Mam pytanie do wszystkich, bo chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czy robienie talizmanu runicznego pod konkretny dzień tygodnia ma jakikolwiek sens? pytam bo czytałam różne rzeczy i część źródeł mówi że każdy dzień tygodnia ma swoje runy, a część że to całkowicie wymyślona tradycja bez żadngeo historycznego pokrycia. No i w kontekście rodziny bo planujemy coś dla całego domu, każdy członek urodził się innego dnia, więc czy robimy jeden talizman czy kilka, i pod jaki dzień? Trochę mi się to kręci w kółko.
no dobra, to dobre pytanie i nie ma jednej prostej odpoiedzi. Historycznie runy nie były przypisane do dni tygodnia, to jest późniejszy synkretyzm, ktury wziął się z mieszania tradycji germańskiej z astroloią planetarną. Każdy dzień tygodnia ma swoją planetę i swoje bóstwo nordyckie (stąd np. sroda to Odyn, czwartek to Thor, piatek to Freja), i z tego zroboino klucze run. nie jest to bez sensu jako system roboczy ale ktokolwiek twierdzi że to "stara wiedza" - mija się z prawdą
O, tego nie wiedzialam o tym powiazaniu z planetami! A właśnie mnie zastanawia czy w takim razie ta "nowa" tradycja też dziala, tylko inaczej? Bo przecież tarot też się zmieniał przez wieki i nikt nie mówi że jest bezużyteczny. Moze to kwestia intencji?
No właśnie ,ale jest różnica między powiedzeniem "tarot ewoluowal" a "wymyśliłam że Isa pasuje do wtorku bo mi się tak skojarzylo". mam wrażenie że ta dyskusja o dniach tygodnia i runach to klasyczna nowa era, gdzie każdy tworzy własną tradycję i potem ją sprzedaje jako pradawną mądrość. Nie mówię że to złe, mowie tylko że warto wiedzieć z czego to wynika.
Zgadzam się z Wierzbina w kwestii uczciwości co do źródeł ,ale w praktyce... robiłam talizman runicznie pod piątek (Freja, runy Fehu i Gebo) i naprawdę poczułam różnicę w energii domu. Trudno mi to wytłumaczyć logicznie ale coś było. Może to efekt placebo, morze nie, ale efekt był.
właśnie chciałam się zapytać o to samo co Sliwkowa bo u nas w domu jest podobna sytuacja. Czworo domowników, mąż, ja i dwójka dzieci, każde z innym charakterem i inne urodzinowe zastanawiałam się czy wogóle brać pod uwagę daty urodzenia przy wyborze run czy raczej to jaka energia jest potrzebna calej rodzinie jako calosci? nie wiem od czego zaczac szczerze mowica.
no ale jak juz ustalic te potrzebe domu? bo mozna myslec ze potrzebuje harmonii a tak naprawde moze potrzebowac ochrony, nie? mam na mysli ze mozna sie pomylic w diagnozie 🙂 u nas np tata i mama ciagle o finanse,brat sie zamknal w sobie, ja tez juz nie wiem co u nas nie gra...
Hagalaz dla calego domu to ryykowny pomysl. To nie jest runa ktora dajesz rodzinie nieświadomie. Sama pracuję z runami od kilku lat i powiem wprost, są runy ktorych nie wkładam do talizmanu bez głębszego zastanowienia. Hagalaz to jedna z nich.
Wracajac do sedna tematu - rozumiem że diagnostyka jest ważna, ale pytanie o dni tygodnia zostalo trochę z boku. Boleslaw04 powiedział że to późniejszy synkretyzm, ok, ale to nie znaczy że jest bezużyteczny. Mam wrażenie że ważniejsze pytanie brzmi: jeśli decydujemy się używać tego klucza planet-dni-run, to czy jest jakiś system ktury ma wewnętrzną spójność, czy to patchwork z różnych źródeł bez ładu?
To co opisuje Sliwkowa.1 jest sednem sprawy. Astrologia planetarna ma swoje klucze,tradycja nordycka ma swoje, i oba są wewnętrznie spójne osobno. Problem zaczyna się kiedy ktoś miesza je bez zrozumienia logiki żadnego z systemów. Np. przypisanie run do planet ma pewna logike jeśli idziemy przez bostwa ,bo bogowie nordyccy dali nazwy dniom tygodnia. ale to jest już interpretacja, nie histoia. 😉
troche nie rozumiem tej dyskusji, bo wydaje mi sie ze jak talizman działa to dziala, niezaleznie od tego czy tradycja jest stara czy nowa. no bo skąd niby ma wiedziec kamień lub drewno ze runa na nim jest "autentyczna" albo nie? to chyba wychodzi od intencji osoby a nie od historii?
dobra pytanie mam konkretne: czy ktoś zna jakiś konkretny system przypisania run do dni tygodnia ktury jest w miare ustandaryzowany? bo szukałem w necie i każda strona podaje inaczej, jeden mówi że Tiwaz to wtorek, inny że Ansuz, niewiem komu ufać
Tyle tylko ze Tyr nie jest dokladnie tym samym arcehypem co Mars. to pokrewne energie ale nie tozsame mars jest gwaltowny, impulsywny, Tyr jest raczej ofiarny, sprawiedliwy. Jak ktos robi talizman pod katem "energii Marsa we wtorek" to moze dostac cos innego niz oczekiwal jesli myslal ze to to samo. To wlasnie o tym mówilem wczesniej - mieszanie systemów bez rozumienia ich logiki daje nieprzewidywalne efekty
no ale Godzimir czy to nie jest troche akademickie rozroznienie? w praktyce jak ktos robi talizman z Tiwaz we wtorek i mysi o sile, ochronie, sprawiedliwosci, to chyba te energie sie lącza a nie gryzą? nie spotkalam sie z tym zeby ktos mial zly efekt przez to ze Mars i Tyr sie roznia w detalach
a mozna sie zapytac bo nie do konca zlapalam - czyli jak chce zrobic cos dla calego domu, to mam sie skupic na tym czego dom potrzebuje, a nie na dniach i planetach? to w takim razie te dni tygonia sa wogole nieistotne czy maja jakies znaczenie uboczne? bo teraz jestem troche zdezorientowana tym wszystkim co pisalscie
Dni tygodnia moga byc jako dodatkowe wzmocnienie, ale nie powinny byc punktem wyjścia. Czyli najpierw: co potrzebuje dom (komunikacja, ochrona, dobrobyt?), potem: które runy temu sluza, a dopiero potem opcjonalnie: czy jest sens dopasowac dzien do energii runy To trecia warstwa ,nie pierwsza
to w takim razie jak Boleslaw04 mowil ze dom ma swoja wlasna energie niezaleznie od mieszkancow, to jak sie to diagnozuje? bo ja np czuje ze u nas jest jakos duszno, ciezko ale niewiem czy to przez relacje miedzy nami czy przez samo miejssce
Wlasnie, to wazne rozroznienie. Ja jak mialam podobne odczucie "ciezkosci" w mieszkaniu to zaczelam od zwyklego energetycznego przegladu pomieszczen, przeszlam z sola, powietrzylam, popatrzylam gdzie energia stoi a gdzie plynie. I wtedy dopiero widac bylo czy to miejsce czy ludzie. Bez tego kroku diagnoza runami moze byc po prostu chybiona :>
Nie zeby byc zlosliwa, ale ta dyskusja troche odeszla od run i talizmanu do ogolnego oczyszczania przestrzeni. moze warto rozdzielic te watki? Rozumiem ze to powiazane ale Sedzislawa pyta juz o cos zupelnie innego niz to co bylo na poczatku tego tematu
to ja napisze ten konktret bo obiecywalam wrocic do tego. zrobilam talizman dla domu pod piatek, dwie runy: Fehu i Gebo, na kawalku drewna lipowego. intencja: dobrobyt i wymiana - czyli zeby energia finansowa plynela a nie stala. wybralam piatek bo Freja, bo te runy sa jej bliskie. czy to "kanoniczne"? pewnie nie, ale jest spojne wewnetrznie. i powiem wam ze przez kilka tygodni bylo lepiej, maz dostat dodatkowe zlecenie, atmosfera spokojniejsza
ale Wierzbina, skoro sama mowisz ze podejscie Jaskier88 jest spójne i to robi roznice, to moze jednak nie chodzi o to czy tradycja jest stara czy nowa, tylko wlasnie o ta wewnetrzna spojnosc? bo jak ktos dobrze to przemyslal to efekt jest podony bez wzgledu na zrodlo
to ciekawy punkt Emilek ale jest jedno "ale" - skad wiadomo ze twoja wewnetrzna spojnosc jest faktycznie spojna a nie tylko spojna w twoich wlasnych przekonaniach? czyli jak ktos wymysli system od zera i jest z nim spójny, to skad pewnosc ze ten system w ogole ma jakis kontakt z tym co robi runa?
ok wracam do pytania Sliwkowej bo to mnie tez nurtuje praktycznie. zalozmy ze chce zrobic talizman dla rodziny, czworo osob, rozne charaktery. czy ma sens zrobic jedna rune ktora "ogarnia" caly dom, czy moze po jednej dla kazdej osoby i polaczyc? i jesli to drugie, to jak je lazyc, bo nie kazde runy ze soba gra chyba?
jedno na caly dom jest prostsze i mniej ryzykowne niz cztery osobne amuletty ktore potem wchodza ze soba w interakcje. Jezeli nie masz doswiadczenia z laaczeniem run, jeden zbiorczy talizman z jedna lub dwiema runami to bezpieczniejszy start. jakie runy? Zalezne od diagnozy, ale Othala dla ochrony domu i wiezow rodzinnych jest klasycznym wyborem i trudno tu cos popsuc 😛
ok wiec Boleslaw04 mówi zeby zrobic jeden zbiorczy talizman, ale mam pytanie - jak te runy mają sie do siebie odnosic? bo Algiz i Berkana to zupelnie inne energei ,jedna ochronna, druga wzrostu i rodziny. czy je sie poprostu rysuje obok siebie i tyle, czy jest jakis sposob zeby je polaczyc w spojna calos?
najprostszy sposób to bindruna, czyli polaczenie dwóch znaków w jeden. ale szczerze? Na poczatek bym od tego uciekl bindruny to dodatkowy poziom komplikacji, trzeba wiedziiec jak i gdzie linie sie nakladaja. Dla domu z czworka osob powiedzialbym: jedna runa, mocna, czytelna intencja. Algiz jesli priorytetem jest ochrona, Othala jesli chodzi o dom i rodzine jako calos, Berkana jesli energetycznie cocos zastygnelo i potrzeba ozywienia. 😛
zgadzam sie z Godzimiem,Othala jest potezna ale dwuznaczna. i tu wlasnie wraca pytanie z poczatku watku - diagnostyka bo jak nie wiesz z czym masz do czynienia w tej rodzinie, to nie wiesz czy Othala wzmocni dobre rzeczy czy zle. to nie jest runa do stawiania na slepca
