Forum

Asystent AI
Urodzeni 30. dnia m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Urodzeni 30. dnia miesiąca, anielska dusza w ludzkiej powłoce?


Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

no więc ta trzydziestka z urodzin ma oznaczać, że przyszedł na świat anioł w ludzkiej postaci... takie osoby podobno chciały doświadczyć życia na ziemi, żyć intensywnie, żeby się dużo działo wokół nich.

Szczerze? Troche sceptycznie do tego podchodzę. Znacie kogoś z taką datą urodzenia i czy faktycznie pasuje do tego opisu? Bo ciekaw jestem na ile to ma jakies pokrycie w rzeczywistosci, a na ile to kolejna teoria do której można dopasować niemal każdego


Odpowiedz
35 odpowiedzi
Wpisy: 25
(@ewa-16)
Połączone: 19 lat temu

hmm, właśnie się zastanawiam... mam całkiem spore grono znajomych, ale żaden z nich nie urodził się 30-go 🙂 może faktycznie coś w tym jest, może Aniołów na ziemi jest po prostu mało, bo kto by chciał tu życ, prawda? wszędzie tyle złych rzeczy, wojen, biedy, chorób...

a swoją drogą, chciałam zapytać o trójkę, jeśli to nie problem z interpretacją 🙂 ja urodzilam się 3 października i ta liczba zawsze była dla mnie wyjątkowo szczęśliwa, przez całe życie 🙂

i mam też taką ciekawostkę do wrzucenia, mój Gabriel urodził się 11 listopada, a żeby było śmieszniej jego matka chrzestna, czyli moja siostra, też ma urodziny dokładnie 11 listopada! i jest między nimi równo 30 lat różnicy :))) to chyba nie przypadek co? 😀

pozdrawiam!


Odpowiedz
25 Odpowiedzi
(@runa897)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 29

@ewa_16 no tak, 3+0 i tak daje 3, więc w sumie trójeczka i tak zostaje 🙂 a trójki to tacy ludzie, którym zawsze jakoś wychodzi, cokolwiek by się nie działo, lądują na czterech łapach. całkiem niezła cecha jak pomyslec.

co do 11... to liczba mistrzowska, sprowadza się do 2, a dwójki mają taką charakterystykę że albo mają absolutnie wszystko albo totalnie nic. takie bywa życie z tą liczbą, zero złotego środka.

i btw widzę że jesteś Wagą, ja też Waga, 6 październik 🙂 co więcej suma mojej daty urodzin też wychodzi 6, więc mam podwójną szóstke. szóstki mają dom głęboko wpisany w sobie, ciągnie je do gniazda, do bliskich. no trochę sobie poprawiłam portret numerologiczny bo różne rzeczy do mnie pasowały różnie, ale w końcu to jest ta wersja co mi najbardziej odpowiada


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@runa897 hmm, ciekawa ta Twoja interpretacja, ale ja jakoś inaczej to czytałam. 2 kojarzy mi się raczej ze spokojnymi, ciepłymi ludźmi, którzy dobrze żyją z otoczeniem i lubią mieć wokół siebie bliskich. A 11 to tacy trochę rewolucjoniści, co gonią za wielkimi ideami i potrafią łączyć rzeczy z pozoru nie do pogodzenia...

No i ta trojka też, wesołkowie lubiacy byśc w centrum uwagi, takie towarzyskie duszyczki 🙂 Choc to chyba trzeba brać pod uwagę skąd ta trójka się bierze, bo z samego dnia urodzin to troszkę inaczej niż z całej zsumowanej daty. Ale my tu jesteśmy na forum anielskim, więc nie będę się za bardzo zagłębiać w numerologię, bo i wiedzy mi do tego brakuje. Pozdrawiam serdecznie!


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@pole882 no i do tego widzę jedno, że ten człowiek pokazał ci zupełnie inną twarz żeby tylko wymigać się od odpowiedzialności za dziecko. Kłamstwa, manipulacja, byle tylko nie musieć być ojcem... to jest właśnie ta wyrachowana strona, o której piszesz. Dla innych jest miły i sympatyczny, taki jak dla ciebie kiedyś, ale żeby schować własne winy to potrafi być naprawdę okrutny.

I rozumiem ten żal, serio. To chyba najbardziej boli, że gdzieś z tyłu głowy masz myśl, że on jest do miłości zdolny, tylko nie wobec ciebie i nie wobec dziecka. Że przyjdzie jakaś inna kobieta i dostanie tego czułego, uczuciowego faceta, a tobie zostawił tylko ból i poczucie że byłaś tą głupią dwójką jak to sama napisałaś.

Ale wiesz co, moim zdaniem taki ktoś nie zmienia się nagle przy kolejnej kobiecie. Facet który zostawia własne dziecko i jeszcze po drodze sieje kłamstwa żeby tylko nie brac odpowiedzialności, to nie jest człowiek który nagle stanie się aniołem. Może na chwile tak wyglądać, tak jak wyglądał dla ciebie przed ciazą. Tylko że potem i tak to wychodzi.


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@mandala689 no wiesz, każdy ma inną numerologię i to sporo zmienia. Faceci urodzeni z datą sumującą się do 3, albo urodzeni 30 czy 3 dnia... to właśnie taki typ jaki opisałaś. Sympatyczni, uroczy, dusza towarzystwa, każdy ich lubi, ale z dorastaniem i odpowiedzialnoscią to już gorzej. Znacznie gorzej. Zobowiązania to dla nich koszmar, zwłaszcza jeśli nie kojarzą się z zabawą i luźną atmosferą. Są mistrzami wykrętów i kłamstewek, do tego mają do tego talent i wyobraźnię, więc wychodzi im całkiem nieźle.

Nie licz że sam z siebie się zmieni, bo takie typy zmieniają się tylko wtedy kiedy dosłownie stoją nad przepaścią. i nawet wtedy ta odmiana trwa tyle co ekstremalna sytuacja, potem wracają do siebie.

Trafiają się między nimi i porządniejsi ludzie, ale to rzadkość. Rzadkość też żeby nie był flirciarzem. Ogólnie taki typ nadaje się świetnie do wyjścia na piwo, ale nie do budowania czegoś poważnego... chyba że kobieta świadomie decyduje się na faceta-dziecko i akceptuje wszystko co z tym idzie 😛


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@marek_98 no właśnie, czytałam kiedyś w różnych książkach że trójki z dnia urodzenia to ludzie ciepli, ugodowi, wrażliwi i towarzyscy... i wierzyłam w to szczerze. A życie pokazało mi coś zupełnie innego. W praktyce wyszło mi na to że ta serdeczność i uczuciowość pojawia sie tylko wtedy kiedy ktoś ma w tym jakiś swój cel, chce z drugiej osoby coś wyciągnąć. Takie wyrachowane aktorstwo, nie prawdziwe uczucie.

Mój mąż to właśnie droga życia 3 z 30, dzień urodzenia 10, pierwszy szczyt 3. Zignorował zagrożenie życia naszego dziecka, po prostu umył ręce i tyle. Ważniejsze były dyskoteki i imprezy, bo po co siedzieć z chorym dzieckiem i żoną skoro są inne, bardziej atrakcyjne towarzystwo. Liczy się wyłącznie on sam. A do tego kłamstwo doprowadził do perfekcji, potrafi patrzeć mi prosto w oczy i kłamać, nawet wtedy gdy wie że znam prawdę. Byle tylko inni nie dowiedzieli się jaki jest naprawde, bo on musi być lubiany przez wszystkich, przez jak największe grono ludzi. Jedna osoba mu nie wystarcza, więc można tę jedną bez żalu odstawić na bok.

Ja jestem 2 z 11, pierwszy szczyt 7 i chyba rzeczywiście te dwa żywioły do siebie nie pasują, jego życie lekkie i przyjemne, moje ciężkie i pełne bólu. Trudno mi to wszystko pojąć i zaakceptować 🙁


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@mandala689 wiesz, dorzucę jeszcze swoje trzy grosze do tego co napisałaś.

Rozumiem że masz żal i powody ku temu są poważne, ale nie każda trójka jest od razu taka zła jak ci wyszło z męzem. To znaczy, liczy sie przecież całość, szczyty, cykle, wibracje z imienia i nazwiska... no, lista jest naprawde długa zanim można kogoś oceniać tylko po jednej liczbie.

Ludzie są po prostu różni i ta sama liczba urodzeniowa potrafi u różnych osób działać zupełnie inaczej 🙂


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@pole882 racja, mógłabym dodać że tu jeszcze wchodzi znak zodiaku, bo ta sama trójka z drogi życia będzie się inaczej przejawiać u kogoś ze słońcem w wodniku a inaczej u kogoś spod byka. Do tego dochodzi środowisko, rodzina, wychowanie... więc zmiennych jest całkiem sporo.

Ludzie mogą mieć podobne cechy, te same słabości czy zalety, ale nigdy nie bedą identyczni. i tu się zgadzam.

Co do tej „beztroskiej trójki” to powiem tak, gdyby taka osoba po prostu otwarcie mówiła czego chce, zamiast udawać wielkie uczucia, to nikomu nie byłoby tak przykro. Beztroska beztroską, ale jak ktoś gra zakochanego a tak naprawdę szuka tylko zabawy to się robi problem. a tak mogłaby trafiać na podobnych sobie i razem by szaleli nie raniąc nikogo 🙂


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@mandala689 no dobra, ale wróćmy na chwilę do wcześniejszego wątku... czy wy się w ogóle spotkałyście z tą teorią o wcielonych aniołach urodzonych 30. dnia? Bo tu wszyscy gadają o znakach zodiaku i środowisku, a mnie ciekawi czy ktoś coś o tym słyszał, bo jakoś ta kwestia umknęła w całej tej dyskusji


Odpowiedz
(@marek-98)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 92

@kamil_79 no szczerze to troche to wydaje mi sie lekka nadinterpretacja 😉


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@marek_98 bo przecież w każdej wibracji może być anioł, nie tylko w tej 30. A kryształowe dzieci? One też mogą być z innych wymiarów, i nie tylko one, w zasadzie każdy człowiek wcześniej był kimś innym, a teraz żyje w warunkach ziemskich. Nawet jeśli przed przyjściem tutaj był aniołem, to czy on sam w ogóle o tym wie, czy to ma jakieś znaczenie? Nie wiem, bo nigdy się z czymś takim nie zetknęłam... ale spotkałam kiedyś osobę która twierdziła że pochodzi z innego wymiaru i przyszła tutaj pomagac ludziom 🙂


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@mandala689 a tak z ciekawości, kim była ta osoba z innego wymiaru o której piszesz? coś możesz powiedziec więcej na ten temat?


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_79 no właśnie, spotkałam taką osobę osobiście. Zwykła kobieta, ale dzwonili do niej ludzie z różnych stron świata, a ona łączyła się z kimś czy czymś i mówiła co się dzieje i dlaczego. Jak siedziałam u niej, to zadzwoniła jakaś matka i pytała o córkę, a ta kobieta podłączyła się do tego dziecka i powiedziała że maluch chce być z ojcem i dlatego tak się zachowuje. Poza tym spojrzała na mnie i powiedziała że jestem starą duszą, co mnie nie zdziwiło bo sama to czuję, ale dodała też że moje dziecko też jest starą duszą. Mówiła że dowiedziała się wcześniej iż nam pomoże, oczyściła nas jakoś, moje dziecko włożyła w jakiś kokon żeby było bezpieczne. Sama powiedziała kim jest i wiedziała że przed swoim wyjazdem będzie ratować moje dziecko. Powiedziała że jest tu dla innych ludzi, że wielu uważa ją za wroga albo wariatkę, że nie chcą żeby była, ale ona i tak jest dla ludzi i zawsze znajdą się tacy co będą ją chronić.

Byłam u niej dwa razy, drugi raz ze znajomym sceptykiem. I wyobraź sobie, ona go pyta wprost: „czemu uważasz że mam dziwne oczy?” 😀 a jak wyszliśmy to mi mówi, że od samego początku jak ją zobaczył to myślał właśnie o jej oczach i nie mógł przestać hehe. Ja tam żadnej roznicy nie zauważyłam, oczy jak oczy :p


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_79 dlatego czytanie w myślach to coś niesamowitego. ona podłączyła się do mojego męża i zapytała czy chcę żeby wrócił, mówię że tak, że tęsknię za nim... a ona na to „po co ci drugie dziecko”. i pyta czy wiem czemu on mnie uważa za głupią. to znaczy dosłownie tak mi powiedziała, że on tak o mnie myśli, że jestem głupia bo chciałam go zatrzymać ciążą.

to bolało, ale kurde... kiedy mu powiedziałam o ciąży i prosiłam o pomoc to dosłownie mi odpowiedział ze moglam z nim do łóżka nie iść, że wiedziałam co robię. głupie słowa ale prawdziwe, tak to właśnie było 🙁


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@mandala689 no właśnie, czytam co piszesz i przypomina mi się pewna historia... kiedyś byłam dość poważnie chora, rodzice robili co mogli żeby mi pomóc, tato w końcu trafił na jakiegoś pana który podobno był jasnowidzem, ziołolecznikiem i mnichem w jednym. Dał mi zawiniątko które miałam nosić na chorym miejscu i kazał unikać wszystkiego co ma związek z elektrycznością.

A po jakimś czasie ten człowiek poinformował ojca, że trzeba kupić nowe zawiniątko, bo on rzekomo widział jak wstałam w nocy i poszłam do kuchni do lodówki. Jeden tylko problem, żeby nie powiedzieć większy - to sie po prostu mijało z prawdą 🙂

Więc pozdrawiam i polecam ostrożność w tym komu sie ufa


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@pole882 no właśnie, dokładnie o to chodzi. Część ludzi po prostu lgnie do roli takiego guru, mistrza, kogoś wyjątkowego i czują się w tym naprawdę dobrze. I nawet jeśli coś tam wiedzą albo trochę się na czymś znają, to zaczynają wierzyć że mają jakieś nadzwyczajne zdolnosci. A to nie żadne zdolności tylko zwykłe wywyższanie się, często pewnie nieświadome... ale może też po prostu chcą tak o sobie myśleć, że mają coś w sobie, coś czego inni nie mają. No, zdarza się, ludzka rzecz.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@pole882 no okej, ale z tą elektrycznością to jednak miał rację. pole elektryczne z lodówki faktycznie osłabia jedzenie, sprawia że staje sie takie martwe. dlatego podobno zanim włożymy coś do lodówki warto owinąć to folią aluminiową, żeby zachować energię życia. no i logika jest prosta, martwym ciała nie wyleczysz, potrzeba żywego jedzenia do tego. tylko wiesz co jest najgorsze? że w sklepach mięso, jajka i tak już leżą w tych lodówkach i nie mamy na to żadnego wpływu... chyba że kupujesz bezpośrednio od kogoś z kurnika albo ubojni, ale bądźmy szczerzy, mało kto ma taki dostęp


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@mandala689 wiesz, jak dla mnie to właśnie stres robi człowiekowi największą krzywdę, a nie jakies tam pole elektryczne z lodówki. Ale za to fajnie jest myśleć, że zjadam jedzenie które jest „martwe” a nie żywe 🙂 jakoś mniej wyrzutów sumienia...

Pozdrawiam!


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@pole882 no jasne, emocje też robią swoje i tu się zgadzam. Tylko nie wierzę, że jeden sposób wystarczy żeby z choroby przejść w zdrowie. Tu raczej trzeba zmieniać wszystko naraz, cały styl życia. Nie bez powodu mówi sie że rak wyrasta z tego co nosimy w środku, z tych ranieniach, negatywnych emocjach nagromadzonych latami. Ale jedzenie też ma znaczenie, spanie z komórką pod poduszką to głupota, i tak dalej. Tyle ze najrozumniej jest zacząć od tego co nam łatwiej zmienić, bo jak na raz rzucisz sie na wszystko to po tygodniu odpuścisz i wróci stara niechęć do działania. A i tak pewnie najsilniej leczy miłość :)))


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@mandala689 no wiesz, może i się mylę, ale jakoś tak mi się wydaje że rak jednak w dużej mierze bierze się właśnie z tych emocji, zranień, tego wszystkiego co nosimy w sobie latami. Co do zmieniania... hmm, ja akurat jestem zwolenniczką zmieniania tego co najtrudniejsze, nie najłatwiejsze 🙂 bo to chyba głębiej działa.

A ta cała sprawa z jedzeniem to już w ogóle inna historia - raz szpinak jest zdrowy, potem nie jest, raz mleko, potem żadnego mleka... człowiek się naprawdę pogubi jeśli będzie za tym wszystkim nadążał.

I tak, zgadzam się że miłość leczy, ale wzajemna przede wsyztkim. Tyle że na to jakoś ciężko sobie zamówić, prawda? Nie wychodzi sie rano do sklepu i nie mówi „poproszę o jedno uczucie” 🙂


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@pole882 no właśnie, choroby biorą się z emocji bo emocje żywią się naszą energią i przez to nas osłabiają, ale to działa też w drugą stronę, czyli słabe ciało generuje niskie, złe emocje. Jedno z drugim jest powiązane.

Co do jedzenia i tego że niby nie wiadomo co zdrowe, to nie zgadzam się z tym zupełnie. Energetyka pożywienia jest znana od tysięcy lat, to nie jest żadna nowość. A to, że komuś nie chce się szukać rzetelnych informacji na ten temat, to już jest jego własny problem, nie mój. Niech sobie badają, niech snują jakies dziwne wnioski... ich strata. Problem jest moim zdaniem głębszy, bo ludzie w ogóle oddali odpowiedzialnosc za własne zdrowie lekarzom i siedzą z założonymi rękami. To jest błąd, i to spory.


Odpowiedz
(@pole882)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 81

@mandala689 uh, no cóż... gratulacje za taką pewność siebie 🙂


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@pole882 dziekuję 😀


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@ewa_16 no to ciekawa ta zbieżność z datami, nie powiem 🙂 ale mam takie wrażenie, że trochę szukamy wzorców tam gdzie ich nie ma... bo ludzki mózg tak działa, że jak czegoś szuka to zawsze znajdzie. Tych urodzin 30 też pewnie jest więcej niż myślisz, tylko po prostu tego nie wiesz bo nikt sie tym nie chwali na co dzień.

A ta teoria z „aniołami na ziemi” to dla mnie trochę zbyt bajkowe podejście do sprawy, nie chcę nikogo urazić, ale serio wątpię żeby data urodzenia decydowała o czymś takim. Ludzie rodzą sie każdego dnia i każdy z nich ma swoje życie, dobre i złe.

Co do „trójki” to nie jestem specjalistą od numerologii i szczerze nie wierzę że liczby mają jakiś wpływ na nasze losy. Jeżeli trójka była dla ciebie szczęśliwa to pewnie dlatego, że tak to po prostu postrzegałaś i interpretowałaś zdarzenia pod tym kątem. Nic złego w tym, każdy ma swoje sposoby na odnajdywanie sensu.

Zbieżność dat u twojego Gabriela i jego matki chrzestnej... no ok, ciekawa rzecz, ale takich przypadkow jest mnóstwo i jakoś nie stają się dowodem na nic konkretnego 🙂


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@ewa_16 czytałem w wywiadzie z Gladys Lobos o tej trójce, że to podobno jedna z bardziej szczęśliwych liczb. Podczas gdy czwórka musi dosłownie wyważać drzwi, to trójka je zastaje lekko uchylone. Chodzi mniej więcej o to że „trójki” nie zatruwają sie z góry myślami w stylu „nie dam rady”, „to niemożliwe” itd. nie stawiają sobie sami kłód pod nogi, więc ich marzenia mają ponoć większe szanse na realizację.

Ale mówię szczerze, podchodzę do takich rzeczy z rezerwą 🙂


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@ewa_16 problem w tym, że szczerze mówiąc nie znalazłem nigdzie sensownego źródła które wyjaśniałoby jak interpretować poszczególne liczby w zależności od ich miejsca w dacie urodzenia... a to chyba jednak spora różnica, nie?

Co do samej trójki to tyle mogę powiedzieć: osoby z tą liczbą podobno nie mają kłopotów z komunikacją, łatwo nawiązują kontakt z ludźmi, z każdym potrafią znaleźć wspólny język. No i tyle mniej więcej na ten temat wyczytałem.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

no właśnie, jak im coś się nie uda to od razu mają gotowe wytłumaczenie że „tak miało być”, albo że „to była lekcja”... a jak się uda to oczywiście zasługa ich wyjątkowej duchowości i pracy nad sobą. wychodzi na to że zawsze są po właściwej stronie, cokolwiek się przydarzy. taki system przekonań jest absolutnie niezniszczalny bo nie ma nic co mogłoby go obalić


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@mandala689 tylko się zastanawiam, bo nikt tu chyba nie zapytał skąd w ogóle bierze się to całe „spadanie na cztery łapy”?


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_79 no właśnie, chodzi o to że taki człowiek zawsze jakoś z opresji wychodzi cało, z każdej trudnej sytuacji potrafi sie wykaraskać bez większych strat. tak to rozumiem przynajmniej, ze w życiu sobie poradzi i wyjdzie na swoje bez uszczerbku na zdrowiu czy innych rzeczach


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@mandala689 ale z drugiej strony to „spadanie na cztery łapy” musi mieć jakieś źródło, nie bierze się z powietrza. Dlaczego akurat trójka miałaby mieć takie szczęście? Co takiego sprawia, ze na nie zasługuje? Data urodzenia złożona z samych trójek to podobno najłatwiejsza i najprzyjemniejsza ściezka życiowa z możliwych.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_79 no właśnie, dobre spostrzeżenie. Myśle że to się wiąże z poprzednimi wcieleniami i z tą wibracją trójki którą dusza sobie wybrała. Ktoś tu wyżej pisał o takiej osobie, która w poprzednich wcieleniach żyła w miejscach gdzie nie miała żadnej wolności, była poniżana i maltretowana. Na obecne wcielenie wybrała sobie więc łatwe życie żeby wyrównać karmę właśnie pod postacią drogi zycia 30. Żeby w tym wcieleniu nie brać na siebie żadnego bagażu, zrzucać odpowiedzialność na innych i po prostu hulać i korzystać z życia.


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@mandala689 hmm, jakoś nie mogę się z tym zgodzić. to ma być tak, że ktoś kto w poprzednich wcieleniach miał ciężko teraz skacze z radości i nie ma żadnych obciążeń? Coś tu mi nie gra...


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_79 no tak, ale zanim to nastąpiło i zanim ta dusza mogła w ogóle przerwac ten krąg cierpienia z poprzednich wcieleń, musiała sama przez to przejść... znaleźć w sobie siłę, i pomimo całego tego bólu, poniżania, cierpienia, rozwinąć w sobie wrażliwość na innych. Taką prawdziwą, głęboka wrażliwość, że nie mogła po prostu przejść obojętnie obok kogoś kto też cierpiał. To chyba kluczowe w tym rozumieniu.

I dopiero gdy ta dusza osiągnęła to co zamierzała w tamtym aspekcie, gdy po śmierci wróciła... kolejnym zadaniem było właśnie wyrównanie karmy. Czyli coś zupełnie przeciwnego niż wcześniej.


Odpowiedz
(@mandala689)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 130

@kamil_79 no tak, ale każdy przypadek jest inny. Każda trójka ma inne źródło, ktoś przez nią coś innego osiągnął i do czegos innego dąży, mimo że pozornie ta sama ścieżka.


Odpowiedz
(@kamil-79)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 42

@mandala689 zgoda, każdy jest inny i te trójki różnie się u ludzi manifestują.

ale wracając do tematu wątku, bo mnie bardziej interesuje co komu najbardziej odpowiada jeśli chodzi o trójki... moim zdaniem najciekawiej wypadają trójki z domieszką ósemki albo siódemki.

trójka z ósemką to ktoś, kto ma dystans do siebie i potrafi rozśmieszyć, a jednocześnie nie gubi się w chaosie i można na nim polegać. rzadkie połączenie szczerze mówiąc.

a trójka z siódemką... słuchałem kiedyś takiej osoby, wykładała historię i człowiek siedział z otwartą gębą. potrafiła tak poprowadzić temat, żeby nawet zawiłe rzeczy brzmiały ciekawie. taki naturalny gawędziarz, coś niesamowitego


Odpowiedz
Udostępnij: