Forum

Asystent AI
Liczby w biżuterii ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w biżuterii i kryształach - czy noszenie konkretnej liczby kamieni wzmacnia ich działanie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, co chyba rzadko jest poruszane wprost: czy liczba kamieni w bransoletce albo naszyjniku ma znaczenie numerologiczne? Mam na myśli konkretnie to, że jeśli noszę siedem ametystów, to czy siódemka coś tu robi, czy liczy się tylko sam minerał? Kupiłam ostatnio bransoletę z dziewięcioma turkusami i właśnie dlatego, że dziewiątka to moja liczba życiowa, ale nie wiem, czy to miało sens, czy tylko sobie wmówiłam, że to ważne.


Odpowiedz
124 odpowiedzi
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

To bardzo dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiałem. Mam sporo kamieni i często kupuję je parami albo zestawami, ale robiłem to raczej intuicyjnie. Nie wiedziałem, że można to podejść od strony numerologii. Leokadio, a skąd w ogóle przyszedł ci pomysł, żeby łączyć liczby życiowe z ilością kamieni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Malachit77 Czytałam gdzieś, że w kryształoterapii niektórzy układają kamienie w konkretnych ilościach podczas sesji, np. trzy w trójkącie albo siedem wzdłuż czakr, ale to dotyczy ułożenia, a nie noszenia na co dzień. Pomyślałam, że może ta sama zasada działa przy biżuterii. Tylko nie znalazłam nigdzie, żeby ktoś to potwierdził albo zaprzeczył.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak liczba życiowa, mogłabyś krótko wyjaśnić jak się ją liczy? Bo słyszałam co prawda o ścieżce życia, ale nie wiem czy to to samo. I czy to właśnie tę liczbę powinno się dopasowywać do ilości kamieni?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Natka77 Liczba życiowa to potoczna nazwa liczby ścieżki życia, więc tak, to to samo. Liczy się ją z daty urodzenia, sumując wszystkie cyfry do jednocyfrowego wyniku, ewentualnie zostawiając 11, 22 i 33 jako liczby mistrzowskie. Ale wracając do sedna tematu: sama zasada łączenia ilości kamieni z liczbą numerologiczną jest jak najbardziej stosowana, tylko rzadko opisywana wprost. Bardziej wynika z praktyki niż z podręczników.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Melania70 Zanim pójdziemy dalej, chciałbym zapytać o podstawę tej praktyki. Melania, mówisz że to wynika z praktyki, ale czyj doświadczenie tu mamy na myśli? Bo widzę ryzyko, że ktoś kupi sobie bransoletę z pięcioma kamieniami tylko dlatego, że ma piątkę w dacie urodzenia, i będzie przekonany, że działa lepiej, choć wcale nie wie, czy w ogóle dobrał właściwy kamień do swojej energii.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Zaklinacz Masz rację, że dobór kamienia to osobna sprawa i ona rzeczywiście powinna być pierwsza. Ale nie twierdzę, że liczba zastępuje jakość doboru. Mówię, że gdy już masz odpowiedni kamień, wzmocnienie przez ilość zgodną z twoją liczbą może coś dodać. Przynajmniej tak to czuję po latach pracy z kryształami. Choć przyznam, że trudno to udowodnić poza własnym doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Czyli zakładacie, że numerologia i kryształoterapia to dwa systemy, które można łączyć, tak? Bo mi się wydaje, że skoro każdy system ma własną wewnętrzną logikę, to mieszanie ich może je rozmydlić zamiast wzmocnić. Czy ktoś miał realny efekt z takiego połączenia, coś konkretnego, a nie ogólne poczucie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Astrolab Ja miałem coś takiego, że kupiłem siedem obsydianów bo siedem mi wychodzi jako liczba duszy i po jakimś czasie naprawde poczułem różnicę w stosunki do jednego obsydianu. Ale przyznam szczerze, że nie wiem czy to liczba zrobiła robotę czy po prostu masa kamienia. Siedem obsydianów to kawał energii niezależnie od numerologi.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Oskar To właśnie jest sedno, bo jak odróżnić efekt masy od efektu liczby? Mam wrażenie, że to by wymagało testowania z kamieniami o bardzo podobnej wadze, gdzie jedyna zmienna to ich ilość. Ktoś kiedyś tak próbował?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku, ale chyba powiązane: czy liczy się tylko ilość tego samego kamienia, czy można mieć np. trzy różne kamienie i też to działa jako trójka? Bo widzę, że w tym wątku mówicie głównie o zestawach jednego rodzaju, a ja często noszę miks.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Jasnowidzka Też mnie to zastanawia. Ja nosiłam ostatnio naszyjnik z trzema kamieniami, ale każdy inny: różaniec, akwamaryn i tygrysie oko. I właściwie nie wiedziałam, czy potrakować to jako trójkę, czy jako trzy oddzielne jednostki. Jak ktoś to widzi od strony numerologicznej?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest pytanie, na które różni praktycy odpowiadają różnie. Jedni mówią, że liczy się całkowita liczba kamieni niezależnie od rodzaju, bo to o ilość energii punktów chodzi. Inni twierdzą, że mieszanie gatunków rozbija czystość liczby, bo każdy kamień wnosi inne wibracje i nie można ich sumować jak jednorodnych jednostek. Ja osobiście skłaniam się ku temu drugiemu, ale nie mam co do tego pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A co z bransoletkami z koralikami gdzie jest np. 108 koralików? Bo takie mają buddyjskie mala i to jest liczba mocno symboliczna, ale tam chyba nie chodzi o numerologię w zachodnim sensie tylko o liczbę powtórzeń mantry. Czyli ta sama liczba może mieć inne znaczenie zależnie od tradycji i to nie przeszkadza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Talizman To dobry trop. 108 pojawia się w kilku tradycjach wschodnich i tam ma bardzo konkretne uzasadnienie kosmologiczne, nie jest dobierane pod czyjąś datę urodzenia. Więc właśnie rodzi się pytanie: czy numerologia zachodnia i symbolika liczb w innych tradycjach to te same zjawiska, czy tylko podobnie brzmiące nazwy?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Babcia mówiła, że jak dajesz komuś w prezencie biżuterię z bursztynem, to powinien być jeden kawałek albo trzy, bo dwa to pech dla pary. Nie wiem czy to numerologia, ale może właśnie takie stare wierzenia są gdzieś blisko tego, co tu omawiamy? Liczby w biżuterii chyba zawsze coś znaczyły, tylko różnie w różnych tradycjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Wandzia To interesujące, bo podobne przekonania o parzystych i nieparzystych liczbach przy prezentach pojawiają się w wielu kulturach. Ale zastanawiam się, czy to jest numerologia, czy raczej magiczne myślenie o symetrii i parzystości, które jest starsze niż jakakolwiek numerologia. Czy ktoś wie, gdzie właściwie zaczyna się numerologia jako system, a gdzie kończą się takie ludowe wierzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale czy jeśli mam bransoletę kupioną w sklepie i nie wiem ile w niej jest dokładnie kamieni, to czy w ogóle ma sens zakładać, że coś działa? Zawsze myślałam, że ważny jest sam kamień, a nie to, ile ich jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Cisowa Nie ma głupich pytań, ja sama długo tak myślałam. Myślę, że kamień działa niezależnie od ilości, ale pytanie czy ilość może to wzmocnić albo osłabić. Polecam policzyć kamienie w swojej bransoletce, to jest pierwsza rzecz którą bym zrobiła na twoim miejscu, i sprawdzić co ta liczba mówi w numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ja kupiłam ostatnio naszyjnik z siedmioma kryształami górskimi i sprzedawczyni mówiła że to specjalnie siedem, dla równowagi czakr. Ale teraz czytam ten wątek i zastanawiam się czy ona wiedziała co mówi, czy to był taki chwyt marketingowy. Skąd w ogóle wiadomo, że siódemka akurat pasuje do czakr, a nie inna liczba?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Bo właśnie o to mi chodziło w tym pytaniu na końcu. Sprzedawczyni mogła po prostu wiedzieć, że siedem to ładna liczba, albo mogła świadomie skomponować ten naszyjnik pod czakry. I teraz nie wiem, czy mam to traktować poważnie, czy to był marketing.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Riksza Szczerze? Jedno nie wyklucza drugiego. Sprzedawczyni mogła wiedzieć i jednocześnie sprzedawać. Ale dla ciebie ważniejsze jest to, czy czujesz coś z tym naszyjnikiem, czy nie. Zanim wejdziesz w numerologię, przetestuj sam kamień.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Malachit77 No właśnie, to trochę przekręca cały wątek. Bo pytanie Leokadii na początku dotyczyło tego, czy liczba kamieni wzmacnia działanie. A my zaczęliśmy od: najpierw dobierz kamień, potem licz. Ale może to jest odpowiedź sama w sobie? Że liczba jest warstwą drugą, nie pierwszą?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Moim zdaniem to jest właśnie hierarchia, którą warto rozumieć. Kamień działa sam, liczba może wzmocnić albo ukierunkować, ale nie zastąpi złego doboru. Riksza, a co ci sprzedawczyni mówiła o tych konkretnych kryształach górskich? Bo to mi mówi więcej niż liczba siedem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Melania70 Że oczyszczają i wzmacniają, coś ogólnego. Mówiła też, że kryształ górski jest neutralny, więc pasuje do wszystkiego. Ale czy to prawda, że jest neutralny?


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Riksza Kryształ górski jest chyba najbardziej "ogólnym" kamieniem jaki znam, dużo osób tak mówi. Ale właśnie dlatego mnie interesuje, czy jak nosisz siedem neutralnych kamieni, to one wzmacniają siebie nawzajem, czy wzmacniają coś w tobie. Bo to jest inna sprawa zupełnie.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że pytam o podstawy, ale co to znaczy, że kamień jest neutralny? Czy to znaczy, że nie ma własnej energii, czy że nie przeszkadza innym kamieniom? Bo wydaje mi się, że te dwie rzeczy to nie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Jasnowidzka Dobre pytanie, bo faktycznie to są dwie różne cechy. Kryształ górski jest wzmacniaczem, czyli jego neutralność polega na tym, że nie narzuca własnego tonu, ale amplifikuje to, co jest obok. Przynajmniej tak to rozumiem. Melania, czy dobrze to ujęłam?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Dziedzilia Tak, to jest dobre ujęcie. Kryształ górski sam w sobie ma energię czystości i jasności, ale nie ma tak silnego charakteru jak np. obsydian czy ametyst. Dlatego świetnie współgra z innymi kamieniami. I stąd przy nim liczba może mieć większe znaczenie, bo kamień nie narzuca własnej agendy.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymuję się przy tym wątku z kryształem górskim jako wzmacniaczem, bo mnie to trochę niepokoi logicznie. Jeśli kamień wzmacnia wszystko, to wzmacnia też to, czego nie chcemy wzmacniać. Czy ktoś brał to pod uwagę przy doborze liczby? Bo może siedem neutralnych wzmacniaczy to nie zawsze dobry pomysł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Halny77 O kurcze, o tym nie myślałem. Masz na myśli, że jeśli mam jakiś wewnętrzny balagan, to siedem kryształów górskich go wzmocni zamiast oczyścić? To by tłumaczyło, czemu niektórym biżuteria z kryształami nie służy.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi trochę strasznie szczerze mówiąc. Czyli zanim w ogóle zacznę myśleć o liczbie kamieni, powinnam wiedzieć co chcę wzmocnić? A skąd wiadomo, że chcę wzmocnić dobrą rzecz a nie złą, jeśli kryształ jest neutralny i nie wybiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Natka77 I to jest właśnie pytanie, które zadałem wcześniej w wątku i które do tej pory nie dostało porządnej odpowiedzi. Intencja przy zakładaniu kamieni jest elementem, o którym prawie nikt tu nie mówi, a może być kluczowa. Liczba bez intencji to tylko dekoracja.


Odpowiedz
Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaklinacz, masz rację, że to pominęłam w oryginalnym pytaniu. Ale właśnie dlatego otworzyłam ten wątek, żeby to poukładać. Czy ktoś ma doświadczenie z tym, jak intencja przy zakładaniu kamienia zmienia jego działanie? Bo to byłby kolejny poziom tej układanki.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Ja się właśnie uczę wszystkiego od zera i kompletnie nie wiem jak ustawiać intencję przy zakładaniu biżuterii. Czy to jest jakiś konkretny rytuał, czy wystarczy pomyśleć co chcę? Pytam, bo wydaje mi się, że samo myślenie może być za słabe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Alamina To zależy od systemu, który stosujesz. W niektórych tradycjach wystarczy świadoma myśl, w innych potrzebna jest afirmacja wypowiedziana na głos, albo gest, np. trzykrotne okrążenie palcem. Ale zanim zaczniesz od rytuału, powiedz mi najpierw: po co sięgasz po te kamienie? Co cię do nich przyciągnęło?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę, ale właśnie zliczyłam kamienie w swojej bransoletce i wyszło mi jedenaście. To jest liczba mistrzowska o której tu wcześniej pisałyście? Bo zrobiło mi się trochę nieswojo, nie wiem dlaczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 362

@Cisowa Nie panikuj 🙂 Moja babcia mówiła, że biżuteria, która sama do ciebie trafia, ma być. Jedenaście to mocna liczba, ale nie zła. Raczej ciekawe, że akurat tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Też mam pytanie o te liczby misztrzoswkie, bo wcześniej Melania wspomniała 11, 22 i 33. Czy to znaczy że jak mam 11 kamieni to nie rozkłada się na dwójkę tylko zostaje jedynasctką? Chcę dobrze rozumieć zanim kupię cokolwiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Talizman Tak, liczby mistrzowskie nie są redukowane dalej, zostają jako 11, 22 i 33. Ale to dotyczy obliczania liczby ścieżki życia z daty urodzenia. Pytanie do wątku jest inne: czy ta sama zasada działa przy fizycznej ilości kamieni? Czy jedenaście kamieni ma energię jedynastki, czy jednak dwóch? Tego akurat nikt tu nie powiedział definitywnie i mnie samą to ciekawi.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania Talizmana, bo to jest naprawdę dobre rozróżnienie, które warto tu postawić: liczba mistrzowska w numerologii to kategoria obliczeniowa, a liczba fizycznych kamieni to coś innego. Ale czy te dwa systemy mogą się przenikać? Nie wiem, czy ktokolwiek z was to sprawdzał w praktyce, a nie w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli jak dobrze rozumiem, te jedanaście kamieni Cisowej nie musi działać jak mistrzowska jedenastka, tak? Ale mogłoby? Czy to zależy od intencji, o której mówił Zaklinacz? Bo teraz mam mieszankę w głowie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Talizman Właśnie to jest sedno, które cały czas nam umyka. Intencja może być tym, co zamienia zwykłą liczbę fizycznych kamieni w coś znaczącego numerologicznie. Ale to wymaga świadomego działania, nie przypadkowego kupna bransoletki. Cisowa, czy ty wybierałaś tę bransoletkę świadomie, czy po prostu spodobała ci się wizualnie?


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Zaklinacz No właściwie to po prostu leżała na straganie i mi się podobał kolor. Nie wiedziałam ile tam jest kamieni dopóki nie policzyłam. Więc chyba nie było intencji, tak? Ale dlaczego mi się wtedy zrobiło nieswojo jak policzyłam? Może to tylko moje myślenie?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Cisowa To uczucie niepokoju po policzeniu kamieni to ciekawa sprawa. Możliwe, że to nie jest reakcja na samą liczbę, tylko na nagłą świadomość, że coś nosisz. Takie uświadomienie sobie biżuterii, którą wcześniej traktowałaś jako dekorację, może uruchomić zupełnie inny stosunek do niej. Czy przed liczeniem nosiłaś ją spokojnie?


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Halny77 Tak, przez jakiś czas nosiłam i nic szczególnego. Ale teraz jak wiem, że jedenaście... nie wiem, coś się zmieniło w podejściu. Może masz rację, że to ja się zmieniłam a nie bransoletka.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ciekawy watek bo sugeruje, że swiadomość liczby może coś zmieniać niezależnie od tego czy kamienie faktycznie coś robią. Trochę jak z placebo? Ale Zaklinacz, czy to znaczy że intencja WSTECZNA jest możliwa? Czyli nadaję znaczenie czemuś co już noszę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Oskar Nie użyłbym słowa placebo, bo to sugeruje że efekt jest tylko w głowie. Ale mechanizm, o którym mówisz, czyli nadawanie intencji czemuś istniejącemu, jest możliwy i stosowany. Pytanie jest inne: czy intencja nałożona na już noszoną biżuterię czyści to, co kamienie zdążyły już wchłonąć? Bo jeśli kryształ jest wzmacniaczem, to przez ten czas bez intencji mógł wzmacniać cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekajcie, to teraz mnie naprawdę przestraszyliście. Mam kilka bransoletek, które nosiłam bez żadnej intencji przez długi czas. Czy powinnam je teraz oczyścić zanim spróbuję cokolwiek z nimi robić świadomie? I jak w ogóle się oczyszcza kamienie z niezamierzonego wzmacniania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Natka77 Zatrzymaj się chwilę. Zanim zaczniesz czyścić, najpierw odpowiedz sobie na jedno pytanie: czy te bransoletki sprawiali ci przez ten czas jakiś wyraźny dyskomfort, albo przeciwnie, było wyraźnie dobrze? Bo reakcja jest wskazówką, zanim zaczniemy mówić o metodach.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Iwetka01 Jedna bransoletka z howlitem, trochę mnie uspokoiła zawsze jak ją zakładałam. Druga z agatem w sumie leży i jej nie noszę, jakoś nie chcę. Czy to mówi coś o liczbie kamieni na nich? Bo nie zliczałam.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Natka77 Policz koniecznie i wróć z wynikiem. Serio, bo mam wrażenie, że ta bransoletka howlitowa, którą lubisz, może mieć liczbę, która akurat do ciebie pasuje. To byłoby ciekawe potwierdzenie tego o czym rozmawiamy. A ta z agatem, której nie chcesz zakładać, może mieć liczbę sprzeczną z twoją ścieżką życia.


Odpowiedz
Wpisy: 383
Rozpoczynający temat
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Malachit, ale to jest właśnie to, od czego zaczęłam ten wątek. Czy liczba kamieni może podświadomie odpychać albo przyciągać? I czy to działa bez wiedzy o numerologii, czysto intuicyjnie? Bo Natka sama wybierała te bransoletki nie wiedząc nic o liczbach.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo ważne pytanie, które Leokadia postawiła. Czy intuicyjny dobór biżuterii może być w jakiś sposób numerologicznie trafny, nawet bez świadomości? Melania, ty masz chyba najszersze doświadczenie tutaj, co o tym myślisz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Dziedzilia Obserwowałam to wielokrotnie. Ludzie bez żadnej wiedzy o numerologii bardzo często wybierają liczby kamieni, które są zgodne z ich liczbą ścieżki życia. Ale nie powiem ci, że to reguła, bo nie jest. Widziałam też odwrotne przypadki, gdzie ktoś ciągnął do liczby, która mu energetycznie szkodziła, bo była dla niego wyzwaniem. Intuicja nie zawsze prowadzi do tego, co wygodne.


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Melania70 Malachit, właśnie to miałam na myśli gdy pytałam o intuicyjny dobór. Natka wybrała bez żadnej wiedzy o numerologii bransoletki z dokładnie tą liczbą kamieni, która odpowiada jej ścieżce. A ta z siedmioma, której nie chce zakładać, po prostu do niej nie pasuje. Ale czekajcie, bo Melania mówiła że nie zawsze tak jest. Melania, co według ciebie decyduje o tym kiedy intuicja trafia a kiedy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale skoro intuicja może nas prowadzić do czegoś, co jest wyzwaniem, to może to jest właśnie cel? Tzn. zakładam że kamienie i liczby mają też funkcję pracy z trudnymi energiami, nie tylko wzmacniania dobrych. Czy ktoś celowo nosił biżuterię z liczbą, która go obciążała, żeby coś przepracować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Astrolab Pytasz o celowe używanie trudnych liczb jako narzędzia pracy. To nie jest wcale absurdalne, ale jest ryzykowne bez dobrej wiedzy o tym, co się robi. Ktoś kto nie wie jak zakończyć taki proces może go przeciągać zamiast przepracować. Zaklinacz, miałeś z tym do czynienia?


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Halny77 Miałem, i właśnie dlatego reaguje alergicznie na podejście "kup siedem kamieni i wszystko będzie dobrze". Celowa praca z trudną liczbą wymaga wiedzy kiedy kończyć, jak oczyszczać i co obserwować. Bez tego możesz wchodzić głębiej niż chciałeś. Ale żeby nie zostawić tego w powietrzu: jest różnica między liczbą wyzwania a liczbą szkodliwą. Nie każda trudna liczba jest niebezpieczna.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że pytam przy okazji, ale czy jest jakiś prosty sposób żeby wiedzieć, która liczba to moja liczba ścieżki życia? Bo cały czas czytam o tym w wątku, ale nie wiem jak ją obliczyć, żeby w ogóle zacząć dobierać kamienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Alamina Data urodzenia, wszystkie cyfry dodajesz do siebie, aż dostaniesz jedną cyfrę albo 11, 22 lub 33. Przykład: 15 marca 1990 to 1+5+0+3+1+9+9+0 = 28, potem 2+8 = 10, potem 1+0 = 1. Twoja ścieżka to jedynka. Ale napisz swoją datę to ci sprawdzę, bo przy 11 i 22 trzeba uważać żeby nie redukować za daleko.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: