Forum

Asystent AI
Numerologia liczby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia liczby nasionami w słoneczniku - czy nasiono koduje liczbę?

Strona 2 / 3

Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Michasia, jak będziesz liczyć - to może warto mieć przy tym jakiś intencyjny element? Znaczy nie mówię, żeby rytualizować samo liczenie, ale skupienie i cisza podczas tego mogą mieć znaczenie. Pytam, bo znam osoby które liczyły nasiona mechanicznie i potem mówiły, że wynik "nie trafiał". A te, które robiły to z uwagą, czuły wyraźne przesunięcie energetyczne w trakcie


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtracam bo nie znam się za bardzo, ale - czy to nie jest tak, że każdy słonecznik ma z góry określoną liczbę nasion wynikającą z biologii rośliny? Tzn. że ta liczba jest zawsze taka sama dla danego gatunku? Bo jeśli tak, to co tu jest numerologicznie wyjątkowego skoro każdy słonecznik miałby tę samą wibrację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Tymek69 to dobre pytanie i właśnie to jest sedno tej dyskusji. Słoneczniki NIE mają tej samej liczby nasion - mają te same proporcje spiral, ale liczba nasion różni się między kwiatostanami. Mały kwiat może mieć spirale 34 i 55, duży 89 i 144. Czyli liczby Fibonacciego są stałe jako stosunek, ale konkretna suma nasion jest indywidualna dla każdego kwiatu. I właśnie to daje przestrzeń dla numerologii - że twój konkretny słonecznik niesie swoją własną liczbę.


Odpowiedz
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Mystica okej, to rozumiem. Ale jak to trafia do tego Arcturusa o którym był tytuł wątku? Michasia wspominała gdzieś o planetach - czy to jest połączone z tym liczeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, Tymek, to jest połączone, choć może nie wprost. Kiedy miałam ten sen z nasionami i spiralami, słyszałam też - i to trudno opisać słowami - coś w rodzaju tonu lub częstotliwości, którą potem skojarzyłam z czymś co czytałam o Arcturusie jako centrum energetycznym. Tam podobno liczba 7 jest szczególnie aktywna. I teraz mam rok osobisty 7. Spirale słonecznika mogą być 7... to mi to wszystko jakoś gra razem. Choć sama nie wiem co z tym zrobić


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Michasia, a ten ton który słyszałaś w śnie - czy był pojedyńczy czy jakby wielowarstwowy? Pytam bo w snach analitycznych, które zdarzają się w roku 7, często pojawia się właśnie ta dwoistość - jakby dwa sygnały naraz. Co ciekawe to by się zgadzało z tymi dwiema warstwami spiral które opisywałaś wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

A co to jest ten Arcturus? Gdzieś tu padło wcześniej i nie rozumiem - to jest gwiazda czy coś innego? Przepraszam za pytanie o podstawy ale nie chcę zgadywac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 437

@Heksanka Arcturus to jasna gwiazda w gwiazdozbiorze Wolarza, ale w tradycjach ezoterycznych bywa traktowana jako centrum świadomości galaktycznej - pewnego rodzaju "nadajnik" energetyczny. W niektórych nurtach new age przypisuje się mu kontakt z wyższymi formami inteligencji. Z astrologicznego punktu widzenia jego pozycja w horoskopie może oznaczać szczególne predyspozycje do wiedzy ukrytej. Ale żeby łączyć to z numerologią słonecznika - tu już musiałaby się wypowiedzieć Mystica albo Alkor, bo to jest dość specyficzne skrzyżowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Arcturiańskie powiązania z liczbą 7 pojawiają się w kilku nurtach, ale szczerze? Nie znam systemu, który bylby tu precyzyjny i spójny. To raczej tradycja przekazu ustnego niż coś skodyfikowanego. Michasia, powiedz mi jedno - ten "ton" który czułaś w śnie, czy kojarzył Ci się z czymś konkretnym po przebudzeniu? Jakaś liczba, kolor, symbol? Bo sen w roku 7 może być rzeczywiście przekazem, ale żeby go czytać numerologicznie, potrzebuję wiedzieć co poza spiralami tam było.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Alkor90 po przebudzeniu zostało mi bardzo wyraźne poczucie koloru - taki głęboki niebieskofioletowy. I liczba 7 była obecna, ale nie jako cyfra, bardziej jako... jakbym wiedziała że jest. Plus to słonecznikowe centrum - świeciło. Nie złoto, właśnie ten fiolet. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@runika74)
Połączone: 2 lata temu

