Forum

Asystent AI
Otwarcie i zamknięc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Otwarcie i zamknięcie czary - co dokładnie się dzieje z energią?


Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, co tak naprawdę dzieje się energetycznie, kiedy otwieramy i zamykamy czarę z wodą. Mam na myśli konkretnie wodę nasycającą się żelazem, czyli taką, do której wkładamy kawałek żelaza lub żelazny przedmiot na określony czas. Czytałam różne podejścia, ale nadal nie rozumiem, czy żelazo faktycznie oddaje coś wodzie energetycznie, czy to raczej kwestia intencji przy otwieraniu naczynia. I co się dzieje w momencie zamknięcia? Czy energia zostaje zamknięta w środku, czy raczej proces wtedy dopiero się zaczyna? Ktoś pracował z czymś podobnym?


Odpowiedz
63 odpowiedzi
Wpisy: 1563
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie, bo to nie jest tak prosto, jak się wydaje. Przy otwieraniu czary woda zaczyna przyjmować energię otoczenia, ale też intencję osoby, która to robi. Żelazo to zupełnie osobna sprawa, bo ono pracuje niezależnie od tego, czy naczynie jest otwarte czy zamknięte. Ma własną sygnaturę, wojowniczą, ochronną, ziemską. Zamknięcie czary wzmacnia koncentrację tej energii, bo odcina ją od zewnętrznych wpływów. Ale tu właśnie jest clue, a co jeśli woda przed zamknięciem wchłonęła coś, czego nie chciałaś? Wtedy zamknięcie utrwala problem.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak w ogóle przygotowuje się taką wodę z żelazem? Rozumiem, że wkłada się żelazny przedmiot, ale przez ile czasu? I czy to musi być czyste żelazo, bo np. gwoździe z marketu są pewnie z jakichś stopów. Pytam, bo pierwszy raz słyszę o czymś takim i nie chcę czegoś schrzanić.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Wiesia91 Czas to zależy od szkoły, z którą pracujesz. Najczęściej spotykałam się z rytmem księżycowym, czyli od nowiu do pełni, ale niektórzy mówią o trzech dniach przy specyficznych zamiarach. Co do materiału, masz rację, że to ważne. Stopów lepiej unikać, bo mieszają sygnatury. Szukaj kutego żelaza, np. stary gwóźdź z drewnianego domu, podkowa, coś z historią. Nowe żelazo ze sklepu ma mało naładowanej energii, ale technicznie nadal działa, tylko słabiej.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Jarzebina Dodam do tego, co napisała Jarzebina, że ważny jest też moment otwarcia naczynia, nie tylko czas nasycania. Jeśli otwierasz czarę podczas pełni, energetycznie woda jest wtedy najbardziej receptywna. Ale żelazo to planeta Marsa i tutaj część praktyków woli pracować w czasie gdy Mars jest silny w tranzytach, żeby żelazo oddało wodzie wszystko, co ma. Mistral, może coś powiesz o tej stronie, bo ja bardziej pracuję rytualnie niż astrologicznie.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Bryza Tak, Mars jest tu kluczowy. Najlepiej otwierać czarę gdy Mars jest w Ownie lub Skorpionie, bo to jego domowe znaki i energia jest czysta. Wtorek to dzień Marsa, więc jeśli nie śledzisz tranzytów na bieżąco, to minimum, od którego można zacząć. Ale mam pytanie, czy przy zamknięciu czary liczy się ten sam tranzyt, czy można to zrobić w neutralnym momencie? Bo nigdzie nie widziałem spójnej odpowiedzi na to.


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Mistral Nie wiedziałam, że żelazo i Mars to aż tak ścisłe połączenie w tym kontekście. Zawsze kojarzyłam żelazo z ochroną przede wsystkim, ale że woda je przejmuje, to ciekawe. Mistral, a czy jeśli Mars jest akurat retrograde, to w ogóle nie ruszać tej wody? Bo chyba wtedy energia się odwraca?


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Tamarka.2 Przy retrogradacji Marsa naprawdę odradzałbym otwieranie nowych czar z żelazem. Energia jest wtedy zwrócona do wewnątrz, bardziej do przepracowania niż do działania. Gdybym miał porównać, to jak próba nabicia energii do baterii, która jest odwrotnie włożona. Można, ale efekt będzie odwrotny od zamierzonego, albo żaden. Zamknięcie w tym czasie już mniej problematyczne, bo zamknięcie to raczej zatrzymanie niż inicjowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

A mogę zapytać do czego w ogóle tej wody z żelazem się używa? Słyszałem o wodach kwiatowych, o wodzie księżycowej, ale ta z żelazem to dla mnie nowość. Czy to do rytuałów ochronnych głównie, czy ma szersze zastosowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Alembik Do ochrony jak najbardziej, ale też do rytualnego wzmacniania woli i przełamywania blokad. Niektóre tradycje używają jej do oczyszczania przedmiotów z cudzej energii przed poświęceniem. Czytałam też o użyciu przy rytuałach granicznych, kiedy coś trzeba ostatecznie zakończyć. Żelazo tnie powiązania. Nie polecałabym tej wody do rytuałów miłosnych ani delikatnych rzeczy, bo żelazo to dość ciężka, konfrontacyjna energia.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Weszłam tu przypadkiem szukając czegoś innego i teraz czytam i się zastanawiam czy ta woda z żelazem nie jest przypadkime szkodliwa? Bo jeśli tnie powiązania jak Jarzebina pisze, to co jeśli ktoś użyje jej nieświadomie przy czymś miłosnym? Czy to może popsuć relację?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Edytka56 Nie powiedziałabym od razu, że posuję, ale może zaburzać rytualny cel, bo intencja i materiał idą w różnych kierunkach. To trochę jak używanie zimnego, twardego kamienia do rytuału ciepłej, otwierającej energii. Nie wybuchnie, ale efekt będzie chaotyczny. Dlatego właśnie przy tej wodzie liczy się świadomość, nie przypadek.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Bryza Czytam cały wątek i mam pytanie do Bryzy, bo coś mnie zastanawia. Piszesz, że zamknięcie utrwala energię, ale co jeśli ktoś zamknie czarę bez żadnej intencji, po prostu mechanicznie? Czy ta woda dalej jakoś działa, czy bez intencji to tylko zwykła woda z kawałkiem żelaza w środku?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Centa To jedno z ważniejszych pytań, jakie tu padło. Według mnie materiał zawsze niesie swoją sygnaturę, niezależnie od intencji. Żelazo oddaje wodzie to, czym jest, nawet jeśli osoba robiąca to nie myśli o niczym konkretnym. Ale intencja decyduje o tym, jak spójna i ukierunkowana będzie ta energia. Bez intencji dostaniesz coś w rodzaju głośnego szumu, jest napięcie, ale nie ma kierunku. Czy to rozróżnienie ma dla ciebie sens?


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Bryza Słucham i zastanawiam się nad czymś. Czy zamknięcie czary to zawsze fizyczne zamknięcie naczynia, czy może być rytualne? Bo wyobrażam sobie, że ktoś mógłby zamknąć czarę gestem albo słowem, bez żadnej pokrywki. Jak to działa od strony praktycznej?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Fanar Oba podejścia są możliwe, zależy od tradycji. Fizyczne zamknięcie ma tę przewagę, że działa też na poziomie symbolicznym i jest trudniejsze do przeoczenia. Rytualne zamknięcie słowem czy gestem wymaga większej wprawy, bo bez fizycznego znaku łatwo o nieścisłości. Znam osoby, które robią oba naraz, czyli zamykają naczynie i wypowiadają formułę zamknięcia. Mnie osobiście to podejście bardziej przekonuje.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wejdę z boku, ale chcę się upewnić, czy dobrze rozumiem. Czara to po prostu naczynie, miska, słoik? Czy to musi być coś specjalnego? Bo jak czytam o otwieraniu i zamykaniu, to mam skojarzenie z czymś bardziej ceremonialnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Heniek Może być zwykły słoik z pokrywką, to żaden problem. Ceramika jest preferowana przez wielu praktyków, bo nie wnosi własnych właściwości energetycznych tak jak metal. Unikaj plastiku, bo energetycznie jest jak szum w tle, który przeszkadza. Ale tak naprawdę sam materiał naczynia to drugorzędna kwestia przy wodzie z żelazem, bo tu głównym bohaterem jest właśnie to żelazo w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy jeszcze do momentu otwarcia, bo to mnie interesuje najbardziej. Czy otwierając czarę trzeba coś powiedzieć, zaśpiewać, czy wystarczy po prostu zdjąć pokrywkę z odpowiednią intencją? Bryza, Ty chyba najlepiej wiesz jak to powinno wyglądać od strony rytualnej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Wiesia91 Nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od tego, z jaką tradycją pracujesz. W moim podejściu zawsze towarzyszę otwarciu czary świadomym oddechem i sformułowaną intencją, choćby w myśli. Słowa na głos wzmacniają skupienie, ale nie są absolutnie konieczne. Ważniejsze jest to, żeby moment otwarcia nie był chaotyczny, żebyś nie otwierała przy włączonym telewizorze i z myślami przy zakupach. Czara odbierze to, co jest w pomieszczeniu i w tobie w tej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawy wątek. Mam pytanie trochę z innej strony, czy ktoś sprawdzał tę wodę wahadełkiem przed i po zamknięciu? Zastanawia mnie, czy byłaby mierzalna różnica w odpowiedzi wahadełka. Bo to by dało jakiś punkt odniesienia, zamiast polegać tylko na odczuciach.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zapytałam o wahadełko, bo naprawdę ciekawi mnie, czy da się to jakoś zweryfikować poza samym odczuciem. Czy ktoś z Was kiedyś próbował sprawdzać wodę przed otwarciem, po otwarciu i po zamknięciu? Mam wrażenie, że energetycznie powinny to być trzy różne stany.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Begonia Próbowałam kilka razy i różnica była dla mnie czytelna. Woda przed otwarciem czary była neutralna, wahadełko chodziło spokojnie. Po kilku dniach z żelazem, już po zamknięciu, ruch był wyraźnie silniejszy i bardziej zdecydowany. Ale zaznaczam, że to moje odczytanie i nie powiem Ci, że tak będzie zawsze.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Bryza A co rozumiesz przez "wyraźnie silniejszy"? Większe koło? Szybszy ruch? Bo nie wiem jak interpretować reakcje wahadełka na energię, zwykle używam go tylko do prostych tak/nie.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Alembik U mnie to było większe i jakby bardziej naładowane koło, trudno to inaczej opisać słowami. Przy neutralnej wodzie wahadełko raczej stało w miejscu albo drżało lekko. Ale mam pytanie do Ciebie, czy kiedy używasz do tak/nie, to najpierw kalibrujesz? Bo to może mieć znaczenie przy takim teście.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Bryza Szczerze, nie zawsze kalibruję. Tzn. wiem, że powinienem, ale często po prostu biorę do ręki i zaczynam. Czyli rozumiem, że moje wyniki mogłyby być przekłamane?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Bryza Wróćmy na chwilę do tego, co mówiłaś wcześniej, Bryzo, że materiał niesie sygnaturę nawet bez intencji. Rozumiem to w teorii, ale jak to się ma do samego zamknięcia? Jeśli zamknę czarę bez intencji, woda ma tę sygnaturę żelaza, ale co się dzieje z energią w momencie samego zamknięcia? Czy ona wtedy "zastyga" w tym stanie przypadkowym, czy dalej płynie?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Centa To dobre pytanie i chyba nie ma na nie jednej odpowiedzi. Moje doświadczenie mówi, że zamknięcie bez intencji to trochę jak zrobienie zdjęcia bez ustawienia ostrości. Coś zostaje utrwalone, ale niekoniecznie to, co chciałaś. Woda będzie miała energię żelaza, ale bez kierunku, bez celu.


Odpowiedz
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 209

@Jarzebina Przepraszam, że wracam do podstaw, ale chcę się upewnić. Czy to zamknięcie naprawdę tak dużo zmienia? Bo Bryza pisała, że utrwala energię, ale Jarzebina mówiła o zastygnięciu. Czy to jest tak, że bez zamknięcia woda po prostu z czasem traci to, co nabrała?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Wiesia91 Tak, mniej więcej o to chodzi. Otwarta czara jest jak otwarta butelka perfum, coś ulatuje, coś się zmienia pod wpływem otoczenia. Zamknięcie stabilizuje i izoluje. Ale mam tu pytanie do Jarzebiny, bo ona pracuje z tym dłużej, ile według niej trwa ta stabilizacja po zamknięciu zanim woda jest gotowa do użycia?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Bryza Sama się nad tym zastanawiałam. Ja daję co najmniej dobę po zamknięciu zanim użyję, ale nie mam pewności, czy to konieczne, czy to po prostu mój nawyk. Czytałam gdzieś, że zamknięcie zamyka energię natychmiast, ale woda potrzebuje czasu, żeby "przyjąć" tę sygnaturę do głębi. Coś jak studzenie, nie samo odlanie formy, ale zastygnięcie do środka.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

A mnie zastanawia, czy "energia bez kierunku" nie jest czasem gorsza niż żadna? Bo jak coś jest neutralne, to po prostu nie działa. A jak jest załadowane ale nie skierowane, to może chodzić na własną rękę, że tak powiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Tamarka.2 To zależy też od tego, co żelazo naturalnie robi, a jest to planeta Marsa, czyli sama z siebie ta energia będzie miała pewną tendencję do działania, nawet bez ludzkiej intencji. Mars to nie jest planet neutralna. Więc masz rację, że to może być nieprzewidywalne.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hej, a co sie dzieje z tą energią jak sie OTWIERA czarę po tym dłuższym czasie? Znaczy, czy ona wtedy wybucha, rozchodzi sie w pokoju czy jak? Bo trochę sie boję teraz, że jak otworzę to coś mi sie wyśle do pokoju co nie chciałam 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Edytka56 Nie ma tu żadnego wybuchu, spokojnie. Otwarcie to raczej jak uchylenie drzwi, energia jest, ale nie strzela we wszystkie strony. Ona czeka na intencję i użycie. Jeśli po prostu zdejmiesz pokrywkę bez żadnego celu, to tak jakbyś po prostu przewietrzyła słoik, nic dramatycznego.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Jarzebina Ale właśnie to mnie ciekawi, bo Jarzebina mówi, że energia czeka na intencję przy otwarciu. Wcześniej jednak dyskutowaliście, że żelazo działa nawet bez intencji. Jak to pogodzić? Czy żelazo jest wyjątkiem od tej zasady, bo Mars ma własną wolę, tak jak Mistral sugerował?


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Fanar To dobra obserwacja. Myślę, że tu jest różnica między sygnaturą materiału a kierunkiem działania. Żelazo ma swoją naturę i ta natura jest aktywna, ale dokąd pójdzie, to już zależy od intencji i kontekstu rytualnego. Mars nie działa bez powodu, ale działa chętnie, kiedy coś go uruchomi.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tego i mam wrażenie, że trochę jak bateria i gniazdko, żelazo to bateria naładowana od zawsze, a intencja to gniazdko, do którego ją podłączasz. Czy dobrze to rozumiem, czy za bardzo upraszczam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Heniek Całkiem nieźle, ale powiedziałabym raczej że żelazo to prąd zmienny, a intencja to prostownik który nadaje mu kierunek. Bo samo żelazo nie jest w jednym kierunku z natury, ma swoją polaryzację marsa, ale może działać i agresywnie i obronnie zalenżie od tego co z nim zrobisz.


Odpowiedz
Wpisy: 1563
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego otwarcia i zamknięcia, bo wątek trochę odpłynął. Chcę dopowiedzieć coś, o czym nie mówiłam wcześniej. Zamknięcie czary to według mnie nie jest tylko utrwalenie, to też sygnał dla energii, że etap nasycania jest zakończony. Jakby domknięcie umowy. Bez tego żelazo i woda są w pewnym sensie nadal w procesie, nie do końca gotowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Bryza Czyli rozumiem, że otwarta czara to żywy proces, a zamknięta to gotowy produkt? I to zamknięcie z intencją jest tym co mówi "koniec, to co jest, to jest"? Bo to zmienia moje myślenie o tym, po co w ogóle zamykać. Myślałam, że to tylko żeby nie wyparowało.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, bo Centa zadała pytanie, które mi siedzi w głowie od chwili. Czy zamknięcie to moment czy proces? Bo jeśli to sygnał "koniec", to znaczy że energia przestaje się ruszać w momencie zamknięcia? Czy raczej zwalnia, zastyga stopniowo? Nigdy nie byłam pewna, czy to jest natychmiastowe.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Jarzebina Właśnie to mnie też nurtuje od jakiegoś czasu. Moje przeczucie jest takie, że sam akt zamknięcia jest momentem, ale coś w rodzaju "osiadania" trwa dalej. Jakby klamra była natychmiastowa, ale środek potrzebuje chwili żeby się z tą klamrą zsynchronizować. Ale to naprawdę tylko moje odczucie, nie mam na to żadnej twardej podstawy.


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Bryza To "osiadanie" to ciekawe słowo. Mi się kojarzy z tym co sie dzieje po zachodzie słońca, ciepło nie znika od razu, jeszcze trochę zostaje. Ale pytanie jest: czy ta woda z żelazem w tym czasie osiadania nadal "pobiera" coś z otoczenia, czy już jest odcięta? Bo to by zmieniało czy naprawdę warto ją od razu chować czy zostawić na miejscu rytuału.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Tamarka.2 To zależy też od tego, gdzie ją zostawiasz. Jeśli przestrzeń była intencjonalnie przygotowana do rytuału i ma jeszcze "otwartą" energię, to logiczne że woda mogłaby jeszcze coś wciągać. Ale jeśli ją przenosisz do neutralnego miejsca zaraz po zamknięciu, to ryzyko jest mniejsze. Czy ktoś w ogóle testował różnicę między zostawieniem czary na ołtarzu a schowaniem jej od razu?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Bryza Okej, ale wracając do mojego pytania z wcześniej, bo nie do końca dostałam odpowiedź. Mówisz, że zamknięcie mówi "koniec, to co jest to jest". Ale co jeśli w momencie zamknięcia coś poszło nie tak, byłaś rozkojarzona albo w złym nastroju? Ta klamra zamknie też ten zły nastrój w środku?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Centa To szczere pytanie i odpowiem szczerze, tak, to jest realne ryzyko. Dlatego przed zamknięciem staram się zawsze chwilę posiedzieć w ciszy. Jeśli coś mi chodzi po głowie, czekam. Nie zamykam w rozproszeniu. Ale ile razy to robiłam idealnie? Nie zawsze. I szczerze nie wiem, co zostało zamknięte w tych mniej udanych razach.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy da się cofnąć zamknięcie? Tzn. otworzyć z powrotem, jeśli coś poszło nie tak, wyczyścić i zamknąć jeszcze raz? Czy to już psuje całą czarę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Wiesia91 Słyszałam różne podejścia do tego. Część osób mówi, że można to zrobić, ale trzeba wtedy wyczyścić wodę od nowa, jakby "zresetować". Inne podejście mówi że raz zamkniętej czary lepiej nie otwierać ponownie, bo zaburzasz ciągłość procesu. Ja sama nie próbowałam, więc trudno mi mówić z własnego doświadczenia. Czy ktoś tutaj miał taką sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja kiedyś otworzyłem czarę i zamknąłem drugi raz, ale szczerze mówiąc nie wiedziałem co robię, po prostu się pomyliłem z kolejnością. Nie wiem co z tego wyszło, bo nie miałem za bardzo jak zweryfikować. Jak wy w ogóle weryfikujecie, że coś zadziałało? Bo to mi zawsze sprawia problem.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Alembik Wahadełko przed i po, to najprostszy test jaki znam. Ale to wymaga żebyś umiał kalibrować, a wcześniej pisałeś że często pomijasz ten krok. Więc może warto najpierw ten problem rozwiązać zanim zaczniesz weryfikować czary 🙂


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Tamarka.2 Tak, masz rację, tylko że jak mam kalibrować wahadełko to zawsze mam wrażenie że odpowiedzi są albo za oczywiste albo zbyt sugestywne. Tzn. jak pytam "pokaż mi tak" to od razu mi się kręci i nie wiem czy to naprawdę kalibracja czy po prostu ruch mimowolny. Jak wy to robicie żeby być pewnym?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Alembik Wracam do żelaza, bo chcę dodać coś praktycznego zanim wątek całkiem odpłynie w kierunku wahadełka. Kalibracja to osobny temat, ale przy wodzie nasycającej się żelazem jest jedna rzecz, której jeszcze nie omówiłyśmy. Jakie żelazo? Bo to chyba nie jest obojętne, prawda? Gwoździe, skrawki, a może konkretny przedmiot z intencją?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Bryza Właśnie, to bardzo dobre pytanie. Ja używałam małych żelaznych przedmiotów, raz był to fragment starego gwoździa, raz mały klucz. I moim odczuciem jest, że klucz dał zupełnie inną wodę, jakby dodał do marsa jeszcze coś swojego. Ale nie wiem czy to rzeczywiście różnica materiału czy moja projekcja. Co myślisz, Bryzo, czy forma żelaznego przedmiotu ma znaczenie?


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Jarzebina Tu wchodzi symbolika i to jest ważne. Klucz to Merkury, a Mars plus Merkury to zupełnie inna kombinacja niż czysty Mars z gwoździa. Ale żeby być precyzyjnym, to czy ten klucz był faktycznie z żelaza, bo wiele kluczy to stal, a stal to nie to samo co żelazo w sensie astrologicznym.


Odpowiedz
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Mistral A jakie jest to różnica między żelazem a stalą w tym kontekście? Bo dla mnie chemicznie stal to żelazo z domieszkami, więc myślałem że działa tak samo. Czy to znaczy że kupując coś do rytuału muszę sprawdzać skład?


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Heniek W tradycji astrologicznej żelazo to metal Marsa w czystej formie. Stal jest stopem i te domieszki, nawet śladowe, zmieniają sygnaturę energetyczną. To trochę jak zioła, tymianek jest tymiankiem, ale dziki tymianek z górskiej łąki i uprawiany doniczkowy to nie jest to samo dla rytuału. Więc tak, przy poważniejszej pracy warto sprawdzać. Przy czym stare żelazo, kute, jest lepsze niż nowe ze sklepu, bo ma już swoją historię.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

A skąd w ogóle wziąc takie stare żelazo? Bo na allegro to chyba nie kupię "stare kute żelazo do rytuału" 🙂 Serio pytam bo nie mam pojęcia gdzie szukac.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Edytka56 Ja kiedyś znalazłem stare gwoździe przy remoncie u dziadków, były z oryginalnych belek. Ale nie wiedziałem wtedy o tym co tutaj piszecie, więc gdzieś je wyrzuciłem. Teraz żałuję. Antykwariaty, targi staroci to chyba najlepsza opcja.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 581

@Fanar Targi staroci to dobry trop, Fanar ma rację. Ale wracam do pytania Mistrala o kształt i formę, bo myślę że to nie zostało domknięte. Jeśli klucz wnosi Merkurego do wody z żelaza, to znaczy że każdy żelazny przedmiot wnosi coś swojego? Podkowa to nie to samo co gwóźdź, prawda?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Jarzebina No i tutaj mamy odpowiedź na to, dlaczego zamknięcie czary jest tak ważne. Jeśli każdy przedmiot wnosi swoją sygnaturę, a zamknięcie utrwala "to co jest", to moment zamknięcia musi być momentem, w którym wiesz dokładnie co masz w czarze. Otwarta czara to ciągłe ryzyko, że coś dołączy bez twojej wiedzy. To zamknięcie jest jak notarialny zapis składu.


Odpowiedz
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 209

@Bryza To co piszesz o zamknięciu jako momencie, w którym "wiesz co masz w czarze", to brzmi logicznie, ale mam pytanie. A co jeśli nie wiesz? Tzn. użyłaś klucza jak Jarzebina, nie wiedziałaś że wnosi Merkurego, i zamknęłaś. To ta woda ma teraz Merkurego "zablokowanego" w środku bez twojej świadomości tego? Czy intencja musi być świadoma żeby zamknięcie w ogóle działało?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Wiesia91 To jest właśnie jedno z tych pytań, na które nie ma jednej odpowiedzi i każda tradycja powie co innego. Moje podejście jest takie, że zamknięcie utrwala stan energetyczny niezależnie od twojej wiedzy o nim. Nieświadomość nie chroni. Dlatego właśnie etap rozpoznania tego co masz w czarze powinien być przed zamknięciem, nie po. Ale to też nie znaczy że taka woda jest zepsuta, po prostu jest czymś innym niż myślałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 581
Rozpoczynający temat
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

I tu właściwie zamykamy koło całej tej rozmowy. Otwarcie czary to nie tylko wlanie wody i wrzucenie żelaza. To moment decyzji o tym, co dopuszczamy do środka i z jaką intencją. Zamknięcie to zapis tego momentu. Wszystko co pomiędzy, czas nasycania, symbolika przedmiotu, faza księżyca, miejsce, to warstwy które albo działają świadomie albo i tak działają, tylko bez naszej kontroli. Dlatego to pytanie o żelazo nie jest tylko praktyczne, to pytanie o to, czy rozumiemy co robimy kiedy otwieramy cokolwiek.


Odpowiedz
Udostępnij: