Scrying z muszlą działa trochę inaczej niż z lustrem czy misą. Nie chodzi o to żeby patrzeć w jeden punkt jak w lustro, tylko raczej pozwolić żeby wzrok się rozluźnił nad jej wnętrzem. To spiralne zagłębienie prowadzi go naturalnie do środka. Ale zanim opowiem więcej, Bogdan58 zapytaj konkretnie co chcesz zobaczyć albo o co zapytać, bo to zmienia całą metodę.
Zależy od człowieka szczerze. Jedni widzą obrazy, inni dostają wrażenia, jeszcze inni po prostu słyszą coś wewnętrznie albo przychodzą im myśli których nie planowali. Z muszlą jest jeszcze ten dodatkowy element dźwięku, możesz ją przyłożyć do ucha i skupiać się na tym szumie. Próbowałeś kiedykolwiek jakiejkolwiek formy scryingu wcześniej?
Nie, to by był mój pierwszy raz z czymkolwiek takim. Trochę się boję że nic nie poczuję i będę się czuł głupio. Ale ta muszla z dźwiękiem to ciekawy pomysł, tego nawet nie brałem pod uwagę.
A ja mam pytanie bo trochę sie pogubiłem. Simma mówiła o scryingu, ale my wcześniej rozmawialiśmy o oczyszczaniu muszli. Czy muszla musi być najpierw oczyszczona zanim można jej uzywac do scryingu, czy można od razu? Bo moja właśnie leży teraz w tej solnej wodzie.
To światło księżyca pojawia się w różnych kontekstach tutaj. Czy jest jakaś różnica między pełnią a innymi fazami przy ładowaniu muszli? Bo przy kamieniach słyszałam że pełnia jest najsilniejsza ale nów jest do innych celów.
Zgadzam się z tą logiką, ale z muszlami jest jeden niuans. Muszla jest naturalnie związana z cyklami wody i przypływów, a te są regulowane księżycem. Więc nie jest tak że ona korzysta z księżyca jak kamień, ona ma z nim głębszą relację. Pełnia do pracy z emocjami które chcesz wydobyć lub wzmocnić, nów do intencji i nowych postanowień emocjonalnych.
Ojej, nie wiedziałam że muszla i księżyc mają takie połączenie przez przypływy. To chyba znaczy że muszla z Bałtyku jest tak samo dobra jak z ciepłych mórz? Bo Bałtyk też ma swoje pływy, tylko mniejsze.
Wcale nie głupio. Zagadywanie do przedmiotów to nawiązywanie relacji, a bez relacji praca z muszlą zostaje tylko techniką. Ale wróć do pytania, bo dopiero teraz odpowiadasz na to co zapytałam kilka postów wcześniej. Co czujesz kiedy trzymasz tę bałtycką w dłoniach? Nie co myślisz, co czujesz.
Spokój chyba. Takie rozluźnienie w klatce piersiowej. Ale nie wiem czy to nie jest po prostu efekt skupienia się i zatrzymania się na chwilę, nie muszla sama w sobie.
Hej, wróciłam bo chciałam powiedzieć że sprawdziłam tę swoją muszlę z dekoracyjnego sklepu i chyba jest lakierowana jak Simma ostrzegała, bo błyszczy jak sztucznei trochę. Co teraz? Wyrzucic ją czy mozna jakoś ją oczyścić z tego lakieru?
Czytam ten wątek od początku i teraz mam takie pytanie, trochę inne. Czy muszle można łączyć z kartami? Znaczy czy można położyć muszlę obok rozłożonego tarota żeby wzmocnić czytanie związane z emocjami? Coś takiego robiłam intuicyjnie ale nie wiem czy ma to sens.
Może i to nie jest przypadkowe że wpadłaś na to intuicyjnie. Woda i tarot mają dużo wspólnego, karty kielichów to przecież żywioł wody, emocje, intuicja. Muszla przy takim czytaniu mogłaby działać jak wzmocnienie kanału. Ale Marylka_94 zapytam wprost, kładziesz ją blisko siebie czy przy konkretnych kartach?
Tak, kładę ją po lewej stronie rozłożonych kart, ale nie wiem czemu właśnie tam. Po prostu tak mi wyszło intuicyjnie. Przy ostatnim czytaniu miałam pytanie o relację i wszystkie kielichy mi wyszły, nie wiem czy to zbieg okoliczności.
A ja mam pytanie do Hania_W bo jestem ciekawa czegoś. Mówiłaś wcześniej o pracy z emocjami przy muszlach, ale czy muszla może też pomagać kiedy ktoś ma zablokowane emocje? Znaczy nie za dużo czuje tylko za mało. Bo znam kogoś w takiej sytuacji i zastanawiam się.
Dobry punkt Henia64, bo ja właśnie mam takie wrażenie że emocjonalnie jestem trochę zablokowany. Dlatego w ogóle mnie ten temat zaciekawił. Myślisz że muszla mogłaby coś ruszyć w takim przypadku?
Chyba że czuję ale gdzieś to zostaje w środku i nie wychodzi. Jakby był jakiś mur. Przepraszam że to osobiste, ale ten wątek mnie jakoś trafił.
Wracając na chwilę do tego co Simma mówiła o kielichach i muszlach, zastanawiam się czy to znaczy że muszle mają jakieś szczególne powinowactwo z konkretnymi kartami. Nie tylko z całym żywiołem wody ale może z jakimiś konkretnymi archanami? Bo tarot to nie jest tylko cztery żywioły.
Słuchajcie, przy runach jest podobna zasada, że przedmiot wzmacnia to z czym ma naturalne pokrewieństwo. Laguz to runa wody i płynności, kiedy kładę muszlę obok Laguz przy pytaniu o emocje to mam wrażenie że czytanie idzie głębiej. Ale nie wiem czy to jest efekt muszli czy efekt mojego skupienia na tym połączeniu.
Chcę wrócić do tego co Hania_W pytała mnie wcześniej, bo myślałam o tym. Powiedziałam że czuję spokój przy mojej bałtyckiej. Ale dzisiaj wzięłam ją do ręki bez żadnego celu, po prostu tak, i tym razem poczułam coś innego. Takie lekkie mrowienie w palcach. Czy to możliwe że muszla reaguje inaczej zależnie od momentu?
Ojej Forsycja, to brzmi jakby muszla jakoś wyczuła że potrzebujesz czegoś. Czy to możliwe że ona odpowiedziała na twój stan emocjonalny? Bo to by znaczyło że muszle są bardziej aktywne niż myślałam, że to nie jest jednostronne.
Ojej, zatrzymałam się na tym pytaniu. Bo właściwie nigdy tego nie testowałam świadomie, po prostu zauważałam post factum. Nie wiem czy byłam kiedyś zdenerwowana i ciepła jednocześnie. Będę teraz uważać. Ale to trochę zmienia moje myślenie o tym całym odczuwaniu, bo może ja po prostu dopasowuję wspomnienie do wrażenia, a nie na odwrót.
