Forum

Asystent AI
Liczby w liczbie zw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w liczbie zwierząt domowych - czy więcej niż jedno to harmonijnie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 232
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co chyba rzadko kto bierze pod uwagę w numerologii - a mianowicie liczba zwierząt domowych w domu. Mam teraz dwa koty i psa, czyli trójkę. Trójka to wibracja ekspansji, komunikacji, ale też rozproszenia. Zastanawiam się, czy to przypadek, że od kiedy pojawiło się trzecie zwierzę, mam wrażenie jakiegoś ciągłego ruchu, niepokoju w przestrzeni. Czy ktoś w ogóle liczył swoje zwierzęta pod kątem numerologicznym? Czy macie poczucie, że liczba ma znaczenie dla harmonii w domu?


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Olaf, a jaką masz liczbę życiową? Bo to jest kluczowe - nie możemy mówić o harmonii bez zestawienia wibracji przestrzeni z wibracją gospodarza. Trójka w domu osoby z życiową jedynką może faktycznie generować napięcie, bo jedynka lubi porządek i skupienie, a trójka ciągnie w różne strony.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy numerologia w ogóle bierze pod uwagę zwierzęta? Myślałam, że liczy się głównie data urodzenia i imię człowieka, nie liczba bytów w przestrzeni...


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Kasjopea, numerologia przestrzeni to osobna, całkiem rozbudowana gałąź. Liczy się liczba mieszkańców - i tak, zwierzęta też są bytami żywymi, które wnoszą własną energię. Część tradycji włącza je do obliczenia wibracji domostwa, część nie. Ale Olaf dotknął czegoś głębszego - on pyta o harmonię, nie tylko o obliczenia. To dwa różne pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 232

@Strzybog masz rację, że to dwa pytania. Mnie bardziej interesuje ta harmonia właśnie. Jak mam troje zwierząt i wibracja trójki działa na mnie w ten sposób, to czy powinienem to rozpatrywać przez pryzmat mojej liczby życiowej, czy może raczej przez wibrację samego mieszkania? Bo mieszkam na trzecim piętrze, numer mieszkania to 12, czyli znowu trójka po redukcji. Może to jest jakaś kumulacja?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

to nie jest przypadek, że to wszystko sprowadza się do trójki. Ale zanim powiesz "kumulacja" - zapytam wprost: czy ta trójka cię wzmacnia czy osłabia? Bo trójka może być błogosławieństwem albo rozproszeniem, zależy co z tym robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się - a czy liczy się też gatunek zwierzęcia? Bo jedno zwierzę to jedno zwierzę, ale pies i kot to chyba inne energie? Nie wiem, może głupie pytanie, ale numerologia to przecież liczby, więc może gatunek nie ma znaczenia, liczy się tylko ile ich jest?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Natka_A, nie ma głupich pytań. Ale powiem tak - czysta numerologia Pitagorasa operuje wyłącznie liczbami, gatunek to już wchodzenie w inne systemy, np. chińską astrologię czy kabałę zwierzęcą, jeśli kogoś interesuje taki kierunek. W klasycznej numerologii liczy się ilość, nie jakość bytu.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z jedynakiem - znaczy z jednym zwierzęciem? Bo mam jednego kota i zawsze myślałam, że jedynka to siła, samodzielność. Ale jednocześnie czuję, że coś w domu jest jakieś... niepełne? Czy jedynka może dawać takie poczucie braku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Joasia.ka jedynka to inicjacja i pełnia w sobie, ale też izolacja - to zależy co z nią robisz. Pytanie jest inne: czy to twoja liczba życiowa reaguje na jedynkę w przestrzeni, czy może twoje poczucie braku pochodzi z zupełnie innego źródła, a tylko projektujesz to na kota? To jest właśnie ten cień, o którym warto myśleć przy tego typu analizach.


Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 232

@Strzybog No właśnie - cień. Jak czytam temat, to mnie uderza to sformułowanie. Czy liczba zwierząt może zmuszać do zmierzenia się z cieniem w sensie jungowskim? Bo mój pies jest takim lustrem dla mnie - widzi moje stany, reaguje na mój niepokój. Może trójka w domu to właśnie takie trójkowe lustro?


Odpowiedz
Wpisy: 1740
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Olaf, to ciekawe co mówisz o lustrze, ale uważam, że mieszasz dwa systemy. Cień w sensie psychologicznym to jedno, a numerologiczna wibracja trójki to drugie. Żeby to połączyć, trzeba wiedzieć, co trójka oznacza dla ciebie osobiście - bo nie każda trójka działa tak samo na każdego człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam dwa chomiki i nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Dwójka to partnerstwo, balans... ale one się gryzą. Czy to oznacza, że dwójka w złej konfiguracji może dawać konflikty zamiast harmonii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Filomena.2 dwójka to dualność - i tak, dualność zawsze niesie w sobie potencjał konfliktu, bo jest napięcie między biegunami. To nie jest zły znak, to jest informacja. Pytanie, co ty robisz z tym napięciem w swoim życiu? Chomiki ci może coś pokazują.


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 248

@Stefcia04 to znaczy, że zwierzęta są jak takie żywe znaki? Że ich zachowanie i liczba razem tworzą jakiś komunikat dla właściciela? To by było mocne, jeśli prawdziwe...


Odpowiedz
Wpisy: 1791
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Kasjopea, nie powiedziałbym "żywe znaki" bo to zbyt upraszcza. One są bytami z własną energią i swoją wibracją. Ale kiedy wchodzą w przestrzeń człowieka, to ta przestrzeń się zmienia i zaczyna działać razem. Liczba to tylko jeden wymiar tego. Ważniejsze jest to, co czujesz w tej przestrzeni - czy jest tam miejsca dla ciebie czy cię wypiera?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale jak właściwie liczyć tę wibrację domu ze zwierzętami? Dodaje się liczbę zwierząt do numeru mieszkania, czy liczy się osobno?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Young to zależy od szkoły. W numerologii pitagorejskiej najczęściej analizuje się wibrację przestrzeni osobno - numer budynku, numer mieszkania po redukcji - a liczbę mieszkańców, w tym zwierząt, jako osobny czynnik modulujący. Nie ma jednego wzoru, który wszyscy stosują jednakowo. Szkoła Lindau np. sumuje wszystkich żywych mieszkańców z wibracją adresu i patrzy na wynikową liczbę jako na "tonację domu".


Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 232

@Strzybog a szkoła Lindau - czy to jest dostępne gdzieś po polsku? Bo nigdy nie słyszałem tej nazwy i chciałbym zrozumieć jak dokładnie oni to liczą.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Olaf Szczerze mówiąc, warto być ostrożnym z przytaczaniem nazw szkół bez źródeł. Nie chcę podważać dyskusji, bo jest ciekawa, ale żeby nie pójść w mit - czy ktoś ma konkretne odwołanie do tej metodologii? Bo numerologia przestrzeni z uwzględnieniem zwierząt to temat, gdzie bardzo łatwo o rzeczy wymyślone post factum.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania Olafa o tę szkołę - mam wrażenie, że Strzybog użył tej nazwy jako skrótu myślowego, bo różne europejskie podejścia do numerologii przestrzeni rzeczywiście się od siebie różnią, ale nie zawsze mają oficjalne nazwy własne. I to jest właśnie clou problemu w tej dyskusji - mówimy o zwierzętach i harmoniach, ale nie ustaliliśmy nawet jakiego systemu używamy. Olafie, a ty skąd w ogóle wziąłeś pierwotne założenie, że trójka zwierząt ma znaczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 232

@Teodozja59 szczerze? Z kombinacji rzeczy, które czytałem - część z tego to były artykuły o feng shui, część stricte numerologia. Może mieszam systemy, Kapturek miała rację, że to ryzykowne. Ale intuicja mi podpowiadała, że liczba żywych istot w przestrzeni coś musi zmieniać. Czy to błędne myślenie już na wyjściu?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Teodozja59 Przyznam, Teodozja59 ma rację - użyłem tej nazwy zbyt swobodnie i przepraszam za zamieszanie. Chodziło mi o nurt, który rozwinął się w Europie Środkowej w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, ale to nie jest skodyfikowana szkoła z podręcznikiem. Wracając jednak do sedna: Olaf, mam do ciebie pytanie. Czy czujesz, że twoje trzy zwierzęta tworzą w domu jakiś określony układ - jedno dominuje, dwa są bliżej siebie? Bo dynamika między nimi może być równie ważna co sama liczba.


Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 232

@Strzybog to ciekawe pytanie. Pies zdecydowanie dominuje przestrzennie, dwa koty trzymają się razem. Więc jakby mam układ jeden plus dwa, a nie trzy jako całość. Czy to w ogóle ma znaczenie dla tej wibracji, o której mówimy?


Odpowiedz
Wpisy: 1740
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Nie powiedziałabym błędne, ale wymaga ugruntowania. Feng shui i numerologia pitagorejska to różne języki opisu tej samej rzeczywistości albo zupełnie różnych rzeczywistości - zależy jak na to patrzeć. Problem pojawia się, gdy bierzemy wnioski z jednego systemu i przykładamy do reguł drugiego. Wtedy wychodzi coś, co nie jest ani jednym, ani drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 1791
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to nie jest przypadkowe. Jeśli w przestrzeni naturalnie tworzy się podział jeden plus dwa, to wibracja domu może być bliższa jedynce i dwójce działającym równolegle niż trójce. Trójka jako pełna synteza wymaga prawdziwego współdziałania trzech elementów, a nie ich separacji. Tylko - i tu pytanie do Olafa - jak ty sam funkcjonujesz w tej przestrzeni? Po której stronie tego układu stoisz?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, ale czy to nie trochę za bardzo komplikujemy? Bo jak zaczynam liczyć, kto z kim, i kto dominuje, to mam wrażenie, że numerologia powinna być prostsza. Albo coś w tym jest albo nie. Czy nie wystarczy powiedzieć - trójka to trójka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Joasia.ka rozumiem ten impuls, ale numerologia nigdy nie była prosta w sensie mechanicznym. Liczba to symbol, a symbol ma warstwy. Trójka Pitagorasa to co innego niż trójka w Kabale, a trójka jako suma jedynki i dwójki w twoim konkretnym układzie to jeszcze co innego. Prostota liczenia to nie to samo co prostota znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś w ogóle sprawdzał to empirycznie na sobie? Znaczy - zmienił liczbę zwierząt i poczuł realną różnicę w energii domu? Bo mi się wydaje, że ta dyskusja jest bardzo teoretyczna. Nie zarzucam, po prostu chcę wiedzieć czy ktoś ma własne doświadczenie z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mogę powiedzieć coś od siebie. Miałam najpierw jednego chomika, potem wzięłam drugiego bo myślałam, że będzie mu lepiej. I naprawdę, coś się zmieniło w mieszkaniu. Trudno opisać, jakby więcej napięcia. Ale czy to numerologia czy po prostu dwa chomiki hałasują bardziej w nocy - nie wiem. Może to głupio brzmi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 248

@Filomena.2 wcale nie głupio brzmi. Właśnie takie doświadczenia są dla mnie najbardziej przekonujące. A to napięcie, o którym mówisz - powiedziałabyś, że ono jest w tobie, czy w przestrzeni? Bo to chyba ważne rozróżnienie, o którym wcześniej wspominał Strzybog.


Odpowiedz
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Kasjopea trudne pytanie. Chyba w obu miejscach jednocześnie? Mam wrażenie, że jestem bardziej rozkojarzona, odkąd mam ich dwoje. Ale mogę też być bardziej rozkojarzona z innych powodów i to projektuję na chomiki. Właściwie nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten wątek z projekcją jest dla mnie kluczowy. Olaf wspominał o cieniu w sensie jungowskim i mam wrażenie, że to jest właśnie ta warstwa, której tutaj szukamy. Czy liczba zwierząt ujawnia nasze wzorce myślenia o przestrzeni, relacjach, kontroli? Bo może nie chodzi o to co trójka "robi" z domem, tylko co trójka w domu mówi o tym, czego potrzebujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 232
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Natka_A, to jest trop, który mi siedzi w głowie od początku tego wątku. Kiedy wziąłem trzecie zwierzę, to było impulsywne. I jak teraz myślę o tym dlaczego - to nie do końca wiem. Może właśnie dlatego, że trójka coś skompletowała, czego brakowało. Ale to brzmi bardziej psychologicznie niż numerologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

A może to jest właśnie właściwe pytanie do tematu wątku - czy harmonia w liczbie zwierząt to coś, co przyciągamy nieświadomie, czy coś, co numerologia nam przepisuje z zewnątrz? Bo jeśli Olaf poczuł potrzebę trójki zanim zaczął o niej myśleć w kategoriach numerologicznych, to co to mówi o samej metodzie?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i jedno zdanie Natki mnie zatrzymało - że chodzi o to, czego potrzebujemy. Mam wrażenie, że zwierzęta w domu w ogóle pełnią jakąś funkcję, której sami sobie nie przyznajemy. Jeden pies to może potrzeba obecności. Trzy to może potrzeba bycia otoczonym. Nie wiem, czy numerologia to opisuje, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Szczepan63 i to jest właśnie to, o czym mówię od jakiegoś czasu w tym wątku - liczba jest symbolem tego, co już w nas jest. Numerologia nie przepisuje, ona ujawnia. Pytanie Teodozji jest więc moim zdaniem źle postawione - to nie jest "przyciągamy albo numerologia mówi", to jest jedno i to samo, tylko patrzone z różnych stron.


Odpowiedz
Wpisy: 1740
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Ale Stefcia04, jeśli liczba ujawnia to, co już w nas jest, to czy w ogóle ma znaczenie ile mamy zwierząt? Bo równie dobrze mogłoby ujawniać liczbę butów w przedpokoju. Gdzie jest granica między symbolem a przypadkiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Kapturek to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę, że chodzi o żywotność elementu - zwierzęta to byty z własną energią, własnym rytmem, oddechem. But leży. Chomik oddycha. Ta różnica sprawia, że liczba żywych istot w przestrzeni to coś innego niż liczba przedmiotów. Ale czy to wystarczy żeby powiedzieć, że numerologia ma tu narzędzia - tego nie wiem.


Odpowiedz
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 232

@Czulu właśnie ta żywotność to jest coś, co mnie w tym temacie najbardziej zajmuje. Mój pies nie jest tylko liczbą - on reaguje, dostosowuje się, ma nastroje. Czy numerologia w ogóle ma pojęcie dla czegoś takiego? Czy może po prostu sprowadza go do jedynki, tak samo jak sprowadza mnie do mojej liczby życiowej?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To pytanie Olafa o żywotność jest dla mnie kluczowe i chciałbym się przy nim zatrzymać. Numerologia klasyczna operuje na liczbie jako abstrakcji - jedynka to zasada jednostkowości, niezależnie od tego, czy dotyczy kamienia czy żywego stworzenia. Ale właśnie dlatego część szkół rozróżniała między liczbami martwymi a żywymi. Nie wiem, czy ktoś tu słyszał o tym podziale? Bo jeśli tak, to pies Olafa to nie jest ta sama jedynka, co jedna doniczka na parapecie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1740

@Strzybog czekaj, ale to rozróżnienie - liczby martwe i żywe - skąd to pochodzi? Bo nigdy nie spotkałam tego terminu w literaturze, którą znam. Nie mówię, że nie istnieje, po prostu chcę wiedzieć z jakiego nurtu to bierzesz.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Kapturek uczciwie przyznam, że to nie jest termin skodyfikowany. Spotkałem go w kontekście tradycji, której nie można nazwać jedną szkołą - raczej nurt interpretacyjny, który pojawia się tu i ówdzie. Używam go roboczo, bo nie mam lepszego słowa na to rozróżnienie. Jeśli ty masz lepsze określenie na tę różnicę, chętnie się przestosuję.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymuję się na chwilę, bo ta rozmowa zaczyna mi się rozchodzić na dwa tory. Jeden to pytanie o to, co liczba zwierząt mówi o nas - ten jungowski wątek. Drugi to pytanie o to, czy żywa istota "waży" inaczej w przestrzeni niż martwy obiekt. I mam wrażenie, że oba są ważne, ale zaczynamy je mieszać. Olaf, który z tych torów był dla ciebie pierwotnym pytaniem na początku wątku?


Odpowiedz
Wpisy: 232
 Olaf
Rozpoczynający temat
(@olaf)
Połączone: 3 miesiące temu

Szczere pytanie i szczera odpowiedź - nie byłem tego pewien, kiedy zaczynałem. Myślałem, że chodzi mi o harmonię w sensie numerologicznym, czyli czy trójka to dobra liczba dla domu. Ale po tej całej rozmowie widzę, że faktycznie bardziej siedzę w tym, co mój układ zwierząt mówi o mnie. I może to były dwa pytania od początku i jedno przykrywało drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@natka_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest właśnie ta warstwa cienia, o której mówiłam wcześniej. Pytanie "czy trójka jest harmonijna" brzmi obiektywnie, zewnętrznie. Ale pod spodem jest pytanie "dlaczego ja czuję potrzebę trójki i czy to jest dobra decyzja". Numerologia daje nam język, żeby zadać to drugie pytanie bez przyznawania się wprost.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Natka_A ale czy to nie jest trochę za dużo psychologii jak na forum numerologiczne? Bo jak tak dalej pójdziemy, to zamiast liczyć wibracje, będziemy analizować dzieciństwo. Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam - gdzie jest granica?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Joasia.ka a co jeśli ta granica jest umowna? Numerologia Pitagorejska wyrosła z filozofii, która nie oddzielała duszy od liczby. Dla Pitagorasa matematyka była ścieżką do samopoznania, nie tylko sposóbm do prognozowania. Więc może pytanie o cień nie jest dygresją, tylko powrotem do korzeni.


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Czulu no dobra, to przekonuje mnie bardziej niż poprzednie argumenty. Ale to znaczy, że jak patrzę na swój horoskop numerologiczny, to powinienem też pytać o to, co we mnie blokuje, a nie tylko co mnie czeka?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: