Forum

Asystent AI
Flakoniki i ampułki...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Flakoniki i ampułki szklane - do przechowywania mikstury czy olejków?

Strona 2 / 2

Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

A ja właśnie się zastanawiam czy nie popełniałam tego samego błędu. Mam olejek różany który kupiłam po rozstaniu i miał mi "pomagać przy emocjach" - ale nigdy nie robiłam z tym żadnego rytuału, po prostu go wąchałam jak mi smutno. To czy to w ogóle cokolwiek robi bez intencji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Renia Energetycznie - zdecydowanie mniej niż mogłoby. Sam zapach działa na zmysły i układ nerwowy, to czysta fizjologia. Ale praca z olejkiem jako nośnikiem intencji to osobna sprawa. Czy ten olejek był naturalny - sprawdziłaś już skład?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Renia Dodałbym do tego co Otylka mówi - intencja nie musi być skomplikowanym rytuałem. Nawet chwila przed otwarciem, oddech i konkretna myśl o tym czego potrzebujesz, to już coś. Ale wróć do podstaw - ten flakon w którym stoi, jaki jest? Szkło? Ciemne, jasne?


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Seid Zwykłe jasne szkło, chyba 10ml, z metalową zakrętką. Kupione przy kasie w sklepie z kosmetykami naturalnymi. Teraz jak o tym piszę to brzmi jakby był to zupełnie "niemagiczny" flakon.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środku ale mam podobny problem i nie wiedziałam gdzie zapytać. Mam mikstury które sama robiłam - olejek z zamiarem miłosnym - i trzymam je w małych flakonikach po perfumach. Wyczyściłam je dymem, ale to były flakoniki po cudzych perfumach. Czy cudza energia z takich butelek w ogóle da się wyczyścić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Bluszczyk To zależy kogo i jakie perfumy. Brzmi jak żart, ale serio - flakon po kimś bliskim niesie inny ładunek niż flakon po obcej osobie kupiony na pchlim targu. Sam dym to nie zawsze wystarczy przy mocno nasiąkniętych przedmiotach. Ile razy paliłaś nad tym dymieniem?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Filomena_G Raz, szałwią. Flakoniki były po mojej mamie. Ona raczej pozytywna osoba, więc myślałam że to ok. Ale teraz nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przy flakonikach po bliskich to akurat bywa odwrotnie niż się wydaje - energia rodzica, nawet dobrego, może kolidować z intencją miłosną właśnie dlatego że to silna więź. Nie mówię żeby wyrzucać, ale dodatkowe oczyszczenie przez kilka dób w soli kamiennej i potem ponowne zadymienie mogłoby pomóc. Seid, ty miałeś kiedyś podobny przypadek z recyklowaniem pojemników?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Dziewanna Miałem. Flakon po olejku który używałem do rytuałów ochronnych próbowałem przekształcić pod pracę z intencją przyciągania - i to był błąd. Nie złe efekty, ale opór był wyraźny. Materiał flakonika pamiętam był ciemne szkło z grubymi ściankami, dosłownie czułem jak ta stara intencja siedzi w tym szkle. Ostatecznie go nie używałem ponownie.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Seid Czyli ty w ogóle nie recyclujesz flakonów po rytuałach? Masz zasadę jeden flakon - jedna intencja i koniec? Bo to by trochę zmieniało moje podejście, mam kilka flakonów po różnych olejkach których już nie używam i myślałem że wyczyściłem je do ponownego użycia.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Ninka_73 Nie mam takiej twardej zasady. Przy lekkich olejkach codziennych - nie ma problemu z ponownym użyciem po oczyszczeniu. Przy flakonach z długiej, intensywnej pracy rytuałowej - tu bym się zastanowił. Pytanie do ciebie - te twoje flakoniki, jak długo były w użyciu i do czego służyły?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Seid Jeden dość długo, może z pół roku, był przy pracy z ochroną domu. Pozostałe krótko, różne rzeczy. To ten długi mnie trochę niepokoi po tym co mówisz.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Seid A wracając do tego co Seid mówił o "budzeniu" olejku przed użyciem - jak to właściwie się robi? Czy chodzi o to żeby potrzec flakonik w dłoniach czy jest jakiś konkretny sposób? Bo pierwszy raz słyszę o tym i ciekawe mi to.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Macierzanka Pocierasz flakon w dłoniach żeby go ogrzać i przy tym skupiasz się na intencji - ale nie ma jednej słusznej metody. Ja mówię po cichu do czego mi dziś potrzebny, inni wolą krótką wizualizację. Ważne że jest ten moment świadomego kontaktu zanim zaczniesz używać. Darka, a ty jak to robisz przy swoich olejkach - masz jakiś własny rytuał otwierania?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Filomena_G Okej to rozumiem, ale mam pytanie bo trochę mi się w głowie miesza - czy to "budzenie" flakonika to robimy tylko raz na początku jak go dostaniemy, czy za każdym razem przed użyciem? Bo Filomena mówiła o tym momencie świadomego kontaktu i nie wiem czy to znaczy że za każdym razem trzeba to robić od nowa


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Macierzanka Dobra, że pytasz bo nie byłam precyzyjna. Inicjalne przebudzenie flakonika - to raz, kiedy go do pracy wprowadzasz. A ten moment skupienia przed użyciem olejku to coś innego, to już nie chodzi o flakon tylko o ciebie i twój kontakt z intencją. Dwa różne rzeczy, myślę że przez to było niejasno.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Filomena_G Dokładnie tak bym to rozdzielił. Dodam tylko że przy flakonach które mają bardzo konkretne przeznaczenie - na przykład stały flakon do rytuałów o tej samej intencji przez dłuższy czas - to to pierwsze "przebudzenie" robi się raz i flakon niejako się uczy tej roli. Przy flakonach wielofunkcyjnych sprawa jest inna.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Seid A ten mój flakon po pracy ochronnej - jak mam teraz postąpić twoim zdaniem? Dać mu te kilka dób w soli jak mówiła Dziewanna i potem próbować czy raczej zostawić go przy tym samym przeznaczeniu i nie kombinować?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Ninka_73 Jeśli przez pół roku był przy ochronie domu i pracował dobrze - a mówiłeś że pracował - to ja bym się zastanowiła dwa razy zanim go przestawiam. Dobry flakon do ochrony to nie jest coś do wyrzucenia. Pytanie jest inne: po co go chcesz przeznaczyć do czegoś innego?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Dziewanna Właściwie nie chcę go przestawiać, po prostu zastanawiałem się czy mogę użyć go ponownie do tej samej pracy za rok albo dwa jak skończy mi się olejek. Nie zmieniać intencji, tylko ten sam flakon, ten sam cel, nowy olejek.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Ninka_73 To zupełnie inna sprawa i w takim układzie odpowiedź jest prosta - tak, to ma sens. Flakon który "pamięta" tę konkretną intencję ochronną będzie dobrym domem dla nowego olejku o tym samym celu. Tylko krótkie oczyszczenie, żeby usunąć resztki starego oleju, i gotowe.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja mam zupełnie inne pytanie przy okazji - czy te flakoniki które kupuje się np. hurtowo w sklepach z zaopatrzeniem do aromaterapii są jakoś gorsze od takich "ładnych" zdobionych? Bo widziałam że są duże różnice w cenie ale nie wiem czy to kwestia energetyczna czy tylko wygląd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Iwonka72 Mnie też to nurtuje! Bo widziałam przepiękne flakoniki ręcznie dmuchane i kosztują krocie, a potem są takie seryjne za parę złotych. Intuicyjnie czuję że ręcznie robione są lepsze, ale nie wiem czy to tylko estetyka mi mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Szkło ręcznie dmuchane ma inną historię - człowiek je tworzył z intencją rzemiosła, wkładał czas i uwagę. Seryjne wychodzi z formy w tysiącach kopii. Energetycznie to jest różnica. Ale uczciwie powiem - nie każda praca wymaga ręcznie dmuchanego flakoniku za sto złotych. Pytanie jest co do niego wlewasz i z jaką intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

A wracając do tego co pytałam o flakoniki hurtowe kontra ręcznie robione - Dziewanna odpowiedziała że jest różnica energetyczna, ale nie każda praca tego wymaga. Ale jak mam wiedzieć do jakiej pracy potrzebuję tego lepszego flakoniku? Jest jakiś podział czy to kwestia wyczucia?


Odpowiedz
21 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Iwonka72 To zależy też od tego jak intensywna jest praca i jak długo ma trwać. Przy jednorazowej mikstury do kąpieli - naprawdę nie ma znaczenia. Przy olejku który nosisz na sobie codziennie przez tygodnie albo miesiącami stoi na ołtarzu - tu jakość materiału zaczyna grać rolę.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Otylka Czyli rozumiem że długość pracy i intensywność decyduje? To ma sens. A co z kolorami szkła - bo widziałam że są flakoniki ciemnobrązowe, granatowe, zielone i różne inne. Czy to jest czysto praktyczne bo chronią przed UV, czy jest też jakiś energetyczny wymiar koloru szkła?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Hortensja_66 Kolor szkła to nie jest tylko praktyka. Granat jest tradycyjnie wiązany z intuicją i ochroną, brąz z uziemieniem i trwałością, zieleń z uzdrawianiem i wzrostem. To nie wymysł z dziś, te kolory mają długą historię w pracach z substancjami. Ale na co dzień ciemne szkło ochroni olejek przed zepsuciem - i to też jest argument, bo zepsuty olejek nie posłuży nikomu.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Dziewanna A ja ciągle myślę o tych swoich flakonikach po mamie. Dziewanna radziła kilka dób w soli kamiennej - ale jak to technicznie wygląda? Całe flakoniki wsadzam do miski z solą, czy sypię sól do środka? Bo bałam się że sól w środku mogłaby jakoś uszkodzić flakonik albo zostawić osad.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Bluszczyk Nigdy nie sypiesz soli do środka flakonika z olejkiem. Flakon zamknięty, zakrętka zakręcona, i taki go wkładasz do miski. Sól pracuje z zewnątrz na szkło i to wystarczy. Sól do środka to zupełnie inna technika i nie tu.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Bluszczyk Tylko dopytam - te flakoniki są puste czy nadal jest w nich olejek? Bo jeśli puste - to możesz je na kilka dni wystawić na słońce albo światło księżyca zamiast soli, przy flakonikach po bliskich osobach to też działa dobrze i jest łagodniejsze.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Filomena_G Puste, wyczyszczone z olejku, tylko dymem przepalone. Światło księżyca brzmi lepiej, bo nie chcę żeby sobie wyrzucić energię mamy całkowicie, ona była dobra, tylko chcę te energie rozdzielić. Ma to sens czy się mylę?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Bluszczyk Rozróżniasz dwie rzeczy, które warto rozdzielić w głowie. Oczyszczenie flakonika z cudzej energii żeby był neutralny - i zachowanie ciepłej pamięci o mamie - to nie muszą stać w sprzeczności. Flakonik po oczyszczeniu nie "traci mamy", po prostu staje się czysty pod nową pracę. Intencja miłosna którą do niego wlewasz będzie jego nową historią.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Seid Dobra, wróciłam z pytaniem do Seid i Filomeny - wystawiłam te flakoniki po mamie na światło księżyca jak radziłyście. Trzy noce. I mam wrażenie że coś się zmieniło, ale nie wiem jak to opisać inaczej niż że są jakby lżejsze. Czy to ma sens czy wymyślam?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Bluszczyk Lżejsze to dobre słowo. Oczyszczone flakoniki często tak się opisuje - jakby zdjął się z nich ciężar. Trzy noce przy pełni czy przy ubywaniu?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Seid Przy ubywaniu. Przypadkiem, nie planowałam tego specjalnie, tak wyszło z datą.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Bluszczyk Ubywanie to dobra faza do oczyszczania właśnie, usuwasz stare, robiłaś to instynktownie. Teraz pytanie - co chcesz w te flakoniki włożyć docelowo?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Bluszczyk Cieszę się że wybrałaś księżyc a nie sól, przy flakonikach które mają za sobą coś bliskiego to łagodniejsza metoda. Tylko dopytam - były całkowicie puste, nie było żadnych resztek olejku na ściankach? Bo resztki przed wystawieniem dobrze jest usunąć ciepłą wodą.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Filomena_G Tak, umyłam ciepłą wodą wcześniej i przepaliłam dymem jak pisałam. Były czyste. A co do tego co chcę w nie włożyć - nie mam jeszcze planu, dopiero zaczynam i boję się że coś schrzanię.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Bluszczyk to że nie masz planu to nie jest problem na tym etapie. Oczyszczony flakon może poczekać. Większy błąd to wkładać coś na siłę bo się spieszy. Lepiej zostawić go pustego na ołtarzu albo w szufladzie niż napełniać bez intencji.


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Otylka Słucham tej rozmowy i coraz bardziej zastanawiam się nad swoim olejkiem różanym. Otylka pytała czy naturalny - sprawdziłam i to syntetyczny zapach różany, nie prawdziwy. Rozumiem że to ma znaczenie ale jak duże? Bo i tak nie robiłam z nim żadnego rytuału więc może nie ma co żałować.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Renia Syntetyk to temat na osobną rozmowę, bo zdania są podzielone. Ja osobiście przy pracy z emocjami nie użyłabym syntetyku - brak biologicznej historii rośliny, brak surowca. Ale powiedz mi jedno - jak się przy nim czułaś kiedy go wąchałaś po tym rozstaniu? Bo to też jest informacja.


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Otylka Szczerze? Momentami pomagał, czułam się spokojniej. Ale teraz myślę że to mogła być po prostu nostalgia bo miałam podobny zapach w domu gdy byłam dzieckiem. Niekoniecznie magia.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Renia Do Renii - ta nostalgia którą opisujesz to nie jest wbrew magii, to jest z nią zgodne. Zapach który wywołuje bezpieczeństwo z dzieciństwa pracuje na twój układ nerwowy głębiej niż niejeden olejek z certyfikatem. Pytanie inne - czy chcesz teraz coś z nim dalej robić czy szukasz zamknięcia tego etapu?


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Martynka78 Nie wiem czy chcę z nim coś dalej robić szczerze mówiąc. Ale twój komentarz o nostalgia a magia trochę mi otworzył oczy. Czyli nie muszę mieć certyfikowanego olejku żeby coś poczuć - wystarczy że mam własną historię z zapachem?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Renia Dokładnie o to mi chodziło. Twój układ nerwowy to nie jest jakaś oddzielna sprawa od energii, to jest część tego samego systemu. Ale wróćmy do konkretów - ten olejek syntetyczny masz go nadal w flakoniku? Bo jeśli chcesz go teraz do czegoś użyć albo odłożyć, to flakon ma tu znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

A ja mam pytanie bo może głupie ale nie rozumiem - jeśli zapach syntetyczny nie ma energii rośliny, to po co w ogóle flakon szklany? Czy nie wystarczy plastik bo i tak nie ma tej biologicznej historii o której mówiła Otylka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Iwonka72 Nie no, to nie działa tak prosto. Flakon szklany chroni samą substancję przed degradacją, szkło nie reaguje z zawartością jak plastik. To jest poziom fizyczny. Na poziomie energetycznym - szkło lepiej utrzymuje i przenosi intencje które w nim złożysz, niezależnie od tego co w nim trzymasz. Syntetyk w szkle jest lepszy niż syntetyk w plastiku, mimo że sam syntetyk ma swoje ograniczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak długo można trzymąć pusty flakon zanim "przyciągnie" coś niepożądanego? Czytałam gdzieś że puste naczynia mogą absorbowć przypadkowe energie z otoczenia ale nie wiem czy to prawda czy straszenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Macierzanka Szczerze? Nie spotkałem się z tym żeby pusty zamknięty flakon wciągał cokolwiek. Otwarte naczynia to inna sprawa, ale zamknięte szkło z korkiem albo zakrętką - raczej neutralne. Ktoś ma inne doświadczenie?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Ninka_73 Też się nad tym zastanawiałam. Mam kilka pustych flakoników czekających na moje pierwsze mieszanki i teraz mnie to trochę niepokoi. Ale zakrętki mają, więc chyba dobrze?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Hortensja_66 Przy zamkniętych flakonikach ten temat z absorbowaniem to raczej nadmuchany. Szkło jest materiałem pasywnym dopóki nie zaczniesz z nim świadomie pracować. Bardziej bym się martwił o flakon bez korka stojący otwarty przy miejscu o ciężkiej energii. Ale zwykła szuflada, zamknięty korek - spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, słucham tej rozmowy od dłuższego czasu. Chciałam zapytać o zupełnie podstawową rzecz - skąd wiecie które flakoniki kupować? Chodzi mi o rozmiar, kształt. Czy to zależy od rodzaju pracy czy można zacząć od jakiegoś jednego standardowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Lena_77 Rozmiar zależy od przeznaczenia. Jeśli to olejek do noszenia na sobie - mały, 5 do 10ml, wygodny w kieszeni. Jeśli mikstura która stoi na ołtarzu - możesz wziąć większy, 30ml albo więcej. Kształt na początku nie ma aż takiego znaczenia, ważniejsze żeby miał szczelne zamknięcie. Jaką pracę rozważasz?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Otylka Na razie myślę o olejku ochronnym do noszenia na sobie. Czytałam że ludzie robią sobie takie codzienne rzeczy. Nie wiem jeszcze co do niego wchodzi ale chcę mieć flakonik gotowy.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Lena_77 Przy olejku ochronnym do noszenia - ciemne szkło będzie lepsze niż przezroczyste, olejki bazy i dodatki nie lubią światła. I mały flakon, naprawdę mały, bo będziesz go uzupełniać a nie trzymać zapas. 5ml albo 10ml w zupełności na start. Granat albo brąz jeśli chodzi o kolor.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

A propos kolorów szkła - Dziewanna wcześniej pisała że granat to intuicja i ochrona. Czy kolor flakonika może wzmacniać albo osłabiać intencję olejku? Bo zastanawiam się czy np. olejek miłosny powinien być w różowym szkle jeśli w ogóle takie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 2223
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

...stojący przy miejscu o ciężkiej energii. Ale zwykła szuflada czy półka - naprawdę nie ma czego się bać. Zamknięte szkło to nie pułapka na energię.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

A propos kolorów szkła - Dziewanna wcześniej pisała że granat to intuicja i ochrona. Czy kolor flakonika może wzmacniać albo osłabiać intencję olejku? Bo zastanawiam się czy np. olejek miłosny powinien być w różowym szkle jeśli w ogóle takie istnieje.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Lilka_67 Różowe szkło istnieje, ale jest rzadkie i drogie. Kwestia kolorów to trochę bardziej złożony temat. Kolor flakonika działa na kilku poziomach - czysto fizycznie (ochrona zawartości przed światłem), symbolicznie (twoja intencja wzmocniona kolorem) i tradycyjnie (co dany kolor znaczył w konkretnej praktyce). Przy olejku miłosnym różowy byłby symboliczny, ale bursztynowy czy zielony też da radę - zieleń to w wielu tradycjach Wenus, a więc miłość. Pytanie co bardziej przemawia do ciebie.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Dziewanna A jak to się ma do energii czakr? Pytam bo zielony to serce, różowy też serce, ale bursztynowy nie bardzo wiem którą czakrę wspiera. Czy w ogóle warto mieszać symbolikę czakr z symboliką kolorów szkła?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Martynka78 Dobry trop, ale bym uważała z bezpośrednim przekładaniem. Czakry mają swoje kolory, ale kolor szkła pochodzi z innego systemu - alchemicznego, zielarskiego, a nie z systemu czakr. Bursztynowe szkło historycznie służyło do ochrony zawartości przed UV, dopiero potem zaczęto mu przypisywać znaczenie energetyczne. Nie ma jednego klucza który łączy wszystkie systemy.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Dziewanna Wracam do mojego olejku ochronnego bo Dziewanna pisała o ciemnym szkle i małym rozmiarze. Rozumiem że 5-10ml to dobre na start, ale jak w praktyce nosić taki flakonik żeby nie stłukł? Czy jest jakaś etykieta co do tego jak go przechowywać na sobie przez cały dzień?


Odpowiedz
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 123

@Lena_77 A ja mam wrażenie że ta rozmowa o kolorach szkła trochę mnie pogubiła i wróciłam do podstaw - wciąż nie rozumiem jednej rzeczy. Czy jak kupuję olejek np. z drogerii i przelewam go do ładnego flakonika z korkiem, to on staje się "magiczny"? Czy bez rytuału to tylko ładne opakowanie?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Iwonka72 Dobre pytanie, naprawdę. Sam flakon bez intencji to tylko pojemnik. Przelanie oleju z jednego do drugiego nic nie zmienia jeśli za tym nie stoi żadna świadoma praca. Rytuał to nie przepis który działa automatycznie - to ty wnosisz intencję i to sprawia że flakonik przestaje być tylko szkłem. Czy kupisz olejek z drogerii czy zrobisz sama - ważniejsze jest co z nim zrobisz potem.


Odpowiedz
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Dziewanna To co Dziewanna napisała o intencji mnie zastanawia. Bo jak w takim razie działa olejek który kupisz gotowy od kogoś kto go zrobił z intencją - np. od wiedźmy która prowadzi sklep? Jej intencja tam jest czy nie, skoro już odeszła od flakonika?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Lilka_67 To jest pytanie które pojawia się w różnych tradycjach i odpowiedzi są różne. Część praktyków uważa że intencja twórcy zostaje w przedmiocie dopóki nie zostanie świadomie usunięta albo zastąpiona. Inni twierdzą że przekazanie własności resetuje energię. Sama skłaniam się ku temu że gotowy olejek kupiony od kogoś warto przekonsekrować na siebie zanim zaczniesz używać - nie dlatego że tamta intencja jest zła, ale dlatego że twoja jest właściwsza dla twoich celów.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Fraida Przekonsekrowanie - mogłabyś powiedzieć więcej jak to wygląda w praktyce? Bo kupuję czasem gotowe rzeczy i nie robiłam nic takiego. Trochę mnie to teraz niepokoi.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Hortensja_66 Nie musisz się niepokoić, to nic strasznego. Najprostsze przekonsekrowanie to trzymanie flakonika w dłoniach, skupienie się na celu dla którego go chcesz używać i mówienie (głośno albo w myślach) co ten olejek ma dla ciebie robić. Dym z ziół, światło świecy, chwila ciszy - to wszystko są opcje ale nie są konieczne. Intencja jest kluczem, reszta to wsparcie.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trochę mnie zgubiliście - to ostatecznie kolor flakonika jest ważny czy nie jest? Kupuję te przezroczyste bo są tańsze i nie wiedziałam że to może mieć znaczeenie...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Macierzanka Przezroczyste są okej do przechowywania w ciemnym miejscu albo do substancji które i tak szybko zużywasz. Problem pojawia się gdy trzymasz na parapecie albo na ołtarzu przy świecy - wtedy ciemne szkło faktycznie chroni olejek przed degradacją. Na poziomie energetycznym przezroczyste szkło niektórzy uznają za bardziej neutralne, co też może być zaletą.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Filomena_G Aha czyli to też zależy od miejsca przechowywania a nie tylko od zawartości. To trochę zmienia myślenie, dzieki. A co z flakonikamami z zakrętką metalową kontra korkiem? Bo mam jedne i drugie i nie wiem czy to robi różnice.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy korkach kontra zakrętki - z praktycznego punktu widzenia korki są mniej szczelne i olejki mogą parować albo wsiąkać w korek. Do rytuałów krótkotrwałych to nie ma znaczenia, ale do przechowywania na dłużej zakrętka metalowa jednak pewniejsza. Czy energetycznie drewno korka a metal robi różnicę - tu już zostawię głos innym, bo sam tego nie testowałem świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 2223
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Korki mają swój charakter - są organiczne, drewno przyszło z żywego drzewa. Dla mnie to ma znaczenie szczególnie przy miksturach ziołowych. Ale Ninka_73 ma rację, że szczelność to realny problem przy długim przechowywaniu. Kompromiś to korek plus parafina na zewnątrz albo wosk.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Seid Wosk na korku - to się robi po napełnieniu czy przed? I jaki wosk, zwykły czy ma być jakiś konkretny? Bo te flakoniki po mamie mają właśnie korki i zastanawiam się nad długim przechowywaniem.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Bluszczyk Po napełnieniu i po tym jak już wiesz że nie będziesz szybko otwierać. Możesz użyć wosku z dowolnej świecy - ale jeśli masz coś ze swojej praktyki, jakąś świecę ołtarzową albo szczególną, to wiadomo że będzie dodatkowa warstwa intencji. Zanurzasz korek w roztopionym wosku albo kapiujesz z góry. Szczelne i ładne.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale mam pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu. Rozmawiamy o flakonikach i olejkach, ale co z mikturami wodnymi, czyli np. hydrolaty albo napary? Czy do nich też stosuje się ciemne szkło? Bo wydaje mi się że napary mogą fermentować i może nie chcemy ich długo trzymać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Macierzanka Napary i hydrolaty to zupełnie inna sprawa od olejków. Woda to medium które łapie bakterie i fermentuje, masz rację. Do celów rytualnych nie trzymasz takiego naparu tygodniami - robisz świeży na rytuał albo do kilku dni w lodówce. Jeśli chcesz przechowywać dłużej, wchodzą w grę konserwanty albo wysoki procent alkoholu, co zmienia charakter mikstury. Do flakonika szklanego jak najbardziej, ale tu pytanie o czas użycia jest ważniejsze niż kolor.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: