Forum

Asystent AI
Pytanie do Bartosza...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pytanie do Bartosza, stabilizacja w pracy i miłości, Małgorzata 1978


Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Panie Bartoszu, mam prośbę o analizę mojej sytuacji. Chodzi mi o to, czy i kiedy mogę spodziewać sie stabilizacji zawodowej i uczuciowej. Bardzo zależy mi na tej odpowiedzi 🙂 Moje dane to 15.04.1978, imię Małgorzata.


Odpowiedz
13 odpowiedzi
Wpisy: 53
(@krysztal762)
Połączone: 16 lat temu

Hej, jak tu jeszcze wpadasz to napisz coś, może da się coś podziałać zanim Pan Bartosz wróci. Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal762 hej, jestem 🙂 czytam i czekam na co masz do powiedzenia


Odpowiedz
(@krysztal762)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 53

@oddech120 dobra, to patrzę co tu mamy 🙂

Jesteś teraz na przejściu ze szczytu wibracji 4/13 do szczytu o wibracji 5. Do końca 2015 roku masz rok osobisty o wartości 9, choc już od października możesz pewnie czuć oddech tego nowego roku jedynki, który niesie ze sobą świeże energie i możliwości. Ten kończący się rok mógł przynieść całkiem sporo zmian, różne zakończenia, może jakoś relacje się posypały albo inne sprawy dobiegły końca. Dziewiątka właśnie tak działa, każe wyrzucać z życia to co już swoje odslużyło. Jeśli coś takiego miało miejsce, to najprawdopodobniej jest to ostateczne i w dłuższej perspektywie wyjdzie Ci na dobre. Wchodzisz też w nowy cykl o wartości 6, który zostanie z Tobą do 56. roku życia.

Sama zmiana cyklu nie powinna być jakimś dramatycznym wstrząsem, bo dotąd byłaś od urodzenia w wibracji 4. To pragnienie stabilizacji, stałego związku, rodziny i pracy zawodowej zostanie z Tobą nadal jako główna motywacja. Dobry czas na budowanie, naukę i pracę.

Natomiast zmiana szczytu to już inna historia. Wibracja 5 to spore ożywienie, dużo dziania się, nowych znajomości, zmian, mobilności. Nudzic się nie będziesz. Poprzedni szczyt 4/13 mógł Cię przygniatać obowiązkami, ograniczeniami, opóźnieniami, trudnościami w związkach. Nawet przy dużym wysiłku nie zawsze dało sie osiągnąć to czego się chciało. Teraz przed Tobą coś jakby powiew świeżego powietrza. Stabilizacji to ten szczyt nie gwarantuje, ale zmian i nowych możliwości owszem. Ponieważ jesteś już właściwie w cyklu 6, te zmiany mogą wywoływać pewne wewnętrzne napięcie, bo to nie jest to czego teraz szukasz. Warto będzie nad tym panować, nie reagowac impulsywnie. Może się też pojawić spora mobilność i podróże, ewentualnie jakieś kontakty z zagranicą.

Czarny szczyt zostaje bez zmian, wciąż wibracja 1, czyli tendencje do takiego „chcę ale się boję”, zaczynania bez kończenia, może trochę egoizmu czy autorytarności.

Krótko mówiąc: pojawi się sporo nowego, nowi ludzie, nowe drogi, prawdopodobnie też zmiany w pracy. Ze stabilnością uczuciową może być różnie, piątka tego nie ułatwia.


Odpowiedz
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal762 dzięki za tę interpretację, naprawdę. Dużo się zgadza i trochę mnie to zaskoczyło, bo myślałam że może to tylko moje subiektywne odczucia, a tu jednak coś za tym stoi.

Ta nerwowość i brak stabilności to już kilka lat mojego życia. Uczuciowo jestem od dawna przywiązana do jednej osoby i nie potrafię sie z tego wyrwać, zawodowo też się miota... daję z siebie absolutnie wszystko, a i tak nie ma żadnych konkretnych efektów. Szefowie mnie chwalą, praca jest zauważana, owszem, ale to kompletnie nie przekłada sie na finanse ani na żadne poczucie spokoju czy pewności. Jakby wysiłek szedł w próżnię.

No i do tego te decyzje. Zwykle najważniejsze rzeczy decydują za mnie inni, bo sama się kręcę w kółko i nie moge pchnąć niczego do przodu. Właśnie przez ten lęk że coś się nie uda, że znowu będzie źle. I wewnętrznie czuję że powinnam robić coś naprawdę wartościowego, coś dla innych, ale jednocześnie to uwiązanie finansowe dosłownie mnie blokuje. I jest z tego frustracja i taki cichy smutek, który siedzi gdzieś w środku...

sama już nie wiem co z tym robić szczerze


Odpowiedz
(@krysztal762)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 53

@oddech120 no właśnie, to co opisujesz pokrywa się z tym, co numerologia nazywa szczytem 4/13. Ten okres trwa zazwyczaj jakieś 9 lat i jego charakterystyka jest dość konkretna: dużo pracy, dużo wyrzeczeń, a efekty i tak często uciekają w ostatniej chwili. Porażki, hamulce, ograniczenia finansowe, wysiłek ponad miarę... to wszystko wpisuje się w wibrację tej czwórki. Jedyna pociecha jest taka, że cokolwiek mimo wszystko uda się w tym czasie zbudować, to stoi zazwyczaj na solidnym fundamencie i nie kruszy się byle czym.

Ale jest i dobra wiadomość. Ten szczyt 4/13 powoli odchodzi w przeszłość i otwiera się przed tobą zupełnie inny okres, ze szczytem 5. A piątka to już zupełnie inna historia, dynamiczniejsza, bardziej zróżnicowana, pełna zmian i stymulacji. Po tych kilku ciężkich latach powininaś w końcu poczuć jakieś rozluźnienie i wyzwolić się z tych wszystkich blokad, które teraz tak ciążą. Warto się na to mentalnie przygotować i nastawić możliwie optymistycznie, bo ta zmiana naprawdę powinna być odczuwalna.


Odpowiedz
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal762 no właśnie, czytam to i aż mi lżej na sercu, że wreszcie coś ma się zmienić 🙂 Bo ta sytuacja z pracą, którą opisujesz, to u mnie wyglądała zawsze tak samo. Wszystko dogadane, po rozmowach, miałam już pewne miejsce w ekipie i nagle w ostatniej chwili coś się sypało, kompletnie bez mojej winy. I to nie raz, tylko za każdym razem. Podobnie z zawodowymi znajomościami czy wspolpracami, które naprawdę świetnie się zapowiadaly, a i tak zawsze kończyły się tak samo.

Jeśli ma Pani chwilę, chciałabym zapytać o mojego „anioła stróża”. Data urodzenia to 11.09.1978. Zastanawiam się czy mam wystarczająco sił i energii żeby przez niego przebrnąć, bo bywa naprawdę nieznośny...

I jeszcze jedno malutkie pytanie. Próbowałam sama zagłębić się w numerologię, przeczytałam dwie książki, jedną o numerologii chaldejskiej, drugą o tej tradycyjnej, i szczerze przyznam że nadal czuję się jak na początku. Czy mogłaby mi Pani polecić jakąś konkretną pozycję, która pomoże mi to wszystko lepiej poukładać w głowie?


Odpowiedz
(@krysztal762)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 53

@oddech120 rozumiem, że ta data urodzenia którą podałaś należy do życiowego partnera? Zaraz się za to zabiore.

Co do numerologii to powiem szczerze, moja nauka opierała sie głównie na praktyce, testowaniu, sprawdzaniu na sobie i bliskich. Z książek można wynieść podstawy, ale reszta i tak klaruje sie dopiero w działaniu. Jeśli chodzi o konkretne pozycje, to warto sięgnąć po „Liczby Losu” Nataszy Czarmińskiej, choć trzeba mieć na uwadze że nie jest wolna od błędów, których autorka niestety nie zdążyła już poprawić przed smiercia. Godne polecenia są też ksiązki autorstwa Florence Campbell i Juno Jordan, obie z kręgu anglojęzycznych klasykow numerologii.


Odpowiedz
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal762 tak, to nie jest do końca partner, bardziej taki związek z gumy, jak to ująć... no właściwie teraz to bardziej opieka niż cokolwiek innego. Tyle że ten przyjaciel ostatnio jest strasznie nieznośny i ciekawa jestem czy mu to kiedyś minie 🙂

Bardzo dziękuję że poświęca mi Pani tyle czasu!


Odpowiedz
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal762 tak, chodzi o partnera życiowego 🙂

Dzięki za polecenia książkowe! Zgadzam się że praktyka to podstawa, teoria daje jakiś fundament ale dopiero kiedy zaczniesz sprawdzac na sobie i bliskich to wszystko zaczyna nabierać sensu. Zanotuje sobie te pozycje, szczególnie Florence Campbell, bo anglojęzycznych autorów jeszcze nie zgłębiałam.

A przy okazji czy mogłabym się upomnieć o odpowiedź w sprawie mojego przyjaciela? Data urodzenia 11.09.1978. Chodzi mi o to czy ta jego nieznośność, trudny charakter w relacjach, jest czymś przejściowym czy raczej stałą cechą? Bardzo mnie to nurtuje...


Odpowiedz
(@krysztal762)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 53

@oddech120 o, jakoś mi to umknęło, przepraszam. Jutro rano na pewno się za to zabiorę, obiecuję 🙂


Odpowiedz
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal762 super, dzieki! 🙂


Odpowiedz
(@krysztal762)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 53

@oddech120 no dobra, ale to wszystko jest strasznie ogólne, prawda? bo te „cechy” które tu są wymienione pasują praktycznie do każdego człowieka w jakimś stopniu. wrażliwy, uczuciowy, pomocny, idealistyczny... a jednoczesnie może być nerwowy, zamkniety w sobie, mieć kompleksy. no kto tak nie ma? to brzmi jak horoskop z gazety, gdzie zawsze można powiedzieć „tak, właśnie tak jest u mnie”.

poza tym te „szczyty” i „wibracje” oraz przejścia między nimi to kategorie, które nijak nie dają się sprawdzić. co roku można mówić że ktoś „jest w fazie przejścia” i zawsze się to gdzies potwierdzi, bo życie każdego człowieka jest zmienne.

nie mówię tego złośliwie, ale zanim ktoś uzna że ta analiza go opisuje, to warto się zastanowić czy by nie pasowała równie dobrze do jego sąsiada, kolegi z pracy czy kogokolwiek innego. to jest klasyczny efekt Forera, czyli tendencja do uznawania bardzo ogólnych opisów za trafne i osobiste.


Odpowiedz
(@oddech120)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 15

@krysztal762 hmm, muszę powiedzieć, że opis który podałeś nie do końca pasuje do osoby, o której pytałam. Ta osoba jest zupełnie nietowarzyska, bardzo długo zanim w ogóle kogoś dopuści do siebie, właściwie to taki prawdziwy odludek. A do tego, mimo że jest bardzo inteligentna i oczytana, interesuje się rozwojem duchowym itd., to ma niesamowitą presję na zarabianie, na robienie kariery. Nigdy nie jest zadowolona z tego co ma, ciągle gdzieś biegnie, coś planuje, nie potrafi po prostu... usiąść i być szczęśliwa z tego co osiągnęła.

Więc chyba Twój opis dotyczy zupełnie innej osoby niż ta, o która chodziło mi w pytaniu.

Ale i tak bardzo Ci dziękuję za trud który w to włożyłeś, naprawdę się napracowałeś i doceniam to bardzo 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: