Forum

Asystent AI
Drewniane różdżki v...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewniane różdżki versus promienie słonecznika - tanie alternatywy

Strona 3 / 3

Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

To już zupełnie zmienia perspektywę na słonecznik. Jeśli intencja ma być od samego początku, to muszę wiedzieć do czego chcę używać łodygi zanim ją zetnę. A szczerze, to nie wiedziałam. Zbierałam bez planu. Czy to znaczy, że to co mam w domu jest bezużyteczne, czy można nadać intencję też po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Topielica, poczekaj, bo to nie jest takie proste jak "mam materiał bez intencji, więc do śmietnika". Zbierałaś bez planu, ale to nie znaczy, że zebrałaś bez energii. To że nie miałaś sformułowanej intencji słownie nie oznacza, że twój wybór był przypadkowy. Dlaczego sięgnęłaś po akurat tę łodygę? Co cię do niej przyciągnęło?


Odpowiedz
Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Szczerze? Była ładna i prosta. Długa, równa, nie wiedziałam że to ma aż takie znaczenie. Myślałam, że to jak zbieranie patyka z ziemi.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jednak nawet patyk z ziemi zbierasz ten, nie inny. Ale żeby nie zostawić tego bez konkretnej odpowiedzi: łodyga, którą już masz, nie jest bezużyteczna. Jest po prostu otwarta. Możesz teraz zdecydować co z nią zrobić i to stanie się jej intencją. Pytanie jest inne, czy jesteś gotowa to zdecydować, czy dalej nie wiesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Jarek83 ale jak można zdecydować "wstecz", skoro drewno już zostało zebrane? Czy to nie jest trochę jak podpisywanie umowy po wykonaniu usługi?


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Nikodem76 nie wstecz, bo czas w pracy z materiałem nie działa tak liniowo. Różdżka nie jest jeszcze różdżką, jest wciąż materiałem. Dopóki nie zakończysz procesu tworzenia i konsekracji, możesz nadal kształtować kierunek. To byłoby "wstecz" gdybyś zmieniała intencję po tym, jak przedmiot jest już gotowy i aktywny.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mi zmienia całe rozumienie tego procesu. Myślałam że konsekracja to taki akt notarialny na koniec, a wy mówicie że cały proces jest właściwie jednym długim rytuałem. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Zanetka81 tak bym to ujęła. I dlatego właśnie pytanie "czy gatunek drewna czy konsekracja decyduje o skuteczności" z tytułu wątku jest trochę fałszywie postawione. Jedno i drugie jest częścią tego samego procesu, tylko na różnych jego etapach.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kapturek No ale to już trochę komplikuje tę "tanią alternatywę" ze słonecznika. Bo jeśli cały proces jest rytuałem, to nie jest już tanie w sensie wysiłku, nawet jeśli materiał nic nie kosztuje. Pytam serio, czy to jest faktycznie łatwiejsze niż kupienie gotowej różdżki?


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Alinka dobre pytanie, bo ja sobie to samo myślę patrząc na ten kawałek dębu który leży u mnie na parapecie. Materialnie tanie. Czasowo i energetycznie zupełnie nie.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Za to gotowa różdżka kupiona w sklepie ma energię całkowicie neutralną, bo przeszła przez tyle rąk. Właściwie zaczynasz od zera i tak, więc samodzielne zebranie daje ci przewagę, bo materiał przynajmniej ma jakiś kontakt z naturą od początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Laurka to nie jest takie pewne. "Przez tyle rąk" może być problemem albo wcale nie, zależy od tego jak podchodzisz do czyszczenia i konsekracji. Znam osoby, które pracują świetnie z kupionymi różdżkami. I znam osoby, które zrobiły własne z pełnym ceremoniałem i nic z tego nie wychodzi, bo nie ma głębi w relacji z przedmiotem. Materiał to punkt wyjścia, nie gwarancja.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Skoro i tak można wyczyścić kupioną różdżkę, to w ogóle po co ten cały wysiłek ze zbieraniem? Pytam bez złośliwości, bo naprawdę nie rozumiem co daje ten kontakt z naturą przy zbieraniu, jeśli i tak trzeba to potem czyścić i konsekrować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Kondzio sam kontakt z naturą podczas zbierania to nie jest tylko krok do pominięcia, to jest część relacji, którą budujesz z przedmiotem. Czyszczenie usuwa cudze wpływy, ale nie zasadza nowej więzi. To dwa różne działania. Choć rozumiem, że z zewnątrz wygląda jak dublowanie roboty.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ile czasu to wszystko w ogóle zajmuje od zebrania do gotowej różdżki? Bo czytam ten wątek i wychodzi, że to jest projekt na miesiące, a nie na weekend.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Gencjana to zależy od materiału i od tradycji. Łodyga słonecznika może być gotowa do dalszej pracy po dwóch, trzech tygodniach suszenia. Drewno drzewa bywa i kilka miesięcy. Ale to nie jest czas bierny, to jest czas, kiedy możesz pracować z intencją zanim material będzie fizycznie gotowy. Niekoniecznie musisz czekać bezczynnie.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Czesia61 "pracować z intencją" podczas suszenia to znaczy co konkretnie? Siadać przy tej łodydze codziennie?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Gencjana nie musi być codziennie i nie musi być siedzenie. Chodzi o to żeby nie zapomnieć o materiale, wracać do niego myślą, może mówić do niego czasem czego od niego oczekujesz. Niektórzy rzeczywiście robią małe rytuały przy okazji pełni albo nowiu. Inni po prostu trzymają materiał w miejscu, gdzie go widzą i świadomie na niego patrzą. Nie ma jednego wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę w ten wątek, bo mam pytanie które go trochę rozszerza. Przy kartach tarotowych jest podobna dyskusja, kupiona talia versus ręcznie zrobiona. I tam też słyszę że ważny jest kontakt od początku. Czy przy różdżkach jest tak samo rozumiana ta "relacja z przedmiotem" co przy kartach, czy to coś innego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Ninka_S myślę że podobne, ale karty to bardziej medium odczytu, a różdżka to sposób kierowania. Przynajmniej tak to rozróżniam. Przy kartach relacja dotyczy zaufania do obrazu, przy różdżce chodzi o to żeby impulsy przepływały przez nią zgodnie z twoją wolą. Choć nie jestem pewna czy to dobre rozróżnienie, co myślisz?


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Frezja Wracam do mojego słonecznika po tym wszystkim co przeczytałam. Dobra, więc mam łodygę, nie mam intencji, ale mam czas. Czy jest sens żebym zaczęła teraz, podczas suszenia, myśleć o tym do czego chcę jej używać, czy to za późno skoro nie zaczęłam od razu po zebraniu?


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Topielica, nie za późno. Materiał jest wciąż w procesie. Łodyga słonecznika suszy się, przekształca, i właśnie w tym czasie jest najbardziej otwarta na to, co do niej kierujesz. Zacznij teraz, od dziś. Usiądź przy niej i po prostu powiedz sobie, albo jej, do czego jej szukasz.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Topielica Ale zanim zaczniesz "mówić do łodygi", Topielico, warto żebyś rzeczywiście wiedziała do czego jej szukasz. Bo jeśli nie masz jeszcze intencji, to może właśnie suszenie jest czasem na jej znalezienie, a nie na działanie bez kierunku. Masz jakiś obszar, w którym chcesz pracować?


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale "mówić do łodygi" to brzmi dla mnie jakbyś mówił do ściany. Rozumiem intencję jako coś wewnętrznego, ale czy samo mówienie naprawdę coś zmienia w fizycznym przedmiocie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Nikodem76 to zależy od tego jak rozumiesz co zmienia. Jeśli szukasz fizycznej przemiany atomowej, to nie. Ale praca z intencją działa na relację między tobą a przedmiotem, a nie na sam przedmiot w oderwaniu. Różdżka nie zmienia się, ty zmieniasz swoje nastawienie do niej i to jest właśnie ten kontakt, o którym mówiłam wcześniej.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Ostroika czyli de facto chodzi o autosugestię? Pytam serio, bo to jest ta granica, której ja nie umiem przekroczyć w myśleniu o tych rzeczach.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Gencjana to jest pytanie, które zadaje połowa osób zaczynających z przedmiotami magicznymi i nie ma na nie jednej odpowiedzi na forum. Ale powiem tak: nawet jeśli przyjmiesz, że to autosugestia, to i tak pytanie brzmi, czy ta autosugestia daje ci coś użytecznego. Jeśli daje, to sposób działa. Jeśli nie daje, to gatunek drewna nie pomoże.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kapturek No właśnie to jest jedyna odpowiedź, która do mnie przemawia. Skuteczność mierzona efektem, nie teorią. Ale wtedy pytanie z tytułu wątku, drewno czy konsekracja, traci sens, bo to ani jedno ani drugie, tylko po prostu wynik.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Alinka ale efekt czego? Bo przy różdżce nie zawsze wiesz co mierzysz. Przy wahadełku masz odpowiedź tak/nie i możesz sprawdzić. Przy różdżce do radiestezji możesz trafić albo nie trafić na wodę. Ale jeśli robisz różdżkę do pracy energetycznej, to jak mierzysz czy działa?


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Frezja to jest dobre pytanie i mam wrażenie, że połowa dyskusji o skuteczności przedmiotów magicznych rozbija się o to, że nie ma wspólnej definicji "działa". Jeden powie że poczuł spokój, drugi że nie ma spokoju jeśli nie ma dowodu. I gadamy w kółko.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Kondzio zgadzam się, że bez zdefiniowania co chcesz osiągnąć, nie ma jak ocenić rezultatu. Ale to nie jest problem specyficzny dla magii, to jest problem każdej praktyki. Zanim zapytasz czy różdżka działa, zapytaj do czego jej używasz. Topielica ma właśnie ten krok przed sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, to odpowiem konkretnie. Chciałabym używać różdżki do zaznaczania przestrzeni, takie wyznaczanie kręgu przed małymi rytuałami. Nic skomplikowanego. Czy słonecznik do tego wystarczy, czy jednak lepiej drewno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Topielica Do zaznaczania przestrzeni słonecznik jest zupełnie wystarczający. To nie jest praca, gdzie potrzebujesz gęstej, twardej energii drzewa. Słonecznik jest lekki, słoneczny, dobrze pracuje z granicą między przestrzenią sakralną a zwykłą. Właściwie trafiłaś dobrze intuicją.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Topielica Dobrze że to przyznałaś, bo to jest jeden z większych problemów w tej kategorii, mnóstwo zasad krąży bez źródła i zaczynają żyć własnym życiem. Topielica, przy wyznaczaniu kręgu o wiele ważniejsza jest twoja intencja podczas samego rytuału niż to skąd słońce świeciło na twoją łodygę.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja bym jednak sprawdziła kierunek słonecznika względem stron świata przy zbieraniu, bo to może mieć znaczenie dla pracy z przestrzenią. Słyszałam że łodygi, które rosły od strony wschodniej mają inną jakość niż zachodnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Laurka skąd to pochodzi? Pytam serio, bo nie spotkałem tej zasady w żadnej tradycji z którą pracowałem. Nie mówię że niemożliwe, ale chciałbym wiedzieć skąd to.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Jarek83 szczerze? Słyszałam gdzieś, ale nie pamiętam gdzie. Możliwe że to było na innym forum albo w jakiejś książce o ziołach. Przepraszam, nie powinam tego podawać jako pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawi mnie jedno, przy kartach bardzo dużo mówi się o tym żeby nie pożyczać ani nie dawać czytać innym swojej talii, bo to miesza energie. Czy przy różdżce jest podobna zasada? Czy można komuś pożyczyć różdżkę po konsekracji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Ninka_S większość tradycji, z którymi się zetknęłam, odradzałaby pożyczanie skonsekrowanej różdżki. Nie dlatego że coś złego się stanie, ale dlatego że różdżka z którą pracujesz buduje z tobą pewną specyficzną relację. Obca osoba tego nie zepsuje magicznie, ale rozluźni ten kontakt. Po powrocie czyszczenie byłoby wskazane.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ma sens, ale z drugiej strony, jeśli słonecznik kosztuje nic i zbieram go z ogrodu, to po co w ogóle pożyczać. Zrób sobie własną. Właściwie to jest chyba jeden z argumentów za tanią alternatywą, że możesz mieć kilka i nie musisz strzeć jednej jak relikwii.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Zanetka81 to jest praktyczne myślenie, ale teraz mam pytanie: jeśli mam pięć łodyg słonecznika do wyboru, to skąd wiem którą wybrać? Losowo? Tę która wygląda najładniej? Czy to też jest część rytuału?


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Gencjana Wybrałabym intuicyjnie, ale to nie znaczy losowo. Weź wszystkie pięć do ręki po kolei i poczuj która jest "twoja". Brzmi banalnie, ale przy pracy z przestrzenią sakralną ważne jest to pierwsze zetknięcie z materiałem. Naprawdę różnica jest wyczuwalna.


Odpowiedz
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Czesia61 ale jak to wyczuć jeśli nigdy wcześniej nie pracowałam z czymś takim? Nie mam punktu odniesienia. Wezmę pięć łodyg i co, siedzę i czekam aż coś poczuję?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Gencjana właśnie dlatego mówię, że pierwsze kilka razy to jest nauka własnych reakcji, nie gotowy odbiór. Ale żeby odpowiedzieć konkretnie: zacznij od dłoni, nie od głowy. Nie pytaj siebie "którą chcę", tylko trzymaj każdą przez chwilę i obserwuj czy coś się zmienia w samopoczuciu. To może być ledwo zauważalne.


Odpowiedz
Wpisy: 284
Rozpoczynający temat
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest dla mnie pomocne, bo bałam się że to jakaś tajemna umiejętność. Ale rozumiem że to raczej kwestia uważności niż daru. Mam jedno pytanie praktyczne przy okazji, czy słonecznik po ścięciu trzeba od razu używać, czy można go przechowywać i kiedy dokładnie robi się bezużyteczny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Topielica Ja swoje łodygi suszyłam i działały przez cały sezon. Nie zauważyłam żeby wysuszona była gorsza od świeżej, jeśli to pomaga.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Zanetka81 to ciekawe, bo przy drewnianych różdżkach suszone drewno jest standardem, nikt nie robi różdżki ze świeżej gałęzi bo pęknie. Więc logicznie słonecznik po suszeniu powinien działać podobnie, tylko struktura się zmienia. Ciekawe czy konsystencja ma znaczenie w pracy z przestrzenią.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 284

@Zanetka81 Wracając do mojego pytania o przechowywanie, bo ono trochę zginęło. Zanetka mówiła o suszeniu, ale jak w takim razie konserwujecie drewniane różdżki? Bo słyszałam o olejowaniu, ale nie wiem czy to wpływa na energię.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że znowu wchodzę z pytaniem technicznym, ale ile w ogóle trwa taka praca z przestrzenią? Wyobrażam sobie kogoś machającego łodygą słonecznika dookoła pokoju i zastanawiam się jak długo to trwa i po czym wiadomo że skończone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Nikodem76 to zależy od rytuału, ale przy prostym wyznaczeniu kręgu mówisz o kilku minutach. Nie ma dzwonka który ogłasza koniec. Wiesz że skończyłaś kiedy krąg jest zamknięty, czyli kiedy wróciłaś do punktu startowego intencjonalnie, a nie przypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobra, nie wytrzymam. Mam takie pytanie do całej dyskusji. Mówicie o wyznaczaniu przestrzeni sakralnej, o kręgach, o intencji. Ale co tak naprawdę ten krąg robi fizycznie? Cokolwiek z zewnątrz nie może wejść? Bo jeśli tak, to jak to jest możliwe przez łodygę słonecznika?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Darek_69 nie chodzi o barierę fizyczną, to jest wyznaczenie przestrzeni psychicznej i energetycznej. Krąg sygnalizuje ci samej lub samemu, że wchodzisz w inny tryb pracy. Trochę jak zapalenie świecy czy wyjście z telefonu przed medytacją. Nie twierdzę że to jedyne możliwe wytłumaczenie, ale takie rozumienie jest spójne wewnętrznie.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Ostroika dobra, to rozumiem i to jest dla mnie logiczne. Ale wtedy nie ma żadnej różnicy czy użyjesz słonecznika, gałęzi dębowej czy palca wskazującego, jeśli intencja jest ta sama. Czemu w ogóle potrzebujesz przedmiotu?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Darek_69 I tu wracamy do rdzenia całego wątku. Potrzebujesz przedmiotu dlatego że ciało i zmysły pomagają umysłowi wejść w stan, który chcesz osiągnąć. Możesz zapamiętać melodię bez instrumentu, ale grając ją na instrumencie łatwiej ją odtworzysz. Różdżka jest tym instrumentem dla intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

A przepraszam, że pytam coś zupełnie z innej strony, ale czy ta przestrzeń sakralna działa też na czakry? Bo czytałem że rytuały mogą otwierać albo zamykać czakry i zastanawiam się czy to jest powiązane z tym kręgiem o którym mówicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Janusz78 powiązanie jest, ale nie bezpośrednie. Praca w wyznaczonej przestrzeni wpływa na skupienie i obniżenie szumu w polu energetycznym, co może ułatwić pracę z czakrami. Sam krąg raczej nie otwiera ani nie zamyka czakr automatycznie, to nie działa jak włącznik.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Olejowanie chroni drewno, ale dobieraj olej świadomie jeśli zależy ci na symbolice. Lniany jest neutralny, oliwa z oliwek była używana w wielu tradycjach śródziemnomorskich do poświęcania przedmiotów. Jeśli chodzi o wpływ na energię różdżki, to tu nie ma konsensusu i raczej nie polecam zakładać z góry że zepsuje konsekrację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Jarek83 a co z woskiem? Bo widziałam różdżki woskowane i zastanawiam się czy to jest bardziej tradycyjne niż olej, czy to po prostu kwestia estetyczna i ochronna.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Frezja wosk pszczeli jest chyba najlepszy jeśli zależy ci na zgodności z naturalną pracą, bo pszczoły mają silną symbolikę w wielu tradycjach, słońce, wspólnota, praca. Ale przyznam szczerze po poprzedniej wpadce z tym wschodnim słońcem, że nie jestem sto procent pewna źródła tej informacji, więc traktuj to jako sugestię do sprawdzenia.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: