Forum

Asystent AI
Liczby w imionach ś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w imionach świętych - czy noszenie ich imienia zmienia naszą energię?

Strona 1 / 3

Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, co chyba rzadko ktoś tutaj poruszał - mianowicie nad imionami świętych i ich wartością numerologiczną. Chodzi mi o to, czy jeśli ktoś nosi imię na przykład Franciszek, Teresa, Benedykt, to czy ta liczba zakodowana w imieniu niesie ze sobą jakiś ładunek energetyczny powiązany z samą postacią świętego? Bo w numerologii imię to nie tylko dźwięk - to konkretna wibracja, konkretna cyfra. A co jeśli ta cyfra jest wzmocniona przez setki lat modlitw, wiary i kultu? Sama mam na imię Marta i kiedy policzyłam, co z tego wychodzi w pitagorejskiej tablicy, dostałam czwórkę - i rzeczywiście ciągnie mnie do porządku, struktury, pracy. Zastanawiam się czy to przypadek. Czy ktoś z was kiedyś sprawdzał swoje imię pod kątem świętego patrona i porównywał to z własną numerologią?


Odpowiedz
162 odpowiedzi
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to ciekawy temat! Ja w ogóle nie wiedziałam, że imiona można przeliczać na liczby. Mogłabyś wyjaśnić jak to się robi? Czy każda litera ma przypisaną jakąś wartość? Bo słyszałam coś o metodzie Pitagorasa, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Natka77 Tak, w metodzie pitagorejskiej każdej literze alfabetu przypisana jest liczba od 1 do 9. A=1, B=2, C=3 i tak dalej, po dziewiątce zaczyna się od nowa. Sumujesz wszystkie cyfry z imienia, a potem redukujesz do jednej cyfry - chyba że wychodzi 11, 22 albo 33, bo to liczby mistrzowskie i wtedy się ich nie redukuje. Ale wróćmy do pytania Martynki, bo to mnie też interesuje - czy energia świętego może być zakodowana w samym brzmieniu imienia? Czytałem gdzieś że imiona były nadawane nieprzypadkowo i kościół to wiedział, tylko inaczej to nazywał.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Feliks73 Właśnie! I to jest ten trop, który mnie najbardziej interesuje. Kościół mówi o patronach jako o duchowych opiekunach, a w numerologii mówimy o wibracjach. Ale może to dwie nazwy tego samego zjawiska? Jakby patron świętował twoje urodziny, modlił się za ciebie - to tworzy jakieś połączenie energetyczne. I teraz pytanie: czy to połączenie jest silniejsze gdy liczba imienia świętego pokrywa się z twoją liczbą życia?


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Martynka00 Powiem szczerze, że jestem sceptyczny co do całej tej numerologii, ale to pytanie o imiona świętych mnie zainteresowało z zupełnie innego powodu. Czy ktoś wie jak to historycznie wyglądało - czy przy chrzceniu dzieci rzeczywiście brano pod uwagę jakieś mistyczne właściwości imion, czy to była po prostu tradycja rodzinna albo kult danego świętego w danym regionie? Bo jeśli nie, to skąd miałoby wynikać to energetyczne powiązanie?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Celestyn56 Pytasz o historię, ale ja bym to bardziej podeszła od strony tego, co zostało wytworzone przez zbiorową wiarę. Nie chodzi o intencję przy nadawaniu imienia, tylko o to, ile energii przez wieki skumulowało się wokół danego imienia. Weź na przykład imię Maria - miliardy modlitw, pieśni, wezwań. To musi coś zostawiać w polu energetycznym tego imienia, niezależnie od tego czy ktoś to planował.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Hortensja65 Interesujące podejście Hortensji, ale chciałbym to rozwinąć. W astrologii mamy coś podobnego - pewne archetypy, które narastają przez tysiąclecia zbiorowej świadomości. Znak, mit, bóstwo - to nie jest tylko symbol, to skumulowana psychiczna energia pokoleń. Myślę że z imionami świętych jest podobnie. Ale w tym kontekście ciekawi mnie co się dzieje gdy ktoś nosi imię świętego i jednocześnie jego liczba życia jest w konflikcie z liczbą tego imienia. Czy to generuje jakieś napięcie energetyczne?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Antek Właśnie to chciałam zbadać! U mnie liczba imienia to 4, a liczba życia wychodzi 7 - i to jest dość ciekawa kombinacja, bo czwórka lubi konkret i pracę, a siódemka ciągnie do duchowości i analizy. I faktycznie mam w sobie ciągłe napięcie między tymi dwoma biegunami. Nie wiem tylko czy to przez imię, czy przez datę urodzenia, czy przez oboje razem.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 2 dni temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale mam pytanie do Martynki albo kogokolwiek kto się zna. Mam na imię Sandra i wiem że nie jest to imię żadnego świętego, przynajmniej nie słyszałam. Czy w takim razie moje imię w ogóle można analizować pod tym kątem? Czy brak patrona zmienia coś w energii imienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sandra_xx Sandra to zdrobnienie od Aleksandry, a ta z kolei ma kilka patronek. Więc ta linia energetyczna istnieje, tyle że jest trochę pośrednia. Ale mam pytanie do dyskusji - czy w ogóle liczymy oryginalną formę imienia czy tę używaną na co dzień? Bo to mogłoby dać różne wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

O właśnie, to ważne pytanie! Bo ja mam na imię Natalia ale wszyscy mówią na mnie Natka. I sama nie wiem, którą formą się bardziej czuję. Czy to znaczy że mam dwie różne wibracje jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Natka77 To jest bardzo dobre pytanie i spotkałam się z różnymi opiniami. Jedni numerolodzy mówią że liczy się imię z dokumentu, bo to twoja oficjalna tożsamość energetyczna. Inni twierdzą że ważniejsza jest forma używana na co dzień, bo to ją słyszysz i nią się identyfikujesz - a każde słyszenie swojego imienia to jak mini-aktywacja tej wibracji. Ja osobiście skłaniam się ku temu, że obie formy działają, ale na różnych poziomach.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że wszyscy skupiają się na imionach z metryki, a pomijają coś ważnego. Kiedy pracuję z runami, to widzę że każdy dźwięk ma swój odpowiednik w energii. Imię świętego to też zapis dźwiękowy, a jeśli to imię było przez wieki wywoływane w liturgii, w pieśniach - to ten dźwięk ma inną jakość niż imię wymyślone ostatnio. To jest trochę jak runa, która nosi w sobie pamięć swojego znaczenia. Czy ktoś z was próbował pracować z imieniem swojego patrona jak z mantrą?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mantry? Tzn. co - po prostu powtarzać swoje imię? Przepraszam, zupełnie nie rozumiem jak to miałoby działać. Czy ktoś mógłby jakoś prościej wyjaśnić ten związek między powtarzaniem imienia a energią?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Anielka71 Nie chodzi o swoje imię, ale o imię patrona. Wyobraź sobie że wypowiadasz imię "Franciszek" nie jako imię człowieka, ale jako wibracją, jak klucz. Każde imię brzmi inaczej, ma inny rytm, inną melodię. Kiedy w tradycji zachodniej mówiono "Święta Teresa, módl się za nami", to ta repetycja tworzyła coś w rodzaju ścieżki energetycznej. Niektórzy w rytuałach pracują z imieniem świętego właśnie w ten sposób - wzywają tę wibrację. Sama próbowałam tego z imieniem Brygida przy pracy z ogniem i było to dość silne doświadczenie.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Teodozja.2 Ale zaraz - czy nie mieszasz tutaj dwóch różnych rzeczy? Wzywanie świętego w rytuałach to jedna kwestia, a numerologiczna wartość jego imienia to inna. Czy jest jakaś bezpośrednia zależność między tymi dwiema rzeczami, czy raczej działają równolegle i niezależnie?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Celestyn56 To dobra obserwacja. Z tego co rozumiem, numerologia operuje na planie wibracji liczbowej - czyli jakości energii zakodowanej w sumie cyfr. Dźwięk i rytualne wezwanie to inna warstwa. Można by powiedzieć że numerologiczna liczba imienia to jak tonacja, a rytualne wzywanie to jak granie w tej tonacji konkretnej melodii. Jedno nie wyklucza drugiego, ale to nie jest to samo. Mam jednak pytanie do Martynki - jak konkretnie sprawdzałaś to u siebie, tylko imię czy też imię i nazwisko razem?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Antek Sprawdzałam na kilka sposobów. Samo imię, potem imię z nazwiskiem, a nawet imię świętego patrona oddzielnie - Świętej Marty. I za każdym razem wychodziły różne liczby, co trochę mnie zdezorientowało. Nie wiem, który z tych wariantów jest "właściwy". Intuicyjnie wydaje mi się, że samo imię chrzestne jest najważniejsze, bo to ono było nadane jako pierwsze i wiąże się z momentem wejścia w tę energetyczną tradycję patrona.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to od początku i nikt jeszcze nie wspomniał o czakrach, a to trochę dziwne, bo dźwięk imienia rezyduje przede wszystkim w czakrze gardła - to tam jest centrum wibracji dźwiękowej. Jeśli nosimy imię o określonej wartości liczbowej, to może to wpływać właśnie na tę czakrę? A jeśli czakra gardła jest związana z wyrażaniem tożsamości, to imię świętego mogłoby działać jak ciągłe strojenie tego centrum. Czy ktoś próbował medytować z imieniem patrona skupiając uwagę na gardle?


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jestem tu nowa w tym temacie, ale muszę powiedzieć że ta rozmowa bardzo mi pomogła poukładać pewne rzeczy. Mam na imię Leokadia i zawsze czułam że moje imię jest jakieś ciężkie, dosłownie - jak je słyszę to czuję coś w klatce piersiowej. Nie wiedziałam że można to analizować. Mogłabym prosić kogoś o pomoc w policzeniu liczby mojego imienia? I czy ktoś wie jaką patronkę nosi to imię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Leokadia72 Święta Leokadia to męczennica z III wieku, czczona szczególnie w Hiszpanii i Belgii. Jej imię pochodzi od greckiego "leukos" - biały, świetlisty. Jeśli chodzi o obliczenie - przepisz sobie imię litera po literze i przypisz cyfry: L=3, E=5, O=6, K=2, A=1, D=4, I=9, A=1. Suma to 31, redukujesz do 3+1=4. Czwórka to fundament, ziemia, stabilność - może dlatego czujesz to "ciężkie" odczucie? To nie musi być negatywne, czwórka to też trwałość i ochrona.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Boże, Feliks, dziękuję Ci tak bardzo za to obliczenie! Nigdy bym sama nie wiedziała jak zacząć. Biały, świetlisty - to niesamowite, bo ja zawsze myślałam że moje imię jest jakieś przytłaczające, a tu taki piękny rdzeń. Czy mogę zapytać - skoro L=3, E=5, O=6, K=2... to co dalej? Jak zsumować żeby dostać ostateczną liczbę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Leokadia72 Sumuj wszystkie cyfry: 3+5+6+2+1+4+9+1 i co wyjdzie, jeśli to liczba dwucyfrowa, znowu dodajesz cyfry do siebie, aż dostaniesz jednocyfrową. Chyba że wyjdzie 11, 22 albo 33 - to są tak zwane liczby mistrzowskie i ich się nie redukuje. Ale poczekaj - powiedziałaś że czujesz to imię w klatce piersiowej. Czy to uczucie jest przy każdym wypowiedzeniu, czy tylko gdy ktoś inny mówi twoje imię?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Feliks73 Właśnie o to chodzi - czy to czakra serca czy gardła reaguje. Bo jeśli Leokadia czuje to w klatce, a nie w gardle, to może imię niesie napięcie między wibracją dźwiękową a emocjonalną. Ciekawe że Edyta, Elżbieta, w ogóle imiona z dużą ilością samogłosek zwykle szybciej trafiają do serca.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Edek A czy masz jakiś sposób na to żeby sprawdzić, która czakra "odpowiada" na konkretną liczbę imienia? Bo słyszałam że jedynka to czakra korony, dwójka - splotu, ale różne źródła podają różne przypisania i nie wiem któremu ufać.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Rzeczywiście nie ma jednego systemu. Część tradycji przypisuje liczby od dołu - jedynka do czakry podstawy, dwójka do sakralnej itd. Inne systemy idą od góry. A jeszcze inne w ogóle nie łączą tych dwóch systemów, traktując numerologię i czakry jako osobne mapy tej samej rzeczywistości. Pytanie do ciebie - kiedy obliczałaś imię Świętej Marty osobno, jaka liczba wyszła?


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wyszła trójka. I co ciekawe, trójka to według różnych źródeł liczba ekspresji, komunikacji, twórczości. Marta z Betanii była właśnie tą która działała, krzątała się, wyrażała miłość przez pracę. Więc coś w tym jest? Albo to zbieg okoliczności, ale mi trudno w to uwierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właściwie to nie jest zbieg okoliczności, tylko właśnie efekt nawarstwiania się znaczeń przez wieki. Imię Marta nosiły kobiety aktywne, zaradne - albo dlatego że wibracja im to ułatwiała, albo dlatego że podświadomie identyfikowały się z biblijną pierwowzorką. Ale pytanie jest głębsze - czy Święta Marta miała trójkę dlatego że "pasuje", czy trójka kształtowała jej charakter?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Hortensja65 No właśnie, to jest problem z kurą i jajem. Skąd wiadomo, że to wibracja kształtuje, a nie że po prostu dopasowujemy interpretację do tego co wiemy o danej postaci? Bo mogłabyś wziąć dowolnego świętego, wyliczyć jego liczbę i znaleźć jakieś cechy, które "pasują".


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Celestyn56 Masz rację że to ryzyko istnieje. Ale odwróć pytanie - czy to znaczy że wibracja na pewno nie działa, czy tylko że trudno ją zweryfikować metodami, które znamy? Dla mnie kwestia sprawdzalna jest inna: czy ja, nosząc to imię, czuję coś co z nim spójne. To jest moje laboratorium.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ktoś próbował porównać swoje cechy z cechami przypisywanymi swojemu patronowi i sprawdzić czy jest między nimi jakieś podobieństwo? Bo ja jestem Natalia i moja patronka to Święta Natalia - ale tak mało o niej wiadomo historycznie, że trudno cokolwiek porównać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Natka77 Właśnie przy słabiej udokumentowanych świętych ta zbiorowa energia może działać inaczej - jest mniej nasycona konkretnymi obrazami, więc może być bardziej plastyczna, otwarta. Kiedy pracowałam z runami przy imionach, zauważyłam że imiona "rzadsze" albo o mniejszej historii kościelnej mają jakby czystszą, mniej narzuconą wibrację. Trudno powiedzieć czy to dobrze czy źle.


Odpowiedz
(@sandra_xx)
Połączone: 2 dni temu

Wpisy: 50

@Teodozja.2 To jest ciekawe co mówisz o tej "plastyczności". Bo ja jako Sandra - czyli ta pośrednia wersja Aleksandry - czuję że moje imię jest jakby moje własne, bez tej historycznej warstwy. Czy to może znaczyć że mam więcej wolności w tym jak tę wibrację kształtuję?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sandra_xx To oryginalna myśl. Ale zastanawiam się czy "wolność od historii" to zaleta czy brak zakorzenienia. W tradycjach magicznych stare imiona o długiej historii rytualnej są często traktowane jako mocniej naładowane właśnie przez tę ciągłość. Jak myślisz, czy wolałabyś mieć to zakorzenienie, czy jednak tę otwartość?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, mam może głupie pytanie, ale jak w ogóle wiadomo które imię świętego jest "właściwe" do obliczenia? Bo przecież Franciszek po łacinie to Franciscus, po włosku Francesco, a w polskim Franciszek. Która wersja ma tę właściwą wibrację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Anielka71 To wcale nie jest głupie pytanie, to jest jeden z fundamentalnych problemów numerologii europejskiej. Część szkół mówi że liczy się oryginalna forma, bo tam jest źródło wibracji. Inne twierdzą że liczy się forma w języku kultury, w której żyjesz. A i jeszcze jedna opcja - forma którą sam używasz, bo to ona tworzy twoje codzienne pole energetyczne. Nie ma jednej odpowiedzi i to mnie trochę niepokoi jako analityka.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale czy to nie oznacza że numerologia imion świętych jest z założenia niedoskonała, bo te imiona przechodziły przez tyle języków i kultur, że oryginalna wibracja musiała się gdzieś rozmyć? Bo jak Józef stał się Josephem, Giuseppem i Josefem, to czy to wciąż ten sam energetyczny rdzeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Natka75 Ja akurat myślę że to rozmycie niekoniecznie osłabia - może rozszerza? Każda forma językowa dodaje nową warstwę do tego samego archetypu. Józef w polskiej tradycji ma inną zbiorową energię niż Giuseppe we Włoszech, ale oba mają wspólny korzeń. Trochę jak rzeka, która ma wiele ramion, ale jedno źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam jedno skojarzenie. W astrologii też mamy ten problem z wersjami - czy liczyć czas miejscowy, UTC, czas strefowy. I różne szkoły dają różne odpowiedzi. Może w numerologii jest podobnie - nie ma jednej metody bo każda wychwytuje inną warstwę tej samej prawdy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Lilka_67 Dobre porównanie. Choć w astrologii mamy przynajmniej fizykę za sobą - Ziemia rzeczywiście obraca się i planety są tam gdzie są. W numerologii trudniej o taki punkt odniesienia. Ale właśnie to mnie tu trzyma - bo intuicja podpowiada że coś w tym jest, nawet jeśli nie umiemy tego zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróciłam z obliczeniami! Wyszło mi 8. Leokadia daje ósemkę. Szukałam co to oznacza i wszędzie piszą o sile, władzy, materializmie, ambicji. I muszę powiedzieć że jestem trochę zaskoczona, bo nie czuję się "władczą" osobą. Ale może to jest właśnie ta skumulowana energia którą jeszcze nie odkryłam? Nie wiem, może ktoś może to skomentować?


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale ta ósemka mnie trochę niepokoi. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć - jeśli liczba imienia nie pasuje do tego, jak się czuję, to czy to znaczy że jestem "wbrew" swojej wibracji? Bo może właśnie dlatego mam wrażenie że coś mi nie wychodzi, że działam jakby pod prąd?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Leokadia72 To ciekawe pytanie, ale zanim odpowiem - czy obliczałaś tylko imię, czy też połączyłaś z liczbą urodzenia? Bo ósemka samego imienia to tylko część obrazu. Jeśli twoja liczba ścieżki życia jest zupełnie inna, może być właśnie taki dysonans, który opisujesz.


Odpowiedz
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Antek Nie, tylko imię. Nie wiem nawet jak liczyć tę ścieżkę życia. Możesz powiedzieć jak to się robi?


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Leokadia72 Ścieżkę życia liczy się z daty urodzenia - dodaje się wszystkie cyfry dnia, miesiąca i roku do jednej cyfry. Ale wracając do twojego dysonansu, Leokadio - mnie bardziej interesuje co czujesz kiedy wypowiadasz swoje imię na głos. Bo ta rozbieżność między liczbą a odczuciem może być właśnie tym, o czym mówiłam wcześniej - napięciem między archetypem świętej a twoją własną wibracją.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Leokadia72 Ja bym nie traktowała tego jako "działanie pod prąd" od razu. Ósemka to też wytrwałość, zdolność do budowania w długim czasie. Może nie chodzi o władczość w tym agresywnym sensie, tylko o pewien rodzaj konsekwencji. Jak to masz z celami długoterminowymi?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o dysonansie i mam pytanie, bo naprawdę nie rozumiem - jak odróżnić sytuację, w której "czujesz dysonans z liczbą imienia", od zwykłej sytuacji, w której po prostu nie zgadzasz się z interpretacją? Bo to brzmi jakbyśmy mówili, że jak wynik pasuje - to dowód że system działa, a jak nie pasuje - to "dysonans wewnętrzny". To trochę nieweryfikowalne, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Celestyn56 Masz rację, że to jest pułapka logiczna jeśli traktujesz to jak naukę. Ale może właśnie nie o to chodzi? W systemach symbolicznych - tarot, runy, numerologia - "niepasowalność" też jest informacją. Pytanie do ciebie jest inne: czy próbowałeś kiedykolwiek usiąść z własną liczbą imienia i po prostu obserwować co czujesz, bez weryfikowania?


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Feliks73 Nie próbowałem, bo nie wiem co miałbym czuć. I właśnie to jest mój problem - nie mam punktu odniesienia. Ale okay, przyjmuję że to może być inna kategoria niż nauka. Tylko wtedy jak w ogóle rozmawiamy o tym czy "działa" albo czy "zmienia energię", skoro nie mamy jak tego sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten wątek z Celestynem mnie wciąga, ale chcę go trochę przenieść. Bo wrócę do czakr - jeśli ósemka Leokadii nie pasuje do jej odczucia siebie, to może warto zapytać gdzie w ciele czujesz swoje imię, Leokadio? Bo imiona świętych mają tę warstwę rytualną - były przez wieki wypowiadane w modlitwach, litaniach, błaganiach. To musi zostawiać jakiś ślad energetyczny.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Edek O, to ciekawe! Nigdy tak nie myślałam o tym że moje imię było wypowiadane w kościołach przez setki lat. Chyba bardziej w klatce piersiowej niż w gardle. Ale powiedz mi - czy to że imię świętej było używane w rytuale kościelnym to jest dla numerologii ważne? Czy to w ogóle coś zmienia?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Leokadia72 Kiedy pracowałam z imionami przy runach, natrafiłam właśnie na tę kwestię - czy rytualne użycie imienia w jednej tradycji wzmacnia jego wibrację czy ją "zawęża"? Mój wniosek był taki, że zawęża, bo imię staje się powiązane z konkretną energią modlitwy - a to jest energia prośby, błagania, zależności. Czy to pasuje do ósemki? Nie bardzo.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Teodozja.2 To jest naprawdę ciekawe rozróżnienie. Ale mam pytanie - czy ty przy tych runach patrzyłaś też na to jak imię brzmi fonetycznie, czy tylko na jego liczbę? Bo Leokadia to dość długie imię, tam jest dużo warstw dźwiękowych, nie?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Natka77 Tak, zawsze patrzę na obie warstwy. Leokadia fonetycznie ma tę miękką końcówkę "ia", która w wielu tradycjach kojarzy się z otwarciem, receptywnością. To jest trochę w napięciu z ósemką, która jest zamkniętą, skumulowaną energią. Ale właśnie to napięcie może być kluczem do tego co czujesz, Leokadio.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 2 dni temu

Czytam to i myślę o sobie jako Sandrze, bo poprzednio mówiłam że czuję wolność od historii. Ale teraz się zastanawiam - czy ta "wolność" to może właśnie takie fonetyczne rozproszenie? Sandra kończy się ostro, jest krótkie, bez tej miękkiej końcówki. Czy to znaczy że moja wibracja jest bardziej zamknięta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Sandra_xx To zależy od systemu który stosujesz. Ale zauważ jedno - imię Sandra wywodzi się od Aleksandry, a ta od Aleksandra, czyli "obrońcy ludu". Czy ta warstwa znaczeniowa w ogóle do ciebie trafia? Bo imiona skrócone często zachowują rdzeń energetyczny oryginału, tylko bez tej monumentalności.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przez chwilę milczałem, bo śledziłem wątek z ósemką i myślałem o swoim własnym przypadku. Mam na imię Bartłomiej i moja liczba wyszła 9. Dziewiątka to zakończenia, humanitaryzm, duchowość. I właśnie w tym roku - może przez tę retrogradację Merkurego, może przez coś innego - podjąłem dwie decyzje zawodowe, które wyglądały jak zamknięcie rozdziałów. Nie planowałem tego świadomie. Czy ktoś miał podobnie, że liczba imienia jakby... prowadziła rok?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Adept To jest ciekawe, bo właśnie retrogradacja Merkurego zwykle jest traktowana jako czas rewizji, cofania się, nie zamykania. Jak ty to rozumiesz - że te dwa zamknięcia były mimo retrogradacji, czy właśnie przez nią?


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Lilka_67 Dobre pytanie. Chyba właśnie przez nią - jakby retrogradacja wyciągnęła na wierzch to co miało zostać zamknięte. Dziewiątka imienia dała kierunek, a Merkury dał moment. Tak to odczułem, choć rozumiem że to może brzmieć jak nakładanie wzorców po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zostańmy jeszcze przy tym wątku Adkowym, bo on dotknął czegoś ważnego. Retrogradacja Merkurego i imiona świętych - może to nie przypadek że wracamy do przeszłości właśnie w kontekście imion? Imię to coś co dostaliśmy z zewnątrz, z tradycji, od rodziców, którzy może sięgnęli po imię świętego. W czasie retrogradacji może wychodzi napięcie między tym odziedziczonym imieniem a tym kim jesteśmy?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale czy to nie sugeruje że imię jest czymś narzuconym i że jego wibracja może nam nie pasować? Bo jeśli rodzice wybrali nam imię świętego nie pytając o nasze "energetyczne dopasowanie", to może przez całe życie nosimy wibrację która nie jest nasza? I czy można to jakoś zneutralizować, nie zmieniając imienia?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Natka75 To pytanie Natki75 mnie zatrzymało. Czy nosimy przez całe życie wibrację która nie jest nasza? Myślę że to zależy od tego jak rozumiesz "swoją" energię. Jeśli jesteś sumą wszystkiego co cię ukształtowało, to imię od rodziców też jest twoje, nawet jeśli pierwotnie je dostałaś, a nie wybrałaś. Ale masz rację że to napięcie istnieje - i może właśnie to napięcie jest produktywne, bo zmusza do pracy z imię zamiast po prostu nim być.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Natka75 Ale czy "zmiana imienia" faktycznie zmienia wibrację? Bo znam osoby które przeszły na inne imię, pseudonim, i czuły że coś się zmieniło. Ale nie wiem czy zmienił się ich los, czy ich narracja o sobie. To dwie różne rzeczy, nie?


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 374

@Feliks73 No właśnie to jest moje pytanie. Bo jeśli zmienia się narracja, to czy zmienia się energia, czy tylko historia którą sobie opowiadamy? I czy w numerologii te dwie rzeczy są od siebie oddzielne?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Natka75 W numerologii klasycznej - nie do końca. Liczba imienia zmienia się razem z imieniem, więc formalnie wibracja się zmienia. Ale jest coś czego numerologia nie uwzględnia bezpośrednio, a co astrologia tak - tranzyt Merkurego w momencie nadania imienia. Jakby imię było "zakodowane" w konkretnym momencie, a retrogradacja przy zmianie imienia mogłaby ten kod zaburzyć lub wzmocnić. Nie znam źródeł które to wprost opisują, ale logika symboliczna by na to wskazywała.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Antek Okej, ale to już brzmi jak nakładanie kolejnej warstwy interpretacyjnej na coś, co samo w sobie jest interpretacją. Merkury przy zmianie imienia, liczba ze zmienionego imienia, retrogradacja jako wzmocnienie lub zaburzenie... czy w którymś momencie ta sieć staje się zbyt gęsta żeby cokolwiek w niej odróżnić?


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Celestyn56 A może właśnie o to chodzi? Że ta gęstość jest rzeczywistością, a nie problemem? W czakrach mamy podobnie - każdy ośrodek wpływa na inne, jest układ, nie jeden izolowany punkt. Ja nie szukam prostych przyczyn i skutków w tych systemach. Szukam wzorców.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania Natki75 o narzucone imię - mam inną hipotezę. A co jeśli imiona świętych mają specyficznie to, że były nadawane z intencją? Rodzice nie mówili "dajmy dziecku losowe imię", tylko "dajmy mu opiekuna". Ta intencja jest zakodowana w akcie nadania. Czy to zmienia coś w energii imienia? Bo wtedy nie chodzi tylko o liczby, ale o sam moment i zamiar.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 344

@Hortensja65 Ojej, to mnie bardzo trafia! Bo jak pomyślę że moja mama wybrała dla mnie Leokadię właśnie dlatego że czciła tę świętą, to to jest zupełnie inaczej niż gdyby po prostu wybrała ładnie brzmiące imię. Ta intencja jest gdzieś w tym imieniu. Ale czy ona wpływa na liczbę? Czyli czy dwie osoby o imieniu Leokadia, jedna z intencji religijnej, jedna z przypadku, mają tę samą wibrację?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Leokadia72 To jest naprawdę dobre pytanie i szczerze mówiąc nie ma na nie prostej odpowiedzi w żadnym systemie który znam. Przy runach pracujemy z intencją przy aktywacji, nie przy nadaniu. Ale może intencja nadania jest właśnie taką pierwotną aktywacją, której już nie powtórzysz? Twoja mama mogła nieświadomie zrobić coś co w tradycji runowej robimy świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 2 dni temu

Słucham tego i zastanawiam się nad swoją mamą, która wybrała Sandrę bo po prostu jej się podobało. Żadnej intencji religijnej, żadnej świętej za patronkę. Czy to znaczy że moje imię jest... puste energetycznie? Jakoś tak to czuję słuchając was, ale chyba źle interpretuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sandra_xx Nie, puste energetycznie to nie to. Intencja estetyczna też jest intencją. "Podoba mi się to imię" to też wybór który coś mówi o rodzicu i o momencie nadania. Poza tym imię Sandra niesie za sobą całą historię kulturową niezależnie od intencji mamy - a ta historia to też energia, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Martynki00, bo wróciłam do jej wcześniejszego posta o tym że imię to dziedzictwo. Czy numerologia ma jakiś sposób żeby sprawdzić czy imię przodka które nosimy, ma wzmocnioną wibrację przez te pokolenia? Bo Leokadia ma tę świętą z VII wieku, ale jakieś Leokadia żyły też przez każde kolejne stulecie. Czy to się jakoś sumuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Natka77 Klasyczna numerologia tego wprost nie opisuje, ale jest taka koncepcja że liczba imienia działa jak rezonator dla wszystkich którzy je nosili. Nie sumujesz dosłownie energii wszystkich Leokadii, ale twoje imię jest jakby stroną w księdze która ma już wiele zapisów. Nie wiem czy to "wzmacnia" wibrację, czy raczej ją komplikuje. Co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: