Forum

Asystent AI
Runy a bóle głowy -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a bóle głowy - czy mogą być tego przyczyną?

Strona 2 / 3

Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

o, to może być problem. Różne przedmioty energetyczne mogą na siebie wpływać, szczególnie jeśli mają silnie różne wibracje. Tarot z runami to trochę jak mieszanie dwóch systemów, które mają różne fundamenty. Nie mówię, że się wzajemnie zniszczą, ale mogą się zaburzać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Baska_T poczekaj, skąd to wynikla, że tarot z runami się zaburzają? Nie słyszałam nigdy o takiej zasadzie w żadnym poważniejszym źródle. Przedmioty w szufladzie to nie naczynia połączone energetyczne. Goryczka, przechowywanie razem nie jest problemem samym w sobie, ważne jest to, z czym i jak intencjonalnie pracujesz.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Diablica no może nie ma na to źródeł, ale to gdzieś czytałam i kilka osób mi to potwierdziło. Przyznaję, że nie jestem stuprocentowo pewna w tej kwestii.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do wahadła i tego, co mówiła Leokadia, bo to ważny wątek. Goryczka, jak często używałaś wahadła zanim je odłożyłaś? Mówię o tym dlatego, że wahadło nieużywane długo to jedno, ale wahadło które było aktywnie używane i nagle przestało - to może wymagać trochę innego podejścia przy reaktywacji.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Komecik właściwie to nigdy go porządnie nie używałam. Kilka razy próbowałam się nauczyć, kalibrować, ale jakoś nie szło i przestałam. Więc chyba nie ma tego problemu z którym mówisz. Ale to oznacza, że nie ma z nim żadnej mojej energii? Czy to lepiej?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Goryczka Hej, ale my za bardzo odpłynęliśmy od bólów głowy. Goryczka, powiedz mi konkretnie - od kiedy nie bolało? Tylko dzisiaj, czy już kilka sesji?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Prokop tak naprawdę to tylko dzisiaj sprawdziłam to uziemienie, więc mam jeden przykład. Nie mogę powiedzieć, że problem się rozwiązał, bo za mało prób. Ale dzisiaj naprawdę było dobrze i to mnie zastanawia, bo wcześniej prawie każda sesja kończyła się jakimś dyskomfortem.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Goryczka, mam do ciebie pytanie trochę z boku - czy te bóle głowy były zawsze po sesji z runami, czy zdarzało ci się je mieć też w innych sytuacjach bez związku z runami? Pytam, bo próbuję ustalić czy naprawdę jest wzorzec, czy to może być zbieżność czasowa.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Marzenka98 mam bóle głowy generalnie i to jest mój problem od lat, więc trudno mi to rozdzielić. Ale te przy runach miały taką jakość, że były bardziej uciskające, jakby z przodu głowy. Moje normalne bóle są inne, bardziej za oczami albo skroniowe. Dlatego w ogóle zaczęłam łączyć to z sesjami.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Och, dziękuję że ten wątek w ogóle się rozwinął, bo sama miałam podobne pytanie od dawna! Moje wahadło używam regularnie i zastanawiam się, czy właśnie przez to zbiera negatywne energie. Ostatnio mam wrażenie, że odpowiedzi są mniej wyraźne niż kiedyś, wahadło kręci się jakoś niepewnie. Czy to może być znak, że trzeba je wyczyścić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Leokadia72 to może też być kwestia twojego stanu, nie tylko wahadła. Jak ty jesteś rozkojarzoa albo zmęczona, to wahadło po prostu odzwierciedla twoją niepewność. Nie zawsze od razu trzeba czyścić. Miałem podobnie ze swoim i okazało się, że to byłem ja, nie ono.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy wahadło w ogóle wchłania energie? Bo z tego co czytałam to raczej jest przekaźnikiem, czyli po prostu pokazuje to, co już jest, a nie przechowuje. Ale może się mylę, bo nie znam się na tym za dobrze. Ktoś wie jak to naprawdę działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Szamanka to rozróżnienie jest ważne, ale niecałkowicie trafne. Wchłanianie i przekazywanie to nie są wzajemnie wykluczające się funkcje. Każdy przedmiot, z którym pracujesz intencjonalnie i regularnie, buduje pewien rodzaj naładowania. Wahadło z kryształu czy kamienia naturalnie zbiera to, z czym ma kontakt - twoje emocje w trakcie pracy, energię pytań, energię przestrzeni. Czy to samo powoduje bóle głowy? Raczej nie bezpośrednio. Ale może wpływać na jakość pracy i sprzężenie zwrotne, które odczuwasz.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o różnych rodzajach bólów jest ciekawe! Bo ja też mam jakieś dziwne uczucie po ciągnięciu run, ale u mnie to nie jest ból, tylko takie rozkojarzenie, jakby głowa pracowała za dużo. Nie wiedziałam czy to normalne. Czy to jest podobne do tego, co ty czujesz?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Konwalka84 tak, to rozkojarzenie też znam! Właśnie, może to jest ten element, który prowadzi do bólu u mnie. Zaczynam od rozkojarzenia i potem głowa po prostu nie odpuszcza i boli. Może ty masz podobny mechanizm tylko słabszy?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Goryczka Słuchajcie, to rozkojarzenie po pracy z runami ma konkretne wyjaśnienie, które nie wymaga szukania winnych w kamieniach. Kiedy robisz coś, co angażuje jednocześnie wzrok, dotyk, koncentrację i interpretację symboliczną, mózg pracuje na kilku torach naraz. To wyczerpujące. Goryczka, czy ty masz tendencję do robienia sesji kiedy jesteś już zmęczona? Bo to by tłumaczyło ból.


Odpowiedz
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Cykoria Bo właśnie to mnie zastanawia po tym co napisała Cykoria - jeśli to jest efekt przeciążenia poznawczego, to powinno być podobne przy kartach, prawda? A jednak nie każda sesja z tarotem kończy się u mnie tak samo. Czasem po godzinie rozłożeń głowa jest świeża, a czasem po kwadransie mam ten ciężar. Skąd ta różnica, skoro mechanizm miałby być ten sam?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Lila_N no właśnie to jest dobre pytanie i szczerze - nie ma tu jednej odpowiedzi. Koncentracja to nie jest stały wysiłek, to zależy od twojego stanu wyjściowego. Godzina rozłożeń kiedy jesteś wypoczęta to coś innego niż kwadrans po stresującym dniu. Poza tym karty angażują inaczej niż runy - masz obrazy, które mózg przetwarza intuicyjnie, a przy runach musisz aktywnie wyciągać znaczenia z bardziej abstrakcyjnych symboli.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Cykoria to by tłumaczyło właśnie to, co Goryczka opisuje - ten ucisk z przodu głowy. Płat czołowy jest mocno zaangażowany przy analizie symbolicznej, przy szukaniu skojarzeń, przy budowaniu narracji z wylosowanych run. Jak pracujesz nad tym za długo bez przerwy, to dosłownie go przeciążasz.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie, bo nigdy nie pracowałam z runami, tylko z kartami. Czy przy tarota też można mieć takie objawy? Bo teraz się zastanawiam, czy jak mi czasem boli głowa po dłuższym rozkładaniu kart, to może to jest właśnie to samo zjawisko. Znaczy czy to jest specyficzne dla run, czy ogólnie dla pracy z symbolami?


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila, bo mam pytanie do tego co piszecie. Jeśli to jest kwestia przeciążenia mózgu, to dlaczego dzisiaj, kiedy zrobiłam to uziemienie po sesji, nie bolało? Uziemienie nie zmniejsza wysiłku poznawczego podczas samej sesji. Więc albo uziemienie rzeczywiście coś robi energetycznie, albo... nie wiem, może samo skupienie się na uziemieniu jako rytuał zamknięcia po prostu mi pomogło się zrelaksować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Goryczka Zatrzymajmy się na chwilę przy tym co Goryczka powiedziała, bo to jest naprawdę istotna obserwacja. Uziemienie jako rytuał zamknięcia ma dwie warstwy - energetyczną i psychologiczną. Obie są realne, obie działają. Z perspektywy pracy z runami, zamknięcie sesji jest częścią samego systemu, a nie opcjonalnym dodatkiem. Wiele tradycyjnych opisów pracy z runami zakłada nie tylko otwarcie przestrzeni, ale i świadome jej zamknięcie. Pytanie do ciebie Goryczka - co robiłaś na początku sesji, przed ciągnięciem run? Miałaś jakiś rytuał otwarcia?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Heliotrop szczerze? Nie, żadnego. Po prostu sięgałam do woreczka i losowałam. Teraz jak o tym mówisz, to widzę że miałam niesymetryczną sesję - bez początku i bez końca, tak jakby. Czy to może właśnie stąd wynikał problem?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

a to jest naprawdę trafna obserwacja i sama do niej doszłaś, co ważne. Rytuał zamknięcia, nieważne czy to uziemienie, głęboki oddech, herbata - daje mózgowi wyraźny sygnał, że praca się skończyła. Bez tego sygnału głowa kręci się dalej wokół tego, co czytałaś w runach. I to właśnie może być źródło tego napięcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Komecik Och, to jest taka ważna rzecz, którą powiedziałaś Komecik! Ja nigdy nie robiłam żadnego zamknięcia po sesji z wahadłem, po prostu odkładałam i tyle. Może dlatego mam to uczucie, że coś drąży w głowie jeszcze długo po sesji? Muszę koniecznie spróbować jakiegoś prostego zamknięcia. Ale jakie jest najprostsze, żeby zacząć?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Leokadia72 trzecia oddechów, wyobrażasz sobie że spuszczasz energię w dół przez stopy, i tyle. Nie trzeba nic wymyślać. Ale wróćmy do Goryczki, bo ona miała dzisiaj wyraźny wynik - raz to za mało, ale jak będzie miała kolejne sesje bez bólu, to naprawdę będzie można coś powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam głupie pytanie, bo dopiero teraz to do mnie dotarło. Czy wahadło i runy wymagają podobnego rodzaju skupienia? Bo Cykoria mówiła o symbolach abstrakcyjnych, ale wahadło to jednak co innego - patrzysz na ruch, nie interpretujesz znaków. Zastanawiam się czy Leokadia ma ten sam problem co Goryczka czy jednak inny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Szamanka to jest różnica, ale przy wadadle masz inny rodzaj napięcia. Zamiast intepretować symbole to interpretujesz ruch, ale jednocześnie musisz uważać żeby nie wpłynąć na ten ruch własną ręką. To takie ciągłe napięcie między byciem aktywnym a pasywnym. Też potrafi zmęczyć, tylko inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ma sens, bo słyszałam że runy to system, który ma swój rytm - wejście i wyjście. Jak wchodzisz bez intencji i wychodzisz bez zamknięcia, to jakbyś zostawiała drzwi otwarte. Nie wiem czy to jest dokładne wyjaśnienie, ale gdzieś tak to czytałam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Baska_T znowu te metafory bez podstaw, Baska. Nie ma żadnej literatury runologicznej która mówi o 'zostawianiu drzwi otwartych' jako mechanizmie powodującym ból głowy. Heliotrop ma rację że zamknięcie sesji jest częścią praktyki, ale dlatego że porządkuje psychicznie, nie dlatego że inaczej coś 'wycieka'. Goryczka, to co mówi Heliotrop o symetryczności ma sens, ale z powodów, które mają więcej wspólnego z twoją koncentracją niż z energetyką.


Odpowiedz
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Diablica Słuchajcie, ja zupełnie nie mam takiej pewności jak Diablica co do tego, co działa a co nie, ale mogę powiedzieć jedno - odkąd zaczęłam robić chociaż chwilę ciszy przed losowaniem, to to rozkojarzenie po sesji jest mniejsze. Może to placebo, nie wiem. Ale to coś zmienia dla mnie.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Konwalka84 a to jest właśnie dobry przykład czegoś co można sprawdzić empirycznie na sobie. Nieważne jak to nazwiemy - placebo, skupienie, rytuał - jeśli działa i nie szkodzi, to po co to podważać? Goryczka, ty też prowadzisz jakiś notatnik z sesjami? Bo to by pomogło śledzić wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Notatnik nie, ale może powinnam zacząć. Mam wiadomości do siebie wysłane na komunikatorze, gdzie zapisywałam co wylosowałam, ale bez informacji o tym jak się potem czułam. Teraz żałuję. Może zacznę od dzisiaj zapisywać też te fizyczne odczucia po sesji, żeby zobaczyć czy jest wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Goryczka No właśnie to jest chyba najważniejsza rzecz w tym wątku - że Goryczka zamiast tylko rozmawiać, ma teraz plan żeby to sprawdzić na sobie. Trzymam kciuki, serio. I wróć tu napisać jak pójdzie kilka kolejnych sesji, bo jestem ciekawa czy ten wzorzec z uziemieniem się potwierdzi.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

To bardzo dobry pomysł z notatnikiem. Przy afirmacjach też polecają prowadzenie dziennika właśnie po to, żeby zobaczyć co realnie działa, a co się tylko wydaje że działa. Jak masz dane, to przestaje być kwestią przekonań.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie które mnie nurtuje - czy ktoś tutaj miał sytuację odwrotną? Czyli zaczął prowadzić notatki i okazało się że wcale nie ma wzorca, że to był przypadek? Bo wszyscy tutaj jakby zakładamy, że wzorzec jest, tylko trzeba go udowodnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Rozyczka77 ja miałem coś takiego ze snami. Przez miesiąc zapisywałem i jak popatrzyłem wstecz to okazało się że myślałem że mam sny prorocze regularnie, a naprawdę to były góra dwa przypadki na cały miesiac gdzie coś pasowało. Reszta to byłem nakręcony. Więc tak, warto sprawdzać zamiast zakładać.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to ja zacznę prowadzić ten notatnik. Ale mam do was pytanie zanim zacznę - co dokładnie powinnam w nim zapisywać? Tylko to co wylosowałam i czy bolała głowa, czy coś jeszcze? Bo Marzenka mówiła o fizycznych odczuciach, ale Heliotrop wspominał o intencji przed sesją. Nie wiem od czego zacząć żeby te notatki były w ogóle użyteczne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Goryczka, ja bym zapisywała przynajmniej: która runa, pora dnia, czy byłaś zmęczona przed sesją, czy zrobiłaś jakieś zamknięcie i jak się czułaś góra godzinę po. To minimum żeby zobaczyć wzorzec. Czas sesji też warto - bo pięć minut to co innego niż czterdzieści.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Marzenka98 ale to brzmi jak robota papierkowa, nie jak wróżenie. Goryczka, po prostu zaznaczaj krzyżykiem czy bolała głowa czy nie. Nie musisz pisać wypracowania po każdej sesji, bo przestaniesz to robić po tygodniu.


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Prokop masz rację że prostota jest kluczowa, ale bez pory dnia i stanu wyjściowego to naprawdę nic z tych danych nie wynika. Goryczka może boleć głowa po każdej sesji wieczornej nie dlatego, że to runy, tylko dlatego że jest po prostu zmęczona. Bez tej zmiennej się tego nie odróżni.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to jest taki dobry punkt, Komecik! Ja w ogóle nigdy nie myślałam o porze dnia jako czyniku. Zawsze losowałam kiedy miałam chwilę, bez żadnego planu. Goryczka, czy ty masz jakieś poczucie kiedy najczęściej siadasz do run - rano, wieczorem, a może w różnych porach?


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to głównie wieczorem, po wszystkim co mam do zrobienia. Czyli jak już jestem zmęczona. No i teraz mnie to trochę uderzyło. Ale z drugiej strony dzisiaj też było wieczorem i nie bolało, więc pora dnia sama w sobie chyba nie jest jedyną przyczyną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozyczka77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Goryczka A czy ktoś wie w ogóle ile sesji trzeba żeby zobaczyć jakiś wzorzec? Bo myślę że to kluczowe pytanie - Goryczka może prowadzić notatnik przez dwa tygodnie i nadal nie wiedzieć nic konkretnego jeśli sesji jest pięć na tydzień, a wzorzec pojawia się tylko przy konkretnych runach.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Rozyczka77 przy runach to zależy też jakie układy losujesz. Jedna runa to jedno, trzy to trzy razy więcej zmiennych. Goryczka, ty losujesz pojedynczo czy robisz jakieś układy?


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Cykoria trafia w sedno. Trzy runy to nie tylko trzy razy więcej symboli do zdekodowania. To także konieczność zbudowania relacji między nimi, narracji łączącej pozycje. To jest znacznie intensywniejsza praca interpretacyjna niż przy jednej runie. Goryczka, czy masz wrażenie że sesje trzyrunnowe bardziej cię męczą niż te z jedną runą?


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, bo zaraz zagubicie się w notatkach i zapomnimy po co to w ogóle. Goryczka ma jeden dobry wynik po uziemieniu. Jeden. To za mało żeby cokolwiek wnioskować. Może jutro zaboli mimo uziemienia, może nie. Dopiero seria danych coś powie. I tak jak Prokop mówi - krótki zapis lepszy niż żaden.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Diablica no ale to nie znaczy że nie warto rejestrować więcej zmiennych od razu, bo jak zaczniesz od samego krzyżyka to nie masz potem do czego wrócić. Przy snach robiłem właśnie ten błąd - zapisywałem za mało i jak chciałem przeanalizować wzorzec to danych nie było. Lepiej za dużo niż za mało na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Zazwyczaj trzy runy, czasem jedną. Trzy jak mam jakiś konkretny temat, jedną jak chcę tylko zobaczyć energię dnia. A to ma znaczenie dla tych bólów głowy? Nigdy bym nie pomyślała że liczba losowanych run mogłaby mieć wpływ.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Teraz jak pytasz... to chyba tak, ale nigdy tego świadomie nie rozróżniałam. Przy trzech runach siedzę dłużej i bardziej się nad tym zastanawiam. Przy jednej to szybciej i jakoś lżej. To muszę to też zapisywać w tym notatniku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konwalka84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Goryczka Poczekajcie, bo ja chcę zapytać Goryczki o jedną rzecz. Mówisz że dzisiaj po uziemieniu nie bolało. Ale czy dzisiaj sesja była tak samo długa jak zwykle? Czy może była krótsza albo z inną liczbą run? Bo jak zmieniłaś dwie rzeczy naraz to nie wiesz co pomogło.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Konwalka84 ojej. Dzisiaj losowałam tylko jedną runę, a zazwyczaj trzy. Czyli rzeczywiście mogło być krótcej i lżej, i do tego uziemienie. Zmieniłam dwie rzeczy naraz i nie wiem co zadziałało. To teraz rozumiem dlaczego Diablica mówi że jeden wynik to za mało.


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Goryczka No i mamy to. Goryczka sama doszła do wniosku, do którego próbowaliśmy ją naprowadzić od kilku postów. Zmiana dwóch zmiennych naraz to błąd metodyczny i koniec kropka. Teraz pytanie do ciebie, Goryczka - czy dasz radę przez kilka sesji losować tylko runy BEZ uziemienia i zapisać wyniki? Żeby zobaczyć jak reaguje sam układ bez dodatkowych zmiennych?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czy przy wahadle jest podobnie? Znaczy - czy im dłużej trzymasz wahadło tym bardziej cię to męczy? Pytam bo to chyba jest ten sam mechanizm co Cykoria opisywała, tylko przy innym przedmiocie. Może te bóle głowy które mam po seansach z wahadłem są z tego samego powodu co Goryczki bóle po runach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Szamanka przy wahadle to jest jeszcze kwestia trzymania ręki w bezruchu, co samo w sobie daje napięcie mięśniowe w karku i ramionach. To może promieniować do głowy zupełnie niezależnie od tego co robisz myślami. Łączyłam wahadło z runami przez jakiś czas i dopiero jak rozdzieliłam te praktyki to zobaczyłam że to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Baska_T to jest naprawdę ważna uwaga z tym napięciem mięśniowym. Szamanka, czy sprawdzałaś kiedyś jak siedzisz podczas pracy z wahadłem? Bo złe ułożenie łokcia albo nadgarstka może dać ból głowy z napięciowego punktu widzenia, zupełnie fizycznie.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Marzenka98 szczerze to siedzę przy stole i trzymam łokieć w powietrzu żeby nie dotykał blatu. Gdzieś czytałam że tak powinno być. Ale może to właśnie ten problem - łokieć w powietrzu przez piętnaście minut to chyba jest napięcie?


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to masz odpowiedź Szamanka. Połóż łokieć, wahadło i tak się będzie ruszać jak ma się ruszać. Ale wracając do Goryczki - ona pracuje z runami, nie z wahadłem, więc tam tego napięcia ramienia nie ma. Więc te dwa przypadki to chyba jednak inne przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, to znaczy że mam celowo nie robić uziemienia? Trochę się boję bo nie wiem czy to nie wróci. Ale rozumiem o co chodzi. Może najpierw kilka sesji z jedną runą bez uziemienia, potem kilka z trzema bez uziemienia, i dopiero potem z uziemieniem? Tak żeby mieć porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

to już jest naprawdę dobry plan. Serio. Tylko pamiętaj żeby nie zmieniać pory dnia w tym czasie, bo wrócimy do punktu wyjścia. Wszystkie sesje najlepiej o podobnej godzinie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Komecik ona mówi że zazwyczaj siada wieczorem, więc chyba zostanie wieczorami. Goryczka, jeden warunek - jak zacznie bardzo boleć to nie katuj się dla danych. Zdrowie ważniejsze niż notatnik.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Oczywiście, nie zamierzam się katować. Ale to mnie zastanawia - czy to że się boję bólu głowy przed sesją może samo w sobie ten ból wywoływać? Znaczy czy to nie jest może kwestia nastawienia i napięcia z tym związanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Goryczka To bardzo trafne spostrzeżenie. Mechanizm nocebo jest jak najbardziej realny - oczekiwanie bólu może go rzeczywiście wzmocnić albo nawet wywołać. Goryczka, czy przed tymi sesjami z runami czujesz jakieś napięcie, niecierpliwość, może lekki stres? Nie związany z runami jako takim, tylko po prostu z tym że siadasz do czegoś nowego?


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, Marzenka98 dotknęła czegoś bardzo ważnego! Ja też się zastanawiałam czy te bóle głowy mogą być takim psychosomatycznym efektem skupienia, nie związanym z energią run w ogóle. Goryczka, jak się czujesz emocjonalnie przed sesjami z runami - spokojnie czy trochę nerwowo?


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Trochę nerwowo. Bo zawsze mam nadzieję że dobrze interpretuję, boję się że nie rozumiem znaków właściwie. To może właśnie to? Ale to by znaczyło że bóle głowy nie mają nic wspólnego z samymi runami, tylko z moim podejściem do nich. Co jest trochę paradoksalne skoro tytuł tematu pyta o runy.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Paradoksalne? Niekoniecznie. Twoje podejście do run to jest część pracy z runami. Nie da się tego rozdzielić. Jeśli siedzisz spięta i niepewna czy dobrze czytasz, to ta praca jest inna niż gdybyś siedziała spokojnie. Pytanie brzmi: czy ta nerwowość była od początku czy pojawiła się po pierwszych bólach głowy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Cykoria to jest bardzo dobre pytanie i muszę się zastanowić. Chyba... chyba nerwowość była najpierw, bo jestem nowa w tym. A potem bóle głowy ją jeszcze zwiększyły. Czyli może to błędne koło.


Odpowiedz
(@heliotrop)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 639

@Goryczka Warto tu doprecyzować jedną rzecz. Nerwowość przed odczytem i napięcie intelektualne podczas interpretacji to dwa różne stany, które mogą się nakładać. Goryczka, czy ten ból pojawia się raczej w trakcie sesji, zaraz po niej, czy może nawet przed - jeszcze zanim zaczniesz losować? To dużo powie o tym co go wywołuje.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Heliotrop zawsze myślałam że w trakcie albo tuż po. Ale teraz jak pytasz, to właściwie nie sprawdzałam czy nie zaczyna się wcześniej. Jutro spróbuję zwrócić uwagę czy głowa boli jeszcze przed losowaniem.


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Heliotrop to jest sprytne pytanie. Przy snach miałem podobnie - myślałem że głowa boli od analizowania snów, a okazało się że od złej postawy podczas pisania notatek. Może tu jest podobnie z tą interpretacją run - ile czasu Goryczka spędza patrząc w dół na runy leżące na stole?


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Augur dobry punkt z postawą. Ale ja bym dodała że przy runach jest też kwestia wzroku - patrzysz na małe symbole i próbujesz je odczytać. Jak masz słabe oświetlenie to wysilasz oczy i to może dać ból głowy zupełnie bez związku z energią. Goryczka, jakie masz oświetlenie podczas sesji?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: