Forum

Asystent AI
Węzły w sznurkach -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Węzły w sznurkach - jak gęsto i jak mocno wiązać dla określonych celów?

Strona 2 / 2

Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale zaraz, czy to znaczy że jak ktoś ma tylko barwiony sznurek to w ogóle nie powinien zaczynać? Bo wydaje mi się że w tych rozmowach zawsze wychodzi że do prawdziwej pracy potrzeba idealnych warunków i ideałnych materiałów, a w praktyce ludzie mają to co mają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Rojnik Dobra uwaga. Nikt tutaj nie powiedział że barwiony sznurek jest bezużyteczny. Idealne warunki to jeden biegun, brak warunków to drugi, a praktyka jest gdzieś pośrodku. Ważniejsze jest skupienie i jasność intencji przy wiązaniu niż to czy sznurek jest naturalny czy barwiony. Ale te rzeczy się sumują i warto o tym wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do tego co mówił Radek o liczbie węzłów, bo mam podobny dylemat. Robiłam sznurek z siedmioma węzłami, bo gdzieś czytałam że siódemka to liczba ochrony, ale teraz nie jestem pewna czy to jest ogólna zasada czy zależna od tradycji. Czy ktoś robi sznurki z inną liczbą węzłów i na jakiej podstawie wybiera?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Michasia W słowiańskich wątkach które przeglądałem nie było takiego jednoznacznego przypisania liczb do celów - to brzmi bardziej jak numerologia połączona z magią sznurków, co jest dość nowym zestawieniem. W starszych praktykach liczba węzłów wynikała z rytmu zaklęcia albo z liczby dni działania, nie z symboliki liczby samej w sobie. Skąd czerpałaś tę informację o siódemce?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Radomir Szczerze mówiąc z kilku postów na różnych forach i z jednej książki o magii ludowej, ale ta książka była bardzo ogólna. Teraz jak piszesz o rytmie zaklęcia, to w ogóle nie miałam pojęcia że liczba węzłów może z tego wynikać. Możesz rozwinąć co to znaczy?


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Michasia Chodzi o to że zaklęcie mogło być wypowiadane w kilku etapach i każdy węzeł był fizycznym zamknięciem jednego etapu. Więc trzy węzły to trzy wyraźnie różne części zaklęcia, nie trójka jako magiczna cyfra. To zmienia myślenie o gęstości - węzły gęste i bliskie siebie sugerowałyby raczej jedno niepodzielne zaklęcie rozciągnięte w materiale, niż kilka odrębnych elementów.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest logiczne i pasuje do tego co wiem o magii zawiązującej w różnych tradycjach. Ale tu wychodzi napięcie, bo jeden nurt mówi że węzłów ma być tyle ile wymaga rytm intencji, a inny mówi że gęstość węzłów wzmacnia przez nasycenie materiału. Radek, jak ty to łączysz u siebie kiedy planujesz sznurek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Pelagiusza_J Szczerze to u mnie to nie jest tak zaplanowane jak byście chcieli 🙂 Raczej czuję w trakcie ile węzłów dać. Czasem wychodzi pięć, czasem jedenaście. Próbowałem raz liczyć z góry i mi to nie grało, za bardzo myślałem o liczbie zamiast o tym co robię. Może to nie jest najlepsza metoda i chętnie bym poczytał jak inni to ustalają przed pracą.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja planuję zawsze z góry i mam wrażenie że mi to pomaga bo wiem czego się spodziewać. Dziewięć węzłów przy ochronie, trzy przy sprawach serca, pięć przy zdrowiu. To nie jest coś co wymyśliłam sama, to z numerologii i chyba działa, bo moje sznurki zdają egzamin.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Baska_T Mam pytanie zanim to pójdzie dalej - skąd pochodzi to przypisanie pięć do zdrowia i trzy do serca? Bo znam kilka systemów i one się między sobą różnią dość mocno w tych przypisaniach. Chcę wiedzieć z jakiej tradycji to bierzesz, nie podważam, tylko chcę żebyśmy wiedzieli co z czym porównujemy.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Czulu Bardzo się cieszę że Czulu to zapytał, bo sam chciałem dopytać Basię o to samo tylko nie wiedziałem jak zapytać żeby nie było niezręcznie. Mam dodatkowe pytanie - czy te liczby węzłów można mieszać z różnych systemów czy trzeba trzymać się jednego? Bo czytam różne rzeczy i każde źródło podaje co innego.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Czulu jasne że odpowiem. To pochodzi z numerologii pitagorejskiej połączonej z tym co wyczytałam u kilku autorów piszących o magii węzłów. Pięć to liczba zmiany i regeneracji, więc do zdrowia pasuje, a trzy to liczba harmonii i emocji, stąd sprawy serca. Dziewięć do ochrony bo to liczba dopełnienia. Nie wiem czy to jedna konkretna tradycja, ale te przypisania spotkałam u więcej niż jednej osoby.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Baska_T No właśnie tu jest problem. Numerologia pitagorejska to jeden system, magia węzłów to zupełnie inny, i kiedy je łączysz bez wspólnego mianownika to nie masz gwarancji że ta kombinacja działa spójnie. To nie jest zarzut, po prostu zanim inni zaczną tego używać jako przepisu, powinni wiedzieć że to twoje wypracowane podejście, nie coś z jednej zamkniętej tradycji. Tadku, odpowiadając na twoje pytanie - właśnie dlatego mieszanie systemów jest ryzykowne.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Czulu Dziękuję bardzo za to wyjaśnienie, naprawdę to rozjaśniło mi wiele! Ale mam jeszcze jedno pytanie do ciebie - czy jest w ogóle jakiś system który łączy liczbę węzłów z celem w sposób który uznajesz za spójny? Bo jeśli pitagorejski z węzłami nie gra, to co polecasz zamiast tego?


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Tadek Słucham tej dyskusji o numerologii i mam mieszane uczucia. W materiałach słowiańskich na które się natknąłem liczby w zaklęciach zawiązujących były trzy, dziewięć albo wielokrotność trzech, ale nie z powodu numerologii - po prostu rytm zaklęcia był trójdzielny. To nie jest to samo co powiedzieć że trójka oznacza serce. Kontekst jest zupełnie inny.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Radomir A to ciekawe, bo jak mówisz o rytmie trójdzielnym, to czy wiesz jak wyglądało samo zaklęcie? Czy to były trzy zdania, trzy powtórzenia, trzy obrazy mentalne? Bo jakbym miała to zastosować przy wiązaniu, chciałabym wiedzieć jak to konkretnie rozkładało się w czasie.


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Michasia Trudno powiedzieć dokładnie bo te rzeczy są rozproszone, ale z tego co czytałem to trójdzielność polegała na tym że zaklęcie miało trzy wyraźne fazy - coś w rodzaju: sytuacja obecna, intencja zmiany, skutek. Każda faza kończyła się gestem lub węzłem. Więc tak, coś jak trzy zdania albo obrazy. Ale to jest moje odczytanie, nie cytowany przepis.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Radomir To co mówi Radomir jest ważne i trochę zmienia perspektywę tej całej dyskusji o gęstości. Jeśli węzeł to zamknięcie etapu intencji, to gęste wiązanie wcale nie musi oznaczać silniejszego działania - może oznaczać że twoja intencja jest rozdrobniona na za wiele kawałków. Radek, czy jak czujesz że masz jedenaście węzłów, to czy naprawdę masz jedenaście wyraźnych etapów czy raczej jedno rozciągnięte skupienie?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Pelagiusza_J No to jest dobre pytanie i szczerze to nie wiem. Chyba raczej to drugie - jedno skupienie ale długie. Może dlatego że jak się naprawdę koncentruję na intencji to po prostu cały czas chcę ją wzmacniać i ręce same jadą. Może to jest błąd w myśleniu o tym co robię.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Radek65 To nie musi być błąd, ale warto to sprawdzić. Radek, zrób kiedyś eksperyment - ten sam cel, raz pięć węzłów z pełnym skupieniem na każdym, raz jedenaście z tym samym przepływem co masz teraz. I zanotuj. Nie mówię że jedno jest lepsze, ale sam zobaczysz czy liczba zmienia coś w tym jak czujesz sznurek po zakończeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku ale mam pytanie do całej tej dyskusji o etapach i węzłach. Jeśli węzeł zamyka etap intencji, to co się dzieje kiedy sznurek jest noszony przez długi czas i węzły się poluzowują albo sznurek się deformuje? Czy to znaczy że intencja też się rozluźnia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Glicynia To dobre pytanie i jest kilka podejść. Jedno mówi że węzeł jest aktem jednorazowym - raz zawiązany niesie intencję niezależnie od tego czy fizycznie zmienia kształt. Drugie mówi że fizyczny stan sznurka odzwierciedla stan intencji. Sam skłaniam się ku pierwszemu, ale znam osoby które regularnie odnawiają węzły. Pytanie jest czy odnawianie węzła to wzmocnienie czy zakłócenie.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Czulu ale czy odnawianie węzła to nie jest trochę jak cofanie tego co zostało zrobione? Mam wrażenie że jak raz zawiążesz z intencją i potem rozwiążesz żeby zawiązać od nowa, to gdzieś ta pierwsza intencja ucieka. Albo się mylę?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Rojnik Nie mylisz się, to jest właśnie to napięcie w różnych tradycjach. W niektórych podejściach rozwiązanie węzła uwalnia energię - i to jest celowe przy zaklęciach rozwiązujących. Przy ochronnych i przyciągających węzeł ma być stały. Dlatego odnawianie jest problematyczne - fizycznie robisz coś co symbolicznie oznacza koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale ja miałam sznurek ochronny który się przetarł w połowie i zrobiłam nowy zamiast starego i działał normalnie. Czy to znaczy że popełniłam błąd? Bo nic złego się nie stało z ochroną o ile wiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Baska_T A jak robiłaś nowy, to świadomie zamykałaś stary? Czy po prostu porzuciłaś przetarty i wzięłaś nowy? Bo to jest istotna różnica. Jeśli zakończyłaś działanie pierwszego sznurka z intencją i zaczęłaś nowy od zera, to brzmi poprawnie. Jeśli nowy miał zastąpić stary bez żadnego rytuału zamknięcia, to jest luźny koniec.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Pelagiusza_J No szczerze mówiąc to po prostu zrobiłam nowy. Stary wylądował gdzieś w szufladzie. Czyli mam teraz problem?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Baska_T Nie dramatyzowałbym, ale warto to ogarnąć. Stary sznurek który nie został świadomie zamknięty jest energetycznie niedomknięty. Nie oznacza to katastrofy, ale najlepiej wziąć ten stary, spokojnie go podziękować za pracę i zakopać albo spalić z intencją zakończenia. To nie jest wielki rytuał, wystarczy świadome działanie.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Szaman To jest dla mnie absolutnie nowa wiedza, nie wiedziałem że stare sznurki trzeba zamykać! Dziękuję, że to wyszło w rozmowie. Mam teraz pytanie trochę z innej strony - czy przy samym wiązaniu ważne jest czy robisz węzeł jedną ręką czy obiema? Bo gdzieś mi się obiło że przy pewnych pracach miała znaczyć dominująca ręka.


Odpowiedz
Wpisy: 341
Rozpoczynający temat
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

U mnie zawsze obie ręce przy wiązaniu, wydaje mi się że dominująca daje intencję a pomocnicza utrzymuje materialną stronę. Ale to jest moje odczucie po wielu latach, nie mam na to żadnego źródła. Czulu albo Szaman, czy to ma jakieś oparcie w czymkolwiek co znacie?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Radek65 Radek, to co opisujesz jako odczucie pojawia się w kilku tradycjach pod różnymi nazwami. Ręka dominująca jako ta która wysyła, pomocnicza jako ta która odbiera albo stabilizuje. To jest spójne z szerszym podejściem do polaryzacji energii w ciele. Nie powiem ci że to jest jedyna prawda, ale nie jest to wymysł - masz tu pewne oparcie w praktyce.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Czulu A tak się zastanawiam nad tym co powiedziałeś o ręce dominującej jako wysyłającej - czy to znaczy że leworęczni powinni mieć odwróconą tę logikę? Bo jeśli tak, to połowa zasad które czytałam w różnych miejscach po prostu nie ma dla nich zastosowania.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Rojnik To jest dobre pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi: nie ma pewności. Część tradycji mówi że dominująca zawsze wysyła, część że prawa wysyła niezależnie od dominacji. Sam bym zapytał konkretnego leworęcznego który pracuje ze sznurkami od lat co czuje, bo to jest bardziej wiarygodne niż teoria.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 487

@Czulu Wracając do węzłów i gęstości, bo to mnie najbardziej interesuje jako praktyczny problem - czy jest jakaś zasada ile czasu powinien minąć między jednym węzłem a następnym? Znaczy czy robisz jeden, odczekujesz chwilę na skupienie, czy robisz w ciągłości?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Glicynia U mnie to wychodzi intuicyjnie. Jak robię sznurek na skupienie albo spokój, to sam rytm jest wolniejszy i naturalnie robię przerwy. Jak coś pilnego, na przykład ochrona przed konkretną sytuacją, to wiążę szybciej i nie czuję żeby to szkodziło. Ale może jestem w tym niekonsekwentny.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Radek65 Radek, właśnie ten rytm jest kluczowy i dobrze że to opisujesz. Tempo wiązania to nie błąd ani zaleta samo w sobie - ono mówi ci coś o stanie twojej intencji w tym momencie. Jeśli ręce idą szybko, to może znaczyć że intencja jest silna i klarowna. Albo że jesteś nerwowy. Pytanie do Ciebie: czy rozróżniasz te dwa stany podczas wiązania?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Szaman Szczerze? Nie zawsze. Myślę że to jest mój największy problem - że nie zawsze wiem czy to skupienie czy napięcie. Może właśnie to powoduje że potem efekty są różne.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 487

@Radek65 A wracając do samego początku tego wątku - Radek pytał o gęstość węzłów dla określonych celów. Myśmy dość daleko zaszli w teorie, ale czy ktoś ma jakąś konkretną własną praktykę? Znaczy: ile węzłów na sznurek ochronny, ile na przyciągający? Bo chciałabym mieć jakiś punkt wyjścia do własnych eksperymentów.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Glicynia No właśnie i cieszę się że wróciłaś do sedna, bo trochę odpłynęliśmy. Ja osobiście na ochronę robię dziewięć węzłów i to mi się sprawdza. Na przyciąganie próbowałem różnie - siedem, trzynaście - i nie wyczułem wyraźnej rożnicy szczerze mówiąc. Może ktoś inny ma klarowniejsze odczucia w tym?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Radek65 Radek, dziewięć na ochronę to klasyk i rozumiem czemu się trzymasz tej liczby. Ale to co mówisz o przyciąganiu - że nie czujesz różnicy między siedem a trzynaście - jest ciekawe. Bo może problem nie leży w liczbie węzłów tylko w tym jak rozumiesz "przyciąganie". Co konkretnie chciałeś przyciągnąć tymi sznurkami? Bo to może być klucz do tego czemu efekty są rozmyte.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Czulu No różne rzeczy próbowałem - raz pieniądze, raz żebym dostał tę robotę. I jak o tym teraz mówię to sam widzę że może intencja była za ogólna. Pieniądze to jedno, ale skąd, kiedy, jak dużo - tego nie precyzowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ważna obserwacja i nie dotyczy tylko sznurków. Przy runach mam dokładnie ten sam problem przy grawerowaniu - ręka która idzie pewnie może być równie dobrze w pełnym skupieniu jak i w trybie automatycznym bez prawdziwej intencji. Nie wiem czy jest jakiś test na to.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Pelagiusza_J A jak ty to rozwiązujesz przy runach? Bo przy sznurkach mogę sobie wyobrazić że zatrzymujesz się w połowie i sprawdzasz stan, ale przy grawerowaniu chyba trudniej się zatrzymać.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Michasia Zatrzymuję się przed, nie w trakcie. Mam coś w rodzaju małego sprawdzianu przed samym rytułem - kilka oddechów i pytanie do siebie: czy wiem po co to robię i czy to jest teraz czyste. Jeśli odpowiedź jest niewyraźna, odkładam na później. Przy sznurkach pewnie podobnie można by to zastosować.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za ten wątek o stanie przed rytuałem, to otwiera mi oczy! Ale chciałem zapytać o coś konkretnego co nie wybrzmiało wcześniej - a co z materiałem sznurka? Czy len, bawełna i jedwab robią różnicę przy węzłach dla różnych celów? Bo czytałem coś o tym ale nie byłem pewny czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Len jest do ziemi i sprowadzania, jedwab do rzeczy subtelnych i duchowych, bawełna jest neutralna i do czego chcesz - tak to przynajmniej rozumiem. Ale szczerze to nie wiem czy to jest jakaś ustalona zasada czy każdy sobie to przypisuje inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Baska_T Przypisania materiałów różnią się naprawdę mocno między tradycjami i ciężko powiedzieć że jest jedna reguła. To co powiedziałaś o lnie i ziemi jest spójne z niektórymi podejściami, ale znam inne gdzie len jest do oczyszczania a nie sprowadzania. Tadek, najlepiej sprawdź co sam odczuwasz przy konkretnym materiale.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A propos materiałów - czy sznurek z domieszką syntetyczną w ogóle działa? Bo mam takie pytanie od dawna. Część sznurków które kupuję w pasmanterii to 80% bawełna, 20% poliester. Czy to psuje pracę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Rojnik Spotkałem różne opinie. Jedni mówią że syntetyk izoluje energię jak plastik. Inni że to pretekst żeby kupować droższe materiały 🙂 Sam bym zapytał: czy kiedyś robiłaś coś na takim sznurku i jak wyszło? Własne doświadczenie jest tu bardziej miarodajne niż zasada.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Szaman No robiłam i wydawało mi się że działało, ale zawsze mam z tyłu głowy że może byłoby lepiej na czystym materiale. Trochę mnie to blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wracam tu bo właśnie trafiłem na coś ciekawego. W starych opisach słowiańskich zaklęć wiązanych nie ma w ogóle wzmianki o materiale - opisuje się kolor, liczbę węzłów i moment zawiązywania w cyklu księżyca. Może materiał był po prostu tym co było pod ręką i nikt nie traktował go jako kluczowego elementu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Radomir A jest coś o tym co symbolizuje kolor w tych opisach? Bo to by bardzo uzupełniło to co mówisz o trójdzielności rytmu - jeśli kolor był wybierany świadomie, to razem z węzłami i momentem mamy całkiem spójny system.


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Michasia Jest, ale to nie jest tak skodyfikowane jak na przykład w ceremonialnej magii zachodniej. Czerwień pojawia się przy ochronie i zdrowiu, biel przy oczyszczaniu, czarny przy odpychaniu. Ale to są ogólne skojarzenia kulturowe, nie ścisłe przepisy.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy robiłeś te sznurki na przyciąganie w jakimś konkretnym momencie księżyca? Bo Radomir wcześniej pisał że czas był ważny w starych opisach i zastanawiam się czy może to miało wpływ.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Glicynia Szczerze to nie zawsze. Czasem patrzałem na fazę, czasem nie. I wiesz co, może właśnie to jest ta zmiana zmienna którą powinienem był trzymać stałą żeby w ogóle coś oceniać.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Glicynia To co opisuje Radek to dość typowy problem w praktyce - zbyt wiele zmiennych naraz i nie wiadomo co zadziałało a co nie. Glicynia, wracając do twojego pytania o konkretne liczby - a co ci potrzebne? Ochrona stała, jednorazowa? Przyciąganie jakiego rodzaju? Bo to zmienia wszystko i nie chcę rzucać liczb bez kontekstu.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 487

@Szaman Myślę o ochronie stałej, coś co zostawiłabym w domu. Nie na konkretną sytuację tylko ogólnie żeby przestrzeń była bezpieczna. Dziewięć węzłów jak robi Radek - to wystarczy czy dla czegoś trwałego powinnam robić inaczej?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Glicynia Przy ochronie stałej przestrzeni pytanie jest nie tylko ile węzłów ale gdzie sznurek potem trafia. Wiszący na widoku inaczej pracuje niż zakopany przy progu. Co planujesz z nim zrobić po zawiązaniu?


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 487

@Pelagiusza_J Właśnie nie wiem i stąd pytam. Myślałam o powieszeniu gdzieś dyskretnie, może za szafą albo nad drzwiami wejściowymi. Ale nie wiedziałam że to ma aż takie znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

To co mówi Pelagiusza jest ważne i ma podstawy w słowiańskich praktykach. Próg i wejście to były miejsca graniczne, tam wiązano lub zakopywano przedmioty ochronne. Powieszenie nad drzwiami to współczesna wersja tej samej logiki - kontrolujesz granicę przestrzeni. Przy progu działanie było bardziej filtrujące, czyli co wchodzi. Czy ktoś praktykował oba sposoby i porównywał?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Radomir A jest w tych opisach jakaś różnica jeśli chodzi o to czy zawiązujesz od strony wewnętrznej czy zewnętrznej progu? Bo to mi przyszło do głowy - jeśli intencja jest żeby coś nie weszło, to może strona ma znaczenie.


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Michasia Nie trafiłem na opisy które precyzują stronę w ten sposób. Ale twój tok rozumowania jest spójny z logiką rytuału - strona zewnętrzna jako bariera, wewnętrzna jako ochrona tego co już jest w środku. To mogłoby być dwie różne intencje nawet przy identycznym sznurku.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 487

@Radomir Słuchajcie, ja ciągle myślę o tym co Radomir pisał o progu i wejściu. Jak robię sznurek ochronny do zawieszenia nad drzwiami, to powinnam też jakoś zawiązać monetę czy sam sznurek z węzłami wystarczy? Nie chcę przesadzić z ilością elementów bo nie wiem czy to pomaga czy gmatwa.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Glicynia Dobre pytanie i rzadko kto je zadaje wprost. Moneta w sznurku ochronnym nad progiem ma sens jeśli intencja jest materialna - ochrona domu, finansów, dobytku. Jeśli chodzi ci o ochronę bardziej energetyczną przestrzeni, to sam sznurek z węzłami jest czystszy, bez dodatkowych elementów które mogą wprowadzać inne warstwy. Co konkretnie chcesz chronić?


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 487

@Czulu Bardziej ogólnie - żeby w domu było spokojnie, żeby nie wchodziły złe nastroje razem z ludźmi. Nie chodzi mi o finanse akurat.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Glicynia W takim razie Czulu ma rację - zostań przy samym sznurku. Ewentualnie możesz dodać kamień, ale nie monetę. Moneta ma historię transakcji, wymiany, przechodzenia z rąk do rąk. Przy ochronie przed złymi nastrojami to jest akurat ten element którego nie chcesz zawiązywać przy drzwiach.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za ten wątek o progu, naprawdę otwiera nowe perspektywy! Ale chciałem wrócić do pytania o monety bo chyba gdzieś to umknęło w wątku - Radek na początku pytał też o oczyszczanie monet używanych do magii. Czy ktoś to stosuje razem ze sznurkami? Bo jak wiążesz węzeł wokół monety, to ta moneta ma swoją historię i zastanawiam się czy to nie koliduje.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy monetach używanych zawsze oczyszczam solą, co najmniej dobę. Używana moneta ma energię poprzednich właścicieli i to może faktycznie wchodzić w konflikt z intencją którą wkładasz. Nowa moneta jest neutralna. Więc nie powiedziałabym że używana jest słabsza, tylko że wymaga więcej pracy przed użyciem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Baska_T A czy oczyszczanie solą wystarcza dla monety która miała dużo właścicieli, na przykład stara historyczna moneta? Bo słyszałam że im starsza tym niesie więcej energii i nie wiem czy to jest zaleta czy problem.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Rojnik To zależy od tego co chcesz zrobić. Stara moneta z długą historią może być bardzo nośna jeśli chodzi o zakotwiczenie w czasie - do pewnych prac to atut. Do czegoś gdzie chcesz czyste, niezapisane medium - to przeszkoda. Sól jest dobra ale przy starych przedmiotach ja bym dał więcej czasu i dodał jeszcze wodę źródlaną. Co chcesz robić z tą monetą?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Czulu Myślałam o zawiązaniu w sznurek jako talizman na stabilność finansową. Mam monetę z roku urodzenia mojej babci i wydawało mi się że to może mieć jakieś znaczenie, ale teraz się zastanawiam czy to jest dobry pomysł czy będę się głowić nad tym czyszczeniem zamiast nad samą pracą.


Odpowiedz
Wpisy: 2430
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Moneta z roku urodzenia bliskiej osoby to nie jest zwykły przedmiot do oczyszczenia - ona ma już relację. I tu jest pytanie: czy ta relacja jest tym co chcesz wnieść w talizman, czy tylko moneta jako metal? Bo jeśli babcia kojarzy ci się ze stabilnością, to ta energia jest zasobem a nie zanieczyszczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Szaman o relacji mnie trafia. Mam podobnie z pewnym pierścionkiem po babci który traktowałam przez lata jak obciążony. A potem któraś zodiakalna tranzycja mi pokazała że to co czytałam jako obce wpływy to było po prostu silne zakorzenienie. Przy monetach i sznurkach pewnie działa ta sama zasada - intencja właściciela może być zasobem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Emilka54 Ale to jest trochę ryzykowna logika. Nie każda relacja z przedmiotem jest zasobem. Jeśli babcia miała trudne relacje z pieniędzmi, to energia tej monety może nieść właśnie to. Nie chodzi o złe życzenia tylko o to co było zapisane przez lata użytkowania. Dlatego czyszczenie ma sens zanim zdecydujesz co z tym zrobić, żeby najpierw zobaczyć co tam jest.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Pelagiusza_J I właśnie nie wiem jak to sprawdzić. Jak oczyszczam wahadełkiem nad przedmiotem to nie zawsze mam pewność czy to co czuję to jest moje własne wyobrażenie czy coś rzeczywistego. Jak wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie nie wiem jak to sprawdzić. Jak oczyszczam wahadełkiem nad przedmiotem to nie zawsze mam pewność czy to co czuję to jest moje własne wyobrażenie czy coś rzeczywistego. Jak wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Rojnik To jest pytanie które większość praktykujących zadaje sobie przez lata. Jedna metoda którą stosuję - sprawdzam wahadełko nad czymś o czym wiem jaka ma energię. Mam kamień który znam bardzo dobrze, mam przedmiot neutralny. Jak wahadełko reaguje zgodnie z tym co wiem, to mam większe zaufanie do odczytów nad nieznanym przedmiotem. Ale odpowiem ci też pytaniem - co konkretnie czujesz nad tą monetą babci? Ciągłość, opór, coś jeszcze?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Szaman Czuję jakby... spowolnienie ruchu wahadełka zanim zacznie odpowiadać. Normalnie reaguje szybko. Nie wiem czy to znaczy że jest zablokowana, czy nasycona, czy to ja sama się blokowałam przez niepewność co do czyszczenia.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Rojnik To spowolnienie to nie musi być zły znak. Przy przedmiotach które mają długą historię relacji wahadełko czasem jakby przebija się przez warstwy zanim trafi na to czego szukasz. Nie interpretowałbym tego od razu jako blokada. Ale wróćmy do twojego pierwotnego pytania - co chcesz osiągnąć tą monetą? Stabilność finansową ogólnie czy coś konkretniejszego? Bo to wpłynie też na to jak ją zawiążesz i ile węzłów.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Rojnik Słuchajcie, ale czy przypadkiem nie mieszamy tu dwóch różnych problemów? Rojnik pyta o czyszczenie i odczyt, ale pytanie o węzły dla monety babci to jest osobna kwestia. Jeśli zdecydujesz się ją użyć bez pełnego oczyszczenia, to liczba węzłów i tak nie wyrówna niejasnej energii bazowej. Moim zdaniem najpierw decyzja co do monety, potem dopiero rozmawiamy o sznurku.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Pelagiusza_J Zgadzam się z tym że kolejność ma znaczenie. Ale nie zgodzę się że niepełne oczyszczenie przekreśla całą pracę. Sama pracowałam z monetami po kimś bliskim i czasem właśnie ta niepełność - że coś zostało - była tym co dawało siłę. Przy talizmanie na stabilność finansową energia kogoś kto przez dekady prowadził dom może być atutem, nie przeszkodą.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Baska_T Rozumiem tę logikę, ale ona zakłada że wiemy co zostało i jaka to energia. Rojnik sama mówi że nie jest pewna co czuje nad tą monetą. To jest moje zastrzeżenie, nie twierdzę że stare monety są złe - mówię że przy niepewnym odczycie pełne oczyszczenie jest bezpieczniejsze przed zawiązaniem czegokolwiek.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Rojnik A ja mam pytanie bo trochę zgubiłem wątek - Rojnik, ty tę monetę chciałaś zawiązać w sznurek czy tylko użyć jako talizman bez sznurka? Bo jeśli w sznurek to ciekawi mnie ile węzłów planowałaś. Przy monetach ja zazwyczaj robię inaczej niż przy samym sznurku - moneta ma swój ciężar i to zmienia całą mechanikę wiązania.


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Radek65 Planowałam zawiązać w sznurek właśnie, ale szczerze mówiąc nie wiedziałam ile węzłów. Skoro ty robisz inaczej przy monetach to powiedz mi więcej - na czym polega ta różnica?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Rojnik Przy samym sznurku te węzły trzymają intencję przez samo zaciśnięcie. Jak dodajesz monetę to ona jest jakby centrum, a węzły wokół niej stają się obramowaniem. Ja zazwyczaj wiąże najpierw monetę w środku, mocno, żeby się nie kręciła, a potem dodaję węzły symetrycznie po obu stonach - trzy i trzy albo cztery i cztery. Liczba węzłów po obu stronach powinna być taka sama, inaczej to ciągnie w jedną stronę energetycznie. Przynajmniej tak mi to czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Radek o symetrii węzłów przy monecie jest ciekawe. Nigdy tak nie myślałam o tym, że moneta dzieli sznurek na dwie strony i każda strona powinna być zrównoważona. Ale mam pytanie - czy to znaczy że nigdy nie wiążesz monety na końcu sznurka? Tylko zawsze gdzieś pośrodku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Michasia No właśnie tak. Na końcu to moneta wisi i siła idzie tylko w jedną stronę. Środek daje oparcie z dwóch stron. Ale to moje podejście, nie twierdzę że jedyne słuszne.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za to wyjaśnienie o monecie i progu, to jest naprawdę coś czego nie wiedziałem! A mam pytanie które mnie nurtuje od kilku postów - czy kolor sznurka ma znaczenie przy ochronie drzwi? Radomir wspominał o starych słowiańskich praktykach i zastanawiam się czy tam był jakiś konkretny kolor czy to dowolny?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Tadek W opisach słowiańskich najczęściej pojawia się czerwień jako kolor ochronny - i to jest dość dobrze udokumentowane, czerwone nici przy drzwiach, oknach, przy dzieciach. Ale trafiałem też na opisy z białym i czarnym razem plecionym jako granica, coś co oddziela dwie przestrzenie. Czysty kolor symbolizował czystość intencji, czarny granicę między tym co zewnętrzne i wewnętrzne. Nie jestem w stanie powiedzieć które było bardziej powszechne, to mogło być regionalne.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Radomir A czy w tych opisach kolor był związany z porą roku albo przeznaczeniem? Bo mnie się wydaje że ochrona zimowa mogła wyglądać inaczej niż letnia, skoro cały rytm życia był inny.


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Michasia Nie trafiłem na opisy które wprost łączą kolor sznurka ze zmianą pory roku, ale masz rację że logika by za tym stała. Zimowe ochrony były bardziej związane z progiem jako granicą przed chłodem i ciemnością, letnie bardziej z polem i plonami. Nie chcę jednak za dużo spekulować tam gdzie nie mam konkretnego źródła.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Radomir To ciekawe co mówisz Radomirze o zimowych i letnich różnicach, bo to by też mogło tłumaczyć dlaczego pewne kombinacje węzłów "działają" w jednym sezonie a w innym jakby tracą. Może rytm wiązania powinien iść za rytmem roku? Nie mówię że musimy to wszystko rekonstruować od zera, ale zastanawiam się czy ktoś z was miał wrażenie że sznurek zrobiony zimą inaczej się nosi niż letni.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Szczerze mówiąc nie wiem jak by to odpowiedzieć bez spekulowania. Nie trafiłem na nic co by wprost łączyło porę wiązania z "jakością" sznurka w użytkowaniu. Ale to pytanie mnie teraz zatrzymuje - czy ktoś tu w ogóle świadomie wiązał z uwzględnieniem pory roku? Bo to mogłoby być coś do sprawdzenia praktycznie, nie tylko w źródłach.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Radomir Ja nie myślałem o tym od strony pory roku, ale myślałem o fazie księżyca i to jest chyba bliższe temu co mówisz. Przy wężłach ochronnych staram się żeby były robione na przybywający księżyc, na ochronę przez czymś złym - na ubywajacy. Nie wiem czy to słowiańska praktyka czy to już moje własne rozumowanie, ale jakoś mi się to trzyma w całości. Rojnik, a ty kiedy planowałaś robić ten sznurek z monetą babci?


Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Radek65 Nie myślałam w ogóle o fazie księżyca, szczerze. To znaczy słyszałam że ma znaczenie ale nie wiedziałam jak to przełożyć na coś konkretnego. A teraz już nie wiem czy najpierw oczyścić monetę, potem czekać na odpowiednią fazę, potem wiązać... czy to nie jest trochę za dużo warstw na raz dla kogoś kto dopiero to wszystko próbuje ogarnąć?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Rojnik Moim zdaniem tak, to jest za dużo warstw na pierwszy raz. I tu nie chodzi o to że te warstwy są złe - chodzi o to że jeśli nałożysz na siebie trzy zmienne jednocześnie, to jak coś nie zadziała albo zadziała inaczej niż chcesz, to nie będziesz wiedzieć dlaczego. Najpierw moneta, potem sznurek, potem może faza księżyca jako następny krok. Radek, zgadzasz się z tym czy ty od razu pracujesz ze wszystkimi elementami?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Pelagiusza_J Tak, zgadzam się z tym podejściem. Ja sam doszedłem do fazy księżyca po kilku latach praktyki, nie od razu. Przy pierwszych sznurkach liczyłem tylko węzły i pilnowałem intencji, nic więcej. I też działało, może nie tak precyzyjnie jak teraz mi się wydaje że działa, ale działało. Rojnik, naprawdę nie komplikuj tego na start.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam głupie może pytanie, bo słucham tej rozmowy o fazie księżyca - czy to oznacza że jeśli zrobiłam sznurek ochronny do drzwi bez sprawdzania fazy, to jest mniej skuteczny? Bo trochę mi głupio że nie pomyślałam o tym wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Glicynia To nie jest głupie pytanie ale odpowiedź nie jest taka prosta. Faza księżyca wzmacnia intencję ale jej nie zastępuje. Sznurek zrobiony z uwagą, z jasno postawionym zamiarem, bez znajomości fazy - będzie działał. Sznurek zrobiony mechanicznie w "idealnym" momencie księżycowym ale bez skupienia - niekoniecznie. Nie musisz go przerabiać.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Szaman Dziękuję za to wyjaśnienie, bo mnie też to nurtowało po cichu! Ale teraz mam kolejne pytanie które wynika z tego co Radek pisał wcześniej o węzłach wokół monety - czy jeśli moneta jest w środku sznurka i jest obramowana węzłami z obu stron, to liczba węzłów po lewej i prawej musi być dokładnie taka sama, czy może być asymetryczna jeśli cel jest inny z każdej strony?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: