Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby pieśni w mszy lub ceremonii - jakie liczby są święte?

Strona 1 / 4

Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawia mnie od jakiegoś czasu czy ktoś analizował numerologicznie ile pieśni pada w trakcie mszy czy innych ceremonii sakralnych. Chodzi mi o to że np. msza tradycyjna łacinska ma ścisły porządek i tam liczby nie są przypadkowe. Introitus, Kyrie, Gloria, Credo, Sanctus, Agnus Dei... to jest 6 elementów śpiewanych, ale z graduałem i alleluia wychodzi 8. Ósemka to liczba równowagi i odnowy, a w tradycji kabalistycznej też nie bez powodu pojawia się na ósmym dniu obrzezanie. Czy ktoś jeszcze grzebał w tym kierunku? Bo wydaje mi się że kościelni kompozytorzy średniowieczni wiedzieli co robią numerologicznie, tylko że ta wiedza gdzieś przepadła albo jest celowo nie nagłaśniana.


Odpowiedz
211 odpowiedzi
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ciekawy trop, bo rzeczywiście w tradycji chrześcijańskiej liczby w liturgii nie są przypadkowe, ale chciałabym doprecyzować zanim pójdziemy dalej. Mówisz o liczbie pieśni jako takiej, czy o wartości numerologicznej sum liter tytułów tych pieśni? Bo to są dwie różne metody i dają zupełnie inne wyniki. W pierwszym przypadku liczymy to co jest widzialne w strukturze, w drugim wchodzimy głębiej w wibrację nazwy. Które podejście masz na myśli?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Jolusia96 miałem na myśli to pierwsze, czyli samą strukturę ilościową, bo to jest łatwiej weryfikowalne i mniej zależne od języka w którym się odprawia. Ale teraz jak piszesz o wartości liter to też mi zaświtało że można by porównać łacinę z polskim tłumaczeniem i sprawdzić czy wibracja się zmienia. Tylko to by oznaczało że msza po polsku numerologicznie jest inna niż po łacinie i może działać inaczej energetycznie, co byłoby dość poważnym wnioskiem.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Celtyk To co pisze Celtyk o łacinie kontra polski to jest właśnie sedno, bo w astrologii mamy podobny problem z transliteracją imion przy liczeniu liczby drogi życia. Imię zapisane po polsku daje inny wynik niż to samo imię po angielsku, i to jest zawsze punkt sporny. Ale wracając do ceremonii, to mnie bardziej interesuje czy ktoś sprawdzał inne tradycje, nie tylko katolicką. Np. w prawosławiu litania ma inną strukturę, a w ceremonii buddyjskiej mantry powtarza się 108 razy, co w numerologii sprowadza się do 9. I 9 to w prawie każdej szkole liczba duchowości i zakończenia cyklu.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Selenka Właśnie o tym 108 słyszałam już kilka razy ale nigdy nie umiałam tego do czegoś przypisać. Czyli 1+0+8 = 9 i to ma być celowe? Chciałam zapytać bo sama próbuję zrozumieć jak to się przekłada na codzienne praktyki, tzn. czy jak odprawię coś 9 razy to jest inaczej niż 8 razy, czy to działa proporcjonalnie, czy jest jakiś próg?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Rozalinka to nie działa liniowo, tzn. nie ma tak że 9 razy to trochę lepiej niż 8. Liczba ma znaczenie symboliczne i wibracyjne, nie ilościowe. Jeśli wykonujesz rytuał 9 razy to wpisujesz intencję w cykl zakończenia i transformacji. Ale jeśli zrobisz to 8 razy, to wibracja ósemki mówi o równowadze i manifestacji w świecie materialnym. Pytanie jest więc o cel, a nie o skuteczność samą w sobie.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Szafranka Wróćmy do tematu bo trochę odeszliśmy. Chciałem zapytać autora wątku, bo piszesz o liczbach w mszy jako o czymś nieprzypadkowym, ale skąd pewność że ówcześni twórcy liturgii mieli wiedzę numerologiczną, a nie po prostu układali strukturę teologicznie? Teologia ma swój porządek który nie musi być numerologiczny, choć może się z nim pokrywać. Czy masz jakieś źródła które wskazują na celowy zamiar numerologiczny, czy to jest twoja własna interpretacja struktury?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Boruta uczciwe pytanie. Nie mam twardych źródeł w sensie że jakiś mnich napisał wprost że robię to z powodu numerologii. Ale wiem że kabała chrześcijańska była żywa w środowiskach kościelnych szczególnie przed reformacją, i że Pitagoras był czytany przez wielu teologów. Więc mógł to być świadomy zamiar albo zbiorowa intuicja tradycji, którą trudno rozróżnić po fakcie. Ale fakt że te liczby pasują to też nie jest tylko moje widzimisię, bo inni badacze ezoteryki też to zauważyli.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Celtyk Hmm, ale to jest trochę jak z astronomią i astrologią, tzn. można dopasować prawie każdą strukturę do numerologii jeśli wystarczająco długo się stara. Nie mówię że to bez sensu, tylko że chciałbym zrozumieć jaka jest metoda żeby to nie było potakiwanie liczbom które akurat pasują. Jak wy odróżniacie prawdziwy wzorzec od przypadkowego dopasowania?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Wiktor72 to jest bardzo dobre pytanie i odpowiem wprost, że w numerologii kluczem nie jest jedna liczba która pasuje, ale system wzajemnych potwierdzeń. Jeśli liczba struktury ceremonii zgadza się z liczbą daty jej ustanowienia, z liczbą imienia świętego patrona i z liczbą miejsca, to mówimy o wzorcu. Jeden punkt to może być przypadek, trzy niezależne punkty to już jest coś do analizy. Dlatego właśnie dobrzy numerolodzy nie bazują na jednej obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

Ja w ogóle nie wiedziałam że można tak patrzeć na mszę. Zawsze myślałam że te pieśni to tylko tradycja muzyczna, nie że za tym coś stoi. Ale teraz jak o tym czytam to zaczynam się zastanawiać czy to co śpiewamy w kościele w mojej miejscowości, a zwykle jest 4 albo 5 pieśni, ma jakieś znaczenie. Czwórka to stabilność chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Celtykaaa bo zaczął temat, a potem ktoś wspomniał o pars fortunae i chciałam zapytać czy to nie jest bardziej astrologiczne niż numerologiczne? Ja rozumiem pars fortunae jako punkt w horoskopie wyliczany ze słońca, księżyca i ascendentu, a nie z liczb pieśni. Czy ktoś to stosuje w połączeniu z numerologią ceremonii, bo to byłoby coś co chciałabym przetestować przy najbliższej nowiu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Klimcia90 właśnie, mam to samo skojarzenie. Pars fortunae to loteria w horoskopie, punkt arabski, i jest ich zresztą kilkadziesiąt różnych. Ale jest coś co sie nazywa "część fortuny" w niektórych polskich opracowaniach numerologicznych i część autorów używa tej nazwy na coś innego, mianowicie na liczbę wynikającą z obliczenia wyrazu duszy albo liczby powodzenia. I stąd to zamieszanie. Celtyk, czy o to Ci chodziło w opisie tematu?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Selenka tak dokładnie, bo widziałem w jednym polskim podręczniku numerologicznym że "część fortuny" to co innego niż "pars fortunae" z astrologii i chciałem sprawdzić czy tu na forum jest podobna różnica w rozumieniu. Bo jak ktoś mówi że liczy pars fortunae to nie wiem czy mówi o horoskopie czy o numerologii i te dwie rzeczy dają inne wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

W moich praktykach używam obu i stosuję je do różnych warstw ceremonii. Pars fortunae z horoskopu mówi mi o zewnętrznym przepływie energii w danym momencie, a liczba fortuny z numerologii imienia mówi o wewnętrznym potencjale osoby prowadzącej ceremonię. Dla mnie to nie jest konkurencja, tylko dwa różne filtry tej samej rzeczywistości. Ale rozumiem że dla kogoś kto zaczyna może to być dezorientujące.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale czy ktoś może powiedzieć wprost jakie liczby są w ogóle święte w kontekście ceremonii bo tu dużo teorii a mało konkretów. Słyszałem o 3, 7, 9, 12, 40. To które naprawdę coś znaczą i jak je stosować praktycznie? Nie chodzi mi o teorię tylko o to co faktycznie działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Bronek01 a jaki masz cel ceremonii? Bo właśnie od tego zależy która liczba jest właściwa. Nie ma jednej listy świętych liczb pasującej do wszystkiego. Trójka wiąże się z manifestacją i trójcą, siódemka z duchowością i cyklem tygodniowym, dziewiątka z zakończeniem, dwunastka z kompletnością cyklu rocznego i kosmicznego. Ale jeśli chcesz np. ceremonię ochronną to pójdziesz w zupełnie innym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

Przepraszam że się wtrącę ale właśnie siedzę i liczę te pieśni z niedzielnej mszy w pamięci i wychodzi mi 5. Znaczenie piątki to co w numerologii? Bo czytałam różne rzeczy i jedni piszą że to zmiana i wolność, inni że niestabilność. To jest dobra liczba dla ceremonii kościelnej czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Halinka55 piątka ma dwoją naturę i właśnie dlatego różne opracowania ją różnie opisują. W kontekście ceremonii sakralnej piątka odwołuje się do pięciu ran Chrystusa, pięciu zmysłów i pięciu elementów w niektórych tradycjach. To jest liczba wcielenia ducha w materię. Nie powiedziałabym że zła dla ceremonii, raczej dynamiczna, czyli energia tam jest aktywna, nie statyczna. Czy ta msza którą opisujesz ma jakiś szczególny charakter, liturgię świąteczną czy zwykłą niedzielę?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pars fortunae bo to mnie naprawdę ciekawi, próbowałam kiedyś liczyć swoją część fortuny metodą numerologiczną i astrologiczną i wyszły mi dwie zupełnie różne liczby, a mianowicie 6 z numerologii i coś zupełnie innego z horoskopu. Nie wiedziałam którą traktować poważniej. Malinowa, jak ty to rozstrzygasz gdy wychodzi różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Rozalinka nie rozstrzygam, bo to jest błędne pytanie. Obie wartości są prawdziwe na swoim poziomie. Szóstka z numerologii mówi o twojej wrodzonej zdolności do harmonizowania, o tym co niesiesz w sobie. Punkt z horoskopu mówi o tym jak ta zdolność się manifestuje przez okoliczności życiowe. Sprzeczność pojawia się tylko wtedy gdy zakładasz że mają mierzyć to samo, a nie mają.


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do ceremonii bo to jest temat wątku, to chciałem dodać że w rytach masońskich liczba 3 jest absolutnie centralna. Trzy uderzenia, trzech wielkich oficerów, trzecia stopień wtajemniczenia. I to jest tradycja która wprost czerpie z pitagoreizmu i kabały. Więc mamy potwierdzenie że były środowiska które budowały ceremonię numerologicznie całkowicie świadomie, nie tylko intuicyjnie. To odpowiedź na wątpliwość Boruty trochę wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Masońska trójka to rozumiem, ale czy to nie za dużo zakładać że kościół i masoneria mają wspólne korzenie numerologiczne? Bo masoneria powstała później niż msza, więc kto od kogo przejął tę trójkę?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest właśnie ciekawe bo to nie jest kwestia zapożyczenia jeden od drugiego. Obaj czerpali z tego samego pnia, czyli z tradycji pitagorejskiej i hebrajskiej. Trójka była święta na długo przed kościołem i masonerią. Problem w tym że trudno udowodnić ciągłość przekazu, bo większość tych rzeczy nie była zapisywana wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale to jest właśnie ten problem o którym pisałem wcześniej. Jak liczba jest wystarczająco "pierwotna" to można ją przypisać dosłownie każdej tradycji. Trójka jest wszędzie bo ludzki umysł lubi trójki, nie dlatego że jest w niej wibracja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Wiktor72 a dlaczego ludzki umysł lubi trójki? Myślisz że to przypadek? Może właśnie dlatego że trójka niesie realną energię, którą umysł wyczuwa intuicyjnie, zanim jeszcze zdąży ją nazwać. Odrzucenie numerologii za pomocą psychologii nie rozwiązuje pytania skąd ta psychologia pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do liturgii bo trochę znowu odpłynęliśmy - w tradycji chrześcijańskiej mamy też liczbę 12 jako absolutnie centralną. Dwunastu apostołów, dwanaście pokoleń Izraela, dwanaście miesięcy. W mszy to się pojawia mniej wprost, ale w kalendarzu liturgicznym dwunastka jest wszędzie. 1+2=3, więc numerologicznie wraca do trójki. To nie jest przypadkowe uproszczenie, to celowa struktura.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 246

@Jolusia96 to jest ciekawe bo nie pomyślałam o kalendarzu liturgicznym jako o strukturze numerologicznej. Czyli jak liczę pieśni w mszy to może powinnam też patrzeć na miejsce tej mszy w kalendarzu, tzn. który tydzień adwentu, który dzień świętego?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Halinka55 tak, dokładnie o to mi chodzi. Msza to nie jest jedna liczba, to jest sieć liczb, które się wzajemnie wzmacniają albo osłabiają. Data, miejsce w kalendarzu, imię patrona, liczba pieśni, liczba czytań. Jak wszystkie idą w tę samą stronę numerologicznie, ceremonia ma zupełnie inną gęstość energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że znowu wracam do swojego pytania o pars fortunae, bo chcę dobrze zrozumieć. Malinowa pisała że obie wartości, astrologiczna i numerologiczna, są prawdziwe na różnych poziomach. Ale jak mam ceremonię i chcę wybrać datę, to która ma pierwszeństwo? Nie mogę słuchać obu jednocześnie jak pokazują co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Rozalinka pytasz o hierarchię, a ja bym zapytała o cel. Co jest dla ciebie ważniejsze w tej ceremonii, zewnętrzny przepływ okoliczności czy twoja wewnętrzna gotowość? Jeśli masz datę narzuconą, liczy się ta gotowość, czyli numerologia imienia. Jeśli możesz datę wybierać, patrz na horoskop. To nie konflikt, to podział pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Malinowej bo pisze praktycznie i cenię to. Jak łączysz te dwa systemy przy wyborze daty ceremonii w praktyce? Bo ja próbowałam i zawsze mam tak że albo numerologicznie dobra data, ale tranzyt zły, albo odwrotnie. Rzadko się zdarza że oba systemy się zgadzają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Klimcia90 rzadko się zdarza bo szukasz idealnego zbiegu. Ja nie szukam ideału, szukam wystarczająco dobrego okna. Jeśli numerologicznie data jest mocna a tranzyt neutralny, idę. Jeśli tranzyt jest aktywnie destrukcyjny, czekam. Ale nie czekam na moment gdy oba świecą równocześnie, bo to może nie nadejść przez rok.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę dodać coś do wątku o świętych liczbach w ceremonii, bo tu mało kto wspomniał o czterdziestce. W tradycji biblijnej czterdzieści jest absolutnie kluczowe, czterdzieści lat wędrówki, czterdzieści dni potopu, czterdzieści dni na pustyni. W numerologii 4+0=4, a czwórka to fundament i ziemia. Ale czterdziestka jako całość ma inną wibrację niż prosta czwórka.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Celestyna_B to jest interesujące rozróżnienie, ale mam pytanie. Czy w numerologii w ogóle liczy się liczba złożona sama w sobie, czy zawsze redukujesz do cyfry? Bo widziałem różne szkoły i jedne mówią że 40 to osobna liczba mistyczna, a inne że to tylko 4 w większej skali.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Boruta to zależy od systemu. W numerologii pitagorejskiej redukujesz wszystko do cyfry. Ale są szkoły, szczególnie te z korzeniami kabalistycznymi, gdzie liczby złożone mają własne znaczenie i nie są tylko sumą cyfr. Czterdzieści w kabale to nie to samo co cztery, ma swoją własną gematrię.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Celestyna_B Dokładnie co Celestyna pisze o kabale. Gematria działa inaczej niż zachodnia numerologia pitagorejska i tu jest często źródło nieporozumień gdy mieszamy systemy. Liczba pieśni w mszy to jedno, ale jeśli chcemy szukać głębszej warstwy to trzeba wiedzieć w jakim systemie pracujemy. Ja sam nie zawsze to konsekwentnie rozróżniam, przyznam szczerze.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Celtyk To jest bardzo ważne co Celtyk napisał o mieszaniu systemów, bo ja sama na to wpadam przy astrologii. Łączę systemy tropikalny i syderyczny i potem się dziwię że wyniki są niespójne. Może w numerologii jest podobna pułapka, tzn. bierzemy trójkę z pitagorasa, czterdzieści z kabały i coś jeszcze z tradycji hinduskiej i potem szukamy spójności której nie ma?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Selenka to jest trafna obserwacja, ale ja bym powiedział że jest też odwrotna pułapka. Jeśli trzymasz się tylko jednego systemu zbyt rygorystycznie, możesz pominąć rzeczy które ten system po prostu nie widzi. W tarota też mam tak że sam Rider-Waite nie daje mi pełnego obrazu, czasem muszę sięgnąć po inne tradycje żeby coś zorozumieć.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Whisper ale to jest różnica między świadomym łączeniem a przypadkowym mieszaniem. Jeśli sięgasz po drugi system dlatego że pierwszy czegoś nie wyjaśnia, to jest metodologia. Jeśli bierzesz z różnych systemów to co ci pasuje, to jest potwierdzanie własnych założeń.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale nadal nikt mi nie odpowiedział konkretnie. Jeśli planuję ceremonię i nie jestem ekspertem od kabały ani od pitagorasa, to jaką liczbę pieśni powinienem wybrać żeby ceremonia miała sens? Czy jest jakaś bezpieczna, dobra liczba dla kogoś kto zaczyna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Bronek01 powiem ci szczerze, trójka albo siódemka. Trójka jeśli ceremonia jest o manifestacji czegoś nowego, siódemka jeśli jest o duchowym połączeniu lub wglądzie. To są liczby które działają w prawie każdym systemie i nie będziesz musiał wiedzieć czy pracujesz pitagorejsko czy kabalistycznie. Ale naprawdę powiedz mi jaki masz cel ceremonii bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ok, trójka albo siódemka, zapamiętam. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo chcę zrozumieć zanim po prostu zastosuję. Skąd wiem że ceremonia jest "o manifestacji" a nie "o połączeniu duchowym"? Bo dla mnie każda ceremonia jest trochę o obu naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Bronek01 to jest właśnie dobre pytanie i cieszę się że pytasz, bo większość ludzi by po prostu wybrała i poszła. Spróbuj odpowiedzieć sobie na jedno: co chcesz żeby zmieniło się w świecie zewnętrznym po tej ceremonii, a co chcesz żeby zmieniło się w tobie. Które z tych dwóch jest ważniejsze? Manifestacja to ruch na zewnątrz, połączenie to ruch do wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tego co Malinowa pisała wcześniej o hierarchii między pars fortunae a numerologią. Mam teraz konkretną sytuację i chcę sprawdzić czy dobrze rozumiem. Moja liczba drogi życia to 7, moja ceremonia osobista będzie 3. dnia miesiąca, a pars fortunae mam w Strzelcu. Czy to jest w ogóle zestaw który można czytać razem czy to są za bardzo różne języki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Rozalinka to są różne języki, ale nie niekompatybilne. Pars fortunae to punkt astrologiczny, czyli gdzie w twoim horoskopie urodzeniowym spływa pomyślność. Trójka jako data to numerologia tranzytowa. Siódemka jako droga życia to twoja struktura. Pytanie jest, czy te trzy rzeczy mówią o tym samym, czyli o tej samej potrzebie, czy o różnych warstwach. Co konkretnie jest tą ceremonią? Bo bez tego ciężko powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

Mam takie spostrzeżenie trochę z boku tej dyskusji. Cały czas rozmawiamy o liczbach przed ceremonią, tzn. jak wybrać datę, ile pieśni, która liczba. Ale czy ktoś z was sprawdzał co się dzieje z liczbami po ceremonii? Tzn. czy numerologicznie jest jakiś moment w którym ceremonia "zamknęła swój cykl"?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Halinka55 o, to jest naprawdę ciekawe ujęcie i mało kto o tym mówi. W praktyce rytualnej jest coś takiego jak zamknięcie kręgu, ale nie myślałam o tym w kategoriach numerologicznych. Czy ty to gdzieś wyczytałaś czy to jest twoja własna obserwacja? Bo jeśli twoja, to mnie to zastanawia czy miałaś jakiś konkretny moment gdzie poczułaś że "to się zamknęło".


Odpowiedz
(@halinka55)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 246

@Celestyna_B to jest moja własna obserwacja, nie z żadnej książki. Moja córka miała ceremonię zawarcia małżeństwa i po jakimś czasie poczułam że coś jest "niedomknięte". Zaczęłam liczyć dni od ceremonii i okazało się że byłam w połowie cyklu 9-dniowego. Potem jak minął dziewiąty dzień poczułam że energia się ustabilizowała. Może to przypadek, ale zapytałam bo mnie to nurtuje.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Halinka55 i Celtyk, czyli sugerujecie że nie tylko sama ceremonia ma strukturę numerologiczną, ale że ona otwiera jakiś okno czasowe które potem się zamyka? To by znacznie rozszerzyło to o czym rozmawiamy w tym wątku. Jeśli tak, to liczba pieśni w mszy nie jest tylko kwestią estetyki czy symboliki, ale faktycznie ustawia długość lub jakość tego okna.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Jolusia96 ale to jest dość duże twierdzenie. Skąd wiadomo że okno się "zamknęło" dlatego że skończył się cykl numerologiczny, a nie po prostu dlatego że emocjonalnie przepracowałaś wydarzenie? Pytam serio, bo obydwa wyjaśnienia pasują do obserwacji Halinki, a to jest problem który ciągnie się przez cały ten wątek.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Boruta masz rację i właśnie o to mi chodziło dużo wcześniej. To jest klasyczny problem nierozróżnialności wyjaśnień. Nie mówię że numerologia nie działa, mówię że gdy wyjaśnienie psychologiczne i energetyczne dają ten sam wynik obserwacyjny, to skąd pewność które jest prawdziwe?


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Halinka opisuje to brzmi jak naturalne wyczucie cyklów, nie koniecznie przypadek. W numerologii jest pojęcie roku osobistego, miesiąca osobistego i nawet dnia osobistego i te cykle rzeczywiście mają swoje momenty zamknięcia. Dziewiątka jako domknięcie cyklu to jedna z bardziej spójnych rzeczy w numerologji między różnymi szkołami. Warto też zapytać ile pieśni było na tej ceremonii, bo to by domknęło obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się do sporu Boruta i Wiktora. W praktyce ta nierozróżnialność przestaje być problemem w momencie gdy zaczynasz przewidywać, a nie tylko tłumaczyć po fakcie. Jeśli przed ceremonią powiem że cykl zamknie się w dziewiątym dniu i tak się stanie, to już coś znaczy. Retrospektywna interpretacja jest słaba, prospektywna jest mocniejsza. Czy ktoś tu próbował przewidywać z numerologji ceremonii zanim się odbyła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Malinowa właśnie to. Ja próbowałam kilka razy przed własnym rytuałem i mam mieszane wyniki. Raz poszło bardzo blisko tego co przewidziałam, raz zupełnie nie. Co ważniejsze, nie wiem czy ta jedna trafna próba to był wynik metody czy wynik tego że byłam dobrze przygotowana emocjonalnie. Czy ty masz jakiś sposób żeby to rozróżnić w praktyce?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Klimcia90 szczerze? Nie mam pewnego sposobu. Mam za to zasadę że notuję przewidywania z datą przed, nie po. I porównuję przez czas. Po kilkudziesięciu obserwacjach zaczyna być widać wzorzec albo go nie ma. To jest jedyna metoda którą uznaję za cokolwiek wartą.


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do głównego pytania wątku, bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy. Celtyk pytał o liczby święte w kontekście pieśni liturgicznych i mszy. Chcę dodać jedną rzecz której nikt jeszcze nie powiedział, mianowicie o dwójce. W liturgii dwójka pojawia się przez antyfony, czyli śpiewy na dwa głosy lub dwa chóry. To jest archaiczna forma i numerologicznie dwójka to dialog, dopełnienie, ale też napięcie między biegunami. Nie jest przypadkiem że psalm responsoryjny to zawsze wymiana.


Odpowiedz
Wpisy: 752
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobry punkt Szafranka o dwójce, sam o tym nie pomyślałem w kontekście antyfon. To zmienia trochę obraz, bo jeśli liturgia używa dwójki jako struktury dialogu między kapłanem a ludem czy Bogiem a człowiekiem, to liczba pieśni to nie jedyna numerologja w mszy. Jest też numerologja w samej formie śpiewu. Ciekawe czy ktoś kiedyś analizował mszę pod tym kątem całościowo, tzn. nie ile pieśni, ale jakie są typy muzycznych form i jakie to daje liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Celtyka i Szafranki. Jak analizujecie formę muzyczną w mszy, to czy psalmy responsoryjne i antyfony liczycie jako osobne numery czy jako jedną jednostkę? Bo to mocno zmienia wynik końcowy. I czy wliczacie też ciche modlitwy śpiewane przez kapłana, które nie są właściwie pieśniami dla ludu?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@roksana79)
Połączone: 6 dni temu

Trochę się gubię w tej dyskusji ale mam jedno proste pytanie. Mówicie o liczeniu pieśni w mszy i o tym że to ma znaczenie. Ale co jeśli ktoś chodzi na mszę i nie decyduje ile pieśni będzie? Organista wybiera. Czy wtedy ta numerologja w ogóle działa na mnie jako uczestnika czy tylko na tego co planował ceremonię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 728

@Roksana79 to jest świetne pytanie i dotyka czegoś ważnego. Myślę że intencja i świadomość mają znaczenie w tym kontekście. Jeśli wchodzisz do przestrzeni rytualnej ze świadomością jej numerologicznej struktury, jesteś w niej inaczej niż ktoś kto tylko siedzi. Ale to nie znaczy że osoba nieświadoma jest poza polem energetycznym tej przestrzeni. Przestrzeń rytualna działa na wszystkich obecnych, tylko różni uczetnicy mają różny stopień świadomości tego co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@celusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno spostrzeżenie. Wszyscy mówią o mszy i ceremonii religijnej, ale czy te same zasady numerologiczne dotyczą ceremonii całkowicie świeckich? Na przykład mam znajomą która organizuje coś w rodzaju ceremonii intencji, bez żadnego wymiaru kościelnego. Czy tam też liczba pieśni ma znaczenie, czy to działa tylko w kontekście sacrum które już jest naładowane tradycją?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: