Forum

Asystent AI
Drewniane pudełeczk...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewniane pudełeczka - czy struktura drzewa wpływa na moc przechowywanych czarów?

Strona 1 / 2

Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co może wydawać się drobiazgiem, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej mnie to nurtuje. Przechowuję swoje czary i zaklęcia zapisane na pergaminie w drewnianym pudełeczku z lipy, ale znajoma powiedziała mi, że lipa to drewno "puste energetycznie" i że powinnam mieć dąb albo jesion. Czy ktoś w ogóle pracuje świadomie z różnymi gatunkami drewna jako pojemnikiem na rzeczy magiczne? Czy struktura i rodzaj drzewa realnie wpływa na to, co jest w środku, czy to tylko estetyka?


Odpowiedz
176 odpowiedzi
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

To wcale nie jest drobiazg. W tradycjach słowiańskich drewno miało bardzo konkretne przypisania i nie było przypadkowe, z czego robiono skrzynie na zioła, amulety czy inne rzeczy obrzędowe. Lipa akurat jest drzewem mocno kobiecym, łagodnym, kojarzonym z Marzanną i Ladą, więc nazwanie jej "pustą energetycznie" brzmi dla mnie jak totalne nieporozumienie. Ale chętnie posłucham, skąd twoja znajoma wzięła tę interpretację, bo może ma jakieś źródło, którego ja nie znam.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Zgodziłbym się z Dziewanną w kwestii lipy. Ale chciałbym zadać inne pytanie, bo ono leży u podstaw całej dyskusji: czy mówimy o tym, że drewno aktywnie wzmacnia albo zmienia energię przechowywanych czarów, czy tylko o tym, że może je chronić przed rozproszeniem lub skażeniem z zewnątrz? Bo to są dwa zupełnie różne mechanizmy i wiele nieporozumień w takich rozmowach bierze się właśnie stąd, że ktoś mówi o jednym, a ktoś inny o czymś innym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Ismer o, to dobre rozgraniczenie. Sama nie byłam tego pewna, kiedy pisałam post. Chyba bardziej mnie nurtuje to drugie, czyli czy drewno chroni, zatrzymuje, uszczelnia energię wewnątrz, czy może ją przepuszcza albo rozsiewa. Ale teraz jak pytasz, to zaczynam się też zastanawiać, czy dąb na przykład mógłby zmieniać charakter tego, co jest w środku, gdyby miał taką "siłową" energię, jaką mu się przypisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam mieszane uczucia. Struktura drewna, słoje, gęstość włókien, to jest coś fizycznego, co faktycznie różnicuje gatunki. Dąb ma twarde, zbite włókna, lipa jest miękka i porowata. Czy to przekłada się na energetykę? Osobiście sądzę, że tak, ale nie w jakiś prosty sposób "twardsze równa się silniejsze". Porowata lipa może być właśnie bardziej przepuszczalna w sensie energetycznym, co przy czarach pisanych na pergaminie niekoniecznie jest wadą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Pelagiusza_J a jak to rozumiesz tę przepuszczalność? Że energia wychodzi na zewnątrz, czy że wpływa coś z zewnątrz do środka? Bo jedno i drugie brzmi dla mnie jak coś niepożądanego przy przechowywaniu.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Janeczka mam podobne pytanie, chociaż inaczej bym to sformułowała. Zastanawiam się, czy przepuszczalność mogłaby być właśnie pożądana w pewnych przypadkach. Na przykład jeśli ktoś chce, żeby czar powoli "pracował" przez pewien czas, leżąc zamknięty, to może lipa pozwala mu oddychać w jakimś sensie. Ale jeśli chcesz go zakonserwować i zapieczętować, to potrzebujesz czegoś szczelniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Mam może głupie pytanie, ale skąd w ogóle wiemy, że drewno cokolwiek robi z energią czaru? Czy ktoś kiedyś porównał dwa identyczne czary, jeden trzymany w drewnie, drugi w metalu albo ceramice, i zaobserwował różnicę? Pytam szczerze, nie złośliwie, bo sam zbieram różne kamienie i trzymam je w drewnianej szkatułce, ale nigdy nie pomyślałem, czy drewno im służy czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Goris to nie jest głupie pytanie, ale udzielenie na nie odpowiedzi wymaga trochę przeformułowania. W pracy magicznej nie działamy zwykle metodą kontrolowanego eksperymentu. To, co mamy, to tradycje, doświadczenia praktyczne i obserwacje pokoleń. Czy to dowód naukowy? Nie. Czy to znaczy, że nic nie ma? Też nie. Kamienie w drewnianej szkatułce to akurat ciekawy przypadek, bo kamień ma własną energię i drewno może wchodzić z nią w interakcję albo nie, zależnie od gatunku.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Moja mama przechowywała zasuszone zioła lecznicze i różne modlitwy pisane na papierze w skrzyneczce z wiśniowego drewna. Mówiła, że wiśnia "nie oddaje" tego, co raz dostanie. Nie wiem, czy to ma związek z tym, o czym tu piszecie, ale zawsze to czułam przy tej skrzyneczce, jakiś spokój, zamknięcie. Wiśnia to może nie takie oczywiste drewno jak dąb czy jesion.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wiśnia w kontekście run kojarzy mi się z czymś bardzo konkretnym. Przy wycinaniu run do przechowywania często wybiera się właśnie drewno, które "trzyma" intencję, nie pozwala jej uciec przed aktywacją. Dąb trzyma mocno, ale może też przyciągać zbyt wiele zewnętrznych energii, bo jest otwarty na komunikację z górą i dołem w sensie kosmologicznym. Jabłoń i wiśnia są bardziej zamknięte w sobie, hermetyczne. Czy ktoś z was pracował z runami ryty na wewnętrznej stronie pokrywy pudełka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Kadula nie pracowałam z runami na pokrywie, ale to brzmi jak coś sensownego. Mam jedno pytanie, bo piszesz, że dąb przyciąga zewnętrzne energie, to w takim razie do czego w ogóle nadaje się dąb jako pojemnik? Bo z twojego opisu wynika, że jest raczej problematyczny.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Teodozja_H dąb nadaje się świetnie do przechowywania rzeczy, które mają być aktywne, żywe, w ciągłej pracy. Nie jest dobry do konserwowania czy zapieczętowywania. Jeśli masz czar, który ma działać przez długi czas i ma być "karmiony" środowiskiem, to dąb temu służy. Jeśli masz coś, co ma leżeć uśpione do konkretnego użycia, wybierz coś szczelniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham i mam pytanie praktyczne, bo zaraz zacznę szukać odpowiedniego drewna do mojej szkatułki. Czy liczy się tylko gatunek, czy też historia konkretnego drzewa? Mam kawałek drewna z gruszy rosnącej przy ruinach starego kościoła, chciałem z niego zrobić pudełko. Czy takie miejsce pochodzenia coś wnosi, czy to nadinterpretacja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Ninka_73 miejsce pochodzenia zdecydowanie coś wnosi, przynajmniej według tego, jak ja to rozumiem. Drzewo rośnie w ziemi i przez dziesiątki lat przesiąka energią miejsca. Grusze przy kościołach to w Polsce dość charakterystyczne, bo często sadzono je w miejscach pochówku lub kultu, więc to drewno ma warstwowość historyczną. Tylko powiedz, te ruiny to stary kościół katolicki, czy może coś starszego, bo to zmienia charakter tej energii.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Pelagiusza_J raczej stary, XVII-wieczny kościół, ale pod nim podobno jest jeszcze starszy fundament, może z XIV wieku. Miejscowi mówili, że wcześniej w tym miejscu był jakiś cmentarz jeszcze starszy. Teraz mam trochę inne pytanie do siebie samego, czy w takim razie to drewno jest "przeładowane" i może być kłopotliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie, że nikt nie poruszył kwestii, która mnie od razu naszła, czy drewno z miejsca związanego ze śmiercią, cmentarzem, ruinami, nie przynosi ze sobą jakichś bytów albo resztek energii po zmarłych? Ja bym się bała trzymać swoje rzeczy w czymś takim, nawet jeśli drewno samo w sobie jest z dobrego gatunku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Madzialena90 to zależy, czego szukasz i do czego to pudełko ma służyć. W tradycji słowiańskiej drewno z miejsc granicznych, cmentarzy, rozstajów, było celowo używane do pewnego rodzaju magii, bo właśnie tę energię "pomiędzy" chciano pozyskać. Nie jest to automatycznie coś złego ani niebezpiecznego. Ale masz rację, że bez świadomości i intencji można przynieść do domu coś, czego się nie spodziewamy.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącę z głupim pytaniem, ale jak w ogóle oczyścić takie drewno przed zrobieniem z niego pudełka? Czy to w ogóle możliwe, żeby wyczyścić energię z drewna, które przez lata wchłaniało coś konkretnego? Albo czy oczyszczenie nie niszczy właśnie tych właściwości, o których tu piszecie?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Helenka_F to bardzo dobre pytanie i wcale nie głupie. Oczyszczenie energetyczne drewna i "wyzerowanie" jego właściwości gatunkowych to dwie różne rzeczy. Można zmyć z drewna przypadkowe albo niepożądane naleciałości, ale natura drewna, to, czym jest dąb, a czym wiśnia, pozostaje. Metoda zależy od tradycji: dym z ziół, sól, specyficzne zaklęcia intencji. Ale tu znów wracamy do pytania Gorisa, skąd wiemy, że to działa. Wiem, że działa z doświadczenia, ale to nie jest odpowiedź, która zadowoli każdego.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Ismer Wracając do tego, co Ismer napisał o oczyszczaniu, mam dalsze pytanie. Skoro oczyszczenie nie niszczy właściwości gatunkowych, to jak długo takie oczyszczenie działa? Bo rozumiem, że drewno dalej wchłania to, co jest wokół, więc czy trzeba to powtarzać regularnie, czy raz przed umieszczeniem czaru wystarczy?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Helenka_F to zależy od tego, w jakich warunkach pudełko stoi i jak intensywnie pracujesz z tym, co przechowujesz. Jeśli pudełko leży na ołtarzu, gdzie dzieje się dużo, wchłonie więcej i szybciej. Jeśli stoi w spokojnym miejscu i nikt przy nim nie siedzi, oczyszczenie przed zamknięciem może wystarczyć na bardzo długo. Ale powiedz mi, w jakim miejscu chcesz trzymać to pudełko? Bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Ismer planowałam w sypialni, na półce z innymi przedmiotami, ale nie wiem, czy to dobre miejsce. Mam tam kilka kryształów, jakieś świeczki, zwykłe rzeczy. Czy to pudełko z czarem powinno stać osobno?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Helenka_F sypialnia ma tę specyfikę, że jesteś w niej bardzo długo i jesteś wtedy w stanie obniżonej kontroli, czyli śpisz. Energetycznie to miejsce, gdzie twoja aura jest otwarta. Nie mówię, że to złe miejsce dla pudełka, ale warto wiedzieć, że drewno tam będzie pracować w kontakcie z twoją energią całą noc. W zależności od tego, co w środku, może to być właśnie pożądane albo niekoniecznie.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Dziewanna Wchodzę, bo akurat ta kwestia z sypialnią mnie też dotyczy. Moje pudełko stoi przy łóżku i nigdy nie zastanawiałam się, czy to wpływa na to, jak szybko energia z czaru "odchodzi" albo zmienia się. Dziewanna, piszesz, że drewno pracuje z moją energią całą noc, ale to znaczy co dokładnie? Że pobiera moją energię, że ją oddaje do środka, czy że przenika się z tym, co jest w pudełku?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Teodozja_H Teodozja, to naprawdę zależy od gatunku drewna i od tego, co jest w środku. Jeśli masz drewno o gęstej, zamkniętej strukturze, to raczej chroni zawartość i nie pozwala na łatwy przepływ. Jeśli drewno jest bardziej porowate, przepływ jest swobodniejszy. Ale jest jeszcze trzecia opcja, że pudełko służy jako bufor i po prostu wchłania cię sama, zamiast pozwolić energii dotrzeć do zawartości. Jakiego gatunku jest twoje pudełko?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Dziewanna Nie wiem dokładnie, kupiłam je na targu rękodzieła. Sprzedawca mówił, że to wiśnia, ale nie byłam pewna, czy mi nie mówi tego, co chcę usłyszeć. Jest ciemne, gładkie, dość twarde. Pasuje do wiśni według tego, co tu czytam, ale nie mam pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i chciałam dodać coś, co może być interesującą paralelą. Przy pracy z astrologią często patrzę na to, jakie planety rządzą konkretnymi roślinami i drzewami. Dąb to Saturn albo Jowisz, zależnie od systemu, lipa to Wenus, jabłoń też Wenus, jesion to Merkury lub Jowisz. Jeśli zestawić te przypisania z tym, o czym tu mówicie, to wybór drewna na pudełko mógłby też wynikać z tego, jakiej energii planetarnej potrzebuje przechowywany czar. Czy ktoś pracuje w takim kluczu?


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokończyłam myśl o planetarnych władcach drzew, bo wydaje mi się, że to jednak ważny kontekst dla całej dyskusji o gatunkach. Jeśli lipa jest pod Wenus, to pudełko z lipy naturalnie będzie wzmacniać czary miłosne albo harmonizujące. Ale mam pytanie do Kadula, bo ona najlepiej zna się na tym, co "trzyma" energię, czy w runach bierze się w ogóle pod uwagę ten astrologiczny wymiar drewna? Czy to dwie osobne tradycje, które nie za bardzo się przenikają?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Rozmarynka przenikają się, ale nieczęsto i nie w sposób systematyczny. W starszych tekstach nordyckich nie znajdziesz astrologicznych przypisań, bo to inny krąg kulturowy. Natomiast w nowszej praktyce, szczególnie u zachodnich hermetyków, często to łączą. Osobiście bardziej ufam temu, co drewno robi energetycznie w bezpośrednim kontakcie, niż temu, pod jaką planetą teoretycznie jest. Ale nie mówię, że jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Kadula a masz na myśli, że pracujesz z drewnem i po prostu czujesz, co robi z energią? Pytam, bo przy kartach często słyszę podobne podejście, że ktoś bierze talię do ręki i wie, czy "gra" z nim, czy nie. Ciekawi mnie, czy przy pudełkach to też tak działa, że po prostu się wie, czy to dobre pudełko dla konkretnej rzeczy, czy raczej potrzeba jakiejś wiedzy wyjściowej o gatunku.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Olaf86 jedno i drugie naraz. Wiedza gatunkowa daje kontekst, ale finalna weryfikacja powinna być zawsze przez bezpośredni kontakt. Zdarzało mi się, że teoretycznie wszystko się zgadzało, a drewno po prostu "nie chciało" konkretnej runy. I odwrotnie, kawałek drewna, którego gatunku nie byłam pewna, doskonale przyjął intencję. Ale to nie znaczy, że wiedza jest zbędna, ona pozwala zawęzić wybór zanim zaczniesz sprawdzać intuicją.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale jak to wygląda praktycznie, to sprawdzanie intuicją? Trzymasz drewno w rękach i co? Co czujesz, co szukasz? Pytam bez ironii, naprawdę próbuję zrozumieć jak to działa u was w praktyce, bo u mnie na razie jest zero odczuć przy czegokolwiek dotykaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Goris u mnie na początku też było zero, szczerze. Zaczęłam od tego, że przez kilka minut trzymałam przedmiot z zamkniętymi oczami i po prostu opisywałam sobie w głowie skojarzenia, obrazy, temperatury. Nie szukałam czegoś nadprzyrodzonego, tylko uważnego słuchania. Czy to jest intuicja energetyczna, czy po prostu skupienie uwagi, nie wiem. Ale coś zaczyna wychodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiśnia ma dość charakterystyczny zapach przy szlifowaniu albo przy lekkim podgrzaniu, coś słodkawego, nieco kwaskowatego. Jeśli masz to pudełko przy sobie, spróbuj je delikatnie potrzeć palcem przez chwilę i poczuć, czy pojawia się jakiś subtelny zapach. To nie jest pewna metoda, ale często pomaga odróżnić wiśnię od np. gruszy, które są do siebie podobne kolorystycznie.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Pelagiusza_J to ciekawy sposób, nie wiedziałem o tym. A przy moim kawałku gruszy ze starych ruin próbowałem i rzeczywiście czuć coś charakterystycznego. Mam pytanie praktyczne do wszystkich, bo nadal się waham z tym pudełkiem. Jeśli zdecyduję się je zrobić, to czy powinienem jakoś zasygnalizować drewnu intencję podczas obróbki? Tzn. czy ważne jest, w jakim stanie umysłu człowiek szlifuje czy rzeźbi?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Ninka_73 tak, i to jest według mnie jeden z kluczowych momentów, który bywa pomijany. Obróbka drewna to ingerencja w jego strukturę, dosłownie otwierasz włókna, zmniejszasz je, zmieniasz powierzchnię. To jest moment, kiedy drewno jest najbardziej otwarte na przyjęcie intencji. Nie twierdzę, że musisz przy tym medytować przez godzinę, ale świadomość tego, co robisz i po co, ma znaczenie. Jak długo planujesz tę pracę?


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Ninka_73 a co z tymi energiami z miejsca, skąd pochodzi drewno? Pisałeś wcześniej, że to może być teren starego cmentarza. Jeśli podczas obróbki otwierasz włókna jak pisze Ismer, to czy nie otwierasz też tego, co drewno przez lata zebrało? Zastanawiam się, czy to nie może być jakiś problem.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Madzialena90 sam mam z tym problem i trochę dlatego zwlekam. Z jednej strony ta grusza rośnie w ciekawym miejscu i coś mnie do tego drewna ciągnie. Z drugiej strony wolę wiedzieć, na co się porywam, zanim zacznę cokolwiek wycinać. Czy ktoś pracował z drewnem z miejsc granicznych i może powiedzieć, co z tego wychodziło?


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Ninka_73 Słucham tej dyskusji z dużą dozą sceptycyzmu, ale jedno mnie uderzyło. Wszyscy zakładacie, że drewno coś robi z energią, ale nikt nie powiedział, dlaczego akurat drewno miałoby być lepsze od, powiedzmy, pudełka z tektury albo plastiku. Czy to jest kwestia tradycji, czy jest jakiś głębszy powód, dla którego właśnie drewno jest tu omawiane? Bo mogłoby być cokolwiek innego.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Alinka to bardzo dobre pytanie i szczerze mówiąc, sama go sobie nie zadałam, a powinnam. Moje pierwsze skojarzenie to to, że drewno pochodzi z żywego organizmu, ma za sobą lata wzrostu, a plastik jest syntetyczny i nie ma tej historii biologicznej. Ale czy to wystarczające uzasadnienie z perspektywy energetycznej, nie jestem pewna. Ciekawa jestem, co na to osoby, które mają tu większe doświadczenie.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Alinka Wracając do pytania Alinki, bo to naprawdę mnie zatrzymało. Moje pierwsze skojarzenie o biologicznej historii drewna brzmi intuicyjnie, ale to nie jest argument. Tektura też pochodzi z drzewa, a jednak nikt tu chyba nie twierdzi, że pudełko kartonowe trzyma energię równie dobrze. Więc co tak naprawdę odróżnia drewno w postaci pudełka od tektury? Gęstość struktury? Żywica? Coś innego?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Rozmarynka no właśnie, tektura to dobry przykład. To też drewno, tylko przetworzone do tego stopnia, że włókna są dosłownie rozerwane, zmieszane, sprasowane bez żadnego porządku. W nienaruszonym drewnie masz ukierunkowanie słojów, coś, co wiele tradycji opisuje jako kanały przepływu. Czy to jest naukowe? Nie. Ale obserwacje praktyczne z tym się pokrywają. Kartony nie są używane w rytuałach, a drewno od zawsze jest.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Dziewanna to brzmi jak argument z tradycji, nie z natury samego materiału. Że drewno jest używane, bo tak zawsze robiono, niekoniecznie dlatego, że działa inaczej niż tektura. Nie mówię, że masz rację ani że jej nie masz, po prostu zastanawiam się, czy ktoś tu testował różne materiały porównawczo, choćby intuicyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Pytanie o porównanie materiałów jest uczciwe. Miałem kiedyś okres, gdzie eksperymentowałem właśnie z tym i trzymałem podobne przedmioty w różnych pojemnikach przez kilka tygodni. Efekty subiektywne były różne, ale szczerze nie wiem, ile z tego to materiał, a ile moje własne nastawienie do materiału. To jest trudne do oddzielenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Ismer ale to chyba ważna informacja sama w sobie? Bo jeśli nie możesz oddzielić efektu materiału od nastawienia, to może nastawienie jest właśnie tym, co działa, a nie drewno jako takie?


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Goris to jest pytanie, które dotyczy chyba całej magii, nie tylko pudełek. Czy intencja jest nośnikiem, a materiał tylko pomaga skupić intencję, czy materiał naprawdę coś robi niezależnie. U mnie praktycznie wygląda to tak, że łatwiej mi się skupić przy drewnie niż przy plastiku, ale nie wiem, czy to drewno "robi" cokolwiek, czy ja po prostu lepiej pracuję w określonym otoczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę w ten wątek, bo jest ciekawy, ale trochę mi się wydaje, że odpłynęliśmy od konkretnego pytania tematu, a mianowicie czy struktura gatunkowa drewna wpływa na moc przechowywanego czaru. To jest inne pytanie niż "czy drewno w ogóle działa". Możemy przyjąć roboczo, że drewno ma jakiś wpływ i zapytać, czy wiśnia różni się od dębu. I tu mam własne obserwacje.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Pelagiusza_J słusznie, bo to jest sedno tego wątku. Mam wrażenie, że co chwilę wracamy do pytania fundamentalnego, a nie do konkretów. Jakie masz te obserwacje? Bo mnie interesuje właśnie różnica między gatunkami, skoro ciągle wracam do tej gruszy z cmentarzyska i nie wiem, jak ją porównać do, powiedzmy, lipy albo olchy.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Ninka_73 z mojego doświadczenia gatunki twarde, dąb, buk, wiśnia, trzymają to, co w nich zamkniesz, długo i bez większych zmian. Gatunki miękkie, lipa, olcha, sosna, wydają się bardziej żywe w tym sensie, że energia z nimi krąży, a nie stoi. Grusza jest gdzieś pomiędzy, raczej twarda, ale ma swoją specyfikę, jest używana w czarowaniu mocno związanym z granicami między światami, przynajmniej w tym, czym się zajmuję.


Odpowiedz
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 261

@Pelagiusza_J a ta granica między światami przy gruszy to jest akurat ważne dla mojego rozumienia tego, co Ninka opisuje z tym miejscem. Jeśli grusza naturalnie pracuje z granicami, a jego egzemplarz pochodzi z terenu, gdzie te granice mogą być rozmyte, to czy to się wzmacnia nawzajem? Czy takie drewno byłoby wtedy bardziej przepuszczalne niż inne gruszowe pudełka?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Madzialena90 To dokładnie moje pytanie, tylko sformułowane lepiej niż ja to robiłem. Właśnie dlatego zwlekam z obróbką. Nie chcę otworzyć czegoś, o czym nie wiem, że otwieram. Ale z drugiej strony ta grusza rośnie tam od dziesiątek lat i jakoś stoi, więc może przesadzam.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Ninka_73 Nie przesadzasz, Ninka. Ostrożność przy drewnie z miejsc granicznych jest uzasadniona. Ale zauważ, że drzewo, które rośnie w takim miejscu przez wiele lat i jest zdrowe, zazwyczaj nieźle radzi sobie z tym, co wchłania. To, czego warto się pytać, to nie "czy drewno jest przesiąknięte czymś złym", ale "jaką relację to drzewo miało z tym miejscem". Czy widzisz na nim znaki choroby, czy rośnie prosto, czy coś w nim wygląda niepokojąco?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Dziewanna rośnie prosto, korona gęsta, owoce normalnie daje co roku. Z zewnątrz zdrowe drzewo. To trochę uspokaja, ale dalej mam w głowie pytanie, jak ją oczyszczać w trakcie obróbki, skoro Ismer pisał wcześniej, że to jest moment szczególny.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam od dłuższego czasu i mam pytanie trochę z innej strony. Mówicie o tym, że drewno wchłania energię miejsca, energię obróbki, energię użytkownika. Ale czy ktoś brał pod uwagę, że rok urodzenia drzewa mógłby coś znaczyć? Wiem, że to numerologia, ale rok, w którym drzewo zaczęło rosnąć, ma swoją wibrację liczbową i zastanawiam się, czy to jakoś wchodzi w interakcję z tym, co opisujecie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Klimcia_A to ciekawe, tylko skąd wziąć rok urodzenia drzewa, chyba że ktoś liczy słoje po ścięciu albo ma dostęp do jakichś zapisów leśnych? W przypadku gruszy Ninki to w ogóle niemożliwe bez jej ścinania. Ale samo pytanie mnie ciekawi, czy w numerologii jest coś o roślinach?


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 169

@Olaf86 w klasycznej numerologii raczej pracuje się z datami urodzenia ludzi i nazwami, ale skoro miejsca mają swoją wibrację, to nie rozumiem, dlaczego drzewa nie mogłyby mieć. Nie wiem, to bardziej pytanie do przodu niż gotowa odpowiedź. Może ktoś coś o tym czytał?


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Klimcia_A Nie spotkałam się z tym podejściem wprost, ale to mi przypomina coś innego. Przy wyborze drewna na runy Kadula kiedyś pisała o zgodności między drewnem a osobą. Może numerologia mogłaby być jednym z kluczy do tej zgodności? Dodatkowy filtr obok gatunku i miejsca. Kadula, jak ty to widzisz?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Janeczka to jest pytanie, na które nie mam gotowej odpowiedzi i chętnie to przyznam. Przy runach pracuję z gatunkiem, z miejscem i z intuicją, ale numerologii tu nie stosuję. Nie dlatego, że wykluczam, tylko po prostu nie mam doświadczenia w łączeniu tych dwóch systemów. Brzmi jak coś, co wymagałoby dłuższego eksperymentu.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do swojego pudełka, bo ta dyskusja dała mi więcej pytań niż odpowiedzi. Jeśli wiśnia trzyma energię długo bez zmian jak Pelagiusza mówi, to czy to znaczy, że to, co jest w środku, nie potrzebuje regularnego doładowania? Pytam, bo nie robiłam żadnych regularnych rytuałów przy pudełku, od dłuższego czasu stoi po prostu i tyle.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Teodozja_H Tak sobie myślę, że może zamiast sprawdzać od razu, to najpierw powinnam poczuć, czy coś się zmieniło? Tzn. czy jest jakaś metoda, żeby w ogóle stwierdzić, że pudełko "straciło" energię, bez otwierania go co chwilę? Bo chyba sam akt otwierania też coś robi.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Helenka_F masz rację, że otwieranie nie jest neutralne. Przy zamkniętych pojemnikach z zaklęciami zawsze się zastanawiam, czy częste zaglądanie nie rozbija tego, co się próbowało utrzymać w całości. Pytanie, czy masz jakiś zewnętrzny sygnał, po którym czujesz, że coś się zmieniło? Nie wiem, jak reagujesz na swoje pudełko na co dzień.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Ismer właściwie nigdy nie zwracałam na to uwagi. Stoi sobie na półce i tyle. Teraz jak o tym piszesz, to zastanawiam się, czy powinnam była bardziej obserwować. Ale skąd mam wiedzieć, co obserwować?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Helenka_F To jest ten moment, gdzie materiał pudełka naprawdę ma znaczenie praktyczne, nie tylko teoretyczne. Jeśli masz drewno miękkie, to może dawać sygnały fizyczne, zmiana zapachu, inne "czucie" powierzchni. Przy twardych gatunkach, wiśnia, dąb, to raczej wyczucie niż fizyczny sygnał. Helenka, z czego masz to pudełko?


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Pelagiusza_J szczerze, to nie wiem. Dostałam je w prezencie lata temu i nigdy się nie zastanawiałam. Jest ciemne, twarde, jakieś wzorki wyryte. Mogę spróbować sprawdzić.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Helenka_F Właśnie to jest ciekawe, że dużo z nas dostało swoje pudełka jako prezenty albo je znalazło, a nie wybierało świadomie pod kątem gatunku drewna. Ja swoje wybrałam sama i wiedziałam, że to wiśnia, ale zapytałam tu, bo nie wiedziałam, co to właściwie oznacza. Po tym całym wątku zaczynam myśleć, że wybór był trochę intuicyjny, a niekoniecznie z wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Teodozja, ja mam podobny dylemat, bo też nigdy nie "pracowałam" aktywnie z moim pudełkiem, po prostu coś w nim trzymam i myślę, że to wystarczy. Teraz po tym wszystkim, co tu czytam, zaczynam się zastanawiać, czy nie powinnam przynajmniej raz sprawdzić, czy coś się w nim nie zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

To akurat mnie ciekawi, czy intuicja przy wyborze pudełka to jest coś innego niż intuicja przy wyborze kamienia czy karty. Bo przy kamieniach często się mówi, że kamień sam "woła". Czy ktoś miał tak z pudełkiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Ninka_73 przy drewnie na runy tak działa i to całkiem regularnie. Nie wybierasz gatunku z głowy, tylko coś cię prowadzi. Ale czy to samo dotyczy pudełek jako pojemników, to inna sprawa, bo pudełko ma funkcję przechowywania, a nie bycia samodzielnym przedmiotem. Chociaż może to rozróżnienie jest sztuczne.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kadula a czy to rozróżnienie, pojemnik kontra samodzielny przedmiot, naprawdę ma znaczenie dla tego, jak drewno pracuje? Bo jeśli drewno wchłania energię miejsca i osoby, to czy nie robi tego niezależnie od tego, czy ktoś je nazwał pojemnikiem czy amuletem?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Alinka no właśnie to mi przyszło do głowy, gdy pisałam. Może intencja przy wyrobie coś zmienia. Ktoś, kto wycinał to pudełko myśląc tylko o tym, żeby ładnie wyglądało, zostawił inny ślad niż ktoś, kto wycinał z myślą o przechowywaniu czegoś magicznego. Ale to znowu wraca do pytania, czego drewno bardziej słucha, intencji czy swojej własnej struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ten wątek, do którego ciągle wracamy i mnie to nie dziwi, bo chyba nie ma tu prostej odpowiedzi. Przy tarocie mam podobny dylemat z pudełkami na karty. Trzymam je w drewnianym pudełku z jakiegoś jasnego drewna, pewnie lipa albo brzoza, i nie wiem, czy ono coś robi, czy tylko ładnie wygląda. Po tym co Pelagiusza pisała o miękkich gatunkach i krążeniu energii, zaczynam myśleć, że może to nie jest najlepszy wybór dla kart, które chcę mieć stabilne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Janeczka a czemu chcesz, żeby karty były stabilne? Bo ja zawsze myślałem, że tarot ma być żywy, otwarty, nie zamrożony. Może właśnie miękkie drewno jest dla kart lepsze niż twarde?


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Olaf86 dobry punkt, nie pomyślałam o tym tak. Tylko że jak przechowuję karty między sesjami, to nie chcę, żeby wchłaniały wszystko, co lata w powietrzu. Chcę je mieć czyste do następnej sesji. Więc może chodzi o to, do czego pudełko ma służyć, ochrona przed wpływami kontra przepuszczanie energii.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam pytanie, może naiwne. Czy jeśli ktoś trzyma karty w miękkim drewnie, które przepuszcza energię, to czy to oznacza, że karty wchłaniają energię miejsca między sesjami? Czy to jest złe, czy może nawet pożądane?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Goris zależy od tradycji i od osoby. Są podejścia, gdzie karty mają być absolutnie odizolowane od wszystkiego poza pracą, i takie, gdzie karty żyją razem z miejscem i użytkownikiem przez cały czas. Żadne nie jest z definicji błędne. Ale to chyba pomaga odpowiedzieć na pytanie z tytułu wątku, bo jeśli struktura drewna decyduje o tym, czy energia krąży czy stoi, to wybór gatunku jest wyborem filozofii przechowywania.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Ismer Słucham tego wątku z zaciekawieniem, bo prowadzę notatki z różnych metod i mam tu pewną obserwację. Przy astrologii jest pojęcie planet i ich żywiołów przypisanych do różnych drewien, dąb to Jowisz i Ziemia, brzoza to Wenus, wiśnia też Wenus, ale inaczej. Jeśli to ma jakieś przełożenie na energetykę drewna, to dobór pudełka mógłby iść przez ten klucz. Teodozja, czy wiśnia jest dla ciebie pod kątem tego, co przechowujesz, coś wenusyjskiego?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Rozmarynka to ciekawe pytanie, bo nigdy nie myślałam o pudełku przez klucz planetarny. Przechowuję tam kilka kamieni i jeden talizman z zamiarem ochronnym, nie związany z miłością. Więc jeśli wiśnia to Wenus, to może nie jest idealny dobór. A może to nie ma znaczenia, bo wiśnia i tak trzyma energię niezależnie od planety?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Rozmarynka to ciekawe połączenie, ale chciałam zapytać, czy te przypisania są spójne między tradycjami, bo u mnie w zielnej robocie wiśnia idzie z ochroną i granicami, nie koniecznie z Wenus rozumianą miłośnie. Może ta planeta działa szerzej niż tylko romantycznie?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Dziewanna masz rację, że Wenus w tradycji astrologicznej to nie tylko miłość, to też harmonia, równowaga, ochrona przez piękno i przyciąganie. Więc wiśnia jako talizman ochronny może być całkiem spójne z kluczem wenusyjskim. Teodozja, twój talizman jest raczej odpychający zagrożenie czy przyciągający coś dobrego?


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 553

@Rozmarynka Ja może wejdę z boku, bo czytam i mam takie przeczucie, które trudno mi nazwać. Moja mama przechowywała różne drobiazgi w starym wiśniowym pudełku po pralinkach i nigdy o tym nie myślała w kategoriach magii, ale ja zawsze czułam, że z tym pudełkiem jest coś spokojnego. Jakby chroniło to, co w środku, nie dlatego, że ktoś tak postanowił, tylko samo z siebie. Nie wiem, czy to ma sens w tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Bo może te stare pudełka po pralinkach, po cukierkach, po różnych drobiazgach, które nasze mamy i babcie trzymały, to był jakiś instynkt? Nie myślały o drewnie gatunkami, ale wybierały to, co czuły. I może wiśnia nie trafiła do tamtego domu przypadkowo.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Krysia_58 o matko, to mi coś uderzyło. Moja babcia też miała takie pudełeczko, drewniane, ciemne, i trzymała w nim różne "skarby", jak to nazywała. Spinki, medalik, coś tam jeszcze. Nigdy o tym nie myślałam jako o czymś magicznym, ale teraz się zastanawiam, czy babcia coś wiedziała, czy to był po prostu przypadek.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Helenka_F a czy babcia była osobą, która miała jakieś przeczucia, intuicję, robiła coś rytualnie? Bo jedno to przypadkowy wybór pudełka, a drugie to pudełko, do którego rzeczy trafiają z jakimś nastawieniem. Nawet bez wiedzy o drewnie, intencja trzymania "skarbów" w jednym miejscu to już coś.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Pelagiusza_J no właściwie tak, miała swoje rytuały, choć nie nazwałaby ich tak. Zawsze myłam ręce przed dotknięciem jej rzeczy, bez pytania po prostu tak się robiło. I to pudełko stało zawsze w tym samym miejscu, nigdy go nie przestawiała.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Helenka_F To co opisuje Helenka to jest w zasadzie klasyczna struktura ochrony miejsca i przedmiotu przez stałość. Niezmienne położenie, stały kontakt z jedną osobą, rytualne podejście otoczenia. Drewno w takim kontekście pracuje inaczej niż pudełko, które co rusz się przestawia i dotykają go różne ręce. Pytanie do Ciebie Helenka, czy to pudełko nadal gdzieś jest?


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

@Ismer jest, mam je u siebie. Po babci. Ale nigdy nic w nim nie trzymam, stoi puste. Czy to jest... w porządku? Znaczy, czy puste pudełko po kimś to jest okej?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Helenka_F puste po kimś bliskim to nie jest zwykłe puste. Ma swój ślad, swój oddech, można powiedzieć. W tradycji słowiańskiej przedmioty po przodkach traktuje się jako łącznik, nie jako coś opróżnionego. Więc nie jest "puste" tak naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy to nie zmienia całego pytania Teodozji o gatunek drewna? Jeśli ślad osoby, która trzymała w nim rzeczy, jest równie ważny jak właściwości samego drewna, to może nie możemy w ogóle patrzeć na drewno oddzielnie od historii pudełka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Ninka_73 No właśnie, to jest coś, czego nie brałam pod uwagę, gdy zaczynałam ten wątek. Myślałam o drewnie jako materiale, o strukturze, o gatunku. A teraz myślę, że może w przypadku starych pudełek po rodzinie gatunek jest mniej istotny niż to, co się w tym drewnie nagromad przez lata. Tylko nadal nie wiem, czy to znaczy, że gatunek w ogóle przestaje mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Przy runach mam podobny dylemat. Stare runy po kimś mają inną energię niż nowe, które sam wycinasz. Ale gatunek drewna nadal wpływa na to, jak ta energia się zachowuje. Jakby gatunek był korytarzem, a historia i intencje są tym, co tym korytarzem chodzi. Czy korytarz przestaje być ważny, bo ktoś nim przeszedł? Nie wydaje mi się.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Kadula ta metafora z korytarzem coś mi daje. Ale chcę dopytać, czy jeśli drewno jest "korytarzem", to czy różne gatunki kierują tę energię w różne strony? Bo jak dąb to Jowisz według Rozmarynki, a wiśnia to Wenus, to może te korytarze nie tylko przepuszczają, ale też filtrują albo wzmacniają pewne rzeczy?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Alinka tak to właśnie rozumiem w kluczu astrologicznym. Każde drewno ma swoje przypisania planetarne i te planety rządzą pewnymi sferami, żywiołami, typami energii. Dąb jako Jowisz będzie pracował z ekspansją, ochroną prawną, honorem w tradycyjnym rozumieniu. Wiśnia jako Wenus, z harmonią, pięknością, ale też granicą między tym, co swoje, a tym, co obce. Filtrowanie to dobre słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest jakieś drewno, które jest neutralne? Takie, które nie filtruje i nie wzmacnia żadnej konkretnej energii, tylko po prostu przechowuje? Pytam, bo jeśli każde drewno coś robi ze swoim zawartością, to może ktoś potrzebuje właśnie takiego neutralnego pudełka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Goris Nie wiem, czy w ogóle istnieje drewno całkowicie neutralne, bo drewno jako materia organiczna ma zawsze jakiś kierunek. Ale są gatunki, które w różnych tradycjach uznaje się za bardziej przeźroczyste energetycznie, lipa bywa wymieniana, wierzba w pewnych kontekstach. Choć "neutralny" to może być kwestia intencji przy wyrobie bardziej niż samego gatunku.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Martynka_W to wróćmy do tej intencji przy wyrobie, bo to się przewija. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić, z jaką intencją pudełko było robione? Jeśli kupiłam je w sklepie, to robiła je maszyna albo ktoś obojętny. Czy to w ogóle ma znaczenie dla tego, co w nim trzymam?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Janeczka to wymaga poświęcenia czasu na oswojenie pudełka z nową intencją. Są różne metody, dymienie, nałożenie intencji przez kilka sesji, oczyszczenie i ponowne naładowanie. Masa rzeczy magicznych zaczyna swoje życie jako zwykłe przedmioty przemysłowe, to nie dyskwalifikuje ich, ale wymaga więcej świadomej pracy. Tylko zapytam, bo mi to teraz chodzi po głowie, czy ktoś tu próbował kiedyś celowo zmienić kierunek energii pudełka przez pracę z samym drewnem, nie przez to, co w środku?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam od dłuższego czasu i chcę zapytać o coś prostego, bo może to naiwne pytanie. Czy liczba słojów w drewnie, ta widoczna struktura, ma jakieś znaczenie? Bo w numerologii liczby mają swoje znaczenia, to się zastanawiam, czy ktoś liczy słoje i bierze to pod uwagę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Klimcia_A to nie jest naiwne pytanie, jest po prostu z innego kąta. Słoje to czas drzewa, jego lata życia. Nie spotkałam się z tradycją, która by dosłownie liczyła słoje pudełka, ale w magii nordyckiej struktura drewna, kierunek włókien, miejsca węzłów, to wszystko się czyta przy wyrobie przedmiotów. Węzeł w drewnie to miejsce, gdzie energia skupia się mocniej. Czy ktoś z bardziej tradycyjnej ścieżki coś o tym wie?


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Pelagiusza_J Węzły w drewnie to osobny temat, który zasługuje na wątek. W słowiańskiej i nordyckiej robocie węzeł to miejsce przejścia, gdzie drzewo rosło wokół przeszkody. To ma swój charakter, nie zawsze jest uznawane za dobre miejsce w pudełku, bo może blokować przepływ. Ale widziałam też podejście odwrotne, że węzeł to soczewka, skupia energię.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: