Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby punktów w recenzji - czy 5 punktów to rzeczywiście ideał?

Strona 1 / 2

Wpisy: 68
Rozpoczynający temat
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęło się od tego, że wystawiałem recenzję pewnej książki ezoterycznej i zatrzymałem się przy wyborze oceny. Skala 1-5, pięć punktów maksimum. 😉 I nagle mnie tknęło - czy ta piątka to nie jest przypadek? W numerologii piątka to wolność, zmiana, ruch. Symbolizuje rozproszenie energii, nie doskonałość. Tymczasem wszędzie traktujemy ją jak ideał. Czy to nie jest trochę absurd? Jakbyśmy nieświadomie przykładali złą miarę do oceniania czegokolwiek. Zaczałem się zastanawiać, czy skala 1-7 (siódemka - duchowość, pełnia) albo 1-9 (dziewiątka - zakończenie cyklu, mądrość) nie byłaby bardziej spójna z energetycznym wymiarem oceniania. Co myślicie?


Odpowiedz
68 odpowiedzi
Wpisy: 103
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawe spostrzeżenie, bo rzeczywiście piątka w numerologii klasycznej to liczba człowieka w ruchu, nie człowieka spełnionego. Cztery to stabilność, sześć to harmonia i odpowiedzialność - dlaczego wiec nie skala 1-6? Ale zanim pójdziemy dalej, zapytam: a co wyznajesz jako podstawę - numerologię pitagorejską czy kabalistyczną? Bo w zalezności od systemu piątka niesie trochę inne znaczenie i to może zmieniać całą analizę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Alkor90 Głównie opieram się na pitagorejskiej, bo to od niej zaczynałem. Ale właśnie ta siódemka mnie kusi - w pitagorejskiej to poszukiwanie prawdy, wgłębienie się. Recenzja miałaby wtedy sens, bo jest refleksją, prawda? chociaż sześć jako harmonia też brzmi logicznie przy ocenianiu... Hmm, nie zgadzam się, ale rozumiem tok myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zatrzymajmy się chwilę. Skala ocen to konwencja stworzona przez ludzi bez żadnego zamysłu numerologicznego - to trzeba uczciwie powiedzieć. Ale pytanie, które stawia Wajdelota71, jest inne i moim zdaniem słuszne: czy liczby, które weszły w powszechne użycie, niosą ze sobą określoną wibrację niezależnie od intencji twórców? I tu już jest pole do dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

A mnie zastanawia cos innego - czy ta piątka w skali ocen w ogóle ma własną numerologiczną wartość, skoro jest maksimum, a nie środkiem? To znaczy - czy liczy się sama liczba, czy jej pozycja w całym układzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Leonek92 Bardzo dobre pytanie. W klasycznej numerologii liczy się absolutna wartość liczby, nie jej relacja do innych. Ale są szkoły, które interpretują liczby w kontekście - czyli ta sama piątka jako maximum skali 1-5 niesie inną energię niż piątka jako środek skali 1-9. Sama skłaniam się ku drugiemu podejściu, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z systemem stworzonym przez człowieka, który intuicyjnie wybiera konkretne liczby :).


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie do wszystkich: czy ktoś z was sprawdzał datę urodzenia twórców najpopularniejszych systemów ocen? Mam na myśli np. pierwszych twórców skal Likerta - bo to oni spopularyzowali pięciostopniowe oceny. Jeśli ktoś o ścieżce życia 5 stworzył pięciostopniową skalę, to może to nie przypadek, że właśnie ta liczba mu odpowiadała jako miara pełni?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@kamilcia)
Połączone: 1 rok temu

Hm, nigdy o tym nie myślałam w ten sposób. Ale jak by to sprawdzić? Data urodzenia Likerta da nam liczbę ścieżki życia, ale czy to wystarczy żeby mówić o wpływie na wybór liczby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Kamilcia No właśnie, sama redukcja daty to jeden element. Ścieżka życia to coś, z czym przychodzimy na świat, ale są jeszcze liczby ekspresji, duszy, powołania... Ktoś z piątką jako liczbą duszy mógłby nieświadomie dążyć do wyrażania tej liczby w swoich projektach. Tego nie można sprawdzić w dwie minuty, ale sam trop jest wart przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę, ale nie do końca rozumiem - co to znaczy liczba duszy? To inne obliczenie niż ściekża życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Idalka Tak, to osobna liczba. Ścieżka życia wychodzi z daty urodzenia, a liczba duszy - z samogłosek w imieniu i nazwisku. Mówi o tym, czego wewnętrznie pragniemy, co nas napędza od środka. Natomiast liczba ekspresji pochodzi ze wszystkich liter imienia i nazwiska - pokazuje, jak się przejawiamy na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Okej, to teraz głupio spytam - jeśli 5 punktów to wolność i ruch, to czemu dajemy 5/5 jako najwyższą notę? Jakbyśmy nagradzali kogoś za niestabilność? 🙂 Trochę bez sensu z tej perspektywy.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Glozeria80, ale to zależy co oceniamy. Recenzja książki ezoterycznej na 5/5 - może właśnie wolność myśli i otwieranie umysłu to w tym przypadku coś pożądanego? Piątka jako szczyt skali przy ocenie dzieła, które ma rozszerzać perspektywę, może nie być takim absurdem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Kartomanta54 Aha,czyli kontekst ocenianego obiektu ma znaczenie? To trochę jak z horoskopami, gdzie ta sama pozycja Marsa dziala inaczej u różnych ludzi, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 68
Rozpoczynający temat
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i tu dochodzimy do sedna. Recenzja to też forma komunikacji - opisujesz coś innemu człowiekowi, przekazujesz mu informację przez swój filtr percepcji. Czytałem gdzieś, że trzeci dom w astrologii rządzi komunikacją i uczeniem się. Zastanawiam się, czy dom trzeci ma coś wspólnego z tym, jak w ogóle jesteśmy zdolni do oceniania - i czy ludzie z silnym trzecim domem stosują inne kryteria przy wystawianiu not?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wajdelota71, ale tu wchodzimy w inną dziedzinę - to już astrologia, nie numerologia. Możemy szukać połączeń, bo systemy ezotoryczne często się przenikają, ale nie mieszajmy poęjć. W numerologii odpowiednikiem tego, jak się komunikujemy, byłaby raczej liczba ekspresji albo wibracja litery inicjału imienia. Powiedz mi, jaka jest Twoja liczba ekspresji?


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Muszę tu coś sprostować. Kilka postów wyżej padło stwierdzenie, że siódemka to duchowość i pełnia, ale w systemie pitagorejskim siódemka to analiza i wewnętrzne skupienie, bywa uznawana za liczbę samotności, introwersji. Niekoniecznie pełni. Pełnię bardziej symbloizuje dziewiątka jako zamknięcie cyklu i synteza doświadczeń. Skala 1-9 jako najbardziej "kompletna" ma więc mocne uzasadnienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Mandragorka A skala 1-10?? Jedynka i zero jako Alpha i Omega, pełen cykl... Przecież to też ma sens symboliczny i jest chyba najczęściej spotykana w recenzjach filmów czy książek. e tam, naciągane to jest.


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Leonek92 Zero w numerologii to w ogóle osobny temat - część szkół je pomija całkowicie, część traktuje jako nieskończoność lub pustkę przed manifestacją. skala 1-10 redukuje się numerologicznie do 1+0=1, czyli jedności i początku. To ciekawe, że skala, którą uważamy za "pełną", numerologicznie wraca do punktu startowego.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

I to jest właśnie coś, do czego warto wracać w tej rozmowie - że niezależnie od wybranej skali, suma zawsze gdzieś nas prowadzi. Może w ocenianiu chodzi mniej o to, ile gwiazdek przyznajemy, a bardziej o wibrację samego aktu oceniania? Ocena to sąd - a to energia, nie liczba.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wiezowa,zgadzam się co do wibracji aktu, ale nie wiem, czy można całkiem oderwać energię czynu od liczby, która go wyraża. Mam doświadczenie w rytuałach, gdzie intencja ma ogromne znaczenie, ale forma - w tym konkretne liczby - też działa jako nośnik. Wystawiając ocenę 5, uruchamiamy wibrację piątki, czy chcemy tego, czy nie. Pytanie tylko, czy to ma realny wpływ na odbiorcę recenzji :).


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

...wystawienie piątki to akt woli, a wola niesie energię liczby niezależnie od tego, czy oceniający to rozumie. Ale wracając do pytania o dom trzeci - to jest właśnie ta astrologia, o której Alkor90 słusznie powiedział, że to inna dziedzina. Tylko że nie wyobrażam sobie, żebyśmy rozmawiali o komunikacji w recenzjach bez jakiegokolwiek odniesienia do tego, jak ktoś w ogóle przetwarza i przekazuje informacje. Piątka jako wynik końcowy to jedno, ale czy ktoś zastanawiał się, jakie liczby niesie imię recenzenta? Bo to już czysta numerologia.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Zaraz, zaraz - czyli każda recenzja jest niejako "podpisana" energią liczbową imienia osoby, która ją pisze? To trochę tak, jakby ten sam film mógł dostać inne wibracje przy tej samej gwiazdkowej ocenie, zależnie od kto ją wystawia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Glozeria80 W zasadzie tak. Liczba ekspresji recenzenta wchodzi w interakcję z tym, co opisuje. Ale tu mam pytanie do wszystkich: czy skupiamy się na liczbie przyznanej w recenzji, czy na numerologicznym profilu samego rceenzenta? Bo to dwa zupełnie różne tory analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 68
Rozpoczynający temat
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, moim zdaniem jedno i drugie ma znaczenie, ale pierwotne pytanie dotyczyło samej liczby 5 jako wartości maksymalnej. czy pięć punktów to ideał dlatego, że 5 jako liczba niesie jakiś szczególny ładunek, czy to tylko ludzka umowność? Bo jeśli 5 to wolność i ruch, jak tu wcześniej padło, to trochę dziwnie to brzmi w kontekście "najlepszy możliwy wynik".


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to mnie też uwiera w tej rozmowie. Wolność i dynamika to cechy piątki, zgoda - ale ideał kojarzy się raczej z doskonałością, zamknięciem, spełnieniem. To bardziej wibracja dziewiątki jako finału cyklu. Dlaczego więc skale kończą się na 5 lub 10, a nie na 9 :)?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Mandragorka No właśnie, dziewiątka jako domknięcie cyklu - to ma sens. ale skala 1-9 chyba nigdzie nie istnieje? Albo ja nie spotkałem. Może dlatego, że 9 jest zbyt "duchowa" żeby służyła za zwykłą ocenę produktu na Allegro?


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@kartomanta54)
Połączone: 1 rok temu

Skale 1-9 istnieją, choćby w niektórych systemach szkolnych na świecie. Ale masz rację, że nie są powszechne. I tu jest ciekawe pytanie: czy powszechność skali 1-5 wynika z tego, że piątka "sama się narzuca" jako liczba, czy to czysto praktyczne - łatwa do zapamiętania, środek jest 3, itd.? Bo jeśli to drugie, to numerologia tu nic nie wyjaśni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kartomanta54 Nie zgodziłbym się z tym wnioskiem. Praktyczność i numerologiczne właściwości liczby nie wykluczają się. Liczba może być praktyczna właśnie dlatego, że jej wibracja sprzyja porządkowaniu i hierarchii. pytanie brzmi: czy piątka taką wibrację ma? to się kupy nie trzyma moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kalikst51 dotknął czegoś ważnego. W różnych systemach piątka jest opisywana inaczej - i to jest problem tej rozmowy. Mówiliśmy o piątce jako wolności, ale w kabale pięć to Geburah, czyli siła i sąd. Sąd! A recenzja to dokładnie sąd. Może piątka maksymalna to nie ideał w sensie harmonii, ale szczyt możliwego sądu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Wiezowa Geburah - przepraszam, to jest pojęcie z kabały, tak? Czy to się jakoś przekłada na numerologię, czy to osobna dziedzina? Bo gubię się trochę w tych systemach.


Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Idalka Kabała i numerologia przenikają się, szczególnie w tradycji zachodniej - litery hebrajskie mają wartości liczbowe, więc nie da się ich całkiem rozdzielić. Ale żebym nie odeszła za daleko: Geburah jako piąta sefira sugeruje, że 5 to energia oceny, wartościowania, cięcia. To ciekawie tłumaczy, dlaczego właśnie ta liczba stała się limitem recenzji.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@oraklia60)
Połączone: 2 lata temu

A czy to nie jest trochę tak że my sami narzucamy tym liczbom znaczenia, których szukamy? mam na myśli - gdybyśmy rozmawiali o skali 1-7, to teraz szukalibyśmy znaczenia siódemki jako ideału i też byśmy coś znaleźli. Może liczby po prostu dają się tak układać, bo jest ich nieskończenie wiele i każda ma przypisane cechy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Oraklia60 To jest zarzut,który słyszę często. Ale odpowiedź jest taka: tak, każda liczba ma przypisane cechy - i właśnie dlatego wybór konkretnej liczby jako granicy skali nie jest obojętny. Pytanie nie brzmi "czy każda liczba coś znaczy", tylko "dlaczego akurat ta liczba weszła do powszechnego użycia". Odpowiedź może leżeć w zbiorowej nieświadomości, która wybiera liczby zgodnie z ich wibracją :).


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

Alkor90 ale czy to nie jest trochę myślenie życzeniowe? Bo jak każda liczba coś znaczy i każdy wybór można wytłumaczyć numerologicznie post factum, to czy ta teoria w ogóle może się mylić? Pytam serio, bo mnie to ciekawi jako logiczny aspekt tej całej interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Czarodziej.pl To jest dobre pytanie filozoficzne, ale numerologia nie jest nauką empiryczną w rozumieniu, które zakłada falsyfikowalnośc. Działa na innym poziomie. Można ją oceniać w jej własnym systemie - czy jest spójna wewnętrznie, czy wyjaśnia więcej niż alternatywne systemy interpretacji. I tu powiem wprost: jest spójna. czy to wystarczy, to kwestia wiary.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Mnie w tej dyskusji uderza coś innego. Pisałam kiedyś recenzję produktu i zanim kliknęłam piątkę, przez chwilę się wahałam - czy naprawdę zasługuje na maksimum. To wahanie przed wystawieniem 5/5 to jest coś. Jakby ta liczba faktycznie miała inny ciężar niż 4 czy 3. Może właśnie dlatego, że czujemy jej wibrację intuicyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozeria80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 93

@Zodiakla.1 O, to jest ciekawe! Ja też zawsze mam opór przed piątką, ale myślałam że to po prostu perfekcjonizm. A może to rzeczywiście coś głębszego?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujecie - ten opór przed wystawieniem 5/5 - pojawia się też w tarota. 🙂 Karta piątki w każdym kolorze to napięcie, konflikt, kryzys. Pięć Mieczy, Pięć Kielichów, Pięć Buław - żadna z nich nie jest kartą spokoju i spełnienia. Może ta intuicja przed "kliknięciem piątki" wynika właśnie z tej archetypicznej wiedzy, że pięć to nie harmonia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Nekromanta.ka Dokładnie to chciałam powiedzieć. W tarota pięćdziesiątki są trudne. A mimo to wszyscy chcemy dostawać piątki w skali ocen i wszyscy chcemy je wystawiać najlepszym produktom. To jest napięcie, które ta dyskusja odsłania - i to jest moim zdaniem sedno pytania Wajdeloty.


Odpowiedz
Wpisy: 68
Rozpoczynający temat
(@wajdelota71)
Połączone: 2 lata temu

Tak, o to mi właśnie chodziło od początku. Skoro 5 w tarota, w numerologii pitagorejskiej i nawet w kabale niesie energię napięcia i sądu, a nie spokojnej doskonałości - to dlaczego jako szczyt skali ocen stała się symbolem ideału? Może ideał to złudzenie i liczba 5 to podświadomie nam mówi, że każda "piątka" jest tylko chwilowym stanem, a nie trwałym osiągnięciem?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

I tu wracamy do domu trzeciego, który Wajdelota71 poruszył wcześniej. Komunikacja, nauczanie, przekazywanie wiedzy - recenzja to przecież dokładnie to. A dom trzeci w astrologii rządzi też lokalnymi podróżami myśli, szybkimi sądami. Może wystawienie oceny to akt trzeciego domu, a nie jakiejś głębszej analizy? I dlatego właśnie liczba 5 - dynamiczna, szybka, nieustateczna - pasuje do tego aktu lepiej niż by się wydawało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wiezowa Dom trzeci i szybkie sądy - to mnie uderzyło. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem: mówisz, że sam akt wystawienia recenzji jest domeną domu trzeciego, czy raczej to, JAK oceniamy - jakim językiem, z jakiej perspektywy?


Odpowiedz
(@wiezowa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 143

@Jasnowidka60 Dokłandie to drugie - sposób i język. Dom trzeci nie decyduje o tym, że wystawiamy ocenę, ale o tym, jaka jest jej jakość komunikacyjna. Czy jest precyzyjna, czy szczera, czy w ogóle trafia do odbiorcy. I teraz pytanie do dyskusji: jeśli dom trzeci rządzi uczeniem się przez doświadczenie, to czy recenzja pisana jest czymś, czego się w ogóle uczymy? Bo ja uważam, że tak - i że ta nauka idzie z Merkurym.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@leonek92)
Połączone: 3 lata temu

Czekajcie, bo trochę gubie wątek. No nie, zaczęliśmy od piątki jako idaełu na skali ocen, potem weszła kabała i tarot, a teraz dom trzeci. Czy to wszystko się jakoś spina w jeden obraz, czy każdy ciągnie w swoją stronę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Leonek92 Spina się, choć rozumiem, że nieoczywiscie. Chodzi o to, że liczba 5 na szczycie skali pełni funkcję komunikacyjną - jest sygnałem wysyłanym przez recenzenta do odbiorcy. A komunikacja to właśnie dom trzeci. Więc pytanie, które Wajdelota71 postawił na początku - dlaczego akurat 5 - ma też odpowiedź astrologiczną: bo ta liczba jest jakoś powiązana z procesem sądzenia i przekazywania sądu. Choć oczywiście każdy system daje tu inną odpowiedź


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: