biznesie to głupota, to i w tej konkretnej sytuacji nie polecisz. a jeśli uważasz że mogą być pomocne, to możesz polecić nawet dla restauratora


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze, mam wrażenie że cały wątek kręci sie wokół jednego pytania którego nikt nie zadaje wprost, a mianowicie: co tak naprawdę Zdzisława chce powiedzieć tej znajomej i czemu tego nie mówi bez run? bo jakby to powiedzieć, runy są tutaj bardziej o Zdzisławie niż o tej kobiecie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Pelargonia80 No i to jest trafione w dziesiątkę, muszę przyznać. Chyba trochę się boję powiedzieć wprost. Bo jeśli powiem co myślę o tej sytuacji to ona morze się poczuć że oceniam. A przez runę to jakby... nie wiem, jakby nie było to ode mnie? Hmm, właśnie to sobie teraz uświadamiam pisząc to do was i to jest trochę dziwne uczucie


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Zdzisiu, i właśnie dlatego pytałam wcześniej czy chcesz powiedzieć coś jej czy sobie. bo to co teraz napisałaś to jest bardzo ważne. jeśli runa ma być tarczą przed oceną znajomej, to może warto się zastanowić co tak naprawdę chcesz z niej wziąć z tej rozmowy


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

a co jeśli Zdzislawa nie moze powiedziec wprost bo np nie jest do konca pewna czy to co czuje jest trafne? bo ja tak mam czasem, ze cos czuje ale sie boję ze to moze byc moje widzimisie a nie "obiektywna prawda". i wtedy runa jest jak... sprawdzenie. nie tarcza tylko wlasnie weryfikacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Rgielka o,to jest ciekawy trop. ja z kartami mam dokładnie tak samo. Zanim powiem coś ważnego komuś bliższemu, czasem sama wyciągam kartę dla siebie, żeby sprawdzić czy moje odczucie ma w ogóle sens. nie żeby karta mnie wyręczała, ale żeby nie iść do tej osoby z czymś co zaraz sama cofnę


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Aha, tylko ze to jest uzycie run do wlasnego procesu, a nie do rozmowy z ta osoba. i tu widze wazna roznice. wyciagnij rune dla siebie, Zdzisiu, przed rozmowa, zeby sprawdzic co czujesz. to jest jedno. wyciaganie runy PRZY niej, jako element rozmowy, to jest co innego i wtedy wchodzisz w role kogos kto prowadzi odczyt. te dwie rzeczy nie sa tym samym


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wierzchosława, ale czy koniecznie trzeba to tak ostro rozdzielać? wyciągnięcie runy razem, przy kawie, gdzie obie siedzicie i patrzą co wyszło, to nie jest prowadzenie odczytu w sensie formalnym. to jest coś bliżej wspólnego myślenia przez symbol. zupełnie inny klimat


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Tymek a wiecie co, klimat moze inny, ale jesli ta znajoma nie zna run i pyta Zdzislawe co to znaczy, to Zdzislawa staje sie interpretatorem. i wtedy jest odpowiedzialna za to co powie. nazwijmy to jak chcemy, efekt jest ten sam


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

no ale hej,to jest kawa z znajomą, nie sesja u psychologa. chyba trochę za bardzo to komplikujemy? jeśli coś pójdzie nie tak to ta pani powie "nie zgadzam sie" i tyle. dorośli ludzie


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Jasiek dokładnie to samo myślę! te wszystkie wywody o odpowiedzialności i etyce brzmią jakby Zdzisława miała kogoś leczyć a nie po prostu porozmawiać ze znajomą przy herbacie. nie każda rozmowa o runach musi byc jak wejście na minę


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@petronelka62)
Połączone: 2 lata temu

no dokładnie, Cytrynka i Jasiek piszą że to tylko herbata, ale ja mam wrażenie że cały wątek właśnie doszedł do sedna i teraz wy to bagatelizujecie 🙂 Zdzisława powiedziała coś bardzo ważnego, że runa ma być "nie od niej". i to nie jest kwestia herbaty ani odczytu formalnego, to jest kwestia tego po co w ogóle sięgamy po runy w obecności kogoś. mam to w notkach od dawna, u siebie z kartami: jest ogromna różnica między "użyjmy symbolu żeby myśleć razem" a "symbol powie ci coś zamiast mnie". jedno jest wspólnym sposobem, drugie jest... no, ucieczką troche


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka08)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Petronelka62 dobra, ale czy Zdzislawa nie ma prawa do tej ucieczki? czasem nie ma sił powiedzieć czegoś wprost i potrzeba jakiegoś mostu. nie każda rozmowa musi byc taka hardcore bezpośrednia :/


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

rzecz w tym że to właśnie to pytanie Cytrynko, czy runa jako "most" faktycznie pomaga tej znajomej, czy tylko pomaga Zdzisławie poczuć się mniej odpowiedzialną za to co powie. bo to są dwa zupełnie różne cele


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Lobelka00 Uderzyłaś w coś co mnie teraz naprawdę zastanawia. bo słuchajcie, ta znajoma ma restaurację, no własny biznes, dużo stresu, i ona SAMA zaczęła kiedys mówić że chciałaby spróbować czegoś... nie wiem, innego spojrzenia na swoje decyzje. ona nie jest osobą zamkniętą na takie rzeczy. więc może pytanie nie jest "czy w ogóle" tylko "jak to zrobić żeby to jej faktycznie coś dało a nie żeby wyszło niezręcznie"? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

dobra, to w takim razie: co konkretnie chcesz jej powiedziec Zdzisiu? bo przez 80 postow nie padla odpowiedz na to pytanie. bo jesli chcesz jej powiedziec "twoj wspolnik cie wykancza" to zadna runa tego nie zmieni w latwiejsza wiadomosc do uslyszenia


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

a mnie sie wydaje ze moze chodzic wlasnie o to ze ona jeszcze nie wie co chce powiedziec? bo pisala ze sie boi ze to będzie jej "widzimisie". moze po prostu nie jest pewna czy jej ocena jest trafna i szuka potwierdzenia? rozumiem to bardzo dobrze bo sama tak mam czesto


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Rgielka choć to jest bardzo wazne rozroznienie. jesli Zdzislawa szuka potwierdzenia dla wlasnej intuicji, to powinna wyciagnac rune sama, dla siebie, przed rozmowa. a nie przy tej kobiecie. bo wyciaganie runy przy niej i interpretowanie jej w kontekscie jej sytuacji to jest jednak odczyt, bez wzgledu jak go nazwiemy


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Ojjj, wierzchosława, ale właśnie nie rozumiem tej obsesji z kategoryzowaniem. "to jest odczyt" "to nie jest odczyt", serio?? jak dwie osoby sieddzą i razem patrzą na kamień runiczny i gadają o tym co widzą to gdzie tu jest problem? symbol jest pretekstem do rozmowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Tymek hej, problem jest wtedy gdy jedna osoba wie co symbol znaczy a druga nie. bo wtedy ta ktora wie ma wladze nad interpretacja. i ta druga moze nie zdawac sobie z tego sprawy. to nie jest kwestia kategorii, to jest kwestia rownowagi w rozmowie


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

okej, to jest dobry punkt Wierzchoslawo ale on zaklada ze jedna osoba zawsze "wie" a druga "nie wie". a co jesli obie podchodza do tego badawczo? "co ci sie kojarzy z ta runa" zamiast "ta runa znaczy X". wtedy nie ma asymetrii. Zdzislawa moglaby to tak poprowadzic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Edmund Rzecz w tym że to wymaga że ta znajoma wogóle zna runy. hm,bo jak nie zna to będzie pytać co to znaczy i się kółko zamknie


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

właśnie o tym mówię, i tu jest może sedno. Zdzisława, ta twoja znajma wie cokolwiek o runach? bo to by dużo zmieniało w tym jak to poprowadzić chyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Agnisia Nie wiem czy wie cokolwiek o runach, ale wiem że jest otwarta na takie rzeczy bo raz mi mówiła że jej babcia "miała do wróżb" i sama kiedyś chodziła do tarocistki. więc nie jest to osoba która by się śmiała. ale właśnie dlatego boję się troche, bo jeśli ona mi zaufa w tej interpretacji, to ja czuję wtedy odpowiedzialność za to co powiem. a to jest też odpowiedź na pytanie Telesfora, bo naprawdę, dopiero teraz jak to piszę to widzę że moje wahanie jest właśnie o tej odpowiedzialności a nie o metodzie samej w sobie


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Zdzisiu, no to chyba masz już odpowiedź. jeśli boisz się odpowiedzialności za słowa które wyjdą przez runę, to może po prostu boisz się odpowiedzialności za słowa wogóle. i runa tu nie pomoże, bo cokolwiek powiesz, i tak to będzie twoja interpretacja


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: