Dobra ale mam pytanie praktycnze - jak w ogóle sie liczy te spirale? Bo ja mam teraz słonecnik na balkonie i chciałam spróbować ale patrze i nie wiem od czego zacąć, wszystko się kręci w obie strony naraz 🙂
Tu wchodzi coś co mnie od początku zastanawia w tym wątku - Michasia mówiła o Arcturusie w kontekście snu ze słonecznikiem. I jakoś ta nić przepadła. Bo jeśli sen miał arcturiański charakter to czy liczby które się w nim pojawiły są "stąd" czy stamtąd, że tak powiem?
Mikolajek, właśnie chciałam do tego wrócić, bo sami się trochę oddaliliśmy. Sen był wyraźnie nie z ziemskiej perspektywy - patrzyłam na słonecznik jakby z góry albo z bardzo daleka, i liczba 7 była nie tyle policzona co... pokazana. Jakby ktoś mi ją podał. I teraz mam pytanie do tych co mają doświadczenie z takimi snami - czy liczba podana w stanie zmienionej świadomości działa inaczej niż policzona ręcznie?
To co opisujesz - liczba "podana" a nie policzona - to coś co znam z głębokich stanów w pranajamie. Raz w trakcie przedłużonej retencji oddychał pojawiła się sekwencja liczbowa, której nie szukałem. Pytanie czy to przekaz, czy projekcja umysłu pozbawionego tlenu to zostawię otwarte. Ale subiektywnie - jakość tej informacji była inna, wyraźniejsza. Michasia, czy ta siódemka miała jakiś kolor albo teksture? bo to może mówić o kanale przekazu.
To jest interesujące bo wraca do tego co mówiliśmy o zakotwiczeniu - ale teraz mamy dwa punkty zakotwiczenia: fizyczny kwiat z liczbami geometrycznymi, i sen jako drugi kanał z liczbą 7. I może to nie jest przypadek że te dwa kanały dały różne liczby? Może kwiat i sen odpowiadają na różne aspekty tego samego pytania?
