Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby paciorek na różańcu - czy wszystkie mają takie samo znaczenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad różańcem i jego paciorkami od strony numerologicznej. Wiem, że jest ich 59, ale czy to nie jest tak, że każda z tych grup niesie inne wibracje? Bo ta główna pięćdziesiątka to jedno, ale te oddzielne paciory przy krzyżyku to chyba coś zupełnie innego energetycznie, nie? Ktoś się tym zajmował?


Odpowiedz
82 odpowiedzi
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Też o tym myślałam, szczególnie odkąd zaczęłam liczyć sumy w datach urodzenia i widzę jak grupy cyfr działają inaczej niż pojedyncze liczby. Przy różańcu mnie zawsze ciągnęło do tej grupki pięciu paciorków na początku - wychodzi z nich 5, a piątka to zmiana, ruch, transformacja. Ale ciekawi mnie co myślisz o tej pięćdziesiątce właśnie, bo tu wychodzi 5+0 i znowu 5, czy to przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 817
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz, zaraz. Trzeba tu być precyzyjnym, bo różaniec to nie jest 59 paciorków jak popadnie. Jest 5 dziesiątek, każda to 10 zdrowasiek plus 1 ojczenasz, do tego 3 paciory na początku i 1 przy krzyżyku. Jak to liczymy w numerologii, to pytanie jest o to czy traktujemy całość jako jedną liczbę, czy każda dziesiątka to osobna jednostka energetyczna. Bo to robi kolosalną różnicę w interpretacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Tatarak Dobre pytanie, Tatarak. Ale właśnie to mnie ciekawi - różaniec ma swój rytm, ktokolwiek go tworzył (czy to było świadome czy nie), nadał mu strukturę. Pięć tajemnic, pięć dziesiątek. Ta piątka wraca. W kabale zresztą pięć ma też swoje miejsce. Czy ktoś próbował kiedyś liczyć to przez pryzmat liczby tajemnic, a nie samych paciorków?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Tatarak masz rację, że precyzja jest ważna, ale właśnie tu mam wątpliwość - bo jeśli każda dziesiątka to osobna jednostka, to dostajemy pięć razy jedynkę (1+0), czyli znowu piątkę jako sumę tych jedynek. Jak to interpretujesz? Widzisz w tym system celowy czy raczej coś co można czytać na wiele sposobów?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Piolun właśnie o to chodzi, że można to czytać na co najmniej trzy różne sposoby i każdy da inny wynik. I tu nie mówię, że jeden jest zły - mówię, że powinniśmy zdecydować co liczymy, zanim zaczniemy interpretować. Bo jak ktoś powie "wyszła mi trójka z różańca" to chcę wiedzieć z czego ta trójka wynikła, jaką metodą.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja do różańca podchodzę bardziej od strony samego przedmiotu jako obiektu energetycznego, ale ta numerologia paciorków mnie teraz wciągnęła. Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - liczycie sumę wszystkich paciorków razem, tak? Bo 5+9 to 14, a 1+4 to 5. Znowu ta piątka. To chyba nie może być przypadkowe przy takim przedmiocie.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dorzucę coś z innej strony - w tradycjach wschodnich mala, czyli tybetańska czy hinduska, ma 108 pereł. I ta liczba to 1+0+8=9, czyli spełnienie, koniec cyklu. Różaniec zachodni ma strukturę zupełnie inną energetycznie. To nie jest zarzut, ale ciekawi mnie czy ktoś z was czuł różnicę trzymając oba typy w dłoniach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darka-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Igorek93 nie miałam nigdy mala w rękach, ale teraz jestem ciekawa jak to porównanie idzie dalej. Chodzi ci o to, że 9 to energia zamknięcia, a przy różańcu katolickim mamy tę piątkę która jest otwarciem? Że to dwa różne przeznaczenia energetyczne tego samego typu przedmiotu?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Darka.2 dokładnie w tym kierunku myślę. Mala prowadzi do zamknięcia koła, do nirwany jeśli chcesz. Różaniec zachodni z tą piątką jest bardziej o transformacji w toku, o drodze, nie o końcu drogi. Ale tu chętnie usłyszę co myśli Tatarak, bo ona lepiej zna numerologię zachodnią.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przepraszam że wchożę w to tak późno ale właśnie przeczytałam cały wątek od początku i mnie zastanawia jedna rzecz - a te trzy paciury na początku przy krzyżyku, to czemu je w ogóle pomijamy? Ja zawsze myśłałam że one są najważniejsze bo to tam się zaczyna modlitwa.


Odpowiedz
Wpisy: 817
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Bogusia, wcale ich nie pomijamy, właśnie dlatego napisałam że trzeba ustalić metodę. Te trzy paciory to 3, piąć dziesiątek plus pięć ojczenaszów to 55, a jeden paciorek przy krzyżyku to 1. Mamy więc 3, 55 i 1. Jak je zsumujemy: 3+5+5+1=14, i znowu 1+4=5. Jak to jest możliwe, że ten przedmiot non stop wraca do piątki, to jest pytanie które mnie samą zastanawia od dawna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Tatarak To jest niesamowite co Tatarak napisała. Czyli jakkolwiek to liczymy, zawsze wychodzimy na 5? A co jeśli to jest właśnie klucz do tego przedmiotu - że on jest zakodowany na piątkę i dlatego tak mocno wpływa na tych co go używają? Bo piątka to też wolna wola, decyzje, kruczyny losu...


Odpowiedz
Wpisy: 1690
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego z uwagą, bo mam różaniec który dostałam po babci i zawsze czułam że on ma inną energię niż inne przedmioty. Ale muszę zapytać - czy dla was zmienia coś materiał z którego są paciory? Bo mój jest z jaspisu i zastanawiam się czy numerologia kamienia modyfikuje numerologię liczby, czy działa niezależnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Gebda o, to właśnie moje zagadnienie! Ja uważam że materiał nakłada się na liczbę i daje zupełnie inny odczyt. Jaspis to ochrona, uziemienie, ale czy to nie osłabia tej piątkowej energii ruchu? Bo piątka chce iść naprzód, a jaspis trzyma przy ziemi. Ciekawe napięcie w takim różańcu.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Gebda Zatrzymuję się przy tym co Gebda napisała, bo to otwiera szerszy temat. Różańce były robione z konkretnych materiałów nieprzypadkowo - drewno oliwne, koral, kość słoniowa, każdy niesie swoją tradycję i swoje znaczenie. Pytanie brzmi: czy przy numerologii przedmiotu liczymy TYLKO paciory, czy włączamy też materiał, intencję twórcy, historię użytkowania?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Patrzę na to z boku i mam podstawowe pytanie, może głupie - czy te grupy paciorków, te dziesiątki, mają swoje osobne znaczenia? Bo rozumiem że suma jest 5, ale czy pierwsza dziesiątka to nie jest inaczej niż piąta? Numerologicznie każda powinna mieć inne miejsce w sekwencji, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Rysiek82 to wcale nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. W numerologii sekwencja ma znaczenie, bo 1 to zawsze początki, inicjacja, a 5 w kolejności to już kulminacja środka, przejście. Więc tak, pierwsza dziesiątka i piąta mogą mieć różne wibracje mimo że liczą tyle samo paciorków. Jak ktoś liczy chyba powinien przypisać każdej dziesiątce jej numer porządkowy i patrzeć na to jako na ścieżkę.


Odpowiedz
Wpisy: 2134
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tutaj bo temat mnie wciągnął, choć normalnie siedzę przy kartach. Ale widzę ciekawą analogię - w tarota mamy 5 jako kartę Papieża, a w numerologii 5 to zmiana i lekcje. Papież w kartach to właśnie rytuał, tradycja, ale też most między sacrum a człowiekiem. Czy różaniec nie jest dokładnie takim mostem? I to że jest zakodowany na 5 może nie być zbiegiem okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja to widzę trochę inaczej niż wszyscy tutaj. Moim zdaniem liczyć powinno się tylko same paciory medytacyjne, bez tych przy krzyżyku, bo one pełnią funkcję wprowadzającą i nie wchodzą w właściwy rytm różańca. Wtedy mamy 50 pereł głównych, a 5+0=5, i to jest czysta, niezmącona energia piątki bez żadnych modyfikatorów. Reszta to tylko ozdobniki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Dominisia01 nie zgadzam się z tym. Nie możemy arbitralnie pomijać części różańca dlatego że nie pasuje do naszej interpretacji. Jeśli wyrzucamy paciory przy krzyżyku bo są "ozdobnikami", to na jakiej podstawie? Numerologia wymaga że liczymy wszystko co jest częścią przedmiotu, a nie wybieramy co nam wygodne. To jest właśnie błąd który prowadzi do naciąganych odczytów.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Tatarak no dobra, rozumiem twój argument, ale jednak mam wrażenie że te trzy paciory przy krzyżyku to coś innego funkcjonalnie. W tradycji różańcowej one symbolizują cnoty teologalne, to nie jest to samo co dziesiątki. Nie mówię że je ignorujemy, mówię że może wchodzą w inny poziom odczytu?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Dominisia01 ale właśnie o to mi chodzi - jeśli przyjmujemy że każda część różańca ma inną funkcję, to powinniśmy to uwzględnić w metodzie, a nie wyrzucać jedne elementy i liczyć drugie. Możemy zrobić osobny odczyt dla tych trzech, osobny dla dziesiątek, ale wtedy powiedzmy to wprost zamiast udawać że jednych nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

A właśnie, to mnie zastanawia przy tej dyskusji o metodzie - czy ktoś z was próbował kiedyś liczyć każdą dziesiątkę oddzielnie i przypisywać jej znaczenie według numerologii kolejności? Bo Rysiek pytał o to kilka postów wyżej i chyba nie dostał pełnej odpowiedzi. Pierwsza dziesiątka jako 1, druga jako 2 i tak dalej - co by to dawało?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Piolun o właśnie, dokładnie o to mi chodziło! Cieszę się że ktoś to podchwycił. Intuicyjnie czuję że ta piąta dziesiątka musi mieć inne znaczenie niż pierwsza, bo jest na końcu, jest jakimś zamknięciem. Ale nie wiem jak to czytać numerologicznie.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Rysiek82 to ciekawy trop. Jeśli idziemy w stronę czakr to nawet mamy gotowy klucz - pięć dziesiątek do pięciu niższych czakr, a te trzy paciory przy krzyżyku do trinady nad nimi. Pierwsza dziesiątka od podstawy, piąta przy gardle, transformacja głosu, słowa, modlitwy. Nie wiem czy to był zamysł twórców różańca, ale numerycznie to się układa.


Odpowiedz
(@darka-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Igorek93 zaraz, to by oznaczało że różaniec przechodzi człowieka od dołu do góry? Jak jakaś forma oczyszczania czakr przez modlitwę? Tego się nie spodziewałam po tym wątku 🙂 Ale czy to nie jest trochę nałożenie wschodniego systemu na zachodni przedmiot?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Darka.2 tak, dokładnie tak to widzę - przejście od dołu do góry. Co do mieszania systemów - to prawda, że to moje osobiste nakładanie siatek. Ale liczby są liczby. 5 czakr, 5 dziesiątek. Trudno udawać że tej zbieżności nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do podstawowego pytania z tytułu wątku, bo trochę odpłynęliśmy. Lilka pytała czy wszystkie paciory mają takie samo znaczenie. Na razie ustaliliśmy że strukturalnie nie - są paciory dziesiątek i paciory ojczenaszów, i te trzy przy krzyżyku. Ale czy ktoś odpowiedział wprost: czy pojedynczy paciorek w obrębie jednej dziesiątki różni się od swoich sąsiadów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Kometka Właśnie to miałam na myśli na początku i cieszę się że Kometka to wyartykułowała. Bo ja czuję na różańcu że inaczej przepływa mi energia przez ten pierwszy paciorek po ojczenaszu niż przez ten ostatni przed kolejnym. Ale nie wiedziałam czy to moja wyobraźnia czy coś realnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1690
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

To co lilka opisuje to jest naprawdę coś. Przy pracy z przedmiotami o ładunku energetycznym - a różaniec z jaspisu na pewno ma swój - ten próg między dziesiątkami jest wyczuwalny. To niekoniecznie numerologia, to fizyka energetyczna. Ale numerologia może to opisać językiem liczb.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Gebda właśnie chciałam zapytać jak ty to czujesz konkretnie przy tym jasispisowym. Czy ten próg, o którym mówisz, jest zawsze w tym samym miejscu czy zależy od dnia, od intencji? Bo przy kartach podobnie - ta sama karta ciągnie inaczej w zależności od pytania.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Pajeczyna to bardzo dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka że - nie wiem czy zależy od miejsca czy ode mnie. Czuję różnicę przy przejściach, ale czy to zawsze ten sam paciorek który "iskrzy"? Musiałabym śledzić to systematycznie. Ty robiłaś kiedyś coś takiego z kartami, jakiś dziennik?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2134

@Gebda robiłam przez chwilę, ale z kartami to ma sens bo tasujemy i karty się zmieniają. Z różańcem trudniej bo paciory są zawsze w tej samej kolejności. Chyba że... liczymy od innego miejsca za każdym razem? Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 817
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymuję się tu bo Pajeczyna powiedziała coś ważnego - paciory są zawsze w tej samej kolejności. I to jest właśnie argument za tym, że różaniec to przedmiot o stałej strukturze numerologicznej, nie zmienny jak talia kart. Jego znaczenie nie jest losowe, jest wbudowane w formę.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

A ja mam pytanie może trochę z innej strony - czy jak różaniec jest podarowany, to numerologia jest ta sama co kupiony samemu? Bo mój jest od mamy i jakoś zawsze czułam że on "należy" do niej bardziej niż do mnie, nawet jak już go używam od lat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Bogusia to jest piękne co piszesz, bo dotykasz czegoś innego niż numerologia per se - to jest kwestia impryntu energetycznego. Paciory mogą mieć tę samą liczbę i strukturę, ale naładowane przez inne ręce. Czy to zmienia numerologię? Moim zdaniem nie. Czy to zmienia odczyt energetyczny? Zdecydowanie.


Odpowiedz
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Leokadia76 to znaczy że można mieć dwa różańce z identyczną strukturą i numerologią, a jednak jeden będzie działał zupełnie inaczej niż drugi? To trochę tak jak z bliźniakami - ta sama data urodzenia, a zupełnie różne życia?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Boże, to porównanie z bliźniakami od Bogusi to jest strzał w dziesiątkę. Nie pomyślałem o tym nigdy w taki sposób. Dziękuję że to napisałaś, bo teraz rozumiem chyba lepiej po co w ogóle zajmować się numerologią przedmiotów, skoro ważniejsza jest historia kto je nosił.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Hilary74 Właśnie trafiam na ten wątek i już przy tym pytaniu Bogusi chciałam się dorzucić. Mam różaniec którego historii nie znam - dostałam na pchlim targu i nie wiem kto go wcześniej trzymał. Czy to coś zmienia dla numerologicznego odczytu? Czy puste paciory liczy się inaczej niż naładowane?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Martusia95 to ciekawy przypadek, bo de facto masz przedmiot o czystej strukturze numerologicznej bez nałożonej historii. Pytanie do Tatarak albo Gebdy - czy to jest w tym kontekście coś lepszego czy gorszego do pracy? Bo z jednej strony brak czyjejś energii, z drugiej - czysta forma, sama liczba.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Piolun z czysto numerologicznego punktu widzenia historia użytkownika nie zmienia nic w strukturze przedmiotu. 59 paciorków będzie 59 niezależnie czy trzymała je siostra zakonna czy handlarz na bazarze. Ale rozumiem o czym mówi Martusia i tu wkraczamy w obszar który numerologia sama w sobie nie obejmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

To znaczy że ten różaniec z pchlego targu jest w sumie numerologicznie "czysty"? Jak niezapisana karta? Bo nigdy tak o tym nie myślałam, dla mnie brak historii był raczej wadą, czymś niepewnym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Martusia95 Dokładnie tak to rozumiem. Czysta struktura numerologiczna, zero nałożonych warstw. Pytanie czy to wada czy zaleta zależy od tego do czego chcesz go używać. Jeśli chcesz budować własną pracę od zera - może to być idealne. Ale czy ty Martusia czujesz jakiś opór przy pracy z nim, czy właśnie neutralność?


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Tatarak właśnie nie czuję oporu, ale nie czuję też żadnego... przyciągania? Jakby był obojętny. Może właśnie dlatego nie potrafiłam z nim pracować regularnie, bo brakowało mi tego haczyka żeby się przywiązać.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

A może to jest właśnie klucz do teo co lilka pytała na początku - że paciory nie mają sam z siebie znaczenia, ale nabierają go przez użycie? Że numerologia jest punktem wyjścia, ale to praktyka wypełnia te liczby treścią?


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Bogusia, to jest coś co mi siedzi teraz w głowie. Bo jak zaczęłam używać różańca, te liczby były dla mnie bez znaczenia, liczyłam tylko żeby nie zgubić miejsca. Ale teraz po paru miesiącach czuję że pewne miejsca na tym sznurku są jakby bardziej moje. I zastanawiam się czy to ja je wybrałam czy one mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

a które to miejsca konkretnie? Ten próg między dziesiątkami o którym mówiła Gebda, czy coś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Piolun ten czwarty paciorek w każdej dziesiątce. Nie wiem dlaczego, ale tam zawsze się zatrzymuję, nawet kiedy nie mam zamiaru. Jakby ręka sama zwalniała.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@lilka czwarty to ciekawe. Czwórka w numerologii to liczba fundamentu, uziemienia, struktury. Może twoje ciało szuka w tym miejscu oparcia zanim pójdzie dalej? Czy to uczucie zwalniania jest przyjemne, nieprzyjemne, czy neutralne?


Odpowiedz
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 134

@Gebda przyjemne zdecydowanie. Jak taki małe oddechy. Nie wiedziałam że czwórka to uziemienie, to by dużo tłumaczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czwórka jako uziemienie to fajny trop, ale chcę tu trochę rozszerzyć - jeśli liczymy pozycję w dziesiątce, to czwarty paciorek jest zawsze czwarty ale jego pozycja w całym różańcu jest już inna. Czwarty w pierwszej dziesiątce to zupełnie inny punkt niż czwarty w piątej. Czy to nie zmienia odczytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Igorek93 to jest sedno całego wątku, powiedziałeś to wprost. Mamy dwa poziomy numerologiczne jednocześnie - pozycja lokalna w dziesiątce i pozycja globalna w całym sznurku. I te dwa poziomy mogą się kłócić albo wzmacniać. Lilka czuje czwórki lokalnie, ale może nie wie że te same miejsca globalnie mają inne numery.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie, chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mamy numer paciora w obrębie swojej dziesiątki - od 1 do 10. I mamy jego numer na całym różańcu - od 1 do 59. I te dwa numery nakładają się na siebie i tworzą coś w rodzaju podwójnej numerologii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Rysiek82 tak właśnie to rozumiem. I to naprawdę otwiera zupełnie inny poziom czytania. Bo każdy paciorek ma tak naprawdę przynajmniej dwie liczby i obie mają znaczenie. Gebda, czy przy pracy z jaspisowym czułaś tę dwoistość czy raczej jedno z tych dwóch znaczeń dominuje?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Piolun powiem szczerze że dotąd nie myślałam o tym w ten sposób i trochę mnie to zatrzymuje. Intuicyjnie pracuję z przepływem, nie z numerowaniem. Ale teraz kiedy Tatarak i Rysiek to wyłożyli w ten sposób, zastanawiam się czy nie robiłam odczytów niepełnych.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właściwie to przy pracy z różańcem jako przedmiotem energetycznym ta podwójna numerologia jest oczywistością, o której czytałam już dawno. Każdy paciorek jest jednocześnie częścią mniejszego i większego cyklu. Dokładnie tak jak planety mają swoje własne orbity i jednocześnie obiegają słońce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Dominisia01 możesz podać źródło tej "oczywistości"? Bo ja zajmuję się numerologią od dobrych kilkunastu lat i nie spotkałam się z opracowanym systemem podwójnej numerologii różańca. To co tutaj robimy to myślenie na żywo, nie przytaczanie gotowej wiedzy.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Tatarak no może oczywistość to za duże słowo, przyznam. Chodziło mi o to że intuicyjnie wydaje się to logiczne. Ale masz rację że gotowego systemu chyba nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrze że Tatarak to powiedziała, bo ważne żebyśmy nie budowali na tym co "wydaje się oczywiste". Wracając do lilki - ona opisała coś konkretnego, własne doświadczenie z czwartym paciorkiem. To jest prawdziwy materiał do rozmowy, a nie gotowe systemy.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jestem pod wrażeniem jak ta dyskusja rozwinęła się od prostego pytania o to czy paciory mają takie samo znaczenie do czegoś co w ogóle zmienia sposób myślenia o pracy z różańcem. Lilka, masz genialne pytania 🙂 Ale mam jedno własne - czy ta podwójna numerologia działa tylko przy różańcu czy przy każdym sznurku z paciorkami?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Hilary74 to pytanie mnie też gryzło właśnie. Bo mam sznurek z 27 bursztynami który używam inaczej niż różaniec i teraz się zastanawiam czy on też ma ten dwupoziomowy odczyt. Tylko że tam nie ma wyznaczonych dziesiątek, jest ciągły sznurek. Czy to w ogóle się wtedy stosuje?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Hilary74 I właśnie tu się chyba gubię - czy na ciągłym sznurku bez podziałów dziesiątek ta podwójna numerologia w ogóle działa? Bo jeśli nie ma wyznaczonych grup, to mamy tylko jeden poziom - globalny. Czy to znaczy że taki sznurek jest numerologicznie prostszy, czy może po prostu inaczej zorganizowany?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Leokadia76 to zależy od tego jak z nim pracujesz. Jeśli zaczynasz zawsze od tego samego paciora i idziesz po kolei, to twój rytm modlitwy czy medytacji tworzy własne grupy - nawet jeśli fizycznie ich nie ma. Pytanie czy na swoim bursztynowym sznurku masz jakieś naturalne przystanki, coś gdzie zwalniasz albo inaczej oddychasz?


Odpowiedz
(@leokadia76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Gebda jest jeden taki punkt, ale to przez wzgląd na zapięcie - trochę większy paciorek. Zawsze wyczuwam go palcami i to trochę resetuje moje skupienie. Ale to chyba nie numerologia, tylko fizyka tego sznurka?


Odpowiedz
Wpisy: 817
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

A czemu "tylko fizyka"? Liczba paciorków do tego większego jest stała, prawda? To znaczy że zawsze zatrzymujesz się w tym samym miejscu cyklu. To jest numerologicznie istotne niezależnie od tego czy zapięcie jest ozdobą czy przypadkiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Tatarak właśnie to mnie wciąga w tej całej dyskusji - że granica między fizyczną strukturą przedmiotu a jego numerologicznym znaczeniem jest płynna. Lilka czuje czwarty paciorek, Leokadia76 czuje większy paciorek przy zapięciu. Może różaniec jest tak zbudowany żeby te miejsca dawały się odnaleźć przez ciało, a numerologia to tylko język do opisania dlaczego akurat tam?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: