A czy jak sie rysuje pnetagram do ochrony to trzeba go potem usunąć czy może zostać? Bo ja miałam narysowany ołówkiem na kartce przez kilka tygodni i nie widziałam że coś sie dzieje inaczej ale może nie widziałam efektów
Czekajcie - "forma wisi otwarta" to co to znaczy konkretnie? Bo dla mnie to brzmi jak metafora, a nie opis czegoś realnego. Czy jest jakiś praktyczny odpowiednik tego stanu?
Ale wróćmy do materiałów, bo trochę odpłynęliśmy. Aldona na początku pytała o ołówek, węgiel i coś innego. Czy ktoś pracuje z czymś, o czym jeszcze nie było mowy? Bo mam wrażenie że skupiliśmy się na dwóch opcjach i pominęliśmy resztę.
Ja raz rysowałam kredą - na podłodze, na zewnątrz. I to było zupełnie inne doświadczenie niż na papierze. Kreda się ściera, jest nietrwała, ginie przy deszczu. Czy to ma znaczenie rytualnie? Nie wiem, ale czułam że rysowanie czegoś tymczasowego zmienia nastawienie.
A co z tuszem? Pytam dlatego że widziałam w kilku miejscach pentagramy rysowane tuszem na pergaminie albo papierze czerpanym. Czy tusz ma inne właściwości niż ołówek rytualnie, czy to tylko kwestia estetyki?
Zastanawiam się czy nietrwałość kredowej linii ma w ogóle analogię do tematu piór, który pojawił się w opisie wątku. Bo pióro jako materiał do pisania - o ile ktoś używa go do rysowania - to też jest coś organicznego, co miało swoje życie. Czy ktoś tu pracuje z piórem dosłownie jako sposóbm do rysowania znaków?
Moment - rysowanie piórem ptasim? Jak to fizycznie działa? Moczysz je w tuszu i rysujesz? Czy chodzi o samą symbolikę obecności pióra, a rysujesz czymś innym?
Wrócę do wcześniejszego pytania Albinki o tusz, bo wydaje mi się że tu jest nierozwiązana nitka. Czy ktoś tu rzeczywiście pracuje z tuszem, nie teoretycznie? Bo mam wrażenie że większość z nas rysuje ołówkiem albo węglem, a tusz pojawił się i zniknął z rozmowy bez żadnego konkretu.
Wracając do piór ptasich, bo to mój wątek i trochę go puściłam - czy ktoś wie jak tradycyjnie przypisywano gatunki ptaków do konkretnych celów? Bo kruk to jedna opcja, sowa inna, gołąb kolejna. Nie pytam o internet, pytam o osobiste doświadczenia albo lekturę źródeł, nie stron z listami "ptaki i ich znaczenie".
A co z jaskółką? Bo u mnie tata zawsze mówił że jaskółcze pióro przynosi szczeście do domu, czy to jest coś co sie używa w rytuałach czy to bardziej takie ludowe przesądy bez znaczenia rytualnego?
Zatrzymuję się chwilę, bo ta rozmowa robi mi się coraz bardziej skomplikowana. Zaczęło się od ołówka kontra węgiel, a teraz mamy kruki, jaskółki i własnoręcznie robiony tusz. Gdzie jest granica między tym co ma realne przełożenie na rytuał a tym co jest po prostu otoczką? Serio pytam, nie ironicznie.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale ta odpowiedź trochę mnie drażni - "jeśli ty nadajesz temu znaczenie to zadziała". To można powiedzieć o wszystkim. Jeśli to prawda, to po co w ogóle dyskutujemy o gatunkach ptaków i rodzajach tuszu? Albo jest różnica między materiałami, albo jej nie ma. Nie można twierdzić jednocześnie że pióro krucze ma inne właściwości i że wystarczy intencja.
Słucham tej dyskusji i zastanawiam się - skoro nie wiemy do końca czy to materia czy intencja, to skąd wiecie kiedy coś zadziałało? Jak mierzycie skuteczność? Pytam serio, bo to jest chyba kluczowe dla całej tej rozmowy o materiałach.
Przeczytałam ostatnie posty i mam głupie pytanie - jak w ogóle wygląda rysowanie piórem? Moczysz je w tuszu jak dawniej i rysujesz linie? Bo zawsze myślałam że pióro to tylko symbol, nie coś czego się faktycznie używa do rysowania pentagramu.
A jaksię oczyszcza pióro to właśnie? Dymem? Bo słyszałam że dym jest dobry do oczyszczania ale nie wiem czy dla piora to samo co dla kamienia działa
Zatrzymuję się przy tym "nie wiesz co ta rzecz widziała". To jest założenie, które cały czas kołacze się w tej rozmowie - że przedmioty zatrzymują jakiś zapis. Skąd to przekonanie? Z tradycji, z osobistego doświadczenia, z czegoś trzeciego? Bo to jest fundament całej tej dyskusji o materiałach i wciąż tego nie rozstrzygnęliśmy.
Chcę tu wejść, bo to mój temat i mam konkretne zdanie. Myślę że te dwie rzeczy nie wykluczają się, ale też nie wystarczy powiedzieć że "współdziałają". Z mojej praktyki wynika że są rytuały gdzie materiał robi ogromną różnicę i takie gdzie zupełnie nie. Pytanie brzmi - jak rozpoznać, do której kategorii należy dany rytuał? I tego jeszcze nikt tu nie powiedział.
I to jest obserwacja, którą mogę potwierdzić z własnego doświadczenia. Kiedy rysowanie wymaga skupienia technicznego, nie odpływam myślami. Przy ołówku zdarzało mi się myśleć o czymś zupełnie innym w połowie pentagramu. Nie wiem czy to argument za piórem jako "lepszym" materiałem, ale argument za piorem jako materiałem wymagającym uwagi - tak.
I tu jest chyba klucz - wprawnienie się w obsłudze narzędzia do tego stopnia że staje się przezroczyste. Jak długo ćwiczysz z danym materiałem, to przestaje absorbować uwagę techniczną, a zostaje tylko ta fizyczność, ta obecność w ciele. Może dlatego "swoje" pióro działa lepiej niż nowe.
A skad w ogule wiadomo z którego skrzydła jest to pióro jak sie je kupuje w sklepie? Bo ja nie wyobrażam sobie że będę rozróżniać czy to prawe czy lewe jak leży w pudełku
Ale jeśli zbiera się pióro znalezione na ziemi to w ogóle nie wiadomo co ten ptak przed tym robił, gdzie latał, co widział. Wydawałoby się że to bardziej niepewny materiał niż kupiony, który przynajmniej nie ma historii. Czy to nie lepiej mieć "czyste" pióro bez historii?
Znowu wracamy do założenia o historii wpisanej w materię. Oliczka zadała może niechcący bardzo dobre pytanie - bo jeśli historia dodaje głębi, to czyja historia? Ptaka? Miejsca gdzie upadło? Osoby która je znalazła jako pierwsza? To nie jest retoryczne, naprawdę chcę wiedzieć jak to jest rozumiane.
Przy zbieraniu piór w terenie jest jeszcze jeden wymiar którego nie dotknęliśmy - sama chwila znalezienia. Zawsze kiedy zbieram coś do praktyki, patrzę na okoliczności. Pióro znalezione w momencie kiedy myślę o konkretnej kwestii ma zupełnie inny kontekst niż to samo pióro znalezione bez myśli. To znaczy że dla mnie to nie tyle historia ptaka, co historia spotkania.
Przepraszam że wchodzę ale chcę zapytać o coś konkretnego bo się trochę zgubiłam w tej dyskusji. Jeśli chcę narysować pentagram ochronny przy wejściu do mieszkania - co jest najlepsze z praktycznego punktu widzenia? Mam ołówek, węgiel kupiłam ostatnio. Pióro to za bardzo skomplikowane na start.
