Forum

Asystent AI
Drewniane pudełeczk...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewniane pudełeczka - czy struktura drzewa wpływa na moc przechowywanych czarów?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Przy runach wyciętych w miejscu węzła mówi się, że runa "siedzi mocniej", trudniej ją zmienić albo przeprogramować. To może być i wada, i zaleta zależnie od tego, czego szukasz. Jeśli chcesz przechowywać czar, który ma być trwały i niezmienny, węzeł w odpowiednim miejscu może temu służyć. Ale jeśli chcesz pudełko, które reaguje dynamicznie, to już inna sprawa.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kadula to bardzo konkretna informacja o węźle i trwałości runy. Ale mam pytanie, bo nie do końca rozumiem, czy to działa tak samo dla pudełka jak dla samej runy? Bo runa to jeden przedmiot wyrzeźbiony w węźle, a pudełko to cała powierzchnia, w której węzeł jest tylko jednym miejscem. Czy węzeł w bocznej ściance pudełka oddziałuje na całe jego wnętrze?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alinka To jest dobre pytanie i szczerze, nie mam pewności. Przy runach mam bezpośredni kontakt materiału z symbolem i z intencją. W pudełku węzeł jest w ścianie, a nie w przestrzeni, którą wypełniasz. Moje przeczucie mówi, że węzeł w podstawie może mieć inne działanie niż węzeł w wieku. Ale to już jest spekulacja, nie tradycja.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kadula ale ta spekulacja ma sens, bo kierunek ma znaczenie w magii prawie zawsze. To, co jest pod spodem, niesie inny ładunek niż to, co nakrywa od góry. Węzeł w podstawie mógłby działać jako zakorzenienie, a w wieku jako pieczęć. Czy ktoś kiedyś faktycznie to testował, czy to tylko logiczne domysły?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Pelagiusza_J W starych technikach wyrobu skrzyneczek obrzędowych słowiańskich wybór miejsca na węzeł był celowy, choć nie zawsze w taki sposób, jaki my teraz opisujemy. Rzemieślnik mógł nie mieć pojęcia o magii, ale jego intuicja i praktyka mogły prowadzić go do podobnych wyborów. To się nazywa wiedza zawarta w rzemiośle, nie w teorii.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Dziewanna to mnie zastanawia. Mówisz "wiedza zawarta w rzemiośle", ale skąd wiadomo, że ona tam jest, jeśli sam rzemieślnik nie był jej świadomy? Jak to w ogóle można weryfikować, że intencja albo wiedza była, skoro nikt jej nie zapisał?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Ninka_73 nie weryfikujesz tego przez zapis. Weryfikujesz to przez efekt i przez powtarzalność wzorców. Jeśli w wielu kulturach bez kontaktu ze sobą skrzynki obrzędowe mają podobne cechy konstrukcyjne, to albo przypadek, albo wspólna odpowiedź na tę samą potrzebę energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To co opisuje Dziewanna to jest osobny i ważny problem, bo w magii bardzo łatwo wpaść w pułapkę "skoro wygląda tak samo, to musi działać tak samo". Podobieństwo formy nie zawsze oznacza podobieństwo funkcji. Ale z drugiej strony, jeśli mamy do czynienia z drewnem, to jego właściwości fizyczne są stałe niezależnie od kultury.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie wracam do początku, bo czuję, że gdzieś po drodze zaczęłam się gubić. Zaczęłam ten wątek od pytania o gatunek drewna, a teraz rozmawiamy o węzłach, rzemieślnikach i intencji. Wszystko to jest powiązane, ale chcę zapytać wprost, czy ktoś tutaj ma doświadczenie z przechowywaniem konkretnych czarów w pudełkach z konkretnego drewna i zauważył różnicę? Nie teorię, ale własne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam jedno doświadczenie, które może być odpowiedzią. Przez jakiś czas trzymałam zaklęcia pisane na papierze, raz w pudełku tekturowym, raz w lipowym. W tekturowym po kilku tygodniach papier jakby tracił "ciężar", trudno to inaczej opisać. W lipowym zostały żywe znacznie dłużej. Ale nie mogę powiedzieć, że to był kontrolowany eksperyment.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Janeczka a co to znaczy, że traciły "ciężar"? Czy to było wyczuwalne podczas trzymania w ręku, czy to był bardziej efekt podczas pracy z nimi potem?


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Goris podczas pracy z nimi. Kiedy wyciągałam te z tekturowego i próbowałam znów aktywować intencję, to jakby zaczynałam od zera. Z lipowego, jakby zostało zapamiętane coś ze stanu, w którym zostawiałam.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Janeczka To bardzo ciekawe, bo lipa astrologicznie bywa wiązana z Księżycem i Wenus, a obie te planety mają związek z pamięcią i ze sferą emocjonalną. Może to nie jest przypadek, że twoje zaklęcia pisane, które mają przecież ładunek emocjonalny, lepiej "siedziały" w lipowym.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Rozmarynka Księżyc i pamięć to coś, co też pojawia się w numerologii w związku z dwójką. I zastanawiam się, czy liczba słojów lipowego pudełka Janeczki miała tu znaczenie, czy przypisanie planetarne jest ważniejsze od faktycznej struktury drewna?


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Klimcia_A Klimcia, przepraszam, ale to chyba za daleko. Nie możemy liczyć słojów w gotowym pudełku z desek, bo cięcie drewna na deski niszczy ciągłość słojów. Widzisz przekroje, nie jedno drzewo.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Alinka masz rację, nie pomyślałam o tym. A co z pudełkami wydrążanymi z jednego kawałka drewna? Takie istnieją, prawda? W nich ta ciągłość słojów jest zachowana.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Takie pudełka istnieją i są używane w tradycji do przechowywania bardzo specyficznych rzeczy. Wydrążone z jednego kawałka to już zupełnie inny poziom, bo nie ma połączeń, nie ma miejsc, gdzie energia mogłaby "wycieka" przez szczeliny. Przy runach analogicznie, runa wycięta z gałęzi bez łączenia kawałków uważana jest za bardziej spójną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Kadula mam głupie pytanie, ale czy te szczeliny w pudełkach sklejanych mogą być miejscem, przez które wchodzi coś niepożądanego? Nie mam na myśli złej energii ogólnie, ale konkretnie, czy przez szczeliny mogą wchodzić inne byty albo wpływy, których nie chcemy?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Madzialena90 to nie jest głupie pytanie, ale trochę inne niż to, o czym rozmawiamy. W kontekście przechowywania czarów szczelina bardziej sprzyja ulatnianiu się intencji niż wchodzeniu czegoś. Choć w pracy z duchami, to inna kwestia i naprawdę lepiej ją zostawić na osobny wątek, bo to szeroki temat.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o szczelinach i myślę o pudełku po babci. Ona zawsze zawijała rzeczy w nim w kawałek białego płótna. Czy to mogło być właśnie po to, żeby te szczeliny nie miały znaczenia? Nie wiem, czy ona o tym myślała, ale może płótno działało jako dodatkowa warstwa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Helenka_F płótno w słowiańskiej tradycji ma bardzo konkretną funkcję ochronną i separującą. Białe płótno to nie tylko czystość, to granica między tym, co wewnątrz, a tym, co na zewnątrz. Twoja babcia mogła robić to instynktownie, ale trafiała w coś bardzo starego. I właśnie to pokazuje, że pudełko i to, co w nim, to jest system, nie sam materiał.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Dziewanna To co mówisz o płótnie, Dziewanno, trochę mi się w głowie układa. Bo babcia też zawsze mówiła, żeby nie dotykać tych rzeczy gołą ręką przy wyciąganiu. Myślałam, że to takie jej przyzwyczajenie. A to może miało jakiś sens, że ręka to kolejna "szczelina", przez którą energia wychodzi?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Helenka_F dokładnie o to chodzi. Płótno jako bariera między energią a dłonią to nie jest abstrakcja, to bardzo konkretna praktyka. Ale wróćmy do samego pudełka, bo mi chodzi po głowie coś innego. Czy babcia miała pudełko drewniane właśnie, czy inne?


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Dziewanna drewniane, ciemne, nie wiem z czego. Małe, chyba orzech albo wiśnia, tak mi się teraz wydaje po zapachu, który pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zapach drewna to bardzo niedoceniany aspekt w tej rozmowie. Orzech i wiśnia mają silne właściwości odpychające w wielu tradycjach. Orzech szczególnie, bo jest wiązany z granicą i ochroną przed niepowołanym wejściem. Jeśli babcia miała orzechowe pudełko, to niekoniecznie przypadek.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Pelagiusza_J ale skąd to wiadomo o orzechu? Mam na myśli, skąd takie przypisania, bo zawsze słyszę że dane drewno "ma właściwości", a nie widzę skąd to pochodzi. Ktoś to kiedyś zapisał, czy to jest tradycja ustna?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alinka oba źródła, i to jest właśnie problem z weryfikacją. Część pochodzi z herbariuszy i dawnych zapisków, część to tradycja przekazywana bez zapisu. Przy runach mam podobny dylemat, bo runy rzeźbione w orzechu mają inne działanie niż te same w jesionie, ale nie każde źródło jest tak samo wiarygodne.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Kadula To, co mówi Kadula, jest ważne. Mamy tu właściwie dwa pytania naraz: jedno o właściwości samego drewna, a drugie o to, skąd wiemy, że te właściwości są takie a nie inne. I w kontekście pudełek do przechowywania czarów te dwa pytania dają zupełnie różne odpowiedzi. Czy dla kogoś z was ważniejsze jest to, że dane drewno "obiektywnie działa", czy to, że wy sami wierzycie w jego działanie i to uruchamia intencję?


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Ismer to pytanie mnie zatrzymuje, bo sama się nad tym zastanawiałam przy swoim doświadczeniu z lipą. Czy mogłabym osiągnąć ten sam efekt z pudełkiem bukowym, gdybym tylko mocno wierzyła, że bukowe działa? Nie wiem. Moje pudełko lipowe zrobiło coś konkretnego, ale nie testowałam z innym drewnem tej samej wiary.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Janeczka no i to jest sedno. Bez testu porównawczego naprawdę nie możemy mówić o właściwości drewna, możemy mówić tylko o swoim doświadczeniu z konkretnym pudełkiem. Co nie znaczy, że to doświadczenie jest bez wartości, ale to inna kategoria wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dlatego zaczęłam ten wątek, bo sama nie wiem, co testować. Mam teraz jedno pudełko, dębowe, i trzymam w nim kilka rzeczy, które ładowałam przez dłuższy czas. Ale nie wiem, czy dąb to dobry wybór, czy powinnam mieć coś innego do konkretnych typów czarów. Czy ktoś rozróżnia gatunki drewna zależnie od rodzaju pracy magicznej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Teodozja_H Dąb to ciekawy przypadek, bo astrologicznie jest mocno słoneczny i wiązany z Jowiszem w różnych systemach. To drewno raczej wzmacniające i chroniące niż przechowujące w sensie "zamykającym". Zastanawiam się, czy do czarów, które mają działać aktywnie, dąb nie jest zbyt ekspansywny. A co ty przechowujesz w tym pudełku?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Rozmarynka głównie zapisane intencje i dwa kamienie, które ładowałam do konkretnych celów ochronnych. Jeśli dąb jest ekspansywny, to może to jest dobra kombinacja z ochroną? Albo właśnie zbyt dużo energii naraz?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Teodozja_H Ochrona i dąb to para, która pojawia się w tradycji regularnie. Ale jest różnica między ochroną aktywną a przechowywaniem intencji w stanie gotowości. Dąb może nie "usypiać" czaru tak jak inne drewna, może go trzymać w ciągłej aktywacji. Czy twoje kamienie mają być aktywne cały czas, czy mają czekać na użycie?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Kadula chciałam, żeby czekały. No to wychodzi na to, że dąb może być złym wyborem dla przechowywania? Szukam czegoś, co "zamrozi" energię, a nie będzie jej non stop pobudzać.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale to pojęcie "zamrożenia" energii jest mi zupełnie nowe. To jest jakaś konkretna technika, czy metafora? Bo brzmi trochę jak zamykanie na klucz i to mnie bardzo ciekawi, czy można coś naładowanego po prostu zatrzymać i uruchomić kiedy się chce.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Jalowcowa to jest i metafora, i technika jednocześnie. Chodzi o to, żeby intencja nie rozpraszała się w czasie, kiedy nie pracujesz z obiektem. Drewno działa tu jako środowisko, które nie wchodzi w rezonans z twoją intencją, tylko ją izoluje. Różne tradycje mają różne nazwy na ten stan.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Ismer a jak to wygląda praktycznie? To znaczy, czy samo zamknięcie pudełka wystarczy, czy trzeba jeszcze coś zrobić przy zamykaniu, żeby ta izolacja zadziałała?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Goris To zależy od tradycji, ale z tego, z czym pracuję, samo zamknięcie pudełka z odpowiedniego drewna nie wystarczy bez intencji przy zamykaniu. Drewno tworzy warunki, ale akt zamknięcia musi być świadomy. Twoja babcia, Helenko, mówiła coś przy zamykaniu pudełka?


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Dziewanna nie słyszałam żeby mówiła, ale zawsze zamykała powoli i przez chwilę trzymała wieko ręką zanim je puściła. Teraz jak to piszę, to brzmi to jak właśnie coś takiego, prawda?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Helenka_F To gest pieczętowania. Jest w różnych kulturach i prawie zawsze jest tym samym: świadome zamknięcie granicy. Babcia mogła nie znać nazwy, ale gest miał znaczenie. I wróćmy do dębu Teodozji, bo mnie ciekawi jedno: jak długo te kamienie siedzą w tym pudełku i czy zauważyłaś jakąś różnicę w ich działaniu po wyjęciu?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Pelagiusza_J Siedzą chyba ze dwa miesiące. I nie czuję, żeby coś się rozładowywało, ale też nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Nie mam punktu odniesienia, bo nigdy wcześniej nie trzymałam naładowanych kamieni tak długo w zamknięciu.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Teodozja_H Dwa miesiące to całkiem długo jak na pierwsze doświadczenie z przechowywaniem. Ale mam pytanie do Ciebie, bo to ważne: kiedy ostatnio brałaś te kamienie do ręki i czy w ogóle to robiłaś od kiedy zamknęłaś pudełko?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Pelagiusza_J raz, jakieś kilka tygodni temu, wyjęłam jeden, żeby sprawdzić, czy coś czuję. I coś czułam, ale nie wiem, czy to była energia z kamienia, czy po prostu efekt skupienia uwagi w momencie dotykania. Odłożyłam z powrotem.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Pelagiusza_J to, co powiedziałaś o geście pieczętowania babci Helenki, bardzo mnie uderzyło. Bo ja robiłam dokładnie to samo, zupełnie nieświadomie, przez kilka lat zanim ktokolwiek mi powiedział, że to ma nazwę. Trzymałam wieko przez chwilę po zamknięciu. Ciekawe, ile takich gestów robimy intuicyjnie i ile jest naprawdę archaicznych.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

to, że coś poczułaś, ale nie wiesz skąd, to jest właśnie problem dębu jako drewna przechowującego. Dąb nie pozwala ci odróżnić, czy energia pochodzi z kamienia, czy z pudełka, bo dąb sam pracuje. W orzechu albo czereśni tego zakłócenia by nie było, bo te drewna są bardziej neutralne w sensie energetycznym. Przynajmniej w tym, z czym ja pracuję przy runach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kadula ale właśnie, czy masz jakiś sposób, żeby to sprawdzić? Mówisz, że dąb "sam pracuje" i że orzech jest neutralny, ale to brzmi trochę jak różne interpretacje tej samej tradycji, a nie coś, co można porównać.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alinka masz rację, że nie mam pomiaru. Mam porównanie z własnej praktyki: te same runy w dębowej skrzynce zachowywały się przy odczycie inaczej niż te same runy trzymane w sakiewce z wełny, a potem w pudełku orzechowym. Różnica była dla mnie wyraźna. Czy to drewno? Czy coś innego? Nie wiem z całą pewnością.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do pytania Teodozji o "zamrożenie", bo myślę, że to jest kluczowe dla doboru drewna. Jeśli chcesz zatrzymać intencję w stanie gotowości, szukasz drewna, które ma właściwości, które w tradycji hermetycznej nazywa się receptywnymi albo yin. Wierzba, lipa, jabłoń, grusza. Dąb jest w tym układzie zdecydowanie yang i aktywny. Czy ktoś pracował z wierzbą do przechowywania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Ismer Wierzbą do przechowywania raczej nie, ale znam zastosowania wierzbowego drewna do zamykania snów i intencji w obrzędach słowiańskich. Wierzba jest bardzo związana z wodą i z płynnością, więc zastanawiam się, czy to byłoby dobre środowisko dla energii, która ma czekać nieruchomo, nie rozlać się.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Dziewanna to bardzo interesujące rozróżnienie, bo astrologicznie wierzba jest księżycowa, a księżyc to ruch, cykl, zmiana. Może to nie najlepszy wybór do przechowywania czegoś, co ma być stabilne. Z mojej perspektywy jabłoń byłaby lepsza, Wenus, zatrzymująca i domknięta.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że znowu wracam do babci, ale jak słyszę o wierzbie i wodzie, to sobie przypominam, że jej pudełko, to orzechowe, stało zawsze przy oknie z dala od wody i ciemno. Nie wiem, czy to coś znaczy, ale ona o to bardzo dbała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Helenka_F to może bardzo dużo znaczyć. Lokalizacja pudełka to osobny temat, ale orzech z dala od wilgoci i w cieniu, to klasyczne warunki dla drewna, które ma izolować, a nie wchłaniać. Czy pamiętasz, czy otwierała je często, czy raczej rzadko?


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Pelagiusza_J rzadko. Bardzo rzadko. Ja je widziałam może trzy albo cztery razy w całym dzieciństwie, zawsze przy jakichś ważnych momentach, raz jak zachorowałam, raz przed czymś ważnym, nie pamiętam już przed czym.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o babci i nagle mam pytanie, może trochę z innej strony: czy pudełko jako pojemnik na czary jest związane z konkretną osobą? Znaczy, czy pudełko babci, gdyby Helenka je dostała i zaczęła używać, działałoby tak samo, czy byłoby na siebie naładowane od tamtej właścicielki?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Goris to jest bardzo dobre pytanie i jest na nie więcej niż jedna odpowiedź. W większości tradycji, które znam, stare pudełko po kimś jest i atutem, i wyzwaniem jednocześnie. Zostaje w nim ślad intencji poprzedniego użytkownika, szczególnie przy orzechowym, które dobrze izoluje. To trzeba by oczyścić, ale ostrożnie, żeby nie zniszczyć tego, co wartościowe.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Ismer a czy to, co zostaje w pudełku po poprzedniej osobie, to może być coś w rodzaju śladu energetycznego, który można poczuć, zanim się wie, co tam było? Pytam, bo mam pudełko po babci, nie mam pojęcia, do czego go używała, ale kiedy je otwieram, mam bardzo dziwne uczucie, nie złe, ale jakby czyjaś uwaga na mnie.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Madzialena90 to, co opisujesz, jest dość charakterystyczne dla przedmiotów z silnym śladem intencjonalnym. Z czego jest to pudełko, jeśli wiesz?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Dziewanna ciemne drewno, małe, z metalową zapinką. Nie znam się na drewnie zupełnie, ale jest bardzo gładkie w środku, jakby wyszlifowane, i ma zapach, który trudno opisać. Trochę korzenny, trochę jak suszony kwiat.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Madzialena90 Chcę wrócić do pytania, które zadałem wcześniej, bo myślę, że Madzialena jeszcze na nie nie dostała pełnej odpowiedzi. Jeśli pudełko po babci nosi ślad poprzedniej osoby, to czy Madzialena powinna je w ogóle używać do własnych rzeczy, czy raczej zostawić je jako obiekt sam w sobie?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Goris zastanawiam się nad tym od kiedy Ismer o tym napisał. Mam wrażenie, że to pudełko nie jest "puste", nawet kiedy jest fizycznie puste. Nie wiem, czy to moje wyobrażenie, ale nie czuję, żebym chciała tam wkładać swoich rzeczy. Bardziej mam ochotę je po prostu trzymać.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Madzialena90 rozumiem to uczucie bardzo dobrze. Pudełko babci, które wspominałam, też nigdy nie wydawało mi się puste, nawet zanim wiedziałam, co w nim było. To chyba właśnie to, o czym Ismer mówił, ten ślad intencji. Czy twoja babcia też używała ziół? Ten zapach, który opisałaś, korzenny i suszone kwiaty, brzmi podobnie do tego, co czułam przy jej pudełku.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Korzenny i suszony kwiat brzmi jak goździki i lawenda albo podobna mieszanka, która jest klasycznym wypełnieniem pudełek ochronnych. Jeśli babcia kładła tam zioła, to drewno je wchłonęło przez lata i ten zapach to nie jest przypadek. Może warto zanim cokolwiek z nim zrobisz, po prostu posiedzieć z tym pudełkiem i poobserwować to uczucie przez jakiś czas.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do mojego dębu, bo ta rozmowa daje mi do myślenia: rozumiem, że powinnam szukać czegoś bardziej receptywnego. Ale mam pytanie praktyczne, bo nie chcę od razu kupować nowego pudełka. Czy jest jakiś sposób, żeby zmienić właściwości pudełka, które już mam, bez wymiany drewna? Olejowanie, okadzanie, jakaś warstwa wewnątrz?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Teodozja_H Teodozja, to jest bardzo konkretne pytanie i dobrze, że je zadałaś, bo wiele osób kupuje nowe pudełko zamiast przepracować to, co już mają. Dąb można wyciszyć, ale nie zneutralizować do końca. Można spróbować wygłodzić jego aktywność przez kilka tygodni trzymając pudełko puste, zamknięte, przykryte płótnem lnianym. Len jest dla mnie najlepszym izolatorem w takich sytuacjach. Ale muszę zapytać najpierw: jak długo trzymałaś już w tym dębie swoje rzeczy? Bo jeśli to były miesiące, to dąb zdążył się już "nasiąknąć" intencją i sam fakt puszczenia go wolno przez kilka tygodni może nie wystarczyć.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Kadula może z cztery miesiące. Kamienie były tam dość długo, właśnie te, z którymi pracowałam przy jednym konkretnym zamierzeniu. Więc jeśli dobrze rozumiem, to dąb przez te cztery miesiące wchłaniał tę intencję razem z kamieniami?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kadula z tym lnem jako izolatorem, to chcę dopytać, bo sama używam jedwabiu. Skąd to rozróżnienie u ciebie? Bo len i jedwab mają zupełnie inne właściwości w tradycjach runicznych, len jest bardziej ziemski, jedwab bardziej odcinający. Czy to jest kwestia tego, do czego chcesz pudełko doprowadzić?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Pelagiusza_J tak, to jest sedno. Jedwab odcina, len wygasza. Jeśli chcesz, żeby dąb przestał aktywnie pracować, ale zostawić mu możliwość powrotu, len jest lepszy. Jedwab jest jak zamknięcie na klucz. Przy pudełku po kimś wolałabym jedwab, przy własnym, które chcę zresetować, polecam len. Teodozja powinna zdecydować, czy chce to pudełko wyczyścić i używać dalej, czy zamrozić na jakiś czas.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Kadula Dopytuję o to "zamrożenie", bo pojawia się w tej rozmowie kilkukrotnie i mam wrażenie, że różne osoby rozumieją pod tym słowem różne rzeczy. Dla mnie zamrożenie intencji to coś innego niż zamrożenie pudełka jako naczynia. Teodozja, kiedy mówiłaś wcześniej o zamrożeniu czaru, miałaś na myśli intencję, czy sam obiekt?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Ismer o ile mogę to wytłumaczyć, bo sama nie mam pewności, chodziło mi o to, żeby zamiar, który włożyłam w ten kamień, nie wypłynął. Żeby był tam, gdzie go zostawiłam, i czekał. Ale teraz, po tym, co mówi Kadula, zastanawiam się, czy dąb zamiast go trzymać, nie zaczął sam go przetwarzać.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Kadula Chcę dorzucić coś do wątku o dębie Teodozji, bo słuchałam tej rozmowy i mam inne spojrzenie niż Kadula. Z perspektywy astrologicznej dąb jest słoneczny, ale słońce to nie tylko aktywność, to też stałość i centrum. Zastanawiam się, czy dąb nie jest właśnie dobrym drewnem do przechowywania intencji, które mają być trwałe. Problem może nie leżeć w gatunku drewna, ale w tym, że zamiar Teodozji nie był wystarczająco dookreślony, kiedy wkładała kamień do pudełka?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Rozmarynka to uderza mnie jako coś, o czym nie myślałam. Miałam intencję, ale czy była dookreślona? Szczerze, nie jestem pewna. Może dąb pracuje właśnie dlatego, że dostał coś niesprecyzowanego i próbuje to uformować po swojemu?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Rozmarynka rozumiem tę interpretację i nie wykluczam jej całkowicie, ale moje doświadczenie z dębem jest inne. Dąb aktywny to nie to samo co dąb stabilizujący. Stałość słońca w sensie astrologicznym to jedno, ale drewno dębowe, które znam z pracy z runami, wyraźnie wchodzi w interakcję z tym, co trzyma. Może to kwestia tego, z jakiego konkretnie drzewa pochodzi, ile miało lat, jak rosło. Dęby ze starych lasów zachowują się inaczej niż dąb z tartaku.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

a jak rozpoznałabyś, że kamień "wypłynął"? Mam na myśli, czy jest jakiś praktyczny objaw, po którym można stwierdzić, że intencja wyszła poza pudełko, a nie tylko ją zgadujemy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Ninka_73 to jest dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. W praktyce ziołowej i obrzędowej szukałam oznak w samym drewnie, czy nie zmieniło zapachu, struktury, czy nie ma oznak pęcznienia albo nadmiernego wysychania. Ale to bardziej objaw, że coś się dzieje z samym pudełkiem. Czy intencja "wypłynęła" to osobna sprawa i nie wiem, czy da się to zmierzyć czymkolwiek poza własnym wyczuciem.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Dziewanna właśnie dlatego mam z tym problem. Piszesz o zapachu, strukturze, wyczuciu, ale każda z tych obserwacji może mieć nieenergetyczne wytłumaczenie. Pęcznienie drewna to wilgoć, zmiana zapachu to warunki przechowywania. Nie mówię, że nie ma tu nic więcej, ale czy nie powinniśmy przynajmniej przyznać, że nie wiemy, gdzie jest granica między drewnem jako fizycznym obiektem a drewnem jako nośnikiem energii?


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Alinka masz rację, że granica nie jest ostra, i dobrze, że to mówisz. Ale chcę dodać do tego jedno: przez lata pracy z kartami i rytuałami zauważyłam, że te dwa poziomy, fizyczny i energetyczny, nie są rozłączne. Drewno, które pęcznieje od wilgoci, jest też bardziej przepuszczalne energetycznie. Nie twierdzę, że wilgoć jest energią. Twierdzę, że fizyczny stan obiektu i jego właściwości jako nośnika mogą iść ze sobą w parze.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: