Siedziałam dziś przy winorośli w ogrodzie i zaczęłam liczyć żeberka na liściach. Jeden miał 7, kolejny 9, a jeszcze inny coś pomiędzy. Zacznę od pytania, które mnie nurtuje od dłuższego czasu - czy liczba żeberek w liściu winorośli niesie jakąś wibrację numerologiczną? I czy każdy liść jest w takim razie bytem o własnej liczbie, czy ta liczba opisuje raczej całą roślinę? Roślina rośnie zgodnie z jakimś wzorcem, więc może nie jest to przypadkowe.
Brzmi ciekawie, ale trochę sceptycznie patrzę na to. Liść winorośli ma określoną budowę botaniczną, żeberka wynikają z tego jak tworzy się blaszka. skąd pewność, że to nie jest po prostu biologia, a nie wibracja? Naprawdę myślisz, że każdy liść ma swoją odrębną energię numerologiczną? 😛
No, ja to rozumiem zupełnie inaczej. Liście z jednej rośliny mogą mieć różną liczbę żeberek w zależności od pozycji na pędzie, wieku liścia, dostępu do słońca. Czy w takim razie ten sam krzew wytwarzałby różne wibracje na różnych pędach? To by mogło oznaczać wewnętrzny konflikt energetyczny całej rośliny. Albo może właśnie harmonię - jak planety różnych wibracji w jednym układzie.
Przepraszam, ale to jest naciąganie. Liść ma tyle żeberek ile mu wyszło podczas wzrostu, tak jak człowiek ma tyle włosów ile mu wyrosło. Nikt chyba nie robi numerologii z liczby włosów? Szczerze - co odróżnia żeberka w liściu od liczby kroków do pracy?
Interesuje mnie tutaj wątek stałości. w runach każdy symbol ma określoną ilość kresek składowych i to nie jest przypadkowe - Hagalaz ma 9 ramion, Isa jedną linię. Czy ktoś z was sprawdzał, czy winorośl produkuje liście o konkretnych liczbach żeberek w zależności od pory roku albo fazy księżyca? Bo to by naprawdę zmieniło tę rozmowę.
Mam winorośl na tarasie od lat. Nigdy nie liczyłam żeberek, ale teraz mnie zaintrygowałyście. Powiem wam co - wyjdę dziś po południu i policzę kilkanaście liści z różnych pędów. Czy powinnam też notować stronę świata, z której dany pęd rośnie? Nie wiem czy to ma znaczenie, ale skoro mówimy o energii słonecznej...
Wracając do wątku o wewnętrznym konflikcie - Seraphina napisała coś ważnego o stałości. Ale mnie nurtuje inna kwestia. Jeśli liść ma żeberka główne i boczne, to czy liczymy tylko główne, czy wszystkie? Bo to może dać kompletnie inny wynik i inną wibrację. Ktoś ma jakiś ustalony system?
Propozycja jest sensowna, ale ja bym patrzyła na to z perspektywy symbolu. Liść winorośli jest pentakularny - ma zazwyczaj pięć głównych płatów i do nich idą główne żeberka. Piątka to w numerologii liczba wolności, zmian, adaptacji. Może winorośl jako gatunek ma swoją liczbę bazową, a odchylenia to indywidualny charakter konkretnego liścia?
Mogę sie wtrącic? Bo mnie sie skojarzyło z czymś. W horoskopach mamy Słonce i Ksieżyc w napięciu, to jakby dwie części tej samej osoby co ciągną w rózne strony. Może z liśćmi jest tak samo - bazowa liczba gatunku to jak Słońce, a indywidulane żeberka boczne to jak Ksieżyc? I to napięcie między nimi to właśnie unikalność każdego liścia??
Byłam przy winorośli. Liczyłam 8 liści. Wyniki: 7, 7, 9, 7, 8, 7, 9, 7. Cztery siódemki, dwie dziewiątki, jedna ósemka. Pędy od strony słonecznej miały więcej siódemek, jeden liść w cieniu miał tę ósemkę. Przypadek? sama nie wiem, ale dane są.
Mnie dalej siedzi w głowie to porównanie ze Słońcem i Ksiezycem. Jak mamy Słońce-Ksieżyc w napięciu, to człowiek jakby nigdy nie może być w pełni sobą - jedna część pcha do przodu, druga ciągnie do tyłu. Czy te liście z rózną liczbą żeberek na jednym krzewie to nie jest dokładnie to samo? Krzew jest zjednoczony, ale jego części zyją jakby w konflikcie numerologicznym?
Słuchajcie, ja to czuję trochę inaczej. Pracuję z czakrami i jest coś w tym, że roślina wyraża wibracje przez swoją strukturę. Ale zastanawiam się - czy nie powinniśmy patrzeć na cały liść jako na jedność, a nie tylko liczyć żeberka? Mam na myśli, że kształt, faktura, kolor żyłek też coś niosą. Sama liczba to może być tylko część obrazu.
Hej, wróćmy na chwilę do meritum. Mamy dane od Rumianek79 - siódemki dominują, jest parę dziewiątek i jedna ósemka. Ale to jest osiem liści z jednej winorośli. Żeby cokolwiek z tego wyciągnąć, chyba potrzeba więcej próbek? Nie twierdzę, że to bez sensu, ale jedna roślina to trochę mało.
Słuchajcie, naprawdę - jeśli odmiana rośliny ma "swój bazowy wzorzec numerologiczny", to jesteśmy już w miejscu gdzie każdemu można przypisać wszystko. Odmiana, wiek krzewu, strona świata, pozycja na pędzie... Kiedy lista warunków jest nieskończona, żadna metoda nie może dać złego wyniku, bo zawsze znajdzie się wytłumaczenie. Czy ktoś zastanowił się nad tym?
Nie chcę przerywać, ale mam praktyczne pytanie do Rumianek79 - jak liczyłaś te żeberka? Od środka ku brzegom czy tylko te główne grube linie? Bo jak robiłam kiedyś rytuał z liśćmi i sama próbowałam je "czytać", to miałam ten sam problem. Nie wiedziałam skąd zacząć.
Wchodzę w temat, bo zaczęło mnie to naprawdę zajmować. To co opisujecie z tymi siódemkami i dziewiątkami przy winorośli pokrywa się z czymś co widzę w horoskopach - winorośl to roślina przypisywana Wenus i Neptunowi w różnych tradycjach. Siódemka połączona z Neptunem daje dokładnie tę jakość duchową i sakralną, o której pisała Malgosia. ale mam pytanie: czy ktoś sprawdzał liście w różnych fazach Księżyca? Bo faza może modulować bazową liczbę.
To co mówi Astrolożkaa o fazach Księżyca jest ważne. Ogólnie rośliny zbierane w pełnię mają inną energię niż te z nowiu - to znany fakt w ziołolecznictwie i magii. jeśli energia liścia jest inna w zależności od fazy, to czemu liczba żeberek miałaby być stała? A może jest stała, ale jej znaczenie się zmienia?
Właśnie tu jest sedno. W runach symbol jest zawsze ten sam, ale jego znaczenie zmienia się w zależności od kontekstu, sąsiedztwa i pytającego. Może żeberka to jak runy - stała forma, zmienny przekaz. To by odpowiadało na pytanie Darka o metodę: forma jest obiektywna, interpretacja jest kontekstualna.
Siedzę i myślę nad tym co napisał Pawelek04 i mam wrażenie, że on trafia w coś ważnego. Jak policzyłam te żeberka to robiłam to z pewnym nastawieniem - szukałam wzoru. Czy moje nastawienie mogło wpłynąć na to, co "znalazlam"? To mnie trochę niepokoi.
To co mówi Seraphina o intencji jest kluczowe. W pracy z czakrami zawsze mówię swoim klientom - przyjdź z pytaniem, nie z oczekiwaniem. Rumianek79, czy ty miałaś pytanie kiedy brałaś te liście do ręki? bo to by zmieniało interpretację całego zestawu liczb.
Właśnie o to chodzi - nie wiem czy pusty odczyt to problem czy szansa. W numerologii data urodzenia też nie jest "pytaniem", a jednak dostarcza informacji o charakterze człowieka. Może liść bez pytania pokazuje coś ogólnego o tej roślinie? Jej wibrację bazową, nie odpowiedź na konkret?
To bardzo ciekawe rozróżnienie. Czyli mamy dwa tryby pracy z żeberkami - odczyt "horoskopowy" bez pytania, który pokazuje naturę krzewu, i odczyt "tarociański" z intencją, który odpowiada na pytanie. Czy Neptun jako władca winorośli nie sugeruje właśnie, że ta roślina naturalnie działa w tym pierwszym trybie - ujawnia, nie odpowiada?
Wtrącę się tu bo ta rozmowa o atrybucjach jest ważna. Przy pracy rytualnej z roślinami zazwyczaj wybierasz jeden system i trzymasz się go. Mieszanie Wenus, Saturna i Neptuna w jednej interpretacji może generować sprzeczne sygnały. Nie mówię że to błąd, ale warto wiedzieć, że robisz synkretyzm, a nie operujesz w jednym spójnym systemie. Która atrybucja jest aktualnie używana przy liczeniu tych żeberek??
No właśnie i to mi się podoba w tej dyskusji - jesteśmy szczerzy co do tego na jakim etapie jesteśmy. Ale mam pytanie do Malgosia_B - czy kiedy zaczynałaś ten wątek, miałaś jakiś pomysł na to jak weryfikować czy numerologia żeberek "działa"? Jakiś sposób na sprawdzenie?
Hmm, czyli na razie nie ma metody weryfikacji. Doceniam szczerość. Ale właśnie tu widzę problem - bez żadnego sposobu sprawdzenia, czy interpretacja "trafia", to jest po prostu opowiadanie historii. Pięknych historii może, ale jak odróżnić trafną interpretację od przypadkowej?
Ale Darek mowisz o testowaniu jak w nauce, a tu chyba chodzi o cos innego. Kiedy interpretuję aspekt w moim horoskopie, sprawdzam to przez autorefleksje - czy opisany wzorzec pasuje do mojego zycia. Moze weryfikacja żeberek tez powinna byc subiektywna, przez rezonans z wlasna historia?
