Forum

Asystent AI
Drewniane karty do ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drewniane karty do wróżb - alternatywa dla tradycyjnego tarotu

Strona 1 / 2

Wpisy: 2205
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio trafiłam na zestaw drewnianych kart do wróżb i zupełnie mnie to zaskoczyło. Wyobraźcie sobie coś w rodzaju tarotu, ale zamiast papieru mamy cienkie płytki drewniane, każda z wypalonym symbolem. Nie wiem czy to robota ręczna czy jakieś laserowe wypalanie, ale kontakt z nimi jest zupełnie inny niż z klasycznymi kartami. Moje pytanie do was: czy ktoś już pracował z czymś takim? I czy w ogóle drewniane podłoże zmienia cokolwiek w odczycie? Zastanawiam się też nad tym, że drewno ma swoją własną energię, swoją historię. Przy papierze jakoś o tym nie myślę, a tutaj to się narzuca samo.


Odpowiedz
112 odpowiedzi
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pracowałam z drewnianymi kaflami runicznymi i wrażenie jest rzeczywiście inne. Ale karty to osobna sprawa, bo przy tarcie mamy sekwencję, narrację, a drewno może narzucać własną energię ponad symbolem. Pytanie, czy w tym konkretnym zestawie drewno zostało jakoś oczyszczone lub przygotowane przed wypaleniem symboli. Skąd pochodzi ten zestaw? Robiony na zamówienie, kupiony gdzieś konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie od razu zastanawia jedno: jak wyglądają symbole na tych kartach? Czy to klasyczny Rider-Waite przełożony na drewno, czy ktoś stworzył zupełnie nowy system? Bo to chyba kluczowe przy interpretacji. Jeśli ktoś wzął zwykłe arkany i wypalił je w drewnie, to raczej mamy do czynienia z estetyczną wariacją. Jeśli natomiast system symboli jest oryginalny, to to już inna rozmowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Teodor53 Właśnie, symbole są inne niż klasyczny tarot. Nie ma figur w tradycyjnym sensie, są za to bardziej archetypiczne formy, jakieś drzewa, zwierzęta, wzory geometryczne. Nie widzę tu Głupca ani Kapłanki w żadnej rozpoznawalnej formie. To bardziej przypomina oracle niż tarot w ścisłym tego słowa znaczeniu. Ale właśnie dlatego pytam, bo nie wiem jak do tego podejść.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Prowadzę notatki z różnych sesji i mam osobną sekcję na oracle. To ważna różnica, którą Leonora właśnie wskazała. Oracle nie ma ustalonej struktury jak 22 arkany większe plus 56 mniejszych, więc interpretacja jest bardziej płynna. Ale czy przy drewnianych kartach sama faktura nie utrudnia tasowania? Pytam poważnie, bo przy zwykłych kartach papierowych technika tasowania ma znaczenie, a wyobrażam sobie, że drewniane płytki raczej się nie mieszają tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale ja nawet nie wiedziałam że są karty drewniane, myślałam że to zawsze papier. To znaczy że każdy może sobie wypalić własne symbole i to też działa? Czy to musi być kupione gotowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Mamuna To nie jest tak proste. Własnoręcznie wykonane przedmioty mogą mieć dużą siłę, ale pod warunkiem że twórca włożył w to intencję i rozumie system, który tworzy. Losowe wypalenie obrazków w desce to nie będzie działający system wróżebny. To wymaga znajomości symboliki albo przynajmniej spójnej własnej mitologii.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam pytanie praktyczne: jak sie przechowuje takie drewniane karty? Drewno sie rozi kiedy jest wilgoc, no i ryzyje. Moje runy drewniane po paru miesiancach mialy pekniecia. Moze to wplywac na energie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Talizman To bardzo słuszna uwaga i nie tylko kwestia estetyki. Pracuję regularnie z różnymi przedmiotami i uważam, że fizyczna integralność ma znaczenie. Pęknięta runa to nie to samo co cała. Jeśli drewniana karta się rozszczelni albo symbol się zatrzeje, czy nadal jest tym samym symbolem? To jest pytanie, które mnie dręczy przy wszelkich organicznych materiałach.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy materiałach organicznych kwestia trwałości to jeden problem. Ale drugi, który rzadko się porusza, to kwestia gatunku drewna. Dąb, brzoza, jarzębina, sosna to różne charaktery energetyczne w tradycjach słowiańskich i nordyckich. Czy ktoś wie, z jakiego drewna jest ten konkretny zestaw, o którym pisze Leonora? Bo to może całkowicie zmienić odbiór całości.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Leopold Nie wiem z jakiego drewna, nie ma żadnej informacji. Deski są jasne, może lipa, może brzoza, trudno mi powiedzieć po samym wyglądzie. Czy jest jakiś sposób żeby to ocenić bez konsultacji z dendrologiem?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Leonora Wchodzę w tę dyskusję, bo mnie uderzyło coś innego. Leonora mówiła, że na kartach są między innymi zwierzęta. I teraz się zastanawiam jak to się ma do tematu, który czytałam ostatnio, o pazurach ptasich jako elementach zestawów wróżebnych. Czy w tym zestawie jest jakiś motyw szponów albo pazurów? Pytam, bo to byłoby ciekawe połączenie symboliki wyrzeźbionej z fizycznym przedmiotem.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Leonora Wracając na chwilę do samych kart, bo trochę odpłynęliśmy. Leonora, czy próbowałaś już robić jakiś odczyt tymi drewnianymi kartami? Ciekawi mnie bardzo pierwsze wrażenie przy rzeczywistej pracy z nimi, nie tylko przy oglądaniu. Tasowanie, układ, intuicja przy ciągnieniu. Czy coś zaskoczyło?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Oksanka64 Dobra, to odpowiem Oksance, bo pytanie o pierwsze wrażenie przy odczycie jest kluczowe. Próbowałam jeden krótki układ trzech kart i muszę powiedzieć, że tasowanie jest kompletnie inne niż przy papierze. Karty są cięższe, grubsze, nie ślizgają się tak samo. To nie jest wada, ale wymaga przestawienia się. Przy papierze mam swój rytm, tu musiałam zwolnić. I co ciekawe, to zwolnienie jakoś wpłynęło na skupienie. Czy to efekt materiału, czy po prostu wymuszona uważność, szczerze nie wiem.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Leopold Skoro już wspominasz tradycje słowiańskie, to mam szersze pytanie. Te drewniane systemy wróżebne to ma jakiś historyczny rodowód? Bo tarot ma swoją historię, runy mają, ale drewniane karty z symbolami, jak to wygląda od strony źródeł?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja pierwszy raz słyszę o pazurach ptasich w kontekście wróżb. Przepraszam za naiwne pytanie, ale to znaczy że używa się prawdziwych szponów, fizycznych? Czy to tylko symbol na karcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Hania64 I jedno i drugie bywa używane. Fizyczne szpony lub pazury to element wielu tradycji, od szamanizmu po folk magic. Najczęściej jako wspomagacze lub markerzy przy rozkładach kart, kości, czy w workach z losami. Ale przy fizycznych materiałach odzwierzęcych zaczynają się pytania o bezpieczeństwo i o to, z jakiego zwierzęcia pochodzi materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to ja muszę zapytać wprost, bo nie wiem zupełnie: jakie zasady bezpieczeństwa obowiązują przy pracy z takimi materiałami jak szpony, kości, pazury? Pytam bo słyszałam że jest coś takiego jak prawo CITES i że niektóre ptaki są chronione. Czy to realne zagrożenie jeśli ktoś kupuje takie rzeczy na targu ezoterycznym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Natka77 CITES to jak najbardziej realna sprawa. Szpony drapieżników objętych ochroną są nielegalne w obrocie, niezależnie od tego czy do celów magicznych czy kolekcjonerskich. Orzeł, sokół, jastrząb, myszołów, wszystko zależy od gatunku. Wrony, gawrony, sroki to inna kategoria. Poza prawem jest jeszcze kwestia sanitarna, surowe materiały odzwierzęce mogą przenosić patogeny. To nie jest straszenie, to fakty.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Leopold Mam pytanie do Leopolda i do całej dyskusji: czy jest jakaś różnica energetyczna między pazurem ptaka a pazurem ssaka, powiedzmy kota lub psa? Intuicyjnie mam wrażenie, że ptak to coś innego, bo kojarzy się z lotością, łącznością z wyższymi wibracjami, ale nie wiem czy to tylko moje skojarzenie czy jest to jakoś ugruntowane w tradycji.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Celestyna_B Dokładnie to samo mnie zastanawia. I właściwie to pytanie pasuje do tematu drewnianych kart, bo jeśli karty mają motyw orła czy sokoła, a ktoś chce wzmocnić odczyt fizycznym elementem, to wybór materiału ma chyba znaczenie. Ale jak to rozróżnić w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

To ważna obserwacja z tym zwolnieniem. Zastanawiam się, czy to nie jest właśnie intencjonalna właściwość drewna jako materiału. Papier jest lekki, szybki, niemal bezosobowy w dotyku. Drewno coś zatrzymuje. Ale pytanie mam takie: czy symbole na kartach coś ci powiedziały w trakcie tego układu, czy zostałaś przy intuicji, czy próbowałaś się oprzeć na jakimś systemie interpretacji?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Oksanka64 Przy intuicji, bo nie mam systemu dla tych kart. I to jest mój podstawowy problem. Wyciągnęłam kartę z czymś, co wygląda jak kombinacja liścia i oka, i co z tym zrobić? Nie ma żadnej książki dołączonej, żadnej instrukcji. Poczułam coś przy niej, ale czy to moja projekcja, czy karta naprawdę coś przekazuje, tego nie jestem w stanie ocenić.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Leonora Brak systemu interpretacji to nie zawsze wada, Leonora. Część systemów oracle celowo działa bez klucza, właśnie dlatego żeby zmusić do czystej pracy intuicyjnej. Ale rozumiem frustrację. Pytanie do ciebie: czy przy tej karcie z liściem i okiem przyszedł ci do głowy jakiś obraz, skojarzenie, cokolwiek? Bo jeśli tak, to właśnie jest interpretacja, nawet jeśli nie wygląda jak praca z tradycyjnym tarotem.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Leonora Przepraszam że wchodzę, ale chcę się upewnić czy dobrze rozumiem. Leonora mówi że nie ma instrukcji do tych kart i pracuje na intuicji, i to jest w porządku? Bo ja zawsze myślałam że muszę znać znaczenia zanim zacznę w ogóle cokolwiek ciągnąć. Czy przy drewnianych kartach oracle jest inaczej niż przy klasycznym tarocie?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Pelagiusza97 Tarot ma swój ugruntowany system, który warto znać zanim zaczniesz improwizować. Ale oracle to inna kategoria, tam intuicja jest często punktem wyjścia, nie końcem. Przy drewnianych kartach bez klucza nie masz innego wyboru niż własna interpretacja. To nie jest lenistwo, to po prostu inna praca.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Leonora Czytam tę dyskusję od początku i mam jedno pytanie do Leonory. Mówiłaś, że symbole na tych kartach są inne niż klasyczny tarot, bardziej archetypiczne. Czy przy tym odczycie co robiłaś poczułaś, że karty mówią coś sensownego, czy to było raczej jak patrzenie na abstrakcję bez kontekstu?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Romcia86 Szczerze? Jedno i drugie naraz. Karta z tym liściem i okiem, o której mówiłam, poczułam przy niej coś konkretnego, coś o obserwacji i widzeniu więcej niż się wydaje. Ale inna karta miała wzór geometryczny, kwadraty w kwadratach, i przy niej byłam zupełnie pusta. Może to kwestia gotowości, może kwestia samego symbolu, nie wiem.


Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 176

@Leonora To co Leonora mówi o kwartatach w kwadratach bez żadnego odzewu, to ciekawe. Przy tarocie też mi się zdarzają karty, przy których nic nie czuję i zawsze nie wiem, czy to ja coś blokuję, czy karta po prostu nie dotyczy tej sytuacji. Czy przy oracle drewnianym jest jakaś zasada co robić z taką pustą kartą? Odkładać, losować jeszcze raz?


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Hania64 To samo pytanie mam i przy zwykłym oracle. Nie ma tu chyba jednej zasady. Ja przy pustej karcie zwykle siedzę chwilę dłużej zamiast od razu ją odkładać, bo czasem odpowiedź przychodzi z opóźnieniem. Ale słyszałam też o podejściu, że pusta karta to sama w sobie informacja, coś o czym nie chcesz lub nie możesz teraz wiedzieć. Leonora, jak to czujesz przy tych drewnianych, czy ciężar karty, ta fizyczność drewna, zmienia coś przy siedzeniu z pustą kartą?


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do tego wątku z pazurami, bo mi to zostało z głowy. Celestyna pytała o różnicę między ptasim pazurem a pazurem ssaka. Mam swoją intuicję na ten temat, że ptak działa bardziej na poziomie wyższego umysłu, widzenia z perspektywy, podczas gdy ssak to coś bardziej ziemskiego, instynktownego. Ale chciałam zapytać Leopolda, czy to ma jakieś oparcie w tradycji, czy to tylko moje skojarzenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Martynka78 Twoje skojarzenia nie są przypadkowe. W tradycji szamańskiej ptak to najczęściej posłaniec między światami, stąd skrzydła, lot, perspektywa z góry. Ssak, szczególnie drapieżnik naziemny, to siła, terytorium, ochrona fizyczna. Pazur ptaka w praktykach wróżebnych pojawia się głównie przy pracy z przepowiednią i percepcją, pazur ssaka częściej przy ochronie i uziemieniu. Ale to nie jest reguła bez wyjątków, bo wrona to ptak, a jej symbolika jest zupełnie inna niż orła.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Leopold Wrona to świetny przykład, bo właśnie ją miałam na myśli. Wrona czy kruk to ptaki, ale symbolika mają bardzo ciemną, ziemską, wręcz chtoniczną. Więc to chyba nie tylko kwestia ptak kontra ssak, ale konkretnego gatunku. Jak to się ma do tych kart drewnianych, jeśli na jednej z nich jest właśnie motyw wrony albo innego czarnego ptaka? Czy energia drewna i motyw graficzny to dwa różne poziomy interpretacji, które trzeba osobno czytać?


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Celestyna_B To bardzo dobre pytanie i właściwie dotykasz czegoś, nad czym się głowię od początku tej rozmowy. Jeśli drewno ma swój charakter, motyw ma swój charakter, a fizyczny pazur jako dodatek ma trzeci, to czy to nie jest za dużo warstw naraz? Jak to utrzymać w jednym spójnym odczycie bez zagubienia się?


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Moze glupio zapytam ale: czy pazur wrony mozna w ogole zdobyc legalnie? Bo Leopold wczesniej mowil ze niektorych ptakow nie mozna, a wrona to taki pospolity ptak ze mozna pomyslec ze nie ma problemu. Ale nie wiem tego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Talizman Wrona siwa jest w Polsce gatunkiem łownym, ale gawron, kawka i inne są objęte ochroną. To się często myli, bo wyglądają podobnie. Sama śmierć naturalna ptaka i znalezisko nie jest automatycznie legalne do posiadania, bo prawo wymaga udokumentowania origin, czyli skąd pochodzi. W praktyce znalezisko po naturalnej śmierci jest w szarej strefie i większość ludzi o tym nie wie.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Leopold Szara strefa to brzmi poważnie. Czyli jeśli ktoś znajdzie na spacerze martwą wronę i weźmie pazur, to technicznie może mieć problem prawny? To jest w ogóle egzekwowane, czy to teoria?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Natka77 Egzekwowanie jest słabe w praktyce, ale ryzyko istnieje. Przy gatunkach chronionych nawet posiadanie jest wykroczeniem niezależnie od intencji. Przy gawronie, który wygląda jak wrona, już jest inaczej. Polecam zanim ktokolwiek sięga po jakikolwiek materiał odzwierzęcy, żeby sprawdził listę gatunków chronionych w Polsce. Zajmuje pięć minut i eliminuje niepotrzebne ryzyko.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, ale mam pytanie trochę z boku. Rozmawiamy o pazurach i szponach, a ja sobie myślę, czy do tych drewnianych kart w ogóle używa się takich dodatków? Czy to osobna praktyka? Bo trochę mi się to pomieszało i nie wiem czy to jest normalny element wróżb kartami czy coś wyjątkowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Mamuna Karty to jedno, a fizyczne przedmioty to drugie. Nie musisz łączyć jednego z drugim. Pazury, kości, kamienie mogą towarzyszyć odczytowi jako wzmocnienie intencji albo markery przy układach, ale to nie jest wymóg. Można pracować z drewnianymi kartami bez żadnych dodatków. To że tu o tym rozmawiamy wynika z tego, że ktoś połączył te tematy w jednym pytaniu. W praktyce to oddzielne decyzje.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta kwestia z pustą kartą jako komunikatem mnie zastanawia od dawna. Bo rozumiem to jako sygnał, ale jak odróżnić brak rezonansu od zwykłego zmęczenia albo rozproszenia w danym momencie? Sama prowadzę notatki z odczytów i widzę, że karty, przy których nic nie czuję rano, wieczorem nagle mówią coś konkretnego. To samo drewno, ten sam symbol.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Oksanka64 Właśnie o to chodzi, Oksanka. Zastanawiam się czy przy drewnianych kartach ta zmienność jest silniejsza niż przy klasycznym papierze. Drewno jest inne, bardziej żywe w dotyku, cieplejsze. Mam wrażenie, że te karty reagują na stan ciała bardziej bezpośrednio niż tarot. Ale to może być moja projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co byś powiedziała, że to nie projekcja? Co by się wtedy zmieniło w tym, jak z nimi pracujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Eliksira To dobre pytanie i szczerze nie wiem. Chyba podchodziłabym do odczytów inaczej, bardziej... uważnie? Teraz gdzieś z tyłu głowy mam myśl, że to może być tylko ja. Gdybym odpuściła tę wątpliwość, może by mi się lepiej pracowało. Ale to trudne.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Leonora Czytam to i mam poczucie, że praca z takimi przedmiotami wymaga znacznie więcej przygotowania niż myślałam. Leonora, jak ty to robiłaś z tymi kartami, zanim zaczęłaś odczyty? Robiłaś jakieś oczyszczanie albo po prostu zaczęłaś pracować?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do kwestii warstw, którą podnosiłem wcześniej, bo ta rozmowa o drewnie jako żywym materiale ją pogłębia. Jeśli drewno ma swoją pamięć, motyw na karcie ma swoją symbolikę, i do tego dochodzi intuicja wróżącego, to jak wy w ogóle wiecie, które z tych trzech źródeł mówi w danym momencie? Czy w ogóle da się to rozróżnić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Teodor53 Myślę, że to nie jest problem, który trzeba rozwiązać. Przy czakrach nikt nie pyta, czy to ciało wysyła sygnał czy umysł, bo to jedno i to samo w praktyce. Może przy kartach drewnianych jest podobnie i te warstwy nie działają osobno, tylko razem tworzą jeden komunikat.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Martynka78 Ale co jeśli te warstwy mówią coś sprzecznego? Na przykład gatunek drewna sugeruje spokój, symbol na karcie jest ostrzegawczy, a intuicja mówi coś zupełnie trzeciego. Jak ty byś to rozstrzygnęła?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Teodor53 Szczerze? Brałabym to, co jest najgłośniejsze w danej chwili. Ale rozumiem, że to nie jest satysfakcjonująca odpowiedź dla kogoś, kto szuka systemu. Może Eliksira ma coś bardziej konkretnego na ten temat.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sprzeczność między warstwami nie jest błędem systemu, tylko jego informacją. Jeśli drewno mówi spokój, a symbol ostrzega, to może właśnie o to chodzi, że sytuacja ma dwa poziomy. Zewnętrzny spokój i ukryte napięcie. Nie rozstrzygam, która warstwa ważniejsza. Patrzę na to, gdzie jest napięcie między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Eliksira mówi o napięciu między warstwami, to ciekawe, ale wracam do pytania, które tu gdzieś zaginęło. Czy pazur na karcie albo przy karcie zmienia tę dynamikę? Czy dodaje czwartą warstwę, czy raczej wzmacnia jedną z istniejących?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Celestyna_B Zależy od funkcji, jaką mu przypisujesz przed odczytem. Jeśli pazur jest kotwicą energii, to wzmacnia. Jeśli jest oddzielnym medium, to faktycznie dodaje warstwę. Ale tu jest pytanie poprzednie: czy w ogóle go konsekrujesz przed użyciem, czy pracujesz z nim na surowo?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Leopold Dotychczas na surowo, co chyba był błąd. Skąd w ogóle wiedzieć, czy przedmiot, który znajdziesz, nie niesie ze sobą czegoś, czego nie chcesz? Mam na myśli energię z poprzedniego miejsca albo z okoliczności śmierci zwierzęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 984
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale to co Celestyna mówi o energii z okoliczności śmierci, to mnie zastanowiło. Czy jeśli ptak zginął np. uderzając w szybę, to pazur może mieć inną energię niż ptak, który zdechł ze starości? To w ogóle ma znaczenie przy takich przedmiotach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Nibir W wielu tradycjach tak. Gwałtowna śmierć pozostawia inny ślad niż naturalna. Nie oznacza to że przedmiot jest bezużyteczny, ale wymaga innego podejścia przy oczyszczaniu. Dlatego właśnie znajomość historii przedmiotu, o ile to możliwe, jest ważna zanim się go włączy do praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak w ogóle oczyścić coś takiego? Bo przy kamieniach słyszałam o soli, wodzie, dymie. Ale pazur to jest materia organiczna, krucha. Czy te metody w ogóle działają bez zniszczenia przedmiotu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Natka77 Sól i woda odpada przy kości i rogu, bo niszczy. Zostaje dym, dźwięk, światło księżycowe albo intencja bez fizycznego nośnika. Dym jest najczęstszy przy materiałach organicznych, ale tu wracamy do pytania o dostępność konkretnych roślin i znowu o kwestie bezpieczeństwa, które już były w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 2205
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Potrzymałam je przez chwilę, pogładziłam każdą kartę i tyle. Nie robiłam żadnego rytuału. Teraz jak czytam tę rozmowę, zaczynam się zastanawiać czy to wystarczy przy drewnie, które mogło przejść przez wiele rąk przed moimi. Karty kupowałam od osoby prywatnej, nie ze sklepu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Leonora To akurat ważna informacja. Przy używanych kartach, nawet papierowych tarotowych, wiele osób robi pełne oczyszczenie zanim zacznie pracę. Przy drewnianych od nieznanej osoby ja bym to potraktowała poważniej. Nie dlatego, że coś złego, ale żeby to było czyste, twoje. Czy masz jakiś sposób na oczyszczanie, który już stosowałaś przy innych przedmiotach?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Oksanka64 Przy kamieniach używam dymu i zostawiam na parapecie w świetle księżyca. Ale nigdy nie robiłam tego z kartami, bo wszystkie poprzednie kupowałam nowe. Ta myśl mi nie przyszła do głowy przy drewnianych. To ciekawe, że forma zmieniła moje nawyki i nawet tego nie zauważyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 2205
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie uderzyło, że przy papierowych kartach mam wyrobione nawyki, a przy drewnianych zachowałam się jak przy zwykłym przedmiocie. Jakby forma materialna wyłączyła mi pewien automatyzm. Ciekawe czy to tylko u mnie, czy ktoś inny miał podobnie przy przejściu z jednego medium na drugie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Leonora Mnie się to samo zdarzyło przy przejściu z tarotu na runy. Wiedziałam jak czyścić karty, ale przy kamieniu runowym stałam z nim w ręku i kompletnie nie wiedziałam od czego zacząć. Jakby wiedza nie transferowała się automatycznie między materiałami.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Oksanka64 I co w końcu zrobiłaś z tym kamieniem? Bo to praktyczne pytanie, które tu się kręci od jakiegoś czasu: co robisz, kiedy masz nowy materiał organiczny i nie jesteś pewna metody?


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Teodor53 Zapytałam kogoś starszego doświadczeniem. Ale nie każdy ma taką osobę pod ręką, stąd pewnie te pytania tutaj. Wróćmy do pazurów, bo to był właśnie ten wątek. Celestyna pytała czy pazur ptasi działa inaczej niż szpon ssaka. Leopold zaczął odpowiadać o konsekracji, ale to pytanie chyba zostało bez pełnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Różnica między ptasim pazurem a szponem ssaka nie jest tylko symboliczna. Ptak należy do żywiołu powietrza w większości systemów, ssak do ziemi. To zmienia kierunek energii, którą taki przedmiot ma prowadzić. Pazur ptasi będzie działał lepiej przy odczytach dotyczących spraw szybkich, zmiennych, komunikacji. Szpon ssaka, na przykład niedźwiedzia czy wilka, to energia ochrony, zakorzenienia, sił instynktownych. Pytanie jest raczej, do czego chcesz go użyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Leopold A co z ptakami, które są bardzo silnie związane z ziemią, jak kura albo kaczka? Bo kruk to jedno, ale nie każdy ptak unosi się wysoko.


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Celestyna_B Dobre pytanie. Tradycyjnie przypisanie do żywiołu wynika z dominującego sposobu życia i symboliki kulturowej, a nie tylko z fizycznych właściwości. Kruk, sowa, orzeł to klasyczne ptaki powietrza i przejścia. Ale kura to rzeczywiście wyjątek, bo w wielu tradycjach słowiańskich jest związana z ziemią i płodnością, nie z przestrzenią. Więc tak, nie jest to automatyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 984
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, ale to mnie bardzo ciekawi. Skąd w ogóle wiadomo, do którego żywiołu coś należy? Czy to jest gdzieś zapisane w jakiejś księdze, czy to jest bardziej tradycja przekazywana ustnie? Bo słyszę różne wersje od różnych osób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Nibir Obie wersje są prawdziwe i obie są niekompletne. W różnych tradycjach te przypisania się różnią. W hermetycznej sowa to powietrze, w słowiańskiej to granica między światami, co już nie jest żadnym żywiołem wprost. Nie ma jednej księgi, która by to rozstrzygnęła. Dlatego zanim zaczniesz pracować z takim przedmiotem, ważniejsze jest żebyś wiedział, w jakim systemie pracujesz, niż żebyś szukał jednej universalnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

A co jeśli ktoś nie pracuje w żadnym konkretnym systemie i trochę tu, trochę tam? Bo wydaje mi się, że wiele osób tak robi. Czy wtedy te przypisania żywiołów w ogóle działają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Natka77 Szczerze, myślę że działają o tyle, o ile ty im na to pozwalasz. Jeśli wierzysz w przypisanie i z nim pracujesz, to ma moc. Jeśli losujesz elementy z różnych systemów bez zrozumienia, to ryzykujesz sprzeczności, które będą ci utrudniać interpretację, a nie pomagać.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 1 tydzień temu

Ale czy to nie jest trochę kołowe? Że coś działa, bo wierzysz, że działa? To by znaczyło, że nic z tych przedmiotów nie ma żadnej własnej energii, tylko tę, którą im przypisujemy. Nie zarzucam, naprawdę pytam, bo sama z tym się mierzę przy czakrach.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Tosia93 To jest jedno z tych pytań, na które każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Ale powiem tyle: doświadczenie wielu osób pracujących z materiałami organicznymi pokazuje, że pewne rzeczy powtarzają się niezależnie od wiedzy wstępnej osoby. Że np. ktoś pierwszy raz weźmie pazur i poczuje coś konkretnego, zanim jeszcze przeczyta cokolwiek o symbolice. To nie rozstrzyga pytania, ale jest obserwacją wartą uwagi.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Eliksira Właśnie, bo ja kiedy pierwszy raz wzięłam karty tarota, które dostałam, poczułam coś dziwnego przy jednej z nich, zanim w ogóle wiedziałam co oznacza. Potem okazało się, że to była karta, której bardzo się bałam. Czy to może być coś podobnego do tego, o czym mówi Eliksira?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Pelagiusza97 U mnie było tak samo z jedną z drewnianych kart. Jedna z nich miała inną fakturę, chropowatą w miejscu, gdzie inne były gładkie. I z jakiegoś powodu odkładałam ją na koniec za każdym razem. Nie wiem dlaczego. Dopiero po kilku odczytach zobaczyłam, że ta karta wychodzi najczęściej przy pytaniach, które mnie najbardziej niepokoją.


Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 176

@Leonora to brzmi jak coś, co opisują ludzie pracujący z tarotem od lat. Że jest jedna karta, z którą masz trudną relację. Tylko zastanawiam się czy przy drewnianych kartach to jest kwestia fizyczna, ta faktura, czy jednak coś więcej.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Hania64 Właśnie to jest to, czego nie wiem. Może po prostu zawsze ją wyczuwam dotykiem, więc podświadomie ją omijam. Ale dlaczego akurat przy tych konkretnych pytaniach wychodzi? Tego już fakturą nie wytłumaczę.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy jeszcze do bezpieczeństwa przy materiałach organicznych, bo Celestyna wspominała o energii z okoliczności śmierci, a ja zastanawiam się czy jest jakaś różnica w zasadach bezpieczeństwa między znalezionym pazurem a takim, który ktoś sprzedaje jako gotowy element magiczny. Czy intencja sprzedającego coś zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Teodor53 Myślę że tak, i tu nie chodzi tylko o energię. Jeśli ktoś sprzedaje coś jako przedmiot do pracy duchowej, to wkłada w to swoją intencję, swoje pojmowanie tego co ten przedmiot ma robić. Jeśli znajdziesz pazur na leśnej ścieżce, to jest nieokreślony. Który przypadek jest lepszy, to zależy od tego, jak bardzo ufasz sobie versus jak bardzo ufasz sprzedającemu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: