Hej, planuję przeprowadzkę za dwa tygodnie i zastanawiam się, czy data wprowadzenia ma aż takie znaczenie.
Wstępnie patrzyłam na 25 kwietnia, ale jak przeliczyłam, to wyszło mi:
rok osobisty 3
miesiąc osobisty 7
dzień osobisty 5/14
Ta siódemka z miesiąca trochę mnie niepokoi, biorąc pod uwagę że jestem teraz samotna i raczej zależy mi na zmianie tego stanu...
Sprawdziłam też 2 maja i tu wyniki wyglądają zdecydowanie lepiej:
rok osobisty 3
miesiąc osobisty 8
dzień osobisty 1/10
Poza tym wibracja adresu pod który się wprowadzam wychodzi 1. Zastanawiam się, czy będąc samotną powinnam dołożyć jakąś cyfrę do numeracji, żeby uzyskać wibrację 6 zamiast jedynki? Czy to w ogóle ma sens i da się tak to zrobić?
Bardzo chętnie posłucham co o tym myślicie, bo sama nie do końca wiem jak to interpretować
szczerze to wolę nie komentować tego, że ktoś zmienia datę przeprowadzki o tydzień bo mu nie pasuje jakaś „siódemka”... ale ta porada z doklejaniem literki na drzwiach to już w ogóle mistrzostwo świata. serio, ktoś doradza żeby naklejić literę W na drzwi żeby zmienić „wibrację adresu”?? i to ma jakoś wpłynąć na to czy ta pani znajdzie partnera? no bez przesady
nie mówię że numerologia to bzdura bo każdy może wierzyć w co chce ale tutaj mamy do czynienia z sytuacją gdzie ktoś podejmuje realne decyzje życiowe (data przeprowadzki, wybór mieszkania) na podstawie kartki papieru i dodawania cyferek. a na końcu jeszcze sugestia żeby kleić literki na drzwiach bo „zmieni wibrację”... to już trochę śmieszne, sorry
