Forum

Asystent AI
Liczby w numerach d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w numerach dzielnic miasta - czy dzielnica o konkretnym numerze ma inną energię?

Strona 1 / 2

Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co chyba rzadko pojawia się w dyskusjach o numerologii miejsca zamieszkania. Wszyscy mówimy o numerze domu, o wibracji ulicy, ale co z numerami dzielnic? W wielu miastach dzielnice mają oficjalne numery administracyjne albo przynajmniej zwyczajowe nazwy powiązane z kolejnością. Czy ktokolwiek z was pracował z energią dzielnicy jako liczbą? Mam konkretny powód, żeby zapytać - mieszkam w dzielnicy oznaczonej administracyjnie numerem 2 i od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to właśnie dom drugi z numerologii miejskiej odpowiada za to, jak jej mieszkańcy układają sobie relację z pieniędzmi i dostatkiem. Bo dom drugi to przecież wibracja gromadzenia, wartości materialnych, poczucia bezpieczeństwa przez posiadanie.


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawy trop, ale muszę zapytać - skąd bierzesz ten numer dzielnicy? Bo w różnych miastach systemy numeracji są różne, jedna dzielnica może mieć numer 2 w jednym układzie i 7 w innym, zależnie od tego, kto i kiedy ustalal podział. Czy traktujesz numer administracyjny jako stały, czy raczej redukujesz nazwę dzielnicy do liczby jak w klasycznej numeroloigi imion?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Nemezis55 właśnie to mnie zajmuje od kilku tygodni. Próbowałam obu metod. Numer administracyjny traktuję jako jeden z poziomów, ale równolegle redukuję pełną nazwę dzielnicy do liczby przez tablicę Pitagorasa. Wychodzą mi dwie różne liczby i zastanawiam się, która niesie silniejszą wibrację - ta nadana urzędowo czy ta ukryta w brzmieniu nazwy.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nigdy nie myślałem o tym w ten sposób. Mieszkam w dużym mieście, gdzie dzielnice mają zarówno numery jak i nazwy, i teraz mi się kręci w głowie - czy energia miejsca wynika z liczby administracyjnej, z nazwy, z historii miejsca, czy z ludzi, którzy tam żyją? Bo może to wszystko nakłada się na siebie i tworzy coś w rodzaju złozonej wibracji, nie jednej czystej liczby?


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@pankracy-pl)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo dopiero poznaję numerologie - ale jak w ogóle działa to przypisanie liczby do miejsca?? Rozumiem, że do osoby się liczy datę urodzenia i imię, ale skąd wiadomo, że numer dzielnicy w ogóle cokolwiek znaczy? Czy jest jakaś zasada, która to określa :>?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Pankracy.pl w numerologii zakłada się, że każda liczba niesie określoną wibrację niezależnie od tego, czy jest przypisana do osoby, miejsca czy czasu. Dom, ulica, miasto - to wszystko mozna czytać. Dzielnica jako jednostka administracyjna to poziom rzadziej opracowywany, stąd to pytanie jest faktycznie otwarte i nie ma jednej szkolnej odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Mam to zapisane w notatniku z jednego warsztatu - tam mówiło się, że miejsce ma tyle warstw liczb, ile ma oficjalnych oznaczeń. Numer domu, numer ulicy jeśli jest, kod pocztowy, numer dzielnicy. I każda warstwa odpowiada innemu poziomowi życia. Ale nigdy nie sprawdzałam, czy dzielnica 2 faktycznie daje jakieś specyficzne wzorce finansowe u mieszkańców. Welaa, jak to u ciebie wygląda praktycznie? Widzisz tę wibrację dwójki wokół siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Lunaria to co zaobserwowałam u znajomych z tej dzielnicy - i tu proszę traktować to jako obserwację, nie twardy dowód - to pewna tendencja do bardzo mocnego przywiązywania wartości do rzeczy materialnych, ale nie w sposób chciwy, raczej przez poczucie bezpieczeństwa. Kilka osób ma wyraźny pattern zbierania rezerw finansowych, nawet kosztem wygody bieżącej. Dwójka to właśnie ta energia - spokój przez posiadanie ^^.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Tylko że to może być po prostu zbieżność, nie? Albo kwestia tego, jaka socjalnie jest dana dzielnica - bardziej robotnicza, bardziej mieszczańska. zastanawiam się, czy te wzorce finansowe nie wynikają po prostu z historii miejsca i ludzi, którzy się tam osiedlali, a nie z liczby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Pochwist.1 ale czy historia miejsca nie jest częścią jego wibracji? W numerologii miejsc właśnie o to chodzi - liczba może odzwierciedlać to, co dane miejsce przyciąga i jak się kształtowało przez lata. Pytanie nie brzmi "liczba czy historia", tylko czy te dwie rzeczy są od siebie niezależne.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję i mam pytanie może naiwne - czy to w ogóle ma znaczenie, w której dzielnicy się mieszka, jeśli człowiek ma inną osobistą wibrację? Bo ja mam liczbę życia 2 i mieszkam w dzielnicy z numerem 7. Czy te wibracje się ze sobą jakoś gryzą, czy jedna dominuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Wisnia to bardzo dobre pytanie i nie jest naiwne. Klasycznie mówi się, że wibracja osoby i wibracja miejsca wchodzą ze sobą w relację - mogą się wspierać, napędzać albo tworzyć napięcie. Siódemka to liczba duchowości, wycofania, analizy. Jeśli masz osobistą dwójkę i mieszkasz w siódemkowej dzielnicy, możliwe, że czujesz jakieś rozdarcie między potrzebą bliskości i relacji a tendencją miejsca do introspecji i izolacji. Ale to nie wyrok, to raczej coś do świadomej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach porównanie kilku systemów i w żadnym nie znalazłam opracowanego modelu dla numerów dzielnic jako oddzielnej kategorii. Są systemy dla numeru domu, kodu pocztowego, nawet dla piętra w bloku - ale dzielnica jako jednostka pojawia się sporadycznie. Welaa, skąd ty to czerpiesz? Własna interpretacja czy masz jakieś źródło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Ircia93 szczera odpowiedź - to jest moja własna praca z systemem, nie mam jednego kanonicznego źródła które by to potwierdzało krok po kroku. Wychodzę z założenia, że skoro numer domu działa, to każda oficjalna liczba przypisana do przestrzeni powinna działać na analogicznej zasadzie. Ale właśnie dlatego zadałam to pytanie - chcę zobaczyć, czy ktoś pracował z tym niezależnie i co z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie mam pojęcia o numerologii, ale powiem jedno - moje miasto podzieliło dzielnice kompletnie losowo, bo stary podział był w 2009, a potem go przekroili i teraz numery są inne niż kiedyś. Jak to sie ma do tej wibracji? Jesli moja dzielnica kiedyś miała numer 5, a teraz ma 11, to co - zmieniła energię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Arek97 to jest właśnie ten problem, który sygnalizowałam wcześniej. Numery administracyjne są arbitralne i zmienne, więc jeśli opierasz interpretację na tej liczbie, stoisz na ruchomym gruncie. Dlatego moim zdaniem redukowanie nazwy dzielnicy do liczby jest stabilniejsze - nazwa ma ciągłość i brzmieniową tożsamość, a numer urzędniczy to kwestia chwilowej decyzji ratusza.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A co z kodami pocztowymi? Słyszałam kiedyś, że kod pocztowy jest ważniejszy niż numer dzielnicy, bo jest bardziej precyzyjny i przynajmniej rzadziej się zmienia. Czy ktoś porównywał kod pocztowy z numerem dzielnicy i widział, która wibracja jest silniejsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Habba na tym warsztacie, który wspominałam, mówiono że kod pocztowy daje wibrację codzienności, tego co dotyka cię na poziomie fizycznym - pieniądze, zdrowie, praca. Numer lub nazwa dzielnicy to bardziej charakter społeczności, coś zbiorowego. ale to była jedna szkoła myślenia, pewnie są inne.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bonifacy97)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Dom drugi w numerologii to nie tylko pieniądze, to też wartości osobiste, to co cenisz, poczucie własnej wartości. Jeśli dzielnica niesie wibrację dwójki, to może wpływa nie tylko na relację mieszkańców z finansami, ale też na to, jak się wartościują jako ludzie?? Trochę szersze pytanie, ale wydaje mi się ważne :).


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Bonifacy97 dokładnie o to mi chodziło, ale nie powiedziałam tego dość wyraźnie na początku. Dom drugi to cały system wartości, pieniądze są tylko najbardziej widocznym przejawem. 🙂 Obserwując tę dzielnicę mam wrażenie, że ludzie są tu mocno przywiązani do swoich przekonań, bronią tego co znają, niespecjalnie otwarci na zmiany. To też jest dwójka - lojalność wobec własnego systemu wartości.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Skoro mówimy o wpływie dzielnicy na wartości i pieniądze - czy waszym zdaniem można ten wpływ jakoś świadomie modyfikować? Czyli na przykład: wiem że mieszkam w dzielnicy o wibracji 8, która jest o władzy i ambicji, ale moja osobista wibracja jest raczej wyciszona. Czy jest jakiś sposób, żeby świadomie pracować z tą energią zamiast jej ulegać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Sigilmistrz to jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku i cieszę się, że je zadałeś. Tak, myślę że można. Ale nie przez ignorowanie wibracji miejsca, tylko przez świadome z nią pracowanie. Jeśli ósemka działa na ciebie za twardo - ambicja, presja, wyścig - możesz wzmacniać w sobie te elementy swojej liczby życia, które ją łagodzą. Ale szczerze? Nie robiłam nigdy rytuału stricte pod kąt "balansowania wibracji dzielnicy". Ciekawi mnie, czy ktoś to próbował.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

a jak w ogóle wyobrażasz sobie taką pracę z wibracją miejsca? Bo rozumiem pracę z własną liczbą życia - medytacje, intencje, karty. Ale dzielnica to zewnętrzna przestrzeń, nie masz nad nią kontroli. Czy modyfikujesz swoje zachowanie, czy próbujesz jakoś oddziaływać na przestrzeń jako taką?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło - czy to w ogóle ma sens oddziaływać na przestrzeń zbiorową. W astrologii mówi się, że można pracowac z tranzytami, czyli trudnym układem planet, przez świadomość i intencję. Może tu jest podobnie - świadomy mieszkaniec dzielnicy może jakoś inaczej odczytywać jej wibrację niż ktoś, kto żyje tam bez refleksji?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajcie się chwilę, bo mi coś umknęło. Mówimy o modyfikowaniu wibracji dzielnicy czy o tym, żeby samemu nie dać się tej wibracji ponieść? To są dwa zupełnie różne działania. Pierwsze zakłada, że jeden człowiek może zmienić coś, co dotyczy tysięcy ludzi. Drugie jest już bardziej realistyczne - że możesz chronić siebie lub świadomie korzystać z tego, co dane miejsce oferuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Nemezis55 ale to drugie - chronić siebie - to chyba działa tak samo wszędzie, nie? Czy tutaj naprawdę numer dzielnicy robi różnicę, skoro i tak chodzi o twoją własną intencję i świadomość? no bez przesady z tym :).


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie sobie czytam wasze posty i mam takie wrażenie, że trochę oddaliłyśmy się od tego, o co mi chodziło. Pytałam o siódemkę i dwójkę - czy moja osobista liczba "gryzie się" z siódemką dzielnicy. Welaa odpowiedziała, że może to być napięcie twórcze, ale mam wrażenie, że nie byłam do końca jasna. chodzi mi konkretnie o dom drugi i pieniądze. ^^ Czy ktoś obserwował u siebie, że mieszkanie w dzielnicy o konkretnej wibracji wpłynłęo na sytuację finansową?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Wisnia ja mam takie małe obserwowanie siebie od kilku tygodni - przeprowadziłam się na początku roku i faktycznie coś się zmieniło finansowo, ale nie wiem czy to dzielnica, czy po prostu nowa praca. Jak w ogóle rozróżnić, co jest przyczyną?


Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Wisnia wracając do twojego pytania - siódemka to wibracja bardzo wewnętrzna, introspektywna. Dom drugi z kolei dotyczy tego, co zewnętrzne i mierzalne. To napięcie między siódemką miejsca a tym, czego szukasz finansowo może objawiać się jako trudność z "wyjściem na zewnątrz" ze swoją wartością. Masz tendencję do niedoceniania siebie w kwestiach finansowych? Albo odkładania decyzji pieniężnych?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

o rany, to trochę za bardzo dokładne. tak, dokładnie tak - odkładam decyzje finansowe, bo zawsze czuję, że "jeszcze nie wiem doćś" albo "jeszcze nie czas". Ale skąd to wynika z tej kombinacji liczb? Nie jestem pewna czy rozumiem mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Zaciekawił mnie ten wątek z Wisnią, bo to jest właśnie ta sytuacja, gdzie ciężko mi znaleźć granicę między interpretacją numerologiczną a po prostu psychologicznym profilem człowieka. Ta tendencja do odkładania - równie dobrze może wynikać z osobowości, wychowania, doświadczeń. Jak wy odróżniacie, czy numerologia coś tutaj faktycznie wyjaśnia, czy tylko opisuje coś, co i tak byś o sobie powiedziała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Ircia93 to jest pytanie, które sama sobie zadawalam przy robieniu notatek z tarotowych sesji. Doszłam do czegoś takiego - numerologia nie musi być przyczynowa, żeby być użyteczna. Nawet jeśli to "tylko opis", to czasem nazwanie czegoś daje impuls do pracy z tym. Chociaż rozumiem twój sceptycyzm.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bonifacy97)
Połączone: 2 lata temu

Słuchając tej wymiany między Ircia a Lunarią - mam wrażenie, że my tutaj cały czas balansujemy między "numerologia opisuje" a "numerologia wyjaśnia przyczynowo". To są dwa różne roszczenia. Przy temacie dzielnic to jest jeszcze trudniejsze, bo numer administracyjny naprawdę jest arbitralny - Arek97 to dobrze pokazał wcześniej. Więc pytanie do Welaa: czy uważasz, że wibracja działa mimo arbitralności liczby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Bonifacy97 tak, uważam - i to jest moje własne stanowisko, nie powszechny konsens. Myślę, że oficjalne przypisanie liczby do miejsca uruchamia rodzaj zbiorowej intencji. Wszyscy mieszkańcy, urzędy, dokumenty - wszystkie te interakcje wzmacniają daną liczbę. Jeśli zmienisz numer, to tamten wzorzec stopniowo zamiera, a nowy się buduje. To trwa.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale jak długo trwa? Moja dzielnica ma nowy numer od piętnastu lat. Czy to już wystarczy, żeby stary numer przestał działać? Bo jeśli tak, to skąd wiadomo, w którym momencie nastąpiło "przełączenie"? To brzmi trochę jak zawsze można powiedzieć, że albo stary jeszcze działa, albo nowy już działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Arek97 i to jest właśnie ten zarzut, który w numerologii miejsc jest najtrudniejszy do odparcia. System jest skonstruowany tak, że każdy wynik da się zinterpretować. Nie mwóię, że to dyskwalifikuje metodę - ale wymaga uczciowści w stosowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@pankracy-pl)
Połączone: 2 lata temu

Czytam od początku i wciąż mam poczucie, że nie ogarniam podstaw. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć - przy numerze dzielincy, który ma kilka cyfr, na przykład 14 albo 23, to redukuje się go do jednej cyfry? Bo to by zmieniało dużo, jeśli np. dzielnica numer 11 to jedynka czy jednak jedenastka jako liczba mistrzowska?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Pankracy.pl 11 w numerologii to liczba mistrzowska i nie redukuje się jej dalej - podobnie jak 22 i 33. Natomiast np. 14 to 1+4=5, a 23 to 2+3=5. Ale przy miejscach są szkoły, które nie uznają liczb mistrzowskich dla przestrzeni fizycznych i zawsze redukują do jednocyfrowej. Welaa pewnie ma tu swoje zdanie.


Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Pankracy.pl przy miejscach stosuję liczby mistrzowskie tylko wtedy, gdy numer faktycznie jest 11, 22 lub 33 - nie reduktywnie. Dzielnica 11 to dla mnie inaczej zorganizowana energia niż dwójka - mocniej naładowana, bardziej wymagająca. Natomiast jeśli numer to 29, to 2+9=11 i tu właśnie zależy od szkoły. Ja redukuję dalej do dwójki przy przestrzeniach, bo mam poczucie, że liczba mistrzowska jako wibracja miejsca jest zbyt intensywna dla codziennego zamieszkania. Ale to mój wybór metodologiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam, że wchodzę trochę z boku, ale słyszałam raz o tym, że każde miejsce ma swoją czakrę. I zastanawiam się, czy wibracja numerologiczna dzielnicy koresponduje jakoś z konkretną czakra? Bo dom drugi i pieniądze to dla mnie muladhara - bezpieczeństwo, zasoby. Czy dwójka jako numer dzielnicy miałaby coś wspólnego z tą czakrą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Tosia93 o, to jest ciekawe skojarzenie. Muladhara to faktycznie czakra zasobów i poczucia bezpieczeństwa ale w astrologii i numerologii dwójka jest raczej związana ze swiętą księżycową i emocjami, partnerstwem, relacjami. Muladhara to raczej jedynka albo czwórka w klasycznych powiązaniach. Ale połączenie systemów to już inna rozmowa - czy warto mieszac te języki ;)?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Zostawię pytanie otwarte, bo mi się nasuwa po tym wszystkim: gdybyście mieli polecić komuś, kto rozważa przeprowadzkę, jedną rzecz do sprawdzenia numerologicznie w nowym miejscu zamieszkania - to co by to było? Numer domu, kod pocztowy, numer dzielnicy? i dlaczego akurat to, a nie inne warstwy?


Odpowiedz
Wpisy: 263
Rozpoczynający temat
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Kasjan zadał pytanie, które chciałam postawić od dawna. Moja odpowiedź: numer domu. Dzielnica to kontekst, tło - ale dom to twoja bezpośrednia przestrzeń. Wibracja dzielnicy działa jak tlo energetyczne, natomiast numer domu to to, w czym faktycznie śpisz, jesz, odpoczywasz. I jeśli pytamy o dom drugi i finanse, to właśnie numer domu da ci więcej sygnałów o tym, jak ta przestrzeń kształtuje twój stosunek do zasobów.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

ale tu pojawia się pytanie które mam od jakiegoś czasu - czy numer domu to ten z tabliczki, czy może ten, który wynika z całego adresu, czyli ulica plus numer? Bo widziałam podejścia, gdzie do wibracji miejsca dodaje się numerologicznie nazwę ulicy. Czy ty to robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Nemezis55 pracuję głównie z numerem domu jako odrębną wartością,bez dodawania ulicy. Ale znam system, gdzie oblicza się tzw. wibrację adresu - sumuje się cyfry z numeru domu i redukuje, a potem oddzielnie przypisuje wartość literom nazwy ulicy i też redukuje. 😀 Wyniki bywają zupełnie różne. Nie powiem, że jeden system jest "właściwy", ale numer domu to dla mnie pierwsza warstwa.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

dziękuję za odpowiedz, to mi porządkuje hierarchie. Ale właśnie - co z kodami pocztowymi?? To jest liczba, która jest przypisana do obszaru, używa się jej w każdej korespondencji, na każdej paczce. Czy to nie jest silniejszy identyfikator miejsca niż numer dzielnicy administracyjnej?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten wątek z kodem pocztowym wydaje mi się niedoceniany. Kod pocztowy jest przypisany administracyjnie, urzędowo, funkcjonuje w setkach tysięcy dokumentów i transakcji. Jeśli zbiorowa intencja wzmacnia liczbę, jak pisała Welaa wcześniej, to kod pocztowy musi mieć potężną - przepraszam, bardzo silną akumulację tej intencji. Czy ktoś w ogóle próbował liczyć wibrację kodu pocztowego dla swojego miejsca zamieszkania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Sigilmistrz ja próbowałam! Mój kod wychodzi na czwórkę. I czwórka to stabilność, praca, budowanie - i faktycznie od kiedy tu mieszkam, głównie haruje i odkładam. Ale nadal nie wiem, czy to kod, czy moje własne nastawienie, które po prostu się zmienia z wiekiem. Bo Ircia wcześniej pisała coś podobnego.


Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Habba i właśnie to jest sedno. Czy jesteś w stanie wskazać moment, w którym coś się zmieniło, i powiązać go z przeprowadzką, a nie z innymi okolicznościami? Bo jeśli przeprowadzkę poprzedziła zmiana pracy, zakończenie związku, cokolwiek innego - to mamy problem z izolowaniem zmiennej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: