ok ale jak ktoś "czuje" raz jedną raz drugą runę to skąd wiadomo czy to runa czy po prostu nastrój dnia? pytam poważnie bo to wygląda jak interpretacja szukana post factum. Coś się stało dobrego, to była Gifu. Coś płynnie poszło, to Laguz. Można tak dopasować do wszystkiego.
no tak ale nie kazdy prowadzi dzeiennik i nie kazdy musi ,ezoterika to nie jest nauka scisla i od zawsze opiera sie tez na odczuciu chwili. Jak czuje ze Laguz mi dzis "gada" to nie potrzebuję sie rozliczać z notatek żeby to wiedzieć 😛
dobra, to żeby wrócić do mojego pierwotnego pytaia bo mi zależy na jakimś konkrecie bo dyskusja poszła w stronę filozofii trochę 🙂 Noszę Tiwaz i chciałem dodać Algiz. Rozumiem już że to nie jest "potęgowanie" w prostym sensie, ale czy ktoś z was miał te dwie razem i co z tego wynikło? Chodzi o praktyczne doswiadczenie, nie teorie.
no właśnie, ja chciałam się też odezwać na to pytanie bo Tiwaz + Algiz to coś o czym czytałam! i z tego co wiem to to jest jedno z "klasyczniejszych" zestaweń jeśli chodzi o noszenie, przynajmniej w tych materiałach które przerabiałam. Kartomanta, jak długo już nosisz samo Tiwaz? bo może to ma znaczenie czy jesteś już "zakorzeniony" z jedną runą zanim dołożysz drugą
przepraszam że przerywam, ale "zakorzeniony z jedną runą" to jest pojęcie z jakiegoś konkretnego źródła czy to po prostu sformułowanie które się przyjęło na forach? pytam poważnie,bo to brzmi jakby miało jakieś uzasadnienie a nie wiem czy tak jest
no ale czy to musi być starożytne żeby miało sens? ludzie wypracowali tę regułę bo pewnie na podstawie doświadczeń i działa. nie rozumiem dlaczego ciagle wracamy do kwestii czy coś jest historycznie udokumentowane, to forum o praktyce a nie o historii
wracając do pytania Kartomanty, bo trochę schodzi z tematu, Tiwaz i Algiz energetycznie to w sumie dość komplementarne zestawienie. Tiwaz ma w sobie taką aktywną, kierunkową energię, dążenie. Algiz jest bardziej receptywne, obronne. Pytanie brzmi, i to jest pytanie otwarte, czy nosząc je razem oczekujesz że będą działać jednocześnie, czy raczej naprzemiennie w zależności od sytuacji?
właśnie o to chodzi moim zdaniem. to nie jest tak że "obie pracują na raz jak dwa silniki". Jest raczej tak że są obie obecne i sytuacja, twój stan, cokolwiek, aktwuje tę która jest bardziej potrzebna w danej chwili. przynajmniej tak to u mnie wyglądało. Ale nie wiem czy to jest reguła czy moje własne odczucie.
o matko, to brzmi tak ciekawie, tak jak z astrologią gdzie masz różne planety w chartcie i nie wszystkie działają z tą samą siłą cały czas, tylko zależy od tranzytów i co akurat jest aktywowane. może pary run działają podobnie? Kartomanta, bardzo kibicuję zebys sprobowal i nam napisał jak to szlo! 🙂
porównanie do planet w chartccie jest dość luźne. planety mają konkretne pozycje,aspekty, domy, cały system który coś opisuje. dwie runy na szyi to nie jest to samo co chart. nie mieszajmy systemów żeby coś brzmiało bardziej przekonująco.
żeby dorzucić coś konkretnego do pytania o Tiwaz z Algiz, w tradycji islandzkiej mamy bind runy, czyli właśnnie łączenie znaków w jeden symbol, i tam też nie było prostej zasady że energie się po prostu sumują. łączono konkretne runy ze względu na ich fonetyczną i symboliczną relacje ,a nie żeby "podwoić efekt". Odpowiedź na oryginalne pytanie wątku brzmi wiec: nie, noszenie dwóch run nie potęguje efektu w sposób prosty. zmienia go.
bind runy, dobra, nie wiedziłaem o tym. To znaczy że te stare kultury też robily coś podobnego jak noszenie pary? czy to jednak coś innego? xD
właśnie o bind runach zaczęłam czytać po tym jak opisałam tę dominację Isy. i zastanawiam się czy gdybym miała bind runę z Algiz + Isa zamiast dwóch osobnych kamieni to odczucia byłyby inne. intuicyjnie wydaje mi się że tak, ale to czysta spekulacja z mojej strony
to jest właściwie sedno tego wątku i warto to powiedzieć wprost. Pytanie brzmiało czy noszenie pary run potęguje efekt. Odpowiedź jest raczej nie, przynajmniej nie w znaczeniu ilościowym. Noszenie dwóch run to zmiana jakościowa, nie ilościowa. Czy to zmiana na lepsze, to już zależy od tego czego szukasz i jak do tego podchodzisz.
no to żeby zebrać co tu padło, bo trochę się rozjechało, Otylka napisała to chyba najlepiej - zmiana jakościowa, nie ilościowa. i to wlasciwie odpowiada na moje pytanie z tytułu, tyle że nie tak jak się spodziewałem. myślałem że dwie runy to poprostu więcej tego samego, a tu wychodzi że to bardziej jak zmiana charakteru całej pracy. Cebulka, to co mówiłaś o aktywowaniu - to chyba najlepiej opisuje to co intuicyjnie czulem ale nie umialem nazwać
weszłam tu przez przypadek szukając czegoś zupełnie innego i teraz czytam od posta chyba 30 i nie mogę przestać, pytanie do kogokolwiek kto odpowie - czy to dotyczy tylko run noszonych fizycznie, znaczy na ciele, czy też na przykład run wypisanych gdzieś w domu albo narysowanych? bo to by zmieniało całą dyskusję o tej energii nie?
ale to co Fiolkowa mówi zakłada że te mechanizmy są faktycznie różne, a skąd to wiemy? może to jest tak samo i tylko robimy rozróżnienie bo "tak się mówi"? nie atakuję, na prawdę pytam bo sama nie wiem
wracam na chwilę do Nikoletty i jej bind run, bo to ciekawy wątek który trochę umarł. Nikoletta, napisałaś że intuicyjnie wydaje ci się że bind runa z Algiz i Isa działałaby inaczej niż dwa osobne kamienie. i to jest spójne z tym co Lubomila mówiła o nowej jakosci. ale chciałam się upewnić - mówiłaś że Isa zdominowała w kontekście dwóch osobnych. co przez to rozumialas dokładnie, że Algiz przestała dzialac, czy że Isa była bardziej odczuwalna?
to co Nikoletta opisuje z Isa mnie trafia, bo ja miałam podobnie z Hagalaz w pewnym momencie. nie nosiłam pary, ale nosiłam ją samą i ta runa poprostu przejęła wszystko. jakby każda myśl przechodziła przez filtr "zmiana, burzenie, rozbijanie". to był intensywny okres. zastanawiam się czy pewne runy z natury są bardziej przejmujące i czy to wpływa na to jak zachowują się w parze :>
to byłoby cieakwe jeśli prawdziwe, ale co miałoby decydować o tej "przejmującości"? sila symbolu? jakaś cecha energetyczna? brzmię może trochę jak Hania ale serio pytam, bo nie chcę akceptować intuicji jako argumentu jeśli możemy pójść głębiej czy jest jakiś sposób żeby powiedzieć że Isa albo Hagalaz są energetycznie bardziej dominujace niż np. Fehu?
to jest właśnie ta rzecz która mnie regularnie zatrzymuje w tych dyskusjach. mówimy o "dominacji energetycznej" runy jakby to był fakt o świecie, a nie opis subiektywnego doświadczenia. Nikoletta i Dziedzilia opisują doświadczenia, ok, wierzę że to odczuwały. ale z tego nie wynika że Isa ma jakąś obiektywną właściwość przejmowania przestrzeni. wynika że dla nich tak to wyglądało
ale czy subiektywne doświadczenie nie jest tutaj właśnie tym co liczy? runy działają przez nas, przez to jak na nas wpływają. więc jeśli dla kilku osób niezależnie Isa jest dominująca, to może to coś mówi o tej runie? nie musi to być "obiektywna właściwość" w sensie naukowym żeby być realnym wzorcem
słuchajcie, może to głupie pytanie na tym etapie dyskusji, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem kwestię powrotów energetycznych o której był dodatkowy wątek w tytule. to znaczy że jak nosisz parę run to możesz dostać "odbicie" jakiegoś efektu z powrotem na siebie? bo to brzmi poważnie i niewiem czy ktoś to rozwinął wystarczająco wcześniej
powroty energetyczne to pojęcie które różne osoby rozumieją różnie i to jest problem. dla jednych to dosłowne "efekt wraca do nadawcy", dla innych to po prostu sprzężenie zwrotne - że to co projektujesz runą zaczyna też działać na ciebie, nie tylko na sytuację zewnętrzną. drugie rozumienie wydaje mi się sensowniejsze i mniej dramatyczne. ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie - tak, to może być istotne przy parze run bo dwie runy to więcej do zarządzania.
a jak długo zajmuje zanim ten powrot energetyczny sie ujawni? pytam serio bo chcialbym wiedziec na co uwazac jesli bym spróbowal. i czy jest jakis sposob zeby sie przed tym zabezpieczyc?
chciałem sie zapytac czy to zjawisko powrotów dotyczy tez bind run, bo z tego co Antos pisał bind runa to jednak co innego niz dwie osobne. czy w bind runie tez moze byc ten efekt albo jest inaczej bo to jakby jeden symbol?
bind runa moze miec wlasne nawroty ale to jest inny temat moim zdaniem. ja miałam bind rune zrobioną specjalnie i rzeczywiscie odczuwałam jakies efekty ale nie potrafiłabym powiedziec ze to były "powroty" konkretnych run ze srodka. to bylo bardziej jak nowy charakter, zupelnie swoj. nie wiem czy to pomaga Kartomancie w jego pytaniu ale tyle moge powiedziec z doswiadczenia
