Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby słów w mailu - czy długość wiadomości ma znaczenie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 137
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

A mogę wejść z pytaniem praktycznym? Bo cały czas słyszę o liczeniu słów i redukcji do cyfry intencyjnej - ale czy ktoś z was naprawdę robi to przed wysłaniem każdego ważnego maila? Czy to jest coś co robicie regularnie, czy raczej tylko przy szczególnych okazjach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Teofilka_R Regularnie, ale nie przy każdym. Filtruję - jeśli mail dotyczy czegoś istotnego emocjonalnie albo takiego gdzie wynik ma duże znaczenie, to liczę. Codzienne sprawy odpuszczam, bo inaczej zamiast narzędzia miałabym obsesję.


Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Wiezowa A jak rozróżniasz "istotny emocjonalnie" od "zwykły"? Pytam serio, bo mam wrażenie, że ta granica jest bardzo płynna i każdy może ją sobie przesunąć tak jak chce. Czy masz jakiś wewnętrzny sygnał który mówi - ten mail wymaga uwagi??


Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Marowit Mam i to jest dobre pytanie. Dla mnie sygnałem jest to czy przed napisaniem zastanawiam się jak to odebrać - jeśli myślę o odbiorcy i jego reakcji zanim zacznę pisać, to jest znak że mail jest wazny. Jeśli piszę automatycznie, to jest zwykły.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Nawiązując do dziennika który prowadziłam - właśnie ta kwestia "ważności" jest najbardziej problematyczna w moich notatkach. Retrospektywnie każdy mail wychodzi ważny, jeśli nie dostałam odpowiedzi. A maile przy których wcale nie myślałam o numerologii, a dostałam szybką odpowiedź - tych w ogóle nie zapisałam. Błąd potwierdzenia w czystej postaci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Gruszanka I właśnie dlatego Twój dziennik jest cenniejszy niż większość subiektywnych relacji - bo sama to widzisz i mówisz o tym wprost. Ale mam pytanie: czy masz w tych notatkach choć jeden przykład gdzie cyfra wyszła "dobra", a efekt był zły? Albo odwrotnie?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Rozmaryn Tak, mam kilka. Cyfra dziewięć, mail w sprawie współpracy, bardzo pozytywna intencja, odpowiedzi nie dostałam w ogóle. I mam trójkę, mail do kogoś z kim byłam w konflikcie, oczekiwałam chłodnego przyjęcia, a osoba odpisała ciepło i szybko. Więc nie ma tu stuprocentowej korelacji.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo uczciwe i właśnie tego mi tu brakowało od początku wątku. Ale teraz pytanie do tych którzy praktykują - jeśli korelacja nie jest pewna, co was skłania do dalszego liczenia? Rytuał sam w sobie? Poczucie kontroli? Coś jeszcze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Gabrysienka_82 To nie jest tak proste jak "korelacja jest, więc działa". Praktyka magiczna to praca z warstwą znaczeń, nie z tabelką wyników. Liczenie słów przed wysłaniem ważnego maila zmienia mój stosunek do tego co piszę. To nie jest złudzenie - to jest realna zmiana stanu. 🙂


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Dewanna Nie kwestionuję że zmiana stanu jest realna. Ale czy to nie jest argument za tym, że efekt jest psychologiczny, nie energetyczny? I czy to ma znaczenie dla praktyki, czy nie ma?


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie ma znaczenie i nie ma jednocześnie. Ma, bo to wciąż otwarte pytanie na które nie mam odpowiedzi. Nie ma, bo efekt który dostrzegam w pracy nie zmienia się w zależności od tego, którą odpowiedź przyjmuję. Może to tchórzostwo intelektualne, ale jakoś z tym żyję.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do mojego pytania o angielski - czy Marowit albo ktokolwiek inny miał praktyczne doświadczenie z liczeniem słów w mailu w innym języku? Bo ja naprawdę nie wiem od czego zacząć jeśli chcę spróbować, a większość moich ważnych maili zawodowych jest po angielsku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 204

@Ilonka54 Nie mam gotowej odpowiedzi, ale powiem jak bym do tego podeszła. Liczyłabym słowa w języku w ktorym piszę, bo intencja wyrażana jest w tym języku. Jeśli myślisz po polsku a piszesz po angielsku, to jest dodatkowa warstwa - tłumaczenie intencji na słowa. Nie wiem czy to wzmacnia czy rozmywa.


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie po przeczytaniu tych kilku ostatnich postów, że rozmowa trochę się rozdziela na dwa pytania: czy metoda w ogóle działa, i jak ją stosować jeśli chcemy spróbować. Czy można by jakoś oddzielić te dwie ścieżki? Bo dla mnie ta druga jest bardziej na teraz użyteczna.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

O rany, całkowicie się zgadzam z tym co napisała Kianitka i chcę dodać że to dwie uczciwe pozycje. Można wątpić w mechanizm i mimo to chcieć praktykować - jeśli zmiana stanu o której pisała Dewanna ma wartość samą w sobie. Ja jestem na etapie że wolę spróbować i zobaczyć niż debatować bez danych. 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Ubiorek08 Ale jak spróbujesz, to jak ocenisz czy "zadziałało"? To jest chyba najtrudniejsze - ustalić kryterium z góry, a nie po fakcie.


Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Teofilka_R I tu jest sedno. Kryterium musi być ustalone przed wysłaniem. Mój mail działa jeśli - i tu wpisujesz coś konkretnego. Czas odpowiedzi, ton odpowiedzi, wynik negocjacji. Nie "generalnie dobrze", tylko coś mierzalnego. bez tego każdy wynik jest potwierdzeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojej, bardzo dobra uwaga Marowit. ja do swoich notatek zaczęłam dodować właśnie to - przed wysłaniem piszę co konkretnie uznam za wynik pozytywny. To trochę zmienia całą praktykę, bo zmusza do zastanowienia się co tak naprawdę chcę uzyskać, a nie co chciałabym żeby się stało w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisałaś Kianitka o rozdzieleniu tych dwóch ścieżek jest naprawdę sensowne. Ja też wolę skupić się na tym jak robić, a nie czy ma sens w ogóle. Ale właśnie przy kwestii kryterium, o którym pisał Marowit - mam pytanie praktyczne. Czy kryterium musi być jedno? Ja zazwyczaj mam kilka możliwych wyników i nie wiem jak z góry wybrać ten właściwy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Petronelka Może być kilka, ale wtedy musisz zdecydować, które jest najważniejsze i to wpisać jako główne. Jeśli masz trzy możliwe wyniki i każdy z nich uznajesz za "wynik pozytywny", to po fakcie możesz dopasować ten który zaistniał. Jedno kryterium jest trudniejsze psychologicznie, ale uczciwe.


Odpowiedz
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Marowit Ale to też zakłada że wiesz czego chcesz zanim napiszesz - a co jeśli mail jest taki, że wynik zależy od kontekstu? Piszesz do kogoś z propozycją i tak naprawdę nie wiesz jeszcze co by dla ciebie było dobrym wynikiem, dopóki nie zobaczysz co tamta osoba ma do powiedzenia.


Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Teofilka_R To jest właśnie sytuacja, w której ja w ogóle nie stosuję tej metody. Jeśli sama nie wiem czego chcę, liczenie słów nic mi nie da - bo do czego miałabym dopasowywać cyfrę intencyjną, skoro intencja jest nieokreślona? Najpierw musi być jasna intencja, potem forma.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

O, to jest coś co mi otwiera oczy. Znaczy - zawsze myślałam że numerologia jest takim filtrem który nakłada się na gotowy mail. A tu wychodzi że to raczej coś co sprawdzasz po tym jak już wiesz czego chcesz? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Ubiorek08 Nie do końca. Dla mnie to jest równolegle - proces pisania i proces precyzowania intencji idą razem. Liczenie to nie jest coś co robię po napisaniu, tylko w trakcie. Czasem jak wychodzi mi cyfra którą czuję jako niezgodną z tym co chcę osiągnąć, to wracam i patrzę co w tekście jest nie tak. I często wtedy widzę, że zdanie które dorzuciłam "na wszelki wypadek" zaciemnia główny przekaz.


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Dewanna To jest bardzo konkretne i to pierwsza rzecz w tej dyskusji która mnie naprawdę zatrzymała. Czyli cyfra działa jak sygnał że tekst jest wewnętrznie sprzeczny a nie że "coś się nie zgadza energetycznie" w jakimś abstrakcyjnym sensie?


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Gruszanka Można tak to rozumieć, choć dla mnie te dwa poziomy nie są rozdzielne. Tekst który jest wewnętrznie sprzeczny ma inną energię niż tekst który jest skupiony - i cyfra to wyraża. Ale nie muszę rozstrzygać czy to działa przez energię czy przez psychologię, bo w praktyce wychodzi na to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest sedno, przy którym większość dyskusji o magii praktycznej się zacina. Forma i intencja nie są oddzielne. Rytuał, który odpowiada intencji, działa lepiej nie dlatego że "ma więcej mocy" - ale dlatego że nie ma w nim szumów. Mail z niespójnym komunikatem to odpowiednik rytuału z połową symboliki skierowanej w złą stronę. Czy ktoś z was probował kiedyś zredagować mail właśnie pod tym kątem - szukając wewnętrznych sprzeczności, a nie tylko dobrej cyfry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Szaman Tak, choć nie nazywałam tego tak wprost. Przy kilku mailach, gdzie wychodziła mi cyfra którą odbierałam jako trudną, zamiast dodawać zdanie żeby zmienić liczbę słow, czytałam tekst jeszcze raz i zazwyczaj znajdowałam miejsce gdzie pisałam jednocześnie dwie rzeczy - prośbę i usprawiedliwienie. usunięcie tego usprawiedliwienia zazwyczaj zmieniało cyfrę i poprawiało tekst.


Odpowiedz
Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Czy to znaczy że liczba słów jest bardziej testem spójności tekstu niż dosłownym zaklęciem? Bo jak to słyszę, to zaczynam się zastanawiać, czy cyfra jest tu ważna, czy ważniejsze jest to, że w ogóle czytamy mail drugi raz z pytaniem "czego właściwie chcę".


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Kianitka dotknęła czegoś, przy czym muszę się zatrzymać. To pytanie można zadać o każdą technikę w magii - czy zadziałał rytuał, czy fakt że do rytuału trzeba się przygotować i sformułować intencję? Ale odpowiedź "to tylko psychologia" jest dla mnie niewystarczająca. Bo skąd wiadomo, że intencja wyrażona przez formę nie ma realnego wpływu na pole? To nie jest pytanie retoryczne, naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Sylweria57 I chyba właśnie to jest uczciwa pozycja - "nie wiem, ale praktykuję i patrzę". Astrologia też mi nie daje pewności mechanizmu, ale korelacje które widzę w praktyce są zbyt regularne żeby je zbagatelizować. Tak samo rozumiem podejście Gruszanki do dziennika.


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Rozmaryn Ale korelacje w astrologii masz w dużej próbie. Tutaj rozmawiamy o mailach - każdy mail jest inny, kontekst jest inny, odbiorca jest inny. Jak izolujesz efekt cyfry od wszystkich innych zmiennych?


Odpowiedz
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Gabrysienka_82 Nie izoluję i nie twierdzę że potrafię. Ale nie traktuję tego jako argument żeby nie próbować. Izolacja zmiennych jest metodą naukową, a ja nie prowadzę eksperymentu naukowego - prowadzę praktykę, którą staram się obserwować na tyle uczciwie, na ile umiem.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne pytanie, bo przez całą tę dyskusję kręci mi się po głowie: czy ktoś tu próbował zastosować tę metodę nie do maila ale do innego tekstu pisanego z intencją? Petycja, kontrakt, umowa? Bo mi się wydaje, że mail to dość specyficzna forma - krótka, nieformalna - i ciekawi mnie, czy przy dłuższym tekście cyfra intencyjna w ogóle jest obliczalna w sensowny sposób.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Piotrek53 Próbowałam przy piśmie urzędowym. Policzyłam słowa całości i redukowałam tak samo jak przy mailu. Nie wiem czy to jest metodologicznie poprawne, bo nikt mi nie powiedział jak powinnna wyglądać ta procedura dla długich dokumentów - po prostu zastosowałam to co wiem. Wynik wyszedł jedynka, dostałam pozytywną odpowiedź, ale to jeden przypadek.


Odpowiedz
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Petronelka A czy liczyłaś cały dokument razem z nagłówkami, datą, stopką? Bo właśnie tego nie wiem jak robić. Nie wiem co wlicza się do słów intencyjnych, a co jest "technicznym" tekstem.


Odpowiedz
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Ilonka54 To jest jedno z tych pytań gdzie różne szkoły mają różne odpowiedzi i nie ma jednej ustalonej reguły. Ja liczę tylko treść właściwą - bez nagłówka, stopki, adresu. Moje rozumienie jest takie, że intencja zawiera się w tym co piszesz, a nie w szablonie który program wstawia automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

I tu wychodzi kolejna warstwa tego tematu - czy liczba słów w mailu ma znaczenie to nie jest jedno pytanie, bo co w ogóle liczymy jako "mail". Ja też pomijam stopkę, ale widziałam podejście odwrotne, gdzie ktoś twierdził że każde słowo które wysyłasz jest częścią komunikatu energetycznego. Nie wiem która interpretacja jest lepsza, ale dobrze że Ilonka spytała, bo to naprawdę nie jest oczywiste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Wiezowa To mnie zatrzymuje przy tym pytaniu które masz na końcu - że każde słowo które wysyłasz jest częścią przekazu. Bo to by zmieniało całą logikę. Stopka z "Pozdrawiam, Anna" to też intencja? Czy to nie jest tak że ta osoba traktuje tekst jako pole energetyczne w całości, bez rozróżniania na "treść" i "oprawę"?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Widziałam to podejście i rozumiem skąd pochodzi, ale dla mnie jest w nim pewna pułapka. Jeśli liczysz wszystko, to cyfra końcowa jest w dużym stopniu zdeterminowana przez szablon a nie przez intencję - bo stopka jest stała, nagłówek jest stały, a treść jest zmienna. Czyli dwie wiadomości z zupełnie różnymi intencjami mogą mieć tę samą cyfrę tylko dlatego że stopka waży tyle samo. Czy to naprawdę jest informacja o intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Marowit No właśnie, tego się obawiałam przy tym piśmie urzędowym - że formuła otwierająca i zamykająca "zawyży" albo "zanży" cyfrę w taki sposób który nie ma nic wspólnego z tym co chciałam żeby to pismo robiło. Dlatego liczyłam bez tych elementów. Nie wiem, czy ktoś to w ogóle sprawdzał, ale podejrzewam, że przy długim dokumencie te kilkanaście słów stopki to margines który i tak nie robi wielkiej różnicy dla cyfry końcowej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: