A jak w ogóle przebiega takie badanie zdjęcia w praktyce? Ktoś mi wytłumaczy krok po kroku? Bo czytam ten wątek od początku i ciągle nie mam jasności — kładzie się zdjęcie na stole, trzyma wahadło nad nim i pyta o co konkretnie?
Mam podobne pytanie techniczne co Czarek — bo w materiałach, które czytałem, jedni kładą zdjęcie pod wahadłem i skanują je ruchem po powierzchni, inni trzymają wahadło w powietrzu nad zdjęciem i koncentrują się mentalnie. Który sposób jest 'właściwy', jeśli w ogóle można tak powiedzieć?
Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Malwini — i przy okazji wracam do mojego pytania o spirale, bo chyba nie dostałem pełnej odpowiedzi. Jeśli ktoś ma spirale miedziane i chce sprawdzić czy są dobrze ustawione — to może to zrobić sam swoim wahadłem, czy naprawdę potrzebna jest inna osoba? Pytam, bo moje wahadło dopiero 'rozgrywam'.
Właśnie, bo to mnie też interesuje — ile czasu zajmuje takie 'rozgrywanie' wahadła? Bo czytałam że trzeba tygodniami pracować zanim zacznie dawać wiarygodne odpowiedzi. To strasznie długo jeśli ktoś ma realny problem z mieszkaniem teraz.
Tylko że to znowu wraca do pytania Jalowcowej — jak znaleźć kogoś wiarygodnego, kto nie sprzedaje przy okazji swoich własnych odpromienników? Bo zauważam, że ten temat kręci się w kółko i ciągle nie ma odpowiedzi.
A właśnie — wróćmy do samej teleradiestezji ze zdjęciem, bo trochę odeszliśmy od tematu. Czy można na zdjęciu pokoju zobaczyć że spirala działa, albo że nie działa? Czy to byłoby widoczne w odczycie jako brak obciążenia w miejscu gdzie spirala stoi?
No właśnie, to jest kluczowe — bez punktu odniesienia 'przed', każde badanie 'po' jest bezwartościowe. Bo jak porównasz, skoro nie wiesz jak było wcześniej? Jalowcowa, czy ty miałaś jakieś badanie przed założeniem tych spiral?
To jest ciekawy pomysł, tylko skąd wziąć zdjęcie sprzed przeprowadzki? Rozumiem, że masz zdjęcia z ogłoszenia albo coś podobnego? Bo to by był właśnie ten przypadek, o którym mówiłyśmy z Celusią — zdjęcie z ogłoszenia jako punkt wyjścia.
Mam zdjęcia z ogłoszenia! Dokładnie to samo co Celusia. I mam też swoje zdjęcia, które robiłam jak się wprowadzałam. Czyli mam dwa punkty — 'przed' i mogę teraz zrobić 'po'. To ma sens jako porównanie?
Przepraszam że wchodzę z boku, ale to jest dla mnie przełom w rozumieniu tego tematu. Czyli teleradiestezja ze zdjęcia może służyć jako sposób porównawcze w czasie? Że nie tylko badam 'teraz', ale mogę jakby cofnąć się do momentu zdjęcia? To brzmi jak coś zupełnie innego niż myślałem.
To jest pytanie, na które chyba nikt nie zna odpowiedzi z pewnością. Ja czytałem, że zdjęcie to świadek, a radiesteta i tak dociera do miejsca 'tu i teraz'. Więc stare zdjęcie mogłoby dawać odczyt obecny, nie historyczny. Ale to by negowało pomysł Jalowcowej z porównaniem.
Hej, ale to znaczy, że moje zdjęcie z ogłoszenia może mi dawać obraz mieszkania z dnia sesji zdjęciowej? A nie z teraz? To jest dla mnie ważne, bo chcę wiedzieć jak jest teraz, nie jak było pół roku temu.
A wracając do mojego wcześniejszego pytania, które chyba zginęło — czy do teleradiestezji nad zdjęciem potrzebne jest specjalne wahadło? Mam proste drewniane, okrągłe. Czarek też pytał o podstawy, może przy okazji ktoś odpowie nam obojgu.
Dobra, to może jednak zapytam wprost bo dalej nie rozumiem. Jeśli kładę zdjęcie na stole i prowadzę wahadło nad powierzchnią — to co konkretnie zmienia swój ruch w miejscu obciążenia? Obroty, kołysanie, zatrzymanie? Bo każdy opisuje to inaczej.
Ale skoro każdy ma inny system odpowiedzi i inaczej mu wahadło reaguje — to jak w ogóle można porównywać wyniki różnych osób? Malwinia i ktoś inny badają to samo zdjęcie i mogą dostać zupełnie inne sygnały fizyczne, ale to samo znaczenie?
Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale skoro Malwinia powiedziała o kalibracji do liczb — to znaczy że to samo wahadło może działać raz jako tak/nie, a raz jako skala liczbowa? Jak się to w ogóle przełącza? To jest kwestia intencji radiestety?
Kosma66, tak, to intencja. Przed pracą ustalasz ze swoim wahadłem, na jakim systemie pracujecie. Większość radiestetów ma jedno ulubione wahadło i po prostu przed każdą sesją je informuje, czego szuka. Brzmi dziwnie, ale w praktyce działa. Czy próbowałeś w ogóle coś mierzyć samodzielnie, czy na razie tylko obserwujesz?
Tylko obserwuję na razie, właśnie dlatego pytam o wszystko. Ogromnie dziękuję za cierpliwość! Ale wróćmy do Jalowcowej — bo ona ma konkretny problem do rozwiązania i nie chcę żeby moje pytania go zagrzebały.
A właśnie, bo ja też mam pytanie techniczne, które chyba jest ważne dla całej tej dyskusji o spiralach. Czy odpromienniki w postaci spiral faktycznie da się zweryfikować zdjęciem, czy to wymaga obecności na miejscu? Bo czytam tutaj różne rzeczy i nie do końca wiem, co z tego wynika dla mojej sypialni.
Czyli rozumiem że są spirale dobre i złe? Skąd wiadomo, co kupić? Bo patrzę w internet i jest tego mnóstwo, różne materiały, różne kształty, różne ceny. Jak to odróżnić?
Dobra ale ile to wszystko trwa? Bo Jalowcowa chce wiedzieć czy jej spirale działają, a my już chyba z godzinę gadamy o metodologii. Można jakoś prościej? Wziąć wahadło, zmierzyć sypialnię teraz, i mieć odpowiedź?
Joasia, ja rozumiem że to długo trwa, ale naprawdę mi zależy żeby to zrobić porządnie. Spałam źle przez kilka miesięcy i nie chcę wrócić do tego. Malwinia, to mogłabyś mi może powiedzieć krok po kroku co powinnam zrobić z tymi zdjęciami z ogłoszenia? Mam je, mam wahadło, nie mam biometru.
