Forum

Asystent AI
Miejsca mocy — jak ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Miejsca mocy — jak je identyfikować i wykorzystywać

Strona 3 / 3

Wpisy: 142
(@novella93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę błędne koło? Żeby poczuć miejsce mocy, musisz być spokojna, ale jeśli jesteś spokojna, to może sama z siebie czujesz się dobrze i przypisujesz to miejscu? Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Novella93 Dobre pytanie i właśnie dlatego ważne jest systematyczne badanie wahadłem, a nie tylko obserwacja własnych odczuć. Jeśli Bovis w danym punkcie konsekwentnie wychodzi wysoko niezależnie od tego jak się czujesz — to jest potwierdzenie niezależne od nastroju. Odczucia ciała to wskazówka, pomiar to weryfikacja.


Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Novella93 Możesz też sprawdzić odwrotnie — wejść w to miejsce kiedy jesteś zmęczona i zobaczyć czy ono na ciebie działa. Prawdziwe miejsce mocy potrafi zmienić samopoczucie w górę nawet jeśli zaczynasz od niskiego poziomu. Jeśli nic nie czujesz kiedy jesteś wyczerpana, to nie znaczy że miejsca nie ma, ale warto odnotować.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie na chwilę do tego co pisał Gustlik o rynkach i kościołach w mieście. Mam blisko siebie stary kościół, podobno jeden z najstarszych w okolicy, i zawsze jak tam przechodzę jest tam jakaś inna atmosfera niż na ulicy. Czy warto by to sprawdzić wahadłem czy na terenie kościoła to w ogóle jest odpowiednie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Kianitka Wewnątrz kościoła byłoby trudne bo zawsze jest ktoś i trudno spokojnie pracować z wahadłem. Ale teren dookoła, szczególnie jeśli jest stary cmentarz przykościelny albo jakieś stare drzewa — to jak najbardziej. Stare lipy przy kościołach to niemal zawsze punkty energetyczne, bo sadzono je nieprzypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Atmosfera którą opisujesz przy starym kościele to może być kilka rzeczy naraz — skupiona uwaga pokoleń ludzi modlących się w jednym miejscu, możliwa żyła pod fundamentami, a do tego architektura która zamyka przestrzeń. Ja zawsze sprawdzam też czy przy wejściu do takiego miejsca wahadło zmienia rytm. To jeden z pierwszych sygnałów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Celeste50 Co znaczy że wahadło zmienia rytm? Chodzi o to że zaczyna kołysać się w innym kierunku czy że przyspiesza albo zwalnia?


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Dziewiecsil_70 Jedno i drugie może być sygnałem, ale u każdego wychodzi trochę inaczej. U mnie rytm kolista staje się bardziej wyraźny i jakby głębszy, rozumiem przez to większy łuk. Przy wyjściu ze strefy neutralnej na energetycznie aktywny teren wahadło jakby łapie impuls. To trzeba obserwować przy sobie przez jakiś czas żeby rozpoznać własne sygnały.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Mój kamień jest właśnie przy bardzo starym drzewie, albo raczej przy pozostałości po drzewie — gruby pień który w połowie stoi a w połowie jest już w ziemi. Nie wiedziałam czy to ma znaczenie, ale teraz po tym co pisze Gustlik i Celeste zaczynam myśleć że może właśnie to drzewo jest częścią tego dlaczego tam jest tak inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Stare pnie to bardzo ciekawy przypadek. Drzewo przez dziesiątki albo setki lat pobiera i przetwarza energię miejsca. Nawet po obumarciu korzeń zostaje i ta sieć pod ziemią pozostaje. Wiele osób odczuwa przy starych pniach coś podobnego jak przy żywych drzewach. Sprawdź wahadłem oddzielnie sam pień i teren trochę dalej, czy jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@alusia83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy starych drzewach i pniach zachowałabym jednak ostrożność z interpretacją. Czasem stare drzewo rośnie przy żyle wodnej bo samo ją wyczuło korzeniami, ale czasem po prostu rośnie w miejscu które jest neutroalnie albo nawet obciążone. Nie każde stare drzewo to punkt mocy. Wahadło pokaże.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ile czasu trzeba mieć wahadło żeby w ogóle te sygnały odróżniać? Bo słucham tej rozmowy i wygląda na to że trzeba lat doświadczenia żeby wiedzieć co jest co. Czy jest jakiś skrót dla kogoś kto zaczyna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Lelum Skrótów nie ma, ale tempo nauki zależy mocno od regularności. Ktoś kto pracuje z wahadłem codziennie przez trzy miesiące zrobi tyle samo co ktoś robiący to raz na tydzień przez dwa lata. Zacznij od prostego ćwiczenia w domu — ustal swoje sygnały tak-nie nad czymś o czym wiesz odpowiedź, potem sprawdzaj różne kąty pokoju. Miejsca mocy zostawiam na potem, jak masz już stabilny odczyt.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Saturnella54 Dobra, czyli codziennie przez trzy miesiące. Ale co konkretnie ćwiczyć codziennie? Bo rozumiem ustalanie sygnałów tak-nie, ale co dalej? Nie mam przecież żyły wodnej w mieszkaniu.


Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Lelum A skąd wiesz że nie masz? Poważnie pytam. Wiele osób jest zaskoczonych kiedy pierwszy raz bada własne mieszkanie i okazuje się że przez sypialnię coś przebiega. Ale do ćwiczeń na początek wystarczy mierzyć zwykłe rzeczy — Bovis szklanki wody, kwiatów w doniczkach, różnych kątów pokoju. Nie potrzebujesz miejsca mocy, żeby nauczyć się czytać wahadło.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

A ja właśnie chciałam zapytać w nawiązaniu do tego co mówiłyście o starym pniu — czy powinnam jakoś zaznaczyć to miejsce? Mam na myśli czy wbicie patyczka albo ułożenie kamyków cokolwiek zmienia, czy to tylko dla mnie jako punkt orientacyjny?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Zaznaczenie miejsca to głównie kwestia praktyczna, żebyś wróciła dokładnie w to samo miejsce przy kolejnym badaniu. Ale jest jedna rzecz — jeśli przy tym starym pniu jest naprawdę aktywny punkt, to ułożenie kilku kamieni w intencji może wzmocnić Twoją relację z tym miejscem. Nie zmienia energii samego punktu, ale zmienia sposób w jaki Ty do niego podchodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@alusia83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy to nie byłoby jednak coś w kierunku rytuałów a nie radiestezji? Bo Hematytka chyba pyta o stronę pomiarową, nie o pracę intencyjną. Warto te dwie rzeczy rozróżniać zwłaszcza jak się zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Alusia83 To i to, tylko kolejność jest ważna. Najpierw zmierzyć, potem ewentualnie budować relację z miejscem. Jak ktoś od razu zaczyna od układania kamieni i intencji bez pomiaru, to potem nie wie czy cokolwiek działa bo nie ma punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do kościoła bo nie dostałam pełnej odpowiedzi — Celeste pisała o sprawdzaniu przy wejściu, ale co konkretnie sprawdzać? Czy wahadło na zewnątrz budynku zachowuje się inaczej niż w środku i jak to interpretować w kontekście miejsca mocy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Kianitka Przy progu można sprawdzić czy energia wewnątrz i na zewnątrz różni się kierunkiem rotacji wahadła. Jeśli na zewnątrz masz kolisty ruch zgodny z ruchem wskazówek, a po przekroczeniu progu zmienia się na przeciwny albo zatrzymuje — to znak że przestrzeń ma odmienny ładunek. Przy starych kościołach ta granica jest zazwyczaj wyraźna. Co do tego czy to miejsce mocy czy tylko nagromadzona energia pokoleń — to już wymaga dłuższego badania terenu, nie tylko progu.


Odpowiedz
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 88

@Celeste50 A czy taka zmiana na progu nie mogłaby być po prostu reakcją na zmianę temperatury albo oświetlenia? Pytam bo sama nie wiem jak odróżnić sygnał wahadła od moich własnych odruchów przy wchodzeniu do ciemniejszego miejsca.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 578

@Dziewiecsil_70 Właśnie po to robi się kilka przejść przez ten sam próg w różnych momentach i w różnym nastroju. Jeśli zmiana pojawia się konsekwentnie za każdym razem — to nie jest Twój odruch na ciemność. Jeśli raz jest a raz jej nie ma, to faktycznie może być Twój stan. Ja robię minimum trzy przejścia zanim cokolwiek zapisuję.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@novella93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trzy przejścia to rozumiem, ale nie boicie się że wielokrotne chodzenie w kółko i skupianie się na tym samym miejscu samo w sobie sugeruje wahadłu odpowiedź? Im więcej razy przechodzisz oczekując zmiany, tym bardziej jej oczekujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Novella93 I dlatego część radiestezistów poleca robić przejścia bez z góry przyjętego oczekiwania — nie wchodzić z myślą 'teraz zmierz próg' tylko po prostu przejść i obserwować co się dzieje. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale ćwiczyć się da. Choć przyznam że sama miewam z tym problem szczególnie w miejscach które już wcześniej zbadałam.


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

To co Saturnella mówi — żeby nie wchodzić z oczekiwaniem — jest chyba najtrudniejsze ze wszystkiego. Jak w ogóle wyłączyć to że się czegoś szuka? Bo ja jak idę do tamtego kamienia to już z drogi zaczynam się zastanawiać co poczuję i chyba to wpływa na wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To jest sedno całej pracy radiestezyjnej i medytacyjnej w ogóle. Stan przed badaniem powinien być jak pusta kartka — ani nastawiony na 'tu coś będzie' ani na 'pewnie nic nie ma'. Część osób robi krótki oddech przed wyjściem, żeby oczyścić się z oczekiwań. Nie jako rytuał, po prostu jako reset.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli żeby dobrze mierzyć miejsca mocy trzeba najpierw nauczyć się medytować? To się robi coraz bardziej skomplikowane. Liczyłem że wahadło pójdzie szybciej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Lelum Nie musisz medytować w żadnym formalnym sensie. Chodzi tylko o to żeby przez chwilę nie myśleć o liście zakupów kiedy trzymasz wahadło. To brzmi banalnie ale większość błędów na początku właśnie stąd pochodzi. Możesz zacząć od pięciu minut spokojnego oddychania przed każdą sesją i zobaczyć czy odczyty stają się bardziej spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to uważam że trochę za bardzo komplikujemy Lelumowi start. Wielu radiestezistów wyszło w teren z wahadłem bez żadnego przygotowania medytacyjnego i i tak dostawali czytelne sygnały. Intuicja działa nawet kiedy głowa jest nieuporządkowana — po prostu trzeba z tym wyjść a nie siedzieć i się przygotowywać w nieskończoność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Gustlik06 Dostają sygnały, ale czy spójne? Bo jeden wyraźny odczyt przy pierwszym wyjściu to nie to samo co powtarzalne pomiary w tym samym miejscu które dają tę samą odpowiedź. I właśnie tu brak podstawowego skupienia psuje wyniki szczególnie na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Ja chciałabym jeszcze wrócić do pytania Hematytki o zaznaczanie miejsca. Mam podobną sytuację bo znalazłam kilka punktów przy spacerze i teraz nie jestem pewna czy pamiętam dokładnie gdzie stałam. Czy wystarczy zdjęcie z telefonem czy lepiej jakoś zmierzyć odległość od czegoś stałego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Kianitka Właśnie to samo mnie trapi. Ja mam ten pień jako punkt odniesienia ale sama nie wiem w którą stronę od niego był ten najsilniejszy odczyt — czy to były dwa kroki w lewo czy może trzy prosto. Następnym razem wezmę chyba metr i zanotuję dokładnie, bo inaczej przy kolejnym badaniu nie wiem czy stoję w tym samym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Dobry pomysł z metrem, Hematytka. Ja ostatnio próbowałam zapamiętać punkt przez zdjęcie z telefonem i niby mam zdjęcie drzewa, ale jak wróciłam to stałam chyba ze cztery metry dalej niż za pierwszym razem. Więc odczyt wyszedł słabszy i nie wiem czy to bo inne miejsce, czy bo inny dzień. Jak mierzysz od pnia — to w którą stronę układasz pomiar, zawsze w tę samą czy obchodzisz dookoła?


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodzi — nie mam jeszcze żadnej metody, po prostu stałam gdzieś przy tym pniu i wahadło zaczęło się kręcić. Nie pomyślałam wtedy żeby zmierzyć. Teraz trochę żałuję. Celeste, czy jest jakiś standard w radiestezji jak mapować punkt — od jakiegoś stałego punktu naturalnego, czy raczej azymut i odległość?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Azymut i odległość to przy mapowaniu całych działek. Przy pojedynczym punkcie w terenie wystarczą dwie odległości od dwóch stałych elementów — na przykład od pnia i od jakiegoś kamienia albo krawędzi ścieżki. Trójkąt daje ci jednoznaczne przecięcie. Ale powiedz mi najpierw — czy przy tym pniu masz jeden wyraźny punkt gdzie wahadło reaguje, czy raczej strefa, kilka kroków?


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@hematytka80)
Połączone: 2 lata temu

Chyba strefa, bo za pierwszym razem kręciło już z jakieś dwa metry przed pniem, a najsilniej gdzieś tuż przy nim. Ale nie sprawdzałam czy po drugiej stronie też jest sygnał. Myślisz że powinnam okrążyć ten pień i sprawdzić z każdej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Okrążanie to dobry pomysł, bo miejsca mocy często nie są punktem tylko czymś w rodzaju smugi albo owalu. Możesz chodzić powoli wokół i notować gdzie wahadło zmienia ruch — to ci da kształt całej strefy a nie tylko jeden punkt. Ja tak mapowałem miejsce przy rzece i wyszło że aktywna strefa ciągnie się wzdłuż biegu wody jakieś osiem metrów. Choć tu ważne pytanie — czy ten pień stoi samotnie czy w grupie drzew, bo to może zmieniać jak energia jest skupiona.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: