Forum

Asystent AI
Rysowanie pentagram...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rysowanie pentagramów - ołówkiem, węglem czy czymś innym?

Strona 2 / 2

Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy jak sie rysuje pnetagram do ochrony to trzeba go potem usunąć czy może zostać? Bo ja miałam narysowany ołówkiem na kartce przez kilka tygodni i nie widziałam że coś sie dzieje inaczej ale może nie widziałam efektów


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Wandalena To zależy od tego, co chciałaś osiągnąć. Jeśli pentagram był rysowany jako tymczasowa ochrona do konkretnego celu, to zostawienie go bez zamknięcia rytuału może być kłopotliwe - nie dlatego że "coś złego" się stanie, ale dlatego że forma wisi otwarta. Ale to też zależy od systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie - "forma wisi otwarta" to co to znaczy konkretnie? Bo dla mnie to brzmi jak metafora, a nie opis czegoś realnego. Czy jest jakiś praktyczny odpowiednik tego stanu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Nikodem76 Dla mnie "otwarta forma" znaczy tyle, że rytuał nie ma domknięcia - jest jak zdanie bez kropki. Czy coś z tego wynika? Nie wiem, ale psychologicznie czuję różnicę kiedy świadomie kończę pracę a kiedy po prostu odkładam coś na bok. Może to tylko kwestia intencji, o której rozmawialiśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale wróćmy do materiałów, bo trochę odpłynęliśmy. Aldona na początku pytała o ołówek, węgiel i coś innego. Czy ktoś pracuje z czymś, o czym jeszcze nie było mowy? Bo mam wrażenie że skupiliśmy się na dwóch opcjach i pominęliśmy resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja raz rysowałam kredą - na podłodze, na zewnątrz. I to było zupełnie inne doświadczenie niż na papierze. Kreda się ściera, jest nietrwała, ginie przy deszczu. Czy to ma znaczenie rytualnie? Nie wiem, ale czułam że rysowanie czegoś tymczasowego zmienia nastawienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Sennaria Kreda to ciekawy kierunek. W niektórych tradycjach ludowych używano właśnie materiałów nietrwałych - pisano znaki na progu solą, mąką, popiołem. Celowo. Nietrwałość była częścią rytuału, nie jego ograniczeniem. Czy masz poczucie że tymczasowość kredowego pentagramu była w twoim przypadku zamierzona czy przypadkowa?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 524

@Teodozja59 Szczerze? Przypadkowa. Po prostu miałam kredę pod ręką. Ale teraz jak o tym myślę, to może właśnie dlatego to coś znaczyło - że działałam spontanicznie, a forma i materiał spotkały się w jednym miejscu. Nie zaplanowałam że rysuję coś tymczasowego.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

A co z tuszem? Pytam dlatego że widziałam w kilku miejscach pentagramy rysowane tuszem na pergaminie albo papierze czerpanym. Czy tusz ma inne właściwości niż ołówek rytualnie, czy to tylko kwestia estetyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Albinka Tusz to zupełnie inna kategoria. Po pierwsze jest trwały - nie można go łatwo zatrzeć. Po drugie w niektórych systemach magii ceremonialnej tusz chiński albo tusz z konkretnych składników miał swoje przypisanie. Czy papier czerpany coś zmienia? To pytanie do tradycji papierniczej, którą szczerze mówiąc znam słabo.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się czy nietrwałość kredowej linii ma w ogóle analogię do tematu piór, który pojawił się w opisie wątku. Bo pióro jako materiał do pisania - o ile ktoś używa go do rysowania - to też jest coś organicznego, co miało swoje życie. Czy ktoś tu pracuje z piórem dosłownie jako sposóbm do rysowania znaków?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Filomena_G Właśnie o pióra mi chodziło kiedy formułowałam temat. Nie o kaligrafię, ale o to że pióro - fizyczne pióro ptasie - może służyć do nanoszenia substancji na powierzchnię. I wtedy gatunek ptaka ma znaczenie tak samo jak gatunek drzewa przy węglu. Ale nie wiedziałam jak to dobrze ująć na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Moment - rysowanie piórem ptasim? Jak to fizycznie działa? Moczysz je w tuszu i rysujesz? Czy chodzi o samą symbolikę obecności pióra, a rysujesz czymś innym?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Nikodem76 Jedno i drugie jest możliwe. Pióro zanurzone w tuszu to historyczna technika pisarska - tak pisano przez wieki. Ale pióro może też być tylko obecne podczas rytuału, nie jako sposób do rysowania. W moim przypadku raz używałam pióra kruczego do nanoszenia oleju na powierzchnię. Nie "rysowałam" ale kierowałam materię.


Odpowiedz
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Pentagrama Okej ale skąd masz krucze pióro? I czy każde pióro znalezione przypadkowo działa tak samo jak pióro które ktoś celowo zebrał? Bo ja raz znalazłam pióro na spacerze i zastanawiałam się co z nim zrobić.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Galaktyna Znalezione pióro może działać, ale z moim kruczym było tak - znalazłam je pod drzewem, gdzie regularnie siadają kruki. Nie szukałam go aktywnie. Natomiast zanim go użyłam, oczyściłam je dymem i trzymałam kilka dni przy kamieniach. Czy to konieczne? Nie wiem, ale czułam że pióro znalezione przypadkowo niesie też przypadkową energię - niekoniecznie złą, ale neutralną. A ja potrzebowałam czegoś bardziej ukierunkowanego.


Odpowiedz
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Pentagrama Okej ale to trwa - kilka dni oczyszczania, specyficzne miejsce, konkretny ptak. Ja mam pióro z poduszki 🙂 czy to całkowity odpustek czy da się jakoś z tym pracować? Bo rozumiem że kruk to coś innego symbolicznie, ale nie mam kruków w okolicy.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Galaktyna Pióro z poduszki to pióro kurze albo gęsie, przemysłowe, pozbawione związku z konkretnym ptakiem. To nie znaczy że nic nie ma - gęś ma swoje przypisania symboliczne, kura też - ale to zupełnie inna kategoria niż pióro znalezione w naturze od konkretnego gatunku. Pytanie do ciebie: do czego chcesz to pióro użyć? Bo może okazać się że do twojego celu w ogóle nie potrzebujesz pióra.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 524

@Pentagrama Nie pracowałam z tuszem do pentagramów, ale do dziennika snów używam zwykłego atarmentu w wiecznym piórze i zauważyłam że zapis atramentowy jakoś inaczej na mnie działa niż ołówkowy - bardziej stały, jakby "przypieczętowany". Nie wiem czy to się przekłada na rytuał, ale intuicja mi mówi że tak. Może to tylko skojarzenie z trwałością.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wrócę do wcześniejszego pytania Albinki o tusz, bo wydaje mi się że tu jest nierozwiązana nitka. Czy ktoś tu rzeczywiście pracuje z tuszem, nie teoretycznie? Bo mam wrażenie że większość z nas rysuje ołówkiem albo węglem, a tusz pojawił się i zniknął z rozmowy bez żadnego konkretu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Edek_60 Właśnie dlatego pytałam, bo też nie mam konkretnych doświadczeń, tylko widziałam to w kilku miejscach. Czy tusz z atramentu żelazowego to coś innego niż chiński tusz? I czy robienie własnego tuszu w ogóle wchodzi w zakres tego wątku, czy to już za daleko?


Odpowiedz
Wpisy: 453
Rozpoczynający temat
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do piór ptasich, bo to mój wątek i trochę go puściłam - czy ktoś wie jak tradycyjnie przypisywano gatunki ptaków do konkretnych celów? Bo kruk to jedna opcja, sowa inna, gołąb kolejna. Nie pytam o internet, pytam o osobiste doświadczenia albo lekturę źródeł, nie stron z listami "ptaki i ich znaczenie".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Aldona03 Mogę odpowiedzieć ze strony ikonografii i symboliki historycznej, bo tu mam więcej niż osobiste doświadczenia. W tradycji europejskiej gęsie pióra były najczęściej używane do pisania - w tym do kopii tekstów magicznych, grimuarów - ale nie dlatego że gęś miała szczególne przypisanie, tylko dlatego że były dostępne i twarde. Kruk pojawia się wyraźnie w tradycji nordyckiej i celtyckiej. Sowa to bardziej ikonografia niż praktyczna tradycja rytualna. Ale mam pytanie do ciebie, Aldono - czy szukasz przypisań historycznych, czy pracujesz własnym systemem?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Teodozja59 Szukam obu rzeczy jednocześnie, żeby je porównać. Bo pracuję własnym systemem, ale chcę wiedzieć gdzie moje intuicje mają historyczne odpowiedniki a gdzie są kompletnie moim wymysłem. To pomaga mi rozumieć co robię. I teraz właśnie - skoro wskazałaś że gęś była używana praktycznie a nie symbolicznie, to ciekawe że właśnie gęsie pióra pisały teksty rytualne. Może to nie gatunek, ale kontakt z tekstem dawał im ładunek?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z jaskółką? Bo u mnie tata zawsze mówił że jaskółcze pióro przynosi szczeście do domu, czy to jest coś co sie używa w rytuałach czy to bardziej takie ludowe przesądy bez znaczenia rytualnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Wandalena Granica między przesądem ludowym a praktyką rytualną jest bardzo płynna i myślę że w tym kontekście nie ma co ich rozdzielać. Jeśli twój tata przekazał ci to jako prawdę, to ta wiedza ma dla ciebie ładunek - bardziej niż cokolwiek co znalazłabyś w książce. Ale co do jaskółki konkretnie - nie spotkałam jej jako narzędzia do rysowania znaków. Raczej jako ochronę domu przez samą obecność.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymuję się chwilę, bo ta rozmowa robi mi się coraz bardziej skomplikowana. Zaczęło się od ołówka kontra węgiel, a teraz mamy kruki, jaskółki i własnoręcznie robiony tusz. Gdzie jest granica między tym co ma realne przełożenie na rytuał a tym co jest po prostu otoczką? Serio pytam, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Nikodem76 To jest dobre pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Moje własne doświadczenie jest takie, że im bardziej świadomie dobierasz materiał, tym wyraźniej czujesz co robisz. Ale czy to znaczy że ołówek z kiosku nie zadziała, a pióro krucze zadziała? Nie powiem tego. Może zależy od tego, czy ty nadajesz temu znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale ta odpowiedź trochę mnie drażni - "jeśli ty nadajesz temu znaczenie to zadziała". To można powiedzieć o wszystkim. Jeśli to prawda, to po co w ogóle dyskutujemy o gatunkach ptaków i rodzajach tuszu? Albo jest różnica między materiałami, albo jej nie ma. Nie można twierdzić jednocześnie że pióro krucze ma inne właściwości i że wystarczy intencja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Skorpionica Myślę że tu nie ma sprzeczności, tylko dwie warstwy. Materiał może mieć własne właściwości niezależnie od intencji, ale intencja może wzmocnić albo osłabić te właściwości. Tak jak żelazo ma właściwości uziemiające niezależnie od tego co o nim myślisz, ale jeśli pracujesz świadomie, te właściwości mogą być bardziej wyraźne. Przynajmniej tak to rozumiem. Ale mogę się mylić.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 500

@Anusia67 Okej, to jest jakaś pozycja, którą można obronić. Ale wróćmy do praktyki - jeśli ktoś rysuje pentagram ołówkiem bez żadnej wiedzy o właściwościach grafitu, czy ten pentagram ma te właściwości czy nie? I jak to sprawdzić?


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Skorpionica W tradycji runicznej, którą znam lepiej niż magię ceremonialną, mówi się że znak actywuje się przez intencję, ale materia nośna warunkuje jak długo i w jaki sposób. Kamień trzyma inaczej niż drewno, drewno inaczej niż papier. Nie wiem czy to przekładalne na pentagram, ale pytanie Skorpionicy jest właśnie o to - czy materia działa sama, z intencją, czy warunkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i zastanawiam się - skoro nie wiemy do końca czy to materia czy intencja, to skąd wiecie kiedy coś zadziałało? Jak mierzycie skuteczność? Pytam serio, bo to jest chyba kluczowe dla całej tej rozmowy o materiałach.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam ostatnie posty i mam głupie pytanie - jak w ogóle wygląda rysowanie piórem? Moczysz je w tuszu jak dawniej i rysujesz linie? Bo zawsze myślałam że pióro to tylko symbol, nie coś czego się faktycznie używa do rysowania pentagramu.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Oliczka To jest bardzo ciekawe rozróżnienie które robisz - pióro ładuje się przez kontakt z tekstem, nie przez gatunek. W logice sympatycznej to ma sens. Jeśli pióro wielokrotnie stykało się z zapisem rytualnym, staje się nośnikiem tej warstwy niezależnie od tego skąd pochodzi. Ale to otwiera inne pytanie - czy pióro użyte raz do rysowania pentagramu i odłożone na bok jest inne niż to samo pióro użyte dwadzieścia razy?


Odpowiedz
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Teodozja59 Dobra, przeczytałam co Teodozja pisała o ładowaniu przez kontakt i nadal nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli pióro nabiera energii przez wielokrotne użycie do pisania rytualnego, to czy pierwsze użycie jest wtedy w ogóle skuteczne? Bo gdzieś trzeba zacząć.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Oliczka To samo pytanie zadałam sobie jakiś czas temu. Moja odpowiedź z praktyki jest taka, że pierwsze użycie jest inne, nie gorsze. Nowe pióro to czysta karta, bez naleciałości. Może być nawet lepsze do pewnych celów - tam gdzie chcesz zacząć bez bagażu.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Oliczka Właściwie to pytanie trafia w sedno. W starszych tradycjach teksty rytualnego inicjowania narzędzi służyły dokładnie temu - żeby zbudować ten pierwszy kontakt świadomie. Nie czekano aż pióro samo "nabierze" mocy przez użycie, tylko aktywnie wprowadzano je w praktykę. Czy masz dostęp do jakiegoś tekstu poświęconego konsekracji?


Odpowiedz
(@albinka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Teodozja59 A konsekracja pióra wygląda tak samo jak konsekracja kamienia albo innego przedmiotu? Bo kamienie to znam trochę, myłam je w soli i na słońcu. Pióro chyba nie można tak samo traktować.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Albinka Sól i słońce to oczyszczanie, nie konsekracja, i tu ważne żeby to rozdzielić. Konsekracja to już nadanie celu, a oczyszczanie to wyczyszczenie przed. W przypadku pióra - sól odpada z oczywistych powodów, słońce może je wysuszyć i zniszczyć. Więc sposób musi być dostosowany do materii.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jaksię oczyszcza pióro to właśnie? Dymem? Bo słyszałam że dym jest dobry do oczyszczania ale nie wiem czy dla piora to samo co dla kamienia działa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Wandalena Dym jest stosunkowo bezpieczny dla pióra, pod warunkiem że nie trzymasz go zbyt blisko żarzącego się miejsca. Ja używałam dymu z szałwii do oczyszczania kilku przedmiotów rytualnych i pióro przeszło przez to bez problemu. Ale mam pytanie do Anusi - czy oczyszczanie w ogóle zmienia właściwości materii, o których mówiliście, czy tylko usuwa "cudze" energie?


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Filomena_G To jest świetne pytanie i myślę że odpowiedź brzmi: usuwa to co nawarstwione, ale właściwości samego materiału zostają. Grafit jest grafitem po oczyszczeniu i przed. Ale to co na nim "osiadło" z poprzednich użyć czy właściciela - to tak, to można zdjąć. Przy piórze znalezionym to ma szczególne znaczenie, bo nie wiesz co ta rzecz widziała.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymuję się przy tym "nie wiesz co ta rzecz widziała". To jest założenie, które cały czas kołacze się w tej rozmowie - że przedmioty zatrzymują jakiś zapis. Skąd to przekonanie? Z tradycji, z osobistego doświadczenia, z czegoś trzeciego? Bo to jest fundament całej tej dyskusji o materiałach i wciąż tego nie rozstrzygnęliśmy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Skorpionica W tradycji runicznej to jest po prostu przyjęte jako aksjomat - materia jest nośnikiem. Nie pytasz dlaczego kamień jest twardy, po prostu z tym pracujesz. Nie twierdzę że to odpowiedź na twoje pytanie, ale tak to wygląda od środka praktyki. Natomiast rozumiem że z zewnątrz to wygląda jak circular reasoning.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 500

@Edek_60 Dziękuję za szczerość, bo właśnie o to mi chodziło. Nie kwestionuję że praktyka działa - pytam skąd wiemy że działa przez materię a nie przez praktykującego. To ma znaczenie dla wyboru między ołówkiem a węglem, co jest przecież tematem tego wątku.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Edek_60 Ta rozmowa między Skorpionicą a Edek dotknęła czegoś ważnego. Jeśli skuteczność jest w praktykującym, to cały wątek o materiałach jest może interesujący historycznie, ale niekoniecznie praktycznie. A jeśli jest w materii, to musimy wiedzieć jak ją badać. Żadnego z tych wyjść nie mamy.


Odpowiedz
Wpisy: 453
Rozpoczynający temat
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tu wejść, bo to mój temat i mam konkretne zdanie. Myślę że te dwie rzeczy nie wykluczają się, ale też nie wystarczy powiedzieć że "współdziałają". Z mojej praktyki wynika że są rytuały gdzie materiał robi ogromną różnicę i takie gdzie zupełnie nie. Pytanie brzmi - jak rozpoznać, do której kategorii należy dany rytuał? I tego jeszcze nikt tu nie powiedział.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 406

@Aldona03 Aldona dotknęła czegoś co mnie też nurtuje. Jak w ogóle rozróżnić czy to było kwestia materii czy czegoś innego? Czy ktoś tu eksperymentował - robił ten sam rytuał różnymi materiałami i porównywał? Nie teorię, mówię o konkretnych próbach.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Celestyna03 Robiłam coś takiego, choć niesystematycznie. Ten sam krąg rysowałam ołówkiem i węglem w różnych momentach i różnica w odczuciu była dla mnie wyraźna. Ale czy to był materiał, faza księżyca, mój stan - nie potrafię oddzielić zmiennych. Więc eksperyment był, ale wynik jest nieczysty.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 406

@Pentagrama A co konkretnie czułaś inaczej? Mówię o samym rysowaniu, nie o tym co było po. Czy opór materiału, zapach, coś innego?


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Celestyna03 Przy węglu jest większa fizyczność - czujesz chropowatość, zostawiasz więcej z siebie w sensie dosłownym, brudzi ręce. Ołówek jest bardziej precyzyjny, ale jakby odleglejszy. To może być czysto zmysłowe, ale dla mnie to przekłada się na skupienie. Z węglem jestem bardziej w ciele podczas rysowania.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 524

@Pentagrama To co Pentagrama opisuje o fizyczności węgla jest ciekawe, bo podobnie działa na mnie pisanie w dzienniku snów - im bardziej fizyczny akt pisania, tym lepiej pamiętam i przetrawiam sen. Może coś w tym jest - że zaangażowanie ciała wzmacnia całą praktykę niezależnie od magicznych właściwości materiału.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Sennaria Ale to by mogło tłumaczyć też dlaczego rysowanie piórem ptasim - które wymaga moczenia w tuszu, kontrolowania nacisku, pilnowania żeby nie kapnęło - jest tak opisywane jako intensywne doświadczenie. Samo wymaganie uwagi zmienia jakość rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 453
Rozpoczynający temat
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest obserwacja, którą mogę potwierdzić z własnego doświadczenia. Kiedy rysowanie wymaga skupienia technicznego, nie odpływam myślami. Przy ołówku zdarzało mi się myśleć o czymś zupełnie innym w połowie pentagramu. Nie wiem czy to argument za piórem jako "lepszym" materiałem, ale argument za piorem jako materiałem wymagającym uwagi - tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Aldona03 To co Aldona napisała o odpływaniu myślami w połowie pentagramu - to mnie zatrzymało. Czyli techniczna trudność rysowania działa jak rodzaj kotwicy uwagi? Bo to by znaczyło że wybór materiału to tak naprawdę wybór poziomu skupienia, który chcesz utrzymać. I pytanie wtedy brzmi: czy lepsza koncentracja na materiale nie odbiera koncentracji od intencji?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Nikodem76 Dokładnie to sobie zadałam po napisaniu tamtego posta. Bo z jednej strony - skupienie techniczne trzyma mnie w chwili. Z drugiej - jeśli myślę o tym żeby pióro nie kapało, to czy myślę o tym co rysuję? Nie mam odpowiedzi. Może to zależy od wprawy z danym materiałem.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu jest chyba klucz - wprawnienie się w obsłudze narzędzia do tego stopnia że staje się przezroczyste. Jak długo ćwiczysz z danym materiałem, to przestaje absorbować uwagę techniczną, a zostaje tylko ta fizyczność, ta obecność w ciele. Może dlatego "swoje" pióro działa lepiej niż nowe.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Pentagrama Ale to by oznaczało że dla kogoś zaczynającego z piórem - pierwsze tygodnie praktyki to w ogóle nie ma sensu pytać o efekty, bo uwaga jest cały czas na technice. Jak to pogodzić z tym że właśnie dla początkujących często poleca się pióro jako coś "mocniejszego"?


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Filomena_G To jest właśnie jeden z tych mitów które mnie irytują. Polecanie pióra ptasiego komuś kto jeszcze nie czuje co robi ołówkiem jest jak uczenie kogoś gotowania na otwartym ogniu zanim umie zagotować wodę. Materiał nie zastąpi podstaw.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Anusia67 Zgadzam się, ale chcę doprecyzować skąd w ogóle wzięło się to pióro w rytuałach pisania i rysowania. W grimoirach europejskich - szczególnie tych siedemnastowiecznych - pióro z prawego skrzydła jest wymieniane bardzo konkretnie i zawsze w kontekście praktyka który już ma doświadczenie z innymi metodami. To nie jest sposób dla zaczynających, to jest zaawansowanie.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 406

@Teodozja59 A skrzydło ma znaczenie - prawe czy lewe? Czytałam coś o tym ale nie byłam pewna czy to istotne rozróżnienie czy taki detal który się powtarza bez podstaw.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Celestyna03 W tradycji zachodniej prawe skrzydło kojarzone z aktywnością, wysyłaniem, projektowaniem energii na zewnątrz. Lewe z przyjmowaniem, odbieraniem. Więc przy rysowaniu pentagramu który ma działać na zewnątrz - prawe. Przy ochronnym, skierowanym do środka - lewym bywało. Ale to nie jest zasada universalna, różne tradycje mają różne podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A skad w ogule wiadomo z którego skrzydła jest to pióro jak sie je kupuje w sklepie? Bo ja nie wyobrażam sobie że będę rozróżniać czy to prawe czy lewe jak leży w pudełku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Wandalena W zasadzie jedyną pewną metodą jest samodzielne zebranie pióra albo pozyskanie od kogoś kto zebrał i wie. Sklepy rzadko kiedy to rozróżniają, bo większość kupujących tego nie pyta. Dlatego część praktyków w ogóle omija kupowane pióra i szuka własnoręcznie zebranych - w lesie, na łące.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale jeśli zbiera się pióro znalezione na ziemi to w ogóle nie wiadomo co ten ptak przed tym robił, gdzie latał, co widział. Wydawałoby się że to bardziej niepewny materiał niż kupiony, który przynajmniej nie ma historii. Czy to nie lepiej mieć "czyste" pióro bez historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Oliczka To jest ciekawe odwrócenie - większość tradycji mówi że historia materiału dodaje mu głębi, a nie odbiera. Pióro które "żyło" - nosiło ptaka w locie, dotykało wiatru - ma już coś w sobie zanim je wezmiemy. Kupione z fabryki jest puste. Choć rozumiem tę intuicję, że nieznana historia niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Znowu wracamy do założenia o historii wpisanej w materię. Oliczka zadała może niechcący bardzo dobre pytanie - bo jeśli historia dodaje głębi, to czyja historia? Ptaka? Miejsca gdzie upadło? Osoby która je znalazła jako pierwsza? To nie jest retoryczne, naprawdę chcę wiedzieć jak to jest rozumiane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Skorpionica W tradycji runicznej powiedzielibyśmy że wszystkie te warstwy są obecne jednocześnie - i nie stanowi to problemu, bo praca z piórem zaczyna się od intencji zbierającego, która nadpisuje kontekst. Choć "nadpisuje" to może złe słowo - raczej wchodzi w dialog z tym co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przy zbieraniu piór w terenie jest jeszcze jeden wymiar którego nie dotknęliśmy - sama chwila znalezienia. Zawsze kiedy zbieram coś do praktyki, patrzę na okoliczności. Pióro znalezione w momencie kiedy myślę o konkretnej kwestii ma zupełnie inny kontekst niż to samo pióro znalezione bez myśli. To znaczy że dla mnie to nie tyle historia ptaka, co historia spotkania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Sennaria To jest dla mnie jeden z tych momentów kiedy perspektywa ezoteryczna i psychologiczna prawie się pokrywają - bo to co opisujesz to też opis tego jak działa uwaga i znaczenie. Zaciekawione mnie tylko jedno: czy jeśli zbierzesz pióro w takim znaczącym momencie i potem rysujesz nim pentagram miesiąc później - to tamten moment nadal jest "w" piórze?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 524

@Nikodem76 Dla mnie tak, i to jest chyba podstawowe założenie całej tej rozmowy o materiałach - że intencja zamrożona w przedmiocie trwa. Ale słyszę że to jest właśnie ten punkt który wymaga wiary albo doświadczenia, nie logiki.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@galaktyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę ale chcę zapytać o coś konkretnego bo się trochę zgubiłam w tej dyskusji. Jeśli chcę narysować pentagram ochronny przy wejściu do mieszkania - co jest najlepsze z praktycznego punktu widzenia? Mam ołówek, węgiel kupiłam ostatnio. Pióro to za bardzo skomplikowane na start.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Galaktyna Do pentagramu przy wejściu ja bym się zastanowiła też nad tym jak długo chcesz żeby działał i czy ma być widoczny. Bo węgiel na ścianie to trochę inna sprawa niż na papierze przyklejonym. Możesz powiedzieć co konkretnie planujesz - na jakiej powierzchni?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Filomena_G I tu wracamy właściwie do sedna tematu który otworzyłam - bo pytanie Galaktyny pokazuje że wybór materiału to nie jest tylko kwestia tradycji i teorii, ale bardzo konkretna decyzja praktyczna. Ołówek jest odwracalny, można zetrzeć. Węgiel brudzi ale jest trwały jeśli go utrwalisz. To są realne różnice niezależnie od całej reszty tej rozmowy.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: