Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby słów w zaklęciu - czy krótsza mantra działuje lepiej?

Strona 2 / 2

Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest w ogóle problem z całą ezoteryczną empirią. Doświadczenie jest prawdziwe dla osoby, która go przeżywa, ale nie da się go przenieść ani zweryfikować. Więc jak mamy w ogóle mówić o tym, że "działa" albo "nie działa"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Tarotowa Ale to samo dotyczy medytacji albo modlitwy, nie? Nikt nie mówi, że modlitwa nie działa, bo nie da się jej zmierzyć. Dlaczego przy mantrach i zaklęciach ten argument nagle staje się problemem?


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Goris No właśnie, chciałam zapytać o to samo. Gdzie jest granica między praktyką duchową, której nie musimy udowadniać, a systemem, który twierdzi, że dana liczba słów działa lepiej od innej? Bo to drugie brzmi jak twierdzenie empiryczne.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Novaria wskazuje na coś ważnego. Numerologia jako system robi twierdzenia o liczbach, które można by przynajmniej sprawdzić wewnętrznie pod kątem spójności. Ale "moje zaklęcie z trzema słowami działa lepiej" to twierdzenie innego rodzaju. Mieszamy poziomy.


Odpowiedz
Wpisy: 194
Rozpoczynający temat
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest dokładnie to, o czym myślałam, kiedy zadawałam pytanie w temacie. Nie wiedziałam, jak to nazwać, ale Jurek to teraz ładnie określił. Chciałam wiedzieć czy to jest twierdzenie z systemu, czy z doświadczenia. Bo to dwie różne rzeczy i obie mogą być prawdziwe, ale na różny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przy runach mam podobny dylemat. Czy runa działa, bo ma przypisane znaczenie w systemie, czy dlatego, że wierzę, że działa? Albo może obie te rzeczy są potrzebne jednocześnie? Pytam, bo może to pomoże w tej dyskusji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Olgierd Myślę, że to jest jedno z tych pytań, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam, bo tu naprawdę nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich praktykujących. Ale widzę połączenie z tematem wątku. Czy liczba słów w zaklęciu działa przez system, przez wiarę, czy przez coś trzeciego?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Albo przez żadne z nich. Może liczba słów nie robi żadnej różnicy sama w sobie, a efekt rytualny zależy od czegoś całkowicie innego, na co nie zwracamy uwagi, bo jesteśmy skupieni na liczeniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Wedrowiec Na co innego na przykład? Ton głosu, pora dnia, nastrój? Bo jeśli te rzeczy mają większe znaczenie niż liczba słów, to czy w ogóle warto się nad tą liczbą zastanawiać?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Leszek93 To jest pytanie, które powinno być może osobnym wątkiem, ale faktycznie jest kluczowe dla tego, co tu omawiamy. Jeśli kontekst rytuału ważniejszy jest niż struktura, to numerologia słów staje się szczegółem, a nie zasadą.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale wróćmy do czegoś konkretnego, bo trochę odpłynęliśmy. Natka pytała czy krótsza mantra działa lepiej. Minęło tyle postów i nadal nie wiem, czy ktokolwiek ma jakieś praktyczne doświadczenie z porównywaniem długości, poza Baską. Czy ktoś jeszcze próbował?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

No to może tak konkretnie, bo już trochę kręcimy się w kółko. Ja testowałam ostatnio afirmację w dwóch wersjach, raz pięć słów, raz jedenaście, i szczerze mówiąc nie czułam między nimi różnicy. Ale może to kwestia tego, że nie miałam odpowiedniego skupienia? Albo że afirmacja to nie to samo co zaklęcie? Nie wiem. Piszę bo Znachorka pytała kto jeszcze próbował i ja próbowałam, ale wyniki mam zerowe.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Cyrkonia Ale właśnie, czy afirmacja i zaklęcie to ta sama kategoria? Dla mnie nie. Zaklęcie ma strukturę intencji skierowanej na coś konkretnego, afirmacja to raczej praca z własnym umysłem. Więc twój eksperyment może być ciekawy, ale porównujemy może jabłka z gruszkami.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Baska_T Dobra, ale ta różnica między zaklęciem a afirmacją to też jest kwestia umowna. Skąd ta granica? Pytam serio, bo znam praktyki, gdzie afirmacja wypowiadana z intencją sprawczą jest traktowana jak zaklęcie. Co je odróżnia w kontekście numerologii słów?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Znachorka To jest dobre pytanie i myślę, że dotyczy też samego tematu wątku. Jeśli nie wiemy, czym jest zaklęcie a czym mantra, to jak w ogóle mamy liczyć słowa i przypisywać im numerologiczne znaczenie? Musimy najpierw wiedzieć, co liczymy.


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Faddi W tradycjach, które wyraźnie rozróżniają te kategorie, zaklęcie ma odbiorcę lub kierunek, a mantra jest wibracją samą w sobie. Ale w wielu systemach zachodniej ezoteryki to rozróżnienie jest bardzo rozmyte. Więc Faddi ma rację, że zanim zapytamy o liczbę słów, warto zapytać o rodzaj formuły. Bo reguły numerologiczne mogą być inne dla każdej z nich.


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Jurek02 Czyli mówisz, że dla mantry i zaklęcia mogą obowiązywać inne reguły numerologiczne? Czy gdzieś są te reguły opisane, czy to każdy system ma swoje?


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Leszek93 Zależy od tradycji. Kabała liczy inaczej niż numerologia pitagorejska, a tradycje wedyjskie dotyczące mantr w ogóle nie operują liczbą słów, tylko sylabami albo dźwiękami. Więc nie ma jednej tablicy, jest wiele systemów i każdy ma własną logikę.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przy runach jest podobnie. Każda runa ma własną wartość, ale czy liczyć runy w sekwencji, czy patrzeć na ich sumę, to zależy od tego, której szkoły się trzymasz. Może z zaklęciami jest tak samo i dlatego nie możemy dojść do wspólnego wniosku, bo każdy bazuje na innym systemie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Olgierd To jest trafna obserwacja. Problem w tym, że na forach ezoterycznych rzadko ktoś na początku dyskusji precyzuje, z jakiego systemu wychodzi. Mówimy o liczbie słów w zaklęciu jak o jednej rzeczy, a tymczasem ktoś może mieć na myśli numerologię pitagorejską, ktoś inny kabalistyczną, a jeszcze ktoś coś własnego.


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Wedrowiec Właśnie dlatego zadałam to pytanie trochę z ciekawości, a trochę dlatego, że widziałam w kilku miejscach sprzeczne informacje. Jeden tekst pisał, że trzy słowa to minimum dla skuteczności, inny że im więcej, tym lepsza kumulacja energii. Nie wiedziałam, że to zależy od systemu. To trochę tłumaczy, czemu nie mogłam znaleźć jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli może odpowiedź na pytanie z tytułu wątku brzmi: zależy od systemu, którego używasz? To trochę nieusatysfakcjonujące, ale chyba uczciwe. Choć mnie nadal ciekawi, czy ktoś miał doświadczenie, gdzie zmiana liczby słów zrobiła wyraźną różnicę niezależnie od systemu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Tarotowa No i to znowu wracamy do punktu wyjścia. Baska miała doświadczenie ze zmianą odczucia, ale nie efektu. Cyrkonia próbowała z afirmacją i nic. Czy naprawdę nikt tu nie ma historii, gdzie liczba słów wyraźnie coś zmieniła? Zastanawiam się czy może ten efekt po prostu nie istnieje i dlatego nie ma relacji.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Habba Powiedziałabym ostrożniej. Może efekt istnieje, ale jest subtelny i łatwo go przeoczyć jeśli szukamy czegoś spektakularnego. Albo wymaga konkretnego systemu, który rozumiesz naprawdę głęboko, a nie tylko z zewnątrz. Nie twierdzę, że mam rację, ale "nie mam relacji" to nie jest dowód na brak efektu.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Baska_T Ale z drugiej strony, jeśli efekt jest tak subtelny, że nikt z tego wątku go nie zarejestrował mimo prób, to co to mówi o jego praktycznym znaczeniu? Pytam naprawdę, bo też szukam czegoś, co da się sprawdzić w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Goris zadaje sensowne pytanie i ja je podpieram. Subtelność to nie wada, ale jeśli mówimy o systemie numerologicznym, który przypisuje konkretne właściwości konkretnym liczbom, to gdzieś te właściwości powinny być zauważalne. Inaczej co z tego systemu wynika dla praktyki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Znachorka Może wynika coś innego niż myślimy. System numerologiczny może dawać strukturę rytualną, która pomaga skupić intencję, a nie bezpośrednio "dodawać mocy". Wtedy liczba słów byłaby raczej jak forma naczynia, nie zawartość. I w takim ujęciu to, czy krótsza mantra działa lepiej, zależy od tego, czy lepiej skupia twoją uwagę.


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Wedrowiec To znowu wraca do pytania, które Faddi podnosił wcześniej. Jeśli liczy się skupienie, a nie liczba, to numerologia słów jest tylko pomocnicza, nie fundamentalna. Czy ktoś tu pracuje z zaklęciami i świadomie układa je pod kątem numerologicznym od początku? Nie przerabia gotowych, tylko buduje z myślą o liczbie?


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Ja układam od jakiegoś czasu, ale przyznam że głównie patrzę na brzmienie i rytm, a nie na liczbę słów wprost. Potem sprawdzam co wychodzi numerologicznie niejako przy okazji. Może to jest błąd metodologiczny, ale jakoś nie umiałam zacząć od liczby i dobrać do niej słów, bo formuła wychodziła nienaturalnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Centa To jest właściwie bardzo ciekawe. Wychodzi że intuicja rytmu prowadzi cię do jakiejś liczby słów, a potem sprawdzasz co ta liczba znaczy. Czy kiedyś to, co numerologia mówiła o tej liczbie, trafiało w charakter zaklęcia, które ułożyłaś? Czylii czy system potwierdził intuicję?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Faddi Kilka razy tak. Ale kilka razy nie. Nie wiem czy to losowość czy coś więcej. Raz ułożyłam formułę ochronną, wyszło mi siedem słów, a siódemka w numerologii podobno sprzyja ochronie i refleksji, więc poczułam że to dobrze pasuje. Ale nie wiem, czy bym to zauważyła, gdybym najpierw nie sprawdziła.


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Centa Właśnie to jest sedno problemu, który Centa opisuje. Intuicja rytmiczna często prowadzi do liczb, które mają znaczenie w różnych systemach, i trudno powiedzieć, czy to zbieżność, czy coś głębszego. Ale wracając do pytania z tytułu wątku, bo trochę od niego odpłynęliśmy: krótsza kontra dłuższa formuła to nie jest tylko kwestia liczby słów, to też kwestia koncentracji energii. W tradycjach, które znam, krótkie formuły są traktowane jak soczewka. Długie jak strumień. Oba działają, ale inaczej. Czy ktoś próbował tego samego zaklęcia w obu wersjach i porównał?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Metafora soczewki i strumienia bardzo do mnie przemawia. Ale jak to przełożyć na liczby? Soczewka to ile słów? Trzy? Pięć? Bo to wciąż wracamy do problemu, że bez konkretnego systemu ta metafora jest ładna, ale nie daje mi wskazówki co do praktyki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Baska_T No i tu jest pies pogrzebany. Jurek mówi metaforycznie, bo tak naprawdę każdy system da ci inną odpowiedź na te same pytania. Mnie bardziej zastanawia to, co Centa powiedziała, że kilka razy numerologia trafiała w charakter zaklęcia, a kilka razy nie. Ile razy trafiała, Centa? Bo proporcje mogą mówić coś ciekawego.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Faddi Liczyłam z grubsza. Może cztery, pięć razy na dziesięć. Czyli mniej więcej połowa. Ale nie wiem, czy to nie jest zwykłe losowanie. Może po prostu interpretacja numerologiczna jest na tyle szeroka, że zawsze można dopasować, jak się chce.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Centa To jest uczciwe. I właściwie to kluczowe pytanie do całej tej dyskusji. Jeśli interpretacja liczby jest na tyle elastyczna, że pasuje do połowy przypadków, to co ona nam mówi? Że siódemka sprzyja ochronie, ale sprzyja też tyle innych liczb, że praktycznie każda formuła może znaleźć uzasadnienie. Czy to nie jest problem systemowy tej numerologii słów?


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ale poczekajcie, bo tu wychodzi coś ważnego. Skoro każda liczba może mieć kilka znaczeń, to może nie chodzi o to, żeby trafić w jakąś jedną właściwą liczbę, tylko żeby wiedzieć, które znaczenie danej liczby w danej chwili jest aktywne? I czy to nie jest właśnie ta część, której się nie da wyczytać z książki, tylko trzeba wyczuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Habba To brzmi jak argument, który otwiera bardzo szerokie drzwi. Jeśli można wybrać, które znaczenie liczby jest aktywne, to praktycznie każde zaklęcie jest poprawne numerologicznie, bo zawsze da się dopasować interpretację. Jak to odróżnić od post-racjonalizacji?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tarotowa zadaje pytanie, które dotyka czegoś podstawowego w każdej tradycji ezoterycznej, nie tylko numerologii. Jak odróżnić interpretację od projekcji? Myślę, że w praktyce robi się to przez sprawdzanie w czasie, a nie w momencie wykonania. Ale to jest długi proces i wymaga dyscypliny notowania. Czy ktoś prowadzi jakieś zapiski z praktyki? Bo dyskusja o liczbie słów bez żadnych danych empirycznych z własnej praktyki jest trochę jałowa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Wedrowiec Prowadzę dziennik run od jakiegoś czasu i mogę powiedzieć, że notatki bardzo zmieniają sposób patrzenia. Zanim zacząłem pisać, miałem poczucie, że wszystko działa. Jak zacząłem zapisywać, okazało się, że mniej więcej połowa prób daje wyraźny wynik, a reszta jest niejednoznaczna. Ciekawe, że to pokrywa się z tym, co Centa mówiła o numerologii.


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Olgierd Czyli twoje doświadczenie z runami i doświadczenie Centy z numerologią dają podobną proporcję. Czy to jest jakiś generalny próg dla praktyk magicznych, że połowa działa a połowa nie, czy może to kwestia wprawy i z czasem ten wynik idzie w górę?


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Wedrowiec Myślę, że ta inna zmienna to intencja i głębokość skupienia. Ale jak tylko to powiem, to wrócimy do tego, co Wedrowiec mówił wcześniej, że liczba słów jest tylko naczyniem. I znowu nie wiemy, czy krótsze zaklęcie działa lepiej, bo skupiamy się inaczej, czy dlatego, że liczba słów jest nieparzysta.


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Baska_T Właśnie przez takie dyskusje ciągle nie mogę się zdecydować, od czego zacząć. Ale jedno mnie uderza: czy ktoś próbował świadomie zepsuć zaklęcie, tzn. wziąć formułę, która działa, skrócić ją o jedno słowo i sprawdzić, czy coś się zmienia? Trochę jak test kontrolny.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Mam właściwie to samo pytanie co Leszek. Zastanawiam się, czy ta połowa to jest coś specyficznego dla numerologii słów, czy to jest baseline dla wszystkich praktyk ezoterycznych niezależnie od systemu. Jeśli tak, to może liczba słów nie ma znaczenia, bo wyniki i tak oscylują wokół tej samej wartości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Goris Dobre pytanie, ale ostrzegłbym przed wnioskiem, że skoro wyniki są podobne, to liczba słów nie ma znaczenia. Może te proporcje utrzymują się niezależnie od zmiennej, bo zależy od czegoś innego. Pytanie brzmi wtedy: od czego? I czy to coś da się kontrolować przez świadomy dobór liczby słów, czy ta zmienna jest gdzieś indziej?


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Natka pyta o coś, co brzmi jak eksperyment metodologiczny i szczerze, to jest chyba jedyna sensowna droga, żeby cokolwiek stwierdzić w praktyce. Pytanie tylko, jak mierzyć wynik. Efekt zaklęcia bywa rozciągnięty w czasie i zależy od stu innych czynników. Czy ktoś ma pomysł na to, jak ustawić taki test, żeby był choć trochę powtarzalny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Znachorka No i tu się rozbijamy o podstawowy problem. Żeby testować, musisz mieć powtarzalny kontekst. A każdy rytuał jest trochę inny, bo nastrój, czas, faza księżyca, twój stan się zmieniają. Może dlatego tradycje ustalone mają tak sztywne protokoły, żeby minimalizować zmienność. I może dlatego systemy numerologiczne przypisują konkretne liczby do konkretnych celów, bo to jest próba ustandaryzowania tych protokołów.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Faddi Czyli mówisz, że numerologia słów może być czymś w rodzaju przepisu na standaryzację rytuału? Że jeśli zawsze używasz siedmiu słów na ochronę, to budujesz powtarzalną strukturę i może właśnie to daje efekt, a nie sama liczba siedem?


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawa myśl, bo ja właśnie poczułam, że jak zaczynam liczyć słowa, to zaklęcie staje się bardziej przemyślane. Czyli może liczenie słów wymusza na mnie uwagę, której bez liczenia by nie było. Nie wiem, czy to jest efekt numerologiczny czy psychologiczny, ale efekt jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Centa Ale czy to nie jest ten sam mechanizm, który działa przy każdej ustrukturyzowanej praktyce? Choćby liczenie oddechu w medytacji nie dlatego, że liczba oddechu ma wartość numerologiczną, tylko dlatego, że skupia uwagę. Czy da się w ogóle oddzielić te dwa efekty?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Myślę, że nie da się ich łatwo oddzielić i może nie trzeba. Może ta dyskusja cały czas kręci się wokół pytania, czy system jest obiektywnie prawdziwy, a tymczasem ciekawsze pytanie brzmi, czy działa w praktyce i dlaczego. A odpowiedź, że skupia uwagę, jest jak najbardziej wartościowa, bo oznacza, że krótsze zaklęcie działa lepiej wtedy, kiedy skupiasz się lepiej na krótszej formule. I tyle może być prawdy w tytule tego wątku.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Wedrowiec Wedrowiec mówi, że może nie trzeba oddzielać efektu psychologicznego od numerologicznego, bo oba działają. Ale mnie to nie satysfakcjonuje, bo chciałbym wiedzieć, czy gdybym liczył słowa w sposób zupełnie losowy, bez żadnej numerologii, to efekt skupienia byłby ten sam. Czy ktoś próbował robić zaklęcia i po prostu liczyć słowa, nie przypisując im żadnego znaczenia?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Goris Właściwie to jest dobry eksperyment. Ja nie robiłam tego świadomie, ale przypominam sobie jedno zaklęcie, gdzie liczyłam słowa tylko dlatego, że rytm mi nie wychodził, a nie z powodów numerologicznych. I też poczułam to skupienie. Więc może masz rację, że samo liczenie coś robi, niezależnie od systemu.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Centa Ale tu jest subtelna różnica. Jak liczysz słowa pod rytm, to masz inną intencję niż jak liczysz pod liczbę. Intencja jest częścią zaklęcia i to może zmieniać wynik. Nie możesz po prostu powiedzieć, że efekt jest ten sam, bo kontekst był inny.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Baska_T Skąd wiesz, że intencja zmienia wynik, a nie tylko twoje poczucie tego wyniku? To brzmi dla mnie jak argument kołowy. Mówisz, że intencja ma znaczenie, ale żeby to sprawdzić, potrzebujemy właśnie takiego testu jak ten, który Centa zrobiła nieświadomie.


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Tarotowa Masz rację, że to argument kołowy, i tradycja pitagorejska zresztą też nie daje tu jednoznacznej odpowiedzi. Co mnie bardziej ciekawi: w chaldejskim systemie numerologicznym liczba słów w formule modlitewnej była celowo dobierana, ale nie dlatego, że odpowiadała sile zaklęcia, tylko dlatego, że każda liczba była poświęcona konkretnemu bóstwu. Więc efekt był przez to bóstwo, nie przez liczbę samą w sobie. Czy ktoś pracuje w tym modelu?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Jurek02 To jest ważne rozróżnienie. Czyli mówisz, że liczba nie jest aktywna sama przez się, tylko działa jako adres, pod który wysyłasz intencję? Jak wybierasz numer telefonu, a nie piszesz wiadomość do samej cyfry. Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Faddi Tak, to dobra analogia. Ale co z tego wynika dla pytania Natki o długość zaklęcia? Jeśli liczba jest adresem, to krótsze zaklęcie z właściwą liczbą słów nie jest silniejsze od dłuższego, jest po prostu bardziej precyzyjnie zaadresowane.


Odpowiedz
Wpisy: 194
Rozpoczynający temat
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To mi trochę rozjaśnia. Czyli zamiast pytać, czy krótsze działa lepiej, powinnam pytać, czy dobrze zaadresowane działa lepiej? Bo to by oznaczało, że mogę mieć długą formułę, która jest numerologicznie chaotyczna, i krótką, która jest precyzyjnie zaadresowana, i ta krótsza nie jest mocniejsza, tylko celniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Natka to dobrze ujmuje i ta różnica między mocą a celnością wydaje mi się kluczowa dla całego wątku. Ale mam pytanie do Jurka: jeśli liczba jest adresem do bóstwa lub siły, to co się dzieje, gdy dwie tradycje przypisują tę samą liczbę różnym bytom? Na przykład trójka w jednym systemie to boska triada, w innym to chaos.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Znachorka To samo mam z runami. Jedna runa może mieć zupełnie inne znaczenie zależnie od tego, w jakiej tradycji pracujesz. I w praktyce wybieram jedną tradycję i jej się trzymam. Może z numerologią zaklęć jest podobnie, trzeba wybrać system i nie mieszać?


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Olgierd Tylko że większość ludzi, którzy zaczynak pracę z zaklęciami, nie wie, że istnieją różne systemy. Ja na przykład przez długi czas myślałem, że jest jedna numerologia. Czy brak tej wiedzy automatycznie sprawia, że zaklęcie nie działa, bo jest zaadresowane do nieokreślonego odbiorcy?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Leszek93 A może właśnie nieświadomość systemu powoduje, że zaklęcie działa tylko przez ten efekt skupienia, o którym mówiła Centa, bo nie ma żadnego konkretnego adresu? Niby to gorsze według Jurka, ale może bardziej demokratyczne, bo każdy może coś poczuć?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Habba To, co Habba mówi, ma swoje pokrycie w niektórych tradycjach gnomicznych, gdzie siła modlitwy lub zaklęcia nie zależy od systemu, tylko od głębokości osobistego zaangażowania. Liczba słów w tym ujęciu jest raczej memoryzerem, skrótem do stanu umysłu, który chcesz osiągnąć. Czy krótsze zaklęcie szybciej ten stan wywołuje? Może tak, bo mniej rzeczy do utrzymania w głowie naraz.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Wedrowiec Powiedziałeś "memoryzerer stanu umysłu" i to mi coś uruchomiło. Bo jak mam zaklęcie z trzech słów, które powtarzam regularnie, to po jakimś czasie samo brzmienie tych słów przywołuje stan. A jak mam długą formułę, to za każdym razem muszę ją przywołać od nowa. Czy to może tłumaczyć, dlaczego mantry są tak krótkie w tradycjach wschodnich?


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Baska_T Ale Baska, mantry są krótkie nie tylko z powodów praktycznych. W tradycji wedyjskiej każda sylaba ma przypisaną wartość dźwiękową i energetyczną. Liczba sylab w mantrze, a nie słów, decyduje o jej charakterze. Czy mieszamy tutaj różne systemy, bo temat dotyczy słów w zaklęciu, a nie sylab w mantrze?


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Tarotowa Tarotowa ma rację, że trochę odpłynęliśmy od tematu. Wracając do pytania Natki o liczbę słów, mam do Jurka konkretne pytanie: czy w systemach, które znasz, jest jakaś wskazówka, która liczba słów sprawdza się najlepiej przy zaklęciach ochronnych? Bo to by było dla mnie praktycznie przydatne.


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Goris W systemach, które studiowałem, nie ma jednej rekomendacji dla zaklęć ochronnych. Ale jeśli miałbym wskazać tendencję, to liczby nieparzyste, szczególnie trzy, pięć i dziewięć, pojawiają się w zaklęciach ochronnych najczęściej w różnych kulturach. Pięć przez pięć elementów, dziewięć przez jego związek z zamknięciem i pełnią. Ale to tendencja, nie reguła.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Jurek02 Dziewięć słów brzmi dla mnie jak dużo jak na zaklęcie. Próbowałam raz napisać coś w dziewięciu słowach i wyszło sztucznie, bo liczyłam, a nie mówiłam. Czy jest jakaś tradycja, która mówi, co zrobić, gdy właściwa liczba nie pasuje do naturalnego rytmu wypowiedzi?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Centa Ja bym powiedział, że jak ci nie wychodzi naturalnie dziewięć słów, to dziesięć lub osiem też może być w porządku, bo ważniejszy jest twój komfort i płynność. Ale Jurek pewnie mnie teraz poprawi. 🙂


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Faddi Nie, nie poprawię, bo masz rację w tym sensie praktycznym. Liczba jest wskazówką, nie nakazem. Ale chciałbym zapytać Centę o coś konkretnego: kiedy mówiłaś, że wyszło sztucznie, to czułaś to podczas wypowiadania, czy dopiero po? Bo to rozróżnienie jest dla mnie ważne.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Jurek02 Podczas. Zatrzymywałam się i liczyłam w głowie słowa, zamiast po prostu mówić. Jakby dwie warstwy działały jednocześnie i przeszkadzały sobie nawzajem.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Centa To jest właśnie ten problem z początkowym etapem pracy z numerologią zaklęć. Musisz najpierw zbudować formułę z głową, a potem ją wchłonąć tak, żeby nie liczyć przy wypowiadaniu. Jak ćwiczysz sekwencję kart, nie myślisz o kolejności, tylko patrzysz.


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Centa Słucham tej rozmowy i zaczynam myśleć, że moje oryginalne pytanie było może nie do końca dobrze postawione. Pytałam o długość, a może powinnam była pytać o to, kiedy liczba słów staje się przeszkodą zamiast pomocą. Bo z tego, co mówi Centa i Jurek, wychodzi, że może być i jedno, i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Centa porusza coś, co w praktyce jest problemem realnym. Ja sama kilka razy zostawiałam zaklęcie niedokończone, bo nijak nie mogłam domknąć go do właściwej liczby bez psowania sensu. I moje doświadczenie jest takie, że zaklęcie z nieodpowiednią liczbą, ale pisane z pełnym zaangażowaniem, działało lepiej niż to, które sztucznie dostosowałam do liczby. Co sugeruje, że może jednak uwaga jest ważniejsza od struktury, ale to tylko moje obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale Baska, czy to znaczy, że numerologia w zaklęciu działa tylko wtedy, gdy już jej nie używasz świadomie? Bo to by było dość przewrotne. Uczysz się systemu po to, żeby go potem zapomnieć?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Znachorka Nie zapomnieć, tylko zepchnąć na tło. Struktura zostaje, ale przestaje zajmować pierwszy plan. Chyba tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Znachorka To nie jest wcale przewrotne, jeśli spojrzeć na to przez tradycje inicjacyjne. W wielu z nich wiedza formalna jest wstępem do pracy, a nie jej sednem. Mistrz uczy zasad nie po to, żeby uczeń je recytował, ale żeby je ucieleśnił. Liczba słów w zaklęciu może być właśnie takim rusztowaniem, które zdejmujesz, gdy mur już stoi.


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Wedrowiec A co jeśli ktoś nigdy nie poznał zasad i od razu mówi bez rusztowania? Wróciłbym do tego, co Habba wcześniej mówiła o demokratyczności. Czy taki ktoś w ogóle może dojść do tego samego miejsca, czy zawsze będzie miał jakiś sufit?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Leszek93 Właśnie o to mi chodziło i cieszę się, że to rozwijasz. Mnie to pyta na własny temat, bo ja żadnego systemu nie studiowałam, po prostu mówiłam to, co czułam. I nie wiem, czy mam ten sufit, czy nie, bo nie mam z czym porównać.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Habba A czy w ogóle czułaś kiedyś, że coś nie zadziałało tak jak chciałaś? Nie pytam złośliwie, naprawdę chcę wiedzieć, bo może właśnie brak działania byłby wskazówką, że coś jest pominięte.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Natka, ale to jest chyba dobra zmiana pytania. Chociaż mam wątpliwość: jak w praktyce rozpoznasz, że liczba słów jest pomocą? Czy to jest to samo uczucie płynności, o którym mówi Centa, czy coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Tarotowa Mnie by interesowało coś innego w tym kontekście. Czy ktoś z was celowo przetestował zaklęcie raz z właściwą liczbą słów i raz bez, i faktycznie zauważył różnicę? Nie żebym nie wierzył, po prostu chcę wiedzieć, czy to jest coś, co można w ogóle sprawdzić.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Goris To pytanie wraca jak bumerang w tym wątku i chyba dlatego, że nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Ja sprawdzałam, ale nie w sposób, który ty pewnie uznałbyś za test. Moje doświadczenie jest takie, że zaklęcie z liczbą, która zgadza się z moim własnym numerem, sprawia, że czuję je inaczej od środka. Ale czy to przekłada się na efekt zewnętrzny, szczerze nie wiem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: