To już zupełnie zmienia perspektywę na słonecznik. Jeśli intencja ma być od samego początku, to muszę wiedzieć do czego chcę używać łodygi zanim ją zetnę. A szczerze, to nie wiedziałam. Zbierałam bez planu. Czy to znaczy, że to co mam w domu jest bezużyteczne, czy można nadać intencję też po fakcie?
Szczerze? Była ładna i prosta. Długa, równa, nie wiedziałam że to ma aż takie znaczenie. Myślałam, że to jak zbieranie patyka z ziemi.
A jednak nawet patyk z ziemi zbierasz ten, nie inny. Ale żeby nie zostawić tego bez konkretnej odpowiedzi: łodyga, którą już masz, nie jest bezużyteczna. Jest po prostu otwarta. Możesz teraz zdecydować co z nią zrobić i to stanie się jej intencją. Pytanie jest inne, czy jesteś gotowa to zdecydować, czy dalej nie wiesz?
To mi zmienia całe rozumienie tego procesu. Myślałam że konsekracja to taki akt notarialny na koniec, a wy mówicie że cały proces jest właściwie jednym długim rytuałem. Dobrze rozumiem?
Za to gotowa różdżka kupiona w sklepie ma energię całkowicie neutralną, bo przeszła przez tyle rąk. Właściwie zaczynasz od zera i tak, więc samodzielne zebranie daje ci przewagę, bo materiał przynajmniej ma jakiś kontakt z naturą od początku.
Skoro i tak można wyczyścić kupioną różdżkę, to w ogóle po co ten cały wysiłek ze zbieraniem? Pytam bez złośliwości, bo naprawdę nie rozumiem co daje ten kontakt z naturą przy zbieraniu, jeśli i tak trzeba to potem czyścić i konsekrować.
A ile czasu to wszystko w ogóle zajmuje od zebrania do gotowej różdżki? Bo czytam ten wątek i wychodzi, że to jest projekt na miesiące, a nie na weekend.
Wchodzę w ten wątek, bo mam pytanie które go trochę rozszerza. Przy kartach tarotowych jest podobna dyskusja, kupiona talia versus ręcznie zrobiona. I tam też słyszę że ważny jest kontakt od początku. Czy przy różdżkach jest tak samo rozumiana ta "relacja z przedmiotem" co przy kartach, czy to coś innego?
Przepraszam, że wchodzę z boku, ale "mówić do łodygi" to brzmi dla mnie jakbyś mówił do ściany. Rozumiem intencję jako coś wewnętrznego, ale czy samo mówienie naprawdę coś zmienia w fizycznym przedmiocie?
Dobra, to odpowiem konkretnie. Chciałabym używać różdżki do zaznaczania przestrzeni, takie wyznaczanie kręgu przed małymi rytuałami. Nic skomplikowanego. Czy słonecznik do tego wystarczy, czy jednak lepiej drewno?
Ja bym jednak sprawdziła kierunek słonecznika względem stron świata przy zbieraniu, bo to może mieć znaczenie dla pracy z przestrzenią. Słyszałam że łodygi, które rosły od strony wschodniej mają inną jakość niż zachodnie.
Ciekawi mnie jedno, przy kartach bardzo dużo mówi się o tym żeby nie pożyczać ani nie dawać czytać innym swojej talii, bo to miesza energie. Czy przy różdżce jest podobna zasada? Czy można komuś pożyczyć różdżkę po konsekracji?
To ma sens, ale z drugiej strony, jeśli słonecznik kosztuje nic i zbieram go z ogrodu, to po co w ogóle pożyczać. Zrób sobie własną. Właściwie to jest chyba jeden z argumentów za tanią alternatywą, że możesz mieć kilka i nie musisz strzeć jednej jak relikwii.
To jest dla mnie pomocne, bo bałam się że to jakaś tajemna umiejętność. Ale rozumiem że to raczej kwestia uważności niż daru. Mam jedno pytanie praktyczne przy okazji, czy słonecznik po ścięciu trzeba od razu używać, czy można go przechowywać i kiedy dokładnie robi się bezużyteczny?
Przepraszam że znowu wchodzę z pytaniem technicznym, ale ile w ogóle trwa taka praca z przestrzenią? Wyobrażam sobie kogoś machającego łodygą słonecznika dookoła pokoju i zastanawiam się jak długo to trwa i po czym wiadomo że skończone.
Dobra, nie wytrzymam. Mam takie pytanie do całej dyskusji. Mówicie o wyznaczaniu przestrzeni sakralnej, o kręgach, o intencji. Ale co tak naprawdę ten krąg robi fizycznie? Cokolwiek z zewnątrz nie może wejść? Bo jeśli tak, to jak to jest możliwe przez łodygę słonecznika?
A przepraszam, że pytam coś zupełnie z innej strony, ale czy ta przestrzeń sakralna działa też na czakry? Bo czytałem że rytuały mogą otwierać albo zamykać czakry i zastanawiam się czy to jest powiązane z tym kręgiem o którym mówicie.
Olejowanie chroni drewno, ale dobieraj olej świadomie jeśli zależy ci na symbolice. Lniany jest neutralny, oliwa z oliwek była używana w wielu tradycjach śródziemnomorskich do poświęcania przedmiotów. Jeśli chodzi o wpływ na energię różdżki, to tu nie ma konsensusu i raczej nie polecam zakładać z góry że zepsuje konsekrację.
