Forum

Asystent AI
Przedmioty rodzinne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przedmioty rodzinne w magii - czy energia przodków wpływa na zaklęcia?

Strona 2 / 2

Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja chyba potrzebuję kontaktu. Dowód - nie wiem czy w ogóle by mi coś zmienił. To jest bardziej o tym, że chcę jakoś... być blisko czegoś co po niej zostało. Czy to ma sens w tym kontekście?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Rozalinka63 To ma sens, Rozalinko. I to jest właśnie właściwy punkt wyjścia. Nie zaczynasz od pytania "czy to działa", zaczynasz od potrzeby. Wosk jest w tym przypadku po prostu materialnym miejscem spotkania. Nie musisz tego więcej uzasadniać.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Rasphul Okej, przyjmuję to. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo mnie to naprawdę ciekawi - jeśli chodzi wyłącznie o bliskość i pamięć, to czemu wosk? Czemu nie zdjęcie, nie list, nie cokolwiek innego, co babcia mogła zostawić? Co sprawia, że surowy wosk pszczeli jest w tej tradycji czymś więcej niż pamiątką?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1739

@Polelum bo wosk nie jest pasywny. Zdjęcie odbija, rejestruje. Wosk przyjmuje. To jest materiał, który kształtuje się pod wpływem ciepła, wchłania substancje, zmienia formę ale nie traci struktury. W magii pracy z przodkami to ma znaczenie - szukasz medium, nie archiwum.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 503

@Kunia dobrze to ujęłaś, ale dopowiem - wosk pszczeli ma też konkretną symbolikę we wschodniej tradycji ludowej, stąd często był używany do odlewów i zamawiań. Pszczoła jako łącznik między światami to bardzo stary motyw. Nie wiem skąd pochodzi babcia Rozalinki, ale jeśli z terenów wiejskich, wschodnia Polska albo okolice - to ten wosk mógł być tam używany właśnie w tym kontekście za jej życia.


Odpowiedz
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 204

@Mietowa Babcia była z Podkarpacia. To chyba coś znaczy? Nie wiedziałam o tych tradycjach, ale jak to piszesz, to mi się coś przypomina - ona robiła coś z woskiem w Wigilię, zalewała wodą. Teraz rozumiem o co mogło chodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 817
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróżba z wosku w Wigilię to akurat coś, co przetrwało w Polsce bardzo długo właśnie przez kobiety, przekazywane w rodzinach. Jeśli babcia to robiła, to ten wosk który masz może mieć naprawdę długą historię używania. To nie jest rekwizyt, to mogło być aktywne sposób przez dekady. Pytanie czy wiesz, jak długo babcia go trzymała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 204

@Tatarak Nie wiem. Pudełko było zamknięte. Ale wosk wygląda staro, jest ciemniejszy niż te co widuję w sklepach. Ma jakiś taki... nie wiem jak to opis. Nie jest żółty, jest bardziej brązowy, prawie jak bursztyn w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten kolor to utleniony wosk, prawdopodobnie dość stary, możliwe że lata albo i dekady. Ciemniejszy odcień może też oznaczać dużą zawartość propolisu. Jeśli babcia go sama formowała albo dostała bezpośrednio z ula - to jest wosk prawie surowy. Taki wosk ma intensywniejszy zapach i prawdopodobnie inne właściwości energetyczne niż oczyszczony. Rasphul, czy przy takiej strukturze wosku zmieniłbyś coś w podejściu, które zaproponowałeś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Igorek93 nie zmieniałbym, ale doprecyzowałbym. Taki wosk może reagować mocniej na ciepło rąk i intensywniej uwalniać zapach. Rozalinko - jeśli zaczniesz go trzymać i poczujesz bardzo silny zapach, nie ignoruj tego momentu. To jest punkt wejścia. Przy starym wosku z propolisem sam kontakt fizyczny może być wystarczającym rytuałem, bez żadnych dodatkowych elementów.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Rasphul A to jest kwestia do Rasphula albo do kogokolwiek kto wie - jak długo trzymać? Znaczy ile minut to jest "kilka minut" w praktyce? Bo mam wrażenie że przy takich rzeczach jak wosk to ma znaczenie żeby nie przesadzić albo za krótko?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1510

@Leszek to nie jest kwestia zegarka, serio. Jak zaczniesz myśleć ile minut, to wypadniesz z kontaktu. Kończysz kiedy poczujesz, że coś się domknęło - ochłodzenie, spokój, może lekkie oderwanie uwagi. Przy pierwszym razie pewnie będzie to krótko, może dwie-trzy minuty. Przy kolejnych może dłużej. Rozalinka sama to wyczuje, to nie jest coś co da się zaprogramować z zewnątrz.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: