Zatrzymuję się przy tym, co napisał Tadek. Bo to zmienia mi coś w myśleniu o świadkach. Jeśli forma jest kodem, to czy świadek przy rytuale też "czyta" kod formy? Czy glina uformowana chaotycznie przy czarze staje się świadkiem chaosu, a nie intencji?
Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę zapytać o coś praktycznego. Rozmawialiśmy o glinie jako materiale rytualnym - ale jaką glinę w ogóle się bierze do takich rzeczy? Kupną z art-shopu, wykopaną? Czy to w ogóle ma znaczenie dla tematu świadków?
Mój wypalony przedmiot, o którym wcześniej pisałam, leżał przez kilka tygodni zanim po raz pierwszy świadomie go użyłam. Zastanawia mnie teraz - czy w tym czasie, kiedy leżał i nic nie robiłam, coś się w nim zmieniało? Czy świadek potrzebuje czasu żeby "ułożyć" to, co przejął?
