Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Radiestezja w podziemnych parkingach — badanie poprzez warstwy betonu

Strona 1 / 2

Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Parkuję regularnie w podziemnym parkingu pod centrum handlowym — kilka poziomów w dół, stropy betonowe, stalowe słupy, rury. Zacząłem się zastanawiać, czy w ogóle możliwe jest badanie radiestezyjne przez takie warstwy. Czy wahadło lub różdżka będą reagować na żyły wodne albo strefy geopatyczne, jeśli nad badanym miejscem jest metr czy dwa betonu zbrojonego? Chodzi mi o sytuację, gdy stoisz na poziomie -2 i chcesz sprawdzić, co dzieje się bezpośrednio pod posadzką. Ktoś to próbował?


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 548
(@jarek83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Beton nie jest dla energii barierą w sensie, w jakim byłaby nią np. warstwa ołowiu. Problemem jest raczej stalowe zbrojenie — ono zaburza pole i potrafi maskować lub zniekształcać odczyty. Pracowałem kiedyś w budynku z bardzo gęstą siatką zbrojeniową i wahadło zachowywało się tam inaczej niż na otwartym terenie. To nie znaczy, że nic nie wyczuwasz, ale musisz mieć świadomość, że to co odczytujesz, może być sumą — energia gruntu plus zakłócenie ze stali. Jak głęboko jest ten parking?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Jarek83 dwa poziomy, więc szacuję jakieś 6-7 metrów pod poziomem gruntu. Ale to co mówisz o stali jest ciekawe — bo właśnie tam, gdzie są słupy, czułem wyraźne pociągnięcie różdżek. Myślałem, że to skrzyżowanie Hartmanna albo coś z gruntem, ale może to był właśnie odczyt ze zbrojenia?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest właśnie ten problem z parkingami — masz tam tyle zmiennych naraz, że ciężko je rozdzielić. Stal, instalacje elektryczne, rury wodne biegnące przez stropy, nawet systemy wentylacyjne mogą wpływać na odczyt. Nie twierdzę, że badanie jest niemożliwe, ale interpretacja wymaga dużej ostrożności. Czy próbowałeś zmierzyć to samo miejsce biometrem i porównać z odczytem na powierzchni nad tym miejscem?


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

A co to jest ten biometr? Bo czytam ten wątek i nie wiem o czym mówicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Franus65 biometr to taka skala do mierzenia energii miejsca albo przedmiotu. Najczęściej mówi się o skali Bovisa — to liczba, która ma opisywać poziom energii życiowej. Pomiar robi się wahadłem nad specjalną tarczą lub rysunkiem skali. Poziom neutralny dla człowieka to podobno około 6500 jednostek Bovisa, miejsca korzystne mają więcej, obciążone energetycznie mniej. Ale wróćmy do parkingu — bo to jest konkretniejsze pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

zawsze myślałam że skala bovisa jest tylko do mierzenia jedzenia i wody, nie wiedziałam że można nią badac pomieszczenia. ile ma wynosić ta liczba żeby parking był 'bezpieczny' w sensie energetycznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Hazel52 skala Bovisa jest używana do wszystkiego — od wody, przez żywność, po miejsca, kamienie, a nawet myśli i emocje według niektórych podejść. Dla miejsc, w których przebywamy dłużej, mówi się że poniżej 6500 zaczyna być niekorzystnie, a poniżej 4000-5000 to już wyraźne obciążenie. Parking podziemny jako miejsce stałego długiego pobytu — raczej nikt tam nie siedzi całymi dniami, więc krótkotrwałe przebywanie w niskich wartościach jest mniej istotne niż np. sypialnia. Ale pytanie autora wątku jest moim zdaniem inne — czy w ogóle jesteś w stanie zmierzyć coś miarodajnego przez te wszystkie warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@grazynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Zastanawiam się, czy to w ogóle ma sens mierzyć beton wahadłem. Mam na myśli — jak odróżnić sygnał z gruntu od sygnału z samej konstrukcji? To chyba niemożliwe bez znajomości planów budynku i wiedzy co dokładnie gdzie biegnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 548

@Grazynka plany budynku faktycznie mogą pomóc, bo wiesz wtedy gdzie biegną instalacje wodne i możesz wstępnie wyeliminować oczywiste źródła zakłóceń. Ale to nie przekreśla sensu pomiaru — po prostu trzeba pracować metodycznie. Najpierw mapujesz co wyczuwasz, potem weryfikujesz z planami. Niespójności są informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

a czy te strefy geopatyczne przenikają przez beton tak samo jak przez ziemię? bo jakos wydaje mi sie ze beton to inna sprawa niz naturalna warstwa gleby


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Klementynka to jest dobre pytanie i zdania wśród radiestetów są podzielone. Część twierdzi, że promieniowanie geopatyczne przenika przez wszystko — przez skałę, beton, metal — bo działa na innym poziomie niż promieniowanie elektromagnetyczne. Inni zwracają uwagę, że zbrojony beton jednak osłabia lub modyfikuje odczyt, co widać właśnie przy pracy w podziemiach. Osobiście skłaniam się ku temu, że energia z głębokich żył wodnych przebija się nawet przez wiele metrów betonu, ale lokalne zakłócenia od instalacji i stali mogą ją maskować na poziomie pomiaru.


Odpowiedz
Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

To może inaczej zapytam — czy ktoś z was robił konkretne porównanie? Tzn. zmierzył jakiś parametr na poziomie gruntu, a potem zszedł do podziemia i sprawdził to samo miejsce od dołu? Ciekawi mnie czy wyniki były spójne, odwrócone czy zupełnie inne.


Odpowiedz
Wpisy: 480
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

ja robiłam coś podobnego ale nie w parkingu tylko w piwnicy starego bloku. zmierzyłam skalą bovisa na parterze i potem w piwnicy dokładnie to samo miejsce. na parterze wyszło jakoś 5800, w piwnicy 4200. ale piwnica miała wilgoć i stare rury więc nie wiem czy to miarodajne porownanie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Tamarka.2 to jest właśnie ten problem z porównaniami w pionowej osi budynku — piwnica czy parking ma zwykle zupełnie inne warunki materialne niż parter. Wilgoć sama w sobie obniża odczyt na skali Bovisa według wielu źródeł, więc twój wynik może być po prostu skutkiem zawilgocenia, a nie głębokości jako takiej. Czy parking pod centrum jest suchy? To by miało znaczenie dla porównania.


Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Stellaria93 jest suchy, klimatyzowany, nowe budownictwo. Właśnie dlatego mnie to zaintrygowało — zero oczywistych materialnych powodów złego samopoczucia, a ja tam zawsze czuję jakiś dziwny ciężar. Dlatego zacząłem myśleć o badaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

a może ten ciężar to po prostu brak naturalnego światła i zamknięta przestrzeń? bo parkingach pod ziemią każdy czuje sie troche gorzej, to chyba normalne bez żadnej radiestezji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Bertramka myślałem o tym. Ale mam porównanie — byłem w innych podziemnych parkingach i nie czułem tego samego. Coś w tym konkretnym miejscu jest inne, i nie potrafię tego wytłumaczyć samym brakiem okien.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@onufry56)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe. Czytałem gdzieś że sieć Curry'ego ma węzły rozmieszczone co kilka metrów i te węzły są aktywne niezależnie od głębokości — tzn. przebiegają wertykalnie przez całą grubość skorupy ziemskiej. Jeśli to prawda, to w parkingu na poziomie -2 powinieneś wyczuć te same linie co na powierzchni, tylko może trochę inaczej skonfigurowane przez otoczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 548

@Onufry56 tak to działa — linie Hartmanna i Curry'ego mają przebieg pionowy, to nie są poziome warstwy. Krzyżowania tych sieci powinny być wyczuwalne na każdym poziomie budynku, choć zbrojenie może lokalnie deformować ich przebieg. To jest właśnie argument za tym, żeby badać parking osobno i nie zakładać z góry, że siatka pokrywa się z tym co jest na powierzchni.


Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Jarek83 to co mówisz o deformacji linii przez zbrojenie — masz na myśli że węzeł Curry'ego może się przesunąć lateralnie, czy raczej że sygnał jest stłumiony ale lokalizacja zostaje ta sama?


Odpowiedz
Wpisy: 548
(@jarek83)
Połączone: 6 miesięcy temu

bardziej to drugie, ale nie jestem w stanie tego powiedzieć z pewnością. Praktycznie rzecz biorąc — sam sprawdź. Zmapuj siatkę różdżkami L na tym parkingu i porównaj rozstaw węzłów z tym czego byś się spodziewał. Standardowo Hartmann to jakieś 2,5 na 2 metry. Jeśli masz tam wartości mocno odbiegające, to coś zaburza układ.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

ja mam pytanie do Wladka — ile czasu spędzasz zazwyczaj w tym parkingu za jednym razem? Bo ciezar ktury czujesz, ciekawi mnie czy narasta w czasie czy jest od razu po wejściu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Saturnella.2 od razu po wejściu, dosłownie w ciągu pierwszej minuty. I nie narasta — jest jakby stały, płaski. Nie pogarsza się, ale też nie odpuszcza dopóki nie wyjdę.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawe bo narastający dyskomfort bardziej by wskazywał na akumulację w tkankach przy długiej ekspozycji na strefę geopatyczną. Stały od wejścia brzmi jakby to byl sygnał z samego miejsca, nie z przedłużonego kontaktu. Ale jak wielki jest ten parking? Mówisz ze cały czas, czy tylko w pewnych jego częściach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Saturnella.2 całkiem spory, może ze 200 miejsc, dwa poziomy. I właśnie — nie cały czas, to jest właśnie to co próbuję zbadać. Jest jedno przejście między poziomami, klatka schodowa, i tam jest najgorzej. Reszta parkingu jest ciężka, ale do zniesienia. To przejście to coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@onufry56)
Połączone: 3 miesiące temu

klatka schodowa to logiczne miejsce na skrzyżowanie — pionowe ciągi komunikacyjne często pokrywają się z miejscami gdzie instalacje też biegną pionowo. I jeśli węzeł sieci Curry'ego jest dokładnie tam, to na klatce masz go skumulowanego na małej powierzchni bez możliwości obejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

a czy wahadło działa normalnie pod ziemią? pytam serio, bo mi sie wydaje ze pod betonem mogłoby byc inne ciążenie albo jakies pole magnetyczne od tych wszystkich rur i prądu i przez to wahadło by kłamało


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Klementynka wahadło reaguje na intencję i na pole informacyjne — nie na grawitację w sensie fizycznym, więc głębokość pod ziemią sama w sobie nie zmienia mechanizmu działania. Natomiast masz rację że instalacje elektryczne pod wysokim napięciem mogą wpływać na koncentrację osoby badającej, a przez to pośrednio na odczyt. Dlatego w takich miejscach szczególnie ważne jest wcześniejsze wyciszenie i sprawdzenie swojego wahadła na neutralnym pytaniu kalibracyjnym zanim zaczniesz właściwy pomiar.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

a jak sie robi to pytanie kalibracyjne w praktyce? bo słyszałam ze pyta sie wahadło o swoje imie czy cos takiego ale brzmi to dla mnie dziwnie jak ma sie stac pod betonem w parkingu i pytac wahadło o imię 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Hazel52 imię to jeden sposób, ale nie musisz go stosować. Możesz zadać dowolne pytanie na które znasz odpowiedź i której jesteś absolutnie pewna — i sprawdzić czy wahadło reaguje tak jak powinno przy twoim ustalonym sygnale tak/nie. Dwie, trzy próby i wiesz czy jesteś skalibrowana w danym miejscu i danej chwili. Jeśli odpowiedzi są odwrócone lub chaotyczne, to jest sygnał że środowisko albo twój stan nie sprzyjają pomiarowi.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@grazynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

no ale to trochę jest takie — jeśli wyniki są złe to środowisko przeszkadza, jeśli są dobre to środowisko nie przeszkadza. skąd wiadomo kiedy wynik jest prawdziwy a kiedy to zakłócenie? mam wrażenie że zawsze można znaleźć wytłumaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Grazynka to jest uczciwe pytanie i dotyczy metodologii, nie tylko radiestezji. Odpowiedź jest taka że powtarzalność jest kluczem — jeśli dwa niezależne pomiary w różnych dniach, różnym stanie energetycznym badającego, dają ten sam wynik w tym samym miejscu, to jest to mocniejsza podstawa do wniosków niż jeden odczyt. Jeden pomiar to zawsze tylko hipoteza do weryfikacji.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 548

@Grazynka masz dobry instynkt, ale odpowiedź na to jest po prostu dyscyplina — robisz to samo w tym samym miejscu wielokrotnie i patrzysz co jest stabilne. W dobrej praktyce radiestezyjnej nigdy nie wyciągasz wniosków z jednej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

to ile razy trzeba mierzyc żeby miec pewność? bo jeśli Wladek chodzi na ten parking regularnie to mogłby mierzyc co tydzień?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Franus65 właściwie to jest plan. Chcę zrobić minimum trzy niezależne sesje zanim wyciągnę jakiekolwiek wnioski. Ale pierwszą sesję chcę zrobić metodycznie — z mapowaniem, nie z samym ogólnym wahadłem. Stąd te pytania o to jak inni podchodzili do podobnych warunków.


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 480

@Wladek A masz jakiś plan tej przestrzeni? choćby szkic z pamięci, bo przy mapowaniu bez żadnego punktu odniesienia bardzo cieżko pozniej odnieść wyniki do konkretnych miejsc. ja jak robiłam piwnice to narysowałam słupy i sciany i to mi bardzo pomogło


Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Tamarka.2 dobry punkt. Mam zdjęcia z telefonu i mogę zrobić orientacyjny szkic — słupy nośne są regularnie rozmieszczone co jakieś 6 metrów, więc mogą służyć jako punkty siatki. To dobry pomysł żeby je zaznaczyć i mierzyć odległości od nich.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

a nie byłoby prościej po prostu wziąć różdżki L i chodzić do momentu aż coś wyraźnie zareaguje, bez całego planowania z mapami i siatkami? bo może ta klatka schodowa po prostu pokazałaby się sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Bertramka różdżki L pokażą gdzie jest sygnał, ale bez siatki nie wiesz czy to węzeł Hartmanna, żyła wodna, instalacja czy coś innego. Mapowanie ze szkicem daje kontekst — widzisz czy sygnały układają się w regularną siatkę, czy są losowe, czy pokrywają się z elementami konstrukcji. Same drżące różdżki bez tego kontekstu to trochę jak diagnoza bez wywiadu.


Odpowiedz
Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, to skoro mam już plan ze szkicem i słupami jako punktami siatki — zastanawiam się teraz nad tym co mierzyć i jak to zapisywać. Przy każdym słupie notuję reakcję wahadła i jej intensywność? Czy raczej chodzę równoległymi pasami i zaznaczam gdzie jest zmiana kierunku obrotu?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Oba podejścia są sensowne, ale dają różne informacje. Pasy równoległe pokażą ci linie energetyczne jako ciągłość — zobaczysz gdzie zaczyna się zmiana i gdzie kończy. Pomiar przy słupach to punkty kontrolne, dobry do porównania między sesjami, ale możesz przegapić coś co jest między słupami. Przy dużej przestrzeni jak 200 miejsc — moim zdaniem kombinacja: najpierw przejście pasami co 3 metry, potem dokładniejszy pomiar w miejscach gdzie coś się dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Marzenka a jak Wladek bedzie chodzic pasami to co z tymi samochodami? bo parkingi sa zazwyczaj przynajmniej cześciowo zajęte i nie da sie przejsc prostej linii przez calą szerokość. to nie troche zaburzy tę siatke?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Saturnella.2 samochody to nie bariera dla pomiaru radiestezyjnego — obejdziesz auto i wracasz na linię pasa, wystarczy zaznaczyć w szkicu że w tym miejscu był przerywnik. Ważniejsze jest żebyś szła z intencją pomiaru konkretnej linii, nie żebyś fizycznie szła idealną prostą.


Odpowiedz
Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ma sens. A co z godzinami — myślałem żeby pójść rano kiedy parking jest w miarę pusty, ale słyszałem że pory dnia mogą wpływać na odczyty. Czy to znaczące przy strefach geopatycznych czy raczej przy żyłach wodnych?


Odpowiedz
Wpisy: 548
(@jarek83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Żyły wodne są wrażliwsze na pory dnia i na ciśnienie atmosferyczne — ciśnienie spada, woda pod ziemią zachowuje się inaczej, sygnał bywa mocniejszy. Strefy geopatyczne i sieć Hartmanna są stabilniejsze, choć są badania radiestezyjne sugerujące że węzły są mocniejsze w południe i około północy. Dla pierwszego mapowania godzina ma mniejsze znaczenie niż powtarzalność — idź zawsze o tej samej porze we wszystkich sesjach.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

a jak sie w ogóle rozróżnia na wahadle czy to żyła wodna czy siec Hartmanna? bo dla mnie to by było jedno kółko i drugie kółko i skąd wiadomo co jest co


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Franus65 to jest jedno z fundamentalnych pytań w radiestezji i odpowiedź jest taka że wahadło samo z siebie nie powie ci co wykrywa — to ty musisz zadać właściwe pytanie. Ustawiasz intencję: 'pokaż mi żyłę wodną' albo 'pokaż mi linie Hartmanna' i obserwujesz czy reakcja jest ta sama czy inna. Doświadczeni radiestezyści mówią też o różnicy w charakterze obrotu — żyła wodna daje zazwyczaj mocniejszy, bardziej wyraźny ruch, a sieć Hartmanna delikatniejszy. Ale żeby to rozróżniać potrzebujesz już pewnej praktyki, nie robi się tego przy pierwszym pomiarze.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

a jak to jest z ta skala Bovisa o ktуrej ktoś wcześniej wspominał? bo niby mozna nią mierzyc energie miejsca ale ja nie do konca rozumiem jak sie to robi w praktyce, czy to tez wahadłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Hazel52 tak, skala Bovisa mierzy się wahadłem nad tak zwanym biometrem — to tarcza z narysowaną skalą liczbową, najczęściej od zera do kilkudziesięciu tysięcy jednostek. Bovis, francuski fizyk z początku XX wieku, stworzył to jako sposób na ilościowe wyrażenie jakości energetycznej miejsca lub przedmiotu. Poziom neutralny dla człowieka to okolice 6500 jednostek. Miejsca poniżej tego poziomu są uważane za energetycznie obciążone, powyżej — za korzystne. Mierzysz ustawiając intencję na energię konkretnego miejsca i wahadło zatrzymuje się nad wartością na tarczy. Ale żeby wynik miał sens musisz mieć sprawdzony biometr i stabilne własne pole — stąd ważność kalibracji o której pisała Wioletka wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

dodam do tego co Wioletka napisała — biometr możesz zrobić samodzielnie albo kupić gotowy, ale ważniejsze jest żebyś przez jakiś czas mierzyła nim miejsca które już znasz i których jakość energetyczna jest dla ciebie oczywista. Swój pokój, ulubiony kąt w ogrodzie, miejsce gdzie zawsze czujesz się nieswojo. Dopiero jak te odczyty zaczną być dla ciebie spójne z tym co czujesz, wyniki w nowym miejscu zaczną mieć wartość informacyjną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Stellaria93 aha czyli to troche jak kalibracja ale długoterminowa? chodzi o to żeby samemu zrozumiec swoje odczyty a nie żeby skala miała jakąś absolutna wartość?


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Hazel52 dokładnie tak to rozumiem. Wartości Bovisa są pewną konwencją, ale to co ważne to twoja spójność wewnętrzna — czy twoje 4000 to zawsze to samo co poprzednio twoje 4000. Dwie osoby mogą mieć nieco inne odczyty absolutne w tym samym miejscu, ale jeśli obie są skalibrowane to obie powinny zobaczyć że to miejsce jest wyraźnie poniżej ich osobistego poziomu neutralnego.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: