Forum

Asystent AI
Świadki zaklęć - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Świadki zaklęć - czy przedmioty obecne podczas czaru przejmują jego moc?

Strona 2 / 2

Wpisy: 209
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymuję się przy tym, co napisał Tadek. Bo to zmienia mi coś w myśleniu o świadkach. Jeśli forma jest kodem, to czy świadek przy rytuale też "czyta" kod formy? Czy glina uformowana chaotycznie przy czarze staje się świadkiem chaosu, a nie intencji?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1127

@Sennica to jest bardzo konkretne pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi, ale mam hipotezę. Świadek rejestruje pole, nie treść. Jeśli pole było silne i spójne, świadek to przejął niezależnie od tego, jak wyglądał przedmiot centralny. Forma przedmiotu rytualnego to co innego niż jakość samego rytuału.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Froen "rejestruje pole, nie treść" - to brzmi przekonująco jako metafora, ale co to znaczy w praktyce? Jak byś sprawdził, że świadek zarejestrował pole silne, a nie słabe? Masz jakiś sposób weryfikacji poza własnym odczuciem?


Odpowiedz
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Obsydiana ja nie mam metody "obiektywnej" w sensie, który byłby przekonujący dla kogoś spoza tej praktyki. Ale mam pytanie do ciebie: czy szukasz weryfikacji wewnętrznej - czyli sposobu odróżnienia swoich projekcji od odczytu - czy zewnętrznej, czyli czegoś sprawdzalnego przez osobę trzecią?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@RycerzMieczy szczerze? Nie wiem. Chyba wewnętrznej, bo zewnętrzna wydaje mi się nieosiągalna w tym kontekście. Ale właśnie dlatego pyta - skoro mam tylko własne odczucie, to jak mam wiedzieć, że się nie mylę?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Obsydiana to pytanie wygląda jak pułapka bez wyjścia, ale tak nie jest. Odczucie to nie to samo co przekonanie. Możesz odczuć coś i jednocześnie nie wiedzieć, co to znaczy - i to jest uczciwa pozycja. Błąd zaczyna się wtedy, kiedy odczucie od razu staje się pewnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę zapytać o coś praktycznego. Rozmawialiśmy o glinie jako materiale rytualnym - ale jaką glinę w ogóle się bierze do takich rzeczy? Kupną z art-shopu, wykopaną? Czy to w ogóle ma znaczenie dla tematu świadków?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Danusia01 pyta o coś, co jest ważne i co trochę zgubiło się w rozmowie. Glina z ziemi a glina z opakowania to naprawdę różne punkty wyjścia - nie dlatego, że jedna jest "magiczna" a druga nie, ale dlatego, że niosą różne warstwy zanim jeszcze zaczniemy pracę. Glina z konkretnego miejsca ma historię tego miejsca. Kupna jest neutralna - co może być zaletą albo wadą zależnie od intencji.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Danusia01 do zaklęć pracuję z gliną szamotową albo naturalną czerwoną - ale nie dlatego, że są "mocniejsze", tylko dlatego, że mają określoną strukturę i zachowują się przewidywalnie podczas wypalania. Glina, która pęka w piecu, nie jest złym omenem, ale jest problematyczna fizycznie. A to, co przeżyło wypalenie, ma w sobie coś trwałego.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Tadek97 a jeśli ktoś nie wypala - zostaje przy glinie suszonej? Pytam, bo mój przedmiot, o którym mówiłam wcześniej, nie był wypalany i też go czuję jako "stały". Czy wypalenie zmienia coś w kontekście świadków, czy to tylko kwestia trwałości fizycznej?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1127

@Kinia05 to jest pytanie, które mnie nurtuje od strony alchemicznej. Wypalenie to przemiana przez ogień - w wielu tradycjach ogień nie tylko utrwala, ale też "pieczętuje". Glina suszona zostaje glina, wypalona staje się czymś innym materialnie. Czy to zmienia jej relację ze świadkowanym rytuałem? Myślę, że tak - ale nie wiem, czy to zmiana jakościowa czy tylko symboliczna.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mój wypalony przedmiot, o którym wcześniej pisałam, leżał przez kilka tygodni zanim po raz pierwszy świadomie go użyłam. Zastanawia mnie teraz - czy w tym czasie, kiedy leżał i nic nie robiłam, coś się w nim zmieniało? Czy świadek potrzebuje czasu żeby "ułożyć" to, co przejął?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 209

@Rozalinka63 to jest coś, o czym nie myślałam. Że świadek może potrzebować okresu po rytuale zanim to, co przejął, jakoś staje się jego częścią. Jak gdyby przetwarzał. Masz jakieś odczucie, że ten twój przedmiot jest inny po tym czasie leżenia niż był zaraz po rytuale?


Odpowiedz
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 204

@Sennica tak, wyraźnie. Kiedy po kilku tygodniach wzięłam go w ręce, był jakby... bardziej mój. Zaraz po wypaleniu był jeszcze trochę obcy, chłodny w odczuciu. Ale to może być też po prostu moje przyzwyczajanie się do przedmiotu. Naprawdę nie wiem, czy to on się zmieniał, czy ja.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1127

@Rozalinka63 to rozróżnienie jest kluczowe i chyba nie da się go rozstrzygnąć z zewnątrz. Ale wróćmy na chwilę do tematu Wierzbiny - bo to, co opisujesz, to jest właśnie pytanie o to, kiedy świadek staje się świadkiem. Czy dzieje się to w momencie rytuału, czy dopiero kiedy ty zaczynasz go tak traktować? Czy przedmiot leżący w szufladzie bez twojej uwagi jest jeszcze świadkiem, czy już tylko gliną?


Odpowiedz
(@sennica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 209

@Froen to mnie zatrzymuje. Bo jeśli świadkowanie wymaga twojej uwagi żeby "włączyć się", to wraca pytanie czy to nie my sami tworzymy tę właściwość, a nie rytual. I czy w takim razie glina, wypalona czy nie, ma w ogóle znaczenie jako materiał - czy wystarczyłby kawałek drewna albo kamień z ogrodu?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Sennica myślę, że to jest właśnie moment, gdzie materiał zaczyna mieć znaczenie. Uwaga aktywuje, ale nie tworzy z niczego. Glina to nie przypadkowy wybór w wielu tradycjach - jest z ziemi, jest plastyczna, przyjmuje formę rąk i intencji dosłownie, nie metaforycznie. Kamień z ogrodu ma własną historię, własne pole, ale nie nosi twoich linii papilarnych. To różnica między świadkiem, który był przy zdarzeniu biernie, a takim, który je przyjął w swoją materię.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Anetta.1 ale właśnie - czy "przyjął w swoją materię" to nie jest tylko ładny sposób powiedzenia, że zostawiłaś na nim odciski palców? Pytam serio, nie złośliwie. Bo rozumiem różnicę fizyczną, tylko nie rozumiem dlaczego fizyczny ślad miałby cokolwiek znaczyć magicznie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: