Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby przeczek w grze - czy liczba przechyłów determinuje wynik?


Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co może brzmieć dziwnie, ale spróbuję to ułożyć w słowa. Gram w szachy od wielu lat i zauważyłem pewną regularność - partie, w których wykonuję określoną liczbę ruchów, mają inny charakter niż te, gdzie ta liczba jest inna. Zacząłem przypisywać numerologiczne znaczenia liczbie przeczek, czyli momentów zmiany kierunku myślenia, przechyłów w strategii. Na przykład partia z 7 wyraźnymi przechyłami inicjatywy - cyfra 7 to duchowe przebudzenie, poszukiwanie prawdy. I faktycznie - takie partie bywają dla mnie odkrywcze. Czy to zbieżność? Czy liczby naprawdę mogą determinować wynik nie tylko w sensie matematycznym, ale energetycznym?


Odpowiedz
39 odpowiedzi
2 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

Poczekajcie chwilę, bo chcę dobrze zrozumieć, o czym tu mówimy. @Jaroslaw89 - piszesz o przechyłach inicjatywy, czyli momentach, kiedy przewaga przechodzi z jednej strony na drugą? Bo to jest pojęcie dość subiektywne w szachach, prawda? Jak w ogóle liczysz te przechyły bo to chyba kluczowe dla całej tej numerologii. 😛


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Malwinia Tak, dokładnie o to chodzi - to momenty, gdy inicjatywa przechodzi z jednej strony na drugą. Liczyłem to intuicyjnie narazie, ale myślałem też, żeby próbować bardziej systematycznie. Problem właśnie jest taki, jak mówisz - to jest subiektywne. Czy subiektywność w numerologii jest przeszkodą, czy może właśnie o to chodzi? Że to ty decydujesz, kiedy nastąpił przechył, i tym samym współtworzysz liczbę?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest zbieżność, to jest absolutnie prawdziwa zależność. Liczby rządzą wszystkim - każdy ruch w grze ma swoją wibrację. Siódemka to tak, zgadza się, ale też ważna jest suma wszystkich ruchów partii sprowadzona do jednej cyfry. Jak wychodzi ci 1 albo 8, to partia z reguły kończy się dominacją jednej strony. Sprawdzałam to wielokrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się tutaj na chwilę. Jaroslaw89, to co opisujesz jest ciekawe, ale widzę w tym pewne ryzyko. Jeśli sam decydujesz, kiedy nastąpił przechył, to liczba którą otrzymujesz jest de facto twoją własną projekcją, a nie obiektywną daną numerologiczną. W klasycznej numerologii pracuje się z datami, imionami - rzeczami z zewnątrz. Tu wprowadzasz element subiektywny. Pytanie - czy to osłabia ten system, czy wzmacnia, bo twoja intuicja i tak jest częścią procesu?


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ja to widzę inaczej niż Elwirka. Subiektywność nie wyklucza prawdziwości odczytu - tarot też jest subiektywny i nikt tu chyba nie powie, że nie działa. Jeśli Jaroslaw89 intuicyjnie wyczuwa moment przechyłu, to może właśnie ta intuicja jest tym, co tworzy energetyczny węzeł w partii? Liczba nie musi być obliczona z zewnątrz, żeby miała wibrację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Zorka Ale tutaj właśnie tkwi problem, który mnie zastanawia. Tarot jest z założenia systemem symbolicznym i interpretatywnym. Numerologia natomiast - przynajmniej w klasycznych ujęciach, które studiowałem - opiera się na stałych wartościach. Data urodzenia jest obiektywna. Imię jest obiektywne. Jak wprowadzamy zmienną zależną od nastroju obserwatora, to czy to nadal jest numerologia, czy już coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale czy ta różnica ma w ogóle znaczenie praktyczne? Mnie interesuje efekt. Jaroslaw89 - zaobserwowałeś jakiś wzorzec w swoich partiach, który dałby się zweryfikować? Czyli sprawdziłeś wstecz więcej gier i porównałeś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Albitka Sprawdziłem kilkanaście partii z ostatniego czasu i wyniki były... interesujące. Partie z sumą sprowadzoną do 3 często kończyły się remisem albo nieokreślonym rezultatem, jakimś dynamicznym zakończeniem. Trójka to przecież komunikacja, twórczość, otwartość. Partie z jedynką - byłem albo wyraźnie dominujący, albo zdominowany. Ale - i tu jest moje pytanie do was - czy to może być efekt potwierdzenia? Szukam tego, co chcę znaleźć?


Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 233

To jest właśnie to, co mnie zawsze zatrzymuje w takich rozważaniach. Ja też szukam wzorców - w horoskopach, w tranzytach - i też czasem zastanawiam się, czy nie nadinterpretuję. @Jaroslaw89 Ale wiesz, ta wątpliwość którą masz może być właśnie dowodem, że podchodzisz do tematu uczciwie. Ktoś kto zupełnie nie widzi tego problemu, moim zdaniem powinien bardziej uważać.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Efekt potwierdzenia to jest termin z psychologii, nie z ezoteryki. Jeśli ktoś widzi wzorzec konsekwentnie i wielokrotnie, to znaczy, że wzorzec istnieje. Moim zdaniem za bardzo tu wchodzimy w racjonalizowanie czegoś, co jest kwestią wibracji, nie statystyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Roksanka_69 Przepraszam, ale to trochę nie tak. Fakt, że ktoś konsekwentnie widzi wzorzec, nie dowodzi że wzorzec istnieje - właśnie na tym polega efekt potwierdzenia. To nie jest żaden atak na ezoterykę, ale rzetelność myślenia obowiązuje niezależnie od systemu. Jaroslaw89 ma rację, żeby to sobie zadać. Sam zresztą chwała mu za to pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja nie do końca rozumiem jak to wszystko łączy się z tytułem wątku. Czy chodzi o to, że sama liczba przechyłów determinuje wynik partii, jak jakaś przeznaczona liczba? Czy raczej o to, że poznajemy charakter partii przez jej numerologię? Bo to są dwa różne pytania chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Brygidka Bardzo celne rozróżnienie, dzięki. Myślę że moje pytanie jest bliższe drugiemu - nie deterministycznie, ale informacyjnie. Liczba nie przesądza wyniku jak wyrok, ale może opisywać energię partii. Tak jak liczba ścieżki życia nie mówi co ci się przydarzy, ale jaki jest twój potencjał i tendencje. Czy to rozróżnienie coś zmienia w dyskusji?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To rozróżnienie jest dla mnie kluczowe. Jeśli mówimy o determinowaniu wyniku, to wchodzimy w fatalizm, który jest problematyczny w każdej tradycji duchowej jaką znam. Jeśli mówimy o opisywaniu energii - to ma sens. Liczba przechyłów mogłaby być jak swoisty odczyt wibracji konkretnej partii, post factum albo w trakcie


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

A propos odczytu w trakcie - Jaroslaw89, czy próbowałeś liczyć przechyły na bieżąco i czy to wpływało na twoje decyzje w grze? Bo to jest ciekawa kwestia - czy świadomość numerologii w trakcie tworzy sprzężenie zwrotne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Sydka To jest bardzo dobre pytanie i dotyczy czegoś ważnego - momentu, w którym obserwator staje się częścią obserwowanego systemu. W każdej magii intencja zmienia rzeczywistość. Jeśli Jaroslaw89 w połowie partii stwierdza "o, czwarty przechył, mam teraz energię czwórki", to ta myśl może realnie wpłynąć na kolejne ruchy. Numerologia przestaje być wtedy opisem, a staje się aktywnym elementem.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@ewelinkaa)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że przerywam, bo jestem tu nowa w tym temacie numerologii - czy w klasycznej numerologii w ogóle stosuje się ją do procesów, które trwają w czasie, jak gra? Myślałam, że numerologia dotyczy głównie dat i imion, czyli rzeczy statycznych. A tutaj mówimy o czymś dynamicznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Ewelinkaa To jest bardzo dobre spostrzeżenie i dobrze, że to zadajesz. Klasyczna numerologia jest statyczna - data urodzenia, imię, rok. Ale są też systemy numerologiczne które aplikuje się do cykli czasu, do lat, miesięcy - to już jest dynamika. Jaroslaw89 proponuje coś jeszcze innego: liczenie zdarzeń wewnątrz procesu. To jest mniej znane podejście, ale nie niemożliwe. Znam pewne teksty gdzie podobnie podchodzono do rytuałów - liczba powtórzeń nie była stała, ale odpowiadała wibracjom momentu.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to co Elwirka napisała o rytuale i liczbie powtórzeń mnie uderzyło. Mam podobne doświadczenie z pewnymi praktykami - intuicyjnie kończę sekwencję gdy poczuję, że liczba jest "właściwa". Czasem to 7, czasem 9, rzadziej inne. Nigdy tego nie kładłam obok numerologii, ale może właśnie o to chodzi - o wewnętrzne wyczucie tej liczby. Jaroslaw89, czy ty też to czujesz, że ten przechył "nastąpił", czy liczysz mechanicznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

To pytanie Jaroslaw89 zadał jest chyba kluczowe dla całej dyskusji. Bo jeśli liczba jest wtórna wobec energii, to wchodzimy w obszar, gdzie numerologia staje się językiem opisu, nie przyczyną. I wtedy te przechyły w grze są po prostu symbolicznym zapisem czegoś, co ty już czujesz ciałem lub intuicją. @Paprotka - ta twoja praktyka kończenia sekwencji na 7 albo 9 - czy to czujesz fizycznie, czy to jest myśl, że "teraz dość"?


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Agatowa Trudno to opisać jednoznacznie. To jest takie połączenie - jakiś spokój w ciele i jednocześnie poczucie, że "zamknęłam koło". Nie myśl racjonalna, raczej coś wcześniejszego niż myśl. I właśnie dlatego Jaroslaw89 mnie zainteresował, bo on opisuje podobny mechanizm, tylko w kontekście gry, nie rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co napisała Paprotka - to mnie uderzyło podobnie. Też mam takie momenty gdy intuicyjnie czuję, że sekwencja jest zamknięta. W kontekście partii szachowej to jest właśnie to - jakbym wiedział że przechył czwarty "coś kończy". Ale nie umiałem tego nazwać, a wy tutaj właśnie mi pomagacie to artykułować. Pytanie tylko - czy to jest odczyt liczby czy raczej odczyt energii, a liczba jest wtórna?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie tu jest różnica, którą chcę zaznaczyć. Rytuał jest stworzony po to, żeby angażować tę warstwę - ciało, energię, intencję. Gra szachowa z założenia jest strukturą logiczną. Czy Jaroslaw89 jest pewien, że to co czuje podczas przechyłu to nie jest po prostu intuicja szachisty, a nie numerologiczny odczyt? Nie mówię że musi być jedno albo drugie, ale warto to rozróżnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Elwirka54 Dlaczego te dwie rzeczy miałyby się wykluczać? Intuicja szachisty może być kanałem, przez który przechodzi coś więcej. Dobre medium też ma swoje zdolności naturalne i nikt nie mówi, że to podważa to, co przez nie przepływa.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Zorka To jest ładna analogia, ale trochę ją odwracasz. Medium jest właśnie po to, żeby być przepływem - nie jest autorem treści. Natomiast szachista podejmuje decyzje, liczy warianty, ma swoją wiedzę. Trudno mi to traktować jako bierny kanał. Choć rozumiem skąd ta myśl.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mnie natomiast ciekawi coś innego - czy liczba przechyłów zmienia się w zależności od tego, kiedy gra jest rozgrywana? Bo jeśli to ma jakiś związek z energią, to tranzyt Merkurego czy faza Księżyca mogłyby wpływać na to, ile tych przechyłów wogóle następuje. Jaroslaw89 - czy patrzyłeś kiedyś na daty swoich partii pod kątem tego co się działo astrologicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Wodniczka Szczerze mówiąc nie, tego nie robiłem. Ale to jest pomysł, który mnie teraz zajmuje. Mam zapisane daty partii, więc mogę sprawdzić wstecz. Tylko nie bardzo wiem od czego zacząć - faza Księżyca wydaje się najłatwiejsza do zweryfikowania, bo to jest konkretny, cykliczny parametr. czy jest jakiś aspekt astrologiczny, który twoim zdaniem wpływa na dynamikę, zmienność?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Merkury to byłoby pierwsze co sprawdziłam - gra szachowa to myslenie, strategia, komunikacja między ruchami. I retrograd Merkurego często przynosi u mnie chaos w planowaniu. Ciekawe czy u ciebie partie w tamtych okresach miały więcej przechyłów czy mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Ale hej, nie odpłyniemy za daleko od numerologii? Bo to jest wątek numerologiczny, a nie astrologiczny. Jaroslaw89 zaczął od liczb, nie od planet. Ja rozumiem że to się łączy, ale jakbyśmy teraz przeszli całkiem na tranzyt Merkurego to zgubimy pierwotne pytanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Roksanka_69 Masz rację, choć powiedziałbym że to nie jest ucieczka od tematu, tylko naturalne rozszerzenie. ale wracając do sedna - Jaroslaw89 rozróżnił wcześniej między determinowaniem a opisywaniem. Mnie interesuje właśnie ta "opisująca" funkcja liczby przechyłów. Czy jest coś w klasycznej numerologii, co pozwoliłoby przypisać każdej liczbie specyficzny rodzaj energii gry? Trójka jako otwartość, czwórka jako zamknięcie, tak?


Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Anastazy07 W klasycznej numerologii tak - trójka to ruch, ekspresja, otwartość na wiele ścieżek. Czwórka to stabilizacja, ale też pewna sztywność. Piątka to zmiana i nieprzewidywalność. Jeśli chcemy mapować energie partii szachowej, to te znaczenia mogą być punktem wyjścia. Ale mam pytanie do Jaroslaw89 - czy te wzorce które obserwowałeś pasują do tych klasycznych przypisań, czy widziałeś coś innego?


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Elwirka54 Trójka pasowała - partie z trzema przechyłami były rzeczywiście dynamiczne, otwarte. Czwórka jest dla mnie trudniejsza. Miałem partie z czterema przechyłami, które kończyły się bardzo ostro, zdecydowanie - co może być tą sztywną energią czwórki. Ale też miałem czwórki z zupelnym chaosem, co mi nie pasuje do tego opisu. Może źle liczę, może to jest coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@cebulka03)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, bo chyba trochę mi umknęło - jak właściwie definiujecie moment przechyłu? Bo rozumiem że to jest kiedy inicjatywa przechodzi, ale czy to jest jeden konkretny ruch, czy seria ruchów? Pytam bo jak nie wiemy co liczymy, to liczby mogą być wszystkim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Cebulka03 i Brygidka zadały pytanie które jest ważniejsze niż się może wydawać. Bo jeśli każdy może inaczej zdefiniować przechył, to ta sama partia da różne liczby różnym obserwatorom. W numerologii tradycyjnej liczba jest stała - data urodzenia jest faktem. Tu mamy do czynienia z czymś płynnym. Zastanawiam się czy to jest wada systemu czy może właśnie jego specyfika - że liczba jest wynikiem odczytu, a nie punktem wyjścia


Odpowiedz
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Malwinia To jest bardzo ciekawa myśl. Bo w tarocie też każdy może inaczej odczytać kartę - i nikt nie mówi że tarot jest zepsuty przez subiektywność. Może tu jest podobnie? Ale wtedy Jaroslaw89 de facto tworzy własny system numerologiczny, nie aplikuje istniejącego. I to jest coś innego, prawda? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to samo chciałam zapytać co Cebulka03, bo ja też się trochę gubię. I jeszcze mam inne pytanie - czy liczycie każdy przechył z osobna, czy tylko przechyły "znaczące", bo to by chyba dawało różne wyniki i różne liczby dla tej samej partii?


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytania i to jest właśnie ta subiektywność, którą Elwirka wytknęła wcześniej. Liczyłem intuicyjnie momenty, gdy miałem poczucie że "teraz to oni mają inicjatywę" albo "teraz wróciłem". To nie jest coś co wprost wynika z planszy. Może właśnie w tej subiektywności jest sens - że to mój odczyt energii, a nie zewnętrzna obiektywna miara??


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie - to rozróżnienie które Sydka zauważyła jest kluczowe. Tworzenie własnego systemu to jest coś, co ma długą tradycję w magii. Każdy system kiedyś ktoś stworzył. Pytanie tylko czy Jaroslaw89 jest świadom że to robi, bo to nakłada inną odpowiedzialność. Czy masz jakiś punkt wyjścia, jakieś źródło które cię inspirowało do tego pomysłu z przechyłami??


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@lumina_f)
Połączone: 3 lata temu

czy ktoś probował stosowac numerologie do innych gier? bo mi sie wydaje ze szachy sa specyficne - sa bardzo powolne i te przechyly sa mniej oczywiste niz np. w karach. mogłabym sobie wyobrazic liczenie przechylow w pokerze ale tam saz karty wiec łatwiej 🙂 zastanawia mnie czy Jaroslaw89 próbował innych gier albo czy to jest tylko o szachach


Odpowiedz
Udostępnij: