Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby słów w zaklęciu - czy krótsza mantra działuje lepiej?

Strona 1 / 2

Wpisy: 194
Rozpoczynający temat
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co może wydawać się dziwne, ale chyba dobrze trafiłam z tym tematem. Czy liczba słów w mantry albo zaklęciu ma znaczenie numerologiczne? Chodzi mi o to, czy trzywyrazowa mantra działa inaczej niż pięciowyrazowa, właśnie ze względu na samą liczbę słów, a nie treść. Czytałam gdzieś, że niektórzy celowo układają zaklęcia tak, żeby liczba słów odpowiadała ich liczbie życia. Czy ktoś coś takiego praktykował?


Odpowiedz
152 odpowiedzi
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Oczywiście, że ma znaczenie! Liczba słów w mantry to podstawa jeśli chodzi o jej moc. Trójka to ekspansja i twórczość, siódemka to duchowość, a dziewiątka to domknięcie cyklu. Krótsze mantry, powiedzmy trzywyrazowe, działają szybciej, bo energia nie jest rozproszona. Dłuższe są bardziej złożone i rozciągają się w czasie. To dość oczywiste z perspektywy numerologii.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaraz, zaraz. Skąd pochodzi ta zasada z liczbą słów? Bo to, co opisujesz, Baska_T, brzmi jak coś sklejonego z ogólnej symboliki liczb, a nie z żadnego konkretnego systemu numerologicznego. W kabale liczy się wartość liter, nie liczba słów. W tradycji wedyjskiej mantr liczy się sylaby albo litery, nie słowa. Skąd ten pomysł ze słowami?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Jurek02 No właśnie z symboliki liczb to się wywodzi. Każda liczba ma swoją wibrację i jeśli wypowiadasz mantry złożoną z siedmiu słów, to automatycznie uruchamiasz wibrację siódemki. Nie musi to być ściśle kabalistyczne, żeby działało.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Jurek02 Ale tu jest pewien problem, na który Jurek słusznie wskazuje. Słowo to jednostka bardzo umowna. Po polsku powiem "pragnę miłości", a po angielsku "I desire love" - to te same trzy słowa, ale zapis angielski ma też zaimek, który po polsku jest ukryty w formie czasownika. Czy to już dwie różne wibracje? I czy "nie pragnę samotności" to nadal trójka, mimo że ma inny ładunek znaczeniowy?


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Wedrowiec To ciekawe co mówisz, Wedrowiec, bo sama się nad tym zastanawiałam. Jeśli przetłumaczysz mantry na inny język i liczba słów się zmienia, to czy wibracja też się zmienia? Wydaje mi się, że to by podważało sens liczenia słów w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale ja mam inne pytanie do tego. Czy liczymy słowa wypowiadane czy zapisane? Bo jak recytuję coś w głowie, to zdarza mi się łączyć słowa w myślach i nie wiem, czy wtedy to jeszcze ta sama mantra.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, super temat! Właśnie szukałem czegoś na ten temat. Słyszałem, że mantry w tradycji wschodniej mają z góry ustaloną liczbę sylab i to właśnie sylaby mają wibrację, a nie słowa. Może tu jest jakiś klucz? Bardzo dziękuję za te wyjaśnienia, naprawdę otwierają mi oczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Zlata_83 Trafiasz w sedno. W sanskrytskiej tradycji liczą się sylaby, bo każda sylaba to dźwięk z przypisaną wartością. Słynne "Om mani padme hum" to sześć sylab i to jest celowe. Natomiast nikt w tych systemach nie mówi o liczbie słów jako o kryterium mocy. Pytanie do Natki, które mnie interesuje: skąd pochodzi ten konkretny pomysł z liczeniem słów? Z jakiejś książki, z internetu?


Odpowiedz
Wpisy: 194
Rozpoczynający temat
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Gdzieś na zagranicznym forum widziałam dyskusję, nie pamiętam dokładnie źródła. Ktoś pisał, że układa afirmacje tak, żeby liczba słów zgadzała się z jego numerem przeznaczenia. Nie twierdzę, że to prawda, bardziej mnie to zaciekawiło i chciałam zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, ale afirmacja to nie mantra i nie zaklęcie. To trzy różne rzeczy, które tu wrzucamy do jednego worka. Mantra ma konkretną formę dźwiękową i tradycję za sobą. Zaklęcie ma intencję i rytuał. Afirmacja to autosugestia. Czy nie mieszamy przypadkiem tematów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Znachorka Masz rację, że to różne rzeczy, ale z perspektywy rytuałów i magii słowa zasada może być podobna, nie? Chodzi o skupienie energii w określonej formie. Czy zatem pytanie o długość nie dotyczy wszystkich tych form, tylko z różną mechaniką?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Faddi Może, ale wtedy trzeba to powiedzieć wprost. Bo jeśli mówimy o zaklęciu w sensie rytualnym, to tam liczy się co innego niż długość, mianowicie intencja, stan umysłu i kontekst rytuału. Długość może mieć znaczenie wtórne.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś miał doświadczenie, że krótsze zaklęcie zadziałało lepiej niż dłuższe? Bo czytam tę dyskusję i ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce, nie w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam jedno zdanie i mi działa, serio. Mówię je rano pięć razy i widzę efekty. Nie wiem ilu ma słów, nie liczyłam, ale jest krótkie i konkretne. Może właśnie o to chodzi? O konkretność, nie o numerologię słów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Cyrkonia No właśnie, krótsza mantra jest bardziej skupiona. I tu wracam do swojego punktu, że trójka albo czwórka słów to optymalna liczba, bo nie rozprasza uwagi. Dłuższe zaklęcia wymagają więcej koncentracji i łatwiej o błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale Baska_T, skąd wiadomo, że to kwestia numerologii, a nie po prostu psychologii? Krótsze zdanie łatwiej zapamiętać i wypowiedzieć z pełnym skupieniem. Może efekt nie ma nic wspólnego z wibracją liczby słów, tylko z tym, że lepiej się koncentrujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Tarotowa To co mówi Tarotowa wydaje mi się bardzo rozsądne. Sama jestem sceptyczna wobec przypisywania liczbie słów konkretnej mocy, ale rozumiem, że jeśli ktoś wierzy w tę zasadę, to może ona działać przez sam efekt koncentracji. Tylko wtedy to nie jest numerologia, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Hm, ale to rodzi inne pytanie. Jeśli ktoś świadomie układa zaklęcie na przykład z dziewięciu słów, bo dziewiątka to jego liczba życia, i wierzy w to, to czy ta wiara nie wzmacnia samego zaklęcia niezależnie od tego, czy zasada jest prawdziwa? Trochę jak placebo, tylko z intencją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Goris To jest interesujące pytanie, bo dotyka sedna tego, jak numerologia działa w praktyce magicznej. Wielu praktykujących powie, że wiara jest częścią mechanizmu. Ale to inna dyskusja niż ta, którą zaczęła Natka, bo ona pyta o obiektywne znaczenie liczby słów w mantry, a nie o efekt wiary. Warto to rozróżnić, bo inaczej będziemy kręcić się w kółko.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Jurek02 Dobra, ale to pytanie o subiektywność wiary vs. obiektywna zasada numerologiczna to chyba kluczowe dla całego wątku, nie? Bo jeśli wiara wystarcza, to liczenie słów to po prostu rytuał skupienia, a nie coś, co ma własną moc. Natka pytała chyba o to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1989
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

No i tu dochodzimy do sedna. Czy w numerologii w ogóle istnieje coś takiego jak "obiektywna zasada" niezależna od praktykującego? Bo w tarota też ktoś mógłby powiedzieć, że karta działa tylko jeśli wierzysz. A jednak jest system.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Faddi W rytuale magicznym powiedziałabym tak: forma ma znaczenie niezależnie od wiary, ale wiara wzmacnia. To nie jest albo-albo. Tylko że przy zaklęciach liczy się przede wszystkim intencja i stan emocjonalny w momencie wypowiadania, a długość jest naprawdę sprawą drugorzędną.


Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Znachorka Właśnie o to mi chodziło. Czy jest cokolwiek, co wskazywałoby, że sama liczba słów ma znaczenie sama w sobie, bez kontekstu wiary? Bo wszędzie trafiam na opinie, ale nie na żadne konkretne podstawy systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Odpowiem krótko: w żadnym klasycznym systemie numerologicznym, który znam, nie ma zasady dotyczącej liczby słów w zaklęciu czy mantrze. Jest Kabała, gematria, tradycja wedyjska z sylabami, są liczby życia. Ale liczba słów jako kryterium mocy rytuału? To nie pochodzi z żadnego systemu, który miałby ciągłość historyczną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Jurek02 Ale czy to znaczy, że coś nie może działać tylko dlatego, że nie ma starożytnego źródła? Numerologia się rozwija, nowe zastosowania też mają rację bytu. Nie wszystko musi mieć tysiąc lat, żeby było prawdziwe.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Baska_T Okej, ale wtedy kto to ustalił i na jakiej podstawie? Bo jeśli ktoś to po prostu wymyślił i mówi że działa, to trudno to odróżnić od zwykłego przekonania.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Myślę, że tu jest ważne rozróżnienie, które gubi się w tej rozmowie. Skuteczność rytuału to jedno, a numerologiczna teoria stojąca za nim to drugie. Można mieć skuteczny rytuał ze złą teorią wyjaśniającą. Pytanie Natki chyba dotyczy teorii, nie efektów.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do mojego wcześniejszego pytania, bo nikt na nie nie odpowiedział, czy liczymy słowa wypowiadane głośno czy w myślach? Bo to chyba ma znaczenie jeśli w ogóle liczymy sylaby albo słowa, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Leszek93 W tradycji rytualnej, którą znam, głośne wypowiadanie ma inną wartość niż mentalne, bo dźwięk fizycznie wibruje w przestrzeni. Ale to argument za sylabami i tonem, nie za liczbą słów. Twoje pytanie jest dobre, bo pokazuje, że sama zasada liczenia słów się sypie przy bliższym spojrzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1302
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa kręci się wokół teorii, a mało tu doświadczeń. Czy ktokolwiek świadomie eksperymentował z różną długością zaklęcia i porównywał efekty? Serio pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Habba Ja nie porównywałam świadomie, po prostu trafiłam na jedno zdanie i zostałam przy nim. Ale ciekawe pytanie. Czy ktoś próbował na przykład przez miesiąc krótką formę, a potem dłuższą i notował?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja kiedyś przez kilka tygodni używałam afirmacji złożonej z trzech słów i złożonej z dziewięciu. Nie robiłam z tego eksperymentu naukowego, ale krótsza wchodziła głębiej. Trójka jest liczba tworzenia, więc to ma sens według symboliki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Baska_T Ale jak to zmierzyłaś, że "wchodziła głębiej"? Bo to bardzo subiektywne odczucie i nie wiem, jak je oddzielić od tego, że krótsza była po prostu łatwiejsza do zapamiętania.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Tarotowa Właśnie to samo chciałam napisać co Tarotowa. Subiektywne odczucie głębi to może być kwestia skupienia albo przyzwyczajenia, nie numerologii. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ciekawy wątek. Przy runach jest podobny problem, bo siła nie zależy od liczby run w napisie, tylko od ich doboru i intencji wpisanej podczas wycinania. Może z zaklęciami jest tak samo, liczba to tylko forma, a nie sedno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Olgierd O, to interesujące porównanie. Czyli forma jest nośnikiem, ale moc pochodzi z czegoś innego? Tylko co to jest w przypadku zaklęcia słownego? Sam dźwięk? Intencja? Oboje naraz?


Odpowiedz
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Faddi Przy runach mówi się o intencji jako głównym czynniku, ale też o tym, że sam kształt runy ma przypisaną energię. Może przy zaklęciach dźwięk pełni podobną rolę jak kształt, a słowa to tylko nośnik sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jakby połączyć obie tradycje, to wychodzi że sylaby mają dźwięk i formę razem, a liczba słów to przypadkowa nakładka, która nie wynika z żadnego z tych źródeł. Czy ja dobrze rozumiem ten wątek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Leszek93 Tak, mniej więcej. Dźwięk, rytm i intencja to trzy warstwy, które pojawiają się w różnych tradycjach. Liczba słów jako kryterium mocy nie pojawia się jako samodzielna zasada nigdzie, gdzie można by wskazać spójny system. To raczej nakładka wywodząca się z ogólnej symboliki liczb, niekoniecznie błędna jako praktyka, ale nie mająca mocnych podstaw jako teoria.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Jurek02 Nakładka wywodząca się skąd dokładnie? Bo słyszałam o współczesnych systemach, które próbują łączyć gematrię z rytmem wypowiadanego tekstu. Czy to całkowicie oderwane od klasycznych źródeł, czy jest jakiś punkt styku?


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Znachorka To ciekawe pytanie. Punkt styku jest, ale jest cienki. Gematria operuje na wartościach liter, nie na liczbie słów. Rytm to już bliżej tradycji wedyjskiej ze zliczaniem sylab. Ale sumowanie słów jako kryterium mocy to coś, czego w żadnym z tych systemów nie widzę jako zasadę podstawową. Skąd pochodzi u ciebie ta informacja o łączeniu gematrii z rytmem?


Odpowiedz
Wpisy: 1989
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że cały czas rozmawiamy o tym, czy istnieje teoria, a trochę umknęło nam pytanie Habby o eksperymenty. Czy naprawdę nikt poza Baską nie próbował świadomie zmieniać długości i obserwować co się dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Faddi Właśnie, bo ja naprawdę pytałam serio, nie retorycznie. Jeśli nikt nie eksperymentował, to też jest jakaś odpowiedź na temat, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja próbowałem raz skrócić jedno zaklęcie do trzech słów, ale po prostu czułem, że coś pominąłem i wróciłem do dłuższej wersji. Tylko że nie wiem, czy to był znak, czy po prostu przyzwyczajenie. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Leszek93 No właśnie, to jest mój problem z całą tą dyskusją. Jak mam wiedzieć, że zmiana działa albo nie działa, skoro nie widać tego od razu? Ile czasu trzeba czekać na efekt, żeby powiedzieć, że krótsza wersja jest słabsza?


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Cyrkonia No ale efekty duchowe nie zawsze są natychmiastowe, to podstawa. Poza tym, ja pisałam o odczuciu podczas samego rytuale, nie tylko o efekcie końcowym. Już sama medytacja z krótką formą była inna jakościowo. To chyba coś mówi?


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Baska_T Tylko że "inna jakościowo" to ciągle subiektywne. Ja mogę powiedzieć, że krótsze zaklęcie działa lepiej, bo łatwiej mi się skupić, a ktoś inny powie że dłuższe, bo ma więcej czasu wejść w stan. To dwa różne podejścia, nie dowód na liczby.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Baska_T Słuchajcie, wracając do podstaw, bo trochę się gubię. Natka pytała o to, czy sama liczba słów ma znaczenie w numerologii. Jurek powiedział że nie ma takiego klasycznego systemu. Baska mówi że trójka jako liczba tworzenia ma sens. To są dwie różne rzeczy, prawda? Numerologia liczby w ogóle kontra numerologia słów w zaklęciu?


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Novaria Tak, to jest kluczowe rozróżnienie. Numerologia jako system operuje na liczbach przypisanych do dat, imion, zdarzeń. Przeniesienie tej logiki na liczenie słów w wypowiedzi to już interpretacja wtórna. Czy to błędna interpretacja? Niekoniecznie, ale trzeba przyznać, że to autorska adaptacja, nie klasyczna zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Autorska adaptacja to nie brzmi źle, jeśli ktoś rozumie, że to własna interpretacja, a nie starożytna reguła. Problem pojawia się wtedy, gdy adaptacja jest przedstawiana jako pewnik. Tu chodzi o uczciwość wobec siebie i innych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Wedrowiec Właśnie to miałam na myśli od początku. Nie szukałam potwierdzenia, że działa. Chciałam wiedzieć skąd pochodzi ta zasada. I wychodzi na to, że nie pochodzi z żadnego spójnego systemu, tylko z przekonań i skojarzeń. To nie jest zarzut, po prostu chciałam to rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Natka, ale to samo można powiedzieć o sporej części współczesnej numerologii, nie tylko o tej jednej zasadzie. Część systemów, które dziś uważamy za tradycję, ma sto lat, nie tysiąc. To zmienia coś w twoim podejściu do tematu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 139

@Znachorka To ciekawe, bo przy runach jest podobnie. Część znaczeń, które dziś są uznawane za "tradycyjne", pochodzi z XIX-wiecznych opracowań, a nie ze średniowiecza. I jakoś to nie sprawia, że runy przestają działać dla tych, którzy z nimi pracują.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Olgierd Właśnie to mnie zastanawia w tej całej dyskusji. Czy jeśli coś nie ma starożytnego źródła, to od razu jest mniej warte? Pytam szczerze, bo dopiero zaczynam się tym interesować i nie wiem jak to oceniać.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Goris To jest naprawdę dobre pytanie jak na kogoś zaczynającego. I nie ma na nie prostej odpowiedzi, bo część rzeczy działa niezależnie od wieku systemu, a część nie działa mimo że ma tysiąc lat dokumentacji. Wiek to nie jakość.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Faddi Zgadzam się z Faddim, wiek to nie wszystko. Ale jednak dla mnie ważne jest, żeby jakaś zasada miała wewnętrzną logikę, czyli żeby elementy systemu się zgadzały. I trójka jako liczba tworzenia ma tę logikę w numerologii, bo pojawia się w wielu miejscach, nie tylko przy zaklęciach.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 232

@Baska_T Ale jeśli trójka pojawia się wszędzie, to czy to znaczy że jest prawdziwa, czy że my sami ją wszędzie wstawiamy? Szukamy wzorców, ludzki mózg to robi naturalnie. To nie jest argument przeciw numerologii, tylko pytanie o to, jak odróżnić odkrycie od projekcji.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a nikt nie wspomniał o liczbie dziewięć. Dziewięć słów to trzy razy trzy, czyli potrojone tworzenie? Czy to ma jakieś znaczenie w numerologii mantr, czy to już za daleko idąca interpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Leszek93 Dziewiątka ma znaczenie w numerologii jako liczba domknięcia i pełności cyklu, bo 9 to ostatnia cyfra przed powrotem do jedności. Mnożenie trójek to zabieg symboliczny, który pojawia się w różnych tradycjach. Ale znowu, nie jako reguła dotycząca liczby słów w zaklęciu. Pytanie, które zadałeś, jest uczciwe. Problem w tym, że każdą liczbę można uzasadnić, bo każda ma przypisaną symbolikę.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

No dobra, ale jak dziewiątka to domknięcie cyklu, to czy zaklęcie złożone z dziewięciu słów byłoby zamknięte samo w sobie? Czy to znaczy, że nie potrzebuje powtarzania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Cyrkonia To ciekawe pytanie, ale ostrożnie z takim wnioskiem. Domknięcie cyklu w numerologii dotyczy energii liczby, nie struktury wypowiedzi. Nie wiem, czy ktokolwiek z klasyków numerologii pisał o zaklęciach dziewięciosłowowych jako zamkniętych i samowystarczalnych. Czy masz jakieś konkretne źródło dla tego skojarzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym powiedziała, że dziewiątka jako domknięcie cyklu to jednak silny argument za powtarzaniem, nie przeciw niemu. Cykl się zamyka i zaczyna od nowa, prawda? Więc zaklęcie dziewięciosłowowe można by powtarzać do poczucia spełnienia. Ale przyznam, że to moja interpretacja, nie cytat z żadnej konkretnej tradycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Baska_T A jak rozpoznajesz to "poczucie spełnienia" w trakcie? Pytam serio, bo to wraca do tego problemu, który podnosiła Cyrkonia wcześniej. Kiedy wiesz, że możesz przestać?


Odpowiedz
Wpisy: 1989
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Leszek zadał pytanie, które mnie samego nurtuje od początku tej dyskusji. Całość obraca się wokół subiektywnych odczuć, a jednocześnie próbujemy przykładać do tego numerologiczne liczby jako coś obiektywnego. Czy te dwie rzeczy w ogóle dają się pogodzić w praktyce?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Faddi W praktyce rytualnej subiektywne i symboliczne nie wykluczają się. Liczba może być ramą, a odczucie treścią. Pytanie czy ta rama cokolwiek zmienia, czy jest tylko oprawą dla czegoś, co i tak by zadziałało albo nie zadziałało.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Wedrowiec Właśnie to mnie interesuje najbardziej w tym wątku. Rama kontra treść. Czy ktokolwiek tu przeprowadził taki eksperyment: to samo zaklęcie, ta sama intencja, różna liczba słów, i porównał efekt? Bo bez tego wszystko zostaje na poziomie teorii.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1302

@Znachorka Ja to już pytałam kilka razy i wychodzi na to, że jedyną osobą, która cokolwiek świadomie testowała, jest Baska. I nawet jej wyniki nie były jednoznaczne, bo sama pisała, że zmieniło się odczucie, a nie mierzalny efekt końcowy.


Odpowiedz
(@baska_t)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Habba No tak, ale czy odczucie w trakcie rytuału jest "niemierzalnym efektem"? Dla mnie stan skupienia i głębokość połączenia z intencją to nie są drobnostki. Tylko że masz rację, że tego nie da się opisać w sposób, który kogoś przekona, jeśli sam tego nie doświadczył.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: