Forum

Asystent AI
Ładowanie wahadła —...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ładowanie wahadła — energetyczne przygotowanie do pracy

Strona 2 / 2

Wpisy: 173
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówi Bogusia bo ja zawsze traktowałem metalowe wahadło jako 'surowsze' i przez to zakładałem, że jest bardziej odporne na wszystko, w tym na potrzebę ładowania. Może dlatego moje mosiężne chodziło czasem trochę bez wyrazu — nie dawałem mu tego co trzeba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka92)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 136

@Astral Ale co to znaczy 'bez wyrazu'? To tak jak ten opis skrzywionej osi wcześniej, czy inaczej?


Odpowiedz
(@astral)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Alinka92 Trochę inaczej. Skrzywiona oś to gdy wahadło daje niespójne sygnały, raz tak raz nie. Bez wyrazu to gdy wszystkie ruchy są poprawne wzorcem, ale jakby mniejsze, ociężałe — jakbyś pytała kogoś zmęczonego, który odpowiada monosylabami. Odpowiedź formalnie jest, ale kontaktu brak.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@dewanna89)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie które może brzmi naiwnie — czy możliwe że to, co opisujecie jako 'brak wyrazu' albo 'skrzywioną oś', jest po prostu zmęczeniem osoby pytającej, a nie samego wahadła? Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Dewanna89 Nie brzmi naiwnie, to jedno z ważniejszych pytań w tej pracy. Krótka metoda: sprawdź wahadło po dobrym odpoczynku, w miejscu które znasz jako energetycznie spokojne. Jeśli odpowiedzi wróciły do normy — problem był po twojej stronie. Jeśli nadal coś jest nie tak — wahadło niesie problem samo. Niestety nie da się tego sprawdzić w chwili gdy jest się zmęczoną, bo sama obserwacja jest wtedy zaburzona.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

I to właściwie wracamy do punktu wyjścia tego wątku — ładowanie nie jest osobnym rytuałem, tylko częścią dbania o jakość kontaktu. Czy wahadło, czy osoba — jedno bez drugiego nie ma sensu. Ciekawe, że tyle się tu mówiło o technicznych metodach ładowania, a to co wyłazi na wierzch to zawsze kwestia relacji między pracującym a wahadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 354
Rozpoczynający temat
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tak to teraz widzę po całej tej rozmowie. Zaczęłam pytanie od 'czy trzeba ładować i jak', a skończyłam z czymś zupełnie innym — że ładowanie to nie procedura do odhaczenia, tylko ciągłe słuchanie co wahadło i ja wzajemnie sobie komunikujemy. Tylko nadal nie wiem jak to się ma do samego początku — gdy ktoś trzyma wahadło pierwszy raz w życiu, od czego zacząć to ładowanie, skoro nie ma jeszcze żadnej relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie od trzymania. Dosłownie. Pierwsze ładowanie to po prostu obecność — siadasz z wahadłem w dłoni, nie pytasz, nie testujesz, po prostu jesteś. Może dziesięć minut, może dwadzieścia. Bez oczekiwań. Wahadło zaczyna rejestrować twój oddech, twój rytm. To jest ta pierwsza warstwa kontaktu i z niej potem wyrasta cała reszta.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: