Czy można w ogóle udowodnić istnienie Absolutu i przestrzeni astralnej?
Przestrzeń astralna... jednych przyciąga jak magnes, u innych wywołuje politowanie i ironiczny uśmiech. Czy rzeczywiście istnieje? Zawsze pojawia się wątpliwość, a w odpowiedzi słyszymy: „to kwestia wiary”. Ale czy naprawdę tylko wiary? I czy ktokolwiek ma prawo decydować co jest wiarą a co wiedzą? Nie sądze... bo wiara z definicji oznacza brak wiedzy. A kto czegoś nie wie, nie ma podstaw żeby tego nauczać.
Jedni rozumieją przestrzeń astralną jako boskie miejsce, dla innych jest ona sama w sobie bóstwem. Dla niektórych w ogóle nie istnieje. Gdzie leży prawda?
Szamani, magowie, druidzi... przez tysiąclecia byli szanowani jako pośrednicy między światem fizycznym a astralnym. Czy przez te wszystkie wieki uczestniczyli jedynie w zbiorowej hipnozie? A ich wiedza była tylko narzędziem sprawowania władzy?
Religia to wiara człowieka w istnienie doskonałego bytu zwanego Bogiem. I właśnie przez nią, w imię „udowodnienia” swoich racji, ginęły miliony ludzi. Wiedza jest jedna, a wierzeń są tysiące i każde z nich staje się doskonałym zaczynem konfliktu. Przemoc jednak udawadnia wyłącznie brak wiedzy, nic więcej.
Ludzie potrzebują dowodu, żeby wiara mogła stać się wiedzą. Dowód to rozumowanie analityczne, dedukcyjne lub inne, które prowadzi do wykazania prawdziwości twierdzenia przy użyciu uznanych środków: aksjomatów, zasad logiki, przyjętych założeń.
Filozoficzne dowody na istnienie Boga już istnieją, choć nie dla każdego są czytelne. Udowadniają jedynie sam fakt istnienia bytu, który potocznie nazywamy Bogiem... ale nie mówią nic o jego naturze, konstrukcji, naszej z nim zależności ani związkach jakie łączą wszystkie istoty i rzeczy. Te właśnie luki wypełniane są dogmatami, o które toczymy wojny lub za pomocą których sprawujemy kontrolę nad innymi.
Chciałbym przedstawić nowy dowód, zasadniczo różny od tych znanych... dowód graficzny. Pokazuje on nie tylko samo istnienie Absolutu, ale też jego wewnętrzną konstrukcję. Wyjaśnia relacje, zależności, proporcje. Odnajdujemy w nim elementy wierzeń wielu kultur i religii. Ich poprawność lub błędy weryfikuje... nasz wlasny wizerunek. Wyjaśnia też działanie zjawisk, które nazywamy magią, a które są po prostu przejawem praw współistnienia świata astralnego i fizycznego. Oby nasze przywiązanie do niewiedzy nie okazało się silniejsze od chęci poznania prawdy.
Dowód i wiedza trwają w nas i wokół nas. Niepodważalne jak samo nasze istnienie...
W dziale Ezoteryka na moich stronach zamieściłem symbol i przykład jego interpretacji z wykorzystaniem run. Uważam znaki runiczne za pochodne od przedstawionego przeze mnie Praznaku, co potwierdza poniekąd starą legendę o Odynie, w każdej legendzie jest ziarno prawdy 🙂 Po zapoznaniu się z materiałem bardzo proszę o opinie i komentarze tutaj w wątku.
Adres: www . tezareth . ecom . com . pl
Witam wszystkich.
Chciałam powiedzieć, że przestrzeń astralna o której mowa w tym tekście powyżej, nie jest żadnym celem naszego ziemskiego życia... to znaczy nie jest to nadnatura ani świat żywych dusz. To tylko jedna z części składowych tej rzeczywistości, w której żyjemy, a która cechuje się przemijaniem i śmiercią. Innymi słowy przestrzeń astralna też podlega czasowi, a czas jak wiadomo niszczy wszystko co napotka na swojej drodze.
Możliwość wyzwolenia sie z tego uścisku, czyli wyjście poza obszar astralny tej natury, leży moim zdaniem w przebudzeniu pierwotnego ja, które drzemie w każdym z nas. Coś jak ten młodzieniec z „Hymnu o perle”, ktory pragnie wrócić do swojej prawdziwej ojczyzny, do świata Miłości. Podobną mysl porusza zresztą film Darrena Aronofsky'ego „Źródło”, kto nie widział to polecam, bo bardzo dużo tam do przemyślenia.
Adres: www . rozokrzyz . pl/film-darrena-aronofskyego-zrodlo