Niebieskofioletowy i 7 - to jest kolor czakry koronnej albo trzeciego oka w zależności od systemu. Ciekawe, że słonecznik jest rośliną słoneczną, czyli "żółtą" energetycznie, a sen pokazał fiolet. Czy to może oznaczać, że przekaz dotyczył czego innego niż sama roślina?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Runika74 albo oznacza że słonecznik był tylko nośnikiem dla przekazu wyższej częstotliwości. Widziałem podobne opisy w kontekście pracy z roślinami - roślina pojawia się jako symbol, ale niesie informację spoza swojego własnego zakresu. Choć... no właśnie, jak tu odróżnić symbol od przekazu dosłownego? Michasia, czy w śnie miałaś poczucie że to TEN twój słonecznik, czy jakiś archetypiczny?


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Archetypiczny chyba. Był ogromny, znacznie większy niż normalny kwiat. Ale to dobry trop Mikolajek61 - może liczenie fizycznych nasion mojego słonecznika to tylko jeden poziom. A drugi to praca z samą liczbą 7 i tym co dostałam w śnie. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

No i właśnie do tego zmierzałem kilka postów wyżej - że sen może być kompletnym przekazem samym w sobie. Ale rozumiem Alkor, że fizyczne potwierdzenie też ma sens. Michasia, mam pytanie - skąd wziął się ten słonecznik? Wyhodowałaś go sama, dostałaś, kupiłaś? Bo źródło rośliny może mieć znaczenie dla tego czy jej liczba jest "twoja"


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Feliks73 a to jest gdzieś opisane, że źródło rośliny zmienia wibrację numerologiczną jej nasion? Bo to mi brzmi trochę jak dodawanie kolejnej warstwy interpretacji, która może prowadzić gdziekolwiek zależy od potrzeby. Serio pytam, nie złośliwie


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sasanka94 nie jest skodyfikowane, masz rację. To moje własne przekonanie z praktyki, niekoniecznie z jakiegoś systemu. Ale weź pod uwagę, że numerologia imienia też zakłada, że konkretne imię konkretnej osoby niesie wibrację - a nie każde imię po kolei. Analogicznie - roślina, która rośnie w twoim ogrodzie albo którą ktoś ci dał z intencją, może być "bardziej twoja" niż kupiona przypadkowo. To nie jest dowód, ale czy numerologia w ogóle działa na dowodach? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie na wprost - jeśli słoneczniki zawsze mają spirale Fibonacciego, i jeśli te liczby są zawsze z tego samego zestawu (34, 55, 89 itd.), to jak każdy słonecznik może mieć indywidualną wibrację? Bo wychodziłoby na to, że wszystkie duże słoneczniki mają tę samą liczbę, a wszystkie małe tę samą. Gdzie tu jest miejsce na unikalność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Oliwierka to bardzo sensowna wątpliwość. Odpowiedź jest taka, że wibracja nie wychodzi tylko z liczby spiral, ale z sumy wszystkich nasion, a ta suma różni się między kwiatami nawet przy tych samych spiralach, bo zależy od warunków wzrostu, wielkości kwiatostanu gęstości ułożenia. Poza tym spirala 55 daje 5+5=10, potem 1+0=1. Spirala 89 daje 8+9=17, potem 1+7=8. Redukcja cyfrowa różnicuje. I tu jest właśnie pole do pracy numerologicznej - nie sama obecność spirali, ale co z niej wynika po redukcji.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale Alkor90 jak to sie ma do liczenia samych nasion? Bo z jednej strony mówisz, że trzeba liczyć spirale od centrum, z drugiej że ważna jest suma wszystkich nasion. Czy to sa dwie różne metody i dają dwa różne wyniki, czy jedna powinna potwierdzać drugą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Anetta85 dobre pytanie - to są dwa różne odczyty i nie muszą dawać tego samego wyniku. Liczba spiral to "szkielet" wibracji - trwała, geometryczna. Liczba wszystkich nasion to "zawartość" - indywidualna dla każdego kwiatu. Jeśli chcesz wiedzieć z jakim archetypem energetycznym masz do czynienia liczyć spiral. Jeśli chcesz wiedzieć co konkretnie niesie TWÓJ slonecznik - liczyć nasiona. Michasia powinna zrobić oba odczyty i sprawdzić czy są spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@roch60)
Połączone: 7 miesięcy temu

No nie wiem, dobra, ale wróćmy do ziemi - czy ktoś tu kiedykolwiek faktycznie policzył wszystkie nasiona w słoneczniku? Ile to trwa i czy w ogóle jest wykonalne bez pomylenia się? Bo jeśli pomylę się o jedno nasiono to cały odczyt jest do niczego?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@roch60)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i właśnie do tego zmierzałem kilka postów wyżej - czy ktoś tu kiedykolwiek faktycznie policzył wszystkie nasiona w słoneczniku? Ile to trwa i czy w ogóle jest wykonalne bez pomylenia się? Bo jeśli pomylę się o jedno nasiono to cały odczyt jest do niczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Roch60 liczyłam. Jeden średniej wielkości słonecznik - około półtorej godziny, podzielony na sektory, żeby nie stracić miejsca. Pomyłka o jedno nasiono nie niszczy odczytu - jeśli redukujesz do cyfry głownej, to różnica jednej jednostki najczęściej nie zmienia wyniku końcowego. Ale wiesz, tu nie chodzi o precyzję buchalteryjna - chodzi o skupienie podczas liczenia. To jest część praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz, zaraz - to znaczy że samo liczenie jest już jakimś rytuałem? Myślałam, że liczymy żeby dostać wynik i go potem interpretować, a tu wychodzi że sam proces ma znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Mamuna tak, i to jest ważna różnica między numerologią czysto analityczną a numerologią jako praktyką energetyczną. W tym drugim podejściu stan uwagi podczas liczenia wpływa na to, co "wychwytujemy" z obiektu. Choć powiem szczerze - nie wszyscy numerolodzy się z tym zgodzą i rozumiem tę wątpliwość.


Odpowiedz
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 243

@Mikolajek61 ale to trochę zamknięte koło, nie? Jeśli skupienie podczas liczenia "wpływa na wynik", to jak odróżnić to, co dostałam z kwiatu, od tego, co sama wniosłam swoją uwagą? Serio pytam, bo to mnie blokuje w tej całej dyskusji


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sasanka, to pytanie które ja też sobie zadawałam. Ale zaczęłam myśleć o tym inaczej - może ta granica między "tym co we mnie" a "tym co w roślinie" jest właśnie czymś, co numerologia roślin próbuje przekroczyć. Sen ze słonecznikiem też był czymś, gdzie ja i kwiat byliśmy jakby jednym układem, nie dwoma oddzielnymi rzeczami.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Hm, ale Michasia, jeśli nie ma granicy między obserwatorem a obiektem, to po co w ogóle liczyć nasiona konkretnego kwiatu? Równie dobrze można by medytować nad samą liczbą 7 bez słonecznika. Co konkretnie daje ten fizyczny kwiat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Tarotowa to dobre pytanie i myślę, że odpowiedź leży w zakotwiczeniu. Liczba 7 jako abstrakcja jest... wszędzie i nigdzie. Konkretny słonecznik, który rośnie w konkretnym miejscu, w konkretnym czasie - to jest punkt wejścia w tę wibrację. Jak różnica między czytaniem o wodzie a piciem jej


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z Feliksem co do zakotwiczenia. W praktyce z przedmiotami fizycznymi dokładnie o to chodzi - obiekt materialny tworzy "most" między planem mentalnym a fizycznym. Michasia, powiedz mi - ten słonecznik, który masz, czy nadal jest cały, czy już opadają nasiona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Gienia jest jeszcze dość świeży, ale zaczyna dosychać od brzegów. Czemu pytasz? Czy etap, na którym jest kwiat, ma znaczenie dla liczenia? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

tak, moim zdaniem tak. Słonecznik w pełnej dojrzałości, przed opadaniem, to inna energia niż ten w trakcie rozsiewania. Jeśli liczysz nasiona kiedy kwiat już traci je naturalnie, to pracujesz z liczbą w momencie przejścia. To może być nawet lepsze dla tego rodzaju przekazu co miałas w śnie - energia transformacji.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila - jak kwiat traci nasiona to nie można ich policzyć do końca. Chyba że zbierasz te które opadły i liczysz razem? czy to ma sens czy lepiej liczyć zanim zaczną opadac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Heksanka to zależy co chcesz odczytać. Suma nasion przed opadaniem to potencjał - to co kwiat mógł wydać w świat. Jeśli liczysz razem z tymi co opadły, dostajesz tę samą liczbę, ale kontekst jest inny - to co już zostało uwolnione. Różnica interpretacyjna, nie arytmetyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, zaczynam się gubić. Mamy liczenie spiral od centrum, mamy sumę wszystkich nasion, mamy moment liczenia, mamy to czy kwiat jest świeży czy suchy. Ile tych warstw jeszcze jest? Jak ktoś zaczyna od zera to od czego w ogóle zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Tymek69 rozumiem że to wygląda jak komplikacja, ale tak naprawdę wszystkie te warstwy odpowiadają na różne pytania. Jeśli chcesz zacząć prosto - zacznij od liczby spiral w centrum, to najbardziej stała właściwość kwiatu. Dla Michasi to wyszło 34 i 55, co daje sumę 89, redukowaną do 17, a dalej do 8. To jest punkt wyjścia. Reszta to pogłębienie


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@runika74)
Połączone: 2 lata temu

A skoro wróciłyśmy do tych liczb - 8 kontra 7 z tego snu. Michasia, czy po tym wszystkim co tu omówiłyśmy masz wrażenie że te dwie liczby się uzupełniają czy wykluczają? Bo dla mnie 8 to bardziej wibracja struktury i cyklu, a 7 to szukanie, wgląd. Zupełnie inny rejestr.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Runika74 coraz bardziej czuję, że się uzupełniają właśnie. 8 jako geometryczna struktura kwiatu - to co widoczne, mierzalne. 7 jako to co dostałam w śnie - to co pod spodem albo ponad tym. Jakby kwiat był odpowiedzią na pytanie, którego jeszcze nie zadałam.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Hmm, to co opisuje Michasia - struktura widzialna i przekaz niewidzialny jako dwie warstwy tej samej rzeczy - to mi bardzo odpowiada temu co znam z pracy z oddechu. Jest rytm fizyczny i jest coś, co ten rytm niesie, ale nie jest tożsame z samym oddechem. Nie wiem czy to ta sama zasada, ale coś tu brzmi podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Pranava a jak to rozróżniasz w praktyce? Pytam bo w mojej pracy z czakrami też pojawia się ten problem - kiedy doświadczam czegoś, nie wiem czy to przyszło "z zewnątrz" czy sam oddech/skupienie to wygenerował. Masz jakiś sposób żeby to sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymuję się tu na chwilę, bo ta rozmowa pięknie pokazuje jak praktyka osobista i system interpretacyjny wzajemnie się kształtują. Michasia miała sen, fizyczny kwiat, i pytanie - a odpowiedź nie jest jedna. I to jest chyba uczciwe. Roch60 pytał na wprost czy można to policzyć - można, ale liczba to dopiero początek rozmowy, nie koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, dobra, bo Simargl powiedział coś ważnego - że Roch pytał wprost czy nasiono koduje liczbę. I nadal nie mam odpowiedzi. Tzn. czy to jest tak, że liczba jest "w" nasionach, czy my ją tam wkładamy przez liczenie? Bo to chyba nie to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Tymek69 to jest właśnie centralne pytanie tej całej dyskusji i myślę, że nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od szkoły. W klasycznej numerologii Pitagorejskiej liczba jest właściwością obiektu - kwiat ma tyle nasion ile ma i ta liczba niesie wibrację niezależnie od tego czy ktoś liczy. W podejściu bardziej szamaństkim - akt liczenia jest rytuałem wywoływania. Obie tradycje istnieją, ale to nie to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, i ja chyba intuicyjnie działam w tym pierwszym podejściu, choć nie umiałabym tego tak nazwać. Dla mnie liczba spiral była dana - ja ją tylko odczytałam. Ale to otwiera kolejne pytanie: jeśli liczba jest właściwością kwiatu, to czy każdy słonecznik ma "swoją" liczbę, czy wszyscy słoneczniki tego samego gatunku mają tę samą?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

to piękne pytanie i odpowiedź jest bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać. Ciągi Fibonacciego w słonecznikach to nie jest przypadłość jednej rośliny - to wzorzec gatunkowy. Ale konkretna liczba nasion - już nie. Jeden słonecznik może mieć 987 nasion inny 1144. Więc mamy dwa poziomy: wzorzec geometryczny jako stałą, i liczbę konkretną jako indywidualną.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

A to znaczy że liczba spiral (34/55) jest taka sama dla każdego słonecznika? Bo jeśli tak to po co liczyć swój konkretny kwiat, skoro wynik wiadomo z góry?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alkor90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Heksanka nie zawsze jest taka sama - to jest najczęstszy wzorzec, ale zdarzają się kwiaty z innymi układami. I poza tym - nawet jeśli spirale są te same, to Michasia liczyła ten konkretny kwiat, w konkretnym momencie jej życia, po konkretnym śnie. Kontekst jest częścią odczytu.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: