Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby słów w mailu - czy długość wiadomości ma znaczenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś, co może wydawać się dziwne, ale nie mogę przestać o tym myśleć. Piszę maile z intencją - czasem prośby, czasem żeby coś przyciągnąć do siebie, i zawsze staram się dobierać słowa. Ale ostatnio przyszło mi do głowy, że może nie tylko treść ma znaczenie, ale też liczba słów? Jakby forma wyrażenia zamiaru mogła coś wzmocnić albo osłabić. Czy ktoś w ogóle zajmował się liczeniem słów w wiadomościach, które wysyłał z jakąś intencją? Albo czy numerologia ma coś na ten temat?


Odpowiedz
103 odpowiedzi
Wpisy: 134
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To nie jest dziwne pytanie, bo numerologia dotyczy każdej formy zapisu - słowa też mają swoją wibrację liczbową. Jak piszesz maila z intencją, to każde słowo niesie energię, ale suma słów tworzy jakby ramę wibracyjną dla całej wiadomości. Ja np. sprawdzam czy końcowa liczba słów redukuje się do liczby, ktora pasuje do celu - dla spraw miłosnych będzie to 6, dla spraw zawodowych 8, dla duchowych 7. Chodzi o to, żeby forma nie była w konflikcie z intencją. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Petronelka Ale zaraz, czy mówisz o zliczaniu wszystkich słów i redukcji do jednej cyfry, tak jak w klasycznej numerologii pitagorejskiej, czy masz jakiś inny system? Bo to nie jest takie oczywiste. Sama liczba słów to jedno, ale niektórzy pracują z liczbą liter, inni ze zliczaniem wartości poszczególnych wyrazów i dopiero potem sumowaniem. Jaką metodę konkretnie stosujesz?


Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Marowit Stosuję zliczanie słów, nie liter - bo według mnie słowo jako całość jest jednostką intencji. Redukuję sumę prostą redukcją do jednej cyfry, tak jak przy liczbie życiowej. Ale masz rację, że nie każdy tak robi. Słyszałam też o metodzie, gdzie liczy się liczbę zdań albo akapitów. Czy Ty masz inne podejście?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej przekonuje praca z wartością liczbową każdego wyrazu z osobna - przypisuję litery do cyfr jak w metodzie chaldejskiej, sumuję wartość całego wyrazu do jednej cyfry, a potem sumę wszystkich wyrazów redukuję. Ale to jest pracochłonne przy dłuższym mailu. Zastanawiam się czy Twoja metoda, Petronelka, nie jest podatna na przypadkowość - bo np. dodanie spójnika "i" albo "ale" już zmienia liczbę słów, a te słowa semantycznie są prawie puste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Marowit O, to jest właśnie to, co mnie nurtuje! Bo jak piszę maila, to naturalnie nie liczę słów - po prostu piszę. Czy to znaczy, że jeśli nie kontroluję tej liczby świadomie, to intencja jest słabsza? Albo odwrotnie - czy spontaniczność jest ważniejsza od mechanicznego liczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tu pojawia się ważne rozróżnienie, bo numerologia pracuje z tym, co JEST, nie z tym, co zaplanowane. Jeśli napisałaś maila i wyszło Ci 44 słowa - to jest informacja o energii tej wiadomości, bez względu na to czy robiłaś to świadomie. Świadome układanie pod wybraną liczbę to już inny poziom pracy - coś w rodzaju numerologicznej magii słów. Ale nie powiedziałabym, że jedno jest lepsze od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie, bo w rytuałach pracuję z formą bardzo świadomie - czy ktoś z Was faktycznie sprawdzał maila wysłanego z konkretną liczbą słów i miał potem mierzalny efekt? Albo odwrotnie - wysłał coś sprawdził po fakcie i liczba była "zła", a sprawa nie wyszła? Pytam, bo teoria jest spójna, ale chciałbym usłyszeć coś konkretnego. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Szaman Mam jedno takie doświadczenie - pisałam do byłego pracodawcy o rekomendację i mail wyszedł mi spontanicznie na 63 słowa, co redukuje do 9. Pomyślałam że to dobry znak bo 9 to finalizacja, zakończenie, ale jednak coś nowego. I dostałam tą rekomendację, chociaż byłam pewna że odmówi. Oczywiście nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale od tamtej pory pilnuję tych liczb przy ważnych sprawach.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, muszę tu coś powiedzieć bo za bardzo idziemy w kierunku, że jedna liczba determinuje efekt. W numerologii KAŻDY element ma znaczenie - data wysłania, godzina, liczba odbiorców, a nawet temat maila ma swoją wartość liczbową. Sama liczba słów to jeden z warstw, nie cały obraz. Petronelka, nie mówię że jesteś w błędzie, ale redukcja całej magii komunikatu do jednej cyfry ze słów może być myląca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Gabrysienka_82 Czyli mówisz, że trzeba brać pod uwagę kilka warstw jednocześnie? jak to się robi praktycznie? Bo jeśli data wysłania, temat, liczba słów - to trzeba je jakoś łączyć w jedną analizę czy osobno?


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Teofilka_R Można to robić na dwa sposoby. Albo analizujesz każdy element osobno i sprawdzasz czy są ze sobą zgodne - czy np. liczba dnia wysłania i liczba słów "mówią" to samo. Albo sumujesz wszystko razem i redukujesz do głównej wibracji komunikatu. Ja zazwyczaj idę tą pierwszą drogą, bo jak elementy są sprzeczne, to wiem że coś poprawić. Ale to wymaga czasu i nie da się tego zrobić w pięć sekund przed kliknięciem "wyślij".


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie - czy w ogóle ma znaczenie, że to jest MAIL, a nie np. list ręcznie pisany albo wiadomość SMS? Bo mail to jednak cyfrowy nośnik, bez fizycznej materii. Czy energia numerologiczna "przechodzi" przez format elektroniczny tak samo jak przez papier?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Zina Myślałam o tym samo i mam teorię - intencja nadawcy jest kluczem, nie nośnik. W kartach też nie ma znaczenia czy czytasz z tradycyjnej talii czy z aplikacji, jeśli Twoja koncentracja jest prawdziwa. Ale rozumiem sceptycyzm, bo z papierem jest jakiś fizyczny ślad, namacalność. Mail znika po kliknięciu.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale mail nie znika - zostaje na serwerze, w skrzynce odbiorcy, jest odczytywany. To że nie ma formy fizycznej nie znaczy że nie ma formy w ogóle. Liczba słów jest obiektywna niezależnie od tego czy to mail czy kartka. Mnie bardziej zastanawia co się dzieje jak ktoś mail EDYTUJE po napisaniu - zmienia kilka słów dla stylu. Czy wibracja się wtedy zmienia i trzeba liczyć od nowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Wiezowa O! To ważne pytanie! Bo ja piszę maile i zawsze coś potem zmieniam, wykreślam zdania, dodaję jedno dwa słowa. To znaczy, że liczba słów w finalnej wersji jest tą "prawdziwą"? Czy wogóle pierwsza wersja, napisana spontanicznie, miała jakąś pierwotną energię, którą popsuło edytowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie dotyka czegoś głębszego - czy forma wyrażenia zamiaru ma pierwszeństwo nad spontaniczną formą? W numerologii imion nie zmieniamy cyfr co chwila, więc działa tu stałość. Ale mail jest tworem dynamicznym. Moja intuicja mówi, że liczy się moment wysłania - to jest punkt, w którym intencja "wychodzi" w świat. Drafty i poprawki to jeszcze przestrzeń wewnętrzna, nie manifestacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Marowit Zgadzam się z tym podejściem, ale chcę dodać jeden niuans. W pracy magicznej, którą znam, moment wypowiedzenia lub zapisania intencji jest ważny, ale też jakość skupienia w tym momencie. Mail napisany chaotycznie, poprawiany pięć razy w nerwach, ma inną "gęstość" energetyczną niż ten napisany spokojnie w jednym skupieniu. Numerologia może to potwierdzić pośrednio - często chaotyczny proces tworzenia daje "przypadkowe" liczby, które nie pasują do intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

Nigdy bym nie pomyślała, że mail może mieć swoją numerologię - zawsze myślałam, że numerologia dotyczy dat urodzenia i imion. To otwiera zupełnie nowe drzwi dla mnie. Czy ktoś mógłby powiedzieć - od czego zacząć, jeśli chcę zacząć świadomie pracować z liczbą słów w wiadomościach? Jakie liczby są "dobre" dla zwykłych, codziennych maili, a jakie dla takich z intencją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Ubiorek08 Dobry punkt wejścia to najpierw policzenie kilku swoich już wysłanych maili - takich, które miały ważny temat i skończyły się konkretnym efektem. Sprawdź do jakiej cyfry redukuje się liczba słów i zacznij widzieć wzorzec. Nie zaczynaj od konstruowania pod konkretną liczbę, bo bez własnej bazy porównawczej możesz trafić w cyfry, ktore są "podręcznikowe" ale nie Twoje.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Chcę trochę ostudzyć entuzjazm, nie dlatego że temat jest bez sensu, ale dlatego że widzę tu ryzyko. Jeśli zaczniesz każdego maila liczyć i poprawiać pod wybraną cyfrę, możesz wpaść w pętlę kontroli, która paradoksalnie blokuje intencję. Intencja potrzebuje przepływu, nie klatki z cyfr. Czy ktoś z Was miał taki moment, że za bardzo skupił się na formie i stracił samą treść zamiaru?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Zaneczka73 To co piszesz o pętli kontroli - to jest dokładnie to, co widzę w pracy rytualnej. Jak za bardzo się skupiasz na formie, gubisz treść. Ale mam pytanie: czy to znaczy, że Twoim zdaniem w ogóle nie warto sprawdzać liczby słów po wysłaniu? Bo to są dwa różne działania - manipulowanie przed wysłaniem to jedno, a analiza po fakcie to drugie.


Odpowiedz
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 229

@Szaman Dokładnie to rozróżnienie mam na myśli. Analiza po fakcie - jak najbardziej, to jest obserwacja, nie ingerencja. Ale konstruowanie maila pod wybraną cyfrę to już sterowanie formą kosztem treści. I tu jest moje pytanie do całej grupy: czy ktokolwiek pisał maila pod konkretną liczbę słów i czuł, że treść na tym nie ucierpiała?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczerze? Próbowałam raz. Chciałam żeby wyszło mi 33 słowa bo lubię tą liczbę i skończyłam na tym, że mail brzmiał sztucznie. Skróciłam zdania bez sensu, wyrzuciłam jedno ważne słowo bo było o jedno za dużo. I zastanawiam się teraz czy ta sztuczność nie zniwelowała jakiegokolwiek efektu energetycznego, jeśli w ogóle byłby możliwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Petronelka I właśnie to jest sedno problemu, który ta dyskusja otwiera. Jeśli forma wypacza intencję, to numerologia słów w mailu może działać odwrotnie do zamierzonego. Ale z drugiej strony - w numerologii imion też przecież nie zmieniamy brzmienia pod cyfrę, tylko analizujemy to, co jest. Może tutaj też powinniśmy tylko analizować, nie konstruować?


Odpowiedz
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Marowit Ale imię to stała dana - nadana, nie wybrana przez nas w danej chwili. Mail piszemy teraz, z konkretną intencją, w konkretnym nastroju. Czy to nie jest fundamentalna różnica? Przy imieniu nie mamy wpływu, przy mailu mamy. I pytanie czy mieć ten wpływ to przywilej czy pułapka.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam to w notatkach z warsztatu sprzed kilku miesięcy - prowadząca mówiła wtedy, że w każdym tekście intencyjnym liczy się "moment zamknięcia", czyli ten punkt, w którym uznajemy tekst za skończony. Niekoniecznie ostatnia edycja, ale moment gdy wewnętrznie mówimy "to gotowe". Czy to ma sens w kontekście maili? Bo u mnie ten moment bywa przed ostateczną korektą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Gruszanka To jest bardzo trafne spostrzeżenie i zgadza się z tym, co znam z pracy z zaklęciami. Moment wewnętrznego zamknięcia ma swoją energię, często silniejszą niż faktyczny akt wykonania. Ale to rodzi kolejny problem - jak wtedy liczyć słowa? Stan sprzed wewnętrznego zamknięcia czy finalna wersja, którą wysyłasz?


Odpowiedz
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Gruszanka To co opisujesz bardzo do mnie przemawia, bo ja dokładnie tak piszę - jest moment kiedy czuję że mail jest "gotowy", i dopiero potem go jeszcze raz przeglądam i poprawiam małe rzeczy. Czyli to może być ta liczba słów z momentu wewnętrznego zamknięcia, nie ostateczna wersja?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tu wchodzi coś, czego jeszcze nie nazwałyśmy wprost. Mail który wysyłasz i mail który czujesz jako gotowy to mogą być dwie różne częstotliwości. Jeden jest fizycznym aktem (kliknięcie wyślij), drugi jest aktywacją intencji. Może obie liczby słów - z momentu wewnętrznego zamknięcia i z wersji finalnej - mówią coś innego, ale mówią razem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Wiezowa Zatrzymaj się - bo to brzmi sensownie intuicyjnie, ale w numerologii nie mamy metodologii dla dwóch równoległych odczytów tego samego tekstu. Jeśli zaczniemy interpretować dwie wersje naraz, to możemy sobie dobrać wynik pod każdy scenariusz. I to jest właśnie ta pułapka, przed którą przestrzegałam wcześniej.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Gabrysienka_82 Masz rację że to ryzyko, ale czy to jest problem samej metody czy jej nadużycia? W tarocie też można ciągnąć karty tak długo aż wyjdzie coś co chcemy zobaczyć. sposób nie jest złe, użycie może być. Tylko że przy mailach brakuje nam w ogóle ustalonej metody, więc każdy robi to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

Czytam Waszą rozmowę i mam pytanie, bo chyba podstawowe - czy w ogóle jest gdzieś napisane jak numerologicznie analizować mail? Bo rozumiem analizę imion, dat - tam jest literatura. A przy mailach to jakbyście budowały metodę na bieżąco, tu na forum. To nie jest zarzut, po prostu nie wiem czy istnieje jakaś tradycja, do której można się odwołać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Ubiorek08 Szczerze - nie znam żadnego klasycznego tekstu numerologicznego, który by bezpośrednio mówił o mailach, bo to wspołczesna forma komunikacji. Ale zasady redukowania wartości liczbowej tekstu istnieją w tradycji kabalistycznej i gematrii. To stamtąd można brać podstawy, tylko trzeba je adaptować.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

I tu jest ważna rzecz, bo gematria to nie jest to samo co popularna numerologia cyfrowa. W gematrii litery mają konkretne wartości w konkretnym alfabecie - hebrajskim, greckim. Jeśli zaczynamy to aplikować do polskiego maila pisanego po polsku, to już jestesmy w obszarze własnej adaptacji, nie tradycji. Co nie znaczy że to bez sensu, ale trzeba to nazwać uczciwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Sylweria57 To ważna korekta. Sam stosuję metodę chaldejską, która jest adaptacją - też nie jest "oryginalna" dla polskiego języka. Ale właśnie dlatego mnie interesuje nie tyle "skąd pochodzi metoda" co "czy daje powtarzalne wyniki". I tu wracam do pytania Szamana z początku: czy ktoś ma przykłady, które można porównać?


Odpowiedz
Wpisy: 148
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja mam jeden przykład, choć to nie jest przełomowy dowód. Pisałam maila z prośbą o przedłużenie terminu, wyszło mi 77 słów, redukuje do 5 - zmiana, niepewność, ruch. I rzeczywiście dostałam odpowiedź wymijającą, nie tak ani nie nie. Trochę jak ta piątka, coś pomiędzy. Ale czy to mail czy sytuacja miała tą wibrację - nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Zina Właśnie to mnie zatrzymuje - czy liczba słów wyraża energię maila, czy opisuje energię sytuacji, w której mail powstał? Bo jeśli to drugie to liczba słów jest jak sign z astrologii - wskazuje na coś co i tak jest, nie tworzy tego. I wtedy pytanie czy możemy w ogóle coś zmienić przez zmianę liczby słów.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To jest według mnie centralny problem całej tej rozmowy. Czy numerologia słów w mailu to diagnoza czy interwencja? W rytuale mam narzędzia, które zmieniają energię - ale tam forma jest budowana celowo od zera. Mail to nie jest rytuał sam w sobie. Może być elementem rytuału, ale nie jest nim domyślnie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Szaman A czy można by traktować pisanie ważnego maila jak swego rodzaju mini-rytuał? Przez uważność, skupienie, może przy świeczce albo przy kamieniu? Wtedy ta liczba słów miałaby inne znaczenie niż przy mailu pisanym w biegu między spotkaniami.


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Teofilka_R Właśnie tak robię przy ważnych wiadomościach, choć nie myślałam o tym przez pryzmat numerologii. Siadam, biorę oddech, formułuję w myślach co chcę osiągnąć, potem piszę. I faktycznie takie maile mają inny wydźwięk - nie wiem czy to energia czy po prostu lepsza koncentracja. Ale może to nie ma znaczenia jak efekt jest podobny?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujesz, Teofilko, jest bliskie temu co sama robię - ale zastanawiam się czy ta uważność zmienia liczbę słów, czy zmienia intencję za słowami. Bo można pisać przy świeczce i wyjść z 47 słowami. Można też pisać w biegu i wyjść z 33. Która wersja ma silniejszą energię? Ta z rytuałem czy ta z właściwą liczbą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Wandka_61 I to jest dla mnie kluczowe pytanie tej rozmowy. Rytuał bez właściwej formy i forma bez rytuału - co jest skuteczniejsze? W mojej praktyce zawsze twierdzę, że intencja musi mieć oparcie w formie. Ale nie jestem pewien czy to oznacza liczbę słów. Bardziej myślę o strukturze, rytmie, spójności.


Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Szaman A czym jest dla ciebie rytm w piśmie? Bo w tekście mówionym rytm słyszę - ale w mailu? Czy chodzi o długość zdań, czy o coś trudniejszego do uchwycenia?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do pytania które zadał Ubiorek08, bo myślę że jeszcze nie odpowiedziałyśmy na nie uczciwie. On spytał czy wogóle jest jakaś baza metodologiczna dla numerologii słów w mailu. I odpowiedź jest: nie ma gotowej. Ale to nie znaczy, że nie można jej budować. Gematria daje podstawy do przypisywania wartości liczbowej tekstowi jako całości - to mogłoby być punktem wyjścia. Tylko że w gematrii liczy się wartość liter, nie słów. Więc i tak budujemy od zera.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Marowit Właśnie - i to jest różnica, którą często się zamazuje. Gematria to litery, nie słowa. Liczenie słów w mailu to jest zupełnie inna metoda, bliżej związana z numerologią cyfr niż z gematrią. Można je łączyć, ale to już jest autorska synteza, nie tradycja. I nie ma w tym nic złego, tylko trzeba to nazywać po imieniu.


Odpowiedz
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Sylweria57 Dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę! Tzn. rozumiem teraz że to są dwie różne drogi - gematria i numerologia cyfr. Ale mam pytanie: czy jeśli ktoś liczy słowa i redukuje do cyfry, to stosuje numerologię cyfr po prostu do słów zamiast do daty urodzenia? Czy to jest poprawne rozumienie?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tak bym to opisała - tylko że przy dacie urodzenia cyfry są dane raz na zawsze i mają swoją tradycję interpretacyjną. Przy liczbie słów w mailu możemy sobie redukować do piątki albo do dziewiątki, ale znaczenie tej cyfry w kontekście tekstu to już jest interpretacja, którą każda z nas robi inaczej. nie ma tablicy odniesień dla "pięć słów w mailu".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Petronelka I to jest właśnie mój zasadniczy problem z całą tą metodą. Nie to, że jest zła. Ale że nie jest intersubiektywna. Każda interpretuje inaczej, każda może sobie dobudować znaczenie pod wynik który chce zobaczyć. Jak można weryfikować taką praktykę?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Gabrysienka_82 Ale postawię pytanie: czy intersubiektywność jest konieczna w praktyce magicznej? W tarocie każda czytanka jest inna dla tej samej rozpiętości kart. To nie czyni tarota bezużytecznym.


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Pajeczyna Tarot ma system - każda karta ma obszar znaczeniowy ustalony tradycją. Możesz go rozszerzać, ale jest punkt odniesienia. Przy liczbie słów w mailu tego punktu nie ma. To różnica, którą uważam za istotną.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam w notatkach coś, co może być przydatne. Prowadziłam przez kilka miesięcy coś w rodzaju dziennika wysłanych maili - zapisywałam liczbę słów i wynik redukcji, i co się potem stało. Nie robię z tego żadnych wielkich wniosków, bo próba jest za mała. Ale widzę pewne prawidłowości, szczególnie z czwórkami - maile ze zredukowaną czwórką rzadziej dostawały szybkie odpowiedzi. To może być zbieg okoliczności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Gruszanka Serio prowadzisz taki dziennik? To jest chyba najbliższe empirii, jakie mamy w tej rozmowie. Ile masz wpisów mniej więcej? I czy notowałaś też treść maila, czy tylko liczbę słów i wynik?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Zina Mam może czterdzieści kilka wpisów, pisałam nieregularnie. Notowałam temat maila, liczbę słów, redukcję i wynik - odpowiedź lub brak, czas oczekiwania, jaki miałam odbiór tej odpowiedzi. To bardzo subiektywne dane, zdaję sobie sprawę. Ale powtarzający się wzorzec z czwórką mnie zastanowił.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Czwórka jako liczba stagnacji i oporu - to wpisuje się w numerologiczną symbolikę. Ale czy nie może to być też efekt potwierdzenia? Czyli piszesz maila, wychodzi czwórka, już "wiesz" że może być problem, jesteś mniej pewna siebie, może nawet nieswiadomie piszesz mniej przekonująco. I rzeczywiście jest problem - ale nie przez czwórkę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Rozmaryn To jest bardzo uczciwe postawienie sprawy. ale jak to odróżnić? Tzn. czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy to energia liczby działa, czy to nasza psychologia?


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Teofilka_R Nie sądzę, żeby można było odróżnić z zewnątrz. I nie jestem pewna, czy to w ogóle jest właściwe pytanie. W pracy z intencją psychologia i energia nie są rozłączne - jedna wspiera drugą albo ją blokuje. Efekt może być ten sam niezależnie od mechanizmu. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, trochę wracam do początku bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem co wynika z tej rozmowy. Jeśli piszę maila i chcę żeby liczba słów miała znaczenie, to powinam: wybrać cyfrę intencyjną, pisać świadomie, liczyć słowa z momentu wewnętrznego zamknięcia - tak? To jest ta metoda, którą można by próbować?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To dobra próba podsumowania, ale brakuje jednego elementu - redukcji. Czyli wybierasz cyfrę intencyjną, piszesz, liczysz słowa z momentu zamknięcia, redukujesz do jednej cyfry i sprawdzasz czy zgadza się z intencją. Jeśli nie - decydujesz czy dopasować tekst, czy wysłać tak. I to jest właśnie moment wyboru, który ma energię.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie może naiwne - czy jeśli piszę maila po angielsku, to liczę angielskie słowa? Czy to ma inne znaczenie niż po polsku? Bo mam dużo kontaktów zawodowych po angielsku i zastanawiam się czy to działa tak samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Ilonka54 To nie jest naiwne pytanie, to jest bardzo praktyczne. I nie mam pewnej odpowiedzi. Jeśli zakładamy, że energia intencji przechodzi przez słowa, to język jest medium - a media mogą mieć różną "gęstość". Ale nie znam żadnej tradycji, która by to rozstrzygała dla maili właśnie. Co myślisz, Sylwerio?


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co Petronelka powiedziała o rytmie - właśnie o to mi chodziło, tylko chyba nie wyraziłem tego jasno. Rytm w tekście pisanym to nie jest melodia słów, to jest rozkład energii. Krótkie zdania kontra długie, gęstość informacji na akapit, to wszystko tworzy coś, co można poczuć czytając, nawet bez słyszenia. Czy to nie jest właśnie to, co liczy się przy intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Szaman Rozumiem co masz na myśli, ale czy to nie jest wtedy bardziej stylistyka niż numerologia? Bo rytm zdań to jedno, a liczba słów sprowadzona do cyfry to drugie. Te dwie rzeczy mogą ze sobą współgrać albo nie - i mnie ciekawi, czy muszą być zbieżne żeby mail zadziałał.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: