Forum

Asystent AI
Numerologia imion d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia imion duchowych i ezoterycznych pseudonimów - jak zmienia się nasza aura?

Strona 2 / 3

Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale co to znaczy "konsekwentnie"? Bo ja na przykład nie wiem jak długo obserwować. Zmieniłam nick na tym forum jakieś dwa miesiące temu i zastanawiam się właśnie nad tym - za wcześnie żeby coś oceniać, czy może już widać jakieś sygnały?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 260

@Sabinka70 Dwa miesiące to naprawdę mało, szczególnie jeśli nick służy ci tylko na forum. A powiedz, czy używasz go też poza forum, na przykład w kręgu lub w praktyce?


Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Malwinka Nie, tylko tu. Właściwie to był spontaniczny wybór, bez żadnej intencji ezoterycznej jak to Czulu opisywał wcześniej. I teraz się zastanawiam, czy to w ogóle ma znaczenie dla mojej aury, czy mogę to zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam podobnie jak Sabinka70 bo tez wybrałam nick raczej przez przypadek i teraz się zastanawiam. Tylko że ja akuart używam go też w jednej zamkniętej grupie gdzie robimy tarot. Czy to już "przestrzeń duchowa" o której pisał Czulu? Bo nie do końca rozumiem gdzie jest ta granica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Anetta85 Granica jest płynna i to jest właśnie trudność. Ja bym powiedziała tak: jeśli w tej grupie tarotowej nick jest tym przez co inni cię widzą i przez co ty wyrażasz swoje interpretacje, intuicje, spostrzeżenia - to już działa. Nie musisz tego formalnie "uruchamiać".


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę bo czytam tę rozmowę od początku i próbuję zrozumieć. Jeśli ktoś używa nicka w grupie duchowej, to żeby wiedzieć jaka jest jego wibracja, to po prostu dodaje się cyfry z liter? Czy jest jakiś konkretny system który tu stosujecie? Bo widzę że mówicie o jedynce, siódemce, szóstce, ale nie wiem jak to liczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Danusia01 Najczęściej stosuje się tabelę Pitagorasa, gdzie każdej literze alfabetu przypisana jest cyfra od 1 do 9. Polskie znaki jak ą, ę, ó mają różne konwencje przeliczania - część numerologów traktuje je jak odpowiedniki bazowych liter, część przypisuje oddzielnie. Warto zapytać kogoś kto pracuje konkretnie z polskim alfabetem, bo tu nie ma jednego standardu.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak już macie te liczby to co dokłanie robicie? Tzn. jeśli nick wychodzi mi na powiedzmy 6, to sprawdizam tylko tę liczbę czy też rozkładam jakoś dalej? Pytam bo słyszałam że jest cos takiego jak "liczba duszy" i "liczba wyrazu" i nie wiem które z tego liczyć dla pseudonimu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Macierzanka Dla pseudonimu czy imienia duchowego najbardziej istotna jest liczba wyrazu, czyli wszystkich liter razem. Ale jeśli chcesz głębiej - liczba duszy to tylko samogłoski i pokazuje co wewnętrznie czujesz w tym imieniu. Liczba wyrazu pokazuje jak imię działa na zewnątrz, jak jest odbierane. Przy pracy z węzłem sprawdzam oba, bo różnica między nimi dużo mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy może do wątku węzłów, bo trochę odpłynęliśmy w podstawy. Mam konkretne pytanie do osób które pracują z osią 1-7: czy zdarzyło się komuś, że imię duchowe wspierało węzeł, ale jednocześnie napinało Południe? Tzn. że lekcja szła do przodu, ale stary wzorzec stawał się bardziej wyrazisty, nie mniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Wierzbina Tak, i to jest według mnie normalna faza. Kiedy zaczynasz iść w kierunku węzła Północnego, Południe często się "broni". Stare wzorce mogą się nasilić zanim zaczną odpuszczać. Przy mnie tak właśnie było - przez jakiś czas czułem się bardziej zamknięty na relacje niż wcześniej, a potem coś puściło.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dokończę myśl bo urwało mi się w poprzednim poście - przez jakiś czas czułem się bardziej zamknięty na ludzi, właśnie kiedy zacząłem używać imienia które miało mnie otwierać na oś 7. I dopiero po jakichś trzech miesiącach coś puściło. Wierzbina, ty to chyba opisujesz jako napięcie Południa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Adept Tak, dokładnie o to mi chodziło. Mnie interesuje czy to napięcie można jakoś modulować wyborem imienia, czy ono po prostu musi być przejść. Bo jeśli imię i tak wywoła ten opór, to może lepiej nie wybierać niczego zbyt konfrontującego na początku pracy z węzłem?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Wierzbina A skąd założenie, że modulowanie jest lepsze od przejścia? Moim zdaniem opór przy węźle Północnym to znak, że praca idzie, a nie że coś jest źle. Imię które omija opór może po prostu omijać lekcję.


Odpowiedz
Wpisy: 546
Rozpoczynający temat
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale czy nie ma czegoś między "omijaniem lekcji" a "pełną konfrontacją od razu"? Pytam bo przy węźle w 1 miałam wrażenie, że imię które wybrałam na początku było zbyt mocno w wibracji jedynki i po prostu mnie przeciążało zamiast prowadzić. Musiałam wrócić do neutralniejszej wibracji na jakiś czas.


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To bardzo ciekawe, że mówisz o przeciążeniu. Czy możesz opisać jak to konkretnie wyglądało? Bo ja mam hipotezę, że jedynka przy węźle w 1 może być zbyt dosłowna - zamiast zapraszać do samodzielności, wzmacnia izolację, która i tak jest cieniem tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 1073
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaraz, zaraz - węzeł w 1 to lekcja samodzielności, tak? To dlaczego jedynka miałaby być zła przy tym węźle? To chyba naturalny dobór, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Karrot No i tu jest pułapka którą często widzę u osób zaczynających. Wibracja zgodna z węzłem nie zawsze go wspiera - czasem go omija. Jedynka przy węźle w 1 może utrwalać to co już umiesz, zamiast ciągnąć tam gdzie idziesz. Paradoksalnie dwójka albo czwórka mogą lepiej "wciągać" w kierunek węzła, bo tworzą napięcie między tym gdzie jesteś a tym gdzie masz trafić.


Odpowiedz
Wpisy: 1073
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, to jest sprzeczne z tym co rozumiałem przez ostatnie tygodnie. Czyli chodzi o to, żeby imię tworzyło pewien "niedobór" energetyczny który ciągnie cię do przodu, nie uzupełnienie tego co masz? Czy dobrze to interpretuję?


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja bym to ujął jeszcze inaczej - imię nie powinno być kopią lekcji, tylko jej zaproszeniem. Przy węźle w 7 szukasz imienia które otwiera cię na "drugi człowiek", ale samo imię nie musi być harmonijne. Może być trochę pytające, niedopowiedziane.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale jak to "pytające" imię wygląda numerologicznie? Tzn. konkretne liczby które to opisują? Bo rozumiem koncept, ale nie wiem jak to przełożyć na cyfry.


Odpowiedz
Wpisy: 546
Rozpoczynający temat
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sabinka70, to zależy od systemu, ale generalnie liczby nieparne, szczególnie 5 i 7, mają w sobie więcej otwartości i ruchu. Dwójka natomiast może działać jako zaproszenie do relacji bez jej z góry definiowania. Przy węźle w 7 wiele osób szuka właśnie wibracji 2 lub 7 w imieniu, choć jak Czulu wcześniej zaznaczał - dwójka ma swoje haczyki.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moim zdaniem za bardzo komplikujecie. Imię to imię, liczy się intencja z jaką je wybierasz a nie konkretna liczba. Znałem osoby które pracowały z numerologicznie "złymi" imionami i świetnie im szło, bo miały jasną intencję. A inne miały "idealne" wibracje i nic.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Tomir Intencja jest ważna, ale nie zastępuje struktury. To tak jakby powiedzieć, że rytuał działa przez intencję więc kolejność kroków nie ma znaczenia. W numerologii liczba to nie przepis, ale tworzy pewne predyspozycje energetyczne. Intencja bez dopasowania struktury może być po prostu mniej skuteczna.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Ewunia_J No ale skąd to wiesz? Masz na to jakieś obserwacje czy to tylko teoria? Bo mi się wydaje że to jednak kwestia indywidualna i każdy może mieć inne doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy może do węzłów, bo Tomir poruszył coś ważnego, choć trochę z boku tematu. Mam pytanie do Adept i Malgosia_B - czy kiedy mówicie o "zaproszeniu" versus "utrwalaniu", to dotyczy to też imion które się dziedziczy? Tzn. imienia nadanego, nie wybranego w praktyce? Bo jeśli ktoś ma imię urodzinowe które jest jedynką i węzeł w 1, to co z tym robić?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

O tak, mnie też to interesuje! Bo moje imię nadane wychodzi na 6, a mam węzeł w domu 7 i zastanwiałam się czy to jest konflikt czy wsparca. Nigdzie nie mogłam znaleźć rzetelnej informacji na ten temat, bo wszędzie jest ogólnikowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Anetta85 Szóstka przy węźle w 7 to wcale nie jest oczywisty konflikt - szóstka to wibracja dbałości o innych, relacji w sensie troski. Ale węzeł w 7 idzie głębiej, w stronę partnerstwa, wzajemności, równości. Może więc szóstka zapraszać do relacji, ale nie dawać ci pełnej lekcji węzła. Pytanie czy czujesz tę różnicę w swoich relacjach?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

O tak, dokładnie to czuję - wchodzę w relacje przez opiekę i potem czuję się jakby coś brakowało, bo ta relacja nie jest symetryczna. Może to właśnie to. I teraz zastanawiam się czy duchowe imię mogłoby to trochę skorygować albo pogłębić tę lekcję.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że znowu dopytam, bo chcę zrozumieć. Jeśli Anetta85 ma węzeł w 7 i imię na 6, to szukałaby duchowego pseudonimu na 7 czy 2 albo coś innego? I czy ten pseudonim miałby zastąpić imię w praktyce czy działać obok niego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Danusia01 To zależy od tego jak głęboko chce pracować i w jakim kontekście. Jeśli pseudonim byłby używany w przestrzeni duchowej, mógłby działać obok imienia i tworzyć dodatkową warstwę. Nie zastępuje imienia nadanego, bo to jest zupełnie inny poziom energetyczny, ale może go uzupełniać albo kierunkowo prowadzić. Dla kogoś z węzłem w 7 wibracja 2 lub 7 w duchowym imieniu mogłaby tworzyć ten "ciąg" o którym mówił wcześniej Adept.


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 122

@Ewunia_J Ale żeby doprecyzować - ta "dodatkowa warstwa" o której mówiłaś Ewunia, to działa cały czas czy tylko kiedy aktywnie używasz pseudonimu, np. w medytacji? Bo zastanawiam się czy samo posiadanie pseudonimu na papierze coś zmienia, czy musi być on wypowiadany, zapisywany, używany.


Odpowiedz
Wpisy: 546
Rozpoczynający temat
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Danusia, to jest naprawdę dobre pytanie i myślę że różni praktycy odpowiedzą inaczej. W moim doświadczeniu sama intencja nadania pseudonimu już coś uruchamia, ale jego wibracja zaczyna pracować naprawdę kiedy jest aktywnie używany. Ja przez jakiś czas podpisywałam się nim tylko w notatkach i meditacjach, i byłam zaskoczona jak szybko zaczęłam inaczej wchodzić w relacje z ludźmi. Ale to mogło być też efektem samej pracy którą wtedy robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

A właśnie, bo jak wybrałam swoj psudonim to używałam go chyba tylko dwa razy i jakoś nie czułam żadnej różnicy. Czy to znaczy że jest zły, czy że po prostu trzeba czasu i regularności?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Anetta85 Ile czasu minęło? I w jakim kontekście go używałaś - medytacja, rytuał, codzienna przestrzeń? Bo to ma znaczenie przy ocenie.


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Ewunia_J Może z miesiąc, ale używałam go właściwie tylko w głowie. Nie zapisywałam, nie wymawiałam na głos. Czy to mogło być właśnie problemem?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Anetta85 Moim zdaniem tak. Imię działa przez dźwięk i zapis, nie tylko przez myśl. Sama myśl to intencja, ale wibracja liczby aktywuje się w zewnętrznym użyciu. To trochę jak z mantrą - możesz ją sobie wyobrażać, ale dopiero głośne wypowiedzenie tworzy fizyczny ośrodek drgań.


Odpowiedz
Wpisy: 1073
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to nie jest tak, że pseudonim ezoteryczny w przeciwieństwie do mantry nie jest sam w sobie dźwiękiem o określonej częstotliwości? Tzn. mantra jest dobrana pod kątem brzmienia, a pseudonim pod kątem wartości numerologicznej liter. To jednak inne mechanizmy, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Karrot Dobra uwaga, ale nie do końca rozdzielam te mechanizmy. Litery mają przypisane liczby właśnie dlatego, że dźwięk i symbol są ze sobą powiązane w tradycji kabalicznej. Brzmienie imienia nie jest oderwane od jego wartości numerycznej - to są dwie strony tej samej rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do kwestii Anetty i węzła w 7, bo wydaje mi się że gubimy coś ważnego. Mówiłyśmy o tym, że szóstka może zapraszać do relacji ale zatrzymywać na poziomie troski, nie wzajemności. Jeśli szuka duchowego pseudonimu, to czy cel jest taki, żeby go pchnąć w stronę wzajemności? Bo to może być siedem, ale może też być dwa. I te dwie ścieżki działają zupełnie inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Wierzbina Dokładnie to samo mam z tyłu głowy. Siódemka byłaby bardziej konfrontacyjna z lekcją - dosłownie stawia człowieka przed pytaniem o "drugi". Dwójka jest łagodniejsza, bardziej otwierająca niż wymagająca. Anetta, czego ty właściwie szukasz w tej pracy - skoku czy stopniowego przesuwania?


Odpowiedz
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 229

@Malgosia_B Szczerze? Chyba nie wiem. Myślałam że chcę skoczyć, bo mam wrażenie że za długo siedzę w tych samych wzorcach. Ale jak tak patrzę na to co opisuje Malgosia to może jednak coś łagodniejszego na poczatek. Nie wiem jak ocenić co jest dla mnie odpowiednie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

A próbowałaś po prostu nosić oba przez jakiś czas i obserwować? Nie trzeba od razu decydować raz na zawsze. Ja sam testowałam kilka wariantów zanim poczułem który coś we mnie otwiera. Jeden wywoływał niepokój, inny jakiś rodzaj spokoju, ale takiego mętnego. Dopiero trzeci miał w sobie to co bym nazwał napięciem w dobrym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 3 tygodnie temu

I jak to "testowałeś"? Dosłownie używałeś na zmianę w różnych dniach? Bo to brzmi sensownie ale zastanawiam się czy tak krótkie okresy cokolwiek powiedzą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Sabinka70 Dałem sobie po kilka tygodni z każdym. I nie robiłem z tego eksperymentu naukowego - po prostu obserwowałem co pojawia się w snach, w relacjach, w nastrojach. Nie szukałem dowodów, raczej śladów.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

No ale znowu - "ślady" to bardzo subiektywna sprawa. Jak odróżnić czy to pseudonim działa, czy zwykła zmiana nastawienia bo zacząłeś coś świadomie obserwować? Efekt placebo w tej pracy jest chyba gigantyczny i nikt o tym nie mówi wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Tomir Mówisz o placebo jakby to było coś złego. W pracy z aurą i wibracją rozróżnienie między "prawdziwym efektem" a "efektem przez zmianę nastawienia" jest moim zdaniem fałszywe. Jeśli pseudonim zmienia to jak się postrzegasz i jak wchodzisz w relacje, to on działa - niezależnie od mechanizmu.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Ewunia_J No dobrze, ale wtedy równie dobrze możesz wybrać sobie jakiekolwiek słowo i zdecydować że ma moc. Bez numerologii, bez węzłów. Dlaczego konkretna liczba miałaby mieć znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Tomir, ta rozmowa idzie w kółko od kilku postów. Pytanie o sens numerologii to osobny wątek. Tu rozmawiamy o tym jak to stosować, nie czy stosować. Mam pytanie do Czulu i Ewunia - czy przy węźle w domu 1 jest jakiś szczególny typ wibracji imienia który wręcz szkodzi? Malgosia wspominała o przeciążeniu jedynką, ale zastanawiam się czy to jest jednostkowe czy jest w tym jakaś reguła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1791

@Wierzbina Myślę że nie ma twardej reguły, ale jest coś w stylu ostrzeżenia. Przy węźle w 1 największa pułapka to imiona które zbyt wyraźnie wzmacniają energię oddzielności - jedynka, ósemka w pewnych konfiguracjach. Nie dlatego że są złe, ale dlatego że węzeł w 1 już popycha w stronę indywiduacji i jeśli imię idzie za nim zamiast go delikatnie pociągać, możesz skończyć bardziej zamknięta niż otwarta.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Czulu Właśnie to miałam na myśli mówiąc o przeciążeniu. Czujesz się bardziej sobą, ale jednocześnie coraz bardziej oddzielona. To nie jest zdrowe samookreślenie, to raczej budowanie muru zamiast tożsamości. I to jest subtelna różnica którą trudno zauważyć na bieżąco.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, to chyba muszę po prostu spróbować na serio. Tzn. nie tylko w głowie ale zapisywać, wymawiać, wejść w to naprawdę. Tylko jak to właściwie wygląda w praktyce codziennej? Czy chodzi o to żeby się tym imieniem przedstawiać innym, czy bardziej żeby samej sobie to powtarzać?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: