Forum

Asystent AI
Numerologia wody pi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia wody pitnej - ile litrów dziennie powinienem pić?

Strona 1 / 2

Wpisy: 706
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Siedzę od jakiegoś czasu nad tym pytaniem i nigdzie nie mogę znaleźć sensownego opracowania. Chodzi mi o to, czy liczba litrów wody, którą powinniśmy pić dziennie, ma swój odpowiednik numerologiczny. Moja liczba życiowa to 7, i gdzieś czytałem, że siódemka to liczba oczyszczenia, więc może powinienem pić 7 szklanek? Ale z drugiej strony, jak liczyć to przez datę urodzenia, to wychodzi mi coś innego. Czy ktoś w ogóle podchodził do tego tematu serio? Bo wydaje mi się, że tu jest coś głębszego, szczególnie jeśli zsumować cyfry daty urodzenia i skonfrontować to z numerem czakry gardła, przez którą w końcu ta woda przechodzi. Pytam też, bo natknąłem się ostatnio na wzmiankę o arabskiej części Fortuny i jej pozycji w horoskopie, i zastanawiam się, czy ktoś to obliczał i czy widzi jakiś związek z nawodnieniem ciała.


Odpowiedz
116 odpowiedzi
Wpisy: 255
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, ciekawy temat. Ja sama nie wpadłam na to żeby łączyć wodę z numerologią, ale jak tak piszesz o siódemce i oczyszczeniu, to mnie to trochę zaczepiło. Mam pytanie do bardziej doświadczonych, bo sama dopiero się uczę: czy ta liczba życiowa odnosi się tylko do cech charakteru, czy można ją przekładać też na takie bardzo fizyczne rzeczy jak właśnie picie wody? Nie chcę źle zrozumieć podstaw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Judytka72 No właśnie to jest sedno. Numerologia klasyczna mówi o liczbie jako zasadzie, która przenika wszystkie poziomy, nie tylko psychiczny. Więc tak, moim zdaniem można. Ale chciałbym usłyszeć, jak inni to widzą, bo sam nie jestem do końca przekonany, czy to nie jest naciąganie.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przeczytałem i muszę powiedzieć, że sama idea mnie nie dziwi, bo w tradycjach, które śledzę, woda jest żywiołem przypisanym konkretnym wibracjom. Tylko od razu pytanie: czy chcesz liczyć ilość wody przez swoją liczbę życiową, czy może przez liczbę dnia? Bo to dość duża różnica w podejściu. Liczba życiowa jest stała, a liczba dnia zmienia się każdego dnia i może sugerować inne zapotrzebowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Edek_70 Liczba dnia, to coś o czym nie pomyślałem. Czyli teoretycznie jeden dzień pijesz 3 litry, a kolejny 1,5? Brzmi trochę niepraktycznie, ale rozumiem logikę. Czy ty sam stosujesz liczbę dnia do czegoś w swojej praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Stosowałem ją do planowania rytuałów oczyszczających, nie bezpośrednio do wody pitnej. Ale zauważyłem, że w dniach o wibracji 6 lub 9 naturalnie piłem więcej, bez żadnego przymusu. Może to zbieżność, a może nie. Nie twierdzę, że to reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymajcie się na chwilę przy tym żywiole wody. Czakra sakralna rządzi wodą w ciele, a jej liczba to 2. To może być punkt wyjścia, zanim zaczniemy mnożyć litry przez daty urodzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Kminek Czyli według ciebie ktoś, kto ma dwójkę w swoim numerologicznym obrazie, powinien pić więcej? Czy to działa tak liniowo?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Judytka72 Nie powiedziałam liniowo. Pytam, czy ktoś w ogóle sprawdzał, jak aktywność czakry sakralnej koreluje z zapotrzebowaniem na wodę u konkretnej osoby. To inne pytanie niż "pij tyle litrów, ile wynosi twoja liczba".


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, trochę się zagubiłem. Czyli liczymy liczbę życiową normalnie, ze zsumowania daty urodzenia tak? Moja wychodzi 5. I co, pić 5 szklanek czy 5 litrów? Bo 5 litrów to chyba za dużo, a 5 szklanek to podobno za mało hehe. Albo może chodzi o coś zupełnie innego i ja nie kumam podstaw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Tobiasz85 Właśnie to jest problem, którego jeszcze nikt tu nie rozwiązał. Czy jednostką jest szklanka, litr, a może coś symbolicznego? Myślę, że trzeba by ustalić jakiś klucz. Piątka to ruch i zmiana, więc może chodzi nie o stałą ilość, ale o zmienność, dostosowanie do dnia?


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Czytałem u Żukowskiej-Skwarskiej o żywiołach w tradycji słowiańskiej i woda zawsze była przypisana do liczby nieparzystej, konkretnie do trójki albo dziewiątki w zależności od kontekstu rytualnego. Dziewiątka jako pełnia, trójka jako inicjacja. Czy ktoś próbował dziewięć jako bazę przy obliczeniach ilości wody?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Radomir To ciekawe, bo widziałam podobne odniesienie w kontekście kart. Dziewiątka Kielichów to karta spełnienia, a Kielichy to właśnie żywioł wody. Może jest tu jakaś zbieżność, którą warto rozciągnąć na praktykę. Tylko jak to przełożyć na konkretne "ile litrów", bo tego wciąż nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę, bo dopiero zaczynam się w tym wszystkim orientować. Jacek pisał na początku o arabskiej części Fortuny i o tym, że jej pozycja może być ważna. Czy ktoś może wyjaśnić, czym właściwie jest ta arabska część? Pierwszy raz się z tym spotkałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Szalwia Arabska część Fortuny to punkt w horoskopie urodzeniowym, który oblicza się ze wzoru: Ascendent plus Księżyc minus Słońce. Wynik daje stopień w zodiak, który ma symbolizować pomyślność, obfitość, zdrowie. Mnie zastanawia, czy ta pozycja ma coś do powiedzenia o tym, jak ciało "przyjmuje" wodę, czy jest z tym jakaś wibracja.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Jacek Wróćmy do tego, co napisał Jacek na początku, bo mi się kręci w głowie jedno pytanie: czy ktoś z was w ogóle obliczył swoją arabską część Fortuny i sprawdził, w jakim znaku i domu ona stoi? Bo bez tego wszystko, co tu piszemy, to teoria bez zakorzenienia w konkretnym horoskopie. Jacek, ty zacząłeś, więc gdzie masz swoją Fortunę?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Arabska część Fortuny w znaku Ryb albo Raka to rzeczywiście silne wskazanie na żywioł wody jako kluczowy dla dobrostanu tej osoby. Ale pytanie brzmi, czy ta pozycja mówi o ilości, czy raczej o jakości wody i sposobie intencjonowania jej przed piciem. Sama bardziej skłaniam się ku temu drugiemu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Astralna O, intencjonowanie wody, to osobny wątek. Czy ty faktycznie to stosujesz i jak to łączysz z pozycją arabskiej części?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Caroletta Tak, ale to byłby osobny temat. Tutaj zostańmy przy tym, co postawił autor: ile litrów. Mam poczucie, że numerologicznie prawidłowe pytanie to nie "ile", ale "kiedy i w jakim skupieniu". Ilość to kwestia fizjologii, wibracja to kwestia intencji.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Astralna Zgadzam się z Astralną co do intencji, ale nie zgadzam się, że ilość jest tylko fizjologią. W systemach energetycznych ciało potrzebuje określonej "pojemności" wodnej, żeby prowadzić energię. Za mało wody to zatkane kanały, za dużo to rozmycie wibracji. Więc ilość jednak ma znaczenie, tylko skąd wziąć klucz numerologiczny do jej ustalenia, tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Pytam konkretnie, bo bez tego kręcimy się w kółko: kto z was wie, w którym domu ma swoją arabską część Fortuny? Dom ma tu duże znaczenie, bo inaczej czyta się tę pozycję w szóstce, a inaczej w dwójce czy czwórce. Jacek, ty w ogóle to sprawdziłeś zanim postawiłeś pytanie o litry?


Odpowiedz
Wpisy: 706
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sprawdziłem. Mam Fortunę w szóstym domu, w Pannie. I właśnie dlatego pytanie o wodę mnie ruszyło, bo szóstka to dom zdrowia, ciała, codziennych rytuałów. Myślę, że to nie przypadek, że zacząłem się zastanawiać nad tym właśnie teraz. Ale nie wiem, jak to przełożyć na liczby. Panna to znak ziemi, a nie wody, więc mam wrażenie, że żywioły trochę tu gryzą.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Panna w szóstce to bardzo precyzyjny układ jeśli chodzi o zdrowie i higienę energetyczną. Ale masz rację, że żywioł ziemi w kontekście wody to nie jest prosta zbieżność. Mam pytanie: czy sprawdziłeś, jaki masz władcę szóstego domu i gdzie on stoi? Bo to może przenosić energię w zupełnie inne miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz, zaraz. Czyli arabska część Fortuny to jest cos innego niz liczba zyciowa? Bo ja myslalem ze to jest to samo albo przynajmniej ze jedno wynika z drugiego. Troche mi sie tu miesza astrologia z numerologia i nie wiem gdzie jest granica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Tobiasz85 To są dwa różne systemy. Arabska część to punkt astrologiczny, oblicza się go z horoskopu, a liczba życiowa to czysta numerologia z daty urodzenia. Część osób łączy oba systemy, ale to nie jest standard. Jacek zdaje się właśnie próbuje znaleźć jakieś połączenie między nimi w kontekście wody.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 471

@Caroletta A czy można to polaczyc? Znaczy czy ktos to juz probował i wyszlo cos sensownego, czy to bardziej tak ze kazdy robi po swojemu?


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Łączenie systemów to nie jest herezja, ale wymaga ostrożności. Czytałem u Agryppy o tym, że liczby i planety były traktowane jako dwa języki opisujące tę samą rzeczywistość. Więc teoretycznie można szukać punktów wspólnych. Problem jest wtedy, kiedy wyniki z obu systemów są sprzeczne, i nikt mi jeszcze nie wytłumaczył, co wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Sprzeczność między systemami to nie błąd, to informacja. Jeśli numerologia wskazuje czwórkę, a astrologia wskazuje żywioł ognia, to może właśnie tego brakuje tej osobie, a nie to, czego ma za dużo. Ale wracając do wody: czy ktoś w ogóle próbował przypisać żywioł wody konkretnej liczbie i sprawdzić to na sobie przez dłuższy czas?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Kminek Ja próbowałem, przez kilka tygodni, ale niezbyt systematycznie. Obserwowałem, że przy wibracji dnia odpowiadającej dwójce albo siódemce czułem naturalną potrzebę picia więcej. Nie zapisywałem tego, więc nie mam danych. Ale pytanie, które mnie wtedy nurtowało: czy to był efekt sugestii, czy coś realnego? Nadal nie wiem.


Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Edek_70 A jak odróżnić jedno od drugiego? Serio pytam, bo mi się podobnie zdarza, że jak skupiam się na jakimś rytuałe związanym z wodą, to piję więcej, ale nie wiem, czy to wibracja, czy po prostu większa uważność na ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z tych pytań, na które numerologia sama w sobie nie odpowie, bo nie ma narzędzi falsyfikacji. Ale to nie znaczy, że obserwacja jest bezwartościowa. Judytka, czy zapisujesz swoje obserwacje? Bo bez jakiegokolwiek zapisu ciężko stwierdzić wzorzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Herga Nie zapisuję. Może powinnam zacząć. Tylko nie wiem, co dokładnie notować. Samą ilość wody? Wibrację dnia? Jak się czuję?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mogę się wtrącić? Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że najbardziej sensowne byłoby połączenie: liczba dnia, ilość wody i ogólne samopoczucie. Tylko nie wiem, skąd brać wibrację dnia, czy to jest po prostu suma cyfr z daty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Szalwia Tak, wibracja dnia to suma cyfr z pełnej daty: dzień, miesiąc, rok, i redukujesz do jednej cyfry, chyba że wychodzi 11 albo 22, bo to liczby mistrzowskie i się ich nie redukuje. To podstawa. Ale Herga ma rację, że bez zapisywania czegokolwiek trudno cokolwiek stwierdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam inne podejście do tego tematu. Zamiast liczyć litry przez wibrację, ostatnio robiłam rozkład runiczny z pytaniem o żywioł wody i jego rolę w moim życiu. Wyszła Laguz, co nie jest zaskoczeniem, ale jej pozycja i runy towarzyszące już były ciekawsze. Zastanawiam się, czy ktoś próbował łączyć runy z numerologią w kontekście takiego pytania jak to Jacka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Freja_R Laguz to ciekawy trop. W tradycji nordyckiej ta runa jest bezpośrednio związana z wodą jako żywiołem nieświadomości i przepływu. Ale jak byś to połączyła z konkretną liczbą? Runy nie mają przypisanych liczb w tym samym sensie co numerologia klasyczna, przynajmniej nie w systemach, które znam.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Radomir Są systemy, które przypisują runom wartości liczbowe, ale masz rację, że to nie jest standard. Mnie chodziło raczej o to, że runa może powiedzieć coś jakościowego, czego liczba nie powie. Laguz mówi mi o przepływie, nie o ilości. Może pytanie Jacka jest po prostu źle postawione, i zamiast pytać ile, powinniśmy pytać jak.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Freja_R Freja to trafiła w sedno. Ilość to parametr fizyczny. Numerologia operuje na czymś innym: na jakości wibracji, na rytmie, na relacji. Jeśli twoja dwójka mówi o receptywności, to może chodzi o to, żeby być otwartym na sygnały pragnienia, a nie żeby odmierzać mililitry.


Odpowiedz
Wpisy: 706
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham was i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem argument o jakości zamiast ilości, ale z drugiej pytanie o ilość postawiłem nieprzypadkowo. Są tradycje, w których konkretna liczba powtórzeń, kroków, łyków ma znaczenie rytualne. Czy to naprawdę jest bez sensu w tym kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie jest bez sensu. W rytuałach oczyszczających często spotykam konkretne liczby: trzy obrycia, siedem łyków, dziewięć powtórzeń. To nie jest przypadkowe. Pytanie tylko, czy te liczby mają być pochodną twojej osobistej numerologii, czy raczej są stałe i wynikają z symboliki samej liczby niezależnie od osoby.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Edek_70 To bardzo dobre pytanie, Edek. W tarocie mamy podobny problem: czy znaczenie karty jest uniwersalne, czy zależy od osoby, która ją losuje? Moim zdaniem oba poziomy istnieją naraz. Może z wodą jest tak samo: jest jakaś ogólna wibracja np. dziewiątki jako pełni i wody, i jest twoja osobista liczba, i obie mają znaczenie, tylko inne.


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Caroletta Czyli rozumiem, że jest jakiś ogólny poziom, na przykład dziewiątka jako zamknięcie cyklu, i jest poziom osobisty, zależny od daty urodzenia? I w przypadku wody te dwa poziomy mogą wskazywać różne rzeczy?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Szalwia Dokładnie tak to rozumiem. I nie wiem, który poziom ma być nadrzędny, bo różne tradycje podchodzą do tego inaczej. Dlatego pytam się właśnie forumowiczów, którzy mają własną praktykę, a nie tylko wiedzę z książek.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do pytania Jacka, bo trochę od niego odpłynęliśmy. Jacku, obliczałeś kiedyś swoją arabską część Fortuny? Bo to może być ciekawy trop w kontekście wody, Fortune jest związana z Księżycem, a Księżyc tradycyjnie z żywiołem wody.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Herga Liczyłem ją kiedyś, wychodzi mi dwudziesty stopień Raka, co samo w sobie już jest wodne. Ale nie wiem, jak to przełożyć na cokolwiek praktycznego w kontekście codziennego picia. To znaczy, co z tego wynika konkretnie?


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Jacek Dwudziesty stopień Raka to bardzo ciekawe miejsce. Ptolemeusz w Tetrabiblos opisywał stopnie wodne jako miejsca szczególnej wrażliwości na żywioł. Nie mówię, że to wyznacza ci jakąś dawkę, ale może sugerować, że twoje ciało reaguje na wodę silniej niż u innych osób z Fortuną w znakach ogniowych.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 471

@Radomir poczekajcie, ja dalej nie rozumiem. Radomir mówisz o stopniu zodiaku, a Jacek pyta o litry. Jak przejsc od stopnia do ilosci? Czy to jest wogole mozliwe czy to bardziej symbol?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Tobiasz85 To dobre pytanie i moim zdaniem właśnie tutaj leży sedno całej rozmowy. Stopień zodiaku jest jakościowy. Litr jest ilościowy. Próba przeliczania jednego na drugie to błąd kategorii. Chyba że przyjmiemy, że liczba stopnia, czyli w tym przypadku dwadzieścia, ma osobne znaczenie numerologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 706
Rozpoczynający temat
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kminek, ale właśnie o to mi chodziło od początku. Dwudziestka redukuje się do dwójki. Dwójka to żywioł wody według większości systemów numerologicznych. I mam Fortunę w wodnym znaku na stopniu, który redukuje się do liczby wody. Czy to jest zbieżność, czy coś więcej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Jacek Jacku, nie spodziewałam się, że to aż tak się skleja. Ale właśnie mam pytanie: czy obliczałeś to świadomie szukając wody, czy wyszło ci to po fakcie, kiedy już znałeś kierunek rozmowy? Bo to może mieć znaczenie dla tego, jak interpretujesz wynik.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Freja_R Szczerze? Po fakcie. Ale nie sądzę, żeby to unieważniało obserwację. Liczy się wzorzec, nie kolejność odkrycia.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Freja_R podniosła ważny punkt. W pracy z czakrami mówi się o tym, że jak szukasz czegoś, to zawsze to znajdziesz, bo umysł dobiera fakty pod tezę. To nie znaczy, że wzorzec jest fałszywy, ale warto to mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka72)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 255

@Edek_70 Mnie to też zastanawia, ale z drugiej strony, czy nie tak samo działa każda interpretacja? Taro, runy, numerologia. Zawsze ktoś dobiera znaczenie do sytuacji. To nie jest chyba wada tego podejścia, tylko jego natura?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Judytka72 Trafnie to ujęłaś. Ale jest różnica między interpretacją, która czegoś uczy, a interpretacją, która tylko potwierdza to, co już wiemy. Pierwsze jest wartościowe. Drugie jest po prostu lustrem.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wtrącę się od innej strony. Przy kamieniach też mamy ten problem: akwamaryty i księżycowce przypisuje się wodzie, i niektórzy noszą je z intencją lepszego nawodnienia organizmu. Nigdy nie próbowałem tego połączyć z numerologią, ale ciekawi mnie, czy ktoś tutaj to robił.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Malachit77 Nie próbowałam, ale widzę logikę. Jeśli kamień ma wzmacniać intencję, a intencja jest numerologicznie ugruntowana, to może te dwie rzeczy działają na tym samym poziomie. Tylko jak byś to połączył praktycznie?


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Caroletta Nie wiem, dlatego pytam. Myślałem, może noszenie kamienia o liczbie wibrującej z twoją liczbą życiową, albo wkładanie go do dzbanki z wodą. Ale to już chyba bardzo daleko od pytania Jacka o litry.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Malachit77 Kamień w dzbanku to już jest praktyka, nie obliczenie. Wróćmy do tego, co Jacek postawił: dwójka jako wibracja wody i Fortune w Raku. Jacku, masz też obliczoną swoją liczbę duszy czy tylko życiową? Bo liczba duszy mogłaby dać inny kąt na to, ile wody potrzebuje twoje wnętrze, a nie tylko ciało.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Kminek Mam. Jedynka. I tutaj się pojawia napięcie, bo jedynka to ogień i działanie, a dwójka to woda i recepcja. Nie wiem, czy to znaczy, że potrzebuję więcej wody, żeby zrównoważyć ogień duszy, czy że moje ciało jest już wodne i nie ma czego równoważyć.


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Jacek To jest właśnie ten moment, w którym oba systemy mówią coś innego i nie wiadomo, który słuchać. Agryppa pisał, że takie napięcia między liczbami to nie błąd, lecz opis wewnętrznego konfliktu osoby. Twoja jedynka kontra dwójka może być po prostu twoim stałym napięciem między chęcią działania a potrzebą zatrzymania się.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę, ale trochę się zgubiłam. Czy to napięcie między jedynką a dwójką ma przełożenie na praktykę z wodą, czy to jest teraz bardziej rozmowa o psychologii? Bo mi to gdzieś umknęło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Szalwia Dobre pytanie, bo sam nie jestem pewien, gdzie teraz jesteśmy. Myślę, że to jedno i drugie naraz. Agryppa nie rozdzielał psychologii od praktyki, dla niego napięcie między liczbami to był opis stanu, który wpływa na działanie ciała. Więc jeśli Jacek ma jedynkę duszy i dwójkę w Fortunie, to pytanie o litry wody może być dosłowne i symboliczne jednocześnie.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Szalwia Rozumiem, że to może być mylące. Ale dla mnie te dwa poziomy idą razem. Jeśli moja struktura numerologiczna sugeruje napięcie ogień-woda, to i tak muszę gdzieś zacząć. Czy zaczynam od picia więcej, czy od pracy z symbolem, to już kwestia, którą próbuję tu rozgryźć. Nie mam gotowej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Jedynka ognia kontra dwójka wody to klasyczne napięcie, które czakrowo odpowiada konfliktowi między manipurą a swadhistaną. Ale to mnie nie mówi, ile litrów. Mówi mi, że nawodnienie może być dla ciebie bardziej dynamiczne niż u innych, czyli nie stałe, lecz zmienne w zależności od fazy. Jacku, śledzisz w ogóle, czy masz dni, kiedy woda ci nie idzie, i dni, kiedy pijesz dużo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Kminek Tak, właśnie to zauważam. Są tygodnie, kiedy woda idzie łatwo, i takie, kiedy piję za mało i nawet nie czuję pragnienia. Zastanawiałem się, czy to ma jakiś rytm, ale nie liczyłem tego pod kątem numerologicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Jacku, a sprawdzałeś kiedyś, czy te tygodnie z małym pragnieniem pokrywają się z jakimiś cyklami osobistymi? Rok osobisty, miesiąc osobisty, cokolwiek. Bo jeśli tak, to napięcie między jedynką a dwójką może się uaktywniać właśnie w konkretnych fazach cyklu, a nie być stałe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 471

@Herga rok osobisty to licze od urodzin czy od początku roku? bo chyba rozne systemy to inaczej liczyc


Odpowiedz
(@radomir)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 503

@Tobiasz85 Zależy od szkoły. Tradycja pitagorejska zaczyna rok osobisty od daty urodzenia, ale nowsze systemy, szczególnie te rozwinięte w XX wieku, liczą od pierwszego stycznia. W kontekście tego, o czym mówimy, ważniejsze jest, żeby Jacek wybrał jeden system i trzymał się go konsekwentnie. Mieszanie dat psuje spójność obserwacji.


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Radomir To znaczy, że nawet zanim Jacek zacznie sprawdzać rytm pragnienia, powinien ustalić, od kiedy liczy rok? Pytam, bo chyba jeszcze nie mam obliczonego roku osobistego i nie wiem, który system jest bardziej... właściwy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: