Forum

Asystent AI
Tria mera, mit czy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tria mera, mit czy prawda?


Wpisy: 13
Rozpoczynający temat
(@maciek-78)
Połączone: 18 lat temu

Może ktoś mi wyjaśnić czym właściwie jest to „tria mera”? Interesuje mnie też kwestia przeliczania greckich nazw na wartości liczbowe... bo o ile dobrze liczyłem, τρια μερα daje nam: 300+100+10+1 + 40+5+100+1 = 557. Czy ktoś się tym zajmuje badziej szczegółowo?

Przyznam szczerze, że zainteresowałem sie tym tematem po obejrzeniu filmu Głosy 2 i chciałbym zrozumieć jak to odnieść do rzeczywistości, czy to tylko zabawa symbolami, czy za tym stoi coś głębszego.


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 27
(@zrodlo660)
Połączone: 18 lat temu

no właśnie, to co jest w „Głosy 2” mnie uderzyło mocno... jeśli ktoś uratujesz (czyli de facto pomagasz), to musisz zabić albo przynajmniej próbować. pomyślcie o tej idei: jeśli ktoś planuje zbrodnię, to lepiej nie wtrącaj się, bo sama staniesz się ściganą 🙁 to jest dosłownie marzenie każdego przestepcy, system w którym zbrodnia pozostaje bezkarna, jakiś ideał ciemnej strony


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@maciek-78)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 13

@zrodlo660 Hm, można to też odczytać zupełnie inaczej. Że przeznaczenia się po prostu nie przechytrzy.

Ktoś ma odejść w określonym momencie i koniec, nie ma tu żadnej filozofii. Ma odejść z konkretnego powodu, bo na przykład gdyby żył, stałby się sprawcą zła albo i tak skończyłby jako zbrodnarz. Ratując go wbrew temu porządkowi zakłócamy coś, co było zaplanowane na wyższym poziomie... i wtedy dostajemy po głowie.


Odpowiedz
(@zrodlo660)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 27

@maciek_78 no właśnie nie zgadzam się z tym przeznaczeniem 🙂 bo dla mnie to troche za wygodna wymówka... jakby powiedziec, ze morderca morduje bo „tak miało byc” i że ofiara sama jest sobie winna że żyła? to brzmi absurdalnie. Nie ma żadnego boskiego porządku który wymaga czyjejś śmierci imo. Są po prostu źli ludzie i są ich ofiary, które im po prostu stały na drodze. Tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@zrodlo660)
Połączone: 18 lat temu

szczerze to nie wiem, może jestem już trochę zakręcona tym wszystkim ale coraz częsciej myślę, że ci Strażnicy Syjonu jednak mają rację 😀 tzn. chodzi mi o to że sama skłaniam sie bardziej ku deizmowi, a cała reszta to po prostu system 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 151

@zrodlo660 nie do końca zgadzam się z tym ujęciem przeznaczenia. Gdyby wszystko było z góry ustalone, to praca nad sobą, nad własnym rozwojem duchowym nie miałaby żadnego sensu. A ma, i to niemały.

Tak, karma istnieje, ale świadome życie daje ci realny wpływ na to, jak się ona przejawia. Weźmy prosty przykład: człowiek genetycznie predysponowany do nowotworu. Jeśli o tym nie wie, żyje niedbale, nie robi badań to choruje i umiera. Ale jeśli ma tę wiedzę, może zmienić dietę, tryb życia, wcześnie podjąć leczenie i albo w ogóle nie zachorować, albo chorobę pokonać. Może też wiedzieć i świadomie wybrać, żeby nie „walczyć z przeznaczeniem” i wtedy spotka go to samo co w pierwszym przypadku. Za każdym razem kluczem jest ŚWIADOMOŚĆ. to ona decyduje o tym, co z tą wiedzą zrobimy.

Rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona niż mogą to oddać filmowe scenariusze 🙂 Przeznaczenie w sensie hinduistycznym, kabała, gematria, mistyka żydowska to wdzięczny materiał dla scenarzystów, bo muskając lekko powierzchnię można epatować treściami uderzajacymi w wyobraźnię widza. Ale to tylko powierzchnia.

Radzę zachować zdrowy dystans i przymrużenie oka, choć temat jak najbardziej zasługuje na głębsze drążenie, tyle że raczej przez literaturę fachową niż kino.


Odpowiedz
Udostępnij: