no to teraz jestem jeszcze bardziej zgubiona haha, bo wczesniej bylo "zrob jedno proste", a teraz wychodzi ze nawet ta jedna runa moze byc zle dobrana i zrobic odwrotne od zamierzonego. to jak to wgl ogarnasc jesli sie nie jest ekspertem? czy jest jakas runa ktorej sie nie mozna "pomylić" tak zeby wyszło cos zlego?
hej, ale wracajac do poczatku: wiec te dni tygodnia to w kontekscie talizmanu dla rodziny to wgl ma sens czy nie? bo mi sie wydaję ze w tej dyskusji to juz zupelnie odpuscilismy ten watek, a to bylo pierwotne pytanie Sliwkowej hehe
no wlasnie i ja tak to rozumiem od poczatku, dzien to jak opakowanie, nie jak zawartosc. ale czy ktos moze powiedziec - jesli robie talizman w "złym" dniu, tzn takim ktory energetycznie kłoci sie z runa, to co to w praktyce oznacza? ze talizman po prostu nie zadziała, czy ze zadziała gorzej, czy moze zadziłaa ale inaczej?
moim zdaniem jesli dzien koliduje z runa to w najgorszym razie talizman bedzie poprostu slabszy energetycznie. nie wierze zeby powstalo cos aktywnie szkodliwego tylko z tego powodu. ale rozumiem ze ktos moze sie zastanawiac. intencja i skupienie podczas wykonywania maja wieksze znaczenie niz kalendarz
z tym sie nie zgadzam, przepraszam. energia dnia naprawde ma znaczenie i to nie jest tylko dekoracja. jak robisz cos dla spokoju i harmonii w srodke (Merkury, komunikacja, handel, mysl) a nie w piatek (Wenus, relacje, dom, milosc), to nie jest ten sam grunt energetyczny. to nie jest mit, to jest podstawa pracy rytualnej od stuleci
a mnie ciekawi inny aspekt tej rodzinnej kwestii, bo tu wczesniej Sedzislawa pytala o to "ciezkie" odczucie w domu i Wisielczyni slusznie rozroznila zrodlo - czy to relacje miedzy ludzmi czy samo miejsce. jesli ktos chce zrobic talizman dla calej rodziny, to moze warto najpierw rozpoznac to zrodlo, bo runa dla relacji miedzy ludzmi to co innego niz runa na oczyszczenie przestrzeni
no tak, wlasnie to mi lezy na sercu. jak mam nie wiedziec czy to my czy miejsce, to jak dobrze wybrac rune? bo jak dam Gebo (wymiana miedzy ludzmi) a problem jest w miejscu, to nic nie ugryzlam a jak dam Perthro czy cos na oczyszczenie a problem jest w nas, to tez chyba pudlo
to super tip od Boleslawa, zapisalam sobie. a jeszcze mam pytanie do calej dyskusji: czy talizman dla rodziny musi byc w jakims centralnym miejscu domu, czy moze byc np chowany? czytalam ze niektorzy ukrywaja talizmany zeby ich energia nie byla zaklocana przez nieswiadomych domownikow, ale niewiem czy to ma sens
o wlasnie, tez sie nad tym zastanawialam! bo co jesli np meż nie wierzy i wysmiewalab by taki talizman na widoku. czy to wtedy wogole działa? bo energia sceptycyzmu chyba nie pomaga...
no dobra, moj jest pod progiem drzwi wejsciowych, w szczelinke miedzy deska a sciana. nikt go nie widzi, nikt nie wie. i szczerze wole tak - nie dlatego ze sie stydze, tylko ze naprawde mysle ze uwaga nieprzychylnych osob moze zaklocac. ale to moja praktyka, nie twierdze ze musi byc regula 🙂
wracajac do pytania Lonii o sceptycznego meza - to mnie tez zastaanawia bo u mnie podobna sytuacja. czy jak ktos w domu aktywnie neguje dzialanie talizmanu to to realnie przeszkadza? czy mozna to jakos zneutralizowac, np. polozeniem go w miejscu gdzie ta osoba rzadko bywa?
no i wlasnie to mnie niepokoi. bo maz nie tyle wysmiewaby, co pytalby co to i po co i musiałabym klamac albo tlumaczenia. a wtedy sama bym sie stresowala i nie wiem czy to nie psulaby calej intencji podczas robienia tego talizmanu... chyba ukrycie to jedyne wyjscie dla mnie
okej ale tu mam pytanie do Jaskier i nie chce byc uszczypliwa, naprawde: jak odrozniasz ze zmiana pochodzi od talizmanu a nie np od tego ze ty sama jestes spokojniejsza bo poczulas ze "cos robisz" z sytuacja? efekt placebo na wlasnej psychice tez jest realny i nie ma w tym nic zlego, ale warto to rozroznic
to jest akurat bardzo uczciwa odpowiedz Jaskier. i uważam ze ta niemoznosc weryfikacji to nie jest zarzut pod adresem run czy talizmanu - to po prostu charakter tej pracy. nie masz grupy kontrolnej. nigdy nie wiesz co by bylo bez talizmanu. mozesz tylko obserwowac tendencje w czasie
dobra ale wracajac do samego talizmanu dla rodziny, bo chce zapytac o cos praktycznego: czy talizman musi byc jeden dla calej rodziny czy moze kazdy czlonek rodziny miec swoj? bo czyltam ze niektorzy robia osobne dla kazdego, i ze to moze byc nawet skuteczniejsze. ma ktos doswiadczenie z tym?
jedno czy wiele to kwestia celu. jeden talizman dla rodziny ma sens jesli chcesz wzmocnic to co wspolne - przestrzen, wiez, harmonie. osobne dla kazdego czlonka maja sens jesli problemy sa indywidualne. mozesz miec oba na raz, nie ma konfliktu. ale robic kilka naraz bez planu to rozpraszanie uwagi, co jest bledem czesto powtarzanym przez poczatkujacych
a jak sie robi taki wspolny talizman to czy wszyscy czlonkowie rodziny musza w tym uczestniczyc? bo np dzieci albo wlasnie ten sceptyczny maz. czy moze jedna osoba zrobic to "w imieniu" rodziny?
to pytanie Patrycelki o intencje uderzylo mnie w srodek. bo teraz mysle o moim "ciezkim" domu i szczerze - czy chce talizmanem cos zmienic dla rodziny,czy tylko dla siebie, bo ja to tak odczuwam. maz i dzieci moze wgl tego nie czuja tak jak ja. i niewiem czy nie projektuje...
a czy kamienie moglyby wspomagac talizman runiczny w przpadku wlasnie takiej sytuacji, czyli tego ciezaru miejsca? pytam bo na czakry uzywam turmalinu czarnego i on generalnie zżera co zlego w przestrzeni. czy polaczenie kaminia z runa ochronna mialby sens?
hej ,mam glupie pytanie moze ale czy talizman runiczny to musi byc cos wyrzezabionego w drewnie albo kamieniu, czy wystarczy ze sie narysuje rune np na papierze? bo jestem na poczatku i nie mam zadnych narzedzi do rzezby
no nie do konca. material ma znaczenie i nie jest tylko kwestia estetyki. drewno jest "zywe", ma wlasna energie i jest uzywane od starozytnosci nie bez powodu. papier jest ulotny i energetycznie neutralny mozna zaczac od papieru, jasne, ale nie twierdzmy ze to to samo co wyryta runa w dreewnie
okej wiec jak rozumiem papier moze byc na start, ale docelowo lepiej miec cos trwalszego a co z metalem? bo widze ze niekktorzy robia runy na monetach albo plytach metalowych i zastanawiam sie czy to jest w ogole ok czy to juz jakas inna bajka
no proszę, metal jak najbardzej ma swoje miejsce w tradycji runicznej, ale to zalezy ktory metal i do czego. zloto, srebro, miedz - kazdy niesie co innego. moneta z przypadkowego stopu z portfela to nie to samo co swiadomie wybrany material. ale wracajac do talizmanu dla rodziny, bo tu sie troche zgubilismy: ktos mowil o tym ze maz jest sceptyczny i zastanawiam sie czy to w ogole ma znaczenie przy tworzeniu. bo moze miec, moze nie miec
no wlasnie ten watek z mezem mnie tez zastanawia. jesli on kompletnie nie wierzy, czy jego energia w domu nie "wygasza" tego co talizman ma robic? pytam serio bo u mnie sytuacja podobna i zawsze mialam ten niepokuj ze jestem jedyna ktora to czuje i moze przez to nic nie dziala tak jak powinno
ale chwila, Boleslaw - czy to nie jest troche taka magiczna gumka do mazania? jesli sceptycyzm nie wygasza, ale moze wspoltworzyl problem, to jak rozroznic co jest przyczyna a co skutkiem? bo mam wrazenie ze w tej calej dyskusji o energii rodziny bardzo latwo wpasc w petlę gdzie wszystko wyjasnia wszystko i zadna teza nie jest falsyfikowalna hehe
o, watek czyszczenia przestrzeni mnie bardzo interesuje tez! Sedzislawa, ja uzywalam kadzidla z drzewa sandałowego i szalwii przy czymś podobnym u siostry, ale nie jestem pewna czy to dziala czy mi sie tylko wydaje. a moze ktos wie czy przy czyszczeniu mozna od razu wzmocnic to runa? tzn polaczyc oba dzialania w jednym rytuale?
hej, wchodze do watku bo mam pytanie ktore chodzi za mna od polowy tej dyskusji: czy talizman runiczny dla rodziny robimy w konkretnym dniu tygodnia i to wciaz ma znaczenie przy tym co tu opisujecie (ten ciezar miejsca, ta atmosfera), czy moze przy takim celu dzien jest wlasnie mniej wazny? bo caly watek zaczal sie od dnia tygodnia i troche to zgubilismy po drodze 🙂
