Hej, może ktoś mi pomoże z tym podpisem? Wyliczyłem że moje imię i nazwisko daje 48, ale mam też imię z bierzmowania Gabriel które wychodzi 84, no i jak dodaję do tego 2 z liczby zycia to dostaje odpowiednio 50 (czyli 5) albo 86 (czyli 14, czyli 5). Chodzi mi o to czy w podpisie powinienem liczyć samo imię i nazwisko, bez dodawania liczby życia, czy jednak z nią?
I jeszcze takie pytanie bo trochę się pogubiłem... czy mogę też odjąć literę żeby zmienić wartość? Gdzieś czytałem, że przy piątce dobrze jest dążyć do czwórki w podpisie, i tu się zastanawiam czy to działa tak że np. 47+2=49=13=4, czy też może wychodzi 4 albo 22 mistrzowska? Różne rzeczy czytam i nie wiem jak to poprawnie liczyć
Dobra, zerknąłem na tę datę, 12.11.1995.
Mamy tu ciekawy układ, bo 11 samo w sobie już jest liczbą mistrzowską i nie redukujemy jej do 2. Dzień 12 redukuje się do 1+2=3, rok 1995 to 1+9+9+5=24, a 2+4=6. No i teraz sumujemy to wszystko: 11+3+6=20, a potem 2+0=2. Tyle że zanim dojdziemy do tej dwójki, mamy po drodze tę 20, którą warto też sobie odnotować bo ona też coś mówi o człowieku...
Więc wychodzi liczba zycia 2, ale z tym mistrzowskim 11 w środku daty, to nie jest zwykła dwójka, takie urodziny niosą ze sobą trochę większy ładunek, powiedziałbym 🙂
Zakładam, że na co dzień podpisujesz się imieniem i nazwiskiem (bez imienia z bierzmowania, logiczne), więc mamy 48 z imienia i nazwiska plus 2 z drogi życia, co daje 50, czyli wibrację 5.
Jeśli chcesz coś zmienić, możesz dodać jakąś literę, na przykład ogonkową, albo wstawić coś pomiędzy imię i nazwisko. Tylko zastanów się najpierw co tak naprawdę chcesz tym podpisem podkreślić... czy swoją indywidualność, może autorytet, a może komunikatywność czy ekspresję. Bo bez tego trudno mówić o jakiejś sensownej korekcie. Wibracja 4 jakoś szczególnie korzystna nie jest, moim zdaniem może lekko ograniczać, więc jeśli już kombinować, to nie w tym kierunku.
No i ważna rzecz: siła podpisu to jeden z mniej istotnych elementów numerologii, nie ma przesadnie dużego wpływu na życie. Warto go mieć ustawionego tak żeby wspierał, ale nie bym się nad tym za bardzo ekscytował.
