No temat w sumie całkiem zaniedbany u nas. Pióra to jest sprawa osobna, kompletnie inna niż kamienie czy zioła, ale rzadko o tym się gada. U mnie jest cała kolekcja na ołtarzu - po gatunkach poukładane. Najwięcej gołębich, bo u mnie w blokowisku biały gołąb to codzienny widok. Ale mam też dwa sowie, które mi spadły pod drzewem, i jedno sroki. Każde ma zupełnie inne pole.
Ciekawy temat bo dotyka sporu między "znalezionymi" a "kupionymi". Uważam że znalezione są dużo mocniejsze niż te z Allegro od hodowców. Znalezione przyszły - mają zadanie. Kupione trzeba pracą włożyć żeby coś robiły. Mam trzy jastrzębie pióra znalezione w Beskidach dziesięć lat temu - do dziś na ołtarzu, do dziś się z nimi pracuje.
Rozbiłbym jeszcze na kategorie bo to jest istotne. Pióra po pierzeniu - ptak żyje, sam je zrzucił - to pierwszy gatunek. Pióra znalezione po ataku drapieżnika, np. sokoła na gołębia - to drugi gatunek, "krwawe" pióra. Pióra z martwego ptaka znalezionego - trzeci. Wszystkie trzy mają inny charakter energetyczny i nie można ich mieszać na jednym ołtarzu bez przygotowania.
Warto zacząć od tego czego w ogóle nie wolno zbierać bo niby temat oczywisty a wielu ludzi nie wie. W Polsce większość rodzimych gatunków dzikich ptaków jest pod ochroną, a pióra też podlegają tej ochronie. Sowy, jastrzębie, sokoły, orły, bociany - tych piór nie można nosić w kieszeni nawet jak przyszły same. Teoretycznie podpada pod kłusownictwo, choć egzekwowanie minimalne.
Wrzucę moje trzy grosze. Jest taka zasada, o której mało się pisze - pióro znalezione po prawej stronie ścieżki ma inne znaczenie niż po lewej. Wschodnia tradycja mówi że lewo to strona "widzialna", prawo to "niewidzialna". Znalezione z prawej - dotyczy przyszłości. Z lewej - dotyczy przeszłości, zamknięcia czegoś. Sam to sprawdzałem, działa.
Ja z piórami pracuję głównie w okadzaniu. Zrobiłem sobie wachlarz z piór indyka dzikiego (amerykańskiego, z legalnego źródła) około dziesięciu lat temu. Drewniana rączka z dębu, rzemień skórzany, trzynaście piór. Od tego czasu używam prawie codziennie do rozprowadzania dymu białej szałwii. Pióra się zmieniają z czasem - sztywnieją, ciemnieją. Jakby sam wachlarz dojrzewał.
