Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Praca radiestezjna po stresie — czy emocje zaburzają wyniki bardziej, czy mniej?

Strona 4 / 4

Wpisy: 607
Rozpoczynający temat
(@halny77)
Połączone: 6 dni temu

Nie w tak świadomy sposób. Zazwyczaj wchodzę z planem — wiem mniej więcej, w którą stronę idę, gdzie jest sąsiednia studnia, gdzie biegnie droga. To chyba już jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@oskar)
Połączone: 3 miesiące temu

wlasnie, a ja mam pytanie: Halny, kiedy mierzyles w terenie, skad wiesz ze to co znalazles to żyła wodna, a nie na przykłąd pusta przestrzeń albo jakas warstwa gliny? czy pret L reagował tak samo na początku i na koncu pomiaru?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 607

@Oskar Pręt reagował dość konsekwentnie — krzyżował się w tym samym miejscu przy kilku przejściach. Natomiast co do rodzaju — nie sprawdzałem osobno. Zakładałem wodę, bo to był cel pomiaru. Może właśnie to jest błąd, o którym mówicie.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@labradoryt)
Połączone: 1 rok temu

a da sie w ogóle odróżnić rodzaj promieniowania samym preter L? bo ja myslałam ze do tego sluzy wahadlo a nie pret


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Labradoryt Zależy od techniki. Pręt L dobrze sprawdza się do lokalizacji — zaznaczenia granic i przebiegu. Wahadło jest bardziej 'konwersacyjne' — możesz zadawać pytania. Idealne podejście to właśnie kombinacja: prętem szkicujesz przebieg, wahadłem weryfikujesz charakter. Halny, czy miałeś przy sobie wahadło podczas tamtego pomiaru terenowego?


Odpowiedz
Wpisy: 607
Rozpoczynający temat
(@halny77)
Połączone: 6 dni temu

Tak, ale używałem go głównie do orientacji ogólnej na początku, zanim wziąłem pręty. Nie wracałem do niego po namierzeniu miejsca. Powinienem był zapytać wahadłem wprost — czy to woda?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@iga60)
Połączone: 1 rok temu

I teraz wracamy chyba do samego początku tego wątku — emocje zaburzają wyniki, ale być może nie dlatego, że są emocjami, tylko dlatego, że zmieniają kolejność pytań. Halny wszedł z gotową tezą, pominął weryfikację, a napięcie wzmocniło to, co chciał znaleźć. Czy tak to rozumiesz, Felicja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Iga60 Dokładnie. I dlatego nie powiedziałabym, że emocje zaburzają bardziej albo mniej — one zaburzają inaczej zależnie od etapu. Na etapie lokalizacji napięcie intencyjne ciągnie w stronę potwierdzenia. Na etapie pomiaru głębokości — gdzie nie ma gotowej odpowiedzi — emocje mogą działać inaczej, bardziej chaotycznie. Halny, właśnie o to pytałeś na początku, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 607
Rozpoczynający temat
(@halny77)
Połączone: 6 dni temu

Tak, o to właśnie. I mam teraz dużo do przemyślenia. Wygląda na to, że mój problem nie jest z wahadłem ani z żyłą — jest z tym, jak wchodzę w pomiar. Zanim spróbuję teleradiestezji nad mapą, chyba muszę najpierw przepracować to, co Martynka opisała — to zawieszenie intencji. Pytanie czy to da się nauczyć szybko, czy to kwestia miesięcy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oskar)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 306

@Halny77 To co mówisz o wejściu z planem to jest sedno sprawy. Ale mam pytanie praktyczne, bo może to ważne dla tego pomiaru głębokości — kiedy twoj pret L krzyżował sie w tym samym miejscu przy kilku przejściach, to szedłeś za kazdym razem z tego samego kierunku, czy z różnych stron? Bo jesli tylko z jednego, to niekoniecznie masz potwierdzone miejsce, możesz mieć po prostu tę samą linię.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 607

@Oskar Cholera, dobre pytanie. Podchodziłem chyba z dwóch stron — z południa i z zachodu. Ale teraz jak myślę, to nie byłem rygorystyczny. Nie zaznaczyłem punktów na ziemi, nie mierzyłem odstępów. Robiłem to z pamięci i 'na oko'. Co do głębokości — zakładałem, że jak już mam miejsce, to mogę spytać wahadłem metodą zliczania. Tylko że teraz mam wątpliwość, czy w ogóle to co znalazłem jest wodą, więc pytanie o głębokość jest może przedwczesne.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@mokosza)
Połączone: 3 tygodnie temu

To nie kwestia miesięcy ani dni — to kwestia jednego konkretnego ćwiczenia. Idź na tę działkę bez wahadła. Bez prętów. Tylko pospaceruj, poobserwuj, nie mierz. I wróć po kilku dniach z narzędziami. To przestawia nastawienie skuteczniej niż jakikolwiek rytuał oczyszczający.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@mokosza)
Połączone: 3 tygodnie temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy tej metodzie zliczania, bo to nie jest taka prosta technika jakby się mogło wydawać. Zanim zaczniesz liczyć, musisz mieć ustaloną jednostkę — metry, czy może coś innego. I musisz mieć pewność, że wahadło jest w trybie pomiaru, nie potwierdzenia. Jak wchodzisz z pytaniem 'na ile metrów', to znowu pojawia się to samo ryzyko co przy lokalizacji — że wahadło zatrzyma się tam, gdzie oczekujesz, a nie gdzie jest prawda. Czy przy takim pomiarze też stosowałeś jakieś wyciszenie przed serią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 19

@Mokosza a jak sie w ogóle ustala tę jednostkę? bo ja nie rozumiem - mówisz 'metry' do wahadla i ono wie co to metr? czy jest jakis krok kalibracyjny przed takim pomiarem?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: