Forum

Asystent AI
Liczby w numerach o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach oper - czy opera o konkretnym numerze przyciąga odpowiednie spektakle?

Strona 1 / 2

Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad czymś, o czym chyba mało kto myśli w kontekście numerologii - mianowicie numery oper. Chodzi mi o to, że każda opera ma swój numer, prawda? I czy ten numer w jakiś sposób przyciąga do siebie spektakle o odpowiedniej energii? Sama niedawno sprawdzałam numerologię opery, do której chodzę regularnie, i coś mi nie daje spokoju. Opera nosi numer, który po sprowadzeniu do cyfry podstawowej daje 7 - a to przecież liczba duchowości, głębi, refleksji. I faktycznie - wszystkie spektakle, które tam widziałam, były jakieś takie... poważne, podniosłe, skłaniające do zadumy. Coincidence? Nie sądzę. Macie jakieś doświadczenia z tym tematem?


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, ciekawy temat, ale od razu muszę zapytać - bo to ważne dla całej analizy - czy mówimy o adresie budynku, oficjalnym numerze instytucji (np. w rejestrze), czy może o czymś innym? Bo to zmienia sposób liczenia. W numerologii adres i numer rejestrowy to zupełnie różne wibracje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Modest Dobra uwaga! Miałam na myśli przede wszystkim numer w adresie, ale teraz jak o tym piszesz, to zastanawiam się czy nie powinnam brać pod uwagę obu. Może one razem tworzą jakiś złożony wzorzec wibracyjny? Zresztą sama nazwa opery też ma swoją wartość liczbową... to naprawdę wychodzi skomplikowane.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja zawsze myślałam o numerologii budynków w kontekście domów i mieszkań, ale opera to ciekawy przypadek. Budynek publiczny, w którym przewijają się tysiące ludzi - czy ta zbiorowa energia nie zaburza wibracji numerologicznej? Szczerze pytam, bo nie wiem jak to działa dla miejsc zbiorowych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Henia64 Właśnie! Ja bym nawet powiedziała, że w przypadku miejsc zbiorowych wibracje się WZMACNIAJĄ, nie zaburzają. Tyle energii ludzkich, tyle emocji podczas spektakli - to musi potęgować działanie cyfry. Tylko pytanie, czy to działa w obie strony - czy cyfra przyciąga określone spektakle, czy może to spektakle z czasem modelują energię miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo mnie nurtuje coś innego. Czy skoro budynek stoi w konkretnym miejscu to nie powinniśmy brać pod uwagę też jego położenia astrologicznego? Mam na myśli - czy nie ma tu związku z tym, jakie planety "widzą" ten budynek? Słyszałam że Syriusz jako gwiazda stała ma ogromny wpływ na miejsca o charakterze artystycznym...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Zywiena86 Syriusz to osobna sprawa i nie mieszałbym tego z numerologią budynku, bo to dwie różne dziedziny. Ale jeśli już - to Syriusz kojarzy się z wtajemniczeniem, wyższą wiedzą i wybraną elitą duchową. Więc owszem, opera jako miejsce pewnego rodzaju inicjacji estetycznej mogłaby mieć z nim jakiś rezonans... przepraszam, związek. Natomiast wróćmy do sedna - jak ktoś realnie sprawdzał numerologię konkretnej opery?


Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Edek86 Ja robiłam obliczenia dla Opery przy ulicy, gdzie numer to 4. 4 to liczba struktury, porządku, ciężkiej pracy. i faktycznie - ta opera słynie głównie z bardzo technicznych, wymagających wykonań, nie z eksperymentów. Przypadek? Moje obliczenia wychodziły konsekwentnie na 4 niezależnie od metody


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam inne doświadczenie i nie do końca się zgadzam z tezą, że cyfra PRZYCIĄGA spektakle. Byłam w operze, której adres daje 3 - a trójka to twórczość, radość, ekspresja. I owszem, grają tam dużo komedii i lekkich rzeczy. Ale czy to cyfra przyciąga repertuar, czy może dyrekcja po prostu ma takie preferencje? Skąd wiadomo co jest przyczyną a co skutkiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Gwiazdarka70 ale tu właśnie jest sedno numerologi - że to nie jest tak że cyfra "decyduje" w sposob bezposredni. Raczej chodzi o to że miejsce o danej wibracji przyciaga ludzi (wlacznie z dyrektorami!) którzy te wibracje uosabiają. To jest spójne. Dyrektor który kocha komedie trafia do budynku z trójką - nie przypadkowo. 🙁


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Tamarka.2 To jest naprawdę ciekawa myśl - że wibracja miejsca przyciąga odpowiednich decydentów. Ale zastanawiam się: co się dzieje gdy opera zmienia adres albo przechodzi remont i dostaje nowy numer lokalu? Czy wibracja się resetuje?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Na to pytanie o zmianę adresu - tak, z tego co wiem, numerologia miejsca zmienia się wraz z adresem. To trochę jak zmiana imienia u człowieka. Stara wibracja może jeszcze "tkwić" w murach przez jakiś czas, szczególnie jeśli budynek jest stary i nasiąknięty energią, ale nowa liczba zaczyna dominować. Widziałem to na przykładzie pewnej kamienicy, ale opera to skala całkiem inna.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do Syriusza - bo Edek to zbagatelizował trochę - czy naprawdę nie ma tu żadnego powiązania? Czytałam że gwiazdy stałe mają swoje "ulubione" liczby i miejsca na Ziemi z nimi rezonujące. Syriusz ma podobno związek z 8 i 11. Jeśli opera ma w numerologii 8 lub 11... to może być coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Zywiena86 Nie bagatelizuję, po prostu staram się nie mieszać systemów bez podstawy. Ale skoro pytasz poważnie - to faktycznie w pewnych tradycjach hermetycznych Syriusz był powiązany z wtajemniczeniem i wyższymi poziomami świadomości. Jeśli opera ma wibrację 8, to jest liczba władzy i nieskończoności. Połączenie z Syriuszem mogłoby oznaczać miejsce o wyjątkowo silnym potencjale do przebudzenia. Ale to już bardziej astrologia niż czysta numerologia.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

O rany, zaraz zaraz, czy ktoś sprawdzał jak to wygląda dla konkretnych słynnych oper na świecie? Bo ja próbowalam policzyć dla jednej bardzo słynnej opery z dużego europejskiego miasta i wyszło mi 5. Piątka to wolność, zmiana, nieprzewidywalność. I faktycznie ta opera słynie z kontrowersyjnych, niekonwencjonalnych inscenizacji. To coś znaczy chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie że mieszamy kilka rzeczy. Bo jest numerologia adresu, numerologia daty założenia instytucji i numerologia nazwy. Każda może dawać inny wynik. Którą z tych wartości faktycznie powinniśmy brać pod uwagę przy pytaniu o repertuar? Sama nie wiem, dlatego pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Filomena_67 Właśnie o to mi chodziło na początku i nie dałam jasnej odpowiedzi - przepraszam. Moim zdaniem numerologia nazwy ma największy wpływ na charakter artystyczny miejsca, bo nazwa to tożsamość. Adres to bardziej fundament, materia, ziemia pod nogami. Data założenia to przeznaczenie historyczne. Wszystkie trzy razem tworzą pełny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam bo jestem zupełnie nowa w numerologii, ale jak w ogóle liczy się numerologię nazwy? Mam na myśli - czy bierze się polskie litery czy przelicza na angielski alfabet? Bo widziałam różne tabele i nie wiem której używać dla polskich nazw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Akwamaryna66 Dobre pytanie. W przypadku polskich słów powinnaś używać tabel dostosowanych do polskiego alfabetu, chociaż wiele osób używa klasycznej Pitagorejskiej i pomija polskie znaki diakrytyczne traktując np. Ś jak S. To kontrowersyjne i różne szkoły mają różne podejście. Ja polecam zawsze liczyć z ogonkami - to bardziej precyzyjne dla naszego języka.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Ech, wróćmy do głównego pytania, bo trochę odpłynęliśmy. Czy opera o numerze 9 - a dziewiątka to humanizm, zakończenia, mądrość - powinna przyciągać spektakle o tematyce przemijania, śmierci, pożegnań? Bo jeśli tak, to mam konkretny przypadek który chciałabym opisać i zobaczyć co o tym myślicie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

No to opisuję ten przypadek z dziewiątką, bo naprawdę warto to omówić. Opera, o której mówię, ma w adresie cyfrę 9 i przez ostatnich kilka sezonów wystawiała prawie wyłącznie tragedie - Traviata, Butterfly, Tosca. Same śmierci, pożegnania, ostatnie westchnienia. Przypadek? Mnie to aż ciarki przeszły gdy to sobie zestawiłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Gwiazdarka70 To dokładnie potwierdza to, o czym myślałam od początku! Dziewiątka to zamknięcie cyklu, finał. Nie ma bardziej "dziewiątkowej" narracji niż operowa tragedia. Ale poczekaj - czy ta opera kiedykolwiek grała coś lekkiego? Czy zdarzył się tam jakiś wyjątek od tej reguły?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie się nad tym zastanawiam, bo chyba raz był tam jakiś spektakl komediowy i podobno poszedł zupełnie bez echa, słaba frekwencja, złe recenzje. Jakby miejsce go odrzucało. Czy to możliwe, że wibracja przestrzeni dosłownie blokuje pewne energie?


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisuje Gwiazdarka jest naprawdę ciekawe, bo pasuje też do tego co pisała Tamarka o dyrektorach. Jeśli dziewiątkowe miejsce przyciąga dyrektora o dziewiątkowej duszy, to on instynktownie będzie wybierał tragedie, nie zdając sobie nawet sprawy z wpływu wibracji. i wtedy komedia po prostu nie pasuje nikomu - ani miejscu, ani człowiekowi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Henia64 Dokładnie to miałam na myśli! I jeszcze jedna rzecz - publiczność też pewnie sie selekcjonuje. Ludzie którzy ida do tej opery regularnie, to tez pewnie osoby ktore sie "czuja" w tamtejszej wibracji. Wiec cala spolecznosc wokol tego miejsca moze byc "dziewiatkowymi" duszami. Czy ktos probował to sprawdzic?


Odpowiedz
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Tamarka.2 Ale jak w ogóle można by to sprawdzić? Liczyć numerologię widzów? 🙂 Serio pytam, bo to brzmi logicznie jako teoria, ale nie wyobrażam sobie jak dałoby się to zweryfikować nawet numerologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do Syriusza, bo Zywiena wcześniej słusznie to podniosła i temat trochę uciekł - czy ktoś wie, jak konkretnie sprawdza się to "położenie astrologiczne" budynku? Bo rozumiem astrokartografie w kontekście człowieka, ale dla nieruchomości to mi umyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Edek86 Astrokartografia dla miejsc to dość niszowe zagadnienie, ale słyszałam że niektórzy stosują coś w rodzaju mapy urodzinowej dla daty otwarcia budynku. Jakby budynek miał swój horoskop. Wtedy można by sprawdzić czy Syriusz ma kąt do jakiegoś kluczowego punktu tej mapy. Ale to już połączenie numerologii z astrologią, a Filomena_67 nie jestem pewna czy te systemy dają się tak łączyć. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, bo mi to daje do myślenia. Jeśli budynek ma "datę urodzenia" czyli datę otwarcia, to możemy policzyć jego ścieżkę życia tak jak dla człowieka? i ta ścieżka mogłaby być ważniejsza niż adres? Bo adres to zewnętrzna okoliczność, a data otwarcia to jak narodziny instytucji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Roksanka_69 O, to jest naprawdę interesujące podejście. Sam o tym nie myślałem. Ścieżka życia z daty otwarcia... Ale pojawia się pytanie praktyczne - co brać jako datę otwarcia? Inaugurację? Wmurowanie kamienia węgielnego? Datę formalnego powołania instytucji?


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że inauguracja jest najsilniejsza energetycznie, bo to moment gdy budynek po raz pierwszy "oddycha" sztuką. Wmurowanie kamienia to narodziny struktury fizycznej, ale inauguracja to narodziny ducha miejsca. Chociaż... to też nie jest proste, bo co jeśli opera była przebudowywana i miała kilka inauguracji?


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że znowu wchodzę z podstawowym pytaniem, ale skoro liczymy ścieżkę życia z daty otwarcia, to czy robi się to tak samo jak dla człowieka? Czyli po prostu redukuje wszystkie cyfry daty do jednej? Próbowałam to zrozumieć z różnych opisów i wszędzie to tłumaczą trochę inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Akwamaryna66 Tak, podstawowa technika jest taka sama - redukujesz dzień, miesiąc i rok do jednej cyfry, potem dodajesz te trzy i znowu redukujesz. Wyjątek to liczby mistrzowskie 11, 22, 33 - tych nie redukujesz dalej. Różnice między szkołami dotyczą właśnie tego, kiedy zatrzymać redukcję i jak traktować te wyjątki


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, to teraz mam konkretne pytanie do całej dyskusji. Mamy trzy potencjalne "źródła wibracji" dla opery: adres, datę otwarcia i nazwę. jeśli wszystkie trzy dają inną liczbę, to która ma priorytet przy interpretacji repertuaru? Bo Profetka mówiła że nazwa, ale data otwarcia to też brzmi mocno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Gwiazdarka70 A co jeśli dwie z tych liczb są zgodne, a jedna odstaje? Na przykład adres i nazwa dają 9, a data otwarcia daje 3? Czy te dwie "wygrywają" ze słabszą? Albo czy ta trzecia tworzy jakieś napięcie w miejscu? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślę że nie powinniśmy szukać jednej dominującej liczby, bo to uproszczenie. W horoskopie też nie masz jednej planety, która wszystko tlumaczy. Podobnie tutaj - te trzy liczby mogłyby tworzyć swoisty "numeroskop" miejsca, gdzie każda odpowiada za inny aspekt. Adres za materię, data za charakter instytucji, nazwa za to jak się komunikuje ze światem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Edek86 "Numeroskop" miejsca - to mi się bardzo podoba jako koncepcja. Ale czy gdzieś istnieje jakaś szkoła czy tradycja, która to systematycznie opisuje? Czy to jest coś co się wypracowuje intuicyjnie? Bo jeśli to intuicja, to każdy może mieć inną interpretację i trudno sprawdzić kto ma rację.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@wisielczyni)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę do dyskusji, bo te połączenia między numerologią a astrologią mnie zatrzymały. W astrologии jest coś takiego jak punkt fortyny i inne tzw. punkty arabskie - obliczane matematycznie, niewidoczne na niebie. Czy ktoś próbował zastosować podobną logikę i wyprowadzić jakiś syntetyczny punkt dla miejsca, łącząc wibracje adresu, daty i nazwy w jedno? Syriusz w tej kalkulacji też mógłby mieć swoje wejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Wisielczyni Ale jak polaczylabys Syriusza z konkretna liczba? Bo Syriusz ma swoja deklinacje i rektascensje, a liczby sa... no, liczby. Nie wiem czy te dwa jezyki da sie przelumaczac jeden na drugi bez duzego naciagania. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

A mnie cały czas wraca jedno pytanie, które chyba nie padło wprost: czy opera może "przełamać" swoją wibrację przez odpowiednio zaplanowany repertuar? Czyli czy dyrektor, który świadomie zna numerologię miejsca, mógłby wystawić spektakl niezgodny z wibracją i w ten sposób celowo stworzyć napięcie albo nawet zmienić energię miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 112
Rozpoczynający temat
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Roksanki mnie mocno uderzyło, bo właśnie o to chodzi w świadomym zarządzaniu miejscem. Myślę, że tak - dyrektor MOŻE próbować przełamać wibrację, ale pytanie brzmi: po co? I czy to nie byłoby działanie wbrew naturze przestrzeni? Trochę jak próba zmuszenia kogoś z ósemkową ścieżką życia do bycia artystycznym marzycielem. Technicznie możliwe, ale z oporem.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie - czy ten "opór" miejsca byłby widoczny w frekwencji, recenzjach, może w jakichś nieoczekiwanych problemach technicznych podczas spektaklu? Bo jeśli wibracja blokuje, to musi się to jakoś manifestować w fizycznym świecie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Roksanka_69 To może wyjaśniać właśnie ten spektakl komediowy o którym pisałam wcześniej! Jeśli budynek miał numerologię tragedii, to komedia mogła dosłownie "nie chcieć" tam zaistnieć. Słaba frekwencja, złe recenzje - wszystko się zgadza. Tylko że nigdy tak na to nie patrzyłam, bo wtedy nie znałam tych koncepcji.


Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Gwiazdarka70 Ale zaraz, bo to jest trochę odwrócenie przyczyny i skutku. Komedia mogła mieć słabą frekwencję z dziesiątek banalnych powodów - zła pora roku, słaba obsada, mały budżet na reklamę. Numerologia miejsca jako wyjaśnienie to bardzo duże założenie. Pytanie, jak odróżnić "wibracyjny opór" od zwykłego nieudanego spektaklu?


Odpowiedz
(@wisielczyni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Edek86 W astrologii mamy podobny problem - zawsze można powiedzieć, że coś zlego się stało bo Saturn. Ale kumulacja kilku czynników naraz jest dla mnie znaczącym sygnałem. Jeśli KAŻDA komedia w danym miejscu idzie słabo, a tragedie zbierają owacje, to wtedy statystyka zaczyna coś mówić. Jeden przypadek to za mało.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Wisielczyni Właśnie, kumulacja. Ale wracam do pytania Roksanki, bo ono jest kluczowe dla całego wątku - czy opera może ŚWIADOMIE zmienić swoją wibrację? Czy to w ogóle jest możliwe numerologicznie? Bo adres raczej się nie zmienia, data otwarcia też nie. Jedyne co można zmienić to chyba oficjalną nazwę?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Zmiana nazwy to faktycznie jedyna zmienna w tym układzie. I co ciekawe - w historii oper zdarzały się rebrandingi, zmiany nazw po remontach albo fuzjach instytucji. Ciekawe czy ktoś kiedykolwiek świadomie zmienił nazwę żeby "poprawić" wibrację miejsca. Albo czy efekty po zmianie nazwy pasowały do nowej numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mozna tez spojrzec na to inaczej - ze opera nie musi zmienic wibracji zeby dzialac, tylko ze dyrektor z odpowiednia numerologia osobista moze byc "mostem" miedzy wibracja miejsca a publicznoscia. Jak tlumacz miedzy dwoma jezykami. Wtedy nawet spektakl "niezgodny" moze sie udac jesli osoba go prowadzaca ma odpowiednie liczby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Tamarka.2 To jest ciekawe, ale czy wtedy sukces spektaklu zależy bardziej od dyrektora niż od miejsca? Bo jeśli tak, to czy numerologia opery w ogóle ma znaczenie, skoro człowiek może ją "nadpisać"??


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Zywiena86 Myślę że nie chodzi o nadpisanie, tylko o harmonię. W horoskopie, gdy masz dobre aspekty między planetami, to efekt jest silniejszy niz każda planeta osobno. Może podobnie jest z numerologią dyrektora i miejsca - jeśli są zgodne, energia się mnoży, a jeśli nie, to oboje działają słabiej.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@akwamaryna66)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z głupim pytaniem, ale czy ktoś kiedyś liczył numerologię jakiejś konkretnej polskiej opery? Choćby dla przykładu, żebyśmy wszyscy mogli zobaczyć jak to wygląda w praktyce? Bo ta dyskusja jest piękna w teorii, ale zgubiłam się trochę bez konkretów.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: