Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chciałam zapytać - bo może głupie pytanie - czy post musi trwać kilka dni żeby w ogóle brać pod uwagę numerologię? Bo ja rozumiem post jako jeden dzień bez jedzenia, a tu widzę że mówicie o trzydniowych albo dłuższych...
A co z postami tygodiowymi opartymi na dniu tygodnia a nie dacie? Bo np. post w piątek to stara tradycja chrześcijańska, ale w numerologii piątek to 6 - Wenus - co wydaje się zupełnie inne niż asceza. Czy to przypadek czy jest tu jakaś głębsza logika?
Post w piatek to historia religijna a nie numerologiczna. Nie mieszajmy porządków. Wenus i szóstka są o harmonii i równowadze, owszem, ale post jako wyrzeczenie to inna drabina. Chyba ze ktoś ma system ktory to laczy ale to juz naprawde zaawansowane.
To jest właśnie ten element który mnie najbardziej ciekawi w tym wątku. Konjunkcja ma preciyzyjny moment - minutę, godzinę. Numerologia operuje głównie na dniach. Czy to nie jest problem metodologiczny? Czy da się w ogóle te dwa systemy zsynchronizować na poziomie godziny, nie tylko daty?
Godziny planet? Serio? Czyli każda godzina ma swoją planetę? Jak to w ogóle policzyć, czy trzeba jakiejś specjalnej tabeli? Bo to brzmi jakby do tego potrzebna była wiedza z trzech dziedzin naraz i trochę się gubię.
Ale właśnie - czy asceza w roku 5 nie mogłaby działać przez kontrast? Jak świadome wyrzeczenie się ruchu staje się aktem transformacji właśnie dlatego że działa wbrew naturze roku? Trochę jak post w piątek - ta "niespójność" może być zamierzona.
Chcę wrócić do tego co powiedział Astrolab bo to jest clou całego wątku. Mamy konjunkcję jako moment astronomiczny. Mamy wibrację dnia. Mamy rok osobisty. I mamy intencję postu. Jeśli wszystkie cztery rzeczy grają - to jest wyjątkowy moment. Ale które z tych czterech jest najważniejsze? Które pociągnie całość nawet jeśli pozostałe nie pasują idealnie?
Słuchajcie, wróćmy może do postu i oczyszczenia bo trochę mi się to rozjeżdża - czy jest jakaś konkretna liczba wibracji dnia, która szczególnie sprzyja właśnie oczyszczeniu jako takiemu? Nie rok osobisty, nie intencja, tylko sam dzień. Bo rozumiem już że rok jest nadrzędny, ale chcę wiedzieć które dni w kalendarzu są do tego najlepsze.
Dni o wibracji 9 i 7. Dziewiątka to finalizacja i oczyszczenie przez oddanie, siódemka to wyciszenie i praca wewnętrzna. To są dwa różne typy ascezy - 9 oczyszcza przez puszczenie, 7 przez pogłębienie. Które Cię bardziej ciągnie?
Wibracja dnia to suma: dzień + miesiąc + rok, zredukowana do jednej cyfry. Czyli nie sama data dzienna. Na przykład jeśli mamy dzień 14 w miesiącu 3, to już samo to daje 8, a dopiero potem dodajesz rok i redukujesz całość. Slawek83, czy Ty liczysz z pełnym rokiem czy z rokiem osobistym?
z pełnym rokiem kalendarzowym do wibracji dnia. Rok osobisty zostawiam jako kontekst ogólny, nie mieszam go do obliczenia samej daty. To osobne warstwy.
A może obie metody dają coś innego i nie trzeba wybierać? Jakby wibracja dnia to "pogoda" a rok osobisty to "co masz na sobie" - razem tworzą obraz ale to osobne informacje. Czy ktoś próbował porównać wyniki obydwu podejść na tej samej dacie?
Ja nadal trochę gubię te wszystkie warstwy - mamy więc rok osobisty, wibrację dnia, godziny planet i jeszcze intencję. Czy jest jakaś kolejność w jakiej to wszystko sprawdzać? Bo nie wiem od czego zacząć planując ten post.
Mnie zastanawia jedno - czy konjunkcja o której Ilonka65 pisała na początku w ogóle zmienia te obliczenia? Bo rozmawiamy głównie o numerologii a konjunkcja to astrologia. Czy one się tu w ogóle spotykają czy to dwa oddzielne systemy które tylko przypadkiem pasują do jednego tematu?
Tak to właśnie widzę - konjunkcja to rama, numerologia to wypełnienie. Ale mam pytanie do Slawka83: jeśli w oknie konjunkcji nie ma dnia o wibracji 7 ani 9, to co wtedy? Rezygnujesz z konjunkcji czy z doboru wibracji?
zostawiam konjunkcję. Astronomia wyznacza pole energetyczne, numerologia to tylko soczewka. Jeśli pole jest wyjątkowe, a soczewka nie jest idealna - i tak widzę więcej niż bez żadnej z nich. Konjunkcja wygrywa rzadkością.
Słuchałam tej rozmowy od dłuższego czasu i mam podstawowe pytanie - jak w ogóle sprawdzić kiedy jest ta konjunkcja? Czy jest jakaś strona gdzie to widać, bo sama nie wiem jak to śledzić i boję się że przegapię okno o którym mówicie.
Saturn i Neptun - to ma sens. Te dwie energie razem to napięcie między formą a roztopieniem się w czymś większym. Post jako praktyka pasuje tu wyjątkowo dobrze, bo jest jednocześnie dyscypliną i otwarciem. Ilonka65, w jakim znaku pada ta konjunkcja? Bo to zmienia akcent.
Słucham tej rozmowy o Baranie i mam wrażenie, że ta sprzeczność między ogniem a ascezą może być właśnie sensem tej konjunkcji - jakby sam post stawał się testem woli a nie tylko wyciszeniem. Ale wróćmy do liczb - czy ktoś wie jaką wibrację będą miały dni w tym oknie konjunkcji? Bo to chyba najbardziej praktyczna kwestia dla tych którzy chcą to zaplanować.
Konjunkcja Saturna i Neptuna nie trwa kilka dni - to okno rozciąga się na tygodnie, czasem miesiące, bo planety zbliżają się i oddalają powoli. Szczyt to konkretna data, ale energię czuje się dużo wcześniej i po. Mamy więc dużo dni do sprawdzenia, co akurat numerologicznie daje nam swobodę wyboru.
Dobra, ale ja mam podstawowe pytanie bo trochę się pogubiłam - jeśli chcę wybrać dzień do rozpoczęcia postu, to liczę wibrację każdego dnia z osobna i szukam 7 albo 9, tak? Czy muszę jeszcze do tego wiedzieć coś o swoim roku osobistym zanim w ogóle zacznę liczyć?
Rok osobisty to suma: dzień urodzenia + miesiąc urodzenia + aktualny rok kalendarzowy, redukowana do jednej cyfry. Jeśli wychodzi 11, 22 lub 33 to zostaw bez redukcji, to są liczby mistrzowskie. Przynajmniej tyle wiem z tego co czytałam, choć sama nie jestem pewna czy to jedyna metodologia.
Ja mam pytanie trochę z boku tej rozmowy o obliczeniach - czy ktoś próbował zacząć post w dniu o wibracji 7 lub 9 i rzeczywiście czuł że przebiega inaczej niż w zwykłym dniu? Bo rozmowa jest dość teoretyczna i chętnie bym usłyszała coś z praktyki.
Ja miałam raz post w dniu który po obliczeniu wychodził mi jako 7 i faktycznie było wyjątkowo spokojnie, ale nie wiem czy to liczba czy po prostu odpowiedni moment w moim życiu. Trudno rozdzielić. Celestyna_B, Ty jak planujesz swoje rytuały - sprawdzasz daty przed?
Moim zdaniem pre-rytuał to osobna kwestia i nie trzeba go numerologicznie planowac, ważny jest dzień właściwego postu. Ale Kabalista, powiedz - czy ta konjunkcja w Baranie cokolwiek zmienia jeśli chodzi o dobór liczby dnia? Bo mnie sie wydaje że wtedy 9 może być za mocna wibracja jak na ogień, nie?
No bo 9 to koniec cyklu i wg mnie energetycznie jest raczej wodna, bardziej neptunowa - a jak masz Barana który i tak jest wybuchowy to jeszcze nakładasz na to dziewiątkę i masz chaos nie post. Czytałem o tym chyba w Pitagorasie jakimś, nie pamietam dokladnie gdzie.
Przy całym szacunku dla Dzikitaurusa - ta interpretacja 9 jako "wodna" to dość niestandardowe podejście i nie spotkałem go w żadnej szkole numerologicznej, którą znam. Dziewiątka bywa łączona z Marsem w starszych systemach, co akurat świetnie koresponduje z Baranem. Masz może jakieś konkretne źródło?
