Forum

Asystent AI
Światło świecy wobe...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Światło świecy wobec sztucznego oświetlenia - czy zmienia pracę zaklęcia?

Strona 1 / 2

Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad jedną rzeczą i nie mogę znaleźć sensownej odpowiedzi. Czy światło świecy naprawdę robi różnicę przy pracy z zaklęciem, czy to tylko kwestia nastroju i skupienia? Pracowałam ostatnio przy lampce biurkowej bo nie miałam pod ręką świec i zastanawiałam się, czy w ogóle ma to jakikolwiek sens. Czytałam różne rzeczy na ten temat, ale opinie są bardzo podzielone. Jedni mówią, że żywy ogień to zupełnie inna energia, inni że intencja liczy się bardziej niż warunki. Ciekawa jestem waszych doświadczeń. I przy okazji mam jeszcze jedno pytanie, trochę z boku, ale związane z przedmiotami: natknęłam się na stare guziki na pchlim targu i zastanawiam się, czy mają jakieś szczególne właściwości. Czy ktoś w ogóle pracuje z takimi rzeczami?


Odpowiedz
141 odpowiedzi
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Światło świecy to nie jest tylko estetyka. Ogień jako żywioł ma zupełnie inne właściwości niż żarówka, która nie niesie za sobą żadnej symboliki. Przy pracy z intencją żywioły mają znaczenie, przynajmniej w większości tradycji, które znam. Sztuczne światło jest martwe energetycznie, po prostu. Ale mam pytanie do ciebie, bo to ciekawy przypadek: co dokładnie robiłaś przy tej lampce? Bo jest różnica między prostym zaklęciem a czymś, co wymaga konkretnego żywiołu jako nośnika.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Malachit77 Robiłam coś związanego z przyciąganiem, nie chcę wchodzić w szczegóły, ale chodziło o wzmocnienie konkretnej intencji. Używałam kamieni, miałam napisaną intencję. Świeca miała być właśnie tym elementem ognia, ale nie miałam żadnej pod ręką. Zapaliłam lampkę i jakoś... czułam, że coś nie gra. Nie wiem czy to psychologia czy coś więcej.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Leokadia76 To co opisujesz z tą lampką to bardzo charakterystyczne odczucie i nie sądzę, żeby to była tylko psychologia. W tradycjach, z którymi pracuję, ogień jest jedynym żywiołem, który jednocześnie pochłania i niesie. Żarówka świeci, ale nic nie pochłania, nie ma w niej transformacji. Zaklęcia związane z intencją i przyciąganiem często opierają się właśnie na tej zasadzie przemiany. Ale chcę zapytać o te guziki, bo mnie to bardziej ciekawi w tej chwili. Znalezione na pchlim targu, stare, czyli mogą mieć historię. Skąd wiesz, że były stare?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Mistralka Wyglądały jakby pochodziły z odzieży sprzed kilkudziesięciu lat, różne kształty, część metalowych, część rogowych. Sprzedawczyni mówiła, że z rozbiórki po jakiejś starej kamienicy. Nie kupiłam ich jeszcze, ale mam w głowie, że coś w nich jest. Takie przeczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam nieco inne zdanie na temat tej świecy. Pracowałam kiedyś w miejscu, gdzie w ogóle nie mogłam używać ognia, i efekty były całkiem dobre. Myślę, że żywioł ognia można próbować przywołać inaczej, na przykład przez kolor, przez symbol. Ale przyznam, że nigdy nie czułam się z tym tak pewnie jak przy prawdziwej świecy. Co do guzików, to jest coś w tym. Stare przedmioty osobiste, a guzik to jednak coś bardzo osobistego, były przy ludziach, wchłaniały ich energię przez lata. Ale tu mam pytanie: czy to jest na pewno dobra energia? Nie wiemy przecież kto je nosił.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Tzn. rozumiem argument z ogniem jako żywiołem, ale czy nie jest tak, że liczy się przede wszystkim skupienie praktykującego? Bo jeśli ktoś jest mocno skupiony i wie co robi, to czy nie jest w stanie zastąpić brakującego elementu siłą woli? Mam wrażenie, że te wszystkie świece, kamienie, guziki, to są raczej pomoce dla umysłu, żeby się skupić, a nie coś co działa niezależnie od człowieka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Erazm79 To jest popularna teza i rozumiem skąd się bierze, ale mam z nią problem. Jak byś wytłumaczył to, że te same kamienie działają inaczej w różnych miejscach, niezależnie od tego kto je trzyma? Pracuję z kamieniami od lat i widzę różnicę, której nie da się sprowadzić do skupienia człowieka. Fokusyt przy komputerze zachowuje się inaczej niż w lesie. To nie jest kwestia mojego nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, może głupie pytanie, ale czemu akurat świeca a nie na przykład kominek albo zapalniczka? Ogień to ogień, nie? Bo jakby to był ten żywioł, to chyba każdy ogień by był tak samo dobry?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Genek74 Nie głupie pytanie, ale odpowiedź nie jest prosta. Kominek to inne okoliczności, inna skala, inny cel. Zapalniczka, ciekawy case, technicznie jest ogień, ale w wielu podejściach liczy się też czas trwania i rodzaj spalania. Świeca pali się długo, równomiernie, można ją naładować intencją już podczas odlewania albo podczas namaszczania. Zapalniczka jest chwilowa i nie ma tej samej symboliki procesu. Ale mam tu pytanie do bardziej doświadczonych, bo sama jestem ciekawa: czy ktoś pracował celowo z różnymi źródłami ognia i porównywał efekty?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Mistralka Pracowałam i to nieraz. Świeca naprawdę różni się od każdego innego źródła ognia i to nie tylko estetycznie. Żywy płomień świecy oddycha, reaguje na otoczenie, na twój oddech, na emocje w pomieszczeniu. Sztuczne światło jest statyczne. To trochę jak różnica między żywą wodą ze źródła a wodą z kranu, obie są wodą, ale nie mają tej samej historii ani właściwości. Co do guzików, wracając do wątku, stare guziki to bardzo interesująca kategoria. Ale zgadzam się z celestyną, pytanie o energię jest kluczowe. Guzik znaleziony po śmierci nieznanej osoby może nieść bardzo różne rzeczy. Co chciałaś z nimi zrobić?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Ewunia_J Nie miałam jeszcze sprecyzowanego pomysłu, bardziej intuicyjne przyciągnięcie. Ale to co piszesz o tej niejednorodności energii mnie zatrzymuje. Jak to sprawdzić przed zakupem? Czy wahadełko wystarczy czy trzeba czegoś więcej?


Odpowiedz
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 26

@Leokadia76 A ja mam pytanie trochę z innej strony, bo czytam i zastanawiam się. Jeśli przy rytuałach miłosnych używam świec, to czy kolor robi większą różnicę niż to czy ona jest prawdziwa świecą czy jakimś elektrycznym odpowiednikiem? Bo widziałam takie sztuczne led-świece i myślałam, czy to nie to samo w zasadzie...


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Adusia Sztuczna led-świeca to żaden substytut, nie ma mowy. Sama elektryczność ma inną wibrację, to nie jest kwestia opinii w wielu tradycjach, to jest po prostu inna materia. Ale wracając do kwestii kolorów kontra autentyczność, dla mnie autentyczność jest bazą, bez której kolor nie ma sensu. Kolor wzmacnia lub kierunkuje, ale nośnik musi być właściwy.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 117

@Pelagiusza_J No ale przepraszam, to co jeśli nie mam świecy i chcę robić coś teraz, zaraz? Mam czekać aż kupię? Bo to brzmi jakby bez tych wszystkich gadżetów w ogóle nic nie działało, a ja nie wierzę, że tak jest.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Reginka94 Nikt nie mówi, że bez świecy nic nie zadziała. Ale zapytaj siebie: po co sięgasz po rytuał zamiast po zwykłe działanie? Jeśli po to, żeby wzmocnić intencję narzędziami, to te narzędzia powinny być właściwe. Jeśli ci się spieszy tak bardzo, że nie możesz kupić świecy, to może to nie jest dobry moment na rytuał? Pośpiech rzadko sprzyja dobrej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@emi_94)
Połączone: 5 dni temu

Czytam ten wątek i bardzo mnie wciągnął, choć na co dzień bardziej siedzę w snach. Ale mam jedno skojarzenie, bo kilka razy śniłam o świecach i zawsze był to inny rodzaj snu niż kiedy śniłam o zwykłym świetle. Zastanawiam się, czy podświadomość nie wie czegoś, czego rozum jeszcze nie wie, i właśnie dlatego te dwa rodzaje światła są tak różne nawet w snach. Nie wiem czy to coś wnosi do dyskusji, ale pomyślałam, że warto powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wiktoria_b)
Połączone: 5 dni temu

Ja mam pytanie, bo jestem nowa w tych tematach. Przy tarota też to ma znaczenie? Czy jak kładę karty przy świetle lampy to jest inaczej niż przy świecy? Bo czytałam, że dobrze jest pracować z kartami przy świecy, ale nie wiedziałam, że to może mieć takie realne znaczenie, myślałam, że to tylko tradycja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Wiktoria_B Przy tarota to trochę inna historia niż przy zaklęciach. Karty nie potrzebują ognia jako żywiołu do pracy, bo tarot to sposób, które pracuje przez intuicję i interpretację. Ale świeca podczas sesji robi jedno ważne rzeczy: zmienia rodzaj skupienia. Zmiękcza wzrok, spowalnia myśl, pozwala być bardziej odbiorczą. To nie jest tylko tradycja, ale mechanizm jest trochę inny niż przy pracy z intencją i zaklęciami. Czy odczuwasz różnicę gdy kładziesz karty w różnych warunkach oświetleniowych?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Ewunia_J Wracając do tych guzików, bo Leokadia nie dostała jeszcze konkretnej odpowiedzi na pytanie o wahadełko. Wahadełko to dobry start, ale przy przedmiotach z nieznaną historią ja bym też po prostu potrzymał je przez chwilę i poczekał na odczucia z dłoni. Kamienie mówią przez temperaturę i ciężar, guziki będą mówiły podobnie. Jeśli po kilku minutach czujesz niepokój albo narastające zmęczenie, to jest sygnał. Ale czy to mogą być guziki z czyjejś odzieży pogrzebowej, czy sprzedawczyni mówiła coś więcej o tym skąd konkretnie?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Malachit77 Dobra, to spróbuję z wahadełkiem najpierw, mam je pod ręką. Ale zastanawiam się nad jednym, bo skoro mówimy o guzikach z rozbiórki, to czy nie niosą w sobie energii samego miejsca, a nie tylko człowieka, który je nosił? Bo kamienica to nie to samo co ubranie.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To bardzo dobre rozróżnienie. Przedmiot z odzieży niesie energię ciała, dotyku, emocji konkretnej osoby. Przedmiot z miejsca, nawet jeśli należał do kogoś, może mieć nałożone warstwy. I teraz wracając do świecy, bo mi się to łączy: przy pracy z takim ładunkiem świeca jest dla mnie wręcz obowiązkowa, bo potrzebuję żywego ognia żeby wiedzieć co się wydobywa. Czy płomień spokojny, czy szarpie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Ewunia_J A jak szarpie, to co z tym robisz? Bo mam wrażenie, że o tym mało się mówi. Wszyscy piszą, że obserwuj płomień, ale co konkretnie znaczy szarpanie w kontekście pracy z nieznanym przedmiotem?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@celestyna Szarpiący płomień przy nieznanym przedmiocie to dla mnie sygnał do zwolnienia. Nie znaczy, że przedmiot jest zły, ale że coś jest niestabilne albo nieoczyszczone. Wtedy zatrzymuję pracę, oczyszczam przedmiot i obserwuję znowu. Przy zwykłym sztucznym świetle tego po prostu nie zobaczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, czytam i mam pytanie trochę z boku, przepraszam. Czy te guziki to w ogóle mozna oczyscic normalnie, solą czy wodą? Bo guziki metalowe i rogowe to chyba nie to samo pod względem czyszczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Tobiasz85 Dobre pytanie i nikt tego nie poruszył. Rogowe nie lubią wody, metale różnie reagują na sól. Przy takich mieszanych przedmiotach ja bym szedł w kierunku dymu, szałwia albo palo santo, albo po prostu zostawił je przy kwarcu przez kilka dni. Ale najpierw sprawdziłbym co czuję przy kontakcie, bo oczyszczanie ma sens tylko jeśli wiem z czym pracuję.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

A jak to w ogóle jest z tymi dymami przy sztucznym świetle? Czy kadzidło palone przy lampce ledowej działa tak samo jak przy świecy? Bo ja prawie zawsze łączę te dwie rzeczy i teraz się zastanawiam czy nie robię czegoś połowicznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Adusia Dym działa niezależnie od źródła światła, bo to inny żywioł. Kadzidło to powietrze i ogień jednocześnie, ma własną dynamikę. Ale pytanie jest inne: po co Ci wtedy była ta świeca, jeśli masz już ogień w kadzielniczce? Może warto przemyśleć co tak naprawdę chcesz ogniem osiągnąć w rytuałach.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 117

@Pelagiusza_J No właśnie, bo ja na przykład nie używam kadzidła w ogóle, za bardzo czuję dym. I teraz co, mam w ogóle nie pracować z żywiołem ognia?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Reginka94 Żywioł ognia to nie tylko fizyczny ogień. W niektórych podejściach możesz go przywołać przez barwę, przez symbol na papierze, przez kamienie ogniowe jak czerwony jaspis czy piroit. Świeca jest wygodna bo jest prosta i bezpośrednia, ale nie jedyna. Ciekawi mnie natomiast co Cię przyciąga do pracy z ogniem, jeśli dym Ci przeszkadza, bo to mówi coś o tym, jak podchodzisz do żywiołów.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę znowu, ale skoro mowa o żywiołach, to nie rozumiem jednego. Guziki, kamienie, świece, żywioły, to wszystko jest ze sobą połączone jakoś systemowo czy każdy to robi po swojemu? Bo mam wrażenie, że różne osoby tutaj mówią trochę różne rzeczy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Genek74 I masz rację, bo tak jest. Nie ma jednego systemu. Są tradycje, są szkoły, są indywidualne praktyki. Ktoś pracuje wedyjsko, ktoś w oparciu o folk słowiański, ktoś zlepił własną praktykę z pięciu różnych źródeł. Stąd różnice. To nie jest wada, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że kiedy ktoś mówi "świeca musi być", mówi to ze swojego systemu, nie z kosmicznej prawdy.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Jasiek98 Zgoda co do różnorodności tradycji, ale są rzeczy, które powtarzają się w wielu systemach niezależnie od siebie. Ogień jako żywioł transformacji to nie jest wymysł jednej szkoły. To się pojawia w tradycjach, które nigdy nie miały ze sobą kontaktu. Można dyskutować o tym jak go przywołać, ale same właściwości są dość powszechne.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Pelagiusza_J A powszechność w różnych kulturach to dla Ciebie argument za realnym działaniem czy za tym, że to ludzka psychologia i potrzeba symboliki? Bo mogę się zgodzić z tym, że ogień coś robi z nastawieniem człowieka, i z tym że niezależnie od kultury ludzie tego potrzebują, ale to są dwa różne uzasadnienia.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Jasiek98 No i właśnie tu wracam do swojego wcześniejszego punktu o skupieniu. Jeśli ogień działa przez psychologię, to moja wcześniejsza teza była słuszna, silne skupienie zastępuje żywioł. Jeśli działa niezależnie od psychologii, to mamy zupełnie inną rozmowę. Ciekawe co Leokadia czuje po swoim doświadczeniu z lampką.


Odpowiedz
Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Nie wiem jak to zakwalifikować. Intencja była silna, skupienie też, efektu nie ma jeszcze, bo to było niedawno. Ale to odczucie podczas pracy było inne niż zwykle, jakby coś było nie domknięte. I teraz nie wiem czy to przez brak świecy, przez te guziki w tle których myślami, czy coś jeszcze innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emi_94)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 263

@Leokadia76 To co piszesz o "nie domkniętym" mnie zatrzymało, bo mam podobne odczucia ale po snach, nie po rytuałach. Czy to uczucie zostało z Tobą dłużej po skończeniu pracy, czy minęło od razu?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Emi_94 Zostało przez kilka godzin, taka resztkowa czujność. Potem odeszło. Ale teraz jak o tym piszę, to się zastanawiam czy nie powinam wtedy świadomie zamknąć przestrzeni mimo braku świecy, bo może nie zrobiłam tego wystarczająco dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@wiktoria_b)
Połączone: 5 dni temu

A jak się zamyka przestrzeń bez świecy? Pytam serio, bo ja nie do końca rozumiem jak to działa nawet ze świecą, a tu mowa o robieniu tego bez żadnego elementu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Wiktoria_B Zamknięcie przestrzeni to nie jest kwestia narzędzia, tylko intencji i działania. Możesz to zrobić oddechem, gestem, słowem, wyobrażeniem. Świeca pomaga bo kiedy ją gasisz, to masz fizyczny punkt końca. Bez niej trzeba być bardziej świadomym. Ale to dobry temat na osobny wątek, bo tutaj weszliśmy w technikalia, a główne pytanie Leokadii o guziki i o to co się stało z jej pracą nadal wisi.


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 113

@Mistralka To rozumiem w teorii, ale jak konkretnie wygląda to zamknięcie oddechem albo gestem? Czy jest jakaś forma, która działa lepiej od innych, czy naprawdę każda własna forma jest dobra?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Wiktoria_B Zapytaj siebie, czy czujesz, że coś się skończyło po tym geście. To jest twoja odpowiedź. Nie ma jednej poprawnej formy, ale jest jeden warunek: musisz sama wiedzieć, że to jest koniec. Bez tego żaden gest nie wystarczy, nawet przy płonącej świecy.


Odpowiedz
Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tych guzików, bo mi to nie daje spokoju. Pytałam na początku o stare kontra nowe i dostałam różne odpowiedzi. Ale teraz po całej tej rozmowie o ogniu i żywiołach mam inne pytanie. Czy ktoś próbował pracować z guzikiem jako centrum rytuału, nie jako dodatkiem? Bo ja dotąd traktowałam je jako coś pomocniczego, nie jako główny obiekt.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Centrum rytuału to ciekawe ujęcie. Ja zazwyczaj kamień daję w centrum, a reszta jest wokół. Guzik jako centrum zakładałby, że to właśnie jego historia lub forma jest kluczowa. Jak byś wtedy rozumiała jego rolę, coś do czego zmierzasz, czy coś skąd wychodzisz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Malachit77 Ten wątek o centrum i historii guzika jest ważny, bo przy pracy z nieznanymi przedmiotami ja zawsze pytam, co było pierwszym sygnałem, że dany przedmiot w ogóle nadaje się do pracy. Bo guzik guzikowi nierówny i chyba nie każdy będzie miał tę samą gęstość historii.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@celestyna To jest bardzo słuszne pytanie. Ja zanim zacznę z nowym przedmiotem, trzymam go po prostu przez kilka dni przy sobie, bez żadnej pracy. Nie oczyszczam od razu, tylko obserwuję czy coś przychodzi. Z guzikami to bywa zaskakujące, bo zupełnie inaczej się noszą przy ciele niż kamień.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Malachit77 Raczej coś, przez co przechodzisz. Myślę o guziku jak o punkcie koncentracji czyjejś obecności, nie jako symbolu czegoś. Jeśli stary guzik nosi ślady czyjejś codzienności, to może właśnie ta zwykłość jest jego siłą, nie symbolika. Ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, może głupie pytanie, ale co to znaczy, że się "inaczej nosi"? Dosłownie to ciężar czy macie na myśli jakieś odczucie inne niż fizyczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Genek74 Nie głupie w ogóle. Mam na myśli odczucie, które jest trudne do opisania bez doświadczenia. Kamień jest zazwyczaj neutralny na początku, chłodny, spokojny. Guzik potrafi czasem "ciągnąć" uwagę, jakbyś czuła, że coś na ciebie patrzy, choć to brzmi absurdalnie. Ale pytanie jest dobre, bo to właśnie ten rodzaj odczucia, który albo znasz, albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

A jak długo czekać na te odczucia? Bo ja raczej nie mam tyle cierpliwości żeby trzymać coś przez kilka dni i nic nie robić. Czy to znaczy, że powinam w ogóle nie pracować z takimi przedmiotami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Reginka94 Nie chodzi o czekanie dla samego czekania. Chodzi o to, żebyś wiedziała z czym pracujesz, zanim zaczniesz pracować. Przy rytuałach miłosnych, a wiem że to Twoja działka, nieoczyszczony lub nieznany przedmiot może wnieść do pracy coś, czego nie zaplanowałaś. I to nie jest kwestia cierpliwości, to kwestia tego, co chcesz osiągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

Mnie to trafia, bo sama raz użyłam guzika, który dostałam od kogoś w środku rytuału, bez żadnego oczyszczania, i potem przez długi czas miałam dziwne sny. Nie wiem czy to związane, ale ta zbieżność mnie teraz zastanawia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emi_94)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 263

@Adusia A jakie to były sny, powtarzające się czy za każdym razem inne? I czy były związane z osobą, od której dostałaś guzik, czy z czymś zupełnie innym?


Odpowiedz
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 26

@Emi_94 Raczej inne za każdym razem, ale wszystkie miały podobny klimat, jakiś niepokój i poczucie, że czegoś szukam. Osoby z tamtej sytuacji nie było w snach, ale nie wiem czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten wątek ze snami po pracy z nieoczyszczonym przedmiotem mnie zatrzymał. To jest coś, o czym mało się mówi wprost, że przedmioty mogą zostawiać ślad w snach, nie tylko w jawie. I teraz wracam do pytania o świecę, bo zastanawiam się, czy właśnie brak domknięcia przestrzeni przez świecę może sprzyjać takim przenoszeniom się energii do snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Pelagiusza_J To jest ciekawy trop. Bo moje odczucie "niedомkniętego" po tej pracy bez świecy rzeczywiście szło wieczorem w kierunku snu, chociaż sam sen niczym szczególnym nie był. Może właśnie świeca jako zamknięcie chroni też granicę między pracą a tym, co potem?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a to niedomknięcie przestrzeni to jest cos co mozna naprawic potem, juz po fakcie? Czy trzeba to jakoś powtarzać od nowa żeby bylo ok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Tobiasz85 Można, ale najlepiej zanim minie dużo czasu. Ja w takich sytuacjach wracam intencją do momentu zakończenia pracy i świadomie go zamykam, nawet jeśli to kilka dni później. Świeca zapalona i zgaszona z wyraźną intencją zwykle wystarczy. Ale to zawsze bardziej skomplikowane niż zrobienie tego w odpowiednim momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek i mam pytanie, które może być z innej beczki. Czy te guziki, o których piszecie, to muszą być stare, żeby w ogóle miało to sens? Bo rozumiem, że historia niesie energię, ale skąd wiadomo ile ta historia musi mieć lat?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Cisowa Myślę, że to nie kwestia lat tylko kwestia tego, ile rąk i ile życia przeszło przez dany przedmiot. Guzik z kurtki kogoś, kto ją nosił przez lata, będzie inny niż guzik kupiony ostatnio w sklepie. Ale czy to stare antyki są konieczne? Nie sądzę. Ważniejsze jest czy coś w nim jest, a to wyczuwasz.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Malachit77 Ale właśnie to mnie zastanawia, bo skąd wiadomo ile rąk to wystarczająco? Mam guzik po babci, który ona nosiła pewnie z rok na płaszczu, i guzik z targu staroci, który może miał dwadzieścia właścicieli. Czy ten drugi jest przez to "lepszy" do pracy?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Cisowa Nie powiedziałbym "lepszy", powiedziałbym "gęstszy". Ale gęstość nie zawsze jest pożądana. Guzik po babci niesie coś, co znasz, masz do niego kontekst. Guzik z targu to nieznana historia, może dobra, może nie. Ilość rąk to nie jakość energii.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Malachit77 Dokładnie to chciałam powiedzieć od początku tego wątku. Guzik babci i guzik z targu to dwa różne światy pracy, nie dwa poziomy mocy. Jeden masz okiełznany, drugi jest jak otwarta paczka bez nadawcy. I tu wracam do świecy, bo przy nieznanym przedmiocie tym bardziej potrzebujesz czegoś, co trzyma granicę pracy. Światło świecy jako ochrona przy takim guziku to nie jest fanaberia.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Leokadia76 Czyli rozumiem, że świeca przy nieznanym przedmiocie to trochę jak bufor? Bo mam wrażenie, że w tym co piszecie chodzi o to, że ogień nie tylko otwiera przestrzeń ale też ją niejako filtruje. Czy to poprawne rozumienie, czy upraszczam?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Erazm79 Nie upraszczasz, ale trochę mieszasz dwie funkcje. Świeca może otwierać i zamykać, ale filtrowanie to już bardziej intencja i sposób pracy, nie sam ogień. Ogień reaguje na to, co wnosisz. Jeśli wnosisz nieoczyszczony przedmiot bez pytania o jego historię, świeca nie zrobi za ciebie tej pracy.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Ewunia_J Zgadzam się z Ewunią, ale chcę doprecyzować. Mówimy o filtrze czy o świadku? Bo dla mnie świeca jest przede wszystkim świadkiem obecności intencji. To nie działa jak sito, to działa jak potwierdzenie, że ty tu jesteś i wiesz co robisz. A przy nieznanym guziku ta pewność jest akurat kluczowa.


Odpowiedz
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 26

@Pelagiusza_J To świadek to ciekawe słowo. Bo ja jak teraz myślę o tamtym rytuale z guzikiem, to właśnie nie miałam żadnego świadka. Ani świecy, ani intencji, ani nawet chwili zatrzymania. Po prostu działałam. I te sny potem, nie wiem, może to zbieżność, ale jednak.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 263

@Adusia A te sny, to kiedy się zaczęły, od razu po rytuale czy dopiero po kilku dniach? I czy miałaś poczucie podczas snu, że coś chce ci coś powiedzieć, czy raczej to był taki niepokój bez treści?


Odpowiedz
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 26

@Emi_94 Raczej po kilku dniach, nie od razu. I bardziej niepokój bez treści, właśnie to było dziwne, bo nie potrafiłam powiedzieć po przebudzeniu o czym w ogóle śniłam, tylko zostawało to uczucie szukania czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to ucucie szukania to bylo w snie czy tez w ciagu dnia? Bo mi sie wydaje ze jak cos zostaje po pracy niedokonczej to wlasnie tak sie to moze obajwiac, ze czlowiek chodzi i nie wie czego szuka. Mialem cos takiego ale nie wiazalem z zadna praca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Tobiasz85 To jest dobra obserwacja, naprawdę. Niedokończona praca potrafi działać właśnie jako permanentne otwarcie, które ciągnie uwagę. Dlatego mówię od dawna, że zamknięcie rytuału jest równie ważne jak otwarcie. Świeca, którą gasisz świadomie, to nie jest gest, to jest czynność energetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale jak to, że gaszenie świecy jest energetyczne? Przecież to tylko zdmuchnięcie albo zagaszenie. Co konkretnie się wtedy dzieje, bo ja jak gaszę to nie czuję nic szczególnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Reginka94 To może pytanie bardziej do tego, co wnosisz w ten moment, niż do samego gestu. Gasisz ze słowem, z intencją, czy po prostu dlatego, że skończyłaś? Bo to robi różnicę w tym, co zostaje po wygaszeniu.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 117

@Ewunia_J No po prostu gaszę, bo skończyłam. Nie wiedziałam, że to ma jakieś znaczenie. I teraz się zastanawiam czy moje rytuały w ogóle były zakończone, skoro to robiłam bez intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

I właśnie tu wracamy do sedna całego tematu. Sztuczne oświetlenie nie daje tego momentu zamknięcia, bo nie ma czego gasić z intencją. Żarówka świeci i żarówka nie świeci, nie ma tej granicy, którą ty tworzysz. Przy świecy to ty decydujesz kiedy i jak. To jest dla mnie kluczowa różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Leokadia76 Przepraszam że wchodzę, ale to co Leokadia pisze to jest tak, jakby sama chwila gaszenia była częścią rytuału? Bo ja rozumiałem, że świeca to tylko takie tło, że chodzi o to żeby było ładnie albo że to tradycja. Ale tu mówicie o czymś innym chyba.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Genek74 Tak, mówisz dobrze. Świeca nie jest tylko dekoracją, chociaż część ludzi tak jej używa i też coś z tego wychodzi. Ale jeśli jest używana świadomie, to każdy etap ma znaczenie, zapalenie, palenie, gaszenie. Przy duchach i przestrzeniach ja zawsze gaszę z konkretnym słowem, bo inaczej nie wiem czy zamknęłam kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czy sztuczne światło można w ogóle zastąpić czymś innym niż świecą, jeśli ktoś naprawdę nie może ze świecą pracować? Myślę o kadzidłach, o kamieniach, które wydzielają ciepło. Czy jest jakiś substytut tej funkcji zamknięcia?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Malachit77 Kadzidło ma podobną logikę, bo też masz moment zakończenia, kiedy dygocze ostatni dym. Ale kamień nie, bo kamień nie ma stanu "skończonego", on po prostu jest. Więc jako substytut zamknięcia kamień bym odrzuciła. Kadzidło daje ci ten sam rytm co świeca, tylko innym zmysłem.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Pelagiusza_J To ciekawe co Pelagiusza mówi, bo z tego wynika, że chodzi o przemijanie jako element rytuału. Ogień się kończy, dym się kończy, i to zakończenie jest częścią pracy. Czy guzik mógłby pełnić podobną rolę, bo on też ma swój moment wyjęcia i schowania?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Erazm79 To bardzo dobre pytanie i właściwie sam sobie na nie odpowiedziałeś. Tak, guzik ma swój moment wyjęcia i schowania, ale to nie jest to samo co ogień, który się kończy sam z siebie. Przy świecy to koniec przychodzi z zewnątrz i ty go tylko potwierdzasz. Przy guziku to ty cały czas jesteś inicjatorem każdego ruchu. To inna relacja z materiałem.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Leokadia76 No właśnie, i tu jest różnica, której nie można pominąć. Ogień ma własną wolę wygaśnięcia, a przedmiot jej nie ma. Dlatego guzik nie zastąpi funkcji zamknięcia przez świecę, może ją uzupełnić, ale nie zastąpić. To jak pytać, czy cisza zastąpi słowo "koniec".


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Pelagiusza_J Ale w takim razie co z sytuacją, kiedy pracujesz przy świecy i jednocześnie masz guzik jako centralny element rytuału? Czy te dwa elementy wchodzą ze sobą w jakiś konflikt, czy raczej uzupełniają się? Bo mam wrażenie, że w tym wątku trochę omawiamy je osobno, a rzadko razem.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Malachit77 Nie konflikt, ale hierarchia. Świeca wyznacza ramy, guzik pracuje wewnątrz nich. Przynajmniej tak to widzę po swojej praktyce. Pytanie jest inne, czy ty jako pracujący czujesz, że jedno dominuje nad drugim, czy są równoważne? Bo odpowiedź może być bardzo indywidualna.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja sie pytam tak z boku, bo jestem ciekaw - czy jak ma sie tylko sztuczne oswietlenie i stary guzik to w ogole warto zaczyac, czy lepiej poczekac az sie ma swiece? Bo czytam ten watek i mam wrazenie ze bez swiecy to jakby nie ma co probowac.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Tobiasz85 Nie, to byłoby zbyt dosłowne czytanie tego wątku. Świeca wzmacnia i porządkuje, ale brak świecy nie przekreśla pracy. Chodzi o świadomość tego, z czym pracujesz i co ewentualnie tracisz, a nie o zakaz. Tylko wiedz, że bez momentu zamknięcia musisz ten moment stworzyć inaczej.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 117

@Mistralka A jak stworzyć ten moment zamknięcia inaczej? Bo ja nie zawsze mam możliwość zapalić świecę, szczerze mówiąc, i chciałabym wiedzieć co wtedy.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Reginka94 Kadzidło, jak już pisałam. Albo trzask zamykanego pudełka, w którym chowasz przedmiot. Albo słowo wypowiedziane na głos. Cokolwiek, co dla ciebie ma wyraźny dźwięk lub gest końca. Ale to wymaga dużo więcej świadomości niż praca przy świecy, bo przy świecy ten rytm jest niejako zadany z zewnątrz.


Odpowiedz
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 26

@Mistralka Właśnie, przy świecy ten rytm jest zadany, to dobrze to ujęłaś. Ja chyba właśnie dlatego miałam problem z tamtym rytuałem, bo nie tylko nie miałam świecy, ale też nie miałam żadnego własnego rytmu zastępczego. Po prostu wzięłam guzik, coś zrobiłam i odłożyłam. I teraz nie wiem nawet czy to co zrobiłam w ogóle się zaczęło, nie mówiąc o tym czy się skończyło.


Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 263

@Adusia Ale czy jak weźmiesz teraz ten guzik i przeprowadzisz właściwe zamknięcie, to myślisz, że te sny mogłyby ustąpić? Czy to już za późno na coś takiego?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Emi_94 Nie ma czegoś takiego jak za późno przy zamknięciu, o ile nie zrobiłaś kolejnych warstw na wierzch. Ale żeby zamknąć, to trzeba wiedzieć co się otwierało. Adusia, czy ty w ogóle wiesz czego chciałaś tym rytuałem? Bo to jest podstawa, bez której zamknięcie jest trochę strzelaniem w ciemno.


Odpowiedz
(@adusia)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 26

@celestyna Wiem czego chciałam, to był rytuał przyciągania, taki prosty. Ale ten guzik znalazłam na ulicy i pomyślałam, że ma jakąś siłę. Teraz myślę, że może miał, tylko nie taką jaką sobie wyobrażałam.


Odpowiedz
Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

I tu jest właśnie serce całego tematu o guzikach z targu i z antyków. Guzik znaleziony na ulicy to nie jest "magiczny guzik", to jest nieznany przedmiot z nieznana historią, przy którym tym bardziej potrzebna jest świeca jako punkt orientacyjny. Bez niej naprawdę nie wiesz co zaprosiłaś.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: